Dodaj do ulubionych

Śledczy na tropie SB w bankach

05.06.06, 03:52
Zawisza ma zerowe pojecie o jest z reszta komisji). Moze zas robic to, co
potrafi juz robic dobrze: moze krzyczec lapac zlodzieja i biegac w kolko
goniac go...Starajac sie podstawic przy kazdej mozliwej okazji noge
politycznym rywalom... Jak Prezio "Lojalka" Kaczynski, goniacy uklad, ktory
byl laskaw sobie uroic.

Dziwienie sie, ze obywatele PRL zarzadzali bankami w PRL troche smieszy,
jesli nie zenuje: to kto mial rzadzic bankami? Chinczycy czy Portorykanczycy?
Zarzut , ze bankiem rzadzil byly minister finansow, to juz jednak kretynstwo:
tak jest od zawsze na calym swiecie: szefowie korporacji ida do rzadu, ludzie
z rzadu ida kierowac korporacjami, bankami etc. Rozumiem, ze Zawisza jest z
prowincji, nie wyjezdzal za granice, wiec nie wie tego...Ale czemu gada jak
nie ma pojecia?

Cale to gaworzenie Zawiszy przypominajace stekanie wsiurka z prowincji,ktory
sie zgubil w wielkim miescie i pokazuje, ze tak naprawde PiS,owi na pewno nie
chodzi o merytoryczna wiwisekcje procesu transformacji sektora bankowego,
sporzadzenie oceny transformacji w kontekscie zyskow i strat panstwa
polskiego i wyciagniecia wnioskow, ktore daly by sie wykorzstac w przyszlosci
przy tworzeniu prawa.
Chodzi o polityczna dintojre politycznych maniakow z urojeniami, bezsensowna
walke z wiatrakami (gdyz przepisy prawa bankowego polskiego i miedzynarodo-
wego nie pozwola amatorom z komisji grzebac widlami i grabiami w skompliko-
wanym i delikatnym mechanizmie finansowym)...
Zabawa w dobrych policjantow z PiS i brzydkich zlodziei z innych partii
politycznych, ktora merytorycznie nie jest w stanie nic zmienic i niczego
wyjasnic, gdzyz policjanci sa zbyt niekompetentni merytorycznie i zbyt
"spolaryzowani" politycznie, to kolajna dawka rozrywki dla "ciemnego ludu" z
PiS... Za ktora oczywiscie zaplaca wszyscy Polacy...
Jak sie czyta o zabawach chlopcow z PiS w rzadzenie panstwem i w polityke, to
przychodzi do glowy pomysl, zeby ze skladek spolecznch wybudowas gdzies na
uboczu jakis duzy plac zabaw dajacy mozliwosc zabawy w sejm, rzad, policjan-
tow, zlodziei, etc... I zostawic na nim "politykow" z PiS, zeby sie tam
bawili juz do emerytury...
A normalni Polacy mogli by wtedy jak wszyscy inni ludzie na swiecie zajac sie
soba i swoim krajem...

Obserwuj wątek
    • panbox Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 04:00
      Errata:

      Zawisza ma zerowe pojecie o bankowosci (podobnie chyba jak reszta komisji),
      wiec nie stac go na ocene merytoryczna... Moze zas robic to, co potrafi juz
      robic dobrze: moze krzyczec lapac zlodzieja i biegac w kolko goniac go...
      • noelkabat Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 05:11
        Niestety Zawisza jest nieodrodnym "synem", uczniem i nasladowca "wielkiego
        wodzusia" Jaroslawa Kaczynskiego: na niczym sie nie zna, potrafi tylko
        rozrabiac, intrygowac, szczuc - a wszystko podszyte nienawiscia i kompleksami
        nizszosci. Bo kim on jest w porownaniu np z Balcerowiczem? Niczym, zerem...
        • gazeciarz68 Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 09:24
          Służby opanowały przede wszytskim finansjerę oraz sprawy zagraniczne,
          konkretnie - placówki zagraniczne. To wycie moich przedmówców jest na to
          dodatkowym dowodem. Uderz w stół....
          • drex1 Re: Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 09:57
            "...Z inspiracji Michała Falzmanna, w kilka miesięcy później, sprawę tę opisał
            Adam Derewicz w Tygodniku Gdańskim (nr 25 z 23.06.1991 r.) w artykule pt.
            Rekiny finansjery:

            (...) Co najmniej od dwóch dziesięcioleci polskimi finansami zarządza ta sama
            grupa ludzi. Panowie ci (panie są tu w zdecydowanej mniejszości) zmieniają
            tylko biurka i gabinety w Ministerstwie Finansów, w starych i nowo tworzonych
            bankach, w zagranicznych przedsiębiorstwach handlowych i bankowych. Czasem, na
            krótko, ładuję w takich firmach jak PZU, Państwowy Monopol Loteryjny, czy
            Warta. Zasiadają w zarządach, radach nadzorczych dyrektoruję i prezesuję. Tu
            rok, tam dwa i zmiana. Karuzela stanowisk kręci się... Ostatnio grupa żadnych
            wiedzy bankowców udała się do USA pod kierownictwem Mariana Krzaka -
            do "wczoraj" szefa PKO BP, poprzednio ambasadora PRL w Wiedniu, a jeszcze
            wcześniej (1981-83) wiceministra i ministra finansów (...) Poprzednicy i
            następcy Mariana Krzaka, ci z lat 70-tych (Jędrychowski, Kisiel), wypadli już
            dawno z karuzeli, ci z 80-tych nadal reprezentuję polskie interesy za granica:
            Stanisław Nieckarz w Biurze Radcy Handlowego w Budapeszcie, Bazyli Samojlik w
            Waszyngtonie, Andrzej Wróblewski, as partyjnego zespołu naprawiaczy u
            sekretarza KC Gorywody (dodajmy: poprzednik Balcerowicza na stanowisku Ministra
            Finansów), prezesuje spółce Nywig, której powiązania z FOZZ-em wyjaśni, miejmy
            nadzieję, prokuratorskie dochodzenie. Nie gorzej radzę sobie dyrektorzy
            departamentu zagranicznego Ministerstwa Finansów. Obecny dyrektor Jan Boniuk
            już się chyba na wyjazdy nie załapie - ów "wojenny" I sekretarz egzekutywy w MF
            zaliczył zresztą 5 lat Waszyngtonu (Członek Rady Nadzorczej FOZZ). Ale jego
            poprzednicy Zawadzki, Karcz, zmęczeni pracę ministerialne, a poprzednio
            prezesowaniem w Warszawie zarządzają dzisiaj filiami zagranicznymi naszych
            banków: pierwszy we Frankfurcie, drugi w Tel Avivie. Swoje firmy w kraju
            zostawili zresztą w dobrych rękach: nowemu szefowi Banku Handlowego S A
            Cezaremu Stypułkowskiemu sekunduje wiernie Antoni Sala, były sekretarz bankowej
            POP. Marian Kanton, ostatni I sekretarz "z przydziału" prezesuje PKO S A w
            Warszawie, mając w swoich zagranicznych filiach - oprócz pana Karcza równie
            zasłużonych dla partii i finansów kolegów: Szewczyka w Nowym Jorku i pana
            Dachmana (też byłego "pierwszego") w Chicago. Stara wypróbowana kadra tworzy
            nowe banki. Bogusław Kott, były dyrektor nie istniejącego już departamentu
            handlu zagranicznego Ministerstwa Finansów, to twórca BIG Banku S A, pan
            Gawłowski (były pracownik dep. rolnictwa MF, KC PZPR i Komisji Planowania)
            dowodzi Bankiem Gospodarstwa Krajowego a towarzysz Szwarc, były dyrektor
            Impexmetalu, prezesuje Bankowi Rozwoju Eksportu. Przykład idzie z góry. Czegóż
            wymagać od innych, skoro w pokojach na Świętokrzyskiej obok Balcerowicza nadal
            zasiada Andrzej Podsiadło, minister "z klucza" PZPR. Nad bankami opiekuńcze
            skrzydła roztacza Narodowy Bank Polski z wieloletnim członkiem przeróżnych rad
            nadzorczych m.in. Banku Handlowego S.A. oraz FOZZ Grzegorzem Wójtowiczem na
            czele. Doradza mu też nie byle kto, bo Jan Wołoszyn, były wiceprezes wiecznie
            splajtowanego BH S A, również członek Rady Nadzorczej nieszczęsnego FOZZ...

            P S. Listę zasłużonych dla finansów państwa można by ciągnąć długo. Ograniczamy
            się tutaj tylko i wyłącznie do grupy luminarzy związanej z obrotem finansowym z
            zagranica, "FOZZ gate" ich pierwszych wywoła do tablicy.(...)"

            • rebjot Re: Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 10:57
              A kto niby miałby zarządzać bankami? Krasnoludki? Czy może tytani myśli
              ekonomicznej w rodzaju Cezarego Mecha czy pani Lubińskiej? Przytoczony artykuł
              osądza tych ludzi tylko pod kątem ich powiązań z PZPR i roli w PRL bo
              prawdopodobnie autor nie potrafi ocenić ich umiejętności a to przede wszystkim
              powinno się liczyć. Wielu z byłych "aparatczyków" to zapewne ludzie dośc mierni
              i utrzymują się tylko dzięki układom ale nie wszyscy.
              • drex1 Re: Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 11:27
                "A kto niby miałby zarządzać bankami? Krasnoludki? Czy może tytani myśli
                > ekonomicznej w rodzaju Cezarego Mecha czy pani Lubińskiej? Przytoczony artykuł
                > osądza tych ludzi tylko pod kątem ich powiązań z PZPR i roli w PRL bo
                > prawdopodobnie autor nie potrafi ocenić ich umiejętności a to przede wszystkim
                > powinno się liczyć..'

                Masz racje, autor nie potrafił docenić ich umiejętności. Przecież Polska była
                bodajże 10 potegą świata z rozwijającą się gospodarką i prężnie działającymi
                bankami. A wszystko to dzięki towarzyszom i ich "umiejetnościom" które mogli
                realizoważ przez lata. Fakt szkoda było marnować takie talenty.....
                • rebjot Re: Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 14:12
                  Nie przesadzaj. Artykuł pochodzi z początku lat 90. Z perspektywy czasu okazało
                  się, że nie było tak najgorzej i system bankowy jakoś działał i nadal działa.
                  Poza tym nie ma się czym podniecać. Uwłaszczenie nomenklatury, czy się to komuś
                  podoba czy nie, to naturalny proces na początku przemian gospodarczych. Tacy
                  ludzie mieli możliwości więc je wykorzystywali Można to nawet traktować jako
                  zapłatę za bezkonfrontacyjne oddanie władzy.
                  Pan Zawisza ogłasza polowanie na czaronice po kilkunastu latach przenosząc tamte
                  realia w obecne czasy i wysnuwając różne "domniemania graniczące z pewnością" A
                  tezy o "sprawiedliwości dziejowej" źle mi się kojarzą. Pod takimi hasłami w PRL
                  przeprowadzono nacjonalizację, rozkułaczanie wsi i usprawiedliwiano łamanie
                  prawa (w tym także praw człowieka)
          • konrad.ludwik02 Re: Zawisza ma rację-służby opanowały finansjerę 05.06.06, 11:51
            Chyba jednak tak, jakby bowiem inaczej udał się ten wielki skok?
            A co do wypowiedzi "panboxa": nieśmiało zapytuję, jak to się stało, że za PRLu
            ci wszyscy komunistyczni finansiści i bankowcy nie potrafili należycie
            prowadzić finansów, zadłużyli państwo, robili afery typu "Żelazo" i FOS,
            panowała inflacja oraz bida z nędzą, a teraz nagle, po zwycięstwie SOLDARNOŚCI -
            wszystko potrafią? Przypomina się porzekadło o zegarmistrzu, który furt
            naprawia zepsuty przez siebie zegarek! Pytam też (nadal nieśmiało!), jak
            wygenerowało się to do niedawna 20-procentowe bezrobocie, przy
            tak "znakomitych" finansistach?
      • elephant_tusk Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 08:35
        Kochany Panie Boxie!

        Jak już zrobiliście poprawkę swojej wypowiedzi, można było póść za ciosem i
        poprawić więcej.

        A jeżeli chodzi o meritum sprawy, rzecz w tym, że to większość "fachowców" po
        WUMLach nie miała pojęcia o bankowości, ale Kochana I Jedybna Partia postawiła
        ich na tym odpowidzialnym odcinku. Od spraw merytorycznych oni "mieli ludzi".
        Chodziło o zapewnienie "nietrafionych kredydów", które miały trafiać do innych
        wypróbowanych towarzyszy, którzy dostali od Kochanej I Jedynej Partii
        odpowiedzialne zadanie budowania kapitalizmu i przy okazji przechowania jeszcze
        innych wypróbowanych towarzyszy na odpowiednich stanowiskach. I może jeszcze
        finansowania właściwych inicjatyw politycznych. Np. zamieszczania reklam we
        właściwych gazetach.

        Jeżeli tymczasem dokumentacja nie została zniszczona, prawdopodobnie nie będzie
        trudno sprawdzić, kto dostał kredyty, które nie zostały spłacone i kto tych
        kredytów udzielał. I kto zarządzał upadającymi spółkami nomenklaturowymi, a
        później tworzył kolejne, które nabierały następnych nietrafionych kredytów i
        upadały itd.

        A przy okazji nie dziwi, że Gazeta Wyborcza uznała za jedyną sprawiedliwą godną
        komentowania pracy komisji członkinię tej partii, która jest najbardziej
        zainteresowana tym, żeby sprawie ukręcić łeb.
    • galba W tej swojej nienawiści już wszystko pokręciłeś 05.06.06, 07:43
      > Jak Prezio "Lojalka" Kaczynski, goniacy uklad, ktory
      > byl laskaw sobie uroic.

      UBecką, "lojalkową" prowokację wałęsowej bezpieki zrobiono p-ko Jarosławowi a
      nie Lechowi.
      • hhopsa Re: W tej swojej nienawiści już wszystko pokręcił 05.06.06, 08:39
        W swojej nienawiści to chyba wszystko pokręciłeś. Od kiedy Lech jest preziem
        Pis? A co do gonienia układu to obaj powtarzają to jak katarynka.
      • premier_pacynka Galba jak beton komunistyczny - wierny do konca 05.06.06, 09:45
      • kolargolo Re: W tej swojej nienawiści już wszystko pokręcił 05.06.06, 15:45
        faktycznie! zlapales go na pomylce - gratuluje!
    • hwadu Na Liście zasobów archiwalnych IPN figurują: K. Sz 05.06.06, 09:02

      Przykład BRE Bank S.A. (ten, który dofinansowuje
      fundację CASE żony Balcerowicza) jest znamienny. Na Liście zasobów archiwalnych
      IPN figurują m.in. nazwiska:
      1. Krzysztofa Szwarca (takie samo jak pierwszego prezesa BRE);
      2. Wojciecha Kostrzewy (takie samo jak kolejnego prezesa BRE, który na rynku
      kapitałowym słynął z tego, że był protegowanym L.Balcerowicza - który po
      powrocie Kostrzewy z "gościnnych występów w RFN" w 1990 r. powierzył mu funkcję
      prezesa nowoutworzonego państwowego Polskiego Banku Rozwoju S.A., mimo, że
      Kostrzewa NIGDY wcześniej w banku nie pracował - oraz pogardy dla prawa i etyki
      w biznesie oraz układów politycznych i biznesowych, m.in. z J.Kulczykiem, o
      mały włos nie doprowadził do upadłości tego banku.) Smaczku sprawie dodaje
      pewnie przypadkowy ;-)) fakt, iż dyr. biura zarządu PBR S.A. był późniejszy
      szef ABW - Andrzej Barcikowski. Kostrzewa był jedynym prezesem banku
      przesłuchiwanym przez komisję śledczą ds. PKN ORLEN. Dziś, po ucieczce z BRE,
      W.Kostrzewa jest prezesem koncernu MEDIALNEGO ITI, należącego m.in. do Jana
      Wejcherta (to nazwisko też jest na Liście IPN).
      3. Sławomira Lachowskiego (takie samo jak obecnego prezesa BRE, który podobnie
      jak inni kumple ostro się szkolił za granicą w latach '80-tych).
      4. Jana Kulczyka (takie samo jak byłego członka RN BRE, czołowego kapitalisty
      politycznego w Polsce, tam gdzie Kostrzewa, tam Kulczyk i na odwrót).
      5. Mieczysława Groszka (takie samo jak byłego wiceprezesa PBR i BRE, obecnego
      prezesa BRE Leasing).
      6. Bogusława Grabowskiego (takie samo jak byłego prezes PTE Skarbiec-Emerytura
      S.A., obecnie prezesa Skarbiec Asset Management Holding, byłego prezesa
      Petrobank S.A. (1993-97,)należącego m.in. do CPN, byłego członka RPP, który w
      2000 r. w zaskakujących okolicznościach nagle zrezygnował z ubiegania się o
      posadę premiera).
      7. Barbary Błaszczyk (takie samo jak członkini Rady Nadzorczej PTE Skarbie-
      Emerytura, pracownika fundacji CASE).
      Jeśli dodać, iż za rządów Kostrzewy członkami Rady Nadzorczej BRE Bank byli
      także: Sławomir Wiatr (przyznał się do współpracy z SB) czy Gromosław
      Czempiński (jest czł. RN do dziś), to rysuje się nam całkiem ciekawy obraz
      wzorcowego "banku" III RP.
      • sebar_rysiu Bardzo ciekawe informacje przedstawiasz... 05.06.06, 10:04
      • colage Re: Na Liście zasobów archiwalnych IPN figurują: 05.06.06, 10:11
        Rownie znamienne jest to, ze Gosiewski z Zawisza wspieraja SKOK-i, czlowiek-kon
        i LPR maczali palce w wyprowadzeniu majatku z WBR, zas samabrona powstala za
        pieniadze i na polecenie kgb.
      • jan_r_k Andrzej Barcikowski 05.06.06, 13:43
        Jak to miło, że przypomniał Pan Andrzeja Barcikowskiego! Ten synek członka
        Biura Politycznego KC PZPR, i sam też wieloletni działacz KC PZPR miał bardzo
        typową dla osób z pogranicza mafii/SB/PZPR karierę. Ciekawe, że taką karierę
        miały wyłącznie osoby z bliskiego kręgu znajomych Adama Michnika. Jeśli ktoś
        uważa, że rzucam kalumnie na Nadredaktora, proszę sprawdzić w Archiwum Gazety
        Wyborczej, co pisano kiedy Barcikowski zajmował ważne stanowiska w gospodarce,
        bankowości, czy w aparacie bezpieczeństwa III Rzeczypospolitej. Michnik z
        przyboczną Łuczywo albo nic nie pozwalali napisać, albo przedstawiali tego
        przygłupiego gangstera jako fachowca i człowieka uczciwego.

        Oto co jest w Wikipedii o przyjacielu Michnika, Andrzeju Barcikowskim:
        (pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Barcikowski)

        Andrzej Barcikowski (urodzony 27 kwietnia 1955 r. w Warszawie) - polityk.

        Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego w 1977 roku. Z wykształcenia jest
        politologiem. W 1983 obronił pracę doktorską na Uniwersytecie Warszawskim. W
        latach 1977-1983 pracował na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.

        W latach 1984-1990 był w Komitecie Centralnym PZPR na stanowiskach
        kierowniczych w ogniwach odpowiedzialnych za analizy i programy polityczne. Od
        roku 1990, przez cztery lata był zatrudniony w polskim oddziale brytyjskiego
        koncernu informatycznego ICL. Przez lata 1995 i 1996 pełnił funkcję Dyrektora
        Biura Rady Nadzorczej Polskiego Banku Rozwoju.

        W latach 1996-1997 Dyrektor Generalny w URM oraz Szef Zespołu Doradców Premiera
        Włodzimierza Cimoszewicza. W roku 1997 Szef Gabinetu Politycznego Premiera. W
        latach 1998-2000 na kierowniczych funkcjach w wydawnictwach MUZA S.A. oraz MUZA
        EDUKACYJNA Sp. z o.o. Od stycznia 2001 Wicedyrektor Departamentu Organizacji w
        BRE Banku S.A. Członek Kapituły Polskiego Godła Promocyjnego "Teraz Polska". Od
        1996 Członek Kolegium Urzędu Zamówień Publicznych.

        Członek Komisji Etyki Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od października 2001 do
        kwietnia 2002 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i
        Administracji. Od kwietnia do końca czerwca 2002 sprawował urząd szefa Urzędu
        Ochrony Państwa. 29 czerwca 2002 został szefem Agencji Bezpieczeństwa
        Wewnętrznego. Odwołany na początku listopada 2005.


        Jan K.
    • premier_pacynka CZy Zawisze przebadano psychiatrycznie??? 05.06.06, 09:43
      taki powinien byc pierwszy cenzus mozliwosci ubiegania sie o mandat poselski -
      pozytywne przejscie badan psychiatrycznych. Mania wielkosci, schizofremia itd
      powinny wykluczac mozliwosc bycia poslem
      • gwiezdny_kupiec On jest zdrowy, ale jest idiotą albo oszustem 05.06.06, 16:27
        jak zdecydowanie zbyt duża część naszego parlamentu.
        Trudno jest z dnia na dzień wymienić całą administrację, żeby zachować ciągłość
        działania państwa. Co jak co ale bank jest instytucją w której ważna jest
        stabilność. Nie można z dnia na dzień wywalić wszystkich pracowników i zastąpić
        ludźmi którzy o bankowości mają mniej niż mgliste pojęcie. Ot cała tajemnica.
    • zyzionow Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 10:11
      hehehe, archiwa IPN to rzeczywiscie niezwykle wiarygodne zrodlo informacji,
      wystarczy przeczytac teczke Prezeza wlasnej partii.....
      To jak to jest w koncu? Klamia te lzeelity ipeenowskie czy nie? Mozna je
      traktowac powaznie, czy sa radosna tworczoscia towarzyszy?
      • ginlo Och Panowie apolitycznu eksperci 05.06.06, 10:30
        I zly, zly PiS. No dobra moze oni sa blszewikami, ale czy to wybiela towarzyszy.
        Tych niby ekpertow, ktorych cala eksperckosc polegala na polrocznym stazu za
        granica. Dzi to nie jest wojna miedzy styropianem - ktory nic nie umie, bo
        siedzial w wiezeniu, a nie na zagranicznycm stazu, a "ekspertami" ktorzy
        rzekomo cos umieli (bo na 90 rok to oni byli Bogami w porownaniu ze
        styropianem). A moze i jest wojna miedzy styropianem, ale wojna jest o mlodych,
        ktorzy mogliby byc tutaj a musza wyjezdzac, bo beton usadowil sie na
        stanowiskach apolitycznych ekspertow i wie, ze jak gdzies odpusci to poplynie.
        Czy Ci co mowia zawisza filozof pracowali kiedys w jakiejs instytucji finansowej
        na tyle blisko gory, by zobaczyc eksperttow w akcji. Te interesiki,
        rozgryweczki, a biznes na samym koncu. A jak chcecie znac prawde o PZU, to moj
        kolega byl tam dosc wysoko i czesto wpominla o tym, ze w fimie jest kupe SB-ekow
        i nie trakctujcie tego doslownie, bo to byli goscie kolo 40, to nie sluzby, to
        dzieci sluzb, na cieplych posadkach. Zazwyczaj przezywani nazwisko-travel.
        Jesli, wyjaz, staz to oni byli pierwsi. Jak szukacie pierwowzoru to Dariusz
        Rosati niech nim bedzie - zawsze potrafil sie zakrecic kolo koryta. Nie
        wierzycie to popytajcie ludzi co rpacowali w NBP, lub zajmowali sie ocena jego
        pracy w RPP. I nie uslyszycie tu slow o profesjonalizmie, ale za to beda slowa o
        udawanej eksperckosci, pchaniu przydupcow na stolki w NBP, i takich malych
        sprawach, malych ludzi, wyludzanie rachunkow za prywatne taksoweczki. To jest
        stowarzyszeni ludzi podobnej mentalnosci, malych kretaczy lubiacych placici
        rachunki cudzymi pieniedzmi. Oni groza nie tylko przekretami, ale tez tym, ze
        oni sa takimi pijawkami w instytucjach, w ktorych pracuja.
        • rebjot Re: Och Panowie apolitycznu eksperci 05.06.06, 10:46
          Nawet jeżeli masz rację (choć uważam, że mocno przesadasz)to kto ma to ocenić?
          Ludzie pokroju Zawiszy z obsesją "sprawiedliwości dziejowej"? Już to
          przerabialiśmy za Stalina Nie mówić o tym, że komisja z takim nastawieniem nawet
          nie zauważy tego o czym piszesz Bedą walić "z grubej rury" zgodnie ze z góry
          założonymi tezami, które w swych wypowiedziach prezentuje Zawisza
    • dzakarta Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 10:54
      Zawisza, poszukaj w bankach jeszcze tropów talibów z Klewek i ufoków, a
      później poodpoczywaj sobie długo w jakimś sanatorium.
    • areopag Przecież teczki są sfałszowane. 05.06.06, 11:27
      Czego ten durny Zawisza chce tam szukać?!
      Przecież sam Jarek dał wyraźny znak, że teczki są niewiarygodne!!!
      • kolargolo Re: Przecież teczki są sfałszowane. 05.06.06, 15:52
        ale to Zawisza i Kaczynski zdecyduja ktore sa wiarygodne a ktore nie.
    • uu1 Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 11:46
      Wspaniały gość ten przewodniczący komisji. Jeżeli chodzi o puszczenie w świat
      kolejnej bzdury, można na nim polegać jak na Zawiszy.
    • prawopl znowu SLD wypowiada się jako ekspert - to piękne.. 05.06.06, 13:38
      Partia SLD to fachowcy od afer i korupcji. Symbolem tej partii jest Zbyszek
      Sobotka, który dostał 3,5 roku bezwzględnego więzienia, a mimo to nie
      odsiedział ani dnia. Dlaczego? Dlatego, że Zbyszek ma za przyjaciół takich
      specjalistów jak A.Kwaśniewski, który postanowił go ułaskawić. Wszystko jak
      zwykle zgodnie z prawem i w białych rękawiczkach. Powinni tego uczyć w
      szkołach..
      --
      www.upadloscian.org.pl - kolejna afera kryminalna z czasów rządów SLD.
      • obraza.uczuc.religijnych Jak tam miernocie Kłamczyńskiemu idzie 05.06.06, 13:48
        wypuszczanie Maciasa Zalewskiego?
    • lej_czerwonego Oj, malutko wiesz, bardzo malutko 05.06.06, 13:46
      Funkcjonariusze SB doskonale usadowili sie na poczatku III RP w sektorze
      bankowym, bo Balcerowicz bal ich sie ruszyc :)) A dostal liste.

      Potem z bankow wyciagano w piekny sposob kase, kredyt dostawali znajomi krolika
      i nawet nie musieli ich splacac. Tak powstalo mnostwo firm bylych sbekow (np.
      firmy ochroniarskie) i dawnych dzialaczy PZPR. Zwyczajni przedsiebiorcy, bez
      konotacji, kredytu dostal nie mogli, bo zeby dostac 100 tys. musieli udowodnic,
      ze maja 300 tys.

      Jednym slowem panbox: masz zupelnie zerowe pojecie co sie w tym sektorze dzialo
      na poczatku lat 90-tych. To typowe dla sondazowych inteligentow.

      • kolargolo Re: Oj, malutko wiesz, bardzo malutko 05.06.06, 15:49
        to wszystko prawda - ci co nie oddawali kredytow sa teraz w rzadzie.
        • lej_czerwonego Re: Oj, malutko wiesz, bardzo malutko 06.06.06, 11:16
          > to wszystko prawda - ci co nie oddawali kredytow sa teraz w rzadzie

          Za tymi z SO biega komornik.
          A ci, o ktorych wspomnialem, komornikami zupelnie nie musieli sie przejmowac.
    • ulpwp Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 13:50
      Tak jestem tego pewien ze byli SB cy pracowali w bankach nalezy tylko
      sprawdzic a okaze sie ze poseł Zawisza ma rację. Są na to dowody, wystarczy
      tylko sprawdzic to przeciez nie takie trudne do wykonania
    • stopzionism to będzie szok dla polski ile tam jest SB-ków 05.06.06, 15:08
      w tych polskich bankach.
      dzięki temu dostawali ich krewni i znajomi tanie kredyty , rozwijali
      przedsiębiorstwa albo bezkarnie plajtowali nie zwracając pobranych kredytów.
      to jest jeden wielki horror kryminalny te polskie banki i SB
      • kolargolo a jak juz minie szok to co? 05.06.06, 15:50
        a jak juz minie szok to co? zabierzesz im te banki? A moze taki na przyklad
        bank irlandzki co kupil bank polski niech oddaje go z powrotem zlodziej jeden!
        • stopzionism zlustrowac drani SB-kow z banków 05.06.06, 18:32
          i zakazać pracy w bankowości niech pracują na emigracji.
    • parob Ostrowska lubi ciepłą wódkę. 05.06.06, 16:02
    • arjuna1 Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 16:18
      Jednym słowem: Zawisza to baran jakich mało. Filozof szefem komisji.
      Przepraszam filozofów (prof. Leszka Kołakowskiego, Kierkegaarda, etc) zawisza
      mieni się tzw wiejskim filozofem. Przecież mieli badać ceny, koncentrację
      kapitału a tu znowu SB i SB. Proponuję zacząc badania od grzechotki Zawiszy a
      NIECH MI KTOŚ POWIE, ŻE NIE MAM RACJI!!!!!!! (to cuś z wąsami trudno nazwać
      głową)
      • oharaleee Re: Śledczy na tropie SB w bankach 05.06.06, 20:52
        nawiedzony hitlerek z kompleksami!
    • antoniw2 Re: Śledczy na tropie SB w bankach 06.06.06, 15:24
      Polecam - rozjasni sie w glowie:
      www.glos.com.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka