narod.ovviec Re: Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 16:21 Odwieczna walka Polaków z niemcami ... Szkoda tylko, że nasz rodak zamiast związać się z Polką związał się z cudzoziemką. Efekty tego widać. Teraz żałuje. Rząd powinien zakazać, by Polacy mogli się żenić z cudzoziemcami i odwrotnie, Polki nie powinny mieć prawa wychodzenia za mąż za cudzoziemców. I wpisać to prawo do konstytucji! Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: straaaaaszne.... 22.12.06, 16:30 przygłup co wskazuje i tekst i nick. Tak to jest gdy parobkom da się szkołę powszechną (cholerne komuchy). Odpowiedz Link Zgłoś
galt a co nato dzieci 22.12.06, 16:27 jaki jest wplyw tej walki na dzieci? Czy mowienie po Polsku jest az tak fundamentalna sprawa dla dzieci przebywajacych w Niemczech i prawdopodobnie tam pozostajacych? A wiec o czyje prawa chodzi gdy ojciec domaga sie aby uczono ich czegos co tak naprawde usatysfakcjonuje tylko jego polsa rodzine? Odpowiedz Link Zgłoś
galt urzedy dzialaja tu na mocy zadan matki 22.12.06, 16:51 nie mysle, ze urzedy niemieckie rzadowe maja w tym jakis interes. Moze grupy aktywistyczne nierzadowe. Ale i te pewno dzialaja w oparci o rzadania matki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 To sie nazywa wynarodowienie pod przymusem. 22.12.06, 16:59 Ciekawe by bylo,JAKA BYLA BY REAKCJA tych 'HITLEROWCOW', gdyby ten Polak opowiadal o Polsce PO NIEMIECKU. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywde 22.12.06, 16:52 Matka Niemka,dzieci mieszkają w Niemczech to o co chodzi. Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywde. Polski matoł nie potrafi tego zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 Re: Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywd 22.12.06, 16:55 olex5 napisał: > Matka Niemka,dzieci mieszkają w Niemczech to o co chodzi. > Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywde. > Polski matoł nie potrafi tego zrozumiec. Olex5 to ty jesteś ,,polakiem''czyli ,,polskim matołem''?Samokrytyka sklerotyka? Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywd 22.12.06, 17:02 jestem realistą znającym zycie za granicą. Bycie głupim Polakiem juz dawno mi przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwek1 Re: Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywd 22.12.06, 17:34 Żeby wywołać dwie wojny śwoatowe i je przegrać to trzeba być tylko głupim niemcem Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywd 22.12.06, 17:38 Bez gigantycznego wsparcia karteli zbrojeniowych, naftowych i banków Wall Street dla partii NSDAP w latach 30-tych, Adolf Hitler nie uzyskałby tak szybko dyktatorskiej władzy i nie mógłby prawdopodobnie rozpocząć II wojny światowej. Hitlera finansowały korporacje rodzin m.in. Morgana, Harriman, Prescotta Busha (dziadka ob.prezydenta), Thyssena, Forda, Rotschildów, Rockefellerów - St.OIL/Exxon, ITI, IBM, Manh.Chase Bank, DUPont, nb sponsorujące także potem S.Husajna, wieloletniego agenta (intellig.asset) CIA. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek no i widać,że jednak głupota wiąże się z LEWActwem 22.12.06, 22:33 Olex, ty nie tylko zidiociałeś do reszty myjąc kible w Berlinie. Ty jesteś też typowym lewakiem. Tylko najgłupsze lewactwo powtarza ten bełkot, że to Jankesi nakłonili Niemców dwukrotnie do rozpętania wojen światowych. Żenada ! olex5 napisał: >Bez gigantycznego wsparcia karteli zbrojeniowych, naftowych i banków Wall >Street dla partii NSDAP w latach 30-tych, Adolf Hitler nie uzyskałby tak szybko >dyktatorskiej władzy i nie mógłby prawdopodobnie rozpocząć II wojny światowej. >Hitlera finansowały korporacje rodzin m.in. Morgana, Harriman, Prescotta Busha >(dziadka ob.prezydenta), Thyssena, Forda, Rotschildów, Rockefellerów - >St.OIL/Exxon, ITI, IBM, Manh.Chase Bank, DUPont, nb sponsorujące także potem >S.Husajna, wieloletniego agenta (intellig.asset) CIA. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: no i widać,że jednak głupota wiąże się z LEWA 23.12.06, 00:13 Co ty tutaj tak ludzi obrazasz? Na piwo nie starczylo? Odpowiedz Link Zgłoś
partykojote Re: Wciskając polski robi sie tym dzieciom krzywd 22.12.06, 17:38 A zeby cos takiego napisac- idiota, bez wzgledu na narodowosc. Co ma piernik do wiatraka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Na czym ta krzywda niby polega.... 22.12.06, 17:07 CZERWONY POMIOCIE ?...DWUJEZYCZNOSC, CZERWONY TUMANIE,jest zaleta, a nie wada. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Na czym ta krzywda niby polega.... 22.12.06, 17:12 juz ci prymitywie wiele razy mowiłem zebys zadbał o swoja edukacje i poszedł do szkoły.Moze byc nawet wieczorowa. Twoja zawodowka to troche mało zeby cos społecznie znaczyc.Chcesz do konca zycia byc nikim? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Odpowidz na pytanie... 22.12.06, 17:31 KOMUNISTYCZNA ZARAZO,a od mojej edukacji sie odwal, czerwony ciemniaku- buraku! Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 Tak to jest się z Niemrą żenić lub za Szwaba za . 22.12.06, 16:54 mąż wychodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
piskoala ależ pierdoły 22.12.06, 17:00 ---- viva la koala de la IV RP: PiS/SO/PRL Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Tak to jest się z Niemrą żenić lub za Szwaba 22.12.06, 17:03 ty jestes idiota czy tylko tak udajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Tak to jest się z Niemrą żenić lub za Szwaba 22.12.06, 17:49 a tego idiotę poznajesz patrząc w lustro? Odpowiedz Link Zgłoś
mikser73 Do olexa5 liż dalej dupę Szwabom jak Klose i jemu 22.12.06, 23:21 podobnicw..e ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
marmaris_pl Nie psuć kontaktów z Niemcami 22.12.06, 16:58 Powinniśmy zgodzić się na takie traktowanie, bo występowanie w obronie Polaków będzie od razu podchwycone przez GW jako tubę PO jako psucie kontaktów z Niemcami przez obecny rząd. W ramach współpracy z Niemcami proponuję wydawanie GW po niemiecku... Odpowiedz Link Zgłoś
piskoala Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 16:59 HAKATA????? ---- viva la koala de la IV RP: PiS/SO/PRL Odpowiedz Link Zgłoś
jule Gazeta osiagnela dno !!! 22.12.06, 17:04 Nawet nie wiem czy ten brukowiec nadaje sie do sprzatania kup po psie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu sterowania nastrojami społecznymi przez GWno 22.12.06, 17:08 znowu to GWgwno robi propagande antyniemiecką nietłumacząc ciemnemu społeczenstwu okolicznosci i warunkow w jakich sie to dzieje. Na tym własnie polega socjotechnika sterowania nastrojami społecznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ciass To jest "rasizm". Do trybunału unijnego z tym. 22.12.06, 17:08 Z prasy wiadomo, ze to nie jest odosobniony przypadek. Ciekawe jak było z Kluską i Podolskim? Ci piłkarze chyba nie mają zakazu co? Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Prawa dziczy germańskiej - pogrobowców hitlera .. 22.12.06, 17:09 ...i bismarcka . Zaskarżyc dzikusów gdzie sie tylko da !! Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Zalosny debil 22.12.06, 17:11 po pierwsze niekt w Niemczech nie wtraca sie w sprawy prywatne, czy ktos mowi tak, czy inaczej, raczej komus wisi. Jugendsamt wtraca sie, gdy rodzice nie umia/moga wykonywac obowizku rodzicielskiego, w zakresie bezpieczenstwa dzieci, wyzywienia, zakresu podstwaowego wyksztalcenia. W Niemczech sa tysiace dzieci tureckich, gdzie w domu mowi sie po turecku, na zewnatrz po niemiecku, biegle. Przypadek tego pana to szantaz, chodzi o kase, na dzieci, ktorym w Nimeczech jako ojciec nie umial utrzymac na minimalnym poziomie niemieckim. Ktos kto wziol slub w Niemczech, zeby otrzymac obywatelstwo niemieckie, a potem korzystac z wszystkich przywilejow, to typowy przyklad oszostow z Polski, a to ze dzieci musza sie wychowywac na odpowiednim poziomie niemieckim, to chyba chwala i zrzadzenie losu dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Zalosny debil 22.12.06, 17:17 ten ciemny narod nie jest tego w stanie zrozumiec.Uwierzy we wszystko co mu propaganda tego GWna pod nos poda.Tak własnie to GWno manipuluje nastrojami społecznymi wzniecając antyniemieckosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kentucky.schreit.ficken Dokladnie tak 22.12.06, 17:23 Chodzi o kase, a byc moze takze organizacje polonijna tego pana, ktora potrzebuje piar. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Dokladnie tak 22.12.06, 17:46 gazeta cytuje to co podja adwokat placony przez jakis oszolomow z Polski, kazda prowokacja dobra, tylko Niemcy maja swoje przepisy i urzednicy trzymaja sie ich, tu nie ma to tamto, sentymenty i inne polskie duperele. Integracja cudzoziemcow, to zadanie podstawowe w Niemczech, coz to moze m zapewnic bezrobotny z Polski? moze zabierze je do Polski, na jeszcze gorszy opierunek panstwa? Niemka i dzieci, ma zostac w Niemczech, Polak do Polski, jak mu sie nie podoba w Niemczech, gdy w Polsce udowodni, ze dzieciom moze chociaz zapewnic cieple strawe raz na dzien, no to wtedy mozna zadecydowac zerz maja ojca , ktory nie dba. Jeszcze raz, bzdura jest ze ktos prawnie w Nieczech moze kogos przesladowac za uczenie dzieci innego jezyka, niemieckie dzieci juz w szkole sa uczone angileskiego, w kraju saary, rowniez francuskiego, gdzei polowa rodzin jest francusko-niemiecka. Debil polski, robi kolejna zadyme, ktorej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: Dokladnie tak 22.12.06, 18:30 Zgadzam się - Niemcy nie znoszą i nie chcą u siebie Polaków. Jak ktoś się na siłę do nich wciska, to niestety musi akceptować ich prawo i przepisy. Albo - won!! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek spójrzcie na to TAK, pro-niemieccy durnie 22.12.06, 23:08 Gdy sąd polski zasądzi rozwód np. Polki z Niemcem, i jak to w całej lewicowej Europie, zasądzi pozostanie dziecka przy matce (Polce), i jeszcze dodatkowo zasądzi, ze ojciec-Niemiec nie ma prawa do rozmowy z własnym dzieckim w języku innym niz polski, a w żadnym wypadku po niemiecku. Rozumieją już teraz ten temat, pro-niemieckie matoły, którym tak dobrze zaczeło się pleść tutaj we własnym gronie ? Werstehen ? Czy jednak zbyt trudne do pojęcia przez kapuściane łby ? No jak ? Werstehen ? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: spójrzcie na to TAK, pro-niemieccy durnie 23.12.06, 00:15 > ... Werstehen ? a ty w jakim jezyku tutaj bazgrolisz? Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: spójrzcie na to TAK, pro-niemieccy durnie 23.12.06, 17:09 Jak juz chcesz cos pisac w innym jezyku ,to albo sie naucz durniu lub poczytaj troszke ,a versteien tak sie pisze prawicowy tumanie. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Dokladnie tak 22.12.06, 19:20 Wlasnie - autor nawet sie nie wysilil zapytac jakiegos niemieckiego urzednika, nawet w Warszawie w ambasadzie by mu wyjasnili. Dziwny rodzaj "zurnalizmu"..... Odpowiedz Link Zgłoś
pjklly Re: Zalosny debil 22.12.06, 17:51 Mieszkalem tam a obecnie w USA i musze tobie powiedziec ze ten pan nie jest "zalosnym debilem" i suma o jako sie ubiega powinna byc znacznie wieksza. Jednym z powodow opuszczenia Niemiec bylo to ze mialem kontakt z rodzinami ktore unikaly polskiego jezyka na "zewnatarz" bo sie obawialy dyskryminacji. W USA takaz(dyskryminacja) zostala wyeliminowana przynajmniej na szczeblu publicznym poprzez sady ,prawa,zakazy ,nakazy. Ja w USA mowie do dziecka jak mi sie podoba "na zewnatrz" ,"wewnatrz" i moje dziecko nie czuje zadnych barier a wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Zalosny debil 22.12.06, 17:59 obwaiali sie owic po polsku? no coz to taki debilizm polskie, ze maja takie kompleksy ze nawet w kiblu u siebie w domu szeptaja. Problem polega na tym ze Polacy, czy zyjaca w Niemczech, czy USA, nawet po 30 latach nie umieja sie w jezyku kraju goscinnego dogadac z kasjerka w supermarkecie, ani zamowic cos u rzeznika. Ciemnota najlepiej czuje sie w polskich kosciolach, opatulenie w kozuchy, mohery i jesionki. Bardzo dziwne w Unii, panuje roznojeszycznosc, nawet nikt nie wie cvo to jeszykpolski i skad pochodzi, najbardziej wstydza sie mowic po polsku sami z Polski, bo sie wstydza swojego kraju i swoich manier, a tego oczywiscie niekt w Unii, czy Stanach nie musi tolerowac, lepiej pogadac na migi z Meksykaninem, niz zapitym, wasiatym znad wisly. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: Zalosny debil 22.12.06, 18:48 USA jest krajem pozbawionym tożsamości narodowej, zbieraniną z całego świata - więc możesz sobie mówić, jak chcesz. Ale prawa miejscowego niestety musisz przestrzegać - i jak ci Amerykanie zasądzą "czapę", to niestety prawo europejskie cię nie "uratuje". A tak swoją drogą, mówi się głośno o polskich emigrantach, że nagminnie łamią przepisy i prawo tłumacząc, że W POLSCE WOLNO!! Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 : Zalosny debilu , czto znaczy ' odpowiedni ... 22.12.06, 17:57 poziom nieniecki' i czym sie rozni od ' ODPOWIEDNIEGO PIONU NIEMIECKIEGO' ? Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Poziom niemiecki jest taki, ze po wyjsciu z 22.12.06, 18:03 toalety myje sie rece, ze do jedzenia uzywa sie dwoch rak, widleca i noza, pije sie do mies odpowiednie wino, zamawia sie w miedzynarodowym jezyku w zaleznosciod restaurcji, slucha sie Wagnera i Chopina, czyta kulture europejska. Coz to macie w tym zascianku? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Jakos nie widze Niemcow biesiadujacych przy... 22.12.06, 18:29 mazurkach Chopina. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Jakos nie widze Niemcow biesiadujacych przy.. 23.12.06, 17:15 edek47 napisał: > mazurkach Chopina. nie rozumiesz tego patalachu Niemcy sluchaja muzyki swoich kompozytorow ,a nie pitolenia jakiegos tam chopinka . Odpowiedz Link Zgłoś
pjklly Re: Poziom niemiecki jest taki, ze po wyjsciu z 22.12.06, 18:26 tak jak robia to gornicy,stolarze,kucharze,rybacy i cala reszta brac robotnicza w pana utopijnej europie Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Poziom niemiecki jest taki, ze po wyjsciu z 22.12.06, 18:49 Zapomniales o bekaniu i pierdzeniu-typowe niemieckie zwyczaje przy jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Poziom niemiecki jest taki, ze po wyjsciu z 22.12.06, 19:38 Nie przesadzaj, denerwujace jest napewno niemieckie smarkanie w chusteczke przy jedzeniu, a raczej przed rozpoczeciem jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Kutura niemiecka jest przewodnia w Europie 22.12.06, 19:46 tatarzy na Krym! Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 A znasz to... 22.12.06, 19:50 '...i jak to NIEMCY,kiedy syci,czula sie przed spelnieniem mordu'NAPISAL to POETA FRANCUSKI Apollinaire NA DLUGO PRZED DOJSCIEM HITLERA DO WLADZY. Odpowiedz Link Zgłoś
maxlowe11 Re: Poziom niemiecki jest taki, ze po wyjsciu z 22.12.06, 20:22 mobileinmobili napisał: > toalety myje sie rece, ze do jedzenia uzywa sie dwoch rak, widleca i noza, pije > sie do mies odpowiednie wino, zamawia sie w miedzynarodowym jezyku w zaleznosc > iod restaurcji, slucha sie Wagnera i Chopina, czyta kulture europejska. Ladna mi kultura, w ktorej myja rece po wyjsciu z toalety, zamiast po jej uzyciu. Ciekawe gdzie kulturtragerzy myli rece pod Stalingradem - naturalnie ze po wyjsciu z latryny dopiero, i to w czystym sniegu. Coz to macie w tym germanskim zascianku? Znowu pelne wozy sznurow? Odpowiedz Link Zgłoś
evina69 Re: Zalosny debil 22.12.06, 20:27 Mobili ,masz rację Niemcom to wisi w jakim języku rozmawiam z dziećmi.Jak moja córka miała 7 lat ,nauczycielka pochwaliła mnie że rozmawiam z nią po polsku.Wiele dzieci źle mówi po niemiecku ponieważ rodzice usiłują, swoją złą niemczyzną paplotać z nimi.No i mamy efekt ni pies ni wydra.Moje "kindoki szprechają"perfekt dwoma językami z czego ja i oni są dumni. Odpowiedz Link Zgłoś
kentucky.schreit.ficken Moze chodzi wlasnie o odszkodowanie? 22.12.06, 17:22 Moze Pomorski to zwykly pieniacz. Sprawa jest znana od lat, Pomorski robi duzo szumu ale w taki sposob azeby czasem nei wygrac za szybko. Postepowanie urzednika w Hamburgu bylo bzdurne ale sprawe mozna bylo szybko zalatwic. Ponizej artykul z Gazety Polskiej z 2004 roku. >>>>>> Po złożeniu skargi do sądu okazało się, że Polak mieszkający w Niemczech może rozmawiać z dziećmi w języku ojczystym Przypomnijmy: Po rozstaniu z żoną - Niemką urząd ds. dzieci i młodzieży zezwolił Wojciechowi Pomorskiemu (Polakowi od lat żyjącemu w Niemczech) na spotkania z dwoma córkami w obecności urzędnika (nadzoru domagała się żona). Kontroler nie znał polskiego, więc Pomorski, za pośrednictwem zarejestrowanej organizacji pomagającej dzieciom ze związków dwunarodowościowych, znalazł osobę z wykształceniem pedagogicznym mówiącą i po polsku, i po niemiecku. Kandydatura została odrzucona (podważono jej kompetencje). Interweniował polski konsulat, sprawa trafiła też do komisji odwoławczej Bezirksamntu (odpowiednik polskiego urzędu powiatowego). Decyzja (wydana 14 września) była niekorzystna dla Pomorskiego. 18 października Polak złożył skargę do sądu, następnego dnia sprawa otrzymała swój numer. 29 października Pomorski dostał z Bezirksamtu pismo informujące, że trwają usilne poszukiwania osoby mówiącej po polsku, która by mogła nadzorować spotkania, a trzy dni później wysłał prośbę o wycofanie z sądu skargi. Za radą swojego adwokata, który stwierdził, że cel został osiągnięty, Wojciech Pomorski przychylił się do prośby Bezirksamtu. -Myślę, że Niemcy przestraszyli się mojego uporu. Zwlekali z odpowiedziami na moje kolejne protesty, licząc być może, że nie wytrzymam psychicznie i zrezygnuję z dochodzenia swoich praw. Ale kiedy sprawa trafiła do sądu, dotarło do nich, że - nawet jeśli na szczeblu krajowym wygrają - to nie mają szans w Strasburgu i będą musieli zapłacić wysokie odszkodowanie - mówi Wojciech Pomorski. Decyzja Bezirksamtu to zasadnicza zmiana w sytuacji Pomorskiego, ale wcale nie koniec jego problemów. Terminy spotkań mają być uzgadniane z jego żoną (sprawy rozwodowej jeszcze nie było), przy czym ma ona prawo odwołać spotkanie np. z powodu choroby dzieci, nie przedstawiając zaświadczenia od lekarza (to będzie konieczne dopiero przy trzeciej z rzędu odmowie). Ojciec dziewczynek obawia się, że matka może nadużywać swojego uprawnienia i odkładać spotkanie o kolejne tygodnie. Weronika Florek, przedszkolanka, która ma nadzorować widzenia, usiłowała się dodzwonić do pani Pomorskiej, żeby się umówić na spotkanie informacyjne (omówienie zasad widzenia dzieci z ojcem) oraz uzgodnić termin, w którym dziewczynki mogłyby się pierwszy raz od prawie półtora roku zobaczyć z tatą. Kobieta była jednak nieuchwytna. Urząd ds. dzieci i młodzieży zapowiedział Wojciechowi Pomorskiemu, że wyśle do jego żony list. Karolina Wichowska "Gazeta Polska" 29.11.2004. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Moze chodzi wlasnie o odszkodowanie? 22.12.06, 18:18 A moze ty masz zerowe pojecie o niemieckim sadownictwie??Takie sprawy ciagna sie regularnie latami.Casus Pomorskiego to regula, a nie wyjatek. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin a ja mam na przyklad duze pojecie 22.12.06, 18:41 rzeczywiscie sprawy moga sie ciagnac bardzo dlugo. Tutaj nie chodzi jednak o (cywilna) sprawe sadowa lecz zla interpretacje przepisow przez urzednika. Takie decyzje mozna stosunkowo latwo obalic. Dziwie sie temu panu, ktory jest od dluzszego czasu w Niemczech, ze nie potrafil tego zalatwic, ale robil bardzo duzo szumu tylko nie tam gdzie trzeba. Byc moze chodzilo wlasnei o publicity, skadinand wiadomo, ze ten pan probuje zaistniec w polskim swiecie polonijnym. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: a ja mam na przyklad duze pojecie 22.12.06, 19:12 Przeciez skladal odwolania od tych decyzji.Dopiero po wyczerpaniu tej drogi postanowil skierowac sprawe do sadu. A ty masz pojecie jak wyglada korespondencja z niemieckimi urzedami, czy tylko o niej kiedys slyszales?? Podam ci jeden przyklad.Jak dostajesz Steuerbescheid i skladasz odwolanie od niego, to urzad finansowy ma co prawda obowiazek sie do twojego odwolania ustosunkowac, ale dziwnym trafem "zapomniano zapisac " w ustawie w jakim terminie ma to zrobic.Nierzadko korekte dostajesz po 2-3 latach. Tak wygladaja szybkie twoim zdaniem uregulowania mylnej interpretacji przepisow przez niemieckich urzednikow. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: a ja mam na przyklad duze pojecie 22.12.06, 19:36 > Podam ci jeden przyklad.Jak dostajesz Steuerbescheid i skladasz odwolanie od > niego, to urzad finansowy ma co prawda obowiazek sie do twojego odwolania > ustosunkowac Nie opowiadaj, a o Finanzgerichcie nie slyszales? Jak sprawy leza w Finanzamcie to nalezy sie poskarzyc wyzej, urzednicy w Finanzgerichcie sa sila rzeczy milsi od tych z Finanzamtu. Poza tym kazdy urzednik w Niemczech ma pewna swobode (Ermessensentscheidung), czasem pomaga jak sie rzeczowo porozmawia. Odpowiedz Link Zgłoś
4bani A wiesz Niemcu kto to jest 22.12.06, 19:16 Rudi Pawelka?Zaistniał i to z jakim publicity!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A wiesz Niemcu kto to jest 22.12.06, 19:37 > Rudi Pawelka?Zaistniał i to z jakim publicity!!!! Ciekaw jestem kto mu najbardziej pomogl? Odpowiedz Link Zgłoś
kos1981 ale Beneetto i Angela są bardzo mili że można 22.12.06, 17:28 wybaczyć antypolonizm niemiaszków.. Odpowiedz Link Zgłoś
we_st Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po polsku 22.12.06, 17:30 a po turecku może? Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 17:44 I to są właśnie całe "niemcy". Odpowiedz Link Zgłoś
fiedor88 Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po polsku 22.12.06, 17:36 Wykorzystuje polską nadważliwość na punkcie języka i germanizacji dla własnych celów. Jakież to typowe... Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 17:45 słabo panu, czy tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
partykojote Re: Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 17:49 > słabo panu, czy tylko gorzej. Te odzewy to troszeczke takie podstawowkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
mal49 Re: Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po pol 22.12.06, 17:45 samozwaniec1 napisał: >Matka,oczywiscie,jak to kazda matka,nie zgodzila.No i ojciec corki nie > widywal az do jej pelnoletnosci. Takie kwiatki są też w Polsce. Wystarczy, że ojciec ma częściowe ograniczenie władzy rodzicielskiej i po rozwodzie może tylko pomarzyć o widywaniu dziecka. Dla mnie nie zasługuje na określenie matki kobieta, która własne nieudane życie odreagowuje szantażem osobą dziecka. Dzieci nie są własnością matek, są istotami, które przyszły na świat za przyczyną obojga rodziców. Uważam, że prawo rodzinne jest ułomne w kwestii ostatecznych rozstrzygnięć co do możliwości kontaktów dziecka z rozwiedzionym rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
teodor14 Polak nie może mówić do dzieci po polsku.. Jesli 22.12.06, 17:58 Jesli pan Pomorski ze tak powiem jest na tyle g.. powiedzmy niezaradny i niesamodzielny, ze pozwala sobie wydawac takie zakazy, to jest to sprawa jego i jego dojrzalosci. Mieszkam w Niemczech od 20-tu lat, mam tez syna (20 lat) z ktorym rozmawiam swobodnie po polsku i nigdy nie zdazylo mi sie uslyszec podobnie bzdurnego zakazu i nie przypuszczam aby ktokolwiek osmielil sie. To wierutna bzdura z ogrodka panow hodujacych klimat niezgody miedzy narodem polskim i niemieckim! Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Polak nie może mówić do dzieci po polsku.. J 22.12.06, 18:09 Pan Pomorski niestety ma racje. Takie kwiatki w Niemczech spotyka sie na kazdym kroku. Oczywiscie Francuzi, czy tez Anglicy, wobec ktorych Niemcy maja kompleks nizszosci nie maja takich problemow, a Polakow Niemcy traktuja jak kolonizatorzy... Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Bredzisz kolego. 22.12.06, 18:24 Ty potrafisz czytac tekst ze zrozumieniem???Czy tylko lecisz po naglowkach?Nikt oczywiscie zgodnej rodzinie nie zabrania mowienia w jezyku polskim, ale tutaj w zycie Pomorskiego i jego corek wszedl Jugendamz z istnie faszystowskimi metodami.Widac, ze nie znasz tej sprawy, bo gdybys ja znal, to bys wiedzial, ze szef nadzorujacego ten Jugendamt Bezirksamtu Hamburg-Bergedorf przeprosil Pomorskiego za skandaliczne zachowanie swoich pracownikow, po tym jak sprawa zostala skierowana do sadu. Wiec przestan bredzic.To, ze mieszkasz w Niemczech od 20 lat samo w sobie o niczym nie swiadczy.Nie masz pojecia o tym temacie, wiec sie nie wypowiadaj tak stanowczo. Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Poczytaj pierwej kim jest Pomorski 22.12.06, 18:25 miast wydawac gó.....ane domniemania.Żałosc jak niektórzy szczekają! Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Domniemany ojciec 22.12.06, 18:38 jest cudzoziemcem, ktory musi przestrzegac prawa gospodarzy, a te sa takie, ze z niemieckimi dziecimi, nalezy rozmawiac po niemiecku. Male dzieci Pomorskiego, nie rozumia po polsku sni slowa, boja sie domniemanego ojca, uciekaja od niego. Kazde spotkanie to szok dla dzieci, ktorego mozna im oszczedzic, po co je traumatyzowac, ich cielesna matka twierdzi, ze to nie sa dzieci Pomorskiego, dlatego sie go tak panicznie boja. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 18:43 Na jaki przepis sie powolujesz piszac, ze prawo w Niemczech pruzewiduje, ze z niemieckimi dziecmi nalezy rozmawiac po niemiecku???Pomijam juz fakt, ze dzieci sa polsko-niemieckie!!!! Po zatym Pomorscy byli przez kilka lat zgodna rodzina, wiec Pomorski byl normalnym ojcem, z ktorym corki mowiace nota bene od poczatku w obu jezykach normalnie sie porozumiewaly.Dopiero po kilku latach wzbronionych przez Jugendamt i matke kontaktow z ojcem zatracily umiejetnosci mowienia po polsku. WSZYSTKO CO NAPISALES JEST KLAMSTWEM-PODLYM KLAMSTWEM!!Dlaczego tak klamiesz cwaniaczku??Jestes malym Volksdeutschem czy o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 18:53 ten pan nie jest ozeniony z czyta Niemka, tylko Slazaczka, ktora tez mowi po polsku, nauczanie dzieci polskiego nie zalezy od tego pana. Tylko ze male dzieci, mieszlajac w Niemczech mowily juz po polsku wiecej jak po niemiecku. Jak maja zyc te dzieciw Niemczech, mowiac w szkole po polsku?? Pan Pomorski ma probemy alkoholowe, bezrobotny, w Polsce tez bezrobotny, jak moze takie indywidum zapewnic normalny rozwoj dzieciom? Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:02 Znowu klamiesz!Zona Pomorskiego jest rodowita Niemka, tyle ze nauczyla sie w pierwszych latach malzenstwa podstawowych regul i slownictwa jezyka polskiego. Pomorski nigdy nie mial problemow alkoholowych.Nie mial tez problemow z praca.Jego projekty integracyjne,przy ktorych pracowal jako wolontariusz byly nawet subwencjowane przez Land Hamburg. Dzieci mowily plynnie w obydwoch jezykach i nie mialyby zadnych problemow wszkole.Dwujezycznosc jest regula w zwiazkach mieszanych i powszechnie uznawana za korzystny aspekt w rozwoju dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:06 jaki wolontariusz?!!! ile przyniosl pieniedzy do dmu zeby wyzywic niemiecka rodzine?!! Liczyl i liczy na socjal i harzIV, na ktorym musza zyc dzsiaj rodowici Niemcy z 30 latai pracy w RFN? Do Polski z nim, jak odszkodowania, to tylko dla dzieci ze mialy takiego domniemanego tautsia, ktory nie umie zarobic na swoja rodzine! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:18 4,6 miliona Niemcow nie potrafi zarobic na swoje rodziny. Ale to temat zupelnie uboczny tutaj.Nawet gdyby Pomorski byl bezrobotny, to nijak nie wplywa to na jego prawa wobec Jugendamtu. Niemiecki urzad dopuscil sie faszystowskimi metodami dyskryminacji i slono za to przed sadem zaplaci.Twoje pelne frustracji klamstwa wobec Pomorskiego sa tyle zalosne co latwe do obalenia.Albo nie masz o tej sprawie pojecia, albo umyslnie klamiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:23 ten an ma w Niemczech takie prawa, jakie ma w Iraku, czyli zadne. A sad orzeknie jednozncznie, dla dobra dzieci, a to dobro, to trzymac tego pana z daleka od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:27 No to sie zdziwisz zalosny klamco.Pomorski ma bardzo dobre szanse przed sadem.Jak juz napisalem urzad nadzorujacy ten Jugendamz juz go przeprosil.Widze, ze to do ciebie nadal nie dotarlo.Nix verstehen Volksdeutschu? Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:30 urzad niemiecki nie przeprasza, bo i za co, zaproponowal pomorskiemu leczenie odywkowe na koszt podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:33 Jestes debilem czy tylko go udajesz?Szef Bezirksamtu Hamburg-Bergedorf przeprosil Pomorskiego i zapowiedzial kary dyscyplinarne dla urzednikow zajmujacych sie ta sprawa w Jugendamcie.Zrozumiales chlopczyku teraz czy mam wolniej pisac, zebys sobie przyswoil te fakty? Cos mi sie zdaje, ze odwykowka by sie tobie przydala, o ile nie jest juz na nia za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:38 magnusg napisał: > Jestes debilem czy tylko go udajesz?Szef Bezirksamtu Hamburg-Bergedorf > przeprosil Pomorskiego i zapowiedzial kary dyscyplinarne dla urzednikow > zajmujacych sie ta sprawa w Jugendamcie. możesz podać jakieś linki źródłowe z potwierdzeniem tych rewelacji??? Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:55 Genau in dem Moment, als das Amt endlich einzulenken und eine polnischsprachige Begleitung zu ermöglichen schien – die Klage vor Augen, den Konsul im Nacken, die polnischen Medien auf den Barrikaden – verließ Frau Pomorski das Land. Das Jugendamt Bergedorf erklärte sich umgehend für nicht mehr zuständig. Anwalt Briel behauptet nicht direkt, dass das Jugendamt Frau Pomorski einen Tipp gegeben hat. Er hält diese Vermutung aber auch nicht für völlig abwegig. Später kam auch noch heraus, dass das Jugendamt von Anfang an eine polnisch-sprachige Kraft verfügbar gehabt hätte. Christoph Krupp vom Bezirksamt bedauert heute manche Formulierung seiner Mitarbeiter, die „nicht gerade von diplomatischem Geschick“ zeuge. Manches sei so einem gestressten Beamten auch nur „herausgerutscht". Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:58 co to za belkot? gdzie orginal, podaj link! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 20:00 To artykul z "Die Zeit".W twoim Bildzie o tym oczywiscie nie napisali. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Zeit ! 22.12.06, 20:16 Koniec tego forumowego bełlkotu. Die Zeit - jedna z najpoważniejszych i najrzetelniejszych w Europie (jeśli nie na świecie gazet) opisuje ten przypadek następująco: Pomorski był awanturnikiem bijącym rodzinę. Zona od niego uciekła. Sąd przyznał mu prawo widywania dziewczynek,jak podejrzewałam, TYLKO POD NADZOREM, ze wzgl. na jego awanturnictwo i rękoczyny. Pracownica socjalna z nadzorzu zażądała, by rozmawiał z dziećmi po niemiecku, bo ona ma obowiązek nadzoru, więc musi ROZUMIEC, co Pomorski wygaduje dzieciom. Jugedamt to podtrzymał. No i się zaczęło - napół Europy o niemieckich prześladowaniach niewinnego ojca.. Pierwszy wlazł na barykady szmatławiec "Wprost": "Übermäßiges Verständnis für die Probleme einer deutschen Behörde kann man der Redaktion nicht vorwerfen. Dass es in diesem Fall um Gewalt in der Ehe und um einen Gerichtsbeschluss geht, der die Wiederherstellung des Kontaktes zwischen Vater und Töchtern unter behördlicher Aufsicht betrifft, all diese Details hätten die polnischen Leser offenbar nur unnötig verwirrt. Dafür hilft das Magazin ihnen bei der politischen Einordnung der Vorgänge. »Eine neue Form von Lebensborn« sei dies, schreibt das Blatt, angeblich P. zitierend, der freilich versichert, das nie gesagt zu haben." www.zeit.de/2004/43/Ehestreit?page=2 Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Z 22.12.06, 20:27 A to dalszy kawalek tego artykulu, gdzie niemiecki urzednik przeprasza za sformulowania urzednikow z tego Jugedamtu. Genau in dem Moment, als das Amt endlich einzulenken und eine polnischsprachige Begleitung zu ermöglichen schien – die Klage vor Augen, den Konsul im Nacken, die polnischen Medien auf den Barrikaden – verließ Frau Pomorski das Land. Das Jugendamt Bergedorf erklärte sich umgehend für nicht mehr zuständig. Anwalt Briel behauptet nicht direkt, dass das Jugendamt Frau Pomorski einen Tipp gegeben hat. Er hält diese Vermutung aber auch nicht für völlig abwegig. Später kam auch noch heraus, dass das Jugendamt von Anfang an eine polnisch-sprachige Kraft verfügbar gehabt hätte. Christoph Krupp vom Bezirksamt bedauert heute manche Formulierung seiner Mitarbeiter, die „nicht gerade von diplomatischem Geschick“ zeuge. Manches sei so einem gestressten Beamten auch nur „herausgerutscht Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Z 22.12.06, 20:29 Nie kłam uporczywie, tego fragmentu wcale nie ma w die Zeit!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Z 22.12.06, 20:32 Biedna kobieto.Tu masz caly ten artykul i zobacz, ze jest.Tobie sie otworzyla tylko druga strona tego artykulu.Reszte przeoczylas:)) Hamburg, 30. Juni – Allein an der Dienstaufsichtsbeschwerde, die demnächst fünf Beamten aus dem Bezirk Hamburg-Bergedorf zugehen wird, hat Wojciech Pomorski fünf Tage lang gesessen. Neun eng bedruckte Seiten sind es geworden. „Dauernd bin ich am Computer“, sagt er, „ich kann schon fast eine eigene Kanzlei aufmachen.“ Auf dem Fußboden neben seinem Sessel hat er vier Aktenordner aufgebaut, nur die wichtigsten. Jedes Dokument hat seine eigene Plastikhülle, und egal, welches Papier Pomorski sucht, er findet es sofort. Zwei Jahre dauert sein Kampf nun schon. Auf dem Wohnzimmertisch liegen aufgefächert alle polnischen Zeitungen und Magazine, die über ihn berichtet haben. „Polnisch verboten“ steht auf Deutsch über einem Artikel in polnischer Sprache. Man ahnt die Schärfe in dem Text. Jetzt will Wojciech Pomorski, der einen polnischen und einen deutschen Pass hat, dass auch die Deutschen erfahren, was passiert ist. „Damit solches Unrecht nie wieder geschieht“, sagt er. Wojciech Pomorski, 35, sitzt in seiner Wohnung in Hamburg-Niendorf, ein gepflegtes Mietshaus ist das, viel Grün vor der Tür, ein Spielplatz im Hof. Er hat zwei Töchter, fünf und acht Jahre alt, aber die spielen hier schon lange nicht mehr. Die Mutter, eine Deutsche, hat sie mitgenommen, am 9. Juli 2003, er weiß es wie heute. Sie hatten noch zu viert gefrühstückt, und als er sich verabschiedete, stand seine Frau in der Küche am Herd und die jüngere Tochter daneben an ihrem Spielzeugherd. Er würde den ganzen Tag Termine in der Stadt haben und abends zurückkehren und vielleicht die Kinder ins Bett bringen, um halb acht, wie immer. „Da war meine Frau sehr genau.“ Er ist ja auch sehr genau, in allem. An jeden Tag der letzten zwei Jahre kann er sich erinnern, er hat jedes Telefonat, jedes Schreiben mit Datum und Uhrzeit archiviert. Er wollte keinen Fehler machen, wenn er in eigener Sache dem Bundeskanzler schrieb oder „den deutschen Massenmedien“. Er überflutet jeden mit Informationen, der sich auf ihn einlässt, aber er lässt auch nichts aus. Er zeigt sogar Briefe seiner Frau an ihn, die das langsame Scheitern einer Ehe dokumentieren. Er sagt kein böses Wort über seine Frau. Er ist von einer anstrengenden, aber auch entwaffnenden Offenheit. Am Abend jenes 9. Juli vor zwei Jahren war niemand in der Wohnung, als er heimkam. Um halb acht wurde er stutzig – die Schlafenszeit der Kinder. Aber seine Frau kam nicht. Um neun nicht, um zehn nicht. In den Kleiderschränken fehlten die Kindersachen. Er ging nach unten und schaute nach dem Auto. Es war da, aber die Kindersitze nicht. Jemand musste Frau und Kinder abgeholt haben. Sie hatten ihn verlassen, das ahnte er. Dass Wojciech Pomorski seine Töchter in den nächsten 22 Monaten nicht wieder sehen würde, ahnte er nicht. „Wissen Sie“, sagt Christoph Krupp, „die Mitarbeiter auf dem Jugendamt haben es tagtäglich mit Familien zu tun, die sich bis aufs Messer streiten.“ Herr Krupp ist Bezirksamtsleiter von Bergedorf und einer jener Fünf, die mit einer Dienstaufsichtsbeschwerde rechnen müssen. Es soll wohl eine Erklärung sein, der Hinweis auf das tägliche Elend im Jugendamt. Nachdem Pomorskis Frau verschwunden war, erst in ein Frauenhaus, dann vorübergehend zu ihrer Mutter nach Bergedorf, musste der Umgang des Vaters mit seinen Kindern geregelt werden. Frau Pomorski gab an, ihr Mann habe sie geschlagen, sie und auch die Kinder. Er bestreitet, die Kinder geschlagen zu haben. Seine Frau habe er einmal im Streit fest an den Armen gepackt, davon habe sie blaue Flecken bekommen. Das Familiengericht Pinneberg gewährte ihm sicherheitshalber lediglich betreuten Umgang: Der Vater sollte seine Töchter unter Aufsicht einer Sozialpädagogin treffen. Bei positivem Verlauf würde bald über einen lockeren Umgang entschieden werden. Das Jugendamt Bergedorf war für diesen Umgang zuständig. Im Juli 2003 war Frau Pomorski ausgezogen, am 26. November sollte endlich das erste Treffen des Vaters mit seinen Kindern stattfinden. Eine Woche zuvor traf sich Wojciech Pomorski mit jener Sozialpädagogin, die das Treffen begleiten sollte, zu einem Vorgespräch. Dabei erwähnte er, dass er mit den Kindern gewöhnlich auf Polnisch rede, aber um die Betreuerin nicht auszuschließen, würde er zwischendurch auch deutsch mit den Kindern sprechen. Drei Tage später erhielt Pomorski eine SMS von dieser Frau, in der sie ihm mitteilte, der Sachbearbeiter vom Jugendamt habe angeordnet, beim begleiteten Umgang dürfe nur deutsch gesprochen werden. Da hatte der Kampf begonnen. Auf dem Beistelltisch im Wohnzimmer von Wojciech Pomorski stehen zwei Tafeln mit den zehn Geboten, auf Polnisch. Im Kinderzimmer, das er unverändert gelassen hat seit dem Tag des Auszugs seiner Familie, hängt eines der Gebote an der Wand, auf Polnisch: Du sollst Vater und Mutter ehren. Sein Vater war ein Intellektueller, hatte in Polen für die Solidarnosc gekämpft. Der junge Wojciech trug die Symbole der Freiheit am Revers und bekam dafür Ärger mit seinen Lehrern. Er spuckte auf die Autos der Miliz, wenn sie vorüber fuhren. Wenn er davon berichtet, wie er als elfjähriger Junge den inhaftierten Vater besuchte, kommen ihm noch heute die Tränen. 1989 floh er nach Berlin, mit nichts als seinem klugen Kopf auf den Schultern und seinem polnischen Herzen in der Brust. Über Wojciech Pomorski sagt sein ehemaliger Anwalt Ralph-Dieter Briel: „Sein Nationalstolz ist sehr ausgeprägt.“ Andererseits kennt Pomorski die deutsche Kultur besser als die meisten Deutschen. Er hat, bei seinem Fernstudium der deutschen Literatur, die Klassiker gelesen. Er macht sich Hoffnungen, bald als Deutschlehrer arbeiten zu können. Er gründete den Verein „Neuer Bund der Polen in Deutschland – 2000 e.V.“ – die Verständigung von Deutschen und der polnisch-stämmigen Bevölkerung war das Ziel. Er hatte gute Kontakte zum Hamburger Senat, der immer wieder Zuschüsse bewilligte für deutsch-polnische Volksfeste oder deutsch-polnische Kindergärten. Er ist das, was Behörden gerne „voll integriert“ nennen. Er sagt: „Mein Herz schlägt polnisch, aber ich lebe in Deutschland.“ Bisher ging das gut zusammen, das Polnische und das Deutsche. Er hat immer polnisch gesprochen mit den Töchtern, „die Frau hat deutsch mit ihnen geredet“. Polnisch hatte sie auch gelernt, richtig gut sogar. Er spricht ausgezeichnet deutsch. Er hat die Sprache ja studiert. Jeder verstand jeden in allen Sprachen: So ist das eigentlich optimal in einem mehrsprachigen Haushalt. Auf dem Rechtsweg verirrt Heute würde auch das Bergedorfer Jugendamt gerne zu denen gehören, die „sehr viel davon halten, dass Kinder zweisprachig aufwachsen“, wie Christoph Krupp sagt. Als Bezirksamtsleiter spricht er stellvertretend für die Beamten vom Jugendamt, von denen sich niemand äußern will. Er sagt: „Wissen Sie, wenn man erst einmal den Rechtsweg eingeschlagen hat, kommt man davon schwer wieder herunter.“ Das soll wohl noch eine Erklärung sein. Über das, was passiert ist, hat inzwischen mehr als ein halbes Dutzend polnischer Blätter berichtet. Wojciech Pomorski hat sie alle nach Hamburg gerufen, das Magazin Wrpost, die Tageszeitung Rzeczpospolita, neulich auch die Reporter von Newsweek, die erst für die polnische, dann für englische Ausgabe des Magazins berichteten. Er hatte etwas anzubieten, das zog: Die Geschichte eines Polen, der von einer deutschen Behörde eine Behandlung erfuhr „wie im Dritten Reich“. Tatsächlich las man in Polen bald von „Germanisierung Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Z 22.12.06, 20:35 Ob Pomorski das wirklich glaubt – dass da Rassisten in den Amtsstuben sitzen, die nichts anderes zu tun haben, als ihn, „der ich für die ja nur der Scheißpollacke bin“, zu demütigen? Oder ob er den Vergleich nur heranzog, um Aufmerksamkeit zu erheischen, daheim in Polen? „Ich habe es so empfunden“, sagt er, aber er wisse natürlich auch, dass „nicht alle Deutschen so sind“. Ein komplizierte Geschichte eben. Eine einfache Ehe war das auch sicher nicht zwischen dem ehrgeizigen polnischen Flüchtling, der in Deutschland nach Selbstverwirklichung strebte, und der jungen Krankenpflegerin aus Hamburg. Nicht einmal 17 war sie, als sie sich 1992 kennen lernten. Nach einem halben Jahr zog sie zu ihm, da wollten sie schon heiraten. Ihre Mutter und ihre Großmutter, so erinnert er sich, hätten die Hochzeit hinausgezögert. Einmal habe sie sogar eine kleine Stereoanlage geschenkt bekommen dafür, noch ein Jahr zu warten. Ohnehin sei es ein ständiger Kampf gewesen mit ihrer Familie, die ihn abgelehnt habe, den Polen Wojciech. Als er sein Fernstudium in Polen aufnahm und immer wieder für vier, fünf Tage fort fuhr, merkte er, wie sie sich langsam von ihm entfernte. Über die Erziehung der Töchter gab es Meinungsverschiedenheiten und auch über vieles andere. Irgendwann klagte sie, die Wohnung würde ihr nicht mehr gefallen, er habe sie nur geheiratet, weil sie so unerfahren sei und er jemanden zum Putzen bräuchte. „Am Ende freute sie sich richtig darauf, wenn ich nach Polen fuhr“, sagt er. „Sie packte dann schon immer ihre Sachen, um zu ihren Eltern zu gehen.“ Sie hatten sich verloren. Um seine Kinder aber wollte er kämpfen. Er suchte den Sachbearbeiter im Jugendamt auf und protokollierte danach das Gespräch akribisch. Der Beamte habe gesagt: Der begleitete Umgang findet in Deutschland statt, er wohnt in Deutschland, die Kinder haben ihr soziales Umfeld in Deutschland. Pomorski solle deutsch sprechen beim Umgang. Pomorski sagt, er habe vorgeschlagen, das Jugendamt könne ja eine Dolmetscherin hinzuziehen. „Wir nehmen uns doch keinen Dolmetscher“, habe der Beamte entgegnet, und warum er solche Probleme mache. Pomorski: „Ich mache keine Probleme, ich bin das Opfer.“ Der Beamte: Wenn er sich nicht einließe, deutsch mit den Kindern zu reden, fände das Treffen nicht statt. Pomorski ließ sich nicht ein. Das Treffen am 26. November 2003 fiel aus, und alle folgenden auch. Er wurde ein leidenschaftliches Opfer. „Da sind ein unflexibler Vater und eine unflexible Mutter auf ein unflexibles Amt getroffen“, sagt Cornelia Pries vom Verband binationaler Familien und Partnerschaften (iaf). Ihr Verein beschäftigt sich mit den besonderen Problemen interkultureller Partnerschaften und bietet auch den begleiteten Umgang mit Kindern an, wenn etwa ein Elternteil fürchtet, der andere könnte die Kleinen ins Ausland mitnehmen. Genau davor habe Frau Pomorski Angst gehabt, sagt Cornelia Pries. Pomorskis Anwalt bat das Jugendamt, über iaf einen begleiteten Umgang für Wojciech Pomorski und seine Kinder zu ermöglichen. Das Jugendamt schrieb zurück, es sei aus „pädagogisch-, fachlicher Sicht“ im Interesse der Kinder „nicht nachvollziehbar, dass die Zeit des begleiteten Umgangs in polnischer Sprache erfolgen soll. Für die Kinder kann die Förderung in der deutschen Sprache nur vorteilhaft sein, da diese in diesem Land aufwachsen, hier die Schulen besuchen oder besuchen werden“. Cornelia Pries von iaf kann sich darüber heute noch aufregen. Die Identität der Mädchen sei eine bikulturelle. Dürfe der Vater nicht polnisch mit seinen Kindern reden, sei das eine Abwertung der nicht-deutschen Herkunft, insgesamt „eine Abwertung der deutsch-polnischen Existenz“. Sie bat das Jugendamt schriftlich, die Einstellung gegenüber mehrsprachigen Familien zu überdenken. Vergeblich. Inzwischen leben die Kinder tatsächlich nicht mehr in Hamburg, sondern in Wien. Dorthin ist seine Frau mit ihnen Ende vergangenen Jahres gezogen. Einfach so. Sie hat das getan, was sie ihrem Mann immer unterstellt hatte. Die Staatsanwaltschaft musste ihre Adresse ermitteln, auf die der Vater ein Recht hat. Frau Pomorski will mit den Medien nicht sprechen, ihre Anwältin bedauert das. Man wird so nicht erfahren, ob es stimmt, dass ihre Familie den Schwiegersohn ablehnte, weil er Pole war. Die Anwältin darf nichts sagen, „die Schweigepflicht. Mir sind die Hände gebunden.“ Die Behördenmühlen haben weiter gemahlen. Dem Widerspruch folgte die Widerspruchsablehnung – weil das Familiengericht nicht festgelegt habe, in welcher Sprache der Umgang stattzufinden habe, müsse „der für die Bundesrepublik zu verzeichnende Normalfall gelten“, hieß es. Pomorskis Anwalt, den er inzwischen von seinen Pflichten entbunden hat, weil er nicht sofort einen Antrag auf Rückführung der Kinder nach Hamburg gestellt hatte, leitete eine Klage vor dem Verwaltungsgericht ein. Der polnische Generalkonsul, von Pomorski informiert, erinnerte derweil den Bezirksamtsleiter Krupp an den deutsch-polnischen Vertrag, wonach „Personen deutscher Staatsangehörigkeit in der Bundesrepublik Deutschland, die polnischer Abstammung sind, das Recht haben, sich privat und in der Öffentlichkeit ihrer Muttersprache frei zu bedienen“. Ein Behördenverbot der polnischen Sprache müsse demnach als Verstoß der internationalen Verpflichtungen der Bundesrepublik betrachtet werden. Bedauern im Amt Genau in dem Moment, als das Amt endlich einzulenken und eine polnischsprachige Begleitung zu ermöglichen schien – die Klage vor Augen, den Konsul im Nacken, die polnischen Medien auf den Barrikaden – verließ Frau Pomorski das Land. Das Jugendamt Bergedorf erklärte sich umgehend für nicht mehr zuständig. Anwalt Briel behauptet nicht direkt, dass das Jugendamt Frau Pomorski einen Tipp gegeben hat. Er hält diese Vermutung aber auch nicht für völlig abwegig. Später kam auch noch heraus, dass das Jugendamt von Anfang an eine polnisch-sprachige Kraft verfügbar gehabt hätte. Christoph Krupp vom Bezirksamt bedauert heute manche Formulierung seiner Mitarbeiter, die „nicht gerade von diplomatischem Geschick“ zeuge. Manches sei so einem gestressten Beamten auch nur „herausgerutscht“, vielleicht deshalb, weil der Bürger Pomorski so anstrengend war in seinem Eifer, ein Behördenopfer zu sein. Aber dass das Jugendamt Frau Pomorski die Flucht nahe gelegt haben könnte, „das entspringt wohl der Verfolgungswahntheorie von Herrn Pomorski“. Für Wojciech Pomorski wäre es in all den Monaten nie in Frage gekommen, der Forderung des Amtes nachzugeben. Eine „kranke Idee“ sei das, er hätte aus Vaterliebe seine Prinzipien zurückstellen sollen. Die Kinder wären zu Geiseln genommen worden, um ihn zu erniedrigen, sagt er. Er habe befürchtet, wenn er dann nur ein Wort polnisch gesprochen hätte – und wenn nur aus Versehen – wären die Treffen negativ bewertet worden und er hätte seine Töchter vielleicht nie mehr gesehen. Es gebe solche Fälle in Deutschland, Pomorski sammelt sie. Außerdem spreche er nicht perfekt deutsch, „ihre Gefühle drücken sie in ihrer Muttersprache aus“, sagt er. Es wäre eine künstliche Situation gewesen, hätte er deutsch mit den Kindern gesprochen. Inzwischen hat Wojciech Pomorski seine Töchter einmal gesehen, in Hamburg, 22 Monate nach dem Auszug. Der Scheidungsrichter hat letztlich dafür gesorgt, dass eine zweisprachige Psychologin gefunden wurde. Sie hat Fotos gemacht, einen ganzen Farbfilm voller Glück. Der Vater zeigt stolz die Bilder: Wie er mit den Töchtern im Planschbecken spielt, mit ihnen Pizza isst, wie sie mit den Geschenken sp Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec tego bełkotu- oto rzetelny art z die Z 22.12.06, 20:41 przestań bełkotać, to co podajesz, to nie jest art. z die Zeit (podaj link, co to) Mmasz tu 1. stronę z die Zeit i nie nudź. Najwyraźniej nie znasz niemieckiego.. www.zeit.de/2004/43/Ehestreit?page=1 Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Domniemany ojciec 22.12.06, 19:39 ty chyba nie masz pojecia w niemieckim, nic nie rozmiesz co znacza jakies oswiadczenia, bo nie ma swiadkow na takie czy inne postepowanie, co mowia to tylko dla spowodowanie wydalenia na zawsze tego nieroba, ktory chce odszkodowan, bo nie ma z czego zyc. Odszkodowania, a za co? Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Nie wdawaj sie w retorykę z kims kto 22.12.06, 19:12 wyznaje taką zasadę, ze skoro:"Takie sa fakty, to tym gorzej dla faktów".My Polacy musimy wreszcie wyjsc z cienia przeszłosci.I ciesze sie , ze byle Turek to prawdziwy Niemiec,hahahaahahhhaahahahah.... Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili wyidz z cienia ale u SIEBIE 22.12.06, 19:25 a nie u gosci, ktorzy was tu na zachodzie toleruja, tak dlugo, jak zascianek z polski prawa gospodarzy, nie podoba sie to na wisle i tam sie rzadzic! Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Cuius regio eius religio. 22.12.06, 19:27 Jestem tym kim chce byc.Załosny aopologeto IV Rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Cuius regio eius religio. 22.12.06, 19:32 wymiec najpierw swoj gnoj w swoim kraju, potem wtracaj sie do innych, dzieci sa niemieckie i panstwo niemieckie je wychowa na ludzi. Czy one maja wracac za 15 lat do Niemiec , jako pomywacze, czy pomocnicy na budowie robiac na czarno. Tak im zyczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Cuius regio eius religio. 22.12.06, 19:35 Biedny z ciebie okaz Volksdeutscha.Ledwo pewnie potrafisz rozszyfrowac prospekt z Aldika, ale chcesz nas przekonywac o niemieckiej wyzszosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Gratuluję Nadczłowieku. 22.12.06, 19:37 Pomywacze , sprzataczki etc. to nizszy gatunek. Brawo. Słuszna linia III Rzeszy. Co za gnój!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Gratuluję Nadczłowieku. 22.12.06, 19:43 jaki pan, taki kram, lepiej jakby o Polaku pisali w Unii, jako pracowitemu i czystemu obywatelowi. Narazie pisza WSZEDZIE co innego, np o oszustach co chca zyc na koszt niemieckich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Dziękuję. 22.12.06, 19:47 Wreszcie dotarło do mnie co miała na mysli Fotyga wspominając o rewizji granic. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Dziękuję. 22.12.06, 19:54 Fotyga chce tego co ten pomorski, zyc na koszt innych, nie pracowac a zyc, nawet na ziemiach, ktore do Polski nigdy nie nalezaly, na szczescie te czsay sie koncza, my wysiedleni wrocimy, czy wam sie to podoba czy nie i zajmiemy nasze majatki, przy pomcy polskiej policji. To beda wyroki sadowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Dziękuję. 22.12.06, 20:05 Hahahahaha-mowilem, ze Volksdeutsch:)))Poznaje karaluchy-prusaki na kilometr.Ledwo ledwo po niemiecku cos potrafia, ale wielcy z nich Niemcy:)) Jak na razie to wy jestescie darmozjadami.W Niemczech zyjecie na zasilkach, bo nikt tlokow ledwo mowiacych po niemiecku nie chce przyjac do pracy, a teraz jeszcze darmozjady chca odszkodowan od Polski.Niedoczekanie. Mam szacunek do takich Niemcow jak Gesine Schwan, ale nie do mieszancow i Pseudoniemcow, ktorzy nie sa ani Polakami ani Niemcami.Pawelka jest tak samo zalosny jak wy wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Dziękuję. 22.12.06, 20:10 Nie zastanowiles sie, ze mobil cie po prostu podpuszcza? Przeciez na forum jest wielu takich "Niemcow". Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Podpuszcza!? 22.12.06, 20:14 Robi to nader taktownie, z wdziękiem , taktem i .....aż przykro się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Dziękuję. 22.12.06, 20:14 Nie-jestem pewien, ze to jego prawdziwe zdanie.Napisal komentarz w takim tonie zanim ja mu odpowiedzialem. Typowy Volksdeutsch-pewnie pochodzenie po owczarku niemieckim i jezyk na poziomie "Ich wollen Flaschen Bier haben bitte". Gorliwy czytelnik Bilda i widz RTL II:) Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Belkot polskie jest niezrozumialy w Europie 22.12.06, 20:26 tak jak jezyk polski dla niemieckich dzieci. Do razu wiedzialam ze to polski jokes, ja wszystko co w tym zascianku wymysla, oczerniajac innych. Polacy, moherowcy, dla was jest miejsce na madagaskarze, nie w srodku europy. Cyztalam oceny w Zeit, Poprski nie zna niemieckiego, do dzeici mowi tylko po polsku, a ma zezwolenie na widzenia,tylkow obecnosci niemieckiego urzednika,bo wczesniej rzucal sie na zone i dzieci, bijac je. Urzednik niemiecki nie zna polskiego, a musi wiedziec co mowi ten alkoholik do dzieci. Sprawa sie wyjasnila do konca. Precz z Pomorskim, ktory zagraza dziecim i zonie! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Belkot polskie jest niezrozumialy w Europie 22.12.06, 20:29 Biedny Volksdeutschu-Pomorski jest germanista i zna lepiej niemiecki niz ty.Bo ty do urzedu po zasilek musisz nawet isc z tlumaczem, zeby cie za Razima z Albanii nie wzieli:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Belkot polskie jest niezrozumialy w Europie 22.12.06, 20:33 taki germanista, chyba teoretyczny, gdyby nie te der,die,das to bybyly niemce z nas. Germanistyke niech wyklada w Polsce- wypierniczyc wszystkich pseudo-azylantow z Polski, rzyjrzec sie polonii niemieckej, gdzie pelno agentow polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Belkot polskie jest niezrozumialy w Europie 22.12.06, 20:37 Niemce to z was sa-Niemcy napewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
loza_szydercza Re: Belkot polskie jest niezrozumialy w Europie 22.12.06, 23:50 :)))) Volskdojcze to chyba najwiekszy obciach dla Polski. Znam jednego goscia (Polaka) co mieszka 3 lata w Niemczech, a na mistrzostwach swiata plakal jak makaroniarze wykopali niemcow. Od nastepnego dnia, wraz z niemieckimi kumplami odmowil posilkow we wloskich knajpach, ktore byly wowczas ich ulubionymi miejscami spotkan. Spotkalem go juz po finalach w pabie. Wyplakal mi sie w ramie o przegrana niemcow. Odpowiedzialem, ze bardziej zal mi parazki Polski. Na co zereagowal jego niemiecki kolega: - Wlasnie Kristof. Tobie jako polakowi nie jest szkoda? Ja mialem nadzieje ze skonczy sie 0-0 Polska-Niemcy, a Ty wtedy kibicowales juz naszym (niemcom) Zdziwiony bylem, bo ja nawet gdybym byl wsrod polakow w Polsce trzymalbym strone swojego kraju- Niemiec. Reszta obecnych kolegow zawtorowala tylko: -No wlasnie! Ostudzilo to troche volksdojczowatos Krzysia. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: Dziękuję. 22.12.06, 19:54 Fotyga chce tego co ten pomorski, zyc na koszt innych, nie pracowac a zyc, nawet na ziemiach, ktore do Polski nigdy nie nalezaly, na szczescie te czsay sie koncza, my wysiedleni wrocimy, czy wam sie to podoba czy nie i zajmiemy nasze majatki, przy pomcy polskiej policji. To beda wyroki sadowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxlowe11 Re: Dziękuję. 23.12.06, 03:30 Belkot szwabski jest niezrozumialy w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
maxlowe11 Re: Dziękuję. 23.12.06, 03:34 mobileinmobili napisał: > Fotyga chce tego co ten pomorski, zyc na koszt innych, nie pracowac a zyc, nawe > t na ziemiach, ktore do Polski nigdy nie nalezaly, na szczescie te czsay sie ko > ncza, my wysiedleni wrocimy, czy wam sie to podoba czy nie i zajmiemy nasze maj > atki, przy pomcy polskiej policji. To beda wyroki sadowe!! Marzenia scietej glowy. Hitler tez tak marzyl. Zawsze dostanie w tylek od Polakow - od tysiaca lat dostajecie, i nic nie wchodzi do waszych zakutych teutonskich lbow. Zaczynacie wojne, i natychmiast ja przegrywacie. Po nastep- nej przestaniecie istniec. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Slyszalem juz to... 22.12.06, 20:03 Powtarzanie po dr Goebbelsie w dzisiejszych Niemczech nie jest mile widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Wszystkich azylantow z Polski deportowac do kraju 22.12.06, 20:30 w polsce nie ma juz przesladowan, podstway do azylu sie skonczyly, odwalac wszystkich, ktorzy nie pracuja, kradna, sa karani, na d wisle. W ten sposob nie bedzie zadnych problemow w Niemczech. Najwiecej podskakuje tzw.polonia niemiecka, co to za polonia, polonia to jest nad wisla. Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Dlaczego Polacy nie myja rak po wyjsciu 22.12.06, 18:08 z toalety?? we wszystkich niemieckich toaletach przy autostradach pisze po polsku: "Wyczysc deske i oczko po sikaniu, a nie przed", "Zostaw to miejsce tak jak je zastales". Od Szwajcerii, po Austrie, Wllochy, Londyn, wszedzie napisy po polsku. Kazdy kiep, zachodzi w glowe, dlaczego TYLKO po polsku??? Dobrze ze dzieci zostaja w Niemczech, beda dziekowac za to Bogu, przez cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
gmanchuel Do europejskiego sadu praw czlowieka ! 22.12.06, 18:13 Jestem francuzem i potwierdzam co Muszynski mowi : nigdy nie slyszalem o takich podobnych problemach we Francji i tez dobrze znam Wielka Brytanie (bo jestemj nauczycielem angielskiego) i tez nigdy nie slyszalem o takich rzecz w Wielkiej Brytanii. Argument jest jezyk polski opoznie integracje tych dziewczyn w niemieckim spoleczenstwie jest nie tylko absurdalny ale tez po prostu smieszny bo ich cale otoczenie jest niemieckie, jezyk niemiecki panuje wszedzie w ich zyciu i wyglada jak maja wiecej kontaktow z matka niz z ojciem. Wiec to nie kilka godzin z ojciem od czasu do czasu spowoduja ze beda zampniec o jezyku niemieckim !!! Mam dobry przyklad : moja zona jest polska. Mieszkamy we Francji a jak nasze corki byly male tylko mowiono z nimi polsku w domu (nawet ja bo uczylem sie polskiego). Nawet moja matka byla wystraszona bo bala sie, ze jej wnuczki, mieszkajace we Francji, nigdy nie beda mowily po francusku ! A od czasu kiedy zaczynaly chodzic do przedszkola, francuski automatycznie zastapil polski (chociaz my dalej mowilismy po polsku) i po malu po prostu zapomnialy o polskim (wynik byl, ze nawet matka przerwala mowic po polsku w domu !). I teraz juz nie potrafia mowic po polsku : najstarsza mniej wiecej rozumie, druga w ogole nic (i nie chce) a trzycia rzadko slyszala po polsku (ale najstarsza i najmlodsza chca sie uczyc bo rozumieja, ze cos ich brakuje). Jesli sad nie uznaje pretensjach Pana Pomorskiego, niech ten pan zglasza sie do europejskiego sadu Praw Czlowieka bo to jest bez zadnego watpiena sprzeczne podstawowych praw czlowieka i na pewno tam Pan Pomorski wygra ! I oprocz tego argument niemieckich wladz jest ansurdalny i smieszne ! Odpowiedz Link Zgłoś
gmanchuel Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po polsku 22.12.06, 18:18 Za kilka lat te corki beda sie zglaszac do sadu bo pozbawiono ich prawo uzywac polskiego i zostac dwujezyczne (ktore jest ogromna zaleta w dzieszejsym wsiatem) ! Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Koltunstwo polskie za granica 22.12.06, 18:19 kor obawia sie mowic po polsku? no coz to taki debilizm polski, ze maja takie kompleksy ze nawet w kiblu u siebie w domu szeptaja. Problem polega na tym ze Polacy, czy zyjacy w Niemczech, czy USA, nawet po 30 latach nie umieja sie w jezyku kraju goscinnego dogadac z kasjerka w supermarkecie, ani zamowic cos u rzeznika. Ciemnota najlepiej czuje sie w polskich kosciolach, opatulenie w kozuchy, mohery i jesionki. Bardzo dziwne w Unii, panuje roznojeszycznosc, nawet nikt nie wie co to jeszyk polski i skad pochodzi, najbardziej wstydza sie mowic po polsku sami z Polski, bo sie wstydza swojego kraju i swoich manier, a tego oczywiscie niekt w Unii, czy Stanach nie musi tolerowac, lepiej pogadac na migi z Meksykaninem, niz zapitym, wasiatym znad wisly. Odpowiedz Link Zgłoś
loza_szydercza Bzdura. 22.12.06, 23:58 Taki problem wystepuje prawie wylacznie z mieszkajacymi w Niemczech. W odniesieniu do polakow porownywalnie jak 1 do 10. Problemy z jezykiem maja tylko polacy pracujacy sezonowo, badz krotkodystansowo "na czarno", ale tu sprawa nieradzacych sobie z integracja dzieci znika. Odpowiedz Link Zgłoś
loza_szydercza errata 23.12.06, 00:25 Przepraszam. Zona zwrocila mi uwage na blad "Taki problem wystepuje prawie wylacznie z TURKAMI mieszkajacymi w Niemczech..." Merytorycznie dotam tylko, ze sprawa jest zenujaca, a ponoc nie tak rzadka w Niemczech i powinna zostac skierowana do Strassburga. Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 Do eva 15. 22.12.06, 18:20 Kiedys juz była taka dyskusja na forum, wówczas zostałem zgnojony przez juz nie Polaków a jeszcze nie Niemców. Za co , za fakty!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
4bani Re: nie przejmuj sie tymi zalosnymi gnidami 22.12.06, 18:32 Tylko ze wówczas miałem 1!!!!! głos poparcia.Lobby quasi Niemców trzyma się mocno:(. Odpowiedz Link Zgłoś
morales61 Niemcy: Polak nie może mówić do dzieci po polsku 22.12.06, 18:28 To jakies insynuacje i ponowna nieprzemyslana proba antyniemieckiej nagonki. Jugendamt nie ma funkcji prawodawczej. te informacje sa tak sprzeczne i lapidarne, ze zastanawiam sie w czyim interesie jest pisanie takich bzdur... W pierwszej czesci zdania niby jakas informacja ale potem zaraz insynuacje typu "To było uprowadzenie dzieci, zorganizowane przez Jugendamt w Hamburgu" - twierdzi Pomorski. Celem tego wyjazdu było - jego zdaniem - doprowadzenie do tego, by dzieci zapomniały języka polskiego." Przeciez to czysta manipulacja i subjektywne spojrzenie pana Pomoskiego. Jest chyba ostatnia osoba, od ktorej mozna by oczekiwac jakiegos objektywizumu. Cala ta historyjka jest najwidoczniej rozdmuchana przez ludzi, ktorzy maja w tym jakis cel aby przedstawiac stosunki polsko-niemieckie w zlym swietle. p.s. a moze pan Pomorski to zwykly pijaczek, znecajacy sie nad zona i dziecmi. nikt z nas nie wie jak bylo naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:38 o tej sprawie?? Jugendamt oczywiscie, ze nie ma funkcji prawodawczej, ale tutaj wlasnie o to chodzi, ze Jugendamt w Hamburgu totalnie olal obowiazujace prawo i dopuscil sie jednoznacznie dyskryminacji na tle narodowosciowym. Napisalem to juz wyzej do innego "znafcy" tej sprawy.Szef Bezirksamtu Hamburg- Bergedorf, ktory nadzoruje tamten Jugendamt po skierowaniu sprawy do sadu przepraszal Pomorskiego za ten skandal i zapowiadal kary dysplinarne.Nadal uwazasz, ze to bezpodstawne insynuacje?? Najgorzej jak ktos jest tak zakompleksiony jak ty i dalby sobie w imie rzekomych dobrych stosunkow D-PL pluc w twarz.A naiwna wiara w tolerancje w Niemczech ukazuje, ze masz zerowe pojecie nie tylko o tej sprawie, ale w ogole o rzeczywistosci w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
morales61 Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:43 magnusg napisał: > o tej sprawie?? > Jugendamt oczywiscie, ze nie ma funkcji prawodawczej, ale tutaj wlasnie o to > chodzi, ze Jugendamt w Hamburgu totalnie olal obowiazujace prawo i dopuscil sie > > jednoznacznie dyskryminacji na tle narodowosciowym. > Napisalem to juz wyzej do innego "znafcy" tej sprawy.Szef Bezirksamtu Hamburg- > Bergedorf, ktory nadzoruje tamten Jugendamt po skierowaniu sprawy do sadu > przepraszal Pomorskiego za ten skandal i zapowiadal kary dysplinarne.Nadal > uwazasz, ze to bezpodstawne insynuacje?? > Najgorzej jak ktos jest tak zakompleksiony jak ty i dalby sobie w imie > rzekomych dobrych stosunkow D-PL pluc w twarz.A naiwna wiara w tolerancje w > Niemczech ukazuje, ze masz zerowe pojecie nie tylko o tej sprawie, ale w ogole > o rzeczywistosci w Niemczech." mieszkam w niemczech od 36 lat... mam 27 letniego syna... a tak miedzy nami, to moze faktycznie nie mam pojecia o tej sprawie ale ty jestes agresywny Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:47 Ja tez bardzo dlugo w Niemczech mieszkam. Jugendamt, albo tez jakis urzednik, nie popisal sie, to fakt. Dziwie sie jednak, ze ten pan Pomorski, niby taki znawca stosunkow niemieckich, latami nie potrafil sprawy zalatwic, a moze nie chcial za szybko zalatwic. Moze szkoda mu bylo pare euro na adwokata? Odpowiedz Link Zgłoś
morales61 Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:55 helmut.berlin napisał: > Ja tez bardzo dlugo w Niemczech mieszkam. Jugendamt, albo tez jakis urzednik, > nie popisal sie, to fakt. Dziwie sie jednak, ze ten pan Pomorski, niby taki > znawca stosunkow niemieckich, latami nie potrafil sprawy zalatwic, a moze nie > chcial za szybko zalatwic. Moze szkoda mu bylo pare euro na adwokata? " uwazaj z takimi wypowiedziami, bo "magnusg" zaraz ci przylozy... ze masz kompleksy, bo bronisz dobrych stosunkow z niemcami itd. takie wypowidzi sa na tym forum bardzo niebezpieczne... Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 19:16 > uwazaj z takimi wypowiedziami, bo "magnusg" zaraz ci przylozy... > ze masz kompleksy, bo bronisz dobrych stosunkow z niemcami it Nia mam komplekow, magnusowg nie boje sie, a faktycznie bronie jak mozna "dobrych stosunkow.." z Niemcami bo to mnie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:56 Brawo Helmut.Tyle lat w Niemczech mieszkasz i nie wiesz ile trwaja sprawy sadowe w Familiensachen??Ile lat tocza sie zwykle konflikty rodzicow o Sorgerecht bez wtracania sie Jugendamtu??Gdzie wy w tych Niemczech zyjecie??Nie rozsmieszajcie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 19:14 Nie zmieniaj tematu, tutaj nie chodzi o Sorgenrecht, wydaje sie, ze te sprawe on przegral wiele lat temu. Chodzi o prosta w sumie interpretacje przepisow, urzednik nie popisal sie, albo dzialal po najmniejszej linii oporu. Przed tym mozna sie szybko i skutecznie bronic. Niestety znamy tutaj tylko wersje jednej strony, bo nie wiemu jaka jest wersja matki dzieci. Jugendamt nie jest "strona" w tym sporze, jak nam pan Pomorski usiluje wmowic. Poza tym nie wiem ile lat te dzieci maja i co one o tym wszystkim mysla, moze maja wlasne zdanie. Sprawa jest jak zwykle w takich przypadkach smutna, bo najbardziej poszkodowane beda chyba te dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
artee2 Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 29.12.06, 06:08 Helmucie drogi, zapamietaj prosze, ze w jezyku polskim istnieje idiom "po linii najmniejszego oporu", a nie "po najmniejszej linii oporu". Co do merytoryki moja opinia jest nastepujaca (co nie znaczy, ze nie szanuje prawa pozostalych osob do posiadania innej opinii w tej sprawie): 1. Artykul w GW nie spelnia kryterium dobrze wykonanego rzemiosla dziennikarskiego - m.in. sa tu wypowiedzi Pana Pomorskiego, podczas gdy przedstawiciele urzędu nie otrzymali szansy wypowiedzi 2. Urzednicy niemieccy poszli po linii najmniejszego oporu. Blad zostal naprawiony. Pan Pomorski przeproszony. 3. Nie jest to niestety odosobniony przypadek. Podobne przypadki zdarzaja sie w Niemczech, Francji, Wlk. Brytanii, Rosji, Ukrainie, POLSCE etc. W kazdym kraju sa urzednicy. A urzednik, jak kazdy inny czlowiek, robi bledy. Bledy, ktore "bija" w nas - obywateli/petentow. 4. Za blad urzednika nie powinno sie oskarzac calego Narodu Niemieckiego o szowinizm, czy chec germanizacji polskich dzieci. 5. Nie widze tez jakiejkolwiek wartosci w obrazaniu Narodu Polskiego, nazywajac Polske "zasciankiem", wskazujac na Polaków jako "tych nieudacznikow". Osoby, ktore maja taka opinie o Polakach zapraszam do zapoznania sie np. z lista olimipijczykow miedzynarodowej olimiady informatyki... 6. W kazdym Narodzie, tak Polskim, jak i Niemieckim sa ludzie, ktorzy przynosza honor, jak i tacy, ktorzy przynosza wstyd i/lub hanbe. 7. W Niemczech, podobnie jak w Polsce jest zazwyczaj szanowane prawo obywatelskie. A w przypadkach, gdy nie jest szanowane, istnieje droga postepowania celem wyegzekwowania tego prawa. Problem moze byc fakt, ze Temida w obydwu krajach nie ma tempa ekspresu, ale jest to wiekszym problemem w Polsce niz w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 29.12.06, 11:38 > najmniejszego oporu", a nie "po najmniejszej linii oporu". Widze, ciekawy blad, tak jak gra polslowek;) Poza tym twoje uwagi sa sluszne. Przede wszystkim to, ze takie przypadki zdarzaja sie nie tylko w Niemczech czyli robienie z tego jeszcze jednej antyniemieckiej (albo antytpolskiej) kampanii nie ma sensu. Co do artykulu GW i "jakosci" nie przejalem sie tym zbytnio, bo sprawe znalem juz wczesniej. Nie tylko brakuje wypowiedzi urzednikow ale tez bylej zony Pomorskiego, byc moz etakze dzieci, ktore w miedzyczasie moga sie wypowiedziec. Przypuszczem, ze przedstawianie go jako "ofiary" czy meczennika nie ma pokrycia w faktach. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 18:52 Bo mnie szlag trafia, jak plujecie na czlowieka majac zerowa wiedze w tej sprawie.Ja sie na temat fizyki jadrowej nie wypowiadam, bo nie mam o tym pojecia.Polecam tobie taka sama metode w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: A moze ty poprostu masz zerowe pojecie 22.12.06, 19:25 Nikt tutaj nie pluje na czlowieka, ale niektorzy wyrazaja przypuszczenia. Zachowanie tego pana, jest wedlug mnie, dyplomatycznie to nazywajac, troche dziwne. Dziwny wydaja sie tez jego proby, zalozenia jeszcze jednej, polskiej organizacji polonijnej, chyba jakos nie zaskoczyla? www.polonia.org/antypol.html Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 to jest kompletny bełkot jeśli się zna Niemcy 22.12.06, 19:06 Jugendamt nie utala języka komunimacji. W wyjątkowych wypadkach, gdy w sposób sądownie udowodniony wpływ ojca na dzieci nie jest jednoznacznie nienaganny, sąd może zarządzić porozumiewanie się po niemiecku, ale TYLKO wtedy, gdy dziecko/ci może być widywane jedynie w obecności opiekuna z Jugendamtu. Oznacza to jednak, że tatuś mocno coś przeskrobał (np. pił i/lu bił ex-żonę i dzieci- nie ważne przy tym, czy żona coś podkolorowała, tego sąd po fakcie nie stwierdzi do końca). "Zakaz kontaktu z dziećmi w języku polskim był "zniechęcającą do życia" represją - ocenił." Ocenił i WYCENIŁ w euro. Jeśli znajdzie się sąd, który przeliczy to na euro, to to mu doda chęci do życia. "Dwa lata temu matka wyjechała, bez wiedzy ojca, z obiema córkami do Austrii. "To było uprowadzenie dzieci, zorganizowane przez Jugendamt w Hamburgu" - twierdzi Pomorski" Najpóźniej w tym miejscu widać jak na dłoni, że facet ma "coś z głową" i to mocno. Jugendamt finansujący/organizujący wywózkę niemieckiej rodziny do Austrii - przymusową emigrację na złość tatusiowi.... Bełkot kompletny, to już czysta science fiction. Ale w tym szaleństwie jest metoda. "Poszkodowany" liczy może, że popłynie na fali Kaczyczych żalów i pretensji do Niemców, jeśli tylko sprawę uda mu się rozdmuchać. Kolejny kandydat na metodę wzreszczącego bobasa. Może sąd oś da na odczepnego... Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: to jest kompletny bełkot jeśli się zna Niemcy 22.12.06, 19:23 To ty belkoczesz.Jugendamt nie sfinansowal ucieczki matki, ale mogl ja ostrzec, ze dzieci moga byc jej odebrane albo, ze sad rodzinny nakaze jej zezwolic na kontakty z ojcem. Nie ma tez zadnego przepisu nakazujacego mowic dziecku i rodzicowi po niemiecku przy kontaktach pod obserwacja urzednika Jugendamtu.To twoj absurdalny wymysl. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: to jest kompletny bełkot jeśli się zna Niemcy 22.12.06, 19:30 Nauczyć się czytać tekst ze zrozumieniem zamiast się wykłócać bez sensu. A później sprawdź w słowniku znaczenie zwrotu "zorganizwanie uprowadzenia" albo zapytaj kogoś mądrzejszego, jak to się ma do twojego "ostrzeżenia", biedaku nieszczęśliwy: . "To było uprowadzenie dzieci, zorganizowane przez Jugendamt w Hamburgu" - twierdzi Pomorski." W zupełnie wyjątkowych sytuacjach sąd może nakazać spotkania po niemiecku w obecności kogoś z Jugendamtu. Ale trzeba sobie mocno nagrabić, aby na to "zasłużyć". Ale co tłumaczyć, jesteś odporny na fakty, szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: to jest kompletny bełkot jeśli się zna Niemcy 22.12.06, 19:40 On zarzuca uprowadzenie matce, ktora opuscila Niemcy z dziecmi bez jego zgody mimo toczacego sie postepowania o prawa rodzicielskie.Rola Jugendamtu miala sie sprowadzic do ostrzezenia jej, ze moze byc zmuszona w niedlugim czasie do umozliwienia kontaktow Pomorskiego z dziecmi. "W zupełnie wyjątkowych sytuacjach sąd może nakazać spotkania po niemiecku w > obecności kogoś z Jugendamtu. "-nie-nie moze.Pokaz mi przepis na ktory sie powolujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdantadus To jest bełkot tych, co nie odrozniaja pra- 22.12.06, 19:46 wa cywilnego, karnego i rodzinnego i dlatego analizują wszystko wg wlasnej, przeważnie chorej wizji prawa międzynarodowego. Z drugiej strony nie ma sie czemu dziwić - taki sam chaos w czaszkach maja rowniez niektorz czlonkowie rzadu. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit!!!!! 22.12.06, 20:12 Koniec tego forumowego bełlkotu. Die Zeit - jedna z najpoważniejszych i najrzetelniejszych w Europie (jeśli nie na świecie gazet) opisuje ten przypadek następująco: Pomorski był awanturnikiem bijącym rodzinę. Zona od niego uciekła. Sąd przyznał mu prawo widywania dziewczynek,jak podejrzewałam, TYLKO POD NADZOREM, ze wzgl. na jego awanturnictwo i rękoczyny. Pracownica socjalna z nadzorzu zażądała, by rozmawiał z dziećmi po niemiecku, bo ona ma obowiązek nadzoru, więc musi ROZUMIEC, co Pomorski wygaduje dzieciom. Jugedamt to podtrzymał. No i się zaczęło - napół Europy o niemieckich prześladowaniach niewinnego ojca.. Pierwszy wlazł na barykady szmatławiec "Wprost": "Übermäßiges Verständnis für die Probleme einer deutschen Behörde kann man der Redaktion nicht vorwerfen. Dass es in diesem Fall um Gewalt in der Ehe und um einen Gerichtsbeschluss geht, der die Wiederherstellung des Kontaktes zwischen Vater und Töchtern unter behördlicher Aufsicht betrifft, all diese Details hätten die polnischen Leser offenbar nur unnötig verwirrt. Dafür hilft das Magazin ihnen bei der politischen Einordnung der Vorgänge. »Eine neue Form von Lebensborn« sei dies, schreibt das Blatt, angeblich P. zitierend, der freilich versichert, das nie gesagt zu haben." www.zeit.de/2004/43/Ehestreit?page=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Belkot polski jest w Europie niezrozumialy 22.12.06, 20:21 tak jak jezyk polski dla niemieckich dzieci. Do razu wiedzialam ze to polski jokes, ja wszystko co w tym zascianku wymysla, oczerniajac innych. Polacy, moherowcy, dla was jest miejsce na madagaskarze, nie w srodku europy Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:22 Przeciez ja zacytowalem ten sam artykul.Ty podalas tylko ten kawalek o zarzutach zony.Reszty juz nie:)) Pracownica Jugendamtu nie miala prawa domagac sie rozmow w jezyku niemieckim i o to sie przeciez rozchodzi.Nadzor jest po to, zeby dziecko bylo bezpieczne w obecnosci rodzica z ktorym sie spotyka.Metoda stosowana z reguly wylacznie przy spotkaniach z rodzicami, ktorzy juz popadli w konflikt z prawem.Pomorski jednak nigdy problemow z policja nie mial.Ale nawet gdyby nadzor byl uzasadniony, to nie pod warunkiem uzywania jezyka niemieckiego. To dalszy kawalek tego artykulu: Genau in dem Moment, als das Amt endlich einzulenken und eine polnischsprachige Begleitung zu ermöglichen schien – die Klage vor Augen, den Konsul im Nacken, die polnischen Medien auf den Barrikaden – verließ Frau Pomorski das Land. Das Jugendamt Bergedorf erklärte sich umgehend für nicht mehr zuständig. Anwalt Briel behauptet nicht direkt, dass das Jugendamt Frau Pomorski einen Tipp gegeben hat. Er hält diese Vermutung aber auch nicht für völlig abwegig. Später kam auch noch heraus, dass das Jugendamt von Anfang an eine polnisch-sprachige Kraft verfügbar gehabt hätte. Christoph Krupp vom Bezirksamt bedauert heute manche Formulierung seiner Mitarbeiter, die „nicht gerade von diplomatischem Geschick“ zeuge. Manches sei so einem gestressten Beamten auch nur „herausgerutscht". Christoph Krupp-szef Bezirksamtu Bergedorf zaluje niektorych sformulowan swoich urzednikow, ktore nie byly zbytnio dyplomatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:28 Co ty wymyślasz???? Tego twojego fargmentu wcale nie ma w artykule!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:33 I jeszcze jedno- rzecz jest stara, ma parę lat. Mimo interwencji polskich władz via konsulat etc... nie udało się zmusić urzędników Jugedamtu wN iemczech do nauki polskiego, by rozumieć p. Pomorskiego. Więc kochający ojciec- Pomorski się obraził i wcale nie widuje swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:39 Nikt nigdy nie chcial zmuszac urzednikow do nauki polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili co tu puszczasz za falszywki-agencie RM`? 22.12.06, 20:41 do rydzyka z toba, ty prowokatrzorze czerwony! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: co tu puszczasz za falszywki-agencie RM`? 22.12.06, 20:43 może głuptak nie zna niemieckiego? Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: co tu puszczasz za falszywki-agencie RM`? 22.12.06, 20:45 "do rydzyka z toba, ty prowokatrzorze czerwony"-hahahahaha-logika nie jest najwidoczniej twoja mocna strona. Spadaj na niemieckie forum Volksdeutschu-tyle, ze tam twojego "niemieckiego" by nikt nie zrozumial.Twoj polski jest nota bene rownie zalosny. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:42 Niech ci ktoś przetłumaczy art. z die Zeit. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:46 Artykul, przy ktorym ty nawet nie zrozumialas, ze otworzyla ci sie tylko jego czesc?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:50 ty prowokatorze, niestety sa tu ludzie na codzien jedzacy niemiecki chleb i nie tobie prostaku tu cytowac rzeczy, ktorych nie umiesz nawet dobrze przekopiowac, nie mowiac juz o elementarnym zrozumieniu. Niemcy sa Big - Boss ich kultura im nie pozawala babrac sobie rak poslkimi, smierdzacymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 20:54 Czesto sie tak osmieszasz na forum, czy to pierwszy raz, ze robisz z siebie debila? Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Tatarzy za Bug! 22.12.06, 20:57 prowokatorze Rydzyka, czemu puszczasz falszywki, tak jak 1939roku? Odpowiedz Link Zgłoś
loza_szydercza Re: Tatarzy za Bug! 23.12.06, 00:13 Ku.. jak dobrze, ze nie reprezentujesz w tym sporze polskiej strony, bo to by rzucilo cien wstydu na cala sprawe :))) Odpowiedz Link Zgłoś
starduster Re: koniec bełkotu.... 22.12.06, 20:58 Cóż za głęboka mądrość...przesycona germańską "kulturą"....rodem z NKWD... Odpowiedz Link Zgłoś
artee2 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 29.12.06, 06:22 mobileinmobili napisał: > ty prowokatorze, niestety sa tu ludzie na codzien jedzacy niemiecki chleb i nie > tobie prostaku tu cytowac rzeczy, ktorych nie umiesz nawet dobrze przekopiowac > , nie mowiac juz o elementarnym zrozumieniu. Niemcy sa Big - Boss ich kultura i > m nie pozawala babrac sobie rak poslkimi, smierdzacymi sprawami. Na pewno sa Niemcy godni szacunku. Czytajac Twoje wypowiedzi, nie jestem przekonany, czy do nich nalezysz. Kulturalny czlowiek nie generalizuje i nie dokonuje generalnych ocen. Nie twierdze, ze w Polsce nie ma "smierdzacych" spraw, podobnie jak i w Niemczech... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 21:16 Guptaku, nudzisz. W międzyczasie otworzyłam ci tą pierwszą stronę, bo sam najwyraźniej nie umiesz. To, co ty cytujesz, to artykuł z jakiegoś szmatławca (nie chcesz podać źródła) ale nie z die Zeit. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=54362188&a=54379331 Odpowiedz Link Zgłoś
kosa44 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 21:44 To był wyrok sądu czy komentarz byle szmatława?a na polskim forum szprechać nie muszę..za trudno zrozumieć?człowieku z książką,.W.I.Lenin..Dzieła Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 22.12.06, 21:14 Ty sie nie goraczkuj chora umyslowo evciu, bo nikogo nie obchodzi w tym przypadku czyja byla wina. Nie do pomyslenia jest w kazdym innym demokratycznym kraju zabronic komus poslugiwanie sie ojczystym jezykiem. Niemcy czynily to podczas okupacji i czynia nadal. Jest to chory i stęchły kraj a ty razem z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
artee2 Re: koniec bełkotu- rzetelny artykuł z die Zeit 29.12.06, 06:33 porque napisała: > Ty sie nie goraczkuj chora umyslowo evciu, bo nikogo nie obchodzi w tym > przypadku czyja byla wina. Nie do pomyslenia jest w kazdym innym demokratycznym > kraju zabronic komus poslugiwanie sie ojczystym jezykiem. Niemcy czynily to > podczas okupacji i czynia nadal. Jest to chory i stęchły kraj a ty razem z nim. Ilu Niemców znasz? Jak dobrze znasz historie tego kraju? Co wiesz o jego kulturze? W mojej opinii twierdzenie, ze jest to "chory i stechly kraj" nie jest uprawnione. Jest generalizowaniem, ktorego powinnismy sie wystrzegac. Urzednik niemiecki popelnil blad. Niestety nie on jeden - takich urzednikow jest wiecej zarowno w Niemczech jak i w innych krajach. Takich urzednikow nalezy karac, aby nie bylo poczucia przyzwolenia na takie lamanie praw obywatelskich. Odpowiedz Link Zgłoś
maxlowe11 Re: to jest kompletny bełkot jeśli się zna Niemcy 23.12.06, 03:47 eva15 napisała: > Jugendamt nie utala języka komunimacji. W wyjątkowych wypadkach, gdy w sposób > sądownie udowodniony wpływ ojca na dzieci nie jest jednoznacznie nienaganny, są > d > może zarządzić porozumiewanie się po niemiecku, ale TYLKO wtedy, gdy dziecko/ci > może być widywane jedynie w obecności opiekuna z Jugendamtu. Oznacza to jednak, > że tatuś mocno coś przeskrobał (np. pił i/lu bił ex-żonę i dzieci- nie ważne > przy tym, czy żona coś podkolorowała, tego sąd po fakcie nie stwierdzi do końca > ). > > "Zakaz kontaktu z dziećmi w języku polskim był "zniechęcającą do życia" represj > ą > - ocenił." > > Ocenił i WYCENIŁ w euro. Jeśli znajdzie się sąd, który przeliczy to na euro, to > to mu doda chęci do życia. > > "Dwa lata temu matka wyjechała, bez wiedzy ojca, z obiema córkami do Austrii. > "To było uprowadzenie dzieci, zorganizowane przez Jugendamt w Hamburgu" - > twierdzi Pomorski" > > Najpóźniej w tym miejscu widać jak na dłoni, że facet ma "coś z głową" i to > mocno. Jugendamt finansujący/organizujący wywózkę niemieckiej rodziny do Austri > i > - przymusową emigrację na złość tatusiowi.... Bełkot kompletny, to już czysta > science fiction. > > Ale w tym szaleństwie jest metoda. "Poszkodowany" liczy może, że popłynie na > fali Kaczyczych żalów i pretensji do Niemców, jeśli tylko sprawę uda mu się > rozdmuchać. Kolejny kandydat na metodę wzreszczącego bobasa. Może sąd oś da na > odczepnego... Jesli tak jest jak piszesz, to wspaniale! Czlowiek ten,jako jedyny Polak przzyswoil sobie metode naszych starszych braci - czyli hucpe! > > Odpowiedz Link Zgłoś
lider4 Trzeba zorganizować przerzut tych dzieci do Polski 22.12.06, 18:40 Mają polskie obywatelstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kebej Re: Trzeba zorganizować przerzut tych dzieci do P 22.12.06, 19:01 Jesli dobrz zrozumialem to matka przerzucila juz te dzieci do "nieszczesliwej" Austrii, na ktora Niemcy napadly jeszcze przed wojna. A swoja droga znam goscia w Kanadzie, ktory do swoich polskich dzieci, ktore mial z polska matka musial mowic po angielsku tutejszy "Kinderamt" czyli Children Aid Society nie mialo polskojezycznego pracownika a chodzilo o to, ze musza rozumiec co on do tych dzieci mowi. Odpowiedz Link Zgłoś