Dodaj do ulubionych

Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki pol...

30.10.06, 07:17
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • neospasmin bedzie lepiej! 30.10.06, 07:29
      Na pewno poprawi bo taki jest cel.
      P.Merkel dla stworzenia nastroju pojednania wyda Polsce satyryka
      od "kartofli",a p.Kaczynski powie ze woza go BMW i ze to wygodne auto.

      A tak powaznie bedzie dobrze.Przynajmniej w komuniakatach dla prasy.
      Boo taki jest cel tej wizyty.

      A co do prasy to interesujace ze premier polskiego rzadu udziela jedynego przed
      wizyta wywiadu gazecie na poziomie polskiego "Faktu".Moze nikt go tam nie
      zapyta o to co istotne tylko da mu sie wygadac?
      • cozano Re: bedzie lepiej! 30.10.06, 07:36
        Nie tylko, ze "Bild" jest gazeta podobna do polskiego "Faktu", to wrecz gazeta
        siostrzana, jako ze wlasciciel ten sam, raczej przyjazny Kaczynskiemu. Spora
        czytelnosc, tak ze do wielu Niemcow dotrze, ale elity raczej ominie.
        Czy wizyta poprawi nastroje? Bardzo prawdopodobne jest, ze bedzie jak piszesz,
        przynajmniej do nastepnego incydentu.
        • sumienie.lk Kaczyński potrafi tylko zepsuć to co jeszcze... 30.10.06, 08:13
          jako-tako funkcjonuje. Ten pseudopolityk jest tak naprawdę człowiekiem poważnie
          chorym i nie można po nimoczekiwać żadnych rozsądnych posunięć. Dziwi mnie
          tylko, ze w tej sprawie nie wypowiadają się oficjalnie psychiatrzy, gdyż objawy
          choroby widoczne są jak na dłoni.
          • rural6 Re: Kaczyński potrafi tylko zepsuć to co jeszcze. 30.10.06, 08:21
            Nie dopatrywałbym się jakiejś innej choroby w zachowaniu Kaczyńskiego wobec
            Niemiec niż uprzedzenia do tego kraju. Niestety na to nie ma lekarstwa. Mamy
            wielką szansę na poprawę stosunków polsko niemieckich na poziomie rządów,
            ponieważ Merkelowa jest bardzo przychylna Polsce. Cieszę się że to ona wygrała
            wybory, a nie ten niemiecki-rosjanin: Schroeder.

            .......................
            Lubię humor absurdalny: www.patafian.pl
            • almagus Re: Dlaczego te szmaciaki o dziadku Tusku nie nakr 30.10.06, 09:31
              Dlaczego te szmaciaki o dziadku Tusku nie nakręcili jak wiał do Wojska
              Polskiego na zachodzie?
              Dlatego, że są szmaciaki, mamę tak szanują , a cudzego dziadka nie.
              Spieprzaj dziadu Ci powie!

              Dla mnie jest jasne dlaczego kościół poparł kartoflaków, buraków i faszolki,
              otóż na kulturę i odnowę zabytków przeznaczone jest 4% subwencji unijnej na
              rozwój Polski.
              Daje to sumę około 2,5 miliarda € z Unii, a dotacja z budżetu to 0,5 mld, licza
              nawet na 8 mld € .
              Dowód?
              Proszę!
              Dlaczego ksiądz Twardowski został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej,
              zabytkiem to nie jest, ale obiekt kultury się zrobił.
              Szkolą się jak remontować obiekty kultury, ale sakralnej, niech im, ale przegną
              jak z wyborami!
              Wykorzystywanie symboli nazistowskich w Polsce jest zakazane, a oni co zrobili?
              Piękne to dzieło kultury nienawiści stworzone w TV SSram?
              Dlaczego nie nakręcili jak uciekał do Wojska Polskiego?
              www.youtube.com/watch?v=fCPdo2jd84Y&search=donald%20tusk
              Patrzcie jak zmienili o dziadku Tuska, jedno zwycięstwo małe jest czy
              przeproszą?
              Matoły są posłuszne w szkole medialnej!
              Odbija się z tego środowiska na tym forum.
              Bolek stworzony przez SSraczorów, potem dziadek Tusk, inaczej herr Tusk lub von
              Tusk i to z TVN, onanista z TVN, gazetajudasza itp.
              Dawid mors to ?
              Świnie, z Polski szambo, a z kościoła robią chlew!
              Po co się uczyć, można chlać w parku, albo manifestować przeciw innym jak
              wszapolska.
              Pijmy piwo Sieg hail !

              Wybór polecony z ambony!

              Za Polaków wybory wygrał kościelny głupek,
              z logo jego radia w drodze prawie każdy słupek.
              Dla wiernych całej Polski poszła wieść oczywista
              liberał to libertyn, satyryk satanista.
              W obronie polskości nie wybierajcie wehrmachta,
              rzucili wiedząc, że działa jak na byka płachta.
              Tak w Polsce zasadził kartofle , czyli ciemniaki,
              do tego jeszcze faszolki, czerwone buraki.
              Z tej kleru różnorodności wyszło takie danie,
              że Europa w śmiechu, my płacz, a prezydent sranie.

            • japas Re: Kaczyński potrafi tylko zepsuć to co jeszcze. 30.10.06, 10:07
              Naiwnys! Jak to mowia nasi drudzy "przyjaciele": "Adin Hooy!"
            • wrojoz Re: Kaczyński potrafi tylko zepsuć to co jeszcze. 30.10.06, 10:26
              To prawda.
      • aleksandra991 Re: bedzie lepiej! 30.10.06, 08:18
        Jedyna nadzieja w tłumaczu, że będzie tonował wypowiedzi, a czasem zmieniał...
        • zwyczajnyczlowiek Re: bedzie lepiej! 30.10.06, 17:34
          Aleksandro, kaczor tak po płycie lotniska zasuwał ze tłumaczka nie mogla nadążyć
          za nim, sam widziałem w TV, wiec trudno bylo o prawidlowe tlumaczenie, jesli to
          tez taka tlumaczka jak ci co artykul w TAZ tlumaczyli. Niedorajdy.
      • prawdziwy_polski_katolik Re: ***N_ie_ k _A_R_M_I_C t_R_O_L_L_I*** 30.10.06, 08:25
      • wrojoz Re: bedzie lepiej! 30.10.06, 10:26
        Ten bufon Kaczynski za usmiechy sprzeda Polske. Nic innego nie umie.
    • pies_na_lewizne Na poczatek 30.10.06, 07:31
      Dobrym startem dla lepszych stosunkow polsko-niemieckich bylby obopolny
      traktat o wzajemnym wyrzeczeczniu sie wszelkich roszczen terytorialnych i
      materialnych.

      I na nowo przedyskutowac trace Gazociagu Polnocnego.
      • wariant_b Re: Na poczatek 30.10.06, 08:39
        Tylko, że taki traktat już dawno jest.
        Tylko w rządzie brak miejsca dla ludzi, którzy go współtworzyli.
        A jest miejsce dla takich, którzy wolą gadać, niż wiedzieć.
        • pies_na_lewizne Re: Na poczatek 30.10.06, 09:00
          wariant_b napisał:

          > Tylko, że taki traktat już dawno jest.
          > Tylko w rządzie brak miejsca dla ludzi, którzy go współtworzyli.
          > A jest miejsce dla takich, którzy wolą gadać, niż wiedzieć.

          Jesli chodzi o wyrzeczenie sie wzajemnych roszczen to nie ma.
          A mile oswiadczenia p. Angeli Merkel nie maja mocy prawnej w znaczeniu prawa
          miedzynarodowego.

          Poczytaj artykul "Decklaracje To Za Malo" w dzisiejszym Naszym Dzienniku,

          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20061030&id=sw01.txt
    • kelowna Galba you are so f...... stupid!!! Gazeta Wyborcza 30.10.06, 07:34
      chce poroznic Polske z Niemcami, trzeba byc naprawde kompletnym durniem, zeby
      cos takiego pisac.
      • sumienie.lk galbie nie odpowiadamy - to pisiorkowy aparatczyk 30.10.06, 08:14
        Wygląda na to, że on i jeszcze kilku innych piszą tu za pieniądze pisiorków.
        • wrojoz Kaczynscy jak bolszewicy. 30.10.06, 10:27
          To Prawda.
    • nicknack Re: Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki p 30.10.06, 07:35
      Problem w tym, ze stwierdzenie Merkel, ze wizyta ma symboliczny charakter,
      przetlumaczone jest jako:- "Cieszę się z tej wizyty i traktuję ją jako
      symboliczną." Co w polskim jezyku pomniejsza znaczenia tej wypowiedzi. Bowiem po
      polsku cos co traktowane jest symbolicznie oznacza zupelnie co innego co ma
      charakter symboliczny. I w tym jest problem. Tak samo jak okreslenie "mlode
      kartofle" wcale nie jest czyms obrazliwym a oznacza po prostu, ze wlasnie
      dopiero co wschodzace ziemniaki, ktore musza sie jeszcze dojzec.

      I tak dlugo jak jedna strona drugiej nie rozumie w uansach jezykowych, tak dlugo
      bedzie istnial problem wzajemnych stusunkow.

      Ja proponuje traktowac wszystko spokojnie i na luzie.
      • birnbaum2 Połowę czasu zajęło tłumaczenie 30.10.06, 08:04
        Zachwyty nad (podobno) wyjatkowo długim czasem
        dwostronnych polsko-niemieckich rozmów
        psuje świadomość, że połowę tego czasu
        musiało zająć tłumaczenie z niemieckiego na nasze
        i z powrotem.
        A jeśli tłumacz był równie sprawny, co w czasie wizyty
        rosyjskiego ministra spraw zagranicznych,
        to znacznie więcej.
        Angela Merkel, poza niemieckim, mówi po angielsku
        i po rosyjsku (uczyła się go najpierw w enerdowskiej szkole).
        Nasz premier niestety duka tylko po naszemu.
        Dlatego te wizyty przeciągają się tak bardzo.
        Pytajmy polityków o znajomość języków.
        Nawet, jak mieli trudne dzieciństwo
        i nauka im przychodziła z trudem,
        to może teraz by się trochę pouczyli :)
        • neospasmin Jezyki w dyplomacji 30.10.06, 08:19
          Na pewnym poziomie miedzynarodowych kontaktow tak dyplpmatycznych jak i
          gospodarczych przyjmuje sie ze nalezy korzystac z tlumaczy.
          Po a dla uszanowania rownoprawnosci stron: tzn. nawet prezydent Gruzji nie
          bedzie rozmawial z prezydentem USA po angielsku.Mimo ze byc moze angielski
          prezydenta Gruzji jest XXL lepszy niz teksanski p.Busha.
          Po b w takich rozmowach wymagana jest najwyzsza precyzja,doskonalosc. To
          posiadaja tlumacze o wieloletnim doswiadczeniu, nie politycy nawet
          najwybitniejsi.

          Wiec dokuczanie p.Kaczynskiego ze nie zna jezykow mogloby byc oki gdyby ten
          jechal do Berlina na Parade Rownosci a nie na rozmowy z kanclerzem Niemiec.
          • aleksandra991 Re: Jezyki w dyplomacji 30.10.06, 08:27
            Aby być profesorem trzeba publikować artykuły, także w obcych językach. Kto
            zatem pisał i wyglaszał teksty za "pana profesora"? Chyba tytuł zobowiązuje? A
            jeśli przez lata ktos sie szykuje na eksponowane stanowisko, to POWINIEN znac
            języki chociaż na tyle, żeby wiedzieć, co w tle o nim mówią, a nie stać jak
            Jasio na łacinie. Tłumacz - to zupełnie inna sprawa, ale w kuluarach powinien
            rozmawiać swobodnie z innymi w językach przyjętych jako międzynarodowe, np. w
            angielskim (esperanto, niestety sie nie przyjęło).
            • neospasmin nieporozumionka 30.10.06, 08:38
              Profesorem jest brat premiera.
              Nie jakims wybitnym/cytowanym i w dodatku prowincjonalnego uniwersytetu.W
              obszarze w jakim pewnie niemiecki i francuski dominuja.
              Wiec pewnie zna te jezyki.

              Z tym Jasiem na lacinie to prosze zwrocic uwage: z obcych jezykow p.Bush zna
              tylko angielski.I daje sobie z tym rade.Nastepny prezydent USA bedzie mial tak
              samo.

              Od tego co o nim mowia i zeby zapytac sie gdzie toaleta p Kaczynski jak kazdy
              premier ma swoja ekipe.Prosze mi wierzyc:to nie jest nic szczegolnego,nic
              wylacznie polskiego/kaczynskiego.
            • gabrielpiotr Re: Jezyki w dyplomacji 30.10.06, 09:31
              Aleksandra 991 tak jak "lwica lewicy" (też Aleksandra) gó.. wie i gó.. pisze.
              Jakim profesorem jest J. Kaczyński? Jaki naukowiec pisze naukowe teksty nie w
              swoim języku? W jakim kraju naukowych publikacji nie tłumaczą zawodowi
              tłumacze?
              Na marginesie, w jakim jężyky wykładał na uniwersytetach amerykańskich idol
              Aleksandry Leszek M? Może według Aleksandry on też jest naukowcem ?
              I jesze jedno, jakim to cudem w aresztach śledczych można mieć dostęp do
              internetu? Aleksandro wytłumacz to.
        • aleksandra991 Re: Połowę czasu zajęło tłumaczenie 30.10.06, 08:21
          Nie żartuj, oni myślą, że cały świat wreszcie nauczy się naszego języka! Uczyc
          sie nie mają czasu, bo ciągle coś otwieraja i przecinają wstęgi. A w wolnym
          czasie - psują to, co dobre.
        • pies_na_lewizne Re: Połowę czasu zajęło tłumaczenie 30.10.06, 09:42
          birnbaum2 napisał:

          > Zachwyty nad (podobno) wyjatkowo długim czasem
          > dwostronnych polsko-niemieckich rozmów
          > psuje świadomość, że połowę tego czasu
          > musiało zająć tłumaczenie z niemieckiego na nasze
          > i z powrotem.

          Nie masz pojecia no ale jest demokracja wiec masz prawo wyrazac swoja opinie.

          Fakty sa takie ze znajomosc jezykow czy ich nieznajomosc ma minimalne
          znaczenie, o wiele bardziej liczy sie inteligencja, wiedza, strategiczne
          myslenie, charakter, bystrosc myslenia, znajomosc dyplomacji (nie w sensie
          siedzenia cichutko i przepraszanie za to ze sie zabiera komus cenny czas ale
          wiedza czego sie chce i jak to osiagnac w jak najbardzie efektywny sposob)itd
          itp.

          Co do "dlugich rozmow bo trzeba tlumaczyc w jedna i druga strone", hahahaha,
          jak widac nie masz najmniejszego pojecia jak wyglada tlumaczenie na zywo. Otoz
          ono przebiega ROWNOLEGLE, tzn. tlumacz nie czeka az mowiacy skonczy zdanie.
          Dlatego opoznienie jest minimalne.

          Zreszta wielu politykow uzywa tlumaczy, nic w tym dziwnego i nikogo to nie
          razi.... z wyjatkiem forumowych malomiasteczkowych bezmozgowcow wypowiadajacych
          sie na tematy na ktore sami nie maja zielonego pojecia.

          Ciagle sie tego tematu czepiaja jakby to bylo jakies niesamowite nieszczescie.
          Nie jest.

          Przyznajcie, nie znosicie Kaczynskich i dlatego jestescie tacy upierdliwi.

          Poluzujcie i zacznijcie troszke bardziej merytorycznie (ale oczywiscie jedynie
          jesli potraficie, no bo przeciez nie mozna wymagac od ludzi rzeczy
          niemozliwych).
    • marcin.bielicki Wreszcie Kaczyński przestaje wymachiwać szabelką 30.10.06, 07:53
      Może wreszcie nastąpi jakaś normalizacja stosunków?
      • henio56 znowu będzie obciach, lepiej niech zostanie w domu 30.10.06, 08:00
        bo nam jeszcze jaką wojnę wywoła ten zakompleksiony poliglota
      • wrojoz Dranie z PiSu 30.10.06, 10:27
        To Prawda.
    • ax4 Re: Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki p 30.10.06, 07:59
      Niemcy mają też zapytać premiera, dlaczego nie posuwa się w Polsce praca nad
      upamiętniającą wypędzenia siecią "Pamięć i Solidarność" (miałyby to być muzea,
      wystawy i centra dokumentacyjne w Niemczech, Polsce, Czechach i Słowacji). Sieć
      jest pomyślana jako przeciwwaga dla lansowanego przez wypędzonych Centrum
      przeciw Wypędzeniom.
      ...czy to dowcip ? mystawy o "wypedzeniu " jako przeciwwaga dla wystawy
      o "wypedzeniu" ...czyten pismak taki glupi cy ma ludzi za glupkow?
    • tomczyk_z Konieczna jest rewizja nastawienia Kaczyńskiego... 30.10.06, 08:05
      Chodzi mi mianowicie o to, że Angela Merkel uczyniła bardzo znaczący gest w
      swoim internetowym przemówieniu. Za coś takiego należałoby podziękować i nie
      udzielać takiego wywiadu takiej gazecie jak Bild.
      Kaczyński powinien przyjąć tąwyciągniętą rękę pani Merkel i nieco spuścić z
      tonu. Mógłby przykładowo od ręki załatwić problem z wstrzymaniem dotacji przez
      Romana na polsko-niemiecką wymianę młodzieży. To przecież niewielki gest, ale
      niemieccy dyplomaci zapewne dobrze by go odczytali. Teraz możnaby rozmawiać o
      bardziej nas różniących kwestiach, jak np. wzajemne roszczenia, gazociąg, czy
      konstytucja.
      Co do roszczeń, to wielu deklaracjach pani Merkel rzeczywiście możnaby podpisać
      dokument o obustronnej rezygnacji z roszczeń.
      W sprawie konstytucji Polska powinna przyjąć zaproszenie Niemiec do jej
      aktywnego tworzenia, zwłaszcza, że chcą poprzeć nawet odwołanie się do wartości
      chrześcijańskich w preambule.
      Gazociąg to sprawa naprawdę ważna, ale można np. podłączyć się do niego razem z
      Niemcami - nie jest to takie bez sensu, bo Rosja nie zakręci kurka Europie
      Zachodniej, należy jednak zbudować Gazoport i kontrolować Naftoport. Ponadto
      trzeba zabiegać nie tylko w USA, ale i w Niemczech o wsparcie dla rurociągu z
      rejonu Morza Kaspijskiego.
      • souljazz Re: Konieczna jest rewizja nastawienia Kaczyńskie 30.10.06, 08:18


        W czasach Rzeczpospolitej Polacy potrafili wypiac sie na wszystkich i dzialac jako glowny
        organizator. Nie najezdzca, bo w koncu na poczatku nikt do nikogo nie strzelal, ale czy to nie jest
        obraza honoru? Byc moze warto jest stanac po stronie pojednania dwoch narodow i walczyc
        przy tym o swoje. Niech sobie Kaczynski rozmawia z Merkel, tylko zeby cos z tego mieli ludzie
        ktorzy sa sasiadami. Nie Kaczynski i nie Merkel, bo akurat ich wiekszosc ignoruje.
      • pies_na_lewizne Re: Konieczna jest rewizja nastawienia Kaczyńskie 30.10.06, 10:22
        tomczyk_z napisał:

        > Chodzi mi mianowicie o to, że Angela Merkel uczyniła bardzo znaczący gest w
        > swoim internetowym przemówieniu. Za coś takiego należałoby podziękować i nie
        > udzielać takiego wywiadu takiej gazecie jak Bild.

        Na pewno wiwiad Bild'owi byl udzielony zanim p. merkel uczynila swoj znaczacy
        gest.

        Zreszta wcale nie widze nic zdroznego w samym fakcie udzielenia wywiadu Bildowi
        przez Kaczynskiego, byl w stanie bezposrednio przedstawic swoj punkt widzenia
        szerszej niemieckiej publicznosci zamiast byc tylko zdany na to co napisza o
        jego punkcie widzenia dziennikarze.

        > Kaczyński powinien przyjąć tąwyciągniętą rękę pani Merkel i nieco spuścić z
        > tonu. Mógłby przykładowo od ręki załatwić problem z wstrzymaniem dotacji przez
        > Romana na polsko-niemiecką wymianę młodzieży. To przecież niewielki gest, ale
        > niemieccy dyplomaci zapewne dobrze by go odczytali.

        jest 150 milionow roznych malych gestow ktore mozna by wykonac. i na pewno
        wykonano.
        Kaczynski jedzie tam rozmawiac o konkretach.

        > Teraz możnaby rozmawiać o bardziej nas różniących kwestiach, jak np. wzajemne
        > roszczenia, gazociąg, czy konstytucja.

        Po to tam wlasnie jedzie, i malutki gescik wymieniony wyzej nie mialby na te
        sprawy najmniejszego wplywu.

        > Co do roszczeń, to wielu deklaracjach pani Merkel rzeczywiście możnaby
        > podpisać dokument o obustronnej rezygnacji z roszczeń.

        Polska jest na to gotowa, cieple slowa i zapewnienia p. Merkel sa mile, ale
        moze juz czas zaczac pracowac nad traktatem?

        > W sprawie konstytucji Polska powinna przyjąć zaproszenie Niemiec do jej
        > aktywnego tworzenia, zwłaszcza, że chcą poprzeć nawet odwołanie się do
        > wartości chrześcijańskich w preambule.

        To naprawde super ze p. kanclerz zaprasza Polske do aktywnego wspol-tworzenia
        konstytucji UE, ale sadzac po wielokrotnie wyrazanym przez J. Kaczynskiego
        stanowisku rzadu polskiego, Polska ma bardzo konkretny poglad na to jaka ta
        konstytucja byc nie powinna jak i na to jaka ona byc powinna. Tak wiec wydaje
        sie oczywistym ze nawet bez zachety ze strony Niemiec Polska bylaby i bedzie
        jak najbardziej wspoltworzyc te konstutucje.

        > Gazociąg to sprawa naprawdę ważna, ale można np. podłączyć się do niego razem
        > z Niemcami - nie jest to takie bez sensu, bo Rosja nie zakręci kurka Europie
        > Zachodniej, należy jednak zbudować Gazoport i kontrolować Naftoport.

        Jesli gazociag bedzie przebiegal poza terytorium Polski to latwo bedzie
        przykrecic kurka Polsce bez robienia tego Niemcom i reszcie Europy Zach.

        > Ponadto trzeba zabiegać nie tylko w USA, ale i w Niemczech o wsparcie dla
        > rurociągu z rejonu Morza Kaspijskiego.

        Zgoda.
        Trzeba tez myslec o innych zrodlach energii. W sensie dostawcow, jak i innych
        RODZAJOW energii, np. energia atomowa.
    • maureen2 Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki pol.. 30.10.06, 08:09
      jeżeli ktoś nie zna się na niczym,tylko wie,że była II WS i Niemcy nas napadli
      i teraz trzeba ich ukarać,a potem była komuna i SB i teraz trzeba ich ukarać.
      Za rok wszyscy będą wiedzieli,że przedtem byli pp. Kaczyńscy i teraz trzeba ich
      ukarać i rozliczyć.
    • toja3003 Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 08:14
      Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy Niemcy chcą sobie kupić gazu w
      Rosji i nikt nie żąda dla tego gazociągu korytarza przez polskie terytorium to
      naszemu rządowi się to nie podoba? Skoro nie chcemy brać udziału w tym
      przedsięwzięciu to nie zbraniajmy innym kupować to co im potrzebne.
      • pies_na_lewizne Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 08:29
        toja3003 napisała:

        > Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy Niemcy chcą sobie kupić gazu w
        > Rosji i nikt nie żąda dla tego gazociągu korytarza przez polskie terytorium
        > to naszemu rządowi się to nie podoba? Skoro nie chcemy brać udziału w tym
        > przedsięwzięciu to nie zbraniajmy innym kupować to co im potrzebne.

        My chcielibysmy brac udzial w tym przedsiewzieciu ale chcielibysmy zeby
        gazociag przebiegal przez terytorium Polski, jest to przeciez najkrotsza droga
        i najbardziej ekoonomiczna to dlaczego omijac lukiem Polske?

        A dlaczego oczekujemy zeby tak zrobili. Ano dlatego ze lepiej by to
        zabezpieczylo energetyczne interesy Polski.

        A dlaczego energetyczne interesy Polski mialyby obchodzic Niemcy ktore sa
        oddzielnym i suwerennym panstwem?

        Ano dlatego ze jesli mamy rzeczywiscie byc dobrymi sasiadami to powinnismy sie
        troszczyc o obopolne interesy, a robienie interesow energetycznych z Rosja
        ponad glowami Polskow nie jest wyrazem dobrosasiedztwa. My wcale nie chcemy aby
        Niemcy DOPLACALI aby nam dogodzic, te koszta bylyby dla nich na pewno nizsze.
        Wiec DLACZEGO omilaja Polske?

        Poza tym Niemcy i Polska sa czlonkami UE a wiec tym bardziej powinnismy miesc
        wspolna polityke energetyczna a przynajmniej nie zalatwiac wlasnych interesow
        energetycznych kosztem bezpieczenstwa energetycznego innych partnerow.

        A w jaki sbosob Gazociag Polnocny oslabia polskie bezpieczenstwo energetyczne
        to chyba Ci nie musze tlumaczyc?
        • souljazz Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 08:39

          Nie rozumiem. Jezeli Polska moze podlaczyc sie do gazociagu polnocnego, to dlaczego jest to dla nas
          problem?
          • pies_na_lewizne Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 08:54
            souljazz napisał:

            >
            > Nie rozumiem. Jezeli Polska moze podlaczyc sie do gazociagu polnocnego, to
            > dla czego jest to dla nas problem?

            Jesli gazociag idzie przez terytorium polskie to nie bedzie latwo przykrecic
            albo zakrecic kurka Polsce nie robiac tego Niemcom (i reszcie Europy
            zachodniej jesli ona z tego gazu tez mialaby korzystac) bo gaz by przeciez
            szedl ta sama rura przez nasze terytorium.

            Natomiast jesli rura przebiega poza terytoruim Polski, z odnoga prowadzaca do
            Polski, to latwo poza terytorium Polski na tej odnodze do Polski kurek
            zakrecic, nie zaklocajac dostaw do Niemiec/Europy Zachodniej, ot co.

            Wiec jesli Niemcy chca byc naszymi dobrymi przyjaciolmi, to powinni wybierac
            takie rozwiazania ktore beda chronic interesy i bezpieczenstwo energetyczne (a
            wiec i suwerennosci) obu krajow... w koncu nalezacych to tej samej wspolnoty.
            • eva15 kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem???? 30.10.06, 10:39
              Niemcy zaproponowali również puszczenie rury z Greiswald do PL. Czy to też źle?

              No to o co tu właściwie chodzi? Pod Bałtykiem bez PL źle, dać PL odnogę pod
              Bałtykiem źle, dać odnogę od z Niemiec do PL też źle.

              A może chodzi tylko o to, że to właśnie Polska chciałaby móc zakręcać kurek,
              jak to oficjalnie rząd polski przyznał już w 2000r.? Niemcy i Rosja proponowały
              puszczenie tej rury przez Polskę, a Rosati zaczął snuć otwarcie marzenia, że
              będzie można przykręcić Rosji kurek, jeśli będzie niegrzeczna dla .... Ukrainy.

              "Na podstawie tej umowy Polska miałaby prawo odmówić tranzytu do Europy w
              sytuacji, gdyby Rosja nie wywiązywała się ze swych zobowiązań wobec Ukrainy
              (...)"

              www.rosati.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=62&Itemid=63

              Tja, Niemcy i Rosja CHCIAŁY puścić tą rurę przez Polskę, ale nie mogły się z
              Polską dogadać. No i teraz guzik z możliwości przykręcania kuurka w Warszawie i
              szantażowania Rosji i stąd chyba teraz cała ta histeria w Polsce.
              • pies_na_lewizne Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 11:31
                Eva15, eva15, eva15,

                ja nie wiem co ta polska postkomuna mowila 6 lat temu bo tak naprawde lapy mi
                wtedy opadly i nie interesowalem sie polityka. dopiero teraz tak jak wielu
                innych Polakow znowu mam nadzieje ze Polska moze byc naprawde wolna i
                demokratyczna.


                po co ciagnac gazociag pod Baltykiem i potem z powrotem wysylac gaz z Niemiec
                do Polski, skoto mozna puscic rure przez Polske? Tym bardziej ze Baltykiem to
                bedzie dwa razy wiecej kosztowalo? To Polska jest wrog czy przyjaciel w koncu?

                gdziezby tam Polsce bylo w glowie przykrecac kurka Niemcom czy Zach. Europie, i
                szantazowac Rosje? To jest jakies odwracanie kota ogonem i paranoia (nawiasem
                mwiac, masz jeszcze jakies inne leki, eva15?)



                • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 11:39
                  Jak nie wiesz, co było 6 lat temu to PRZECZYTAJ, dałam link. Przecież na podst.
                  tego właśnie Niemcy i Rosja puszczają rurę pod Bałtykiem, bo się z Polską
                  dogadać NIE mogli, m.in. właśnie dlatego, że ta chciała ich otwarcie
                  szantażować.

                  Myślisz, że to w porządku, by Polska chciała przykręcać Rosji kurek z jej
                  WŁASNYM gazem? Myślisz, że Rosja i Niemcy MUSZA się na to zgodzić?? Otóż jak
                  widać nie muszą i nie będą. Wytrącili Polsce zabawkę z ręki i stąd ten krzyk,
                  bo tak naprawdę Polska tego gazu, jak sama podkreśla, nie potrzebuje i do
                  przedsięwzięcia bałtyckiego się nie przyłączy. Chciała mieć KUREK u sibie i
                  tyle, reszta jej nie interesuje.
                  • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 11:43
                    I jeszcze jedno- skoro przyjaciół definiujesz przez obowiązek wciągania Polski
                    do własnych interesów, to czemu nie zarzucisz amerykańskim przyjaciołom, że nie
                    budują rorociągu z Azerbajdżanu do Europy przez Polskę? Jakim prawem Polskę
                    omijają?

                    Jakim prawem E. Zach. przesyła znaczną część swych towarów d Rosji i Azji drogą
                    morską zamiast dać Polsce zarabiać na tranzycie? Kto odpowiada za te skandale?
                    Przecież przyjaciele z EU powinni trzymać razem.
                  • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 12:49
                    Jak nie wiesz, co było 6 lat temu to PRZECZYTAJ, dałam link. Przecież na podst.
                    >
                    > tego właśnie Niemcy i Rosja puszczają rurę pod Bałtykiem, bo się z Polską
                    > dogadać NIE mogli, m.in. właśnie dlatego, że ta chciała ich otwarcie
                    > szantażować.


                    Przeciez to jest zwyczajne klamstwo. Dalej jest napisane, ze sprawa bylaby
                    uregulowana w umowie rosyjsko-ukrainsko-polskiej i dotyczyla wylacznie takiej
                    sytuacji, gdyby Rosja bez uzasadnienia odcinala gaz Ukrainie. Rosati wyraznie
                    pisze, ze Rosja w takiej hipotetycznej umowie moglaby odciac dostawy, gdyby
                    Ukraincy nie placili. Pomysl Rosatiego (nie bylo to oficjalne stanowisko rzadu)
                    to przejaw solidarnosci z Ukraina, tej solidarnosci, ktorej zabraklo Niemcom
                    wobec Polski.
                    • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 12:58
                      Dobry człowieku, to były wymagania ksężycowe, z gruntu bezczelne i absurdalne.
                      Niby czemu Rosja miałaby podpisywać umowy z Ukrainą jako warunek puszczenia
                      rury przez Polskę? Po co jej to? Jakim prawem miałaby sią dobrowolnie oddać w
                      niewolę decyzji krajowi, którego ta rura by nie dotyczyła??? Gdzie tu sens
                      ekonomiczny dla Rosji i Niemiec? Tylko Polski rząd mógł taki kwiatek wymyśleć.
                      Równie dobrze mógłby żądać gwaracji dostaw Gwatemali za cenę puszczenia rury
                      przez PL.


                      PS. Uważasz, że to nie szantaż, gdyby Polska zakrąciła Rosji kurek za KARE za
                      złe wg. niej traktowanie Ukrainy? Jakim cudem Rosja miałaby się na to zgodzić?
                      Co jej po tym??
                      • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 13:12

                        > Dobry człowieku, to były wymagania ksężycowe, z gruntu bezczelne i
                        absurdalne.
                        > Niby czemu Rosja miałaby podpisywać umowy z Ukrainą jako warunek puszczenia
                        > rury przez Polskę? Po co jej to? Jakim prawem miałaby sią dobrowolnie oddać w
                        > niewolę decyzji krajowi, którego ta rura by nie dotyczyła??? Gdzie tu sens
                        > ekonomiczny dla Rosji i Niemiec? Tylko Polski rząd mógł taki kwiatek
                        wymyśleć.

                        Przypominam, ze to nie pomysl rzadu, ale dosc luzne rozwazania Rosatiego, ktory
                        czlonkiem rzadu nie byl. Sens ekonomiczny rury przez lad po najkrotszej drodze,
                        nawet z uwzglednieniem oplat tranzytowych jest wiekszy niz puszczanie dluzszej
                        rury pod woda - to przeciez jasne. Nie ma oczywiscie mowy o zadnej "niewoli",
                        gdyz wszystko byloby precyzyjnie opisane w umowie i nie zalezalo od
                        czyjegos "chcenia", ale od wystapienia konkretnych przeslanek - tj. np. Polska
                        nie mialaby prawa zakrecic gazu, gdyby Ukraincy kradli i nie placili. Takie
                        rozwiazanie zabezpiecza interesy wszystkich panstw. Diametralnie inna jest
                        postawa Niemiec, ktore podpisujac umowe z Rosja w ogole nie wziela pod uwage
                        interesow sasiadow i - podobno - sojusznikow, czlonkow UE. Umowa rosyjsko-
                        niemiecka swiadczy o niemieckim egoizmie i pokazuje, ze hasla zjednoczonej i
                        solidarnej Europy sa dla rzadu niemieckiego pustym haslem. Tylko slepiec moze
                        tego nie zauwazyc.
                        • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 13:23
                          Powtarzam pytania, bo nie odpowiedziałeś:
                          Jaki interes miałaby Rosja w podpisaniu takiej umowy z Polską i Ukrainą? Jaki
                          interes miałaby w tym, żeby Polska zakręcała jej za karę kurek z jej własną
                          ropą, gdyby wg. PL rosyjska polityka wobec Ukrainy była nieodpowiednia?

                          Jakim prawem dochody Rosji z handlu z Zachodem miałyby być zależne od polskiego
                          czy ukraińskiego widzimisię? Jaki interes miałyby Rosja i Niemcy w takim
                          polskim EGOIZMIE? I to w dodatku kiedy ani ropa ani rury do Polski nie należą?

                          Czy to, że Niemcy chcą włączyć Polskę w ten projekt świadczy o ich egoiźmie?
                          Dali Polsce już DWIE propozycje współudziału do wyboru. Jak ty właściwie
                          definiujesz definiujesz egoizm? O co tu chodzi, jeśli nie o utraconą polską
                          kontrolę nad tym kurkiem?
                          • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 13:28
                            > Jaki interes miałaby Rosja w podpisaniu takiej umowy z Polską i Ukrainą? Jaki
                            > interes miałaby w tym, żeby Polska zakręcała jej za karę kurek z jej własną
                            > ropą,


                            sorry, z gazem
                          • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 13:44
                            > Powtarzam pytania, bo nie odpowiedziałeś:
                            > Jaki interes miałaby Rosja w podpisaniu takiej umowy z Polską i Ukrainą? Jaki
                            > interes miałaby w tym, żeby Polska zakręcała jej za karę kurek z jej własną
                            > ropą, gdyby wg. PL rosyjska polityka wobec Ukrainy była nieodpowiednia?

                            Powtarzam odpowiedz, bo nie zrozumialas: zakrecenie gazu mogloby nastapic nie
                            na podstawie polskiego widzimisie, ale w scisle okreslonych w umowie
                            przypadkach. Gdybys przeczytala Rosatiego do konca to bys wiedziala, ze
                            docelowo Rosati proponuje solidarne wystepowanie Europy wobec Rosji w sprawach
                            energetycznych. Jesli chodzi o interes Rosji, to jest rzecza oczywista, ze taka
                            propozycja byla jej nie na reke, bo odbierala narzedzia nacisku na sasiadow.
                            Rosjanie nie mogliby nikomu zakrecic gazu. Niemcy wybawili ich z klopotu
                            podajac pomocna dlon i robiac w bambuko swoich sasiadow i - podobno -
                            sojusznikow. Czy juz wszystko jest jasne?

                            Jakim prawem dochody Rosji z handlu z Zachodem miałyby być zależne od polskiego
                            >
                            > czy ukraińskiego widzimisię? Jaki interes miałyby Rosja i Niemcy w takim
                            > polskim EGOIZMIE? I to w dodatku kiedy ani ropa ani rury do Polski nie
                            należą?

                            Nie od widzimisie, ale od konkretnej umowy, ktora docelowo mialaby obejmowac
                            cala Europe, o czym Rosati pisze dalej. Nie ma mowy o zadnym polskim egoizmie,
                            gdyz taka konstrukcja wykluczalaby w praktyce zakrecenie gazu przez Rosje na
                            Zachod, gdyz Rosjanie nie mogliby pozwolic sobie na utrate dochodow i
                            konfrontacje z UE. Natomiast obecne rozwiazanie prowadzi do izolowania Polski i
                            pozwala na szantaz ze strony Rosji, co Niemcow, naszych sasiadow i - podobno -
                            sojusznikow kompletnie nie interesuje. Niemcy mialyby w "projekcie Rosatiego"
                            mniej wiecej taki sam interes jak Polska mialaby w stosunku do Ukrainy -
                            utrzymanie dobrych stosunkow z sasiadem i nie pozwolenie na jego szantazowanie.
                            Roznica polega na tym, ze Polska Ukraine traktuje powazniej i uczciwiej niz
                            Niemcy Polske, niestety.

                            Czy to, że Niemcy chcą włączyć Polskę w ten projekt świadczy o ich egoiźmie?
                            > Dali Polsce już DWIE propozycje współudziału do wyboru.

                            Zadna z tych propozycji nie rozwiazuje problemu. Wejscie w spolke z przewaga
                            Rosjan nie zagwarantuje dostaw, a lacznik z Niemiec nie wystarczy do
                            zapewnienia odpowiednich dostaw w razie odciecia Jamalu. Wszyscy o tym wiedza.
                            Jezeli w tej historii jest cos pozytywnego to tylko to, ze jest szansa na
                            powaznie prace nad dywersyfikacja dostaw.

                            Jak ty właściwie
                            > definiujesz definiujesz egoizm? O co tu chodzi, jeśli nie o utraconą polską
                            > kontrolę nad tym kurkiem?

                            j.w.
                            • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:14
                              No to jeszcze raz, ale już ostatni:

                              Rosja na serio miałaby podpisać SZKODLIWA dla siebie umowę? I to NIE jest
                              egoizm wobec właściciela gazu? Jak można było na to wpaść, że Rosja odda swą
                              suwerenność energetyczn w polskie i ukraińskie ręce? Co ma do tego Ukraina?
                              Rura nie szłaby nawet przez jej teren.

                              Czyli "solidarność" proponowana przez Rosatiego nie uzwględniałaby interesów
                              rosyjskich. Tja, to ciekawe tak dzielić skórą na niedźwiedziu. Ciekawe, po co
                              Rosja miały się na taki egoizm wobec niej godzić?

                              > Nie ma mowy o zadnym polskim egoizmie, gdyz taka konstrukcja wykluczalaby w
                              >praktyce zakrecenie gazu przez Rosje na Zachod,

                              Nie pojąłeś wciąż jeszcze, że to Polska mogłaby sobie zakrącać rosyjki kurek na
                              Zachód, gdyby tylko coś się jej i Ukrainie z ich EGOISTYCZNYCH punków widzenia
                              nie podobało?

                              > Zadna z tych propozycji nie rozwiazuje problemu. Wejscie w spolke z przewaga
                              > Rosjan nie zagwarantuje dostaw,

                              Czemu Niemcy i Holendrzy się tego ne boją? Ile razy Rosja odcięła Polsce gaz w
                              historii? Z tego co wiadomo NIGDY, chyba, że masz tajne infiormacje.

                              > a lacznik z Niemiec nie wystarczy do zapewnienia odpowiednich dostaw w razie
                              >odciecia Jamalu.

                              TO czyj to jest problem? KTO ma dbać o polskie interesy? Jeśli Niemcom czegoś
                              nie starczy lub Hiszpanom, to czy lecą z pretensjami do Polski w tej sprawie?
                              Tam od tego są rządy i firmy, wiedzą, co mają robić. Niemcy i inni dawno już
                              zdywersyfikowali swe dostawy, bez pretensji do Polski.

                              No a gdzie osławiona polska DYWERSYFIKACJA? Przecież zanim rura powstanie
                              Polska zbuduje na pewno gazport plus rurę do Norwegii. Czasu jest WYSTARCZAJACO
                              dużo. Więc powtarzam w CZYM rzecz?

                              Najwyraźniej jednak tylko w utracie kurka jako źródła szantażu. Tja,
                              szantażowanie cudzą własnością to fajna zabawka, ale niestety nie wyszło..
                              • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:39
                                > Rosja na serio miałaby podpisać SZKODLIWA dla siebie umowę? I to NIE jest
                                > egoizm wobec właściciela gazu?

                                Nie przesadzajmy z ta szkodliwoscia. Co jest szkodliwego z ekonomicznego puntu
                                widzenia w tej umowie dla Rosji? Chodzilo o to, zeby Rosja nie szantazowala
                                Ukrainy i ewentualnie Polski. Gdyby nie postawa Niemiec, to rzecz dalo sie
                                zalatwic. Niestety Niemcy wola sojusz z Rosja niz z Polska, choc nalezymy razem
                                do UE. Takie sa nagie fakty.

                                Jak można było na to wpaść, że Rosja odda swą
                                > suwerenność energetyczn w polskie i ukraińskie ręce?

                                Co za bzdury. Rosati wyraznie pisze, ze docelowo chodzi o ogolnoeuropejska
                                solidarnosc wzgledem Rosji. Niemcy wolaly solidarnosc z Rosja ze szkoda dla
                                Polski.

                                Nie pojąłeś wciąż jeszcze, że to Polska mogłaby sobie zakrącać rosyjki kurek na
                                >
                                > Zachód, gdyby tylko coś się jej i Ukrainie z ich EGOISTYCZNYCH punków
                                widzenia
                                > nie podobało?

                                To jest calkowita nieprawda. Przypadki mozliwosci "zakrecenia kurka" bylyby
                                szczegolowo opisane w umowie. W praktyce nie byloby takiej potrzeby, gdyz Rosja
                                musialaby sie wywiazywac z dostaw, bo nie moglaby sobie pozwolic na zamkniecie
                                dostaw do calej Europy ze wzgledow ekonomicznych. Polska oczywiscie nie moglaby
                                zakrecic gazu z byle powodu, gdyby rzadowi cos odbilo, gdyz oprocz Rosji bardzo
                                narazilaby sie polowie Europy, a to sie nam zupelnie nie oplaca. Dodam jezcze,
                                ze czasowe odciecie gazu nie rozlozyloby kompletnie gospodarek europejskich, bo
                                zachod ma alternatywne zrodla.

                                > Czemu Niemcy i Holendrzy się tego ne boją?

                                Bo wiedza, ze Rosja nie bedzie chciala zrezygnowac z tak duzych odbiorcow. To
                                zbyt duza strata.

                                Ile razy Rosja odcięła Polsce gaz w
                                > historii? Z tego co wiadomo NIGDY, chyba, że masz tajne infiormacje.

                                Byly krotkie przerwy w dostawach, ale to rzecz bez znaczenia. Na dluzej nie
                                moga odciac, bo gaz idzie rowniez do Niemiec.

                                TO czyj to jest problem? KTO ma dbać o polskie interesy? Jeśli Niemcom czegoś
                                > nie starczy lub Hiszpanom, to czy lecą z pretensjami do Polski w tej sprawie?
                                > Tam od tego są rządy i firmy, wiedzą, co mają robić. Niemcy i inni dawno już
                                > zdywersyfikowali swe dostawy, bez pretensji do Polski.

                                To jest oczywiscie polski problem. Ten problem stworzyli Niemcy, choc mogli
                                wybrac inne rozwiazanie. Bedziemy o tym pamietali.

                                No a gdzie osławiona polska DYWERSYFIKACJA? Przecież zanim rura powstanie
                                > Polska zbuduje na pewno gazport plus rurę do Norwegii. Czasu jest
                                WYSTARCZAJACO
                                >
                                > dużo. Więc powtarzam w CZYM rzecz?
                                >

                                Mam nadzieje, ze zbuduje. Rzecz w tym, ze Niemcy swoim postepowaniem narazaja
                                nas (i siebie - ale to juz ich sprawa) na ponoszenie duzych kosztow, czego
                                mozna bylo uniknac, gdyby nie niemiecki egoizm.

                                > Najwyraźniej jednak tylko w utracie kurka jako źródła szantażu. Tja,
                                > szantażowanie cudzą własnością to fajna zabawka, ale niestety nie wyszło..

                                daj spokoj - rozumiem, ze chcesz znalezc jakies usprawiedliwienie dla
                                niemieckiego szwindla z gazem, ale dlaczego tak bzdurne? Czy nie lepiej po
                                prostu przyznac, ze Niemcy wola robic interesy z Rosja i maja
                                gdzies "solidarnosc europejska"? tak bedzie uczciwiej.
                                • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:48
                                  michal00 napisał:
                                  > Mam nadzieje, ze zbuduje. Rzecz w tym, ze Niemcy swoim postepowaniem narazaja
                                  > nas (i siebie - ale to juz ich sprawa) na ponoszenie duzych kosztow, czego
                                  > mozna bylo uniknac, gdyby nie niemiecki egoizm.

                                  Niemcy dawno już zbudowały, zdywersyfikowały. Czyli zgodnie z twoją teorią to
                                  Polacy zmusili Niemcy do kosztownej dywersyfikacji. A może w odwrotną stronę
                                  twoja reguła nie działa?
                                  • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:54
                                    Co do reszty, to się ze swą filotzofią KALEGO powtarzasz. Wg. ciebie, co dobre
                                    dla PL to dobre (czy im się to podoba, czy nie) dla Niemiec, Europy i
                                    oczywiście Rosji. Broń Boże odwrotnie.
                                    I właśnie dzięki tej filozofii rura przez Polskę nie pójdzie.
                                    • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 15:06
                                      Co do reszty, to się ze swą filotzofią KALEGO powtarzasz. Wg. ciebie, co dobre
                                      >
                                      > dla PL to dobre (czy im się to podoba, czy nie) dla Niemiec, Europy i
                                      > oczywiście Rosji. Broń Boże odwrotnie.


                                      W tym przypadku rzeczywiscie to co dobre dla Polski byloby dobre dla Europy -
                                      podwodny gazociag polnocny jest 2-3 razy drozszy w bodowie, a takze drozszy w
                                      eksploatacji i budzi powazne zastrzezenia ekologow. Efekt jest taki, ze wszyscy
                                      beda mieli drozszy gaz, a panstwa miedzy Rosja i Niemcami beda mialy
                                      potencjalny problem z dostawami.

                                      > I właśnie dzięki tej filozofii rura przez Polskę nie pójdzie.

                                      Rura nie pojdzie ze wzgledu na niesolidarna postawe Niemiec, ktore faktycznie
                                      decydowaly, czy rura ma isc przez Polske czy pod woda.
                                  • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:55
                                    Niemcy dawno już zbudowały, zdywersyfikowały. Czyli zgodnie z twoją teorią to
                                    > Polacy zmusili Niemcy do kosztownej dywersyfikacji. A może w odwrotną stronę
                                    > twoja reguła nie działa?

                                    Nie wyglupiaj sie. Gdy Niemcy "budowali", to Polska byla pod sowieckimi rzadami
                                    i nic od niej nie zalezalo. Nie jestem pewien, czy za komuny w ogole istnialo
                                    jakies polaczenie bloku wschodniego z RFN.
                                    • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 14:58
                                      Budowali również w ostatnich 16 latach. Zwłaszcza w b. NRD, więc wina Polski
                                      jest jednoznaczna.
                                      • michal00 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 15:07
                                        Budowali również w ostatnich 16 latach. Zwłaszcza w b. NRD, więc wina Polski
                                        > jest jednoznaczna.

                                        Budowali, bo sie obawiali, ze Polska odetnie im gaz? Nie rozsmieszaj mnie :-)
                                        • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 16:40
                                          skoro twierdzisz bardzo dowcipnie, że to Niemcy znuszają Polskę do
                                          dywersyfikacji, bo nie dbają (jak śmią) o jej interesy, to ja ci na to, że
                                          zgodnie z twoją logiką, Polska z kolei zmusza Niemcy, skoro te się
                                          zdywersyfikowały NIE LICZAC na polską pomoc.
                                      • pies_na_lewizne Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 15:28
                                        eva15 napisała:

                                        > Budowali również w ostatnich 16 latach. Zwłaszcza w b. NRD, więc wina Polski
                                        > jest jednoznaczna.

                                        pozwol evea15 ze sie tu wlacze.

                                        Ten artykul na stronie Rosatiego byc moze czesciowo chociazby odbija owczesna
                                        dyskusje wsrod "polskich" "politykow" na ten temat, ale nie zapominaj ze przez
                                        pierwsze 15 lat "wolnosci" Polska byla rzadzona przez
                                        postkomunistow/postsolidarnosciowcow (z mala przerwa na rzad Olszekskiego) i
                                        nie jestem taki pewien na czym tym rzadom zalezalo bardziej, na interesie
                                        narodowym czy na interesie roznych grup interesu z nimi zwiazanych.

                                        Dywagacje Rosatiego na temat umowy z Rosja, Ukraina i Niemcami jak juz michal00
                                        pisal byly prywatnymi opiniami Rosatiego a nie oficjalnym stanowiskiem
                                        polskiego rzadu.... Z pespektywy czasu rzeczywiscie taki pomysl wyglada na
                                        troche poroniony..... nie trzeba bylo tak komplikowac sprawy. Mielismy juz
                                        jedna nitke i budowa drugiej nie bylaby wcale "zdrada" Ukrainy. Zreszta, po
                                        wybudowaniu drugiej nitki kto by Polsce mogl zabronic budowe nitki z Polski do
                                        Ukrainy? W ten sposob moglibysmy jej pomoc w zabezpieczeniu swoich dostaw
                                        (dywersyfikacjie" ;) )....

                                        ale jeszcze raz powtarzam, dopiero ten rzad troszczy sie o zywotne interesy
                                        tego kraju, i szkoda ze jak na dzis nie moze liczyc na solidarnosc Niemiec z
                                        ktorymi podobne jestesmy w Unii Europejskiej? (spojrz na definicje slowa "unia"
                                        w wikipedii).

                                        Wydaje mi sie ze problem mozna rozwiazac dwojako
                                        - Niemcy decyduja sie na okazanie solidarnosci ze swoim polskim parnerem z Unii
                                        i decyduje ze rura musi jednak isc przez Polske, albo
                                        - Niemcy wnosza do Parlamentu Europejskiego wniosek zeby przemianowac Unie
                                        Europejska (UE) na Zlepek Europjeski albo Zbieranine Europejska (ZE). Wowczas
                                        okazywanie solidarnosci chociaz ciagle mozliwe nie byloby ani konieczne ani
                                        oczekiwane ;)
                                        • toja3003 te, skąd pukasz? z Moskwy? Bo ja sobie 30.10.06, 15:58
                                          nie życzę żadnych rosyjsko-niemieckich rur przez Polskę, niech sobie przez
                                          Bałtyk się męczą.
                                          • pies_na_lewizne Re: te, skąd pukasz? z Moskwy? Bo ja sobie 30.10.06, 16:20
                                            toja3003 napisała:

                                            > nie życzę żadnych rosyjsko-niemieckich rur przez Polskę, niech sobie przez
                                            > Bałtyk się męczą.

                                            mam nadzieje ze moj drugi post dal Ci do myslenia.
                                        • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 16:48
                                          Niemcy i wszyscy inni jakoś już od dawna bez czekania na polską
                                          solidarność/zgodę/niezgodę i bez pretensji do Polski po prostu ROBIA
                                          dywersyfikację, samodzielnie i dojrzale. Czy Polska tak raz by też nie mogła-
                                          zamiast ciągłych pretensji do innych, że nie dbają o jej interesy?


                                          Unia świetnie funkcjonowała pod tą nazwą (i innymi nazwami) i na tych zasadach
                                          przez dziesiątki lat BEZ Polski. Polska wie na jakich zasadach do Unii weszła,
                                          a nie odwrotnie Unia do Polski. Czemu teraz wydziwiać i wszystko przewracać do
                                          góry nogami? Przecież przynależność do Unii nie jest obowiązkowa - to nie RWPG.
                                          • pies_na_lewizne Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 17:09
                                            eva15 napisała:

                                            > Niemcy i wszyscy inni jakoś już od dawna bez czekania na polską
                                            > solidarność/zgodę/niezgodę i bez pretensji do Polski po prostu ROBIA
                                            > dywersyfikację, samodzielnie i dojrzale. Czy Polska tak raz by też nie mogła-
                                            > zamiast ciągłych pretensji do innych, że nie dbają o jej interesy?

                                            to jest prawda ze to nie wina Niemiec postsolidarnosciowe/postkomunistyczne
                                            rzady g...o zrobily w dziedzinie dywersyfikacji dostaw... bardziej chyba
                                            dywersji dostaw ;)

                                            Nie mniej pojcie na Gazociag Polnocny wbrew opozycji z Polski bylo bardzo
                                            egoistycznym krokiem.

                                            > Unia świetnie funkcjonowała pod tą nazwą (i innymi nazwami) i na tych
                                            > zasadach przez dziesiątki lat BEZ Polski. Polska wie na jakich zasadach do
                                            > Unii weszła, a nie odwrotnie Unia do Polski. Czemu teraz wydziwiać i wszystko
                                            > przewracać do góry nogami? Przecież przynależność do Unii nie jest
                                            > obowiązkowa - to nie RWPG.

                                            Polska weszla do UNII na pewno myslac ze Unia bedzie wystepowac wspolnie,
                                            bronic interesow jej czlonkow. Co z tego ze Unia funkconowala BEZ Polski przez
                                            dziesiatki lat? Jak funkcjonowala bez Polski to ja inaczej traktowalismy a jak
                                            funkcjonuje Z Polska to mamy inne oczekiwania. Nie wydziwiac i nie wywracac
                                            tylko domagac sie solidarnosci. Chociaz mam nadzieje ze Polska
                                            BEDZIE "wydziwiac" i "wywracac" w przyszlosci.... uzywam tu swiadomie
                                            cudzyslowia bo to jedynie gra slow, w rzeczywistosci chce powiedziec ze mam
                                            nadzieje ze Polska bedzie BARDZO AKTYWNIE UCZESTNICZYC w sprawach Unii i wlaczy
                                            sie w projektowanie jej Konstytucji i wogole nigdy nie bedzie sie wahac wyrazac
                                            swoja opinie i wplywac na ksztalt polityyki Unii bo przeciez Polska jest
                                            pelnoprawnych czlonkiem tej wielkiej rodziny a nie jakims ubogim krewnym ktory
                                            siedzi cichutko w kacie z czapka w reku i caluje po rekach przechodzacych
                                            bogatszych krewnych....

                                            Przynaleznosc jest nieobowiazkowa muwisz... ale my jestesmy czescia Uni, Unia
                                            to nie piskownica gdzie jak sie dzieci pobija to moga wziac zabawki i isc do
                                            domu... Tutaj sa powazne kraje i traktujac innych powaznie oczekuja same
                                            powaznego traktowania.

                                            Zreszta, spotkanie J. Kaczynskiego z A. Merkel bylo bardzo pozyteczne wiec co
                                            tu bedziemy ciagnac tego flaka.

                                            Finito.
                                            • eva15 Re: kto komu chciałby przykręcić kurek z gazem??? 30.10.06, 17:22
                                              nie chodzi o całowanie po rękach lecz jedynie tylko o pohamawanie zachowań typu
                                              TKM
        • bart0123 Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 09:35
          skoro to dla ciebie take oczywiste, to prosze wytlumacz mi jak widzisz to
          zagrozenie dla Polski, ze gaz do Niemiec bedzie plyna po dnie Baltyku?
          • pies_na_lewizne Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 09:50
            bart0123 napisał:

            > skoro to dla ciebie take oczywiste, to prosze wytlumacz mi jak widzisz to
            > zagrozenie dla Polski, ze gaz do Niemiec bedzie plyna po dnie Baltyku?

            juz odpowiedzialem na podobne pytanie w tym poscie

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=51204466&a=51207705
            • bart0123 Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 22:48
              Wybacz, ale jeszcze nie zrozumialem. Znaczy sie Niemcy maga gaz tylko
              rurociagiem przez Polske transportowac ale juz np. tankowcami do np. Rostock
              juz nie?
        • old.european Re: Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 30.10.06, 09:37
          pies_na_lewizne napisał:

          > toja3003 napisała:
          >
          > > Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy Niemcy chcą sobie kupić gaz
          > u w
          > > Rosji i nikt nie żąda dla tego gazociągu korytarza przez polskie terytori
          > um
          > > to naszemu rządowi się to nie podoba? Skoro nie chcemy brać udziału w tym
          >
          > > przedsięwzięciu to nie zbraniajmy innym kupować to co im potrzebne.
          >
          > My chcielibysmy brac udzial w tym przedsiewzieciu ale chcielibysmy zeby
          > gazociag przebiegal przez terytorium Polski, jest to przeciez najkrotsza
          > droga i najbardziej ekoonomiczna to dlaczego omijac lukiem Polske?

          Widocznie chodzi o droge nie najkrotsza. Moze chodzi o droge najpewniejsza? Na
          przyklad taka, gdzie nikt po drodze nie bedzie mogl zakrecic kurka, bo sie
          wlasnie poklocil z Rosjanami? Zreszta, czy Niemcy i Rosjanie musza sie Polsce
          tlumaczyc? CZy rozbudowywane berlinskie lotnisko Schönefeld tez przypadkiem nie
          godzi w Polskie interesy narodowe? Juz sa busy wozace Polakow do tego lotniska
          z Poznania i Szczecina, omijaja oni w ten sposob Okecie.

          > A dlaczego oczekujemy zeby tak zrobili. Ano dlatego ze lepiej by to
          > zabezpieczylo energetyczne interesy Polski.

          WIele rzeczy robionych inaczej niz jest zabezpieczyloby rozne interesy Polski.
          Niestety Polska powinna sama zabezpieczac wlasne interesy.

          > A dlaczego energetyczne interesy Polski mialyby obchodzic Niemcy ktore sa
          > oddzielnym i suwerennym panstwem?
          >
          > Ano dlatego ze jesli mamy rzeczywiscie byc dobrymi sasiadami to powinnismy
          > sie troszczyc o obopolne interesy, a robienie interesow energetycznych z
          > Rosja ponad glowami Polskow nie jest wyrazem dobrosasiedztwa.

          Znaj proporcje... A moze Niemcom jednak bardziej zalezy na dobrosasiedzkich
          stosunkach z Rosja? Rosja ma surowce itd.

          > My wcale nie chcemy aby Niemcy DOPLACALI aby nam dogodzic, te koszta bylyby
          > dla nich na pewno nizsze. Wiec DLACZEGO omilaja Polske?

          Bo tak im sie podoba.

          > Poza tym Niemcy i Polska sa czlonkami UE a wiec tym bardziej powinnismy miesc
          > wspolna polityke energetyczna a przynajmniej nie zalatwiac wlasnych interesow
          > energetycznych kosztem bezpieczenstwa energetycznego innych partnerow.

          Odwolywanie sie do wspoloty europejskiej po wyskoku Millera z Irakiem po
          skasowaniu dodatkowych europejskich miliardow przez tegoz Millera z niemiecka
          pomoca jest co najmiej niepowazne.

          > A w jaki sbosob Gazociag Polnocny oslabia polskie bezpieczenstwo energetyczne
          > to chyba Ci nie musze tlumaczyc?

          Coz, takie jest zycie... A poza tym nie tedy droga. Z niczego nie wynika, ze
          Niemcy o polskie interesy dbac musza. Owszem, mogliby, ale najwidoczniej nie
          maja w tym interesu.

          • pies_na_lewizne do old.european 30.10.06, 09:48
            Tobie moze nie zalezec na interesach Polski ale akurat tak sie slada ze rzadowi
            polskiemu zalezy.

            i to mnie bardziej interesuje.
        • wrojoz Wukurzyc kartofle PiSu. 30.10.06, 10:31
          Teraz na jesieni jest czas na wykurzenie.
        • toja3003 Przepraszam ale po co nam gazociąg z Rosji do Niem 30.10.06, 11:19
          Przepraszam ale po co nam gazociąg z Rosji do Niemiec przez Polskę skoro my nie
          chcemy tego gazu od Rosjan kupować i tak wyraźnie powiedział wczoraj premier
          Kaczyński?

          I nadal nie odpowiedziałeś dlaczego to, że Niemcy chcą sobie kupić gaz w Rosji
          osłabia nasze bezpieczeństwo energetyczne.

          • pies_na_lewizne Re: Przepraszam ale po co nam gazociąg z Rosji do 30.10.06, 15:53
            toja3003 napisała:

            > Przepraszam ale po co nam gazociąg z Rosji do Niemiec przez Polskę skoro my
            > nie chcemy tego gazu od Rosjan kupować i tak wyraźnie powiedział wczoraj
            > premier Kaczyński?

            moglabys podac link?


            > I nadal nie odpowiedziałeś dlaczego to, że Niemcy chcą sobie kupić gaz w
            > Rosji osłabia nasze bezpieczeństwo energetyczne.

            podaj najpierw link.
            • toja3003 coś ty się z tym linkiem uczepił? Ja mówię o 30.10.06, 15:56
              konkretach, o których słyszałem wczoraj w Polskim Radio. Z głośnika stojącego u
              mnie w kuchni i bez internetu a jak chcesz link to pewnie
              www.polskieradio.pl czy coś podobnego.

              Ale widzę, że nadal nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie.
              • pies_na_lewizne Re: coś ty się z tym linkiem uczepił? Ja mówię o 30.10.06, 16:19
                toja3003 napisała:

                > konkretach, o których słyszałem wczoraj w Polskim Radio. Z głośnika stojącego
                > u mnie w kuchni i bez internetu a jak chcesz link to pewnie
                > www.polskieradio.pl czy coś podobnego.
                >
                > Ale widzę, że nadal nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie.

                Wlasnie mialem Ci wyslac drugiego posta bo sie wreszcie domyslilem o co Ci
                chodzi ale mnie uprzedzilas z tym popedzajacym mnie postem ;)

                Ty nawiazywalas do Gazociagu POLNOCNEGO kiedy mowilas ze Kaczynski powiedzial
                ze nie chce z niego gazu, tak?

                Jest ogromna roznica miedzy Gazociagiem Polnocnym idacym po dnie Baltyku i
                omijajacym Polske a polska preferowana opcja budowy drugiej nitki gazociagu
                poprzez terytorium Polski.

                Gazociag Polnocny jest niezgodny z interesem Polski i dlatego rzad polski nie
                tylko jest przeciwny jego powstaniu i odrzuca wszelka mozliwoc jego akceptacji
                a nawet w nim udzialu i podlaczenia sie do niego. Dlaczego?

                Po pierwsze, poniewaz Gazociag Polnocny szedlby przez Baltyk poza granicami
                Polski, daje to mozliwosc Rosji swobodnej dostawy do Europy Zachodniej z
                jednoczesna mozliwoscia w razie "potrzeby" przykrecenia kurka Polsce na starej
                nitce.

                Powiesz no dobrze, a dlaczego Polska nie przylczy sie do Gazociagu Polnoscnego?
                Ano dlatego ze poniewaz lezec on bedzie poza terytorium Polski latwo byloby
                Rosji zakrecic tam kurek na odnodze do Polski (poza terytorium Polski!) ... jak
                i w Rosji kurek na starej nitce idacej przez polskie terytorium... i dalej
                bezproblemowo wysylac gaz do Europy zachodniej przez Gazociag Polnocny.

                Natomiast, jesli rura pojdzie przez terytorium Polski, to przykrecajac kurek
                Polsce przykrecano by jednoczesnie kurek Europie Zachodniej. Wez po uwage ze z
                tej rury Polska na pewno by chciala kupowac gaz. (chociaz byc moze to nie
                byloby absolutnie konieczne jesli pierwsza rura by dalej funkcjonowala, ale dla
                zabezpieczenia najlepiej by bylo brac z obu.
                • toja3003 bawisz mnie tymi geometrycznymi 31.10.06, 09:09
                  wywodami gdzie i jak komu można przykręcić kurek. Przecież
                  Niemcy zaproponowali nam podłączenie się do gazociągu
                  od strony Niemiec (Greiswald) a Rosja nie mogłaby
                  zakręcać kurków w Niemczech - tego też nasz rząd nie chce!
      • wrojoz Polska niszczona przez PiS 30.10.06, 10:29
        I to wspolnie z Kaczynskimi.
        • pies_na_lewizne Re: Polska niszczona przez PiS 30.10.06, 15:47
          wrojoz napisał:

          > I to wspolnie z Kaczynskimi.

          przyznaj sie wrojoz, nie masz pojecia o temacie ale Kaczyskiego nie znosisz
          wiec wypisujesz swoje aprobujace grafitti pod kazdym postem krytykujacym
          premiera?
    • aleksandra991 Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki pol.. 30.10.06, 08:15
      Na moje rozeznanie: dopóki Kaczyńscy będą u władzy, dopóty stosunki polsko-
      niemieckie znajdować sie będą na huśtawce. A naród będzie ponosił konsekwencje
      ich zachowań. A co do galby- to po cholerę on czyta GW? Jeżeli mu ona
      przeszkadza, to ma Nasz Dziennik! Ja nie czytam tamtego szmatławca, więc niech
      on nie czyta GW, jeżeli ma o niej zdanie, jakie ma! A co do lewaków, to
      wypraszam sobie! Czy w dalszym ciągu panuje zasada "kto nie z Mieciem tego
      zmieciem"? Jeżeli nie popieram (a nie popieram!) rządów koalicji, to nie muszę
      mieć odchylen lewicowych. Po prostu nie podoba mi się tyrania wprowadzana przez
      obecne rządy. Tyrania i głupota, bo najważniejsze, ludzkie sprawy są załatwiane
      w idiotyczny sposób. Ostatni przykład: lekarz ma pracować tylko w jednym
      zakładzie pracy...To z czego ma żyć??? galba, ty chyba jestes opłacany przez
      PIS albo innego koalicjanta, bo nie wierzę, żebyś sam z siebie był taki
      ograniczony...
      • souljazz Re: Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki p 30.10.06, 08:26


        Dobrze powiedziane. Towarzystwo prawicowo-ciemne jest tak deskryminowane, ze az plakac sie chce.
        • souljazz Re: Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki p 30.10.06, 08:30

          Przepraszam blad. Dyskryminacja, zamiast deskryminacja. Czlowieka ponosi.
      • pies_na_lewizne Re: Spotkanie Kaczyński-Merkel poprawi stosunki p 30.10.06, 08:44
        aleksandra991 napisała:

        > A co do galby- to po cholerę on czyta GW? Jeżeli mu ona
        > przeszkadza, to ma Nasz Dziennik! Ja nie czytam tamtego szmatławca, więc
        > niech on nie czyta GW, jeżeli ma o niej zdanie, jakie ma! A co do lewaków, to
        > wypraszam sobie!

        Czytajac gazety jedynie z lewej strony sceny politycznej Ty sie dobrowolnie
        pozwalasz indoktrynowac !

        Ja czytam gazety z ktorymi czesto sie zgadzam jak i takie z ktorymi zazwyczaj
        sie nie zgadzam jak chocby gazeta.pl

        To jest straszne zeby tylko czytac gazety z ktorymi czlowiek sie zgadza!

        I Ty uwazasz sie za osobe samodzielnie myslaca?
      • wrojoz Kaczynski glowny klamca Polski 30.10.06, 10:28
        Klamal, klamie i bedzie klamal. On tak juz ma.
    • me2free jak czlowiek z kompleksami dorwie sie do wlaadzy 30.10.06, 08:39
      to obwinia wszystkich za swoje problemy. Do Galby nie czytaj GW skoro nazywasz
      ja smierdzaca, lewacka, frun pan na w inne strony, albo posluchaj RM. Chyba ze
      uprawiasz masochizm, a to tez dolegliosc, podobnie jak u premiera talent do
      konfliktowania wszystkich ze wszystkimi.
      • souljazz Re: jak czlowiek z kompleksami dorwie sie do wlaa 30.10.06, 08:50


        Wszystko mozna nazwac normalnoscia. Dla wszystkich walczacych, na Pradze warszawskiej
        jest czterech spiacych. Kaczynski nie jest odpowiednia osoba, chyba zeby sie obudzil
        i zrobil cos z sensem.
      • pies_na_lewizne Re: jak czlowiek z kompleksami dorwie sie do wlaa 30.10.06, 09:12
        me2free napisał:

        > to obwinia wszystkich za swoje problemy. Do Galby nie czytaj GW skoro nazywasz
        > ja smierdzaca, lewacka, frun pan na w inne strony, albo posluchaj RM. Chyba ze
        > uprawiasz masochizm, a to tez dolegliosc, podobnie jak u premiera talent do
        > konfliktowania wszystkich ze wszystkimi.

        Nic podobnego.
        galba czytajac gazete poznaje michnikowska propagande i potem skutecznie z ta
        propaganda walczy.

        Jesli Ty jedynie czytasz gazety z ktorych linia polityczna sie zazwyczaj
        zgadzasz to poznajesz tylko jedna strone argumentu, a o pewnych sprawach wogole
        sie nie dowiadujesz... To straszne!
    • old.european Dziwny ten polski interes narodowy 30.10.06, 09:22
      "..premier Kaczyński mówi, że gazociąg godzi w nasz interes narodowy.."

      Czy to znaczy mniej wiecej tyle, ze w polskim interesie narodowym jest gazociag
      nieomijajacy Polski, aby mozna opluwac Rosjan bez obawy, ze w odpowiedzi
      zakreca kurek? Czy tez tyle, ze Niemcy maja zrezygnowac z intratnego,
      bezposredniego interesu z Rosjanami po to, aby Polska zarabiala na tranzycie? A
      moze chodzi o to, ze to Polska chce miec moznosc zakrecania kurka np. Niemcom?

      Histeria wokol tego gazociagu wskazuje na to, ze jest on pilnie potrzebny.

      • birnbaum2 Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 09:45
        Nie masz kompletnie racji, neospasmino,
        lekceważąc nieznajomość chociażby jednego
        obcego (niech ci będzie, dyplomatycznego)języka.
        Wbrew temu, co sugerujesz, do zgody dochodzi się
        nie w chwili wspólnego wystepowania przed kamerami TV.
        Wtedy ma znaczenie, że polityk mówi w swoim egzotycznym
        i mało zrozumiałym języku, że są tłumacze.
        Ale politycy najważniejsze (i poufne) sprawy uzgadniają
        w cztery oczy, z dala od żurnalistów,
        często przy zastawionym stole.
        Wiara, że uda się przekonać adwersarza do swoich racji
        przy pomocy tłumacza, jest naiwna.
        Nie zastanawiałeś się, dlaczego Schroder, a teraz Merkel
        tak dobrze dogadują się z Putinem?
        W każdym razie lepiej, niż poprzednio z Jelcynem.
        Bez znajomości języków dobrze się wypada
        na obiedzie u cioci.
        • pies_na_lewizne Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 09:57
          birnbaum2 napisał:

          > Bez znajomości języków dobrze się wypada
          > na obiedzie u cioci.

          Podejrzewam ze Twoje doswiadczenie w tych sprawach na obiadach u cioci sie
          zaczyna i konczy.
          • birnbaum2 Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 10:52
            Drogi psie_na_lewiznę.
            Jakie znaczenie ma twoje podejrzenie,
            że moje doświadczenie "w tych sprawach" itd, itp?
            Przeciez rozmawiamy o premierze RP,
            a nie o mnie.
            Nieznajomość żadnego języka obcego
            jest świadectwem lenistwa,
            a w przypadku człowieka
            kierującego polityką (także zagraniczną) rządu
            kompromitująca.
            Jeśli potrafisz przeprowadzić logiczny tok rozumowania,
            w którym udowodnisz jakikolwiek związek
            między twoją wypowiedzią, a moją,
            to ci pogratuluję.
            Nauczyłeś się atakować "ad personam"
            (zgadnij od kogo?), a zapomniałeś,
            jak można normalnie dyskutować.
            Ja zakładam, że twoje doświadczenie w kontaktach obcokrajowcami
            wykracza poza imieninowe przyjęcie.
            Zrób to samo założenie wobec mnie,
            a przekonasz się,
            że warto rozmawiać.
            Bo wyglądasz, jak szekspirowski Antoniusz
            ślepo powtarzający:
            "for Brutus is an honourable man"
            • pies_na_lewizne Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 11:18
              uczepiles sie tego temat jak rzep psiego ogona.
              to zaczyna byc nudne.
              nie masz juz nic innego do powiedzenia?
              • birnbaum2 Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 12:45
                Oj, stary, widzę, że nie potrafisz znależć
                logicznego uzasadnienia swojej agresji.
                Reprezentujesz typ zwierzęcia wiecowego.
                Ot, krzyknąć, obrazić.
                Od myślenia masz pana.
                Ale ja mam nadzieję, że chwilę pomyślisz
                i przyznasz, że indolencja językowa
                jest jednak przeszkodą w uzyskiwaniu sukcesów
                na międzynarodowej arenie.
                Tylko proszę, zanim otworzysz usta, pomyśl!
                Na razie proponuję ci lingwistyczne wprawki.
                spróbuj po angielsku (później przyjdzie czas
                na inne języki) zakrzyknąć:
                "spieprzaj, dziadu!", "my, wszechpolacy!",
                "łżeelity!", "wykształciuchy!".
                Va via, mendicante!
                • pies_na_lewizne Re: nieznajomość języka dyplomacji 30.10.06, 13:33

                  papuge tez mozna nauczyc gadac w roznych jezykach.
                  znajomosc jezykow nie oznacza jeszcze inteligencji. twoje posty sa tego
                  dobitnym przykladem. pieprzysz na ten sam temat juz pol dnia.
                  • birnbaum2 Kurs języków obcych dla dorosłych potrzebny 31.10.06, 00:13
                    Drogi i nadaktywny blogowiczu,
                    jak pisałem o 8.04 zachłystywanie się czterogodzinną rozmową
                    z Angelą Merkel jest śmieszne, zważywszy konieczność tłumaczenia
                    każdego zdania polskiego premiera i odpowiedzi niemieckiej kanclerz.
                    Przy kompletnej nieznajomości języków obcych,
                    Kaczyński zmusza interlokutora do poświęcenia mu
                    dwukrotnie więcej czasu, niż inni europejscy przywódcy.
                    Przypominam, że Bush taki cierpliwy dla brata bliźniaka nie był
                    i poświęcił mu tylko 5 minut.
                    Możesz próbować lekceważyć indolencję językową
                    obu braci. Jednak obaj niekomunikatywni bliźniacy
                    psują wizerunek państwa. Może podzielisz się na forum,
                    jak ty radzisz sobie z tą słabością?
                    Wiara w osobisty urok bliźniaków jest naiwna
                    i nigdy nie zastąpi bezpośredniego kontaktu między ludźmi.
                    Natomiast już gdzieś słyszałem podobny tekst o pieprzeniu.
                    Policz liczbę swoich wpisów z dzisiejszego dnia.
                    Nie wyznacza ci twój pan innych zadań, bulterierze?
                    Pomyśl co napiszesz, gdy Kaczyńscy zapiszą się
                    na intensywny kurs angielskiego dla dorosłych?
                    Zaczniesz wychwalać ich akcent, czy pozostaniesz przy swoim?
        • wrojoz Kaczynski, ustap sam, zanim cie usuna 30.10.06, 10:30
          Nie niszcz wiecej naszej Polski.
      • pies_na_lewizne Re: Dziwny ten polski interes narodowy 30.10.06, 09:55
        old.european napisał:

        > "..premier Kaczyński mówi, że gazociąg godzi w nasz interes narodowy.."
        >
        > Czy to znaczy mniej wiecej tyle, ze w polskim interesie narodowym jest
        > gazociag nieomijajacy Polski, aby mozna opluwac Rosjan bez obawy, ze w
        > odpowiedzi zakreca kurek? Czy tez tyle, ze Niemcy maja zrezygnowac z
        > intratnego, bezposredniego interesu z Rosjanami po to, aby Polska zarabiala
        > na tranzycie? A moze chodzi o to, ze to Polska chce miec moznosc zakrecania
        > kurka np. Niemcom?
        >
        > Histeria wokol tego gazociagu wskazuje na to, ze jest on pilnie potrzebny.

        Prozno sie trudzisz. Ta sprawa bedzie rozwiazywana w rozmowach miedzy polskim i
        niemieckim rzadem.

        twoje rady sa zbyteczne i jedna wielka strata czasu.
        • olias Re: Dziwny ten polski interes narodowy 30.10.06, 10:20
          jesteś głupi czy tylko udajesz?
        • eva15 Re: Dziwny ten polski interes narodowy 30.10.06, 10:54
          a czemu ty sią trudzisz? Twoje rady bądą brane pod uwagę, nie są więc zbyteczne?
    • mobileinmobili Nic nie znaczace spotkanie 30.10.06, 10:02
      tylko parodia, utalona przez politykierow. Oboje przedstawiciele sie otwarcie nie lubia i po prawdzie nie maja sobie nic do powiedzenia, oprocz wzajemnych pretensji i animozji. Beton komunistyczny s Polski, nie ma nic do zaoferowania w rozmowach, oprocz lzawych odwetowych zadan, ktore od dziesiatkow lat sa i tak zapisane w traktatach. Najsmutniejsze jest to, ze obojetnie kto w Polsce bedzie zadzil, PiS, cu ogolnie znienawidzona PO, nic nie rokuje na poprawe stosunkow zepsuytch polskim warcholstwem i zacofaniem. Granica Polski to Wisla, na wscho zabluzanie, na zachod potomki niemieckiego panowania i pogrobowcy zaborow, trzeba tysiecy lat, aby znalazc tam godnego rozmow partnera. Jest oczywiscie parita demokratyczna, ale pojecie demokracji w obecnej Polsce jest bliskie punkt zamrazania wody, czyli zero.
    • olex5 co za bzdury propagandowe 30.10.06, 10:04
      co za bzdury propagandowe.Ukraina i poczekalnia heheh.
      Nawet niedawno zostalo w EU stanowczo i jednoznacznie powiedziane,ze nie ma juz dalszego poszerzania EU.Na tym etapie EU dostaje politcznej czkawki oraz niewdolnosc systemu i musza nastapic glebokie reformy.
    • eva15 tajna misja i wysoki stopień utajnienia 30.10.06, 10:08
      "mówi "Gazecie" znany niemiecki publicysta. (...)
      mówi "Gazecie" jeden z niemieckich dyplomatów.(...)"
      _________________

      Wszystko tajnie,bez nazwisk, cicho szeptane do redaktorskiego ucha. Jedynie
      Hofmann się ujawnia. Czyżby Niemcy aż tak się bali Kaczej zemsty, że niedługo
      będą z nim rozmawiać z pońchochą na głowie??? A może autor trochę przegina, by
      udramatycznić?
    • olias z Rosją w tle 30.10.06, 10:19
      trudno sobie wyobrazić polepszenie stosunków. Bo to Rosja teraz rozdaje zadania
      w Uni. To Rosja zdecydowała że wschodnią politykę Uni będą tworzyć Niemcy. W
      tej sytuacji jedyną drogą Polski i całej wschodniej ściany UE jest obniżanie
      znaczenia Niemiec w miare swoich możliwosci.
      Dlatego już teraz Kaczyński mówi że Polska przedstawi swoje stanowisko nt.
      konstytucji UE dopiero po przekazaniu przewodnictwa Unii przez Niemcy kolejnemu
      państwu. A co innego możemy zrobić? Akceptacja tego że Niemcy bez pzreszkód
      będą tworzyć wschodnią politykę UE jest dla wszystkich państw
      poskomunistycznych śmiertelnym zagrozeniem. Nic nie jest wieczne. Padła granica
      między NRD i NRF, dlaczego miałyby nie paść inne granice?
      • pies_na_lewizne Re: z Rosją w tle 30.10.06, 11:44
        olias napisał:

        > trudno sobie wyobrazić polepszenie stosunków. Bo to Rosja teraz rozdaje
        > zadania w Uni. To Rosja zdecydowała że wschodnią politykę Uni będą tworzyć
        > Niemcy. W tej sytuacji jedyną drogą Polski i całej wschodniej ściany UE jest
        > obniżanie znaczenia Niemiec w miare swoich możliwosci.
        > Dlatego już teraz Kaczyński mówi że Polska przedstawi swoje stanowisko nt.
        > konstytucji UE dopiero po przekazaniu przewodnictwa Unii przez Niemcy
        > kolejnemu państwu. A co innego możemy zrobić? Akceptacja tego że Niemcy bez
        > pzreszkód będą tworzyć wschodnią politykę UE jest dla wszystkich państw
        > poskomunistycznych śmiertelnym zagrozeniem. Nic nie jest wieczne. Padła
        > granica między NRD i NRF, dlaczego miałyby nie paść inne granice?

        mocarstwowy olias, gadasz jezykiem zimnej wojny z lat 50/60-ych, zdajesz sie
        zapominac ze zimna wojna juz dawno minela.

        Jestesmy z Niemacami w Unii. Zamiast jednoczyc sie z innymi krajami
        postkomunistycznymi przeciwko Niemcom wolimy budowac prawdziwe porozumienie z
        Niemacami, wychodzace poza mile uchu deklaracje polityczne. Chcemy tez budowac
        europejska solidarnosc, przeciez w koncu wszyscy przystepowalismy do tej Unii
        by relaizowac WSPOLNE cele i bronic WSPOLNYCH interesow, czy nie tak?

        Moze Cie to zdziwi ale my sie nie przygotowujemy do III-ciej wojny swiatowej ze
        strony Niemiec, my jestesmy jak najbardziej nastawieni na rozwijanie
        partnerskich stosunkow z naszymi sasiadami zza Odry.
    • eva15 4 godziny, które wstrząsną światem i historią 30.10.06, 10:23
      Na czym upłyną 4 godz., które wstrząsną światem?:

      - Ca. niecałą godzinę trzeba odliczyć na przywitanie, pożegnanie, uściski dłoni
      (o ile Kaczka tym razem zauważy wyciągniętą rękę), pozy do prasy - parę zdjęć i
      kilka słów dla niej.

      - Pozostanie trochę ponad 3 godziny z tego połowa to czas na tłumaczenie na
      niemiecki perełek Kaczyńskiego.

      - Na rozmowę zostaje więc 1,5 godz. Z tego ca. 1 godz. i 20 min. na monolog
      premiera: Przez ca. 1 godz. Kaczyński zrobi Merklowej wykład o rozbiorach,
      wojnach, wypędzeniach, odszkodowaniach i roszczeniach. Skoncetruje się siłą
      rzeczy na niedawno zakończonej II WS. Później 20 minut poświęci KONTYNUACJI tej
      wojny w postaci paktu Ribbentrop- Mołotow. Tym razem po dnie Bałtyku. Mówić
      będzie chaotycznie i jak zwykle niewyraźnie, tłumacz nie zaśnie więc z nudów, a
      Merklowa będzie pilnie notować.

      Na koniec Kaczyński da Merklowej 10 minut na podsumowanie i podziękowanie za
      spotkanie.
      • mobileinmobili Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 10:35
        czy mowisz o tym faciu? Kaczynski w prasie niemieckiej z sluchawkami na uszach, tak jak chruszczow w latach 50, zaiste yteligencja bucha w facjaty kartofla, juz w Berlinie czekaja zgnite jaja na tego fszyste.
        www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,445323,00.html
      • aramba Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 10:38
        Ewciu,

        widze, ze nie mozesz wytrzymac, zeby nie pokrytykowac. A co bedzie, jesli
        jednak Twoj scenariusz sie nie sprawdzi? Nie, no pewnie - nic sie nie stanie.
        Najwyzej Ty i Twoi sowieccy przyjaciele przejdziecie na nowy watek.
        • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 10:46
          napisał:
          > widze, ze nie mozesz wytrzymac, zeby nie pokrytykowac. A co bedzie, jesli
          > jednak Twoj scenariusz sie nie sprawdzi?

          Hmm, przewidujesz inny scenariusz? Myślisz może, że Kaczka nauczył się w
          samolocie, lecąc do Berlina niemieckiego, angielskiego lub rosyjskiego? To
          byłby scenariusz optymistyczny.
          Albo, że nie poda nikomu ręki i nie spotka się z Merklową tylko np. pójdzie na
          mszę do polskiego kościoła i tam zagrzmi? To byłby scenariusz pesymistyczny.

          > Najwyzej Ty i Twoi sowieccy przyjaciele przejdziecie na nowy watek.

          A co są ci moi "sowieccy" przyjaciele? Możesz mi ich bliżej przedstawić? Jedna
          mniej jedna więcej paranoiczna historia spiskowo-agenturalna nie robi na tym
          akurat forum żadnej różnicy, więc mów śmiało, co ci tam po głowinie chodzi.
          • aramba Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:09
            Jedna
            > mniej jedna więcej paranoiczna historia spiskowo-agenturalna nie robi na tym
            > akurat forum żadnej różnicy

            Masz racje - podobnie, jak jeden mniej lub jeden wiecej post Twojego autorstwa.
            • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:44
              aramba napisał:
              > Masz racje - podobnie, jak jeden mniej lub jeden wiecej post Twojego
              >autorstwa.

              Hmmm. ale przecież to ty wpisujesz się pod moimi postami a nie odwrotnie.
              Najwyraźniej nie są ci więc obojętne.
          • aramba Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:10
            Poza tym - moze Merkel sie nauczyla polskiego, kto wie.
            • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:52
              aramba napisał:

              > Poza tym - moze Merkel sie nauczyla polskiego, kto wie.

              Skoro papież może, to czemu nie Merklowa. Pewnie przyjdzie jej to szybciej niż
              Kaczyńskiemu niemiecki - ten język mu z zasady przez gardło nie przejdzie.
      • pies_na_lewizne Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:02
        z tego co piszesz wygladasz na raczej nieszczesliwa osobe, duzo w Tobie jadu.

        Zpewniam cie ze mimo twych nadziej na jak najgorszy rezultat dla Polski, J.
        Kaczynski i Merkel beda mieli bardzo owocne rozmowy, i jest duza szansa na
        nawiazanie rzeczywiscie partnerskich stosunkow miedzy Polska a Niemcami.

        Widze ze Ty tez jestes na tyle malostkowa (upierdliwa?) by czepiac sie tego ze
        Kaczynski nie wlada jezykami obcymi (nie wiem czy nie wlada ale zakladam ze
        wyjatkowo, choc na ten temat, lewizna nie zmysla). Zapewniam Cie, ze to mu w
        najmniejszym nie przeszkodzi byc wybitnym politykiem za granica tak jak nim
        jest w kraju.

        A to glupie gadanie ze rozmowa potrwa dwa razy dluzej bo potrzeba tlumacza
        ukazuje tylko Twoja kompletna ignorancje (albo zla wole, albo i jedno i drugie)
        w tej materii. Powinnaz wiedziec ze tlumaczenie na zywo odbywa sie rownolegle,
        tzn tlumacz jest tylko o slowo lub dwa do tylu i tlumaczy w tym samym czasie
        jak rozmowca mowi wiec opoznienie jest minimalne.

        A tak nawiasem mowiac, w jakim jezyku rozmawia premier Francji Jospin z Blairem
        albo Angela Merkel? A p. Merkel z Tonym Blairem? A prezydent Bish z prezydentem
        Chirackiem? Podejrzewam ze nawet jesliby wszyscy znali jezyk angielski to w
        (oficjalnych przynajmniej) negocjacjach uzywaja tlumaczy.

        Czy moglabys sie podzelic z formowiczami innymi Twoimi frustracjami? Na pewno
        jest ich bez liku.
        • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 12:51
          Głupstwa pleciesz, biedaku, wypowiadasz się z wielką swadą na temat o którym
          naprawdę nie masz pojęcia. Nie odróżniasz tłumaczenia symultanicznego od
          konmsekutywnego, a ja akurat coś o tym wiem.

          Są dwa rodzaje tłumaczeń: symultaniczne (jednoczesne), które MYLNIE masz tu na
          myśli i konsekutywne (sekwencyjne). Symulatniczne możliwe jest praktycznie
          tylko przy pomocy kabin dla tłumaczy i słuchawek dla odbiorcy - w ten sposób
          wycisza się orginał i nie ma szumu informacyjnego. W kontakcie bezpośr. możliwe
          jest jedynie konsekutywne, inaczej wszyscy by mówili jeden przez drugiego i się
          nawzajem zagłuszali. Tłumaczenie konsekutywne wymaga oczywiście podwójnego
          czasu.

          Eeeh, wy spece od wszystkiego.
          • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 13:03
            Nie odróżniasz tłumaczenia symultanicznego od konsekutywnego,
            • pies_na_lewizne Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 13:46
              eva15 napisała:

              > Nie odróżniasz tłumaczenia symultanicznego od konsekutywnego,

              jak to nie odrozniam, przeciez odrozniam?

              nie znalem polskich nazw dla tych rodzajow tlumaczen ale same rodzaje tlumaczen
              rozrozniam.

              Nie tylko rozrozniam ale i wielokrotnie bralem udzial w obywdu rodzajach
              tlumaczenia (ale nie na tak wysokim poziomie, zastrzegam, zeby sie ktos znowu
              nie czepial).

              i nie jest prawda ze przy tlumaczeniach symultanicznych rozmowcy musieliby
              siedziec w kabinach dzwiekoszczelnych. Tlumasz siedzi obok rozmowcy i
              symultanicznie tlumaczy mu CICHYM glosem. Takze drugiemu rozmowcy jego tlumacz
              tlumaczy mu symultanicznie CICHYM glosem. I nie ma problemu.

              Nie odpowiedzialas mi w jakim jezyku prowadza negocjacje/oficjalne rozmowy
              premierzy i prezydenci ktorych wymienilem.
              • eva15 Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 14:21
                Płynna symultanka CICHYM głosem, przy głośnym orginale (normalnie głośno
                mówiącym) stojącym/siedzącym tuż obok/b.blisko? Naprawdę nie wiesz,co mówisz.
                Wtedy na ogół mówca robi krótkie przerwy na tłumacza.

                > Nie odpowiedzialas mi w jakim jezyku prowadza negocjacje/oficjalne rozmowy
                > premierzy i prezydenci ktorych wymienilem.

                Różnie. Oficjalnie przy podpisywaniu dokumentów każdy MUSI mówić żpo swojemu.
                Ale są b. ważne rozmowy w cztery oczy, jeśli zna się języki. Umiejętnoćć ich
                prowadzenia to połowa sukcesu w dyplomacji.
                • pies_na_lewizne Re: 4 godziny, które wstrząsną światem i histor 30.10.06, 14:58
                  eva15 napisała:

                  > Płynna symultanka CICHYM głosem, przy głośnym orginale (normalnie głośno
                  > mówiącym) stojącym/siedzącym tuż obok/b.blisko? Naprawdę nie wiesz,co mówisz.
                  > Wtedy na ogół mówca robi krótkie przerwy na tłumacza.

                  Plynna symultanka cichym glosem jest mozliwa i jest stosowana. Nie wiem tylko
                  czy akurat w spotkaniu polsko-niemieckim.


                  > > Nie odpowiedzialas mi w jakim jezyku prowadza negocjacje/oficjalne rozmowy
                  > > premierzy i prezydenci ktorych wymienilem.
                  >
                  > Różnie. Oficjalnie przy podpisywaniu dokumentów każdy MUSI mówić żpo swojemu.
                  > Ale są b. ważne rozmowy w cztery oczy, jeśli zna się języki. Umiejętnoćć ich
                  > prowadzenia to połowa sukcesu w dyplomacji.

                  Nie tylko przy podpisywaniu dokumentow. Dlaczego akurat mialby jeden z nich
                  stawiac sie w gorszej systuacji i mowic jezykiem swojego rozmowcy, przeciez
                  niemal zawsze znajomosc obcego jezyka bedzie gorsza niz wlasnego? Chyba ze obaj
                  politycy decyduja sie mowic w trzecim jezyku ale to chyba jak mowia o pogodzie
                  natomiast jak dyskutuja powazne sprawy to beda zazwyczaj uzywac swoich tlumaczy.

                  Umiejetnosc prowadzeniu rozmow w obcych jezykach to nie wcale polowa sukcesu w
                  dyplomacji, przeceniasz jej znaczenie. To nie wiecej niz 5 procent sukcesu w
                  dyplomacji.

                  Pozostale 95 procent sukcesu w dyplomacji to wiedziec czego sie chce i jak to
                  osiagnac, umiec rozpoznac kiedy jest wlasciwy czas na dane posuniecie,
                  rozumienie co sie da a czego sie nie da, umijetnosc osiagania kompromisow bez
                  narazania swoich zywotnych interesow, bystrosc umyslu, inteligencja, wiedza, i
                  wiele wiele wiele podobnych przymiotow.

    • jot231 kaczyński niczego nie naprawi 30.10.06, 10:53
      będzie dbobrze jeżeli nie palnie jakiegoś głupstwa. Niczego w stosunkach polsko-
      niemieckich nie naprawi bo ani nie umie, ani nie chce. Nie ma żadnego pomysłu
      na prowadzenie polityki zagranicznej (wewnętrznej zresztą też). Jedyne czego
      potrzebuje "nasz" premier to wróg. Jakikolwiek. Wtedy można powiedzec
      chciałem,starałem się, walczyłem nawet, ale mi niepozwolili, przeszkadzali
      (wiadomo kto: układ, komuniści, liberałowie, opozycja, łże-elity itd.).
    • tuchaczewsky.miron Czy nastapi otwarcie rynku niemieckiego dla Polako 30.10.06, 10:55
      premier powinien w pierwszym rzadzie zadbac o zniesienia ograniczenia dla Polakow mozliwosci legalnej pracy w Niemczech. Ta niejednoznaczna systuacja, doprowadza w Niemczech do nagonek na polskich biedakow, chcacych przeciez wyzywic swoje rodziny. Polskie gangi samochodowe, rodzinne wyprawy do niemiec, w celu zorganizowanych kradziezy w supermarketach, spiacy w samochodach i na ulicach polscy budowlancy, scigani przez sluzby celne i policje, to normalny obraz zycia Polaka w Niemczech. Premier Polski powinie uregulowac te sprawy i nadac im pierwszoplanowe znaczenie, jaki jest obraz Polaka w Europie zawdzieczamy przeciez naszym wladzom, a ci obecni to niedouczeni ignoranci, reprezentujacy wszystko co najgorsze, chamstwo, bute, przypisywania sobie nienaleznej wielkosci. Polacy przy wyborach, prosze, prosze, zwracajcie uwage na wyglad waszych ludzi, ktorzy reprezentuja Polska za granica, jest naprawde az przykro patrzec na idywidua z Polski, ktore wygladaja i zachowuja sie w imieniu Polski, conajmniej skandalicznie.
    • allspice Czy naprawdę poprawi? 30.10.06, 12:43
      Czy oby spotkanie Merkel- Kaczyński poprawi stosunki niemiecko-polskie?
      Śmiem wątpić. Dowodem na moje stwierdzenie jest ton ostatnich wypowiedzi
      Kaczynskiego dla prasy. Zero elastyczności i kompromisu.
      • pies_na_lewizne Re: Czy naprawdę poprawi? 30.10.06, 15:39
        allspice napisała:

        > Czy oby spotkanie Merkel- Kaczyński poprawi stosunki niemiecko-polskie?
        > Śmiem wątpić. Dowodem na moje stwierdzenie jest ton ostatnich wypowiedzi
        > Kaczynskiego dla prasy. Zero elastyczności i kompromisu.
        Dyplomacja to nie kapitulacja.
        Nie masz pojecia o dyplomacji.
        Zazwyczaj podaje sie usztywniowne stanowisko po to aby potem mozna bylo pojsc
        na kompromis. Jesli oddasz wszystko przed rozmowa to gdzie jest miejsce na
        kompromis?

        Ale oczywiscie sa sprawy fundamentalne, zywotnego interesu narodowego, ktorych
        przehandlowac sie nie da.
    • icc217 "Cieplo" (przywitany)? B. watpie ... 30.10.06, 14:58
      Z jakiego to niby powodu?
      • pies_na_lewizne Re: "Cieplo" (przywitany)? B. watpie ... 30.10.06, 15:34
        icc217 napisał:

        > Z jakiego to niby powodu?

        a Ty myslisz ze trzeba partnerowi od razu wchodzic w d..e zeby zasluzyc na
        cieple przywitanie?

        Cieple przywitanie chocby z tego powodu ze Niemcy i Polske o wiele wiecej laczy
        niz dzieli. I ze sie chce poprawy stasunkow.

        Gdyby p. Merkel miala Twoja mentalnosc to chyba by musiala naszego premiera
        zdzielic torba przez leb ;)?
    • zwyczajnyczlowiek Co powie Kaczor? 30.10.06, 17:31
      ..a co moze powiedziec? Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka