azeta7 Bełkot iracki!!! 19.01.07, 00:28 Słyszałem tego "biznesmena" w Tv, toż to głupi bełkot i nikt mi nie powie,że to nie kolejne sztuczki Kaczyńskich i tandetna zemsta za przegrywanie WSZYSTKIEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta Na tropie smierci Milewicza w Iraku? 19.01.07, 01:39 No to bylby ciekawy splot i wspolpraca. Czyj gang? Odpowiedz Link Zgłoś
werbus Re: a co z Mazurem 19.01.07, 04:34 Już go tu nie chcą,dobrze zabezpieczony papierami.Walnął o stół tymi o PC ,o finansowaniu parii Kaczorów. Ziobro dostał prikaz,mordę w kubeł. sz.cz napisał: > - cisza jak po smierci organisty.... Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: a co z Mazurem 20.01.07, 03:35 werbus napisał: > Już go tu nie chcą,dobrze zabezpieczony papierami.Walnął o stół tymi o PC ,o > finansowaniu parii Kaczorów. > Ziobro dostał prikaz,mordę w kubeł. > > > sz.cz napisał: > > > - cisza jak po smierci organisty.... Jesli jest cisza, to znaczy, ze czerwona osmiornica gleboko zapuscila swoje macki w Chicago. Odpowiedz Link Zgłoś
sawawa1 Re: Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego biz 19.01.07, 02:18 A pare dni temu napisalam, ze bracia zaczeli polowanie na litere W - no prosze: Wielgus, Woloszanski, Wachowski - nie ma szyku alfabetycznego - jakie problemy jezykowe takie i z alfabetem Odpowiedz Link Zgłoś
1sz-truten Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 19.01.07, 02:41 " I rzeczywiście, w końcu odwiedzili go ludzie przedstawiający się jako funkcjonariusze ABW i wyjęli lekkie marlboro. Nakłaniali do składania zeznań obciążających Balazsa. Do dziś nie wiadomo jednak, kim naprawdę byli." Qrwa jak to jest ze odwiedziny Wachowskiego sa odnotowane a odwiedziny ( funkcjonariuszy ABW ) nie? Wachowski nigdy mi sie nie podobal , ale widac ma pecha , z kaczorami walczyl! Odpowiedz Link Zgłoś
jan3211 Czy Wachowski to kumpel Millera-Bahama ? 19.01.07, 03:35 To było zgrane towarzystwo . Same perły rzucone przed nami, czyli przed wieprze. Niech szlag trafi tych przebierańców , bez poglądów , bez charakteru, bez twarzy. Ta grupa karierowiczów wszelkiej masci. Samo życie. Odpowiedz Link Zgłoś
chwd.pis4 To zemsta Kaczorów 19.01.07, 05:14 Jestem w 100% pewny, że to zamsta Kaczorów za wywalenie ich na zbity pysk z kancelarii prezydenta L.Wałęsy. Główne postacie konfliktu to Kaczory i Wachowski. Kaczyńscy to uczestnicy Okrągłego Stołu i marni opozycjoniści. Jeden siedział w domu a drugi z kotem. Kaczyńscy nie spoczną dopóki nie pomszczą tych, których nie lubią, albo tych co mają nieciekawą wiedzę na ich temat. Odpowiedz Link Zgłoś
sawawa1 Re: To zemsta Kaczorów 19.01.07, 06:19 chwd.pis4 napisał: > Jestem w 100% pewny, że to zamsta Kaczorów za wywalenie ich na zbity pysk z kan > celarii prezydenta L.Wałęsy. Główne postacie konfliktu to Kaczory i Wachowski. > Kaczyńscy to uczestnicy Okrągłego Stołu i marni opozycjoniści. Jeden siedział w > domu a drugi z kotem. Kaczyńscy nie spoczną dopóki nie pomszczą tych, których > nie lubią, albo tych co mają nieciekawą wiedzę na ich temat. Tak, to prawda Kaczynscy odplaca kazdemu, takie to maluczkie chlopiny. Czekam az sie wezma za koalicjanta Leppera, bo jego kryminalna przeszlosc, chuc (nawet ojcostwo dziecka Krawczyk) zniosa, ale to ze powiedzial im Chamstwo - tego nie, nigdy> Odpowiedz Link Zgłoś
polonus3 Re: To zemsta Kaczorów 19.01.07, 06:58 Kaczory, tylko nie zapomnijcie o tajnym i swiadomym Bolku i dolaczcie go do sprawy Mietka. On teraz "rznie glupa" ze nic nie wiedzial ze Mietek "kreci lody". Trzeba aby zaplacil wraz z odsetkami zalegle podatki, ktorych nie zaplacil na poczatku od nagrod. Jak p. Switon wezwal go do zaplacenia to kazal sie mu calowac w d..e! Potem sie te podatki przedawnily i nic nie zaplacil. Trzeba rowniez pociagnac do odpowiedzialnosci tych co dopuscili aby sie przedawnila platnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 19.01.07, 07:51 Dajcie mi człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
lejba-kohne1 Wlasciwy czlowiek we wlasciwym miejscu 19.01.07, 08:18 Wachowski w zakladzie karnym? Wlasciwy czlowiek we wlasciwym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
wladkuch Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 19.01.07, 09:15 wachowskiego pograżyły:mściwa podłość kaczorów, chęć szkodzenia p.prez.Wałęsie i ubezwłasnpwplnienie prokuratuty Odpowiedz Link Zgłoś
pokojowa Miecio- Żużel trafiony? 19.01.07, 09:17 "A Miecio-Żużel palenie w rurze gasi jak strażak na dyżurze, Niewdzięczna jego rola krecia kto wkurzył Miecia odleciał w dal." Eh, ale się porobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
bezcenzury1 Hassan Biegle mówił po rosyjsku! 19.01.07, 23:40 "To prawdopodobnie największa afera w polskim rolnictwie. Splatają się w niej nazwiska tajemniczego Irakijczyka zaprzyjaźnionego ze znanymi polskimi politykami, litewskich gangsterów, przedstawiciela gangu pruszkowskiego i działacza Samoobrony - szefa ruchu religijnego Hare Kryszna na Pomorzu Zachodnim. Przed dwoma laty w zapomnianej przez Boga popegeerowskiej wsi na Pomorzu Zachodnim pojawili się trzej Litwini w czarnym dżipie. Mówili, że od tej pory to oni będą tu gospodarzyć. Wkrótce przejęli kilka następnych wielkich, niegdyś państwowych kombinatów rolnych w zachodniej Polsce. Okoliczni chłopi zachodzili w głowę - po co Litwinom te ruiny? Dziś wiadomo że litewski desant był częścią misternego planu, dzięki któremu z banków finansujących polskie rolnictwo, państwowych agencji i przedsiębiorstw wyssano ponad sto milionów złotych. Gdzie trafiły te pieniądze? Tego nikt nie wie. Oto wyniki śledztwa "Gazety". Drawskie wesele Swoje wesele Hassan A. - wŁaŚciciel handlujĄcej zboŻem firmy Al. Samer - urządził latem 2000 r. w wojskowym ośrodku wczasowym pod Drawskiem Pomorskim. Tym samym, w którym przed laty odbył się słynny "obiad drawski" z udziałem prezydenta Lecha Wałęsy i wojskowych notabli. Na 150 gości weselnych spoglądał z portretu Saddam Husajn. Pan młody chciał obok powiesić zdjęcie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, ale ktoś odwiódł go od tego planu. Koniec końców - obok Husajna powieszono polskie godło. Wesele trwało trzy dni. - Nigdy nie widziałem tak wystawnego przyjęcia - opowiada jeden z gości weselnych. - Arabski folklor, zabawa w piątek, sobotę i niedzielę. Noclegi w wojskowym ośrodku. Przyjechali lokalni politycy i Irakijczycy z Polski i Niemiec w samochodach z naklejkami korpusu dyplomatycznego i chorągiewkami Iraku. Hassan mówił, że pracują w ambasadach. Był przy nich bardzo spięty. Ludzie, którzy zetknęli się z nim w interesach, mówią: - To bogactwo miało się nijak do wyników finansowych jego ledwo rentownej firmy. - Nikt nie pytał, skąd te pieniądze, wszyscy cieszyli się, że mają pracę - opowiada pracownik arabskiej firmy. - Hassan opowiadał kiedyś, że pierwszy milion dolarów zarobił, prowadząc kram na bazarze w Bagdadzie. Trochę nie chciało nam się w to wierzyć. Pracownicy spółki Al Samer zauważyli, że ich szef bardzo bał się podsłuchów. - Był przekonany, że w firmie są "pluskwy", przez telefon komórkowy rozmawiał tylko na zewnątrz. Ale nigdy nie mówił, kto miałby go podsłuchiwać. Inna obserwacja: Hassan A. przed podjęciem decyzji o interesie zawsze dzwonił z telefonu komórkowego do tajemniczego szefa. Współpracownikom mówił, że szef mieszka w Jordanii. Nie robił niczego bez jego zgody. Zawsze rozmawiali po arabsku. Nikt nie dowiedział się, kim był człowiek z Jordanii. Podwładnych Hassana A. dziwiło też coś jeszcze. Biegle mówił po rosyjsku. Nigdy nie powiedział, gdzie nauczył się tego języka. Hare Kryszna z listy Samoobrony W rolnych interesach pomagali Hassanowi bracia Tomasz i Mariusz W. Ci postawni dżudocy z Koszalina mają w Drawsku opinię ochrony Hassana A. W rzeczywistości rolę ochroniarza i kierowcy pełnił Mariusz W. Tomasz zajmował się egzekucją długów. Tomasz W. to barwna postać. Ten rolnik, dżudoka i egzekutor jest zarazem liderem ruchu religijnego Hare Kryszna na Pomorzu Zachodnim i działaczem Samoobrony. W ostatnich wyborach samorządowych bezskutecznie kandydował do sejmiku wojewódzkiego z listy tego ugrupowania. Zanim związał się z Hassanem A., Tomasz W. działał w branży rolnej na własną rękę. W 1996 r. wydzierżawił od koszalińskiego oddziału AWRSP gospodarstwo. Tomasz W. pól nie obsiewał, rat dzierżawnych nie płacił i w ciągu kilku lat doprowadził gospodarstwo do ruiny. Z listu Agencji do Tomasza W.: "Kiedy przejął Pan powyższą nieruchomość, budynki i budowle były w dobrym stanie technicznym i w pełni zabezpieczone, grunty zaś odperzone i w dobrej kulturze. (...) Stan dzisiejszy: całkowita likwidacja stanowisk pracy, budynki zniszczone, grunty odłogowane, zaperzone". Do dzisiaj Agencja nie jest w stanie wyegzekwować około 250 tys. zł, które Tomasz jest winien za dzierżawę. Z kolejnego dokumentu AWRSP: "Tomasz W. nie odbiera przesyłanej korespondencji pod żadnym ze wskazanych adresów. (...) Nie stawił się w sądzie na kolejną rozprawę z powództwa Agencji". W Samoobronie Tomasz W. uważany jest za zaufanego człowieka Leppera. Dwaj działacze tej partii (boją się podać swe nazwiska) twierdzili, że to on poznał Hassana A. z Lepperem. - A za pośrednictwem Hassana A. Lepper poznał ludzi z irackiej ambasady - twierdzą byli działacze Samoobrony. - Kiedy po kilku spotkaniach zaproponowali mu wyjazd do Iraku na referendum, Andrzej był wniebowzięty. Widział już siebie w polityce międzynarodowej. Lepper zaprzecza: - Nie znam Hassana A. Poznałem natomiast jego brata, z którym skontaktował mnie poseł Ryszard Bonda (dawniej Samoobrona, obecnie niezależny). Ich łączyły jakieś interesy. Nie ukrywam, że ten Irakijczyk prosił mnie, abym osobiście poręczył za jego aresztowanego brata. Nie zrobiłem tego, a sprawa wyjazdu na referendum do Iraku nie ma z tą znajomością nic wspólnego. Łączenie tych dwóch spraw to bzdura! Tomasz W. nie odbiera telefonów. Jego znajomi twierdzą, że przed kimś się ukrywa. Jan Łączny, zachodniopomorski poseł Samoobrony i zastępca Leppera, twierdzi, że nie zna Hassana A. i nic nie wie o jego kontaktach z działaczami Samoobrony. - Tomasz W. pracował u Hassana A.? - dziwi się. - Koniecznie będę musiał z Tomaszem W. na ten temat porozmawiać. Zrobię to w najbliższym czasie. Sam Lepper był dla nas nieuchwytny. Trzech Litwinów w czarnym dżipie Zenon F., zachodniopomorski magnat i partner w interesach Hassana A., miał opinię człowieka sukcesu i przez kilka lat nikt nie domyślał się, że żyje na kredyt. Ale od 1997 r. jego liczne firmy działające w branży rolnej nie płaciły za dzierżawę ziemi. Nikt nie zwrócił na to uwagi, bo w drugiej połowie lat 90. większość firm związanych z rolnictwem, przeżywała kłopoty. - Zenon F. nigdy nie chciał oddać długów dobrowolnie, więc wytaczaliśmy mu jedną sprawę sądową za drugą - opowiada Stanisław Zimnicki, były dyrektor szczecińskiego oddziału AWRSP z lat 1998-2002. - Uzbierało nam się kilkanaście wyroków komorniczych. Z dokumentów sądowych, do których dotarliśmy, wynika, że w październiku 1998 r. Zenon F. złożył w Sądzie Rejonowym w Gorzowie wniosek o otwarcie postępowania układowego z 51 wierzycielami, zapewniając sobie chwilowy spokój[zgodnie z naszym prawem, do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w sądzie co do układu z wierzycielami dłużnik nie musi ich spłacać - przyp. red.]. Jednak w 2000 r. na wniosek wierzycieli sąd umorzył postępowanie układowe i do Agrofaru, największej firmy Zenona F., wszedł syndyk masy upadłościowej. Próbował przejąć co się da, aby chociaż częściowo zaspokoić licznych wierzycieli (długi tylko tej jednej firmy przekraczały 50 mln zł). Syndyk, który dziś nie chce o tej sprawie rozmawiać ("chciałbym spokojnie żyć"), dostawał wtedy telefony z pogróżkami od nieznanych mężczyzn. Śledztwo w sprawie tych pogróżek umorzono. Kiedy w połowie 2000 r. banki, państwowe agencje i przedsiębiorstwa upomniały się o swoje pieniądze, okazało się, że firmy Zenona F. nie należą już do niego, lecz do trzech wysportowanych Litwinów, którzy poruszali się po Polsce czarnym dżipem. Największa afera w polskim rolnictwie Policja po raz pierwszy zainteresowała się Zenonem F. już w połowie lat 90. - Chodziło o to, że rolnicy z okolic Tuczna nie dostali pieniędzy za zboże, które w ramach skupu interwencyjnego wzięła od nich spółka Zenona F. - opowiada młodszy inspektor Zbigniew Sitnik, naczelnik wydziału ds. przestępstw gospodarczych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. - Sprawą zajmowała się Komenda Powiatowa w Strzelcach Kraje Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Re: Hassan Biegle mówił po rosyjsku! 20.01.07, 00:46 Interesujacy tekst, ilustrujacy dalsze labirynty korupcji w Polsce. Pelne poparcie polskiego spoleczenstwa powinni dostac polscy przedstawiciele prawa wymierzajacy sprawiedliwe kary i polscy politycy stwarzajacy atmosfere poszanowania prawa. Osobna sprawa to polskie spoleczenstwo. Dawanie w Polsce napiwkow urzednikom juz oplacanym przez panstwo, rzad, czy jakas instytucje bo sa u niej na etacie, i co gorsza branie tych lapowek z czystym sumieniem, ma w Polsce wielowiekowe tradycje. To spoleczenstwo samo swoimi lapowkarskimi obyczajami skazuje sie na wieczna nedze. Nie tylko zreszta ono, ale wszystkie takie spoleczenstwa, a jest ich sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
babette666 nie wyszlo z "Bolkiem"szukaja"Lolka" *** 20.01.07, 01:38 Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Odpowiedz Link Zgłoś
utopiec Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 20.01.07, 05:54 Biedny Wachowski, taki ekspert od wszystkiego. Teraz, gdy tyle krytyki wokół kolejnych nominacji PiS-owskich, widać siłę czrnej propagandy. Nigdy nie zarzucono temu "wielkiemu mężowi stanu", że jest jedynie szmaciakiem. Jego oczywiście prokuratura nie złamie, bo był przecież dozorcą tajemnic łżeprezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Kaczory biora sie teraz za Walese "od tylca"? 20.01.07, 08:07 zawistne i pamietliwe kartofle nie zapomna i nie popuszcza! Walesa powinien sie juz szykowac na "odwiedziny" chlopcow z ABW... Odpowiedz Link Zgłoś
prezertation1 Sędzia aresztował Wacowskiego, bo mu kazano ! 20.01.07, 09:44 słyszałem wypowiedzi,Wasermana i Kaczyńskiego, przed orzeczeniem sądu! To było GŁOSNY NAKAZ ARESZTOWANIA..wychodzi na to,że politycy PIS-u, używają politycznych nacisków!.. PZPR i Gomułka.... to reprezentuje PIS ! Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 kto z Mieciem tego zmieciem!!! 20.01.07, 10:58 no to niech się zaczną bać UBekidy wszelkiej maści złodziejskie gnidy i człowieki honoru tzw. michnikoidy Odpowiedz Link Zgłoś
abba_51 Re: kto z Mieciem tego zmieciem!!! 20.01.07, 14:15 > no to niech się zaczną bać UBekidy > wszelkiej maści złodziejskie gnidy > i człowieki honoru tzw. Semkaidy Odpowiedz Link Zgłoś
emulec Wachowski 20.01.07, 18:47 www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=257&w=n&token= Odpowiedz Link Zgłoś
willi4de Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 20.01.07, 20:08 juz mnie nie ruszaja prywatne porachunki za panstwowe czyli nasze pieniadze, wynioslem sie z tej bananowej republiki, zal tylko pieknych polskich krajobrazow Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Wachowskiego pogrążyły zeznania irackiego bizne.. 20.01.07, 20:17 Nie za bardzo wierzę w ten zarzut "łapówkarski", sprawa potrwa tyle ile trzeba czyli kilka lat, a potem po cichu skażą Wachowskiego na jakąś śmieszną karę. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Wachowski – łącznik Wałęsy z KGB? 21.01.07, 12:58 Inga Rosińska, Paweł Rabiej WACHOWSKI – ŁĄCZNIK WAŁĘSY Z KGB? 2004-07-03 KORNIKI W ARCHIWACH Zatarciu i zatajeniu uległy także niektóre archiwalne ślady współpracy Wachowskiego z bezpieką. Część z nich znikła, gdy przechodził do MSW na etat. Część wymazano później, kiedy jego powrót do Lecha Wałęsy był już przesądzony. Między 1988 a 1990 r. znikły ślady Wachowskiego z komputerowego systemu ZSKO. Zintegrowany System Kartotek Operacyjnych zawiera dane o osobach wraz z określeniem dokumentów i danych, które są w archiwach, a dotyczą tych osób. Jest to odpowiednik ręcznej kartoteki ogólnej. Wachowskiego wymazano z komputera, chociaż zapis na jego temat nie mówił, że jest pracownikiem, ani nawet współpracownikiem SB. Figurował jako k-TW, kandydat na tajnego współpracownika, mógł więc znaleźć się tam bez swojej wiedzy. Mimo to, nawet ten tak nikły ślad ktoś z archiwów wymazał. Jest to tym bardziej dziwne, że wymazując Wachowskiego pozostawiono w tym samym komputerze nazwisko nieporównanie ważniejszej osoby - Lecha Wałęsy. Odpowiedz Link Zgłoś