Dodaj do ulubionych

Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego

    • leszek993 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 09:18
      I oto mamy prawdziwy obraz niemiaszków,swoją nienawiść do nas nawet przejawiają
      wrogością do naszego języka.Bo oni bardziej wolą germanizować niż zezwolić na
      naukę języka Polskiego.Ale czego się po nich można dobrego spodziewać bo jak
      mówi stare porzekadło " jak świat światem nigdy szwab nie będzie dla Polaka bratem".
      • old.european Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:33
        leszek993 napisał:

        > I oto mamy prawdziwy obraz niemiaszków,swoją nienawiść do nas nawet
        przejawiają
        > wrogością do naszego języka.


        Nie przesadzaj z ta wrogoscia. Spojrz realnie: po prostu to jezyk zbedny w
        Niemczech. I nie tylko w Niemczech. A jesli facio chce, zeby syn sie uczyl
        polskiego, to niech wpierw odzyska prawa rodzicielskie a potem prywatnie
        zafunduje synowi lekcje.
        • zigzaur Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:37
          Nieprawda.
          Znam bardzo wielu Niemców dobrze znających polski i chętnie się go uczącego. Dla
          celów kariery zawodowej. We własnym osobistym interesie.
          • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:04
            Tak, tylko to twoje "wielu" statystycznie nie odgrywa zadnej roli. Ja tez znam
            takich Niemcow, mozesz nawet zadzwonic do ratusza np. we Frankfurcie nad Odra,
            tez znaja. Znam tez wielu Niemcow, ktorzy nauczyli sie holenderskiego/
            flamandzkiego. Ciekaw jestem ktora grupa jest wieksza?
            • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 13:24
              A czy mozna bylo spodziewac sie czegos innego w sadach niemieckich? Przeciez
              oni sami o sobie decyduja. Wiadomo, ze zadecyduja wlasnie tak a nie inaczej. W
              tej sprawie powinien zadecydowac sad europejski.
    • olias Niemczury się czepił, wstyd!! 04.03.07, 09:41
      zreszta strata żadna. Syn ma geny niemieckie, więc lepiej niech nie wie o
      polskim pochodzeniu.
      Nasz sąsiad chyba powoli gotuje Europie kolejny kipisz.
      • bergman1 Re: Niemczury się czepił, wstyd!! 04.03.07, 12:23
        status sobie chciał poprawić synku.
    • chrisraf Jaki to problem? 04.03.07, 09:41
      Facet chce wykorzystac antyniemiecka fale w Polsce. To jest wszystko. Skoro sad
      pozbawil go praw rodzicielskich, musial miec ku temu powod. Jak chlopak bedzie
      wiekszy sam bedzie mogl wybrac jakich jezykow bedzi sie uczyl. Ja zdawalem
      mature w Niemczech takze z jezyka polskiego i nikomu to nie przeszkadzalo.

      Propagandowa paranoja!
      • aserett Re: buntował syna przeciw matce 04.03.07, 09:46
        Precież jest napisane, że buntował syna przeciw matce
        • chrisraf Re: Ale nie wszyscy na tym forum umieja czytac 04.03.07, 10:08
          Za to pisac idiotyczne posty wielu tu potrafi.
    • bergman1 Niemcy powinni go wywalić z ich kraju 04.03.07, 10:22
      tu ,,lepiej'' mają potem ojcowie bo wogóle potem dziecka nie widzą.
    • winka53 Pani Fotyga nie wie o czym mowi... 04.03.07, 10:30
      <Ta pani nie odroznia miejszosci od obywateli danego kraju..ciemnota...kein
      kommentar..))
    • mark211 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 10:49
      no cóż, Niemcy mają bogate tradycje w wynaradawianiu Polaków. Za Bismarka
      tłukli polskie dzieciaki w szkołach za używanie języka polskiego
      • chrisraf Re: Do Mark 04.03.07, 10:56
        A gdzie dzieci nie dostawaly po lapach? Po jaka cholere tyle Polakow z
        Kogresowki i Galicji "cislo" sie do Niemiec. Na przelomie XIX i XX w. okolo
        40.000 Polakow osiedlilo sie wraz z rodzinami na Gornym Slasku. Niemcy ich do
        tego nie zmuszaly.

        Poczytaj troche, a nie pisz takich glupot.
      • chrisraf Re: To, co sie Niemcom nie udalo, udalo sie 04.03.07, 10:58
        Polakom na Slasku.
      • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:28
        Moze warto przypominac, ze to sie dzieje w Niemczech, a nie w Polsce. A o ile
        wiem, to 2,5 mil. Polakow podalo sie dobrowolnie wynaradowaniu. Jesli sie chce
        mowic po poslku pod kazdym wzgledem, wszedzie gdzie sie chce - nawet w
        parlamencie - to najrozsadniej moze pozostac w Polsce.

        Oda

        mark211 napisał:

        > no cóż, Niemcy mają bogate tradycje w wynaradawianiu Polaków. Za Bismarka
        > tłukli polskie dzieciaki w szkołach za używanie języka polskiego
        • fibi1 oda jak zwykle niemiecka 04.03.07, 11:54
          Moze sie zastanow nad tym co piszesz, bo az przykro czytac takie glupoty. Twoja
          mentalnosc jest taka, ze jak ktos chce mowic po polsku to ma siedziec w Polsce.
          Lecz sie, bo moze byc za pozno.
          • oda15 Re: oda jak zwykle niemiecka 04.03.07, 12:20
            Tak, jesli wszesniej twierdzi, ze Niemcy wewnatrz Niemiec stosuje zasady
            Bismarcka. Przeciez to nonsens!

            Oda

            fibi1 napisała:

            > Moze sie zastanow nad tym co piszesz, bo az przykro czytac takie glupoty. Twoja
            >
            > mentalnosc jest taka, ze jak ktos chce mowic po polsku to ma siedziec w Polsce.
            >
            > Lecz sie, bo moze byc za pozno.
    • siwy_jogin "... będzie Niemiec pluł nam w twarz i dzieci nam 04.03.07, 11:04
      germanił"
      • chrisraf Re: Szajba coukiym Ci uodbijo! 04.03.07, 11:39
    • duda49 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 11:10
      Jak tesknisz za polska mowa to spokuj swoja tekturowa waliske
      i spiepszaj do polski
    • olex5 typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 04.03.07, 11:41
      po przeczytaniu tego tekstu widac,ze pasuje tu typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak.Juz nie wspomne,ze to GWno robi z tego sprawe polityczną pomijając precyzyjnie wazne fakty i nie opusując sytuacji do konca.To rodzaj tendecyjnej propagandy antyniemieckiej a "ciemne społeczenstwo wierzy we wszystko co mu sie poda."
      • helmut.berlin Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 04.03.07, 11:48
        Napewno chodzi tutaj o jakas forme "propagandy antyniemeickiej". Nie rozumiem
        jednak dlaczego uwazasz, ze to GW robi z tego sprawe polityczna? Jaki mialaby
        GW w tym interes? Czyzby GW wplynela na pania Fotyge azeby sie wstawiala za
        panem Kraszewskim? Bylaby to ciekawa teoria...
        • fibi1 Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Niemiec 04.03.07, 11:57
          Helmut siejesz jak zwykle propagande antypolska.
          • helmut.berlin Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Niemiec 04.03.07, 12:04
            Jak zwykle opowiadasz bzdury
            • marklips Re: typowe powiedzenie z USA ?BMW,Mercedes,Porsche 04.03.07, 12:22
              Protestujecie piszac w temacie.Zostawcie swoje osobiste
              dywagacje na boku.Temat artykulu dotyczy rowniez w Polsce,
              jesli ojcowie(dobrzy) nie moga spotykac swoich dzieci.

              W Poniedzialek jestes ojcem,we wtorek po sadzie nie mozesz
              legalnie spotkac swoich dzieci itd.Tylko w Polsce
              Takie tragedie przezywaja dobre matki,jak sa katowane,
              bite,wygladzane a dzieci sa na sciany rzucane.

              Sadziowie jak w Slupcy ,sedzina Ciszewska, wyrokiem-"postanowieniem"
              zmusza dzieci do zycia przy pedofilu,glodzacym swoje dzieci.
              W Niemczech bylby natychmiast aresztowany.

              Wiem kobiety za Odra maja wiecej praw a Pan Kraszewski
              niech walczy i protestuje.Wykorzystanie mediow jest calkiem
              normalne.Szkoda tylko ze nie zatrudnil detektywow przeciw
              jego kochanej ex-zonie,ktora "nie jest sama",ktorej
              dziecko jest tylko alibi do jej planow.

              Nie urzedy w Niemczech decyduja tylko sedziowie
              przeciwni dzieciom tak samo w Polsce.
              Sedziow i prawnikow nie interesuje przeszlosc dzieci i rodziny,
              tak samo dla Kosciola katolickiego i ewangelickiego,
              ktore maja swoje rowniez poradnie rodzinne
              jest obojetna przyszlosc nastepnego wymierajacego
              pokolenia Europy,na korzysc Islamu i Chin.

              Pomimo swietnych
              szkol i uczelni.
              Pisze to jako wierny ale i socjalista.

              Protestowac zarowno w Niemczech ale i w Polsce!!!!!!!
              Tego oczekuja od nas dzieci.

              Bez wlaczania jezyka polskiego,przeciw ktoremu
              sa w Niemczech sedziowie.Oni sa rowniez przeciw
              angielskiemu,tureckiemu,rosyjskiemu i innym jezykom.
              Fakty i dowody sa w dokumentach.
              Wystarczy przeszukac Internet.
              Sedziowie sa co prawda w mniejszosci,ale
              maja za soba prokurature i wplywy aby
              ojcow pozamykac.Pogrom dzieci ma miejsce w Polsce
              ale i pomimo swietnej sytuacji finansowej
              rowniez w Niemczech.


        • eva15 Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 04.03.07, 12:59
          helmut.berlin napisał:

          > Napewno chodzi tutaj o jakas forme "propagandy antyniemeickiej". Nie rozumiem
          > jednak dlaczego uwazasz, ze to GW robi z tego sprawe polityczna? Jaki mialaby
          > GW w tym interes? Czyzby GW wplynela na pania Fotyge azeby sie wstawiala za
          > panem Kraszewskim? Bylaby to ciekawa teoria...


          Ooo, z faktu, że się jest na politycznych antypodach doprawdy nie wynika, że
          brak jest jakichkolwiek punktów stycznych i podobnych poglądów w niektórych
          wybranych kwestiach. Taki Gomułka szczerym komunistą był, a pomstował na
          Niemców nie gorzej niż Kaczory.

          Ataki na Rosję i Niemcy łączą w Polsce wielu, PONAD wszelkimi podziałami.
          • helmut.berlin Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 04.03.07, 15:17
            > Ooo, z faktu, że się jest na politycznych antypodach doprawdy nie wynika, że
            > brak jest jakichkolwiek punktów stycznych i podobnych poglądów w niektórych
            > wybranych kwestiach.

            Wiadomo, ze sa sprawy, ktore "lacza" Polakow. W przypadku GW powody sa jednak
            inne;)
          • polski_francuz Polak glupi ale nie az tak 04.03.07, 15:52
            a poza tym bywaly tu i tam.

            I na tym przykladzie przyznaje, ze walka o dwujezycznosc Kraszewskiego jr. to
            sluszna walka. Podobna do walki Drzymaly o jego nieruchomosc.

            Polacy to co prawda durny ale moj narod i nie maja tu sie niemieckie sady
            wymadrzac. Junior ma sie uczyc polskiego!

            Mam podobny problem, bo moja coreczka jeszcze niezbyt po polsku leci. Ale juz
            podreczniki kupilem, hymn polski spiewam...nie dajamy sie Polacy i Polki na
            obczyznie!

            PF

          • fibi1 Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 07.03.07, 00:14
            eva15 napisała:
            > Ooo, z faktu, że się jest na politycznych antypodach doprawdy nie wynika, że
            > brak jest jakichkolwiek punktów stycznych i podobnych poglądów w niektórych
            > wybranych kwestiach. Taki Gomułka szczerym komunistą był, a pomstował na
            > Niemców nie gorzej niż Kaczory.

            Ty eva15 naucz sie troche szacunku do ludzi! Troche respektu do prezydenta
            kraju. W swoim helmutowie nie przedrzezniasz nazwisk politykow, bo sie boisz.
            Ale nie ma to jak polskie forum dla takich jak ty. Wejsc i sie wyzyc, poublizac
            ile wlezie. " Pomstowal"? Naucz sie polskiego najpierw. Rzucasz tylko
            niedorzeczne hasla, a konkretow brak.
            • kentucky.schreit.ficken fibi fick dich 07.03.07, 00:22
        • jureek Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 06.03.07, 19:36
          helmut.berlin napisał:

          > Napewno chodzi tutaj o jakas forme "propagandy antyniemeickiej". Nie rozumiem
          > jednak dlaczego uwazasz, ze to GW robi z tego sprawe polityczna?

          Chociażby dlatego, że przedstawia racje tylko jednej strony. Dlatego, że nie
          podaje wszystkich informacji istotnych dla sprawy i sprowadza całą rzecz, do
          dyskryminacji przy nauce języka. Wreszcie i dlatego, że zatytułowała artykuł
          tak, a nie inaczej.

          > Jaki mialaby
          > GW w tym interes?

          Finansowy. Granie na antyniemieckich sentymentach opłaca się po prostu. Taki
          chwytliwy tytuł wspomaga sprzedaż i klikalność.

          > Czyzby GW wplynela na pania Fotyge azeby sie wstawiala za
          > panem Kraszewskim? Bylaby to ciekawa teoria...

          Ciekawa, ale nieprawdziwa. GW ma swój interes, a p. Fotyga swój (a właściwie nie
          swój tylko braci).
          Jura
          • helmut.berlin Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 06.03.07, 20:41
            > Chociażby dlatego, że przedstawia racje tylko jednej strony.

            Chyba jasne dlaczego, kazda "antyniemeicka" kampania rzadu bedzie popierana
            przez GW. Kazdy wie komu to w koncu to najbardziej szkodzi. W tym konkretnym
            przypadku zadanie jest latwe, GW przedstawia wersje Kraszewskiego, z prostej
            przyczyny, ze inne wersje nie sa znane. Analiza, np. obowiazujacego prawa
            niemieckiego, nie musi byc zadaniem gazety.
            • fibi1 Re: typowe powiedzenie z USA - głupi jak Polak 07.03.07, 00:20
              helmut.berlin napisał:
              > Chyba jasne dlaczego, kazda "antyniemeicka" kampania rzadu bedzie popierana
              > przez GW.

              Gdzie ty widzisz antyniemiecka kampanie rzadu? Ciebie wsadzic za oszczerstwa i
              pomowienia za kratki, bo tam twoje miejsce!
    • voytex Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 11:54
      Zamiast zmuszac nieletniego do wiekszego wysilku psychicznego ,niech tatus sam
      sie uczy niemieckiego. Znam ten bol,bo sam sie uczylem intensywnie niemieckiego
      kiedy poznalem swoja pierwsza zone (niemke), na szczescie nie mialem z nia
      dzieci, bo bym skonczyl jak ten pan walczacy z Niemcami o "zabory"... Zycze
      szczescia, ale matki przewaznie wygrywaja...
    • poglodzio Na znak protestu zróbmy to samo 04.03.07, 12:02
      w Polsce, choć jak my byśmy to zrobili to zaraz krzyczeli by że w Polsce druga
      III Rzesza i brak demokracji
      • chrisraf Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 04.03.07, 12:18
        Rozumiesz jezyk ojczysty, czy masz problemy z logika? Przeczytaj jeszcze raz
        ten artykul!
        • poglodzio Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 04.03.07, 12:39
          No widzimy pierwszego niemca na forum, reakcja zaskakująca
          • chrisraf Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 04.03.07, 14:21
            Co Ciebie tak zaskakuje? Przeszytales ten artykul ponownie? Wiesz teraz o co
            chodzi?
            • poglodzio Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 04.03.07, 15:48
              przeczytałem i zrozumiałem za pierwszym razem że w waszym kochanym kraju jest
              rasizm i dyskryminacja polaków
              • chrisraf Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 04.03.07, 17:10
                W ktorym miejscu taki nonsens wyczytales?
                • poglodzio Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 05.03.07, 15:27
                  Masz przykłady z najbliżych miesięcy/tygodni
                  - dyskryminacja polskich rodziców
                  - brak zasady współmiernosci w stosunku do mniejszości polskiej w niemczech i
                  mniejszości niemieckiej w Polsce
                  - polacy w niemczech nie są uznawani za mniejszosc i nie moga uczyć się
                  polskiego
                  - u was w landach wschodnich do landtagu ( bodajże tak się to zwie) dostali się
                  neonaziści
                  - ogólna dyskryminacja słowian ( min. serbołużyczan)
                  - domaganie się zwrotów słowiańskich ziem ( patrz dagome index) i ( olaboga)
                  jakiś odszkodowań szczególnie śmieszna w tym jest pani erika
                  a i zapomniał bym dodac zakłamywania historii i próba narzucenia nam jakiegoś
                  bezsansownego podręcznika
                  • woky Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 05.03.07, 15:37
                    Czlowieku. Gdzie ty mieszkasz. Byles w Lausitz i rozmawiales o dyskryminacji
                    slowian? Nie ma czegos takiego w Niemczech. A Neofaszysci sa wszedzie, nawet w
                    Polsce.

                    • poglodzio Re: Do Poglodzio-Umiesz czytac? 06.03.07, 14:08
                      porozmawiaj chłopcze z serbołużyczanami i posłuchaj co oni mówią, ja akurat mam
                      z nimi stycznośc i się o was dużoo nasłucham
                  • pavlikmedvid Demitologizacja 05.03.07, 19:04
                    Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwana sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w
                    Niemczech przez min. Fotyge. Wychodzi na to, ze w wiekszosci przypadkow - pani profesor powoluje sie tu na badania - konflikty
                    wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony
                    Polakow ( m.in. nieuregulowanego pobytu ).
                    • fibi1 Re: Demitologizacja 05.03.07, 22:46
                      >Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwa
                      > na sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w


                      Brednie! Niech ona mowi sama za siebie a nie za innych. Nie ma zielonego
                      pojecia o temacie.
                    • poglodzio Re: Demitologizacja 06.03.07, 14:09
                      Po obu stronach powinna być zasada równomierności czyli jeżeli u nas w
                      parlamencie są niemcy to w niemczech powinni byc polacy etc.
    • stix Stworzyć grupy specjalne. Przerzucić 04.03.07, 12:19
      je do Niemiec. Sprowadzić dzieci do Polski. Porządek musi być.
      • marklips Re: Stworzyć grupy specjalne?Prowokator!!!! 04.03.07, 12:29
        stix napisał:je do Niemiec. Sprowadzić dzieci do Polski. Porządek musi być...
        ____________
        Twoj komentarz jest dziecinny.Polskie banki sa na papierze.
        Polska jest krajem niewolnikow,tania sila robocza dla EU.
        Nie rob propagandy przeciw Europie.
        Pisz o katach sedziach w Polsce i w Niemczech.
        Chyba ze jestes leniwy i nienawidzisz dzieci.
        Srodkami demokratycznymi!!!!!!!

        Niemcy co miesiac przesylaja setki tysiecy Euro,Kindergeld,rodzinnego,
        dla polskich dzieci w Polsce,jak rodzice tutaj n.p.w Berlinie
        pracuja lub maja Firmy.
        Piszcie do tematu.Jak zmienic przepisy prawne w Niemczech
        i w Polsce.
    • fairbanks Identyczna diagnoza 04.03.07, 12:20
      Identyczną diagnozę postawił logopeda synkowi mojej znajomej, która wyszła za mąż za Niemca. Logopeda niemiecki stwierdził, że dziecko ma niewłaściwe "rrr" (zbyt płytkie, nie gardłowe) i ZAKAZAŁ przy chłopcu mówić po polsku. To miała być jedyna terapia.
      Super wytrych, by zniemczyć człowieka, nieprawdaż?
      • swietajno Re: Identyczna diagnoza 04.03.07, 12:35
        Bylam kiedys niania w polskiej rodzinie , ktora dzieki pochodzeniu matki
        uciekla do Niemiec w latach 80. Pierwsza dziewczynka urodzila sie w Polsce ,
        druga juz tam , dziwne to ale obie dzieki tv , podworku , przedszkolom i
        szkolom normalnie wymawialy rr , a przeciez jezdzily na wakacje do babc do
        Polski. Troche mnie smieszyl ich gardlowy polski na poczatku ,musialam tez jak
        najwiecej z nimi rozmawiac w ojczystym , mowie raczej ladnie w naszym , rodzice
        byli zadowoleni ,ze dzieci maja kontakt z jezykiem , miedzy soba tez mowili po
        polsku , oni nauczyli sie niemieckiego grubo po 20 i od razu mozna bylo
        wyczuc , ze sa slowianami. Moze jestem laikiem ,ale cos ten logopeda bierze
        chyba pieniadze za nic ..
      • marklips Re: Identyczna diagnoza?Bzdura totalna. 04.03.07, 12:53
        fairbanks napisała:Identyczną diagnozę postawił logopeda synkowi mojej
        znajomej, która wyszła za mąż za Niemca. Logopeda niemiecki stwierdził, że
        dziecko ma niewłaściwe "rrr" (z byt płytkie, nie gardłowe) i ZAKAZAŁ przy
        chłopcu mówić po polsku. To miała być jedyna terapia.
        _______________
        Bzdura i jeszcze raz bzdura powtarzam.Bez dowodow i faktow.
        Taki logopeda w ciagu miesiaca stracilby prawo
        wykonywania zawodu.W Berlinie.Niemcy sa panstwem miedzynarodowym.

        Tak samo Polska tylko w Polsce pogrom kobiet
        w ciazy czy dzieci przez polskich oprawcow(ojcow z dobrych rodzin)
        jest juz realizowany i w imie sadystycznego,faszystowkiego,
        polskiego prawa,ktore chroni pedofilow i mordercow,
        zabijacych kobiety na raty.

        Fakty czy dowody?Poszukajcie w Forum pod mark lips.
        Pisalem o tysiacach polskich kobiet z dziecmi blagajacych
        Niemcy i ich sady o ratunek,bowiem polska niebieska linia
        jest przez polskie wladze,ignorowana.
        Na polska policje czy sady nie moga liczyc.

        Nawet podawalem nazwiska polskich oprawcow.
        Bez skutku.GW i jej redaktorzy sa dla mnie bohaterami
        co jest wyjatkowe w europejskiej prasie.
      • emigrancik Re: Identyczna diagnoza 04.03.07, 12:58
        Ja bym zmienil logopede. W niemieckim jest bodajze 5 rodzajow R. Diagnoze byc
        moze slusznie postawil, ale wnioski i zalecenia jakie wydal na jej podstawie sa
        bez sensu.

        Rozumiem, ze niekiedy lepiej dla dziecka przestac mowic w jezyku z ktorego kraju
        pochodza rodzice. Jest tak w przypadkach, kiedy dziecko mieszkajace w niemczech
        ma isc do szkoly, a nie potrafi mowic po niemiecku, bo w domu rodzice
        wychowywali go po Polsku, Turecku, czy Angielsku. Wtedy dla dobra dziecka warto
        zwrocic wieksza uwage na jezyk w ktorym bedzie musialo zdobywac wyksztalcenie, a
        pozniej pracowac. Natomiast wydawanie takich zalecen na podstawie R jest
        niedorzeczne.
    • jamby Musi placic a wychowuje matka-prawo niemieckie to 04.03.07, 12:48
      Nie ma prawa niemieckie prawo zabraniac uczenia sie dodatkowego jezyka....ale
      tylko sadownie musi sie dalej starac o opieke i musi przechytrzyc troche
      sedzuiow i pwodawcow....Druga sprawa to ,ze powinien p.Kraszewski dawno juz
      zlozyc skarge do Trybunalu w Strasburgu...
    • ablaszczuk6 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 12:54
      A po cóż mu język polski Panie doktorze. Sam Pan opuściłeś nasz kraj i chyba sie
      panu ckni do Polski, tylko nasza kasa Panu nie odpowiada ! Siedź Pan tam w
      Niemczech może uda sie nam wywalczyć lepsze wynagrodzenie - poinformujemy kiedy.
      • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU? 04.03.07, 13:01
        ablaszczuk6 napisał: A po cóż mu język polski Panie doktorze. Sam Pan
        opuściłeś nasz kraj i chyba sie panu ckni do Polski, tylko
        nasza kasa Panu nie odpowiada ! Siedź Pan tam w Niemczech może uda sie nam
        wywalczyć lepsze wynagrodzenie - poinformujemy kiedy.
        __________
        Poruszyles temat polskiego niewolnictwa i taniej sily roboczej,
        ktora sprezentowala Polsce Solidarnosc,oplacana wtedy milionami
        dolarow.Nie ludz sie rowniez bowiem pogrom dzieci i rodziny,
        za ktorym jestes,w Polsce ma miejsce a polscy oprawcy
        sa bardziej sadystyczni anizeli niemieccy.

        Dzieki Berlinowi setki tysiecy dzieci nie gloduje w Polsce,
        jak ich rodzice otrzymuja na kazde dziecko w Polsce 154 Euro,rodzinnego,
        zamiast glodowego 40 Zlotych.
        • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU? 04.03.07, 13:05
          Z tego co wiem prawo do Kindergeldu maja tylko dzieci, ktorych rodzice sa
          zameldowani w niemczech. Nie wiem czy dobrze cie zrozumialem, ale chyba chodzi
          ci o to, ze ludzie mieszkajacy w Polsce dostaja Kindergeld. Na jakiej podstawie?
          • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A Kindergeld do Polski? 04.03.07, 13:15
            emigrancik napisał: Z tego co wiem prawo do Kindergeldu maja tylko dzieci,
            ktorych rodzice sa zameldowani w niemczech. Nie wiem czy dobrze cie
            zrozumialem, ale chyba chodzi ci o to, ze ludzie mieszkajacy w Polsce dostaja
            Kindergeld. Na jakiej podstawie?
            _______________
            1.Kazdy kto zaklada Firme w Berlinie,z Polski,za 27 Euro,ma jednoczesnie
            zameldowanie w Polsce i w Berlinie,ma prawo do rodzinnego-Kindergeld.

            2.Kazdy kto ma pozwolenie na prace w Niemczech,co jest tez czasami
            mozliwe a ma stale zameldowanie w Polsce,rowniez otrzymuje.
            Dla swoich dzieci w Polsce.Jesli zona nie pracuje,otrzymuje,
            dodatkowe ulgi podatkowe itd.
            3.Oczywiscie jak ma stale zameldownie w Polsce,obowiazuje
            podwojne opodatkowanie.
            Wszelkie informacje masz w Internecie,rowniez w GW.

            Czyli kazdy myslacy,odpowiedzialny ojciec i matka,
            za inwestycje 27 Euro otrzymuje rocznie ca.1840 Euro rocznie
            Kindergeld w Polsce.Na tylko 1 dziecko.Na inne dzieci jeszcze
            wiecej.W Berlinie masz 20.000 polskich firm.
        • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU? 04.03.07, 13:12
          >jak ich rodzice otrzymuja na kazde dziecko w Polsce 154 Euro,rodzinnego,
          > zamiast glodowego 40 Zlotych.

          Tylko, ze porownaj sobie ceny w Polsce z cenami w Niemczech, bo zapomniales o
          tym. Ile kosztuje mieszkanie i utrzymanie w Polsce a ile w Niemczech? W Polsce
          nie widac zebrujacych, a w Niemczech chodza w wystawiona reka i zebruja
          wszedzie gdzie sie da oraz przeszukuja kosze na smiecie, zeby tam cos znalezc
          przydatnego.
          • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU? 04.03.07, 13:16
            LOL. W Polsce nie widac zebrzacych? Wydaje ci sie. Czesc z nich chyba juz z
            zebrow po prostu zrezygnowala, bo moze nic nie dostaja. Ja dosyc czesto
            widywalem w Polsce ludzi wyszukujacych jedzenia w smietnikach.
            • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU? 04.03.07, 13:27
              Nocowanie na ulicy i przeszukiwanie smietnikow jest w Niemczech normalnoscia.
              Mlodzi ludzie a prosza sie na ulicy o bulke czy kawalek chleba.
              • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr2 04.03.07, 13:35
                lauretta napisała:
                > Nocowanie na ulicy i przeszukiwanie smietnikow jest w Niemczech normalnoscia.
                > Mlodzi ludzie a prosza sie na ulicy o bulke czy kawalek chleba.
                __________________
                Dodam ze tak chca zyc.Narkomanow masz tez w Polsce.
                Nie ma w Niemczech bezdomnych,czy glodujacych,tylko
                takich ktorzy chca tak zyc.
                Kazdy urzad czy stowarzyszenia jak Caritas,Diakonia,Czerwony Krzyz,
                Samariter itd maja zawsze dla tych ludzi pomoc,jeszenie,mieszkanie.
                Twoje informacje sa tendencjonalne.
                Wynikaja rozne sytuacje ale nie ma porownania z pogromem
                kobiet i dzieci w Polsce.
                • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr2 04.03.07, 13:38
                  > Dodam ze tak chca zyc.Narkomanow masz tez w Polsce.
                  > Nie ma w Niemczech bezdomnych,czy glodujacych,tylko
                  > takich ktorzy chca tak zyc.

                  Bzdury straszne! Ktos chce zyc w nedzy i na ulicy? Puknij sie w leb jesli masz
                  go, w co bardzo watpie.
                  • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr3 04.03.07, 13:56
                    lauretta napisała:

                    > > Dodam ze tak chca zyc.Narkomanow masz tez w Polsce.
                    > > Nie ma w Niemczech bezdomnych,czy glodujacych,tylko
                    > > takich ktorzy chca tak zyc.
                    Bzdury straszne! Ktos chce zyc w nedzy i na ulicy?
                    Puknij sie w leb jesli masz go, w co bardzo watpie.
                    ________
                    ODPOWIEDZ
                    __________
                    Niemcy zyjacy na ulicy i zebrajacy maja 342 Euro miesiecznie na jedzenie!!!
                    Od urzedow.Jestes nie doinformowana.

                    Zebraja aby otrzymac pieniadze na alkohol czy na narkotyki.
                    Jesli nie maja wlasnych mieszkan,bo nie maja ochoty,
                    maja zakwaterowania w organizacjach,ktore juz wspomnialem
                    O innych narodowosciach nie wspominam.
                    Lub maja ochote na bezplatne,zakwaterownie w wiezieniach(!!!)
                    Szczegolnie zima!!!!!
                    Info masz w Internecie.

                    W Polsce z kolei jest pod tym wzgledem tragicznie.
                    Dlatego ostatnio handel niemowlakami w Gnieznie,
                    zostal zastopowany(wrzesien 2006-info znajdziesz w innych
                    moich komentarzach).Polski sadyzm i pogrom polskich
                    kobiet jest juz znany w UNO i w EU.W roku 2006/2007!!!!!!!

                    Rozumiem Ciebie ale trafilas na socjaliste ktory
                    mialby ochote na zmiane systemow politycznych.
                    Aby kazdy czlowiek,kazde dziecko moglo godnie zyc.

                    Przyklady z PRