Dodaj do ulubionych

Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi być...

    • pethate Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 14:21
      Marcinkiewicz niech lepiej wraca do szkoly.Na studniowkach calkiem niezle sobie
      radzi.Stanowisko premiera wymaga jednak innych kwalifikacji i klasy
      intelektualnej,ktorej pan M nie posiada.Rzady pisu przeradzaja sie w
      koszmar.Polska zasluzyla na lepszy los.
      • qfc Dyzma polskiej gospodarki niech wraca do czerwonej 20.03.06, 14:31
        oberzy (czyli SGH) i zajmuje sie marksizmem. Na Nobla niech sie nie napina, bo
        w Rzepie Ziemkiewicz sobie jaja robil.

        Niektorzy nazywali Balcerowicza "Mengele polskiej gospodarki". Ale Mengele
        rzeczywiscie byl naukowcem, chociaz zbrodniarzem. Balcerowicz to typowy Dyzma.
        Sprytny, zakrecil sie, stworzyl maske "geniusza" o trudnym charakterze i spora
        czesc lumpen-inteligentow w to wierzy. Coz, wystarczy sprawdzic publikacje
        Balcerowicza ne jego wlasne stronie (www.balcerowicz.pl/ksiazki.html),

        by uswiadomic sobie, ze to siano.

        Tacy profesorowie sa zmora polskich uczelni. Ale na zmiany sie nie zanosi.

        Chcialbym, zeby ktos uzasadnil na czym tenzesz geniusz Balcerowicza polega. Bo
        reforma tzw. Balcerowicza przygotowal Bank Swiatowy (podobno Sachs).
        Balcerowicz byl tylko wykonawca. (A zatem lumpen-inteligenci myla "ekonomiste"
        z "ekonomem".)
        • nowak30 Re: -- polski--łukaszenko-- 20.03.06, 14:53
          lesiowi się spodobało ,ze wszyscy mu klaszczą -nawet jak wyprzedaje
          resztkówki i postanowił mianować się(namaścić ) jedynowładnym ekonomistowładcą
          Polskim na wzór Łukaszenki (od dłuższego czasu sprawdzał skutecznośc takich
          metod).

          balcerowicza i jego klakierów wywieźć na bliski wschód -załatwią i arabów i
          żydów zanim się połapią.
          • nowak30 -- polski--łukaszenko-- 20.03.06, 14:55
            dosyć tyranizowania .
        • sasanka2411 Re: Dyzma polskiej gospodarki niech wraca do czer 20.03.06, 14:59
          Ja tez nie rozumiem geniuszu Balcerowicza
          Nie ma ludzi niezastapionych
          Niegdzie nie przeczytalam dlaczego mamy najdrozsze uslugi bankowe?
          • qfc To propaganda lumpen-inteligencji 20.03.06, 16:27
            ze Balcerowicz to geniusz....
            • uchachany I łże-opozycji... (jak nic, że łże- dostali 20.03.06, 17:55
              propozycję poparcia rozwiązania sejmu - i nie skorzystali :-)), chociaż tak się
              bożyli, że totalitaryzm idzie....)

              qfc napisał:

              > ze Balcerowicz to geniusz....
    • lech170954 Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 14:46
      Proszę o profil psychologiczny 60-letniego faceta który nosi peruczkę iudaje
      chłopczyka z bujną grzywą.Czy powierzyłbyś swoje silne nad wyraz złotówki w
      ręce takiego aroganckiego NARCYZA.
    • ali47 Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 14:48
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_140.html
      Geniusz czy pilny uczeń?

      Być może jednak Leszek Balcerowicz nie był aż tak genialny i nie odkrył niczego
      nowego. Może po prostu był pilnym uczniem i zastosował sposoby już gdzie
      indziej sprawdzone? Oto fragmenty artykułu Dariusza Witolda Kulczyńskiego,
      inżyniera kanadyjskiego. Opublikowano go w piśmie Nowy Kurier w Kanadzie, na
      przełomie maja i czerwca 1991, pt.

      Nie szukaj mnie w Argentynie, czyli nasza apokalipsa

      W latach siedemdziesiątych w Argentynie rządziła junta militar. Rządy
      pułkowników były gorąco wspierane przez Stany Zjednoczone, rzekomo z powodów
      politycznych tj. aby nie powtórzył się tam jakiś nowy Allende - marksista. Poza
      kilkudziesięcioma lub kilkuset tysiącami "disaparecidos" (tych, którzy zniknęli
      tj. osób zamordowanych w więzieniach politycznych) z Argentyny zniknęło 25
      miliardów dolarów USA - tyle właśnie wynosił dług Argentyny po
      zakończeniu "rządów pułkowników". Mimo wysiłków Alfonsina, a potem Menema, dług
      Argentyny wzrósł do 40 miliardów na skutek hiperinflacji i niemożności
      spłacenia odsetek. Dlaczego Argentyna, w latach pięćdziesiątych jeden z
      zamożniejszych krajów świata, nie była w stanie spłacić długu? Przede wszystkim
      dlatego, że w latach siedemdziesiątych stanęło mnóstwo fabryk i produkcja
      rodzima została zastąpiona importem. Zbankrutowała fabryka argentyńskiego fiata
      125, bo taniej było sprzedawać fordy i mercedesy. Na wolnym rynku wymiany walut
      w Argentynie, na skutek ogromnej podaży, dolar amerykański osiągnął bardzo
      niska cenę. Było to wynikiem bardzo wysokiego procentu bankowego (rzędu 30-40%
      w skali rocznej) na argentyńskie PESO w bankach argentyńskich. Tak wysoki
      procent uniemożliwiał firmom argentyńskim zaciąganie kredytu inwestycyjnego.
      Wysoki procent bankowy, który miał ograniczyć szalejąca inflację zamiast
      normalnej działalności inwestycyjnej i produkcyjnej pobudził zupełnie inny
      rodzaj aktywności gospodarczej. Całymi wagonami (w przenośni, oczywiście)
      przywożono do Argentyny dolary, wymieniano na PESO, wpłacano do banku, po
      pewnym czasie podejmowano wkład i zarobione odsetki, kupowano dolary i wywożono
      z Argentyny. Był to "wspaniały okres". Rynek argentyński był otwarty
      dla "inwestorów" zza granicy. W warunkach silnej recesji każdy, kto chciał
      założyć firmę w Argentynie, był witany jak przysłowiowy król. Powstało więc
      szereg firm, których jedyna działalnością była spekulacja i jej legalizacja.
      Legalizacja polegała na zwolnieniu zysku bankowego od podatku, który i tak był
      niski, oraz załatwieniu transferu zysku za granicę. Często zysk dolarowy był za
      granica wymieniany na towary, których cena wskutek wysokiej inflacji połączonej
      ze stałą wartością dolara, była w Argentynie kilkakrotnie wyższa. Zysk dolarowy
      również "inwestowano" w Argentynie, kupując za dolary nieruchomości od tych,
      którzy wiedzieli, że jak najbardziej wolnorynkowa cena dolara jest sytuacją
      sztuczną, spowodowaną przejściowo wysokim oprocentowaniem Peso. Ludzie ci
      wiedzieli, że kiedy zacznie się obniżać procent bankowy, aby umożliwić
      zaciąganie normalnych kredytów na cele inwestycyjne przez przedsiębiorstwa, to
      spadnie podaż dolara i jego cena gwałtownie wzrośnie, i wszystko się
      sprawdziło. Kiedy obniżono procent bankowy, Argentyna była
      całkowicie "odciągnięta" z dewiz, nastąpił ogromny skok wartości dolara, co w
      gospodarce tak bardzo uzależnionej od importu spowodowało z kolei
      hiperinflację. 40 miliardów dolarów długu przypomina Argentynie do dziś o
      latach siedemdziesiątych. Peso zastąpiono nową walutą Australem (Austral-
      południowy), lecz inflacja postępuje nadal. Warto zauważyć, że
      powyższy "przypadek Argentyny" wydarzył się w normalnej, niegdyś kwitnącej
      gospodarce kapitalistycznej.

      A w Polsce ...?

      Według Planu Balcerowicza cena dolara wynosi od stycznia 1990 około 10 000 zł.
      Procent bankowy wahał się od 40% do 80% rocznie w różnych okresach. Pytania,
      które chcielibyśmy postawić ministrowi finansów;

      l. Ile złotych wypłaciły polskie banki jako procent od stycznia 1990 do chwili
      obecnej? (Suma ta podzielona przez 10 000 wyznaczy górna granicę ilości
      dolarów, które Polska straciła w tym okresie i która odzwierciedli się w
      postaci wzrostu zadłużenia, wzrostu ceny dolara i wzrostu stopy inflacji po
      zakończeniu utrzymywania wysokiego procentu bankowego).

      2. Jaka będzie stopa opodatkowania zysku bankowego? (Wysoka stopa podatkowa na
      dochód bankowy z procentu mogłaby zapobiec "scenariuszowi argentyńskiemu").

      3. Jaka była kontrola graniczna (Która mogłaby ograniczyć wywóz
      dolarów "wprost" przez prymitywnych "drobnych inwestorów" lub "turystów" z
      Zachodu)? Co miało zapobiec potencjalnemu wywozowi pieniędzy? Kto mógł zarobić
      na wysokim procencie bankowym i niskim kursie dolara?

      Odpowiedź brzmi: absolutnie każdy, w praktyce ten, kto miał pieniądze.
      Najbardziej zaś zarobić mogli ci, którzy wiedzieli, że procent w bankach
      polskich w danym okresie pozostanie wysoki. Gdyby na przykład taki pan Jeffrey
      Sachs nie miał skrupułów, to przyjeżdżając do Polski i inwestując na wysoki
      procent w złotówce, a potem realizując zysk w dolarach mógłby stać się
      milionerem. Ja nie mam podstaw, żeby twierdzić, że ktoś o znanym nazwisku
      zarobił w Polsce na spekulacji walutowej, ale pytania do ministra finansów,
      które podałem powyżej pozwolą ustalić rozmiar ewentualnej straty oraz
      mechanizmy, które takiej stracie miały zapobiec.

      Scenariusz argentyński udoskonalony

      Oczywiście, nie możemy podejrzewać, żeby dr Leszek Balcerowicz, uczony z
      Harvardu, i jego jeszcze bardziej uczony kolega, prof. Jeffrey Sachs nie
      wiedzieli o "scenariuszu argentyńskim"! Oni go tylko nieco udoskonalili, aby
      rabunek Polski był szybszy i bardziej efektywny. Jak pisze p. Kulczyński, w
      Argentynie procent bankowy wahał się od 30 - 40%. W znowelizowanej metodzie
      Balcerowicz - Sachs procent ten podniesiono do 80%, a nawet więcej. Nie wiemy
      też niczego o tym, żeby istniała w Argentynie równie "poręczna" instytucja jak
      FOZZ. Dlatego dopóki nie odkryjemy jakiegoś zagranicznego pierwowzoru FOZZ, to
      będziemy uważali, że jest to oryginalny "polski" wkład do znanych gdzie indziej
      technik zorganizowanego ograbiania bezbronnych społeczeństw i krajów. W wolnym
      polskim parlamencie, przy trzecim już naszym niekomunistycznym rządzie, nie
      toczy się debata nad katastrofalnymi skutkami zastosowania Scenariusza
      argentyńskiego w warunkach polskich. Sprawy, które dla zwykłego przechodnia na
      ulicy są widoczne gołym okiem, jakoś umykają uwadze naszych posłów i senatorów.
      Zadajemy sobie pytanie: Wiedza? Zdają sobie sprawę? Czy też zajęci walką o e
      t o s nie maja o niczym pojęcia? Jako prawdziwi humaniści nie maja głowy do
      rachunków?

      Niech nam nie mówią, że nie wiedzieli

      • wet3 Re: Balcerowicz: Nie wracam do polityki. 20.03.06, 14:59
        Dzieki Bogu!!! Byloby jeszcze lepiej gdyby powiedzial: nie wracam do polityki
        oraz bankowosci. Ale z tej ostatniej trzeba go bedzie chyba sila usunac.
    • verey Casus Balcerowicz. 20.03.06, 14:58
      Przy okazji afery z min Mechem na jaw wyszla rola fundacji Case.Lista sponsorow
      tej fundacji obejmuje szereg bankow a takze liczne, nieujawnione osoby prywatne.
      P.Balcerowicz jest prezesem tej fundacji a jego zona etatowym (jedynym)
      pracownikiem.W ten sposob pieniadze z bankow plyna do gospodarstwa
      pp.Balcerowiczow w postaci tak jej pensji jak i prawdopodobnie zamowien na
      ekspertyzy-ciekawe czy komokoliwek porzebne czy tylko rodzaj "slupow".
      W ten sposob fragment "ukladu" ukazal sie oczom publicznosci.
      Jest to wiecej niz tylko konflikt interesow, ktory moze byc wylacznie
      potencjalny a i tak jest wystarczajacy abu urzednik podal sie do dymisji/zostal
      zdymisjonowany.Wiekszy bo jest tutaj autentyczny przeplyw pieniedzy - korzysc z
      sytuacji.P.Balcerowicz nie da sie zlapac z torba pieniedzy pod pacha, na to jest
      za sprytny.
      O ile uklady tego typu sa normalne pomiedzy firmami prywatnymi czy
      pozapanstwowymi, p.Balcerowicz najwyrazniej powielil sobie tamten model do
      wspomagania swojej urzedniczej kariery.Byc moze fundacja Case jest "pomostem"
      pomiedzy intersem prywatnym a zaradzaniem polskimi bankami.
      Jednak korupcja nie jest usankcjonowana forma sprawowania urzedu i wymiar
      sprawiedliwosci powinien zajac sie casusem p.Balcerowicza. Jak nie teraz to kiedy?
      • qfc Re: Casus Balcerowicz. 20.03.06, 18:59
        Zgadzam sie. Poza tym jest cala masa konferencji i sympozjow, niepotrzebnie
        sponsorowanych przez polskie firmy (z udzialem skarbu panstwa), ktore sluza
        do "przepompowywania" pieniedzy podatnikow w prywatne kieszenie. Jak Kaczor
        mowi o ukladzie to wielu sie smieje. Ja sam znam sporo konkretnych przypadkow
        jak ten uklad dziala. To jest masakra finansowa panstwa.
        • afik42 Z gory panowie dekretujecie 20.03.06, 21:53
          Fundacja, jak sama nazwa wskazuje, to instytucja do finansowania innych
          przedsiewziec a nie przedsiebiorstwo nastawione na zysk. A to ma tu znaczenie,
          o czym powinniscie dobrze wiedziec.

          Fundacja moze dzialac sensownie albo nie ale i wy tu zadnych konkretnych
          informacji za lub przeciw (przeciw znaczy sie) nie podajecie.

          Jak czytam, kontrybucje banku ktory tu rzekomo wywoluje konflikt interesu,
          wynosza 1.7% calosci dochodow fundacji. Ktore to dochody, ze przypomne, sa
          przeznaczone na "granty" na badania naukowe. Czy sie myle? Jesli tak i motyw
          zysku korporacyjnego nie istnieje - to gdzie tu konflikt interesu albo jakas
          korupcja?

          O tym czy konferencje i sympozja sa niepotrzebnie sponsorowane przez polskie
          firmy rozstrzygaja: 1) same te firmy 2) tresc i jakosc tych sympozjow - kazdego
          z osobna.

          Nietrudno zatem sie zorientowac, "gfc", ze uprawiasz tu nader podejrzanej
          proweniencji retoryke ekonomiczna, pachnaca mi tu demagogia. Taka krytka moze
          byc prawdziwa ale wymaga dokladnej i szczegolowej analizy "case by case". Bez
          tego - jest to... no juz powiedzialem.
          • qfc To co sie czepiacie Kulczyka. On nie ma prawie nic 21.03.06, 11:26
            ... tylko fundacja.
            • afik42 Kto sie czepia Kulczyka? 21.03.06, 15:14
              I co, z fundacji zyje? Czy raczej do fundacji odpala swoje kieszonkowe?
              • qfc Absolutnie Kulczyk zyje z fundacji, i prosze nie.. 21.03.06, 17:27
                ...robic insynuacji. A kto sie go czepia? Cala teraz chyba balcerowiczowska
                Polska.
    • jerzy.kosecki Re: Panie Profesorze, ma Pan rację ! 20.03.06, 15:14
      Dla Polaków można coś zrobi. Z Polakami.....nigdy !
      • marekmarek44 Re: Panie Profesorze, ma Pan rację ! 20.03.06, 15:21
        Yes,yes,yesss!!!
    • australopitecus Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 15:24
      Trzeba byc wyjatkowym gnojem zeby cos takiego napisac.
      • jerzy.kosecki Re: masz racje prof. Balcerowicz to wyjatek wśród 20.03.06, 15:58
        gojów. Dlatego powinniśmy Go pielęgnować.
        • wet3 Re: masz racje prof. Balcerowicz to wyjatek wśród 20.03.06, 17:30
          jerzy.kosecki napisał:

          > gojów. Dlatego powinniśmy Go pielęgnować.


          Panie Kosecki! Jaki to wyjatek wsrod gojow?! A ja zawsze myslalem, ze prawdziwe
          imie i nazwisko p.Ballcerowicza jest: Aaron Buchholz!
    • unicef123 Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 16:05
      zarozumiałość tego lumpen -sssssssskarbnika sięgnęła zenitu.
      A swoją drogą myślę ,że ma nadciśnienie !
      Ojedź póki jeszcze możesz sam!!!!!!!!
    • wojtek2784 Re: Balcerowicz - klasyczny "przebieraniec" ... 20.03.06, 16:08
      Jeżeli człowiek dorosły i wykształcony przechodzi od marksizmu-leninizmu do
      wolno rynkowego kapitalizmu to jest, albo wariat , albo cynik , albo
      hochsztapler.
      To się zdarzyło paru polskim cwaniakom , ale to nie może być traktowane jako
      iluminacja pod wpływem nagłego powrotu rozumu.
      To są obrzydliwe kameleony które sprzedały Polskę i uczyniły z niej niewolnicę
      cudzą.
    • duk123 Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 16:17
      Bronmy Szczuki - List otwarty do Przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji www.dostepne.info/szczuka
      +

      Balcerowicz musi zostać! gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/0,55102.html i www.balcerowiczmusizostac.pl/index.php?podstr=list
    • dc99 Śmieszny bufon 20.03.06, 16:21
      > Mam nadzieję, że członkowie Komisji Nadzoru Bankowego będą się kierować po
      > prostu mandatem prawnym, który jest jasny, a nie będą wykonywać zewnętrzne
      > dyspozycje. Komisja Nadzoru Bankowego ze swej istoty musi być niezależna w tym
      > sensie, że jej członkowie muszą patrzeć na to co prawo mówi i w świetle prawa
      > rozstrzygać.

      Zapewne jednym z przejawów niezależności jest branie pieniędzy od podmiotów
      które rzekomo się nadzoruje? A rodzinka zatrudniona w tych podmiotach to na
      pewno tajni agenci tropiący od wewnątrz nieprawidłowości?

      Poza tym Panie Profesorze, czy to wypada mężczyźnie nazywać żonę "mandatem", w
      dodatku "prawnym"?
    • japoeta1 Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 20.03.06, 16:24
      Od kilkunastu lat Balcerowicz przoduje w rankingach najmniej popularnych
      polityków: zmieniali się tylko ci, którzy z nim sąsiadowali: raz Lech Wałęsa,
      raz Józef Oleksy. Społeczeństwo postrzega byłego potrójnego wicepremiera przez
      pryzmat pieniędzy, które wyjęto mu z kieszeni w pierwszych latach transformacji
      ustrojowej. Balcerowicz był autorem "popiwku", podatku od ponadnormatywnych
      wynagrodzeń, który wprawdzie zdusił inflację, ale przyczynił się do zubożenia
      społeczeństwa. Za jego reformy sklepy wypełniły się towarami, rozwinął się
      handel uliczny (z łóżek polowych i "szczęk"), a narodowa waluta została
      ustabilizowana i stała się wymienialna, ale w 1990 r. płace realne według GUS
      spadły w stosunku do roku poprzedniego o 23,9 proc., zaś produkcja - o 24,2
      proc. Po pierwszym roku reformy bezrobocie sięgnęło 1,1 mln, po drugim już 2,2 mln.
      • michal.krupa LumpenMichta czyli Galba 20.03.06, 16:50
        Robi krecią robotę PiS. I dobrze, ośmiesza tylko ich metody i działania.
        Jak PiS ma takich fanatyków to długo nie pociągnie. Howk.
    • przyjdziewalec Galba trafil w sedno 20.03.06, 16:57
      galba napisał:

      > A ja przysiągłbym, że lumpen-profesor powiedział "patrzałem".

      Patrzalem, patrzylem... galba nie usyszol jeno co B pedziol: "NIZALYRZNY".
      Galba - czyj duch!
      • qfc Re: Galba trafil w sedno 20.03.06, 17:05
        A ja myslalem, ze Balcerowicz powiedzial "luknolem".
    • kurtho Niech żyje Balcerowicz! 20.03.06, 17:49
      Kołtuństwu: na pohybel!
      • qfc Niech zyje Dyzma. Oczywsicie, ze kazdemu... 20.03.06, 18:45
        sie dobrze zyczy. Tylko po co bzdury pisac.
    • aby Ocena Balcerowicza bez kadzidła i wazeliny 20.03.06, 21:58
      "Balcerowica kontra Balcerowicz" Jana Pińskiego i Krzysztofa Trębskiego we
      Wprost (tak!) pozwala ocenić jak, niestety, marny jest warsztat piszących na ten
      temat dziennikarzy Gazety Wyborczej.
      www.wprost.pl/ar/?O=87782
    • london22 Wracają dawne czasy 21.03.06, 00:23
      Jakie ugrzeczniony wywiad - jak z głebokiego PRL-u. Pan Balcerowicz jak zwykle
      mówi frazesy o praworządności, unikając konkretów. A nawet nie musi ich
      specjalnie unikać,bo Pani redaktor mile łechce jego próżność. Zadziwiające jest
      to, co stało sie z Gazetą Wyborczą - współczesna Trybuna Ludu. Panie
      Balcerowicz - panu już dziękujemy.
    • prawieemeryt Re: Balcerowicz: Komisja Nadzoru Bankowego musi b 21.03.06, 06:55
      Jak dla niejakiego garby Balcerowicz to lumpenprofesor ty czym jest on sam?
      Strach sie bać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka