adwamac
30.07.06, 20:58
Chrześcijaństwo nie jest moralizowaniem. Chrześcijanin wie, że bez Jezusa
Chrystusa nic dobrego nie zrobi, wie, że nie może nigdy polegać na sobie bo
tylko wszystko może spieprzyć. Ale z Jezusem Chrystusem może to do czego On
go powołał! Jeżeli ktoś moralizuje, osądza, to nie jest Chrześcijaninem, żyje
w religijności naturalnej. Może i jest ochrzcony, ale jego wiara jest martwa
bo nie ma w nim uczynków wiary. To rzeczywiście jest dla mnie dobrą nowiną,
że Jezus Chrystus wziął na siebie wszystkie moje grzechy i pokazał mi przez
swoje zmartwychwstanie, że mam życie wieczne. Nie muszę się lękać, nie muszę
nikomu nic wypominać, osądzać - bo On jest ze mną. Tylko w ten sposób jeżeli
nikt nie będzie czuł się osądzany to może zobaczyć czym jest na prawdę
chrześcijaństwo. Bo moralizowania to nikt z nas nie uniesie, bo jak ma się
tak starać aby być dobrym, przecież to po ludzku niemożliwe. Jak mam tak się
starać skoro nie jestem Jezusem Chrystusem. Ale mogę prosić aby On był ze
mną, wtedy to mogę wołać aby to Jego wola, a nie moja stawała się w moim
życiu. Wtedy chrześcijaństwo nie będzie puste.