Dodaj do ulubionych

Giertych wlicza ocenę z religii do średniej

15.12.06, 08:24

Trzeba będzie usunąć w przyszłości religię ze szkół, bo stwarza więcej
problemów, niż przynosi pożytku.

Obserwuj wątek
    • zupper Religia obowiązkowo ! - marsz do kościoła 15.12.06, 08:28
      Ci, któzy coś takiego planuja zapewne licza w podświadomości, że uczniowie się
      nawróca. Wiadomo, że oceny z religii w dużej mierze uzaleznione są od zajęc
      pozalekcyjnych. Obowiązkowej obecności na mszach, spotkaniach itd...
      Taki ruch jedynie zniecheci młodzież, która o wiele bardziej była w tej materii
      aktywna gdy religia była po za szkołą..
      Giertych strzela sam sobie w stopy
      • kronopio77 może dla dzieci Giertycha to jedyna szansa na 5..? 15.12.06, 08:40
        .
        • kronopio77 jeżeli odziedziczyły rozum po tatusiu, to pewnie t 15.12.06, 08:41
          tak jest...
          • bs001 myślicie, że ktoś kiedyś zrobił mu LODA? 15.12.06, 08:52
            • frant3 Re: myślicie, że ktoś kiedyś zrobił mu LODA? 15.12.06, 08:57
              Tak - Królowa Śniegu.

              --
              Frant - humor, satyra, krytyka
              • srpnov Wy się w partyjne sprawy nie mieszajcie... ;) 15.12.06, 10:06
                Antoś K. z Młodzieży Wszechpolskiej to by było za dużo jak na nerwy koalicji.
              • krasnov Nóż się w kieszeni otwiera, kłamstwo za kłamstwem 15.12.06, 11:19
                Jak wprowadzano regigię do szkół (bezprawnie!!!) to obiecywano: że państwo nie będzie za to płacić, że będzie wybór między religią a etyką, że ocena nie będzie liczona do średniej. I co? I g…o. Nie dziwię się wojującym antyklerykałom, pewne kręgi traktują ludzi jak kretynów skrzyżowanych z dojnymi krowami.
                __________
                Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
                iKatalog.org - katalog stron.
                • zen83 Re: Nóż się w kieszeni otwiera, kłamstwo za kłams 15.12.06, 14:38
                  Jaki problem, zwyczajny obywatel też może napisać ustawę i karnie zabronić im
                  kłamstw. Ale komu się chce. Wszyscy by tylko narzekali.
            • sumienie.lk Giertych! Czy ciebie Bóg rozumu pozbawił? 15.12.06, 10:54
              Zastanów się idioto: jak można oceniać cudze przekonania? Jak można oceniać
              kwestie wiary lub niewiary w coś czego udowodnić nie sposób. Czyś ty Giertych
              na stare lata zupełnie zidiociał?
              • a.k.traper Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a minister 15.12.06, 11:46
                niemiłosiernie ograniczony, to taki odpad genetyczny jak mawia M. Giertych. To
                nie jest ocena przekonań ani motywacji. Nauka religi jest zarazem misją, w
                Polsce wyznanie rzymskokatolickie wyznanie wiary nie jest wyznaniem państwowym
                i jako taka decyzja ministra narusza neutralność swiatopogladową. Jako
                chcrzescijanin chce by moi potomkowie zgłębiali nauke Chrystusa swiadomie i
                dobrowolnie, nikt nie ma patentu na Boga i droge do niego, to musi byc w
                człowieku. Nauke religii mozna potraktowac jako nauke o historii ludzkości i
                tylko taka forme możemy zaakceptowac jako obowiazkową, wiaże się to z poznaniem
                innych religii w równym stopniu.Naukę Jezusa Chrystusa prowadzi kosciół
                rzymskokatolicki i jest to odpowiednia instytucja do tego, moi rodzice się
                uczyli jej onbowiązkowo, ja dobrowolnie i w punkcie katechetycznym i mam miłe
                wspomnienia. Ministrze Giertych, nie zabieraj dzieciństwa i młodosci.Mozna
                bardzo ciekawie rozmowa uczyc i mozna skutecznie bzdurami zniechęcić.Nie
                rozumiem za co ten człowiek tak sie mści, dlaczego nienawidzi innych, mnie w
                domu, w szkole i na religii uczono szacunku dla innych i mimo że nie była
                religia obowiazkowa nawet nieźle te wiadomosci przyswoiłem.Moze to wynika z
                inteligencji wrodzonej i zdolnosci percepcji, niektórych widac siła trzymano w
                szkole
                • mis22 Cieszę się, że wywiozłem dzieci z Polski 15.12.06, 12:41
                  Gdy czytam religii w szkole, a teraz o wliczaniu oceny z religii do średniej to
                  cieszę się, że wywiozłem rodzinę z Polski. Kiedyś była indoktrynacja
                  komunistyczna. Giertych zastępuje ją indoktrynacją katolicką. To przykre, że
                  Polska idzie w ślady Iranu (tylko bomby atomowej jeszcze rząd nie zaczął
                  planować, żeby niewiernych wytępić).
                  • szymon_atan Re: Cieszę się, że wywiozłem dzieci z Polski 15.12.06, 18:58
                    A już komuniści mówili jak wielki błąd popełnili próbując walczyć z Kościołem.
                    Gdyby od samego początku NAKAZALI wiarę to nie mieliby z tym żadnego problemu.
                    Poza tym to religia w szkole byłaby nawet przydatna gdyby była realizowana w
                    pożądny sposób, a nie to co teraz.
                    • 2560a Re: Cieszę się, że wywiozłem dzieci z Polski 15.12.06, 19:36
                      szymon_atan napisał:

                      > A już komuniści mówili jak wielki błąd popełnili próbując walczyć z Kościołem.
                      > Gdyby od samego początku NAKAZALI wiarę to nie mieliby z tym żadnego problemu.
                      > Poza tym to religia w szkole byłaby nawet przydatna gdyby była realizowana w
                      > pożądny sposób, a nie to co teraz.
                      Komunisci w PRLu tak na serio nigdy nie walczyli z kosciolem- gdyby walczyli
                      to by nie odbudowali tysiecy kosciolow po wojennych zniszczeniach -odbudowali
                      koscioly niesamowitym kosztem spolecznym by zachowaly swoja swietnosc-zrobili
                      to przed budownictwem mieszkaniowym!-seminaria duchowne mialy sie dobrze-ksieza
                      zyli na stopie znacznie wyzszej niz aparat partyjny-wierni zbudowali tysiace
                      sal katechetycznych,etc.- panstwo przez wiekszosc PRLu nie wtykalo nosa do
                      spraw koscielnych a kosciol do panstwowych i tak byc powinno.
                      To nie jest pochwala PRLu ale stwierdzenie faktow. Jezeli byl jakis okres
                      niecheci do kosciola jako organizacji to w pierwszych latach po wojnie, za
                      zycia Stalina i nie rozciagajmy tego na caly okres PRL.
                      • send_me Religia won do kościołów! 15.12.06, 22:46
                        Religio, w tył zwrot do krucht, skąd przychodzisz! Szkoła niechaj świecką
                        pozostanie. Kto chce swoje pociechy religijnie programować niechaj posyła je na
                        katechezę do kościołów. A kto nie chce, niechaj nie musi się męczyć w tej
                        podobno świeckiej szkole. Żeby chociaż ta religia była wielowyznaniowa....żeby
                        chociaż to było religioznawstwo...a nie wtłaczanie za oceną wszytkim po równo
                        prawdy wiary katolickiej.
          • r.siwy On ma wyższe wykształcenie 15.12.06, 11:16
            Jestem ciekawy czy ty też ????

            Za Romanem nie przepadam ale nie lubię jak się ludzi z WW obraża
            a najgorzej jak to robią debile z gimnazjum albo średniej szkoły



            Pokory ludzie pokory
            • a.k.traper Jak widac mozna byc debilem z dwoma fakultetami 15.12.06, 11:56
              a mozna być mądrym po muzycznym zaocznym ohp.Papierek często nie odzwierciedla
              zastosowania wiadomosci nabytych w życiu. Ja tez nie przepadam jak miernoty z
              papierkiem uczelni wyzszej zgłaszaja aspiracje do władzy i ustawowo chca by im
              przyznac patent na madrość.
            • jelon_p Re: On ma wyższe wykształcenie 15.12.06, 12:46
              Romek jest chodzacym przykladem tego, ze ostatnimi czasy wyzsze wyksztalcenie
              sie zdewaluowalo na tyle, ze byle matol moze byc magistrem.
            • kazek100 Re: On ma wyższe wykształcenie 15.12.06, 13:27
              r.siwy napisał:

              > Jestem ciekawy czy ty też ????
              >
              > Za Romanem nie przepadam ale nie lubię jak się ludzi z WW obraż
              > a
              > a najgorzej jak to robią debile z gimnazjum albo średniej szkoły
              >
              >
              >
              > Pokory ludzie pokory


              Twoje słownictwo też raczej nie wskazuje wyższego wykształcenia.

              Ja takowe mam. I uważam ministra Giertycha za przykład skończonego ignoranta, a
              jego decyzje za skandal. W ciągu paru miesięcy urzędowania narobił on tyle
              głupot, ile wszyscy dotychczasowi ministrowie razem wzięci nie zdążyli.

              Panie Kaczyński - mianowanie tego oszołoma ministrem edukacji to pana porażka -
              pod każdym względem.

              • stalinowiec1 Re: On ma wyższe wykształcenie 15.12.06, 14:11
                Do wszystkiego się idzie przyzwyczaić. W mojej szkole oceny z religii są od
                jakiegoś czasu już wliczane do średniej i nikt jakoś za bardzo nie protestuje.
                To sposób na podreperowanie średnich w szkołach, gdzie młodzież niestety nie
                jest za bystra. A że to nieprawne, no cóż. A co do dopieprzania się o
                wykształcenie to proszę oszczędźcie sobie krytyki (tej wzajemnej) bo i po co ona.
                Pamiętajci, Giertych kiedyś odejdzie. Daj Bóg, żeby się to stało szybko. Polska
                szkoła jest jak biblijny Hiob a nasze rządy jak Bóg. Doświadczają szkołę nowymi
                ministrami. Ja tam nie sympatyzuję z Romkiem, ale uważam że dużo gorszy był
                Stelmachowski. Romuś przynajmniej przedstawi co chce zrobić i nie ważne czy to
                jest dobrze czy to źle. Tamten zaś stosował politykę faktów dokonanych.
                Pamiętacie Katecheci mieli pracować społecznie. I co jest!!!!!??????
                • kazek100 Re: On ma wyższe wykształcenie 15.12.06, 18:03
                  Ależ ja się wcale nie dziwię, że nikt specjalnie nie protestuje w Twojej szkole
                  przeciwko wliczeaniu religii do średmniej. To przecież najprosszy sposób na
                  podniesienie średniej, bo przecież widzę, jakie oceny z religii mają moi
                  uczniowie - najsłabsi dobre, średni bardzo dobre.

                  Ale tego nie powinno być, bo stawia to w ewidentnie niekorzystnej sytuacji
                  uczniów na religię nieuczęszczających. Możliwości są dwie:

                  1. Giertch jako minister nie zna w ogóle rzeczywistości szkolnej;
                  2. Świadomie wprowadza regulację niesprawiedliwą, ale zgodną z jego ideolo.

                  W obu przypadkach jest to skandaliczne.

