Dodaj do ulubionych

TK broni praw korporacji adwokackiej

    • neiden Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 02:41
      to jest fakt.w chwili obecnej polskiego obywatela nie stac na
      sprawiedliwosc.ze wzgledu ze nie stac go na adwokata.polski kodeks prawny jest
      taki ze nikt nie wie co sie dzieje i kto ma racje.ziobro powinien
      zmienic,udoskonalic,kodeks w polsce.czy ktos w polsce mysli ze ten kodeks jest
      dobry,napiszcie o tym w gazecie.
    • helmut1 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 02:45
      szkoda bo robiło sie normalnie, mogli zostać najlepsi a tak zostaną dzieci
      prawników i dalej ludzie będą się przykuwać przed radami adwokackimi protestując
      w ten sposób na brak kompetencji albo na brak elementarnych zasad
      przyzwoitości. Co do jakości pomocy prawnej, to tylko w Polsce jest możliwe żeby
      ogranicznie konkurencji wpłyneło na polepszenie tej jakości i ceny usługi,
      podobną retorykę stosują już tylko chyba w Korei, nie lubię jak ktoś robi ze
      mnie wała i wmawia i takie pierdoły, kto tu jest kretynem ludzie którzy słuchają
      TK czy TK? i na miłość boską nie przyrównujcie prawnika do lekarza
      • sam_sob Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 07:14
        Że "T(en) (K)ruk krukowi oka nie wykole było wiadome od początku". Tak jak
        konstytucyjne jest okradanie przez nich państwa z powodu niepłacenia podatków w
        imię "przyzwoitości" Pana Rymarza.
    • ksks3 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 07:18
      Ale granda.
      Ludzie robiący w "sprawiedliwości" pokazali jak się pilnuje swoich interesów.
      • zbig72 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 07:29
        kilku moich znajomych robi "doradztwo prawne", szczególnie w sprawach
        administracyjnych - taniej i niejednokrotnie lepiej od radców

        pobrali kredyty, wynajęli pomieszczenia, zarejestrowali działalność i co
        teraz???

        chory kraj - raz wolno, za rok nie a ludzie płacą za zabawy prawem i oobronę
        interesów korporacji...
    • darl jedna mafia 20.04.06, 07:23
      jedna mafia
    • zbyniek4914 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 07:27
      To przypomina czasy rządów stalinowskich,kiedy to człówiek oskarżony o coś
      musiał mieć adwokata z urzędu.Mnie się wydaje że czas już tych dziadów
      rozpędzić.To jest jeszcze stara nomenklatura komunistyczna.
    • kapitan_stopczyk Trybunał Konstytucyjny to TEŻ prawnicy !!!!! 20.04.06, 07:31
      Też mają córki, synów, bratanków czy innych pociotków, którzy skończyli studia
      i chcą sobie otworzyć przynoszące złote góry kancelarie prawnicze.
      I co? TK ma podciąć gałąź na której siedzi?
    • palestrina2005 Kolesiostwo górą !!!!!!!!!!!!!!! 20.04.06, 07:33
      Tak to jest jak prawnicy wypowiadają się na temat praw własnych kolesiów.
      Członkowie TK nie muszą oczywiście martwić się o egzaminy korporacyjne swoich
      potomków, wnuków, bratanków itd. Z takimi nazwiskami egzaminy mają w kieszeni i
      tradycja rodzinna jest niezagrożona.
      Po co jedank robić konkurencję swojej rodzince ? Po co dopuszczać do zawodu
      prawników jakiś zdolnych wieśniaków, którzy nie mają powiązań z rodzinami
      prawniczymi lub odpowiednich znajomości i będą robić konkurencję która obniży
      cenę usług ? Lepiej niech zostanie tak jak jest a rodzinki prawnicze nie
      trzepią wielką kasę, a przeciętni ludzie niech płacą kue kasy za kiepskie
      usługi i układziki.
      Brawo TK !!!!!!!!!!!!! Kolesiostwo zwyciężyło !!!!!!!!!!!
      • kapitan_stopczyk Dodajmy: prawo coraz bardziej skomplikowane.... 20.04.06, 07:41
        ...coraz bardziej niespójne itd.
        I oczywiście tworzone przez prawników, którzy dbają w ten sposób o to, żeby im
        na chlebuś nigdy nie zabrakło.
        Paranoja.
        I nie ma szans, żeby coś w tym syfie zmienić.
    • mamgotamgo Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 07:59
      curva mać. Rozumiem, że kobieta nie może być księdzem, bo nie może, bo takie są
      zasady gry Kościoła Katolickiego, ale żeby adept do zawodu adwokata po
      skończonych studiach nie mógł być adwokatem, bo nie należy do rodziny
      adwokackiej jest absurdem. Miałem kiedyś adwokata, który okazał się po prostu
      dupą wołową. Niczego nie załatwił, choć wszystko wydawało się proste. Załuję.
      Bo gdybym ja to wziął w swoje ręce, to jednak coś by z tego wyszło. Niestety ja
      w swoje ręce biorę to, co każdy mężczyzna bierze idąc do łazienki. Zresztą nie
      była to moja sprawa. Występowałem jako czynnik społeczny. W tej chwili ów
      adwokat zajmuje jakieś wysokie stanowiska po stronie prawicy. Niech mu tam! W
      zawodzie liczy się talent i kompetencje. Nie pochodzenie czy środowisko.
    • bjkor Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 08:15
      nie wiem jak to osądzać ale jedno jest pewne. Nie powinno być ograniczeń korporacyjnych. Ale podstawa jest to że obecnie rządzący nie są przygotowani do niczego. przecierz ta ustawa z przedroku była "chluba" Gosiewskiego i jak zwykle jest to bubel prawny czy chcemy tego czy nie.
      Po prostu mnie to wkur..... JEŻELI JA ZROBIĘ BŁĄD W PRACY TO MI NIE WYPŁACAJA PREMII ALBO INACZEJ KARZĄ A NASZYCH POSŁÓW TO GÓWNO OBCHODZI przecierz ONI u nas pracują rto my im płacimy.
    • rm429 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 08:23
      Korporacja adwokacka to kolejna mafia w kraju. To wlaśnie oni pokazują na czym
      polega nepotyzm. Nie dziwię się wyrokowi TK, bo to przecież też wyrosła z tego
      gniazda grupa. Każdy gnój można zasypać kwiatkami, tylko czy nie będzie
      śmierdział.
    • kazujaman666 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 08:36
      Jestem studentem Wydziału Prawa i Administracji i co nieco o tym temacie wiem.
      Wydaje mi się że do każdego zawodu powinien być wolny dostęp w tym również do
      zawodów prawniczych. Oczywiście ludzie powinni być wykształceni po studiach
      prawniczych aby być kompetentni. Lecz moim zdaniem egzamin powinien być w pełni
      państwowy gdyż do tej pory było tak że ludzie np: z Krakowa załatwiają sobie
      możliwość odbycia Aplikacji w Rzeszowie gdyż nie mają w rodzinie adwokata czy
      sędziego. Tak więc trzeba liberalizować ten zawód co pociągnie za sobą tańsze
      usługi prawne. Nie może być tak aby na Aplikację dostawali się ludzie którzy
      mają znajomości raczej liczy się tu wiedza i o to trzeba zadbać.
      • krwawy.zenek rozsądny głos 20.04.06, 09:26
        Nic nie stoi na przeszkodzie gruntownej nawet reformie. Warunek: przepisy muszą
        być zgodne z Konstytucją, a przepisy ustawy Gosiewskiego nie były, co stwierdził
        TK, bo stwierdzić musiał.
        Mnie się podoba system niemiecki, może to by było rozwiązanie?
    • piotr.marcinkowski Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 09:24
      Niech wszyscy na forum, ktorzy uznaja zasadniczo wyrok TK za racjonalny,
      wytlumacza mi dlaczego egzamin na doradce podatkowego (tez zawod zaufania
      publicznego, doradcy maja wlasny samorzad) moze byc panstwowy (doradcy tego nie
      kwestionuja), a egzamin adwokacki juz nie, tylko korporacyjny?
      • krwawy.zenek Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 09:32
        Egzamin na aplikację adwokacką też ma być państwowy. Aplikacji doradcy
        podatkowego nie ma. Ot co. Mylisz egzamin na aplikację z egzaminem końcowym.

        • piotr.marcinkowski Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 10:20
          Moje pytanie dotyczylo wlasnie egzaminu koncowego adwokackiego – będzie
          korporacyjny, bo TK uznał za sprzeczne z konstytucja upaństwowienie egzaminów
          dopuszczających do zawodu. U doradcow oczywiście jest jeden – państwowy - pytam
          wiec czy jest niekonstytucyjny, czy tez adwokaci mogą liczyc i domagac się
          wiecej?
          • fiordilligi Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 10:52
            Odpowiedź brzmi: adwokaci mogą domagać się więcej, mogą naciągać konstytucję
            poprzez przychylne do tego zawodu nastawienie trybunału. Teraz adwokaci poczują
            się bezkarni i obawiam się, że to nie posłuży normalizacji rynku a wręcz
            przeciwnie.
            • monte83 leczcie kompleksy w inny sposob. 20.04.06, 12:08
              ludzie, ja tam nie mam prawnikow rodzicow ale moge isc na silownie, pobiegac,
              obejrzec dobry film w kinie, porozmawiac ze znajmymi czy spotkac sie z
              dziewczyna- taki mam sposob na relaks.
              a wy?czy tylko potraficie obrazac? to ile juz wylaliscie pomyi na adwokatow,
              obrzuciliscie lajnem trybunal. co wy myslicie? pomyslcie do czego prowadzi
              retoryka kaczynskiego?

              ja ciesze sie z tego wyroku. postawny na przyzwoitosc a nie upanstwowienia.
              do tego trzeba dazyc bo obecny system nie jest doskonaly.
              • piotr.marcinkowski Re: leczcie kompleksy w inny sposob. 20.04.06, 12:22
                Kiedy obrazilem adwokatow?
                • monte83 Re: leczcie kompleksy w inny sposob. 20.04.06, 16:55
                  rzeczywiscie, nie natrafilem na Twoj post, w ktorym bys ich obrazal- wiec
                  przepraszam Ciebie za to, jesli poczules sie urazony.
                  co do tego obrazania- nie mialem na mysli Ciebie ale paru innych internautow.
                  pozdr.
              • fiordilligi Re: leczcie kompleksy w inny sposob. 20.04.06, 15:24
                Taaaa, no to mamy adwokata wszystkich adwokatów, który broni ich dobrego
                imienia i przestrzega przed rzekomo ogromnym obrażaniem całej adwokatury czytaj
                świętej krowy. Bez przesady. Adwokaci jak dobrzy, sami się obronią .
                • monte83 o kulturze. 20.04.06, 17:00
                  wiesz, to nie jest kwestia tego czy ktos jest dobrym albo zlym adwokatem-
                  wydaje mi sie, ze adwokaci na tym forum za duzo nie wypisuja.
                  a wiesz dlaczego?
                  bo styl prowadzenia rozmowy m.in. przez Ciebie- to Twoje piekne "taaaaaa"-
                  sprowadza dyskusje nad zmianami dot.zawodu adwokata etc. do ulicznej pyskowki.
                  wiesz , wtedy kiedy moze byles mlody- nie wiem ile masz lat- adwokaci pomagali
                  wielu ludziom, bronili ich niekiedy ryzykujac zycie swoje i bliskich a do tego
                  nie wyslugiwali sie komuchom- ale PiS chyba tego nie umie uszanowac i w tym
                  problem- bo zamiast stawiac takie wymagania, zeby adwoaktem zostawal przyzwoity
                  czlowiek PiS chce upartyjnienia wg mnie a napewno upanstwowienia. a ja mowie-
                  im mniej Panstwa tym lepiej.

                  zas obelge z Twoich ust, ze oto znalazl sie adwokat adwokatow moge potraktowac
                  jako nobilitacje- zwazywszy na to co zrobili dla Polski.
                  • fiordilligi Re: o kulturze. 20.04.06, 19:46
                    Wiesz, nie nazwałabym tego obelgą. Przepraszam, jeśli poczułes się urażony.
                    Zasług adwokatury nie umniejszam. Po prostu uważam, ze przesadzasz z tym
                    mówieniem o obelgach i obrażaniu - to takie ucinanie dyskusji, a uderzyłes w
                    ton obrońcy wszelkich uciśnionych, kiedy raczej takimi nie sa i obronią sie
                    sami co wczoraj udowodnili. Ja nikogo nie obrażam. Niestety w swojej pracy
                    zawodowej nie spotkałam jedynie szlachetnych adwokatów, wręcz przeciwnie.
                    Dwudziestolecie miedzywojenne to historia, czasy socjalizmu na szczęście takze.
                    My tutaj mówimy o problemie, który istotnie się pojawił od lat 90 tych i nie są
                    to niewątpliwe zasługi adwokatury w krzewieniu polskości i patriotyzmu, bo to
                    chyba nie podlega żadnej kontrowersji .Nie oszukujmy się, ale obecna adwokatura
                    do pięt nie dorasta swojemu historycznemu pierwowzorowi.
                    Jestem za wymaganiami merytorycznymi - nie oczekuję, że będzie łatwo się
                    dostać, przejść i ukończyć. Nie obstaję za żadną partią polityczną, bo w żadną
                    nie wierze i zadnej nie ufam.
                    Z orzeczeniem Trybunału w znacznej cześci się zgadzam bo ustawa jaka była,
                    każdy wie. Ale to wszystko pokazuje, ile warte jest prawo w naszym kraju.

                    Jestem młoda, ale mam dwoje dzieci i wczoraj poczułam się stara i zmęczona.
                    Chciałabym skorzystac z ukończonej aplikacji sądowej, bo wiele mnie kosztowała
                    wysiłku. W grudniu dostałam się na adwokacką i życzyłabym sobie chociażby
                    aplikacji uzupełniajacej a nie kolejnych trzech lat w istocie niepotrzebnych
                    nauk tego, czego się już nauczyłam. Liczyłam na wpis na liste po latach
                    praktyki, bo alez i owszem chciałam skorzystac z przyzwolenia prawa.
                    Od wczoraj wszystko sie zachwiało, bo po prostu niestabilnośc prawa pozwoliła
                    mi poczuć się oszukaną.
                    Boję się teraz sytuacji która nastąpi. Zapanuje bałagan i ogólne przepychanki.
                    Pis bedzie chciał postawic na swoim za wszelką cenę a adwokaci jednak będą
                    wracać do starego systemu. Nie przyczyni się to do napisania dobrej ustawy.
                    Przepraszam jeśli poczułeś się urażony, ale doprawdy nie takie były moje
                    intencje/. Prosze spójrz też ze strony osoby wychowującej w pojedynkę dwójkę
                    dzieci, która ciężko pracując siłą rzeczy liczyła na stanowione prawo i obawia
                    się każdego nastepnego, które je zastąpi.
                    • monte83 Re: o kulturze. 20.04.06, 20:28
                      rozumiem,
                      wiesz- rozumiem bo sam bylem w takim polozeniu jak jedno z Twoich dzieci.
                      wiem, ze jest zle- korupcja, korupcja jest doslownie wszedzie. a jednak nie
                      krytykuje wcale tego systemu, zeby dzieci po rodzicach przejmowaly toge.
                      niketorzy podaja jako poparcie tej tezy chociazby fakt, ze ksiegozbior nie
                      zostanie jakos rozdany.
                      ale do rzeczy- ja spotkalem sie z prawnikami,ktorzy przejeli praktyke po ojcu
                      czy matce- i musze przyznac, ze sa to ludzie przyzwoici choc niestety juz po
                      50.
                      jacy beda mlodzi? czy beda walczyc o kazde 100zlotych? do czego beda w stanie
                      sie posunac?
                      piszesz o aplikacji sądowej- owszem, doceniam ale tak sie zastanawiam i jednak
                      mysle, ze zarowno aplikacja sądowa jak i prokuratorska maja inną specyfikę
                      nizli choćby adwokacka- pamietaj, adwokat ma bronic za wszelka cene- w
                      granicach prawa- nie ma zadnego wybierania.
                      ja piszac o obrazaniu nie ucinam dyskusji- chce, zeby to byla dyskusja a nie
                      zwykla pyskowka.
                      czas powaznie rozmawiac- bo i ten wczesniejszy i ten z ustawy system jest zly-
                      czas stawiac na przyzwoitosc a nie na testy czy PiSowskie legitymacje.
                      juz na koniec- wydaje mi sie, ze powinno byc tak, ze egz robi palestra ale juz
                      ten koncowy jest organizowany przez panstwo.
                      • fiordilligi Re: o kulturze. 20.04.06, 21:24
                        Dlatego pomimo ukończonej aplikacji sądowej zdawałam na aplikację adwokacką.
                        Dlatego, ze przez cztery lata pracowałam w spółce reprezentując ją przed sądami
                        i lepiej widze się jako pełnomocnik niż sędzia - to mój świadomy wybór.Dlatego,
                        że chciałam udowodnic, że do adwokatury chce świadomie startować, ale zrozum
                        mnie że nie chcę robić tej aplikacji całej, od samego poczatku - realnie nie ma
                        takiej potrzeby. Egzamin sędziowski powinien jednak dawać przynajmniej prawo do
                        odbycia aplikacji w formie uzupełniajacej - wszak to są trzy lata z życia moich
                        dzieci, strasznie długo. Liczyłam na uratowanie domowego budżetu - to też
                        kwestia zasadnicza, nie ukrywam. I frustracja niewatpliwie i mnie dopadła, bo
                        wspominając ustny egzamin sędziowski zdawany przez siedem godzin, który
                        zakończył się dla mnie koniecznością rekonwalescencji myslę, ze jednak powinna
                        być jakaś normalność i cieszyłam się, ze wywalczyłam sobie przynajmniej tyle,
                        że powinnam być uznawana za osobe z nieco wyższymi kwalifikacjami niz osoba
                        bezpośrednio po studiach, chociaż wcale nie musi się to równać automatycznemu
                        wpisowi na liste, wcale nie. Wystarczył jedynie kompromis .

                        Czuję się rozczarowana, bo dla mnie ostatnie lata włacznie z urodzeniem i
                        wychowaniem dzieci były katorżniczą pracą i żal mi utraconych nadziei.
                        • monte83 Re: o kulturze. 20.04.06, 21:28
                          rozumiem.
                          na tym wlasnie polega dramat wnaszym kraju. niestety, PiS wpadl na swietny
                          pomysl, jak to latwo zgarnac troche glosow.
                          co do "aplikacji uzupelniajacej"- w sumie mozna wydaje sie to rozsadnym
                          rozwiazaniem.

                          3mam kciuki, zeby sie udalo:).
                          • fiordilligi Re: o kulturze. 20.04.06, 21:32
                            Rownież oczekuję słusznej i dobrej ustawy ( i nie tylko tej), czego wszystkim
                            życzę ;-)
                            pozdrawiam
                            Dagmara
    • devilkind wysoka jakość usług ??!?!?! 20.04.06, 09:43
      ci co mieli do czynienia z tymi "prawymi" adwokatami i radcami wiedzą jaka jest ich wysoka jakość obsługi ;) tzn. wyciągnąć (wyciągać tak długo jak się da) kasę i nic nie robić, a sprawy załatwiają aplikanci ;) W większości przypadków z którymi ja miałem do czynienia, panowie adwokaci i radcy prawni prezentowali taki właśnie tryb działania, zaś ich wiedza była na niewysokim poziomie....gdzieś dzwoni..ale gdzie ????? ale płać pan ..... :)))) "wysoka jakość" śmieszny ten pan...
      • monte83 Re: wysoka jakość usług ??!?!?! 20.04.06, 12:09
        tak, akurat widze, ze kazdy adwokat ma po 3 aplikantow- niezle glupoty gadasz-
        i wiesz co? kultura nie pozwala mi Ciebie wlasciewie nazwac.
        poza tym musisz wiedziec, ze nie kazdy adwokat to partacz- bo takim tokiem
        myslenia moge napisac, ze kazdy internauta to pedofil.
    • truten.zenobi jakosc pracy polskich prawników... 20.04.06, 09:53
      przynajmniej by sie nie osmieszali!!!
      rok więzienia przez pomyłkę? totak z wiadomosć z dzisiejszego dnie by nie
      szukac daleko:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3293051.html
      dodajmy jesze ze nigdy nie słyszałem żeby jakikolwiek prawnik ponosił koszy
      swoich ewidentnych błedów i pomyłek...
    • hendaye Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 10:22
      to ja mam pytanie:
      dlaczego osoba po egzaminie sedziowskim moze w pare tygodni po egzaminie, jako
      juz asesor, skazac kogos np. na 10 lat pudla za gwalt, a nie moze wpisac sie na
      liste adwokatow i byc pelnomocnikiem w sprawie o 100 PLN odszkodowania?
      H
    • bratek40 Re: TK broni praw adwokatów... 20.04.06, 10:38
      to jest czysta kpina. Adwokaci biora forse na prawo i lewo ale przed kasami
      fiskalnymi obroniono ich. A taka kosmetyczka czy w zakładzie fryzjerskim musi
      byc kasa fiskalna bez tego nie mozesz otworzyc działalnosci. To co to ma
      znaczyc , zyjemy w panstwie prawa czy BEZPRAWIA. Niedopuszczanie nowych adeptów
      sztuki adwokackiej do pracy powoduje monopol na MAFIE W KANCELARIACH. Na
      zachodzie na jednego prawnika (adwokata) przypad 300 osób i on swietnie sobie
      prosperuje. U NAS NA JEDNEGO ADWOKATA MUSI BYC 1600 DO 2000 OSÓB (A NAWET
      WIECEJ) BO PRZECIEZ ONI MUSZA ŹDZIERAC Z LUDZI ZA BYLE PORADE I DOBRZE SIE
      MAJA. WSTYDZCIE SIE. JEDNAK I WAS DOPADNIE COŚŚŚŚŚŚ
    • fiordilligi Niekonsekwencja 20.04.06, 10:58
      Egzamin na aplikacje będzie państwowy a kończący ją zawodowy wyłącznie
      korporacyjny i całkowicie pod nadzorem korporacji. Zatem nasuwa mi się
      scenariusz z grubsza przerażający: ludzie niechciani przez korporację dostaną
      się z zamiarem zostania adwokatami, a nastepnie po prostu nie zdadzą egzaminu
      zawodowego, bo o tym zadecyduje korporacja. W istocie adwokaci i tak uzyskają
      kontrolę nad liczebnością członków palestry, wystarczy po prostu oblać
      aplikantów i tylez problemu z głowy. I tak bedzie.
      • piotr.marcinkowski Re: Niekonsekwencja 20.04.06, 11:32
        Blokada moze byc jeszcze wczesniej, zdasz na aplikacje, ale nie bedziesz mogl
        jej odbywac, bo nie bedzie kancelarii zainteresownych przyjeciem, szkoleniem
        aplikantow, szczegolnie w hermetycznym srodowisku mniejszych miast i miasteczek
        • fiordilligi Re: Niekonsekwencja 20.04.06, 13:41
          Już tak jest, jestem tego przykładem. Nie składałam wniosku o wpis na listę
          aplikantów ponieważ nie mogłam znaleźć patrona, pani w ORA nic nie wiedziała i
          nic nie rokowało, ze będzie wiedzieć. No i tak to mniej więcej wyglądało
          • muszalik20051973 Re: Niekonsekwencja 22.04.06, 22:54
            Jak widać Pani się nie chciało pochodzić po kancelariach, popracować w trakcie
            studiów na praktykach, uczstniczyć w konkursach krasomówczych. Zawyczaj ORA to
            więcej niż województwo, średnio plus/minus minimum 90 adwokatów. I żaden
            naprawdę żaden nie chiał pani na aplikacji? naprawe żaden? Nie chce się w to
            wierzyć.
    • zetisnotdead byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 11:23
      mysle ze sprawa z otwarciem zawodow nie jest przegrana. jesli przeczytac
      orzeczenie wyraznie, tk jej nie wcale zamknal, tylko powiedzial sejmowi co
      trzeba zrobic, rzeby bylo lege artis. mam nadzieje ze PIS zamiast sie obrazac
      dostrzeze to i znowelizuje ustawa zgodnie z 'wytycznymi'.

      1. tk nie powiedzial, ze 5 letni staz konieczny do zdawania egzaminu koncowego
      jest sprzeczny z konstytucja, ale ze ogolny zapis 'stosowanie / tworzenie
      prawa' narusza zasady poprawnej legislacji. wystarczy wiec w ustawie napisac,
      ze egzamin koncowy moga zdawac osoby zatrudnine przez 5 lat w kancelarii radcy
      lub adwokata w charakterze prawnika lub asystenta, itp

      2. tk nie podwazyl jako takiej zasady, ze egzamin koncowy moze byc
      przeprowadzany przez ministerstwo. powiedzial jedynie, ze wplyw korporacji na
      ten egzamin musi umozliwiac wykonywanie pieczy nad zawodem. byc moze wystarczy
      zatem zwiekszyc uprawnienia adwokatow w ramach egzaminu ministerialnego (wiecej
      czlonkow, ukladanie czesci pytac, wylaczne prawo do ukladania pytan re etyka,
      itp.)

      3. tk nie zakwestionowal jako takiej zasady migracji miedzy zawodami, wskazal,
      ze osoba ktora zdala egzamin inny niz adwokacki powinna miec praktyke. jaka?
      moze wystarczy dopisac, ze praktyke w kancelarii , sadzie, itp. chodzi o to
      zeby ktos zdal pietnascie lat temu prokuratorski a potem pracowal w kiosku nie
      mogl sie wpisac, co jest przeciez zasadne.

      to tyle.
      • kaczy.pisiorek Re: byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 11:33
        zetisnotdead napisał:

        > mysle ze sprawa z otwarciem zawodow nie jest przegrana. jesli przeczytac
        > orzeczenie wyraznie, tk jej nie wcale zamknal, tylko powiedzial sejmowi co
        > trzeba zrobic, rzeby bylo lege artis. mam nadzieje ze PIS zamiast sie obrazac
        > dostrzeze to i znowelizuje ustawa zgodnie z 'wytycznymi'.

        Do końca roku sejm ma ważniejsze problemy - kiełbasę wyborczą będą rozdawać
        później, teraz kaczki są zaabsorobowane zupełnie czymś innym.

        > 1. tk nie powiedzial, ze 5 letni staz konieczny do zdawania egzaminu koncowego
        > jest sprzeczny z konstytucja, ale ze ogolny zapis 'stosowanie / tworzenie
        > prawa' narusza zasady poprawnej legislacji. wystarczy wiec w ustawie napisac,
        > ze egzamin koncowy moga zdawac osoby zatrudnine przez 5 lat w kancelarii radcy
        > lub adwokata w charakterze prawnika lub asystenta, itp

        Nie. Pozaaplikacyjna droga do zawodu powinna być zamknięta, chyba że - tak jak
        do tej pory - dostępna dla ludzi mogących wykazać się dorobkiem naukowym.

        > 2. tk nie podwazyl jako takiej zasady, ze egzamin koncowy moze byc
        > przeprowadzany przez ministerstwo. powiedzial jedynie, ze wplyw korporacji na
        > ten egzamin musi umozliwiac wykonywanie pieczy nad zawodem. byc moze wystarczy
        > zatem zwiekszyc uprawnienia adwokatow w ramach egzaminu ministerialnego (wiecej
        > czlonkow, ukladanie czesci pytac, wylaczne prawo do ukladania pytan re etyka,
        > itp.)

        Nie. Egzamin powinna przeprowadzać korporacja, co najwyżej w komisji powinni
        zasiadać w charakterze obserwatorów sędziowie lub prokuratorzy ale nie urzędasy
        z ministerstwa nie mający pojęcia o wykonywaniu zawodu adwokata.

        > 3. tk nie zakwestionowal jako takiej zasady migracji miedzy zawodami, wskazal,
        > ze osoba ktora zdala egzamin inny niz adwokacki powinna miec praktyke. jaka?
        > moze wystarczy dopisac, ze praktyke w kancelarii , sadzie, itp. chodzi o to
        > zeby ktos zdal pietnascie lat temu prokuratorski a potem pracowal w kiosku nie
        > mogl sie wpisac, co jest przeciez zasadne.

        Ależ tak było do tej pory - sędzia czy prokurator, po określonym czasie
        wykonywania zawodu - mógł zostać wpisany na listę adwokatów. Ograniczono
        możliwość przenoszenia się egzaminowanych aplikantów sądowych i prokuratorskich,
        co jest bardzo słuszne - wyeliminowano zawczasu patologię zdawania na darmową i
        łatwą aplikację prokuratorską po to, żeby wpisać się od razu do adwokatury.

        Młodzi zdolni mogą nadal świadczyć pomoc prawną - było to możliwe i pod rządami
        nie znowelizowanej ustawy.
        • zetisnotdead Re: byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 11:41
          czy Twoje 'nie' to prywatne zdanie czy stanowisko tk? czy trybynal
          zakwestionowal pozaaplikacyjna droge do zawodu tak jak napisales w poscie czy
          jedynie niepoprawna legislacje? byc moze jest tak jak mowisz, nie czytalem
          uzasadnienia, ale z samej tresci wyroku dostepnej na stronie tk nie wynika to,
          o czym piszesz.
          • kaczy.pisiorek Re: byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 11:51
            zetisnotdead napisał:

            > czy Twoje 'nie' to prywatne zdanie czy stanowisko tk?

            To jest moje prywatne zdanie

            > czy trybynal
            > zakwestionowal pozaaplikacyjna droge do zawodu tak jak napisales w poscie czy
            > jedynie niepoprawna legislacje? byc moze jest tak jak mowisz, nie czytalem
            > uzasadnienia, ale z samej tresci wyroku dostepnej na stronie tk nie wynika to,
            > o czym piszesz.

            Zakwestionował niepoprawną legislację i niejasność tego przepisu. Skoro jednak
            TK nie zakwestionował trybu naboru na aplikację nie widzę sensu utrzymywania
            możliwości wchodzenia do zawodu np. po pięciu latach pracy w kancelarii. Nie
            sądzę, żeby ktoś chciał kruszyć kopie o utrzymanie akurat tych zapisów.
            • zetisnotdead Re: byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 12:03
              wybacz, ale - z calym szacunkiem dla Twojej wiedzy i osobistych przekonan - to
              ze Ty nie widzisz sensu mozliwosci zdania egzaminu koncowego bez aplikacji nie
              oznaca jeszcze ze: (i) takiej potrzeby nie ma, (ii) mozliwosc zdawania po 5
              letnim stazu w kancelarii jest niekonstytucyjna. jest calkiem sporo ludzi w tym
              miescie, ktorzy pracuja od wielu w renomowanych kancelariach, w 3ci prog
              wchodza w lutym (znaczy nie sa chyba tacy najgorsi skoro ktos placi za ich
              godzinowe stawki), a odbili sie kilka razy od aplikacyjnej bramki. nie widze
              zadnych przeszkod (ani zagrozenia) aby umozliwic takim prawnikom podejscie do
              egzaminu koncowego bez odbywania aplikacji.
              • dean08 Re: byc moze adwokaci ciesza sie ze zbyt szybko 20.04.06, 13:19
                Często "odbili się" dlatego, że:
                a) niestety są specjalistami (naprawdę dobrymi!) ale od jednej śrubki - duże
                kancelarie to niestety szuflandia;
                b) pracodawca jakoś nie chce im udzielić ekstra urlopu na przygotowanie się do
                egzaminu -stąd też duże kancelarie popierają zmiany bo im jest zbędna
                konieczność "wypuszczania" ludzi na praktyki, zajęcia szkoleniowe itp.

    • radek_sim Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 11:32
      Mam gdzieś adwokatów i ich korporacje. Jak dotychczas nie dałem ani tez nie dam
      ani grosza sam sobie byłem adwokatem. Oczywiście mógłbym wynająć, ale nie za
      taka kasę.
      Co do jakości sytuacja jest całkiem odwrotna bo średnio kto korzysta z
      adwokata, tylko ten który ma dużo kasy (zwłaszcza bandzior i oszust), a
      oszukany (ma mało kasy) jest bez adwokata i ma małe szanse na wygraną nie
      znając czasami nawet podstaw prawa. Adwokaci za grube pieniądze bronią
      nielicznych, tymczasem, jest pełno w Sądach maluczkich i biednych, którzy są
      bez pomocy prawnej i wygadują głupstwa przeciągając niepotrzebnie sprawy.
      Tracimy wszyscy podatnik (czas trwania Sądów), oraz ofiary oszustów i bandytów.

      Lepiej mieć słabszą obronę niż żadnej, a bogaci mogą dalej chodzić sobie do
      korporacji adwokackich po poradę.

      Blokowanie dostępu do zawodu adwokackiego pozbawia mnie możliwości wybrania
      tańszego (konkurencja) adwokata innymi słowy uderza we mnie i narusza moje
      prawa obywatelskie.
      • kaczy.pisiorek Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 11:39
        radek_sim napisał:

        > Mam gdzieś adwokatów i ich korporacje. Jak dotychczas nie dałem ani tez nie dam
        >
        > ani grosza sam sobie byłem adwokatem. Oczywiście mógłbym wynająć, ale nie za
        > taka kasę.

        A za jaką kasę mógłbyś wynająć?

        > Co do jakości sytuacja jest całkiem odwrotna bo średnio kto korzysta z
        > adwokata, tylko ten który ma dużo kasy (zwłaszcza bandzior i oszust), a
        > oszukany (ma mało kasy) jest bez adwokata i ma małe szanse na wygraną nie
        > znając czasami nawet podstaw prawa.

        Znam mnóstwo ludzi, którzy korzystają z usług adwokata a nie są bandziorami i
        oszustami. Co więcej - w ogóle nie chodzą do sądu i nie mam pojęcia dlaczego
        płacą tyle kasy, skoro mogą - na przykład - zlecić negocjacje i sporządzenie
        umowy młodemu, zdolnemu absolwentowi prawa za niewielką kwotę.

        > Adwokaci za grube pieniądze bronią
        > nielicznych, tymczasem, jest pełno w Sądach maluczkich i biednych, którzy są
        > bez pomocy prawnej i wygadują głupstwa przeciągając niepotrzebnie sprawy.

        Adwokatura nie kończy się na sądówce.

        > Blokowanie dostępu do zawodu adwokackiego pozbawia mnie możliwości wybrania
        > tańszego (konkurencja) adwokata

        Jak to? Możesz iść do młodego zdolnego. Młody zdolny powie ci, co masz mówić w
        sądzie, napisze pisma procesowe a nawet usiądzie razem z tobą na ławce i będzie
        ci podpowiadał, co masz mówić i kiedy. Z nielicznymi wyjątkami nie ma obowiązku
        posiadania adwokata.

        > innymi słowy uderza we mnie i narusza moje
        > prawa obywatelskie.

        Wszystko, za co trzeba zapłacić będzie w ciebie uderzać :(
      • prawdziwek1 Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 11:44
        Prawda stara jak świat-rączka rączkę myje.Nie ważni są biedni uczestnicy spraw
        sądowych ważne koryto.Nie można zbyt dużo dopuścić do zawodu adwokata,bo dobre
        koryto nie zmieści wszystkich chętnych-biedny człowiek tu się nie liczy.
        • kaczy.pisiorek Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 11:55
          prawdziwek1 napisał:

          > Prawda stara jak świat-rączka rączkę myje.Nie ważni są biedni uczestnicy spraw
          > sądowych ważne koryto.Nie można zbyt dużo dopuścić do zawodu adwokata,bo dobre
          > koryto nie zmieści wszystkich chętnych-biedny człowiek tu się nie liczy.

          Biedny człowiek dostaje pełnomocnika z urzędu i nie płaci kosztów sądowych. Poza
          tym może iść do młodego zdolnego. Proces cywilny opiera się w zdecydowanej
          części na pismach procesowych, nie ma przeszkód, żeby pisał je młody, zdolny i
          tani. A w sądzie karnym... cóż, przecież tam są oskarżani bandyci i złodzieje,
          których chcecie pozamykać, więc w czym problem?
          • radek_sim Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 12:32
            Głupota. Uczestniczyłem w procesie cywilnym i z chęcią wziąłbym adwokata, który
            w nim mnie by reprezentował za 300zł, a nie za 1100zł jak płacił
            mój „przeciwnik” (i tak przegrał, bo wpierw był bez adwokata i gadał głupoty,
            przeciągnął tylko swoją agonie o rok czasu i zapłacił więcej kasy). Same pismo
            to wysmarować mogę sam, doradcy nie potrzebuje bo mam lexa. Ale mediatora który
            uczestniczyłby w Sądzie tak.
            Korporacje poprzez swoją pazerność pozbawiły mnie tego. Przez nich musiałem
            wkuwać prawo, choć mogłem swój czas poświecić chociażby na wypoczynek.
            • kaczy.pisiorek Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 12:44
              radek_sim napisał:

              > Ale mediatora który
              > uczestniczyłby w Sądzie tak.

              W sądzie to już trochę późno na mediacje - o tym trzeba myśleć zanim skieruje
              się sprawę do sądu. Obecnie można też prowadzić mediację "zinstucjonalizowaną" w
              przepisach kpc. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby twoim mediatorem był młody
              zdolny student prawa albo np. maturzysta.

              > Korporacje poprzez swoją pazerność pozbawiły mnie tego.
              > Przez nich musiałem
              > wkuwać prawo, choć mogłem swój czas poświecić chociażby na wypoczynek.

              Staaary, to jest nic - ja musiałem nauczyć się budować domy, gotować (te
              sukinsyny w knajpach mają takie ceny, że pozbawiają mnie prawa do bycia
              najedzonym). Najgorzej było z szyciem i robieniem butów, ale w końcu się udało.
              Teraz zabieram się za budowę samochodu.
              • radek_sim Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 13:12
                Nigdy nie jest za późno. Podczas pierwszej rozprawy można załatwić wszystko.
                Niejednokrotnie sprawę trzeba przed Sądem przedstawić, aby druga strona
                stwierdziła, że się nie żartuje. Niejednokrotnie prawo wymaga tego, aby przed
                Sądem sprawa się odbyła. Nie mów mi o młodych zdolnych pomaturalnych, bo śmiać
                mi się chce. Jeszcze chwila, a polecisz mi prawnika po szkole budowlanej
                zawodowej. Żarcisz!!!!
                A może w ogóle zlikwidować ten zawód, jeżeli tylko bogaci mogą sobie prawników
                najmować. Wtedy będzie przynajmniej równo.
                • kaczy.pisiorek Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 13:25
                  radek_sim napisał:

                  > Nigdy nie jest za późno. Podczas pierwszej rozprawy można załatwić wszystko.

                  Aaa, to ty potrzebujesz załatwiacza, a nie adwokata. Ale to inna historia.

                  > Niejednokrotnie sprawę trzeba przed Sądem przedstawić, aby druga strona
                  > stwierdziła, że się nie żartuje.

                  Ale co do tego ma adwokat? Kto ci broni przedstawić sprawę samemu albo złożyć
                  pismo przygotowane przez młodego zdolnego?


                  > Niejednokrotnie prawo wymaga tego, aby przed
                  > Sądem sprawa się odbyła.

                  No to się odbędzie. Nikt ci nie broni wynająć do tego taniego prawnika.

                  > Nie mów mi o młodych zdolnych pomaturalnych, bo śmiać
                  > mi się chce. Jeszcze chwila, a polecisz mi prawnika po szkole budowlanej
                  > zawodowej. Żarcisz!!!!

                  To ty byś chciał specjalistę za 50 złotych tak?

                  > A może w ogóle zlikwidować ten zawód, jeżeli tylko bogaci mogą sobie prawników
                  >
                  > najmować. Wtedy będzie przynajmniej równo.

                  O tak, najlepiej, żeby było równo.
                  • radek_sim Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 13:46
                    Wspomniałeś o budowie domu, a któż zabroni Ci iść za architekta, murarza,
                    elektromontera itd.
                    Wspomniałeś o chlebie, a któż zabroni Ci iść za piekarza, cukiernika.
                    Wspomniałeś o samochodzie któż zabroni Ci iść za mechanika
                    Możesz wykonywać te zawody, otworzyć własną firmę. Po cenie
                    przetargowej/konkurencyjnej nająć firmę z branży.
                    Sedno sprawy jest w tym, że aby zostać adwokatem trzeba mieć koneksje, ponieważ
                    korporacja ogranicza dostęp i przepuszcza swoich z obawy o własne koryto.
                    Jest zbyt mało adwokatów (dlaczego niema dziesięć razy więcej, chociażby
                    właśnie powiększonego o tych młodych zdolnych po szkole prawniczej, mogących za
                    moim zezwoleniem mnie reprezentować w Sądzie i wszędzie tam gdzie zaistnieje
                    potrzeba).
                    W tym zawodzie jest zupełny brak konkurencji, co odbija się na kosztach
                    petentów (ceny z księżyca, połowa do kieszeni bez podatku), a to z kolei
                    zniechęca słabo zarabiających i zmusza ich do pisania głupot (młody zdolny nie
                    może uczestniczyć w rozprawie i na bieżąco doradzić, nie może mnie
                    reprezentować) przeciągania spraw, koszty tego ponoszą podatnicy, banalne
                    sprawy się wloką i piętrzą.

                    Jak różnicy nie zauważasz no to cienko z Tobą.
                    • kaczy.pisiorek Re: To narusza moje prawa obywatelskie. 20.04.06, 14:11
                      radek_sim napisał:

                      > Sedno sprawy jest w tym, że aby zostać adwokatem trzeba mieć koneksje, ponieważ
                      > korporacja ogranicza dostęp i przepuszcza swoich z obawy o własne koryto.

                      To nie jest prawda, zwłaszcza po zmnianie ustawy. Nabór organizuje ministerstwo.
                      Pytania na egzamin adwokacki też przygotowuje ministerstwo.

                      > Jest zbyt mało adwokatów (dlaczego niema dziesięć razy więcej, chociażby
                      > właśnie powiększonego o tych młodych zdolnych po szkole prawniczej, mogących za
                      > moim zezwoleniem mnie reprezentować w Sądzie i wszędzie tam gdzie zaistnieje
                      > potrzeba).

                      Zbyt mało to jest ludzi, którzy mają potrzebę skorzystania z pomocy prawnej,
                      którzy mają świadomość, że potrzeba konsultacji z prawnikiem wynika znacznie
                      wcześniej, zanim jeszcze pójdzie się do sądu. Zbyt mało jest ludzi, którym
                      zostają pieniądze na cokolwiek więcej niż czynsz i podstawowe opłaty.

                      > W tym zawodzie jest zupełny brak konkurencji,

                      Chyba żartujesz. Zdajesz sobie sprawę, jak ciężko jest o klienta?

                      > co odbija się na kosztach
                      > petentów (ceny z księżyca, połowa do kieszeni bez podatku),

                      Wymień te ceny. Jakie są, a jakie powinny być. Bez podatku? Dzięki temu masz taniej.

                      > a to z kolei
                      > zniechęca słabo zarabiających i zmusza ich do pisania głupot (młody zdolny nie
                      > może uczestniczyć w rozprawie i na bieżąco doradzić, nie może mnie
                      > reprezentować)

                      Może cię reprezentować i doradzić.

                      > przeciągania spraw, koszty tego ponoszą podatnicy, banalne
                      > sprawy się wloką i piętrzą.

                      To jest wina organizacji sądów.
    • borys78 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 11:57
      Śmiać mi się chce gdy słyszę argumenty o trosce o jakość usług. Sama jestem
      prawnikiem, pracuję w dwóch urzędach państwowych i nieraz miałam okazję czytać
      odwołania, zażalenia i skargi pisane przez adwokatów i radców
      prawnych.Niestety, większość z nich w ogóle nie orientuje się od której strony
      rozstrzygnięcie organu "ugryźć", jakie argumenty podać, aby skutecznie obronić
      prawa klienta i po prostu nie znają przepisów.Gdyby organy nie były zobowiazane
      do badania całości spraw z urzędu i opierały się tylko na argumentach
      adwokatów, to większość decyzji nawet rażąco niezgodnych z prawem pozostawałaby
      w mocy.
      • kaczy.pisiorek Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 11:59
        borys78 napisała:

        > Śmiać mi się chce gdy słyszę argumenty o trosce o jakość usług. Sama jestem
        > prawnikiem, pracuję w dwóch urzędach państwowych i nieraz miałam okazję czytać
        > odwołania, zażalenia i skargi pisane przez adwokatów i radców
        > prawnych.Niestety, większość z nich w ogóle nie orientuje się od której strony
        > rozstrzygnięcie organu "ugryźć", jakie argumenty podać, aby skutecznie obronić
        > prawa klienta i po prostu nie znają przepisów.Gdyby organy nie były zobowiazane
        >
        > do badania całości spraw z urzędu i opierały się tylko na argumentach
        > adwokatów, to większość decyzji nawet rażąco niezgodnych z prawem pozostawałaby
        >
        > w mocy.

        To ciekawe, bo większość adwokatów ma podobne zdanie o prawnikach z budżetówy
        zasuwających w urzędach.
        • p.pirx Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 12:42
          Jestem prawnikiem i haruje w kancelarii radcowskiej za smieszne pieniadze, a
          jednoczesnie jestem na ostatnim roku aplikacji sedziowskiej. Potrafie wszystko
          to co moj pracodawca i robie za niego wszystko oprocz stawania w sadzie, bo nie
          moge. sam nie moge nawet zadnego pisma podpisac.
          Egzamin sędziowki, ktory mnie czeka we wrzesniu, jest nieporownywalny z
          odpowiednikami u adwokatow czy radcow. Tam aplikanci dostaja pytania ktore maja
          sobie opracowac i wszyscy dostaja 5 i 4. Sedziowski egzamin wymaga kompleksowej
          znajomosci całego prawa i wszyscy moi znajomi od roku juz wkuwaja, a i tak jak
          zwykle kilka osob go obleje. Porownanie tych dwoch egzaminow to porownania
          slonia z mrówką. I kto tutaj jest lepiej przygotowany?
          Najbardziej bulwersuje mnie wmawianie, ze ja nie jestem przygotowany zeby
          reprezentowac kogos w sadzie, a nowo upieczony adwokat czy radca jak
          najbardziej.
          • kaczy.pisiorek Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 12:49
            p.pirx napisał:

            > Jestem prawnikiem i haruje w kancelarii radcowskiej za smieszne pieniadze, a
            > jednoczesnie jestem na ostatnim roku aplikacji sedziowskiej. Potrafie wszystko
            > to co moj pracodawca i robie za niego wszystko oprocz stawania w sadzie, bo nie
            > moge.

            Jak to nie możesz? A kpc znasz? Po co harujesz za śmieszne pieniądze - otwórz
            własne biuro porad prawnych.

            > sam nie moge nawet zadnego pisma podpisac.

            Możesz.

            > Egzamin sędziowki, ktory mnie czeka we wrzesniu, jest nieporownywalny z
            > odpowiednikami u adwokatow czy radcow. Tam aplikanci dostaja pytania ktore maja
            > sobie opracowac i wszyscy dostaja 5 i 4.

            Niektórzy nawet mogą podobno odpowiadać na te pytania telefonicznie... zastanów
            się trochę, co wypisujesz.

            > Sedziowski egzamin wymaga kompleksowej
            > znajomosci całego prawa i wszyscy moi znajomi od roku juz wkuwaja, a i tak jak
            > zwykle kilka osob go obleje.

            A ci, którzy dostaną trójeczki chcieliby od razu śmignąć do adwokatury...
            Wyszkolenie za darmo i na swoje, tak?

            > Najbardziej bulwersuje mnie wmawianie, ze ja nie jestem przygotowany zeby
            > reprezentowac kogos w sadzie, a nowo upieczony adwokat czy radca jak
            > najbardziej.

            Oczywiście, że nie jesteś. Ciebie uczą, jak wydać sprawiedliwy wyrok i
            obiektywnie ocenić zebrany materiał dowodowy a nie jak bronić interesów jednej
            strony.
            • p.pirx Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 13:01
              Znam osobiście ludzi, którzy zdawali egzaminy koncowe na aplikacji adwokackiej
              i na aplikacji radcowskiej, wiec informacje jak one wyglądają mam z pierwszej
              ręki. Posiadam komplet materiałów (odpowiedzi na pytania), który wystarczył na
              zdanie jednego z tych egzaminów na 5 i śmiem twierdzić, że poziom trudności
              tego sprawdzianu jest śmieszny. Te egzaminy to farsa i jeżeli któryś z nich
              zdawałeś to dobrze o tym wiesz.

              > Oczywiście, że nie jesteś. Ciebie uczą, jak wydać sprawiedliwy wyrok i
              > obiektywnie ocenić zebrany materiał dowodowy a nie jak bronić interesów jednej
              > strony.

              Nie wiem jakiego rzemiosła uczą na aplikacji adwokackiej czy radcowskiej, ale
              ode mnie na sędziowskiej wymagali kompleksowej znajomości przepisów prawnych,
              które są podstawą jakiejkolwiek praktyki prawniczej. Na sesjach sądowych
              wyobraź sobie też musiałem spędzić sporą część życia, więc nie mów mi, że nie
              jestem przygotowany do stawania w sądzie. Jeżeli ode mnie na sędziowskiej
              wymagają znacznie większej znajomości prawa niż na adwokackiej czy radcowskiej,
              to bardzo cię przepraszam, ale przynajmniej potencjalnie jestem lepszym
              materiałem na pełnomocnika niż niedouczony, ale wyszkolony w rzemiośle adwokat
              czy radca.
              • cezaryga Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 14:18
                I tu sie mylisz. Mam porównanie bo zdawałem egzaminy końcowe na aplikacji
                sądowej i radcowskiej. Na każdej aplikacji uczą innych rzeczy. Co wie aplikant
                sądowy po napisaniu kilku uzasadnień do wyroków? Samemu to widze na sali
                sądowej. Młodzi sędziowie popełniają błędy, nie potrafią ocenić materiału
                dowodowego, brak im doświadczenia życiowego i dystansu do samych siebie. Tupet,
                pycha i zadufanie.
          • hendaye Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 12:53
            p.pirx napisał:

            > Jestem prawnikiem i haruje w kancelarii radcowskiej za smieszne pieniadze, a
            > jednoczesnie jestem na ostatnim roku aplikacji sedziowskiej. Potrafie
            wszystko
            > to co moj pracodawca i robie za niego wszystko oprocz stawania w sadzie, bo
            nie
            >
            > moge. sam nie moge nawet zadnego pisma podpisac.
            > Egzamin sędziowki, ktory mnie czeka we wrzesniu, jest nieporownywalny z
            > odpowiednikami u adwokatow czy radcow. Tam aplikanci dostaja pytania ktore
            maja
            >
            > sobie opracowac i wszyscy dostaja 5 i 4. Sedziowski egzamin wymaga
            kompleksowej
            >
            > znajomosci całego prawa i wszyscy moi znajomi od roku juz wkuwaja, a i tak
            jak
            > zwykle kilka osob go obleje. Porownanie tych dwoch egzaminow to porownania
            > slonia z mrówką. I kto tutaj jest lepiej przygotowany?
            > Najbardziej bulwersuje mnie wmawianie, ze ja nie jestem przygotowany zeby
            > reprezentowac kogos w sadzie, a nowo upieczony adwokat czy radca jak
            > najbardziej.

            czy to normalne, ze:
            osoba po egzaminie sedziowskim moze w pare (parenascie) tygodni po egzaminie,
            jako juz asesor Sadu Rejonowego, skazac kogos np. na 10 lat pudla za gwalt, a
            nie moze wpisac sie na liste adwokatow i byc pelnomocnikiem w sprawie o 100 PLN
            odszkodowania?
            to moze w trosce o jakosc uslug wprowadzimy instytucje "asesora adwokackiego",
            ktory w ciagu 5 lat od wpisu bedzie mogla stawac tylko w sprawach przed Sadem
            grodzkim? Niech sie uczy...
            H


          • radek_sim Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 13:01
            Choć ja nie mam szkoły prawniczej tylko całkiem inne wykształcenie prawie
            niezwiązane z tą dziedziną to również mnie to bulwersuje.
            Pozdrawiam i powodzenia.

            Jawna patologia w kręgach prawniczych to twierdzenie (wypowiedź jednego
            egzaminatora z korporacji w telewizji), że lepsze są ich dzieciaki powinna być
            wykorzeniona.
            To jest kumoterstwo, nadużywanie stanowisk, to powinno być karalne. Można po
            znajomości polecić kogoś jak jest miejsce (wiadomo, jakie czasy), lecz nie
            powinno się sztucznie ograniczać dostępu do wykonywania zawodu innym, a o ile
            mi wiadomo to adwokat to wolny zawód. Zwykłe łamanie prawa człowieka.
          • pete29 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 16:27
            może zdążysz sie wpisac na radcowską

            radcowie dopiero co złozyli wniosek do TK
            i w swoim wniosku ( póki co ) nie zakwestionowali przepisu
            dopuszczającego wpis po innym egzaminie
      • monte83 Wielki Administratywisto... 20.04.06, 12:11
        hm, coz- na szczescie ty jestes takim wielkim specjalista, ze nawet starego
        adwoakata bys przegadal- moze powinienes zostac premierem?
        a moze powinien zadac pytanie- wziales leki?
        • dean08 Re: Wielki Administratywisto... 20.04.06, 12:19
          Smutna prawda jest taka, że tylko niewielka grupa specjalizująca się de facto w
          pojedynczych ustawach (np. prawnicy z GIODO czy UOKIK) prezentuje dobry poziom
          wiedzy. Reszta niestety nie błyszczy. Wielu wyznają nadto zasadę, że sprawa
          musi nabrać "mocy" przez odleżenie się na półce ile tylko się da. Niech się
          ludzie skarżą na bezczynność - WSA czy NSA to są całe lata oczekiwania.
          • monte83 Re: Wielki Administratywisto... 20.04.06, 12:21
            stary jakie lata? poza tym pamietaj o tym, ze jednak adwokaci nawet jak bronia
            zurzedu to wygrywaja sprawy w apelacji-a to chyba o czyms swiadczy.
            sa partacze ale sa tez przyzwoici ludzie.
        • piotr.marcinkowski Re: Wielki Administratywisto... 20.04.06, 12:35
          Chciales dopiec i obrazic, a osmieszasz sie. Jesli jestes adwokatem to zal mi
          Twoich klientow, skoro uwazasz, ze lepszy jest ten, ktory kogos przegada,
          szczegolnie w prawie administracyjnym; jesli nie jestes, to masz male pojecie o
          czym piszesz
          • monte83 Re: Wielki Administratywisto... 20.04.06, 17:07
            to chyba Ty mnie obrazasz- ja Ciebie nie oceniam i nie zgaduje kim jestes- a
            jestem studentem.
            co do prawa administracyjnego? coz, nie jest to tak naprawde domena adwokata
            albowiem to radcy prawni sie w tym lubuja- raczej, nie chce tak wszystkiego
            wrzucac do jednego worka.
            nie uwazam, ze wartosc kogos liczy sie od slow wypowiedzianych ale nie uwazam
            tez , ze wartosc specjalisty liczy sie po 2 latach pracy w urzedzie- a jesli ty
            tak myslisz to twoja sprawa.
      • miki322 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 14:29
        Mnie to smiac sie chce, gdy czytam o kompetentnych urzednikach panstwowych
        majacych pojecie o tym jak ocenic napisane odwolania. Akturat jezeli chodzi o
        postepowanie administracyjne, w roznych organach, zwlaszcza nizszego i
        sredniego szczebla, roi sie od niedouczonych pracownikow, nie majacych pojecia
        nawet o skladnikach decyzji administracyjnej, czy tez mozliwych
        rozstrzygnieciach. Popieram orzeczenie Trybunulu i chwala mu za to. Zgadazam
        sie, ze egzamin wstepny na aplikacje powinien byc panstwowy, ale egzamin
        koncowy musi byc oprzeprowadzany przez korporacje. Czy urzednik z MS, ktory
        nigdy nie byl w sadzie i nie wie gdzie sie nakleja znaczki oplaty sadowej, jest
        kompetentny do oceny jej wiedzy na egzaminie ? Poza tym wydaje mi sie, ze
        jezeli juz ktos zda egzamin wsteny, to nikt go nie obleje na egzaminie koncwoym
        pod jednym warunkiem - ze bedzie przygotowany ! I znam przypadki, gdy egzamin
        koncowy - w tej strasznie zepsutej korporacji - nie zdawaly rowniez dzieci
        adwokatow.
        Strasznie pelno na tym forum tutaj sadow maksymalnie skrajnych,
        niesprawiedliwych, zacietrzewionych, pelnych nienawisci.
        Moje zdanie jest takie: kto jest zdolny, dostanie sie na aplikacje - predze czy
        pozniej. A jego zdolnosci i tak zweryfikuje rynek. Zadna ustawa Ziobra tutaj
        nic nie pomoze.
        Tak a propos - sama dostalam sie za ktoryms tam podejsciem i wiem, ze zdarzaly
        sie przypadki nepotyzmu. Lecz nie bylo to zasada, ze dostawaly sie wylacznie
        dzieci adwokatow itp. Sama czulam sie pokrzywdzona i wiem o czym mowie. W
        naszej grupie byly cztery osoby bedace dziecmi adwokatow na 20 aplikantow. Ale
        w ciagu ostatnich dwoch lat duzo sie zmienilo - przymuje sie kilkanascie osob
        wiecej, niz pod koniec lat dziewiecdziesiatych.




        borys78 napisała:

        > Śmiać mi się chce gdy słyszę argumenty o trosce o jakość usług. Sama jestem
        > prawnikiem, pracuję w dwóch urzędach państwowych i nieraz miałam okazję
        czytać
        > odwołania, zażalenia i skargi pisane przez adwokatów i radców
        > prawnych.Niestety, większość z nich w ogóle nie orientuje się od której
        strony
        > rozstrzygnięcie organu "ugryźć", jakie argumenty podać, aby skutecznie
        obronić
        > prawa klienta i po prostu nie znają przepisów.Gdyby organy nie były
        zobowiazane
        >
        > do badania całości spraw z urzędu i opierały się tylko na argumentach
        > adwokatów, to większość decyzji nawet rażąco niezgodnych z prawem
        pozostawałaby
        >
        > w mocy.
    • obrokon Teraz wiecie kto tak naprawdę rządzi w tym kraju. 20.04.06, 13:01
      • obrokon Re: Teraz wiecie kto tak naprawdę rządzi w tym kr 20.04.06, 13:28
        Jedyne wyjście to zmiana ustawy zasadniczej (Konstytucji)
        Nie można pozostawić tych po bolszewickich korporacji przy rządzeniu krajem, gdy dla nich liczy się tylko kasa.
        W kraju demokratycznym wybór władz i udział w tworzeniu prawa należy do narodu, a nie do korporacji, do której należy Trybunał Konstytucyjny.

        Wstyd i hańba Panie Sajfan.
        Czy zwrócił już Pan legitymację partyjną?

        Nie warto już czekać na sprawiedliwość w tym kraju.
        Wolę już Białoruś i Łukaszenkę
        Przynajmniej wie co robi i się nie tłumaczy.


    • ted1951 werdykt TK w sprawie adwokatury 20.04.06, 13:18
      Czy ja nie przepowiadałem tego gdzieś tak ze 3 miesiące temu, że tak właśnie
      zakończy się "wielka i szumna reforma adwokatury" pióra posła Gosiewskiego. Pan
      prawnik Gosiewski, facet zarozumiały i niedouczony skompromitował się poraz
      kolejny. Oto IV RP jedynie słusznej partii czystego dobra!
      • radek_sim Re: werdykt TK w sprawie adwokatury 20.04.06, 14:00
        Krytykować to każdy bubek pokroju Rokity potrafi. Ale coś zrobić, wymyślić,
        ulepszyć to nikt.
      • monte83 werdykt??? 20.04.06, 20:47
        werdykt to jest w usa. a u nas to jest wyrok Panie Prawniku.
    • obrokon Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 13:21
      Jedyne wyjście to zmiana ustawy zasadniczej (Konstytucji)
      Nie można pozostawić tych po bolszewickich korporacji przy rządzeniu krajem, gdy dla nich liczy się tylko kasa.
      W kraju demokratycznym wybór władz i udział w tworzeniu prawa należy do narodu, a nie do korporacji, do której należy Trybunał Konstytucyjny.

      Wstyd i hańba Panie Sajfan.
      Czy zwrócił już Pan legitymację partyjną?
      • kaczy.pisiorek Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 13:27
        obrokon napisał:

        > Jedyne wyjście to zmiana ustawy zasadniczej (Konstytucji)
        > Nie można pozostawić tych po bolszewickich korporacji przy rządzeniu krajem, gd
        > y dla nich liczy się tylko kasa.
        > W kraju demokratycznym wybór władz i udział w tworzeniu prawa należy do narodu,
        > a nie do korporacji, do której należy Trybunał Konstytucyjny.
        >
        > Wstyd i hańba Panie Sajfan.
        > Czy zwrócił już Pan legitymację partyjną?

        Nie daj boże, żeby przy konstytucji majstrowali tacy jak ty i tacy, jakich ty
        wybierasz. To dopiero byłaby bolszewia i jednowładztwo.
        • obrokon Naród już raz wam kota popędził, teraz już wie, ż 20.04.06, 13:39
          Następnym razem trzeba będzie to skończyć definitywnie.

          Pisiorek to ładny nick.
          Masz tu coś do zabawy.
          funcop.net/olevgame.swf
          • kaczy.pisiorek Re: Naród już raz wam kota popędził, teraz już w 20.04.06, 13:41
            obrokon napisał:

            > Następnym razem trzeba będzie to skończyć definitywnie.
            >
            > Pisiorek to ładny nick.
            > Masz tu coś do zabawy.
            > funcop.net/olevgame.swf

            Naród? Tacy jak wy to nie "naród", tylko dająca się podburzać populistom
            ciemnota. A tak na marginesie, czytałeś chociaż ten wyrok TK? Wiesz o co w tym
            chodzi?
            • obrokon Re: Naród już raz wam kota popędził, teraz już w 20.04.06, 13:52
              O SUPERBE, QUID SUPERBIS? TUA SUPERBIA TE SUPERABIT
        • miki322 Re: TK broni praw korporacji adwokackiej 20.04.06, 16:02
          Poczytaj sobie troche historii, abys wiedzial, ze korporacja adwokacka jest
          troche starsza niz tak zwana komuna i nalezala do tzw elity intelektualnej.
          Sadzac po niedorzecznosciach, ktore tutaj prezentujesz, biedny czlowieku, chyba
          po prostu nie rozumiesz w ogole o czym piszesz, skoro myli Ci sie pojecie
          Trybunalu Konstytucyjnego, ktory z komuna raczej ma niewiel wspolnego. Polecam
          tez strone www Trybunalu, jak rowniez lekture Konstytucji RP, oraz tego bubla
          legislacyjnego jakim byla ostatnia nowelizacja Ustawy o adwokaturze.Chociaz
          watpie, aby osoby o tego typu pogladach, mogly cos z tej lektury zrozumiec.
    • simplex to jak z ustawą o KRRiT - bubel prawny po prostu 20.04.06, 13:33
      Trzeba poprawić - lepper w tym pomoże :)
      • szymek.jajcarz.z.tvn Esbecki Układ Broni Mafię Adwokacką !!!!!!!!! 20.04.06, 16:45
        bolszewicki TK już oficjalnie sabotuje
        naprawe Rzeczypospolitej !

        trzeba niestety bedzie poczekac aż do
        oczyszczenia tego gniazda esbeckich żmij
        w nastepnej kadencji TK
    • punter Odrzucając emocje 20.04.06, 19:55
      Niech Naczelna Rada P...... Adwokackich wyjaśni publicznie jak to jest możliwe,
      że uznają absolwenta studiów prawniczych za niezdolnego do udzielania za
      pieniądze nawet najprostszych porad prawnych, ale po 6 miesiącach aplikacji
      radcowskiej albo adwokackiej ten sam "niedouczony i niedośwaidczony" absolwent
      może już występować w zastępstwie patrona przed sądem rejonowym !!!

      Czyżby szkolenie na aplikacji było tak bardzo intensywne, że w 6 miesięcy można
      z głupiego absolwenta zrobić inteligentnego aplikanta ???

      Oczywiście h..... adwokacka o tym nie mówi głośno bo i po co. Straciliby
      możliwość "klonowania się". Jeden aplikanta zastępuje pana Wielmożę Adwokata w
      Sczecinie, drugi w Rzeszowie, a Pan Adwokat w tym czasie kasuje szmal od
      klienta w Warszawie. Jak widać tutaj już nic nie mają przeciwko, ale to, że
      absolwent mógłby być poważną konkurencją dla drogich i nikompetentnych
      adwokatów (z których znaczna część to przechrzczeni po weryfikacji
      komunistyczni prokuratorzy) już baaardzo boli.
      • monte83 nie gadaj glupot! 20.04.06, 20:41
        stary, glupoty piszesz i to naprawde duze- akurat co do tych prokuratorow
        komunistow- moze jestes niedouczony a moze po prostu sfrustrowany- otoz wielu
        sedziow i to tych naprawde przyzwoitych musialo w czasach glebokiech represji
        wynosic sie z sadow- i nie obchodzilo komunistow czy to samotna matka czy nie-
        i tak bylo z prokuratorami. to wlasnie adwokaci wtedy wyciagali pomocna dlon.
        "Niech Naczelna Rada P...... Adwokackich"- mozesz odszyfrowac mi ten wyraz
        na "p"?

        i na koniec to moze warto jednak odrobine kultury w swoje posty wlozyc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka