wabene
15.10.06, 23:23
W mediach nie występują także kolejni rzecznicy praw obywatelskich, którzy
całkiem słusznie piętnowali wcześniej głośno wszelkie - nieporównywanie
przecież drobniejsze - przekroczenia kompetencji i uchybienia ze strony wadz.
Milczą przedstawiciele Fundacji Helsińskiej, milczą wybitni intelektualiści
lewicy, (...)
Zastanówcie się państwo, dwa razy, zanim z obojętnością odwrócicie głowy od
tej sprawy. Byli esbecy Lesiaka, a także przymykający oko na ich działalność
postsolidarnościowi politycy nie zajmowali się jedynie ludźmi, kórych tak
bardzo nie lubicie. "Rozpracowywano i dezintegrowano" nie tylko
nieestetycznych i niesympatycznych z waszego punktu widzenia Jana Parysa, Jana
Olszewskiego, Jarosława Kaczyńskiego.
(...)
Oczywiście nie jestem ani tak cyniczny, ani tak naiwny, aby nie podejrzewać,
dlaczego tak się dzieje, dlaczego zamiast oburzenia autorytetów słychać raczej
orkiestrę złożoną z ludzi ośmieszających, banalizujących i próbujących
wyciszyć całą sprawę. Konflikt polityczny w Polsce jest dzisiaj tak ostry, że
prawie wszystko może być w nim wykorzystane i zużyte.
(...)
Jedna sprawa pozostaje oczywista. Jeśli afera Lesiaka nie zostanie wyjaśniona
i osądzona - zarówno na poziomie wykonawców, jak i politycznych zleceniodawców
- będzie się musiała w Polsce powtórzyć. I to raczej prędzej niż później.
Święte słowa.
prawica.net/node/4955