                  I też jeszcze pamiętam obietnice Kościoła, że księża katecheci nie będą
                  pobierać pensji... Obietnica ludzi Kościoła....
        • arius5 Nareszcie bedzie mozna sobie wymodlic oceny 15.12.06, 09:09
          Przedtem bylo to niemozliwe
        • geralt9 Giertych ma racje, to jest najistotniejsze!!! 15.12.06, 11:14
          Giertych ma 100% racji. najwazniejsze w zyciu jest czy jestes uczciwym i
          porzadnym czlowiekiem a nie czy matematykiem albo fizykiem. Wiekszosc
          przedmiotow szkolnych nigdy ci sie nie przyda ale etyka czy religia (jako nauka
          o moralnosci i glownych prawdach wiary) jak najbardziej., Cale zycie!
          • magazynio1 Ale ja moge miec w dupie religie i wara Romanowi 15.12.06, 11:59
            Ale ja moge miec w dupie religie. Moge i koniec. I nikt mnie nie moze zmuszac,
            zebym nie mial. Chce byc buddysta albo niewierzacym - moja sprawa a nie kur...
            ministerstwa
            • a.k.traper Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć. 15.12.06, 12:10
              Mozesz byc kim chcesz pod warunkiem ze bedziesz Polakiem i katolikiem, inaczej
              drugi gatunek. Taki typ i juz, tolerancyjny bardzo, jak zaśpisz w niedziele
              zawsze na mszę mozesz pójść później, bylebys nie zaspał z sasiadką.
              • mis22 Katolicki nie oznacza uczciwy 15.12.06, 12:50
                geralt9 napisał:
                > Giertych ma 100% racji. najwazniejsze w zyciu jest czy jestes uczciwym
                > i porzadnym czlowiekiem

                To prawda, że w zyciu jest bardzo ważne aby być uczciwym człowiekiem, dobrze
                współżyjącym z innymi ludzmi. Problem w tym, że przynależność do kościoła
                katolickiego nie powoduje, że człowiek staje się dobry i uczciwy. Gdy by tak
                było to katolicka Polska miałaby niską przestępczość i znikomą korupcję. W
                rzeczywistości jest z tym w Polsce znacznie gorzej niż w laickich krajach
                Europy Zachodniej.
                • geralt9 Re: Katolicki nie oznacza uczciwy 15.12.06, 13:58
                  mis22 napisał:

                  > geralt9 napisał:
                  > > Giertych ma 100% racji. najwazniejsze w zyciu jest czy jestes uczciwym
                  > > i porzadnym czlowiekiem
                  >
                  > To prawda, że w zyciu jest bardzo ważne aby być uczciwym człowiekiem, dobrze
                  > współżyjącym z innymi ludzmi. Problem w tym, że przynależność do kościoła
                  > katolickiego nie powoduje, że człowiek staje się dobry i uczciwy. Gdy by tak
                  > było to katolicka Polska miałaby niską przestępczość i znikomą korupcję. W
                  > rzeczywistości jest z tym w Polsce znacznie gorzej niż w laickich krajach
                  > Europy Zachodniej.

                  Bo nie bylo religii wszkole:)
                  • kazek100 Re: Katolicki nie oznacza uczciwy 15.12.06, 18:07
                    bzdury.

                    religia była w szkołach przed wojną, była za Stalina, jest od 17 lat i co?
                    i nic. Przestępczość jest jak była.

                    Oczywiście nikt normalny nie będzie winił Koscioła za nią. Ale nie da się też
                    zaprzeczyć że przekonanie o jakichś szczególnie wielkich wartościach
                    społeczeństwa religijnego jest mitem.
                    • geralt9 Re: Katolicki nie oznacza uczciwy 18.12.06, 13:02
                      kazek100 napisał:

                      > bzdury.
                      >
                      > religia była w szkołach przed wojną, była za Stalina, jest od 17 lat i co?
                      > i nic. Przestępczość jest jak była.
                      >
                      > Oczywiście nikt normalny nie będzie winił Koscioła za nią. Ale nie da się też
                      > zaprzeczyć że przekonanie o jakichś szczególnie wielkich wartościach
                      > społeczeństwa religijnego jest mitem.

                      Zartowalem, bo dyskusja na poziomie - religia w szkolach zwieksza agresje i
                      przestepczosc to zenada. Chcecie udowodnic teze ze jakby religii w szolach nie
                      bylo to zmniejszylaby sie przestepczosc, czy ze jak jest treligia to Pan Bog
                      powinien trzymac kryminalistow z dala od takiej szkoly?
              • geralt9 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 15.12.06, 13:57
                a.k.traper napisał:

                > Mozesz byc kim chcesz pod warunkiem ze bedziesz Polakiem i katolikiem, inaczej
                > drugi gatunek. Taki typ i juz, tolerancyjny bardzo, jak zaśpisz w niedziele
                > zawsze na mszę mozesz pójść później, bylebys nie zaspał z sasiadką.

                Wlasnie w imie tolerancji do mniejszosci wiekszosc ma nie edukowac religijnie
                swoich dzieci?
                • magazynio1 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 15.12.06, 14:04
                  > Wlasnie w imie tolerancji do mniejszosci wiekszosc ma nie edukowac religijnie
                  > swoich dzieci?

                  Jest tez mniejszosc gejow - zrobmy obowiazkowe zajecia z heterosexualizmu!
                  Sa sportowcy - zajecia antysportowe
                  Sa leworeczni - poprawmy i to na LEKCJACH OBOWIAZKOWYCH.
                  • geralt9 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 15.12.06, 14:17
                    Zle to rozumujesz, nikt nie robi antyateistycznych lekcji, tylko lekcje religii,
                    ktore katolicy chca miec na swiadectwie. A jest wiekszosc katolikow w tym
                    DEMOKRATYCZNYM kraju.
                    • obraza.uczuc.religijnych Jest ich tylko 40% 15.12.06, 14:25

                    • kazek100 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 15.12.06, 18:13
                      geralt9 napisał:

                      > Zle to rozumujesz, nikt nie robi antyateistycznych lekcji, tylko lekcje
                      religii
                      > ,
                      > ktore katolicy chca miec na swiadectwie. A jest wiekszosc katolikow w tym
                      > DEMOKRATYCZNYM kraju.


                      Ależ demagogiczny argument.

                      Rozumiem, że gdyby za rządów sld zniesiono lekcje religii, to byś ten fakt w
                      pokorze przyjął i przytaknął?

                      Ja i inni ateiści nie mamy nic przeciwko temu, byście nauczali dzieci swej
                      religii. W kościele, ze swoje pieniądze.

                      Zresztą wiesz tak samo i ja, że tak byłoby lepiej i dla Was. Odpowiednia
                      atmosfera, poczucie wyjątkowości... Wiem, bo jako ateista jeszcze w czasach
                      licealnych raz na rok (przed Wigilią) odwiedzałem lekcje religii mojej klasy.
                      Mnie ateiście bardzo sie tam podobało, byłem nierzadko pod wrażeniem. Kto wie?
                      Gdyby Kościól nie przeprowadził swej ideolo ofensywy, może byłbym teraz w innym
                      miejscu?
                      Teraz nic z tego nie zostało - nudna lekcja, której nikt nie szanuje...
                      • geralt9 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 18.12.06, 13:04
                        kazek100 napisał:


                        > Ależ demagogiczny argument.
                        >
                        > Rozumiem, że gdyby za rządów sld zniesiono lekcje religii, to byś ten fakt w
                        > pokorze przyjął i przytaknął?
                        >
                        > Ja i inni ateiści nie mamy nic przeciwko temu, byście nauczali dzieci swej
                        > religii. W kościele, ze swoje pieniądze.
                        >
                        > Zresztą wiesz tak samo i ja, że tak byłoby lepiej i dla Was. Odpowiednia
                        > atmosfera, poczucie wyjątkowości... Wiem, bo jako ateista jeszcze w czasach
                        > licealnych raz na rok (przed Wigilią) odwiedzałem lekcje religii mojej klasy.
                        > Mnie ateiście bardzo sie tam podobało, byłem nierzadko pod wrażeniem. Kto wie?
                        > Gdyby Kościól nie przeprowadził swej ideolo ofensywy, może byłbym teraz w innym
                        >
                        > miejscu?
                        > Teraz nic z tego nie zostało - nudna lekcja, której nikt nie szanuje...

                        Co jest jedynie argumentem za tym zeby wziac sie za ksztalcenie katechetow, nic
                        wiecej.
                    • send_me Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 15.12.06, 22:52
                      Niechaj chodzą na religię do kościoła, jeśli tacy jej spragnieni. Tak jak to
                      przed religijną reformą się odbywało.
                      Opowieści o arce Noego i rzeziach w Kanaanie niech prawi xiądz w salce
                      katechetycznej.
                      A w szkole niech się uczeń szkoli.
                      • geralt9 Re: Ten minister nie lubi żeby cokolwiek tam mieć 18.12.06, 13:06
                        send_me napisała:

                        > Niechaj chodzą na religię do kościoła, jeśli tacy jej spragnieni. Tak jak to
                        > przed religijną reformą się odbywało.
                        > Opowieści o arce Noego i rzeziach w Kanaanie niech prawi xiądz w salce
                        > katechetycznej.
                        > A w szkole niech się uczeń szkoli.

                        A lekcje wychowania seksualnego w burdelach?
                        Godzine wychowawcza w poprawczaku tak? A przysposobienie obronne w jednosktkach
                        wojskowych. Biologii uczmy sie w ogrodach botanicznych i zoo a angielskiego w
                        wielkiej brytanii.
                • a.k.traper Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 15.12.06, 16:14
                  Przeciez ja nie mówie że mamy nie edukować, zróbmy to by Ci edukowani potrafili
                  z tego wynieść cos więcej niz poczucie pogardzania innymi. Ze swoim synem
                  często na te tematy rozmawiam, to młodzież sie buntuje przeciw nakazom i im
                  trzeba mądrze tłumaczyć. Chyba ze wprowadzimy stare sprawdzone metody uczenia
                  wszystkiego na blachę tez rozwiazanie. Tak prywatnie powiem ze nie bardzo
                  rozumiem zachwycanie sie niektórymi mniejszosciami ale nie moge udawac że ich
                  nie ma. Natomiast ludzie wierzący inaczej, majacy inne obrządki, wyznajacy
                  podobne wartosci jak my( bo czyz one sa takie inne?)trudno traktowac jako
                  mniejszość, ich religia czy wyznanie wiary jest równie mocne jak w nas, co
                  najwyzej moze byc ich mniej i o tym mówię, to warto i trzeba pokazywać.Wojny
                  religijne niczego tak naprawde nie rozwiązały
                  • geralt9 Re: Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 15.12.06, 16:24
                    a.k.traper napisał:

                    > Przeciez ja nie mówie że mamy nie edukować, zróbmy to by Ci edukowani potrafili
                    >
                    > z tego wynieść cos więcej niz poczucie pogardzania innymi. Ze swoim synem
                    > często na te tematy rozmawiam, to młodzież sie buntuje przeciw nakazom i im
                    > trzeba mądrze tłumaczyć. Chyba ze wprowadzimy stare sprawdzone metody uczenia
                    > wszystkiego na blachę tez rozwiazanie. Tak prywatnie powiem ze nie bardzo
                    > rozumiem zachwycanie sie niektórymi mniejszosciami ale nie moge udawac że ich
                    > nie ma. Natomiast ludzie wierzący inaczej, majacy inne obrządki, wyznajacy
                    > podobne wartosci jak my( bo czyz one sa takie inne?)trudno traktowac jako
                    > mniejszość, ich religia czy wyznanie wiary jest równie mocne jak w nas, co
                    > najwyzej moze byc ich mniej i o tym mówię, to warto i trzeba pokazywać.Wojny
                    > religijne niczego tak naprawde nie rozwiązały

                    to zalezy od spolecznosci. muzulmanin w statystycznej klasie w gimnazjum np. w
                    Warszawie nalezal bedzie do mniejszosci ale juz w Ankarze zapewne bedzie w
                    wiekszosci. Nie mozemy podpozadkowywac calego systemu pod jednego (w naszym
                    przypadku bedacego w mniejszosci) muzulmanina. To on musi sie dostosowac. I moze
                    nie chodzic na nasze katechezy! Nikt go nie zmusza. W bialostockiem w szkolach
                    ucza katechezy prawoslawni tam, gdzie jest wiekszosc prawoslawnych, nie ma zakazu!
                    • zssyp Re: Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 15.12.06, 17:14
                      geralt9 napisał:

                      "...Nie mozemy podpozadkowywac calego systemu pod jednego (w naszym
                      przypadku bedacego w mniejszosci) muzulmanina. To on musi sie dostosowac. I moze
                      nie chodzic na nasze katechezy! Nikt go nie zmusza. W bialostockiem w szkolach
                      ucza katechezy prawoslawni tam, gdzie jest wiekszosc prawoslawnych, nie ma
                      zakazu!"

                      Wszyscy są równi wobec prawa. A więc jeśli Państwo daje prawo katolikom uczyć
                      się religii w szkołach to musi być symetria - zapewnienie nauki religii każdej
                      innej. Pełna symetria, a nie, że „was jest mniej, bo dwóch w całej szkole i se
                      idźcie gdzieś ”. To raz. Dwa: Idea państwa wyznaniowego jest taka, że państwo
                      opiekuje się wyznawcami JEDNEJ religii, im idzie z pomocą w różnych
                      dziedzinach, co najmniej nie zajmuje się (jeśli nie prześladuje) wyznawcami
                      innych religii. Alternatywą jest państwo, które stwierdza: w żadnym z aspektów,
                      które dotyczą Państwa nie ma ŻADNEGO odwołania do JAKIEJKOLWIEK religii.
                      Innej drogi nie ma, tak jak nie można być trochę w ciąży – albo Państwo
                      ingeruje w moje wyznanie w jakiś sposób (albo jego brak, albo w to czy je w
                      ogóle mam) albo nie. I póki co, to w polskiej konstytucji zapisane jest, że NIE
                      WPIEPSZA się; a się wpiepsza .
                      • zssyp Re: Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 15.12.06, 17:42
                        I jeszcze jedno:

                        "...Nie mozemy podpozadkowywac calego systemu pod jednego (w naszym
                        > przypadku bedacego w mniejszosci) muzulmanina. To on musi sie dostosowac. „

                        MUSIMY „podporządkować” cały system WSZYSTKIM jego składnikom, a więc system
                        musi być „podporządkowany” RÓWNIEŻ „pod” jednego muzułmanina; inaczej stawia
                        się go poza systemem czyli tworzy system dla wybranych. Nie zgadzam się na to
                        by być rządzonym przez taki system. Polska dla Polaków (obywateli polskich)–
                        WSZYSTKICH! Bez względu na wyznanie i inne tego typu duperele!
                        • geralt9 Re: Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 18.12.06, 13:16
                          zssyp napisał:

                          > I jeszcze jedno:
                          >
                          > "...Nie mozemy podpozadkowywac calego systemu pod jednego (w naszym
                          > > przypadku bedacego w mniejszosci) muzulmanina. To on musi sie dostosowac.
                          > „
                          >
                          > MUSIMY „podporządkować” cały system WSZYSTKIM jego składnikom, a w
                          > ięc system
                          > musi być „podporządkowany” RÓWNIEŻ „pod” jednego muzuł
                          > manina; inaczej stawia
                          > się go poza systemem czyli tworzy system dla wybranych. Nie zgadzam się na to
                          > by być rządzonym przez taki system. Polska dla Polaków (obywateli polskich)R
                          > 11;
                          > WSZYSTKICH! Bez względu na wyznanie i inne tego typu duperele!

                          Jasne, dla jednego niepalacego cala knajpa niech nie pali, dla jednego
                          homoseksualisty wszyscy w szkole niech sie ucza o pozycjach dla gejow dla
                          jednego muzułmanina niech 70% spoleczenstwa wyrzeknie sie wlasnej tozsamosci. To
                          jest rownouprawnienie twoim zdaniem? To za chwile jeden palacy zechce w imie
                          wolnosci palic w miejscu dla niepalacym - bo jest wolny i czy to bedzie wolnosc
                          dla WSZYSTKICH? Polska jest krajem katolickim (tak jak Izrael judaistycznym, a
                          Turcja czy Irak muzułmanskim) wiec naturalne ze dominujaca religia jest
                          katolicyzm. We francji probowano wprowadzic rownosc dla wszystkich i co?
                          Muzulmanie sie nie podpozadkowali mimo ze dla nich zaczeto przesladowac chrzescijan.
                      • geralt9 Re: Dla wszystkich jest miejsce i usmiech 18.12.06, 13:08
                        zssyp napisał:

                        Wszyscy są równi wobec prawa. A więc jeśli Państwo daje prawo katolikom uczyć
                        > się religii w szkołach to musi być symetria - zapewnienie nauki religii każdej
                        >
                        > innej. Pełna symetria, a nie, że „was jest mniej, bo dwóch w całej szkole
                        > i se
                        > idźcie gdzieś ”. To raz. Dwa: Idea państwa wyznaniowego jest taka, że pań
                        > stwo
                        > opiekuje się wyznawcami JEDNEJ religii, im idzie z pomocą w różnych
                        > dziedzinach, co najmniej nie zajmuje się (jeśli nie prześladuje) wyznawcami
                        > innych religii. Alternatywą jest państwo, które stwierdza: w żadnym z aspektów,
                        >
                        > które dotyczą Państwa nie ma ŻADNEGO odwołania do JAKIEJKOLWIEK religii.
                        > Innej drogi nie ma, tak jak nie można być trochę w ciąży – albo Państwo
                        > ingeruje w moje wyznanie w jakiś sposób (albo jego brak, albo w to czy je w
                        > ogóle mam) albo nie. I póki co, to w polskiej konstytucji zapisane jest, że NIE
                        >
                        > WPIEPSZA się; a się wpiepsza .

                        Wiec pisz petycje o zakaz swietowania Bozego narodzenia i wielkiej nocy, i do
                        pracy zasuwaj 25 grudnia.
            • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 13:56
              magazynio1 napisał:

              > Ale ja moge miec w dupie religie. Moge i koniec. I nikt mnie nie moze zmuszac,
              > zebym nie mial. Chce byc buddysta albo niewierzacym - moja sprawa a nie kur...
              > ministerstwa

              A ja moge miec w dupie matematyke albo fizyke ale minister ma cos do tego gy
              chodze do szkoly
              • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:01
                > > Ale ja moge miec w dupie religie. Moge i koniec. I nikt mnie nie moze zmu
                > szac,
                > > zebym nie mial. Chce byc buddysta albo niewierzacym - moja sprawa a nie k
                > ur...
                > > ministerstwa
                >
                > A ja moge miec w dupie matematyke albo fizyke ale minister ma cos do tego gy
                > chodze do szkoly


                Podstawowy blad logiczny - NIE! Bo w szkole trzeba sie uczyc matematyki -
                trzeba i juz, inaczej nie bylaby potrzebna w ogole - od matematyki jest szkola.

                Religia nie jest w szkole TYLKO W KOSCIELE! Kosciol ma za zadanie, czy tam
                obowiazek uczyc religii. I dobrze, niech uczy. I niech spier...la od moich
                dzieci. Ksiadz, Rabin, Muezin - wszyscy po rowno.
                NIE W SZKOLE I NIE NA SILE.
                • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:20
                  magazynio1 napisał:

                  > > > Ale ja moge miec w dupie religie. Moge i koniec. I nikt mnie nie mo
                  > ze zmu
                  > > szac,
                  > > > zebym nie mial. Chce byc buddysta albo niewierzacym - moja sprawa a
                  > nie k
                  > > ur...
                  > > > ministerstwa
                  > >
                  > > A ja moge miec w dupie matematyke albo fizyke ale minister ma cos do tego
                  > gy
                  > > chodze do szkoly
                  >
                  >
                  > Podstawowy blad logiczny - NIE! Bo w szkole trzeba sie uczyc matematyki -
                  > trzeba i juz, inaczej nie bylaby potrzebna w ogole - od matematyki jest szkola.
                  >
                  > Religia nie jest w szkole TYLKO W KOSCIELE! Kosciol ma za zadanie, czy tam
                  > obowiazek uczyc religii. I dobrze, niech uczy. I niech spier...la od moich
                  > dzieci. Ksiadz, Rabin, Muezin - wszyscy po rowno.
                  > NIE W SZKOLE I NIE NA SILE.

                  To jest wlasnie podstawowy blad logiczny, bo religia i zasady ktore niesie to
                  nie jest nasza indywisualna sprawa zamknieta w Kosciolach. To sposob i cel zycia
                  i zycze sobie zeby moje dziecko chodzilo na katecheze w szkole i jesli zechce
                  zdawalo mature z tego przedmiotu. Nikt nie zmusza dzieci ateistow czy wyznawcow
                  innych religi by chodzily a katecheze, moga codzic na etyke, a jak jest ich
                  wiecej to pewnie znajdzie sie jakis nauczyciel ktory zechce uczyc ich religii
                  np. w duchu protestanckim.
                  • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:31
                    "To sposob i cel zycia"

                    Ranyyyyyyy - czlowieku, nie jest to zaden cel i sposob MOJEGO ZYCIA. Jest Twoim
                    celem - ok, jesli faktycznie nie zabijasz i nie kradniesz to sie ciesze, bo to
                    znaczy, ze jestes dobrym czlowiekiem, ale ja nie zabijam i nie kradne rowniez!
                    Absolutnie gdzies mam czyjes pomysly, zeby mi wmawiac istnienie Boga, jego syna
                    Chrystusa i piekiel i innych bzdur. Jest to DOKLADNIE ROWNOZNACZNE z nauczaniem
                    slow Koranu czy Talmudu (czy jak toto sie zwie). Nie chce zmuszania a Giertych
                    chce - powoli, malymi kroczkami. MUSI byc jednoznaczny sprzeciw, bo ZUPELNIE
                    MNIE NIE INTERESUJE FAKT, ZE WG CIEBIE NIC ZLEGO Z RELIGII MOJE DZIECI NIE
                    WYNIOSA. Ja uwazam dokladnie odwrotnie i koniec! Nikt mnie nie moze na sile
                    poprawiac W WIERZE. Jak moje dziecko walnie Twoje to jest zle wychowane i
                    odwrotnie. Zle wychowane w domu, przedszkolu, szkole, niektore w kosciele.
                    ZROZUM, ze ja musze sie stanowczo temu sprzeciwiac. Musze, bo to jest zamach na
                    moja wolnosc. Wiecej - na wolnosc mojego umyslu i ducha...
                    • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:42
                      magazynio1 napisał:

                      > "To sposob i cel zycia"
                      >
                      > Ranyyyyyyy - czlowieku, nie jest to zaden cel i sposob MOJEGO ZYCIA. Jest Twoim
                      >
                      > celem - ok, jesli faktycznie nie zabijasz i nie kradniesz to sie ciesze, bo to
                      > znaczy, ze jestes dobrym czlowiekiem, ale ja nie zabijam i nie kradne rowniez!
                      > Absolutnie gdzies mam czyjes pomysly, zeby mi wmawiac istnienie Boga, jego syna
                      >
                      > Chrystusa i piekiel i innych bzdur. Jest to DOKLADNIE ROWNOZNACZNE z nauczaniem
                      >
                      > slow Koranu czy Talmudu (czy jak toto sie zwie). Nie chce zmuszania a Giertych
                      > chce - powoli, malymi kroczkami. MUSI byc jednoznaczny sprzeciw, bo ZUPELNIE
                      > MNIE NIE INTERESUJE FAKT, ZE WG CIEBIE NIC ZLEGO Z RELIGII MOJE DZIECI NIE
                      > WYNIOSA. Ja uwazam dokladnie odwrotnie i koniec! Nikt mnie nie moze na sile
                      > poprawiac W WIERZE. Jak moje dziecko walnie Twoje to jest zle wychowane i
                      > odwrotnie. Zle wychowane w domu, przedszkolu, szkole, niektore w kosciele.
                      > ZROZUM, ze ja musze sie stanowczo temu sprzeciwiac. Musze, bo to jest zamach na
                      >
                      > moja wolnosc. Wiecej - na wolnosc mojego umyslu i ducha...

                      Moj drogi chcesz to chodzisz na religie nie chcesz nie chodzisz jestes wolny,
                      indoktrynacja sa lekscie wychowania seksualnego podczas ktorych KAZDY musial
                      uczyc sie o srodkach antykoncepcyjnych, o pedalach i lesbijkach, nie zycze sobie
                      tego rodzaju propagandy w szkole i co? Jestem nietolerancyjny, prawda?
                      • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:49
                        geralt9 napisał:
                        > Moj drogi chcesz to chodzisz na religie nie chcesz nie chodzisz jestes wolny,
                        > indoktrynacja sa lekscie wychowania seksualnego podczas ktorych KAZDY musial
                        > uczyc sie o srodkach antykoncepcyjnych, o pedalach i lesbijkach, nie zycze
                        sobi
                        > e
                        > tego rodzaju propagandy w szkole i co? Jestem nietolerancyjny, prawda?

                        Owszem, jestes nietolerancyjny, ale spoko. Wazne jest to, ze Twoje i moje
                        dziecko spotka kiedys geja na imprezie. Na pewno. Twoje bedzie zaszokowane, a
                        moje przygotowane. Czy spotkaja Boga nie wiem i nie chce wiedziec. Po prostu
                        jest to temat ktory mnie nie obchodzi. Moje dziecko bedzie wiedzialo o srodkach
                        antykoncepcyjnych ode mnie, dlugo wczesniej zanim jakas nauczycielka mu o tym
                        powie. Bo zyje w 21 wieku.
                        • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 15:12
                          magazynio1 napisał:

                          > Owszem, jestes nietolerancyjny, ale spoko. Wazne jest to, ze Twoje i moje
                          > dziecko spotka kiedys geja na imprezie. Na pewno. Twoje bedzie zaszokowane, a
                          > moje przygotowane. Czy spotkaja Boga nie wiem i nie chce wiedziec. Po prostu
                          > jest to temat ktory mnie nie obchodzi. Moje dziecko bedzie wiedzialo o srodkach
                          >
                          > antykoncepcyjnych ode mnie, dlugo wczesniej zanim jakas nauczycielka mu o tym
                          > powie. Bo zyje w 21 wieku.

                          Rozumiem do XX wieku byl Bog w XXI nie ma. A co jesli twoje dziecko z rozbudzona
                          ciekawoscia bedzie na tej imprezie jedynym gejem? Uswiadomionym przez tate ze
                          nalezy sie zabezpieczyc zanim sie da koledze...
                          • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 15:23
                            A co jesli twoje dziecko z rozbudzon
                            > a
                            > ciekawoscia bedzie na tej imprezie jedynym gejem? Uswiadomionym przez tate ze
                            > nalezy sie zabezpieczyc zanim sie da koledze...

                            Co prawda bardzo brzydko sie teraz zachowales, ale odpowiem:
                            3-5% spoleczenstwa jest homoseksualna. Ja nie jestem, Ty pewnie tez nie, ale to
                            jest czestsze zjawisko niz sie powszechnie wydaje.
                            Ja sie strasznie zmartwie, bo nie o tym marze, ale trudno - Bog tak chcial
                            mozna powiedziec. Na pewno bede zadowolony z tego, ze sie zabezpieczy i na
                            pewno pomoge mu/jej radzic sobie z dziwnymi komentarzami roznych zacofanych
                            dziwolagow. Co zrobisz Ty - jest o wiele ciekawsze, bo Twoj plan nie tylko nie
                            przewiduje takiej sytuacji, ale takze ja wyklucza! I co - jaja beda - wywalisz
                            dziecko z domu, przeklniesz, wymazesz z pamieci - jak wieeeeelu katolikow...
                            A moze wlasnie teraz powinienes troche poczytac o wszystkim co Cie otacza.
                            • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 16:13
                              magazynio1 napisał:

                              > Co prawda bardzo brzydko sie teraz zachowales, ale odpowiem:
                              Dlaczego brzydko? Bo wszyscy ale nie my? Chyba ci nie ubliżyłem?

                              > 3-5% spoleczenstwa jest homoseksualna. Ja nie jestem, Ty pewnie tez nie, ale
                              to jest czestsze zjawisko niz sie powszechnie wydaje.
                              > Ja sie strasznie zmartwie, bo nie o tym marze, ale trudno - Bog tak chcial
                              > mozna powiedziec.

                              No wlasnie nie mozna powiedziec ze Bog tak chcial, bo Bog nie nawoluje do
                              grzechu! Za wykladnie tego zostal odwolany Rocco Buttiglione zestanowiska
                              komisarza Parlamentu Europejskiego.

                              Na pewno bede zadowolony z tego, ze sie zabezpieczy i na
                              > pewno pomoge mu/jej radzic sobie z dziwnymi komentarzami roznych zacofanych
                              > dziwolagow. Co zrobisz Ty - jest o wiele ciekawsze, bo Twoj plan nie tylko nie
                              > przewiduje takiej sytuacji, ale takze ja wyklucza! I co - jaja beda - wywalisz
                              > dziecko z domu, przeklniesz, wymazesz z pamieci - jak wieeeeelu katolikow...
                              > A moze wlasnie teraz powinienes troche poczytac o wszystkim co Cie otacza.

                              To co mnie otacza nie zawsze jest dobre, a nad sobą można pracowac, to kwestia
                              charakteru. Homoseksualizm nie jest normą, z punktu widzenia religii którą
                              wyznaję jest grzechem, w związku z tym, naley nad tym pracować, tak jak pracuje
                              nad kazda wlasna slaboscia ktora wyznaje podczas spowiedzi, nie mowie sobie - to
                              jest normalne i ucinam sprawe, bo to zbyt proste, staram sie byc coraz lepszy
                              wiec zwalczam w sobie slabosci, i tak wychowuje dzieci.
                  • zssyp Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:35
                    geralt9 napisał:

                    "...religia i zasady ktore niesie to
                    nie jest nasza indywisualna sprawa zamknieta w Kosciolach. To sposob i cel zycia
                    i zycze sobie zeby moje dziecko chodzilo na katecheze w szkole i jesli zechce
                    zdawalo mature z tego przedmiotu. "

                    To je poślij do szkoły katolickiej, jak masz potrzebę otumaniania własnych
                    dzieci rzymsko-katolickimi mitami, a religia won z państwowych szkól
                    publicznych - żeby MOJE dziecko nie było nagabywane o to w co wierzy , czy
                    wierzy, albo dlaczego nie chodzi na religię, i w co wierzą jego rodzice, i że
                    cała wieś chodzi do kościoła i na religie, a wy to takie czarne owce i sie
                    wstydzilibyście w naszym pięknym katolickim kraju...
                    • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:36
                      zssyp napisał:

                      > geralt9 napisał:
                      >
                      > "...religia i zasady ktore niesie to
                      > nie jest nasza indywisualna sprawa zamknieta w Kosciolach. To sposob i cel
                      zyci
                      > a
                      > i zycze sobie zeby moje dziecko chodzilo na katecheze w szkole i jesli zechce
                      > zdawalo mature z tego przedmiotu. "
                      >
                      > To je poślij do szkoły katolickiej, jak masz potrzebę otumaniania własnych
                      > dzieci rzymsko-katolickimi mitami, a religia won z państwowych szkól
                      > publicznych - żeby MOJE dziecko nie było nagabywane o to w co wierzy , czy
                      > wierzy, albo dlaczego nie chodzi na religię, i w co wierzą jego rodzice, i
                      że
                      > cała wieś chodzi do kościoła i na religie, a wy to takie czarne owce i sie
                      > wstydzilibyście w naszym pięknym katolickim kraju...


                      DOKLADNIE TAK!
                    • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:43
                      zssyp napisał:

                      > geralt9 napisał:
                      >
                      > "...religia i zasady ktore niesie to
                      > nie jest nasza indywisualna sprawa zamknieta w Kosciolach. To sposob i cel zyci
                      > a
                      > i zycze sobie zeby moje dziecko chodzilo na katecheze w szkole i jesli zechce
                      > zdawalo mature z tego przedmiotu. "
                      >
                      > To je poślij do szkoły katolickiej, jak masz potrzebę otumaniania własnych
                      > dzieci rzymsko-katolickimi mitami, a religia won z państwowych szkól
                      > publicznych - żeby MOJE dziecko nie było nagabywane o to w co wierzy , czy
                      > wierzy, albo dlaczego nie chodzi na religię, i w co wierzą jego rodzice, i że
                      > cała wieś chodzi do kościoła i na religie, a wy to takie czarne owce i sie
                      > wstydzilibyście w naszym pięknym katolickim kraju...

                      Ale przestan uprawiac Dulszczyzne, co ludzie powiedza jest wazniejsze od twojego
                      sumienia? Nie chcesz to nie chodzisz na religie i juz, wez jednak pod uwage ze
                      jak sam piszesz wiekszosc chodzi wiec dlaczego w DEMOKRATYCZNYM kraju wiekszosc
                      ma sie podpozadkowac mniejszosci?
                      • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:53
                        geralt9 napisał:
                        > sumienia? Nie chcesz to nie chodzisz na religie i juz, wez jednak pod uwage ze
                        > jak sam piszesz wiekszosc chodzi wiec dlaczego w DEMOKRATYCZNYM kraju
                        wiekszosc
                        > ma sie podpozadkowac mniejszosci?
                        >
                        Nikt sie nie ma nikomu podporzadkowywac. Jeden chodzi, drugi nie.
                        Jak jeden z nich zacznie krasc - wtedy trzeba sie wlaczyc.
                      • zssyp Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 14:55
                        geralt9 napisał:

                        > Ale przestan uprawiac Dulszczyzne, co ludzie powiedza jest wazniejsze od
                        twojeg
                        > o
                        > sumienia?

                        Nie "jest ważniejsze". Jest np. przyczyną ostracyzmu w małych społecznościac.
                        Co to jest "sumienie"? To coś "ważniejsze" czy "mniej ważne" od tego waszego
                        dekalogu?

                        "...dlaczego w DEMOKRATYCZNYM kraju wiekszosc
                        > ma sie podpozadkowac mniejszosci?"

                        No właśnie dlaczego? Na przykład: Dlaczego JEŚLI większość ludzi kradnie to
                        mamy się podporządkować jakiejś mniejszości, która mówi, że to źle?

                        Argumentacja, że większość MA RACJĘ jakoś mnie, jak widzisz, nie przekonuje.



                        • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 15:16
                          zssyp napisał:

                          > geralt9 napisał:
                          >
                          > > Ale przestan uprawiac Dulszczyzne, co ludzie powiedza jest wazniejsze od
                          > twojeg
                          > > o
                          > > sumienia?
                          >
                          > Nie "jest ważniejsze". Jest np. przyczyną ostracyzmu w małych społecznościac.
                          > Co to jest "sumienie"? To coś "ważniejsze" czy "mniej ważne" od tego waszego
                          > dekalogu?
                          >
                          > "...dlaczego w DEMOKRATYCZNYM kraju wiekszosc
                          > > ma sie podpozadkowac mniejszosci?"
                          >
                          > No właśnie dlaczego? Na przykład: Dlaczego JEŚLI większość ludzi kradnie to
                          > mamy się podporządkować jakiejś mniejszości, która mówi, że to źle?
                          >
                          > Argumentacja, że większość MA RACJĘ jakoś mnie, jak widzisz, nie przekonuje.
                          >
                          >
                          >Nigdy nie twierdzilem ze wiekszosc ma racje, ale demoktacja ma to do siebie ze
                          to wiekszosc ustala prawa i napewno nie polega na tym ze w imie "tolerancji"
                          wiekszosc ma tolerowac mniejszosc a mniejszosc moze anarchizowac i juz nie musi
                          podpoza, choc ty inaczej go zkowywac sie wiekszosci. Troche to relatywne prawda?
                          Poza tym, nie wasz dekalog a nasz. Dekalog wyplywa bezposrednio z prawa
                          naturalnego i obowiazuje tak ciebie jak i mnie, choc ty zapewne inaczej to nazwiesz.
                          • zssyp Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 15:25
                            > >Nigdy nie twierdzilem ze wiekszosc ma racje, ale demoktacja ma to do siebi
                            > e ze
                            > to wiekszosc ustala prawa i napewno nie polega na tym ze w imie "tolerancji"
                            > wiekszosc ma tolerowac mniejszosc

                            (sic!)


                            a mniejszosc moze anarchizowac i juz nie musi
                            > podpoza, kowywac sie wiekszosci.

                            Ja zchęcałem gdzieś do anarchii? Do przerstrzegania konstytucji jedynie...

                            Troche to relatywne prawda
                            > ?
                            > Poza tym, nie wasz dekalog a nasz. Dekalog wyplywa bezposrednio z prawa
                            > naturalnego i obowiazuje tak ciebie jak i mnie, choc ty zapewne inaczej to
                            nazw
                            > iesz.
                            >


                            WASZ Dekalog! Mnie w polskiej szkole obowiązuje polskie prawo. Katolików
                            obowiązuje (chłe, chłe!) prawo katolockie - dekalog. Nie pisz nieprawdy -
                            dekalog mnie obowiązuje tak samo jak szariat i koszer ...
                            • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 16:15
                              zssyp napisał:

                              > WASZ Dekalog! Mnie w polskiej szkole obowiązuje polskie prawo. Katolików
                              > obowiązuje (chłe, chłe!) prawo katolockie - dekalog. Nie pisz nieprawdy -
                              > dekalog mnie obowiązuje tak samo jak szariat i koszer ...

                              Polskie prawo oparte jest na dekalogu (jak kazde), kazdego uczciwego czlowieka
                              obowiazuje dekalog bo wyplywa bezposrednio z prawa naturalnego.
                              • 3sek Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 16.12.06, 09:52
                                To powiedz mi, jak z prawa naturalnego wypływają przykazania 1,2,3,4,9,10 ?
                                • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 18.12.06, 13:26
                                  3sek napisał:

                                  > To powiedz mi, jak z prawa naturalnego wypływają przykazania 1,2,3,4,9,10 ?

                                  czesc wyplywa bezposrednio z przykazania "nie zabijaj" - nie wszczynaj
                                  konfliktów, a ta przekłada się na nie kradnij, nie bierz cudzej żony ani męża,
                                  nie pożądaj nie swojego, nie korzystaj z owoców cudzej pracy. Pierwsze
                                  przykazania sa Objawione, nie wynikaja bezposrednio z natury a zostaly objawione
                                  przez Boga. Zauwaz ze sa tozsame z glownymi zasadami wielkich religii
                                  monoteistycznych.
                          • magazynio1 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 15:29
                            geralt9 napisał:

                            > Poza tym, nie wasz dekalog a nasz. Dekalog wyplywa bezposrednio z prawa
                            > naturalnego i obowiazuje tak ciebie jak i mnie, choc ty zapewne inaczej to
                            nazw
                            > iesz.
                            >
                            Niestety nie:
                            "- Nie bedziesz mial Bogow cudzych przede mna" (z pamieci pisze, moze byc blad)
                            W KTORYM MIEJSCU JEST TO PRAWO NATURALNE. Albo -
                            "Nie cudzoloz" - ktore ze zwierzat sie do tego stosuje!
                            Oczywiscie nie jestem zwolennikiem zdrady, ale kultura jest moim straznikiem i
                            czyste sumienie a nie strach przed pieklem.
                            >
                            • geralt9 Re: Ale ja moge miec w dupie religie i wara Roman 15.12.06, 16:20
                              magazynio1 napisał:


                              > Niestety nie:
                              > "- Nie bedziesz mial Bogow cudzych przede mna" (z pamieci pisze, moze byc blad)
                              > W KTORYM MIEJSCU JEST TO PRAWO NATURALNE. Albo -
                              > "Nie cudzoloz" - ktore ze zwierzat sie do tego stosuje!
                              > Oczywiscie nie jestem zwolennikiem zdrady, ale kultura jest moim straznikiem i
                              > czyste sumienie a nie strach przed pieklem.

                              Wybacz ale nie rozmawiamy mam nadzieje o zwierzetach, chyba ze naprawde stawiasz
                              sie narowni ze ślimakiem wowczas zycie ograniczysz jedynie do jedzenia i srania
                              i faktycznie przestanie cie obowiazywac wszelkie prawo naturalne - ktore naley
                              odróżniac od prawa dzungli.

                              * Prawo naturalne oznacza na podstawowych imperatywach oparty zbiór norm
                              kategorialnych, obiektywnych i absolutnych, które uzdalniają podmioty rozumne do
                              spełniania aktów wewnętrznie dobrych, a unikania wewnętrznie złych.
                              * Naczelny nakaz prawa naturalnego jest sformułowany: dobro należy czynić.
                              Partykularyzacje tego sądu ujawniają się w wyniku kolejnego rozpatrywania
                              podstawowych skłonności ludzkiej natury rozumnej. Istnieją trzy zasadnicze
                              inklinacje ludzkiej natury, które przejawiają się w:
                              1. zachowaniu własnego życia;
                              2. jego przekazywaniu;
                              3. rozwoju osobowości w społeczności.
          • gosja_1 Re: Giertych ma racje, to jest najistotniejsze!!! 15.12.06, 13:17
            On nie ma racji, ponieważ tak naprawdę nie można komuś rozkazać chodzić do
            kościoła, czy tez uczestniczyć w wyborach. Moim zdaniem ważne jest bycie
            matematykiem, czy fizykiem, bo za to sie dostaje pieniadze majac prace. I wcale
            nie jest najwazniejsza moralność, czy główne prawdy wiary bo tak naprawde
            hahaha, to w dzisiejszych czasach, kierujac sie przykazaniami, gowno sie, za
            przeproszeniem, w zyciu miec bedzie.
            Ja na przyklad w Boga nie wierze, ale na religie chodze z checia, poniewaz uczy
            nas bardzo fajny ksiadz, ktory ciekawie opowiada. Sprawa mojej wiary nie
            wyklucza mojej checi sluchania np. o tym jak pewne rzeczy wygladaja z
            perspektywy czlowieka wierzacego i jak cos tam powinien przestrzegac.
            A gdybym miala glupiego ksiedza, ktory bylby gorszy od dewotki i wtedy by mnie
            zmuszano do uczestniczenia w religii na pewno zachwycona bym nie byla. Co
            wiecej, na religii nie pojawialabym sie. A godziny nieusprawiedliwione by rosly.
            Nikt nie ma prawa do tego by mnie zmuszac zebym wierzyla, czy chodzila na jakas
            tam etyke, ktora sie nota bene nie odbywa, jak juz jest napisane w artykule.
            Wystarczy mi, ze ojciec przez polowe zycia zmuszal mnie do chodzenia do
            kosciola, przez co wlasnie caly Bog i to wszystko mi obrzydlo do tego stopnia,
            ze jak slysze dzwony to mnie skreca.
            • magazynio1 Kompletne oszolomienie narodu tuz tuz...straszne! 15.12.06, 13:25
            • geralt9 Re: Giertych ma racje, to jest najistotniejsze!!! 15.12.06, 14:00
              gosja_1 napisała:

              > On nie ma racji, ponieważ tak naprawdę nie można komuś rozkazać chodzić do
              > kościoła, czy tez uczestniczyć w wyborach. Moim zdaniem ważne jest bycie
              > matematykiem, czy fizykiem, bo za to sie dostaje pieniadze majac prace. I wcale
              > nie jest najwazniejsza moralność, czy główne prawdy wiary bo tak naprawde
              > hahaha, to w dzisiejszych czasach, kierujac sie przykazaniami, gowno sie, za
              > przeproszeniem, w zyciu miec bedzie.
              > Ja na przyklad w Boga nie wierze, ale na religie chodze z checia, poniewaz uczy
              > nas bardzo fajny ksiadz, ktory ciekawie opowiada. Sprawa mojej wiary nie
              > wyklucza mojej checi sluchania np. o tym jak pewne rzeczy wygladaja z
              > perspektywy czlowieka wierzacego i jak cos tam powinien przestrzegac.
              > A gdybym miala glupiego ksiedza, ktory bylby gorszy od dewotki i wtedy by mnie
              > zmuszano do uczestniczenia w religii na pewno zachwycona bym nie byla. Co
              > wiecej, na religii nie pojawialabym sie. A godziny nieusprawiedliwione by rosly
              > .
              > Nikt nie ma prawa do tego by mnie zmuszac zebym wierzyla, czy chodzila na jakas
              > tam etyke, ktora sie nota bene nie odbywa, jak juz jest napisane w artykule.
              > Wystarczy mi, ze ojciec przez polowe zycia zmuszal mnie do chodzenia do
              > kosciola, przez co wlasnie caly Bog i to wszystko mi obrzydlo do tego stopnia,
              > ze jak slysze dzwony to mnie skreca.

              Widzisz zawsze w spoleczenstwie byla mniejszosc ktora interesowalo cos wiecej od
              pieniedzy, zarcia i srania - ich nazywa sie m.in. elitą i wiekszosc dla ktorej
              najwazniejsze jest to zeby sie nazrec i wysrac. Nic na to nie poradze ze nie
              rozumiesz kotku.
              • obraza.uczuc.religijnych Mówisz o mniejszości katolickiej w Polsce? 15.12.06, 14:03

              • stalinowiec1 Re: Giertych ma racje, to jest najistotniejsze!!! 15.12.06, 14:20
                NO cóż. Kiedy byłem na studiach mój mistrz mawiał, że On by przyjmował na studia
                humanistyczne na podst. egzamninu z matematyki. Uważałem wtedy, że się myli>
                Dziś jest inaczej. Matematyka to podstawa. Uczy logicznego myślenie. A co do
                Twego komentarza na post gosi_1. Przysłowia są mądrością narodów, więc cytuję:
                Primum vivere, deinde philosophere. Pozdrawiam i życzę miłej nauki matematyki.
                Każdemu się przydaje. Ja tam cały czas ją poznaję i odkrywam.
                • geralt9 Re: Giertych ma racje, to jest najistotniejsze!!! 15.12.06, 14:22
                  stalinowiec1 napisał:

                  > NO cóż. Kiedy byłem na studiach mój mistrz mawiał, że On by przyjmował na studi
                  > a
                  > humanistyczne na podst. egzamninu z matematyki. Uważałem wtedy, że się myli>
                  > ;
                  > Dziś jest inaczej. Matematyka to podstawa. Uczy logicznego myślenie. A co do
                  > Twego komentarza na post gosi_1. Przysłowia są mądrością narodów, więc cytuję:
                  > Primum vivere, deinde philosophere. Pozdrawiam i życzę miłej nauki matematyki.
                  > Każdemu się przydaje. Ja tam cały czas ją poznaję i odkrywam.

                  ciesze sie
    • jeshua Piękna decyzja ministra 15.12.06, 08:28
      Wasz minister będzie miał skarb w niebie. Niestety w waszych szkołach oprócz religii jest wiele innych przedmiotów, które obciążają młode umysły zbędną wiedzą i nie służą zbawieniu. Nie są wam one potrzebne. Dobrze rozumiał to jeden z moich pierwszych uczniów, Paweł, kiedy pytał: „Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?” (1 Kor 1:20). Rosnąca pobożność waszych polityków daje jednak nadzieję, że nasilą oni działania w celu usunięcia z programu szkolnego rzeczy zbędnych i szkodliwych.
      • xagatax Re: Piękna decyzja ministra 15.12.06, 09:02
        Gdyby tak jeszcze zamiast zdewociałych, święto..ych siostrzyczek w szkołach
        religii uczyły osoby z przygotowaniem pedagogicznym uznałabym decyzję za
        słuszną..
        Niestety na religii jest ogólny chaos, zaś siostrzyczce dzieciaki z klas
        młodszych włażą na głowę. A ze starszych przeglądają dziennik i poprawiają
        jedynki.. Dosłownie.
        Wiem co piszę.
        • uchachany O zaiste - godna to i sprawiedliwa decyzja! 15.12.06, 09:29
          W IV RP - Katolickim Państwie Narodu Polskiego - świętym obowiązkiem Pana
          Ministra Oświaty jest dbałość o kształt przyszłych wykształconych elit
          społeczeństwa. Czyż chcemy, by na studia dostawali się ateusze i heretycy,
          których już samo istnienie stanowi policzek i obrazę każdego Prawdziwego Polaka-
          Katolika?

          By zdobywszy wykształcenie i zająwszy w społeczeństwie pozyje elit szerzyli w
          nim miazmaty swojej nienawiści do Pana Boga i Świętej Religii Rzymsko-
          Katolickiej - Matki Naszej?

          Oczywiście, że nie! A oto dzięki pobożnej decyzji Pana Ministra, owi Synowie
          Ciemności zostaną pozbawieni możliwości poprawy średniej wskutek celujacych
          ocen z religii. Będą więc w procesie rekrutacyjnym na studia w gorszej pozycji
          od religijnych dzieci Polaków Prawdziwych.

          xagatax napisała:

          > Gdyby tak jeszcze zamiast zdewociałych, święto..ych siostrzyczek w szkołach
          > religii uczyły osoby z przygotowaniem pedagogicznym uznałabym decyzję za
          > słuszną..
          > Niestety na religii jest ogólny chaos, zaś siostrzyczce dzieciaki z klas
          > młodszych włażą na głowę. A ze starszych przeglądają dziennik i poprawiają
          > jedynki.. Dosłownie.
          > Wiem co piszę.
          • rebjot Re: O zaiste - godna to i sprawiedliwa decyzja! 15.12.06, 09:41
            A onym Synom Ciemności dyskryminacja takowa jeno na zdrowie wyjdzie, gdyż nikt
            nie będzie mógł im zarzucić, że poprawili sobie średnią paciorkiem
            • uchachany Jako że takowy heretyk czy ateusz nie zasługuje w 15.12.06, 11:42
              życiu na lepszą pracę niż przy łopacie lub na kasie w Biedronce!

              rebjot napisał:

              > A onym Synom Ciemności dyskryminacja takowa jeno na zdrowie wyjdzie, gdyż
              nikt
              > nie będzie mógł im zarzucić, że poprawili sobie średnią paciorkiem
          • divak2 Ale jeszcze jedno :P 15.12.06, 09:46
            > zostaną pozbawieni możliwości poprawy średniej wskutek celujacych
            > ocen z religii. Będą więc w procesie rekrutacyjnym na studia w gorszej pozycji
            > od religijnych dzieci Polaków Prawdziwych.

            Ciekawe tylko co będzie liczone do średniej branej pod uwagę przy rekrutacji na
            studia :P
            • uchachany Powinny być doliczane punkty za pochodzenie 15.12.06, 11:31
              religijne!

              divak2 napisał:

              > > zostaną pozbawieni możliwości poprawy średniej wskutek celujacych
              > > ocen z religii. Będą więc w procesie rekrutacyjnym na studia w gorszej po
              > zycji
              > > od religijnych dzieci Polaków Prawdziwych.
              >
              > Ciekawe tylko co będzie liczone do średniej branej pod uwagę przy rekrutacji
              na
              > studia :P
              • japico Re: Powinny być doliczane punkty za pochodzenie 15.12.06, 11:50
                Najwyżej powinny się liczyć punkty za pochodzenie od proboszcza. Amen.
                • uchachany To oszczerstwa rozsiewane przez wrogów Koscioła, 15.12.06, 12:56
                  jakoby zacni Pasterze Nasi łamali śluby czystości!
      • robert.zimnicki Re: Piękna decyzja ministra 15.12.06, 10:23
        jeshua napisał:

        > Wasz minister będzie miał skarb w niebie. Niestety w waszych szkołach oprócz re
        > ligii jest wiele innych przedmiotów, które obciążają młode umysły zbędną wiedzą
        > i nie służą zbawieniu. Nie są wam one potrzebne.

        mam nadzieje, ze tylko filozofujesz i nie mowisz tego powaznie

        a jesli mowisz prawde, to zlikwiduj matematyke, fizyke, chemie, historie, w
        koncu to tylko "zasmiecanie" mlodego czlowieka

        a za kilka lat zapros "przyjacoil" z chin, albo korei i w imie milosci bozej
        wykorzystuj ich do budowy domow, drog, kosciolow, placac im niewiele wiecej niz
        dostaja w swoim "cudownym socjalistycznym raju"

        a tak na powaznie, to z modlitwy jeszcze zaden most nie powstal, ani
        oczyszczalnia sciekow. owszem mozna trzy razy dziennie klekac do modlitwy i
        dalej wypuszczac gow.na do wisly, bo niestety przynajmniej niektorzy musza znac
        troche podstaw techniki, zebysmy mieli mniej dziurawe drogi i nie musieli szukac
        mostu w sasiednim wojewodztwie

        jakos dziwne, ale najbardziej przyjazne kraje dla ludzi (pod wzgledem
        bezpieczenstwa, komunikacji, ulatwien) sa w krajach, gdzie istnieje wolnosc
        religijna, nie wspominajac o rozwoju gospodarczym

        a jesli chcecie nauka religii wykorzenic zlo i bandyctwo, to raczej nie tedy
        droga - odprawianie mszy swietej wilkom, czy szakalom nie przynosi wiekszego
        skutku (w sumie nie roznimy sie od zwierzat - wystarczy pojezdzic troche
        autobusem miejskim).

        a jesli chcecie uczyc dzieci religii, to powiedzcie im, ze wiekszosc ze Starego
        i Nowego Testamentu niestety wydarzyla sie tylko w wyobrazni zydoskich kaplanow
        (Noe zgubil drode, ale nie pod wplywem potopu; a plagi egipskie to zwykla
        szrancza, ktora okresowo nawiedza tamte okolice polaczona z erupcja wulkanu na
        jednej z greckich wysp). polecam Discovery, gdzie po kilku tysiacach lat, ktos
        zaczal szukac prawdy o naszej religii i okazalo sie, ze jest mocno naciagana
      • kolargolo proponuje usunac WF i zastapic go... 15.12.06, 12:07
        obowiazkowymi imprezami organizowanymi przez Mlodziez Wszechpolska i treningami
        w "zamawianiu pieciu piw".
    • baxon Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:29
      Arogancja Giertycha przerasta jego samego. , a jego pomysły to jeden
      wielki popis megalomanii. I tyle....
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:30
      Bardzo dobrze, będzie jak z rosyjskim, następne pokolenia będą tak nienawidzić
      kościoła jak zigzaur Rosji.
      • cybulski.t Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:37
        Jestem przerazony!!
        Rosyjski spoko,jezyk jak jezyk. Mialem dobrych nauczycieki i sobie go ardziej
        chwale niz np. niemiecki.
        Ale wliczanie religii do sredniej to moim zdaniem kwalifikuje sie do trybunalu
        konstytucyjnego. Moze ktos na to zareaguje wlasciwie....
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:40
          No kwalifikuje się, ale ponieważ przyniesie to wiele dobrego, to jestem za.
          Tak jest zawsze, to co jest nakazem szybko staje się największym wrogiem.
          • gosja_1 Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 13:21
            Co to niby dobrego moze wprowadzic? Im bardziej sie kogos do czegos zmusza, tym
            bardziej ta osoba tego nienawidzi. U nas w szkole, z moim ksiedzem, jest kwestia
            wyboru, jezeli ktos nie chce isc na religie - mowi mu to wczesniej i juz. Chce
            to idzie. A dlaczego to jest dobre? Bo tak naprawde chodzimy praktycznie
            wszyscy. A dlaczego? Bo ksiadz potrafi nas zainteresowac. Niestety, wsrod grona
            naszych idiotycznych klech, wielu zamiast zainteresowac mlodziez i umiejetnie
            opowiadac o calej wierze - potrafi tylko rozkazywac, bysmy chodzili do kosciola.
            Nie wiaze sie to z pozytywnymi odczuciami, a juz na pewno nie wiaze sie z jakas
            wieksza checia na uczestniczenie w mszach.
            To tak jakbym ja chciala zostac biologiem, a ktos mi kazal chodzic przez caly
            tydzien na jezyk polski, ktory nota bene umiem lepiej niz niejeden z humanistow.
            Straszne rzeczy sie dzieja w naszym Kraju. Ubolewam.
      • saniba Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 09:55
        I tu możesz mieć rację. Szkoda, że durny Giertych zamiast wprowadzić np.
        religioznawstwo (całkiem fajna sprawa, oczywiście dla zainteresowanych) - na
        siłę promuje religię katolicką, która i tak jest religią dominującą w Polsce.
        Po jaką cholerę stawiać ją na piedestale szkolnym.
        Mam nadzieję, że tym postanowieniem Giertych strzeli sobie gola.
        • annamaria121 Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 11:31
          ...masz racje z tym golem, ale sadze, ze on go sobie juz strzelil, samym
          ogloszeniem takiego pomyslu...i tylko zastanawia mnie dlaczego to robi, glupi
          wszak nie jst, na samobojce tez nie wyglada, to moze ktos go wrabia ,obiecujac
          poparcie, ale jezeli to ci , o ktorych mysle, to na pewno go zawioda, gdyz ich
          dni tez juz sa polczone...Panie Giertych, mam duzo sympatii dla pana, wiec moja
          rada: umiesz liczyc , licz na siebie.../bo na tych obludnikach sie
          przejedziesz, jesli nie juz.../
          • mis22 Giertych chce zdobyć głosy wyborców katolików 15.12.06, 12:59
            saniba 15.12.06, 09:55 + odpowiedz
            > Szkoda, że durny Giertych zamiast wprowadzić np. religioznawstwo (całkiem
            > fajna sprawa, oczywiście dla zainteresowanych) - na siłę promuje religię
            > katolicką, która i tak jest religią dominującą w Polsce.

            I tu jest pies pogrzebany. Dlatego Giertych promuje dominującą religię aby LPR
            zdobyła więcej głosów wyznawców tej religii, aby księża mówili z ambony -
            głosujcie na partię Giertycha. Czy jest etyczne i uczciwe? Moim zdaniem nie
            jest. Uważam, że lekcji religii katolickiej nie powinno być w szkołach
            publicznych finansowanych z podatków wszystkich obywateli.
            • uchachany W naszym bogobojnym, katolickim kraju niekatolicy 15.12.06, 13:50
              w ogóle nie zasługują na miano obywateli.

              mis22 napisał:

              > I tu jest pies pogrzebany. Dlatego Giertych promuje dominującą religię aby
              LPR
              > zdobyła więcej głosów wyznawców tej religii, aby księża mówili z ambony -
              > głosujcie na partię Giertycha. Czy jest etyczne i uczciwe? Moim zdaniem nie
              > jest. Uważam, że lekcji religii katolickiej nie powinno być w szkołach
              > publicznych finansowanych z podatków wszystkich obywateli.
              • magazynio1 Re: W naszym bogobojnym, katolickim kraju niekato 15.12.06, 13:52
                uchachany napisał:

                > ...licy w ogóle nie zasługują na miano obywateli.
                >
                > Mam nadzieje, ze to jest jakis najglupszy na swiecie zart.
    • jama314 Czekaj tatka latka... 15.12.06, 08:31
      Ale to dopiero jak matoły Twego pokroju i formatu będą miały cokolwiek do
      powiedzenia w zakresie edukacji.
      • czeskie Re: Czekaj tatka latka... 15.12.06, 08:36
        Kiedyś religia była w salach katechetycznych kościoła i wg mnei było dobrze, bo
        komu zależało ten pzychodził. Teraz takie lekcje to jedna wielka farsa. U mnie
        w liceum ksiądz z nerwów rzucał krzesłem i wydzierał się niemiłosiernie na
        kolegów, po czym na koniec roku stawił im szóstki. Paranoja. I to ma być
        sprawiedliwe podejście? A co z uczniami innych wyznań? Jak od etyki nie ma
        nauczycieli a jak sa to nie stawiają tak wysokich ocen jak katecheci.
      • maruda.r Re: Czekaj tatka latka... 15.12.06, 10:07
        jama314 napisał:

        > Ale to dopiero jak matoły Twego pokroju i formatu będą miały cokolwiek do
        > powiedzenia w zakresie edukacji.

        *****************************************

        Przeżyliśmy komunistów, przeżyjemy i faszystów.

    • jacekzet Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:33
      Trzeba będzie usunąć giertycha ze szkół, bo stwarza więcej
      problemów, niż przynosi pożytku.
    • sojkaj2 zamiast religii - religioznastwo 15.12.06, 08:34
      zastąpmy lekcje religii religioznastwem, albo jeszcze lepiej - filozofią. Wtedy
      przedmiot może być obowiązkowy i wliczany do średniej.

      Qrcze - szkoła jest od przekazywania wiedzy, a nie od nawracania. Dla mnie to
      jest wogóle chore, że religii uczy się w szkole. Co to znaczy "uczyć religii"?
      Religia nie jest nauką, to kwestia wiary. I nie mozna wystawiać szkolnych ocen
      za wiarę
      • liwilla1 Re: zamiast religii - religioznastwo 15.12.06, 08:46
        sojkaj, o czym ty do kogo mowisz? myslisz ze takie ograniczone typki pokroju
        Pana G. w ogole rozrozniaja pojecie wiary i religii? groszek z marchewka,
        kapusta z kielbasa - dla niego jedno i to samo. a filozofia niekatolicka to
        zapewne nauka szatana, jeszcze jedna kadencja i moze usuna ja z wyzszych
        uczelni...
      • trisss Re: zamiast religii - religioznastwo 15.12.06, 08:50
        wytlumacz to GIertychowi.
      • rafvonthorn To jeszcze nic 15.12.06, 11:03
        Wiecie, że płacicie katechetom za nauczanie religii w przedszkolu? Dzieci od
        drugiej grupy przedszkola są poddawane ideologicznej indoktrynacji, za nasze
        pieniądze... Dla mnie to obrzydliwe...
        • japico Re: To jeszcze nic 15.12.06, 11:54
          rafvonthorn napisał:

          > Wiecie, że płacicie katechetom za nauczanie religii w przedszkolu? Dzieci od
          > drugiej grupy przedszkola są poddawane ideologicznej indoktrynacji, za nasze
          > pieniądze... Dla mnie to obrzydliwe...


          -
    • trastme Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:35
      To religia będzie obowiązkową?! A co z wyznawcami innych religii? Nasi dzieci
      mają religie w cerkwi i nikt im nie wystawia ocen. Są również i ateiści - szkoła
      będzie ich nawracać?
      Oszołom, idź precz!!!
    • osoba7 to i niemiecki i angielski... 15.12.06, 08:35
      gdy są po jednej godzinie w tygodniu, bo też nie licza się do średniej, a np.
      gimnazjaliści całkowicie je wówczas o...(lekceważą) bo zdają z jedynką do
      następnej klasy, a na średnia tez nie ma wpływu. To my, myślimy: taki angielski,
      to warto znać. Dla nich to godzina na przeczekanie, często bez zeszytów,
      książek. I bez wartości- wagi oceny, także anglista, czy germanista jest
      bezsilny. Widzę to na co dzień w mojej szkole.
      • ira22 Re: to i niemiecki i angielski... 15.12.06, 08:38
        Polska międzywojenna się kłania.
        Ksiądz katecheta będzie decydował o dopuszczeniu lub nie do matury.
      • lmblmb Re: to i niemiecki i angielski... 15.12.06, 09:05
        osoba7 napisała:

        > gdy są po jednej godzinie w tygodniu, bo też nie licza się do średniej, a np.
        > gimnazjaliści całkowicie je wówczas o...(lekceważą) bo zdają z jedynką do
        > następnej klasy, a na średnia tez nie ma wpływu. To my, myślimy: taki
        > angielski to warto znać. Dla nich to godzina na przeczekanie, często bez
        > zeszytów, książek.

        > Widzę to na co dzień w mojej szkole.


        To gdzie Ty pracujesz? Moja znajoma ucząca niemieckiego mówi, że dzieciaki uczą
        się chętnie, często robiąc złośliwe komentarze ze woleliby angielski, ale mają
        niemiecki.

        Gimnazjum jest kiepskie, jedno z dwóch w powiatowym miasteczku.
      • mr.gif Re: to i niemiecki i angielski... 15.12.06, 09:47
        gimnazjaliści całkowicie je wówczas o...(lekceważą) bo zdają z jedynką do

        Przepracowałem cztery lata w takiej włąśnie sytuacji tzn. ucząc po jednej godz. w tygodniu. Rzeczywiście miałem kilka przypadków "olewatorów", ale były to dzieciaki, które - bywało - policjant do szkoły przyprowadzał (z domu), bo inaczej by nie przyszedł/przyszła, a identyczne podejście do pracy na lekcji mieli na KAŻDYCH zajęciach, z matematyką włącznie. często sama obecność w szole mogła być uznana za sukces..... ale, to było ok. 5-6 uczniów na niemal 300-osobową szkołę! Pozostali, lepiej lub słabiej, ale pracowali, odrabiali zadania, traktowali angielski, krótko mówiąc, serio. Choć oczysiście wierzę osobo7, że w twojej szkole może być inaczej, wiele czynników decyduje przecież o "produkcie końcowym" czyli o tym jakie dziecko napisze w końcu ten test gimnazjalny, także dyrektor, rodzice i koleżanki/koledzy uczący innych przedmiotów..... Oj, chyba nie na temat. Ciekawi mnie, czy moje dziecko, które na religię chodzić nie będzie (na szczęście, jeszcze parę lat jej zostało) będzie miało wyliczaną średnią z mniejszej ilości przedmiotów, czy mam już się szkolić w ODNie na nauczyciela etyki :-)))))))))))))))) ps. No i GDZIE SĄ GIMBUSY, GIERTYCH???????
        • chateau Re: to i niemiecki i angielski... 15.12.06, 10:20
          > ps. No i GDZIE SĄ GIMBUSY, GIERTYCH???????

          A po co gimbusy, pieszo ma dziatwa zapierniczać do szkoły. Niech ćwiczy
          przed obowiązkowymi w niedalekiej przyszłości pielgrzymkami :)))
    • 314the Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:38
      No dobrze, ale jak ktoś nie będzie chodził na religię? To nie będzie się
      wliczało? Jeśli tak to Romek tego nie wcieli w życie bo żeby uniknąć ryzyka złej
      oceny z religii uczniowie będą z niej rezygnować.
      • ira22 Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:41
        W wielu szkołach nie ma lekcji etyki, bo za mało chętnych i "nie opłaca się".
        Ciekawe jak Giertych chce to zmienić? Teraz etykę trzeba będzie wprowadzić.
      • affeee Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:52
        juz odpowiadam na twoja watpliwosc. otoz przynajmniej jak ja chodzilam do
        liceum to kto nie chodzil na religie mial "obowiazek" stawiac sie na etyce. w
        praktyce sie tego nie stosowalo.jesli nie chodziles na religie oddawales raz w
        semestrze prace np. na temat jak ukladac sztucce przy stole... hmmm..
      • mika703 Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 23:31
        A no właśnie, przecież jest podobno wolność wyznania, nie? A moze to tez
        zmienią? Strach się bać!!
    • arahat1 nie musi liczyc aby ladnie modlil sie i podniesie 15.12.06, 08:39
      sobie srednia i matura takze z religii- napisze o anilkach i 6 murowana..tak
      trzymac romcio..j
    • hholy Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:40
      maruda.r napisał:

      >
      > Trzeba będzie usunąć w przyszłości religię ze szkół,
      nie! trzeba usunac Giertycha!
      • maruda.r Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 10:12
        hholy napisała:

        > maruda.r napisał:
        >
        > >
        > > Trzeba będzie usunąć w przyszłości religię ze szkół,
        > nie! trzeba usunac Giertycha!

        ************************************

        Jedno i drugie. Giertycha ze względów oczywistych - jest po prostu matołem.
        Religię, bo jak napisałem, stwarza ona zbyt dużo problemów w szkołach - głównie
        różnego rodzaju wsiowym prorokom. Nie mam nic przeciwko wierze, o ile ktoś nie
        narzuca jej siłą. Podstawą każdej religii, a chrześcijańskiej w szczególności,
        musi być wolna wola i wolny wybór.

    • liwilla1 hahahahahahahahahahahahahahahaha 15.12.06, 08:41
      hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha<i
      tak przez 10 minut>
      ja proponuje Giertychowi warsztaty z mysli demokratycznej. Co za numer,
      normialnie umieram ze smiechu...
      • cybulski.t Nie heheheh... a buuuu... 15.12.06, 08:43
        To nie jest smieszne.
        To jest przerazajace!!!!!!
        Jak w demokratycznym panstwie cos takiego moglo przyjsc do glowy ministrowi!!!
        Jeszcze edukacji!!! I nadal jest w rzadzie!!!!!!!!!!!!!!
        • liwilla1 Re: Nie heheheh... a buuuu... 15.12.06, 08:48
          ale przeciez jest adwent, czas radosnego oczekiwania :P ja mam dzisiaj wyborny
          humor, wiec smucic sie z powodu byle buca i jego udziwnionych pomyslow nie
          zmirzam :D
          • gosja_1 Re: Nie heheheh... a buuuu... 15.12.06, 13:26
            No i racja :D
            Ja tak szczerze powiedziawszy po przemysleniu, dochodze wlasnie do wniosku, ze
            kto na religie nie bedzie mial chodzic to i tak tego nie zrobi. Czy mu kazac
            beda, czy nie.
        • lmblmb Proponuję rozwód 15.12.06, 09:03
          cybulski.t napisał:

          > To nie jest smieszne.
          > To jest przerazajace!!!!!!
          > Jak w demokratycznym panstwie cos takiego moglo przyjsc do glowy ministrowi!!!
          > Jeszcze edukacji!!! I nadal jest w rzadzie!!!!!!!!!!!!!!

          Byłeś kiedyś w złym związku? Co się robi, kiedy dochodzisz do wniosku, że kiedyś
          kochana osoba zaczyna ciążyć, że więcej was dzieli niż łączy? Odchodzisz. Potem
          sobie zdajesz sprawę z tego, że trzeba było to zrobić wcześniej.

          Dlatego ja mam już pełen spokój. Nic, co w Polsce się dzieje już mnie nie
          interssuje. Straciłem kilkanaście lat i więcej nie mam zamiaru czekać na to, że
          coś się zmieni. Wyjeżdżam z Polski i po sprawie.
      • best_seler Re: hahahahahahahahahahahahahahahaha 15.12.06, 08:51
        Proszty przyklad:

        Mam 11 przedmiotów w szkole + religia. Ja na nią nie chodzę, jestem
        protestantem. Z 8 przedmiotów mam oceny bardzo dobre, z trzech czwórki. Daje mi
        to średnią:
        8*5 + 3*4 = 52
        52 / 11 = 4,73
        Niewiele zabrakło mi do paska. Szkoda, kończę gimnazjum, a za pasek dostaje się
        dodatkowe punkty w rtekrutacji do liceow.

        Mój kolega ma takie same oceny, jak ja. Ale on chodzi na religię i ma z niej
        piątkę.
        52 + 5 = 57
        57 / 12 = 4,75
        To juz mu daje pasek. Czy nie sadzicie, ze jest to przypadek dyskryminacji ze
        wzgledu na wyznanie?
        W mojej szkole nie ma etyki, w czasie religii jestem wysylany na swietlice. W
        szkolach moich znajomych tez nie ma etyki.


        To byl przyklad. Teraz na serio. Religia wliczana w srednia? Raczej nie, ale
        wlasnie z powodu uczniow, ktorzy nie sa katolikami. chyba, ze religia bedzie
        wyglada tak, jak moja w liceum. Mialem naprwde wspaniala katechetke.
        To nie bylo wpajanie katolicyzmu i nie bylo modlitwy na poczatku i na koncu
        lekcji. Na lekajach poznalismyu elementy wiedzy o wszystkich "duzych"
        religiach. Organziwoala dyskusje o aborcji, eutanacji i wielu dzisiejszych
        problemach. Jezeli siadalem po stronie zwolennikow aborcji, nie krytykowala
        mnie. Owszem, zadawala trudne pytanie. ale jesli bylem w tej dyskusji aktywny i
        potreafilem przedstaiwc rzeczowe argumenty, to zawsze dostawalem dobra ocene za
        aktywnosc.
        • gosja_1 Re: hahahahahahahahahahahahahahahaha 15.12.06, 13:29
          To jest bardzo dobry sposob prowadzenia lekcji. Uczniowie moga sie wykazac,
          zadawac pytania. Zgadzam sie. Co prawda ja mam religie z ksiedzem, co bardziej
          kojarzy sie z katolicyzmem, ale tak naprawde rozmawiamy o wszystkim. Wystarczy
          tylko podac temat wczesniej, a on sie przygotuje. Trzeba jednak zaznaczyc, ze
          jezeli juz rozmawiamy np. o eutanazji, czy aborcji, to nie ma wyjscia,
          rozpatrzamy to z perspektywy rozumu katolika. Nie jest to jednak glupie wpajanie
          nam, ze cos jest zle, bo jest, bo tak mowi religia. Sa argumenty za i przeciw.
          A za to lekcje z katechetkami zle wspominam. Jedna mialam jakas nawiedzona, a
          druga byla dziwna i nigdy nie moglismy z nia porozmawiac tylko zawsze lekcje z
          katechizmu, jakies nieciekawe do tego.
    • jaslon Giertych, Giertych, Giertych !!! 15.12.06, 08:42
      A bez świadectwa bierzmowania nie dopuszczać do matury!!!
      • gosja_1 Re: Giertych, Giertych, Giertych !!! 15.12.06, 13:30
        A ja nie wierze i nikt sie mnie nie pytal o to. Nawet jestem bierzmowana.
        Zaiste, dziwne to wszystko jest...
    • ryyys Religia w szkole ? - Nieporozumienie! 15.12.06, 08:46
      Szkoły publiczne powinny "produkować" wykształconego i przyzwoitego obywatela.
      Tylko tyle. Jego światopogląd to jego sprawa (rodziny, jeśli chodzi o dzieci i
      młodzież).
      Czy religia w szkole jest już obowiązkowa? Podobno miała nie być.
      Tym, którzy twierdzą, że religia jest podstawą etyki, odpowiadam: porównajcie
      etykę Polaków (95% katolików) z etyką zlaicyzowanych Szwedów, a choćby i
      Czechów (60% nieweirzących).
    • glomek Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:47
      co z osobami ktore za religia nie przepadaja? jak bedzie wygladala ich srednia?
      poza tym czy jednak w panstwie ktore oficjalnie nie jest wyznaniowym mozna
      tolerowac nauczanie jedynej slusznej religii w szkole? znajdzie sie troche
      protestantow czy innych buddystow, ktorzy maja prawo slusznie czuc sie
      dyskryminowani, przeciec moga znac bardzo dobrze zalozenia swoich przesadow,
      tylko nie ma jak z tego piatki dostac.

      problemy i absurdy zwiazane z religia sie mnoza, a przeciez wystarczylo ja
      zostawic przy kosciele bo nijak do szkoly nie pasuje.

      ale jak ktos slusznie zauwazyl moze to i dobrze, tak jak do wmuszanego ruskiego
      zrodzi sie niechec. za niechecia moze pojdzie jakas glebsza refleksja ze cos z
      tym jezuskiem nie gra.... eh to juz daleko idaca prognoza ale kto wie;)
    • affeee Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:47
      jak dla mnie: PARANOJA. przeciez to wrecz smieszne. jak na moj gust to religia
      nie jest "typowym przedmiotem szkolnym" tylko jak mówi słownik jezyka polskiego
      religia to«zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i
      celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady
      moralne i formy organizacyjne» wiec nonsensem jest dla mnie w ogole stawianie
      ocen z "przedmiotu religia" a tym bardziej wliczanie tych ocen do sredniej
      • bomberto Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:52
        Rozumialbym ocene z religi, gdyby uczono historii religii ale wszystkich z
        naciskiem na chrzescihanstwo, ale jak mozna komus postawic ocene z wiary? To
        jedna z bardziej prywatnych spraw czlowieka i najczesciej jak ktos sie z nia
        zbytnio obnosi, jak nasi politycy, to nie nalezy do njawiarygodniejszysch.
    • apoplaws Może w ogóle: religia zamiast biologii ? 15.12.06, 08:53
      Albo fizyki? A najlepiej obu. I wychowania obywatelskiego, przysposobienia do
      życia w rodzinie. Na upartego można by też wyrzucić język polski, a na pewno
      historię. Wszystko co ważne dla obywatela IV RP da się właściwie na lekcjach
      religii przekazać, bez zbędnych dygresji. Po co w ogóle dzieciom mącić w głowach?
    • roztopy Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 08:57
      Spieprzaj Dziadu i weź resztę ze sobą... Dość tego pseudorządzenia!
    • krzych.korab Czy nadal was uczą że to Żydzi ukrzyżowali 15.12.06, 09:01
      Chrystusa choć zrobili to Rzymianie którzy władali Jerozolimą. Kto jest winien
      w Jedwabnym, Polacy czy Niemcy do których należała władza ?
    • xs550 indoktrynacja religijna 15.12.06, 09:01
      Jest skandalem, ze w Polsce wciaz indoktrynuje sie religijnie mlodych ludzi. Szkola powinna byc calkowicie laicka. Po religie powinno sie chodzic do kosciola.
      • tusiak79 Re: indoktrynacja religijna 15.12.06, 09:44
        Dokladnie. Ucze w liceum i to co widze zaczyna mnie przerazac. Na tablicy
        ogloszen w pokoju nauczycielskim pojawil sie jakis obrazek nabozny, glownym
        wydarzeniem w zyciu szkoly opisywanym w kronice jest wizyta ksiedza proboszcza,
        a wychowawcom obrywa sie od dyrekcji za to, ze na zakonczenie roku szkolnego
        nie zachecil swojej klasy do udzialu we mszy!
    • anna.perkowska Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 09:02
      Córka idzie we wrześniu do zerówki. Na religię nie będzie chodzić. Zerówka jest
      przy przedszkolu, etyki tam na 100% nie ma. To niby co? Zatrudnią dla niej
      nauczyciela etyki? Bo chyba powinien mieć wykształćenie w kierunku, którego
      uczy... A co z programem nauczania etyki? Szczególnie w najmłodszych klasach?
      Czy ktoś wie, czy w ogóle jest coś takiego?
    • vortex21 Czyli ze moje dzieci, moga byc zdolne i pilne... 15.12.06, 09:03
      lecz i tak beda mialy zanizona srednia bo nie chodza na religie? Niech Giertych
      wreszcie zrozumie ze nie ma samych katolikow w szkole! Kiedys dostawalo sie
      punkty za pochodzenie, teraz dostawac sie bedzie punkty za wiare? Nie o taka
      polske walczylismy i chyba nawet sam Walesa pryzna ze do zla decyzja!
    • andrzejcur Re: Giertych wlicza ocenę z religii do średniej 15.12.06, 09:04
      z jakiej religii ;katolickiej,ewagelickiej,prawoslawnej,swiadkow j.,czy moze
      scjentologicznej- zastanowil sie ten ministerek czy mu tam w lbie trybi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka