fryderyk.moreau
12.03.06, 18:42
Do piątku też uważałem, że artykuł Osiatyńskiego to przesada. Dziś wiem, ze
miał całkwoitą rację.
Na marginesie Artur Zawisza, który w nagrodę za słowa o hańbie będzie tropił
nieprawidłowości w sektorze bankowym pisze o sobie, że "z zawodu jest
filzofem". Będzie wesoło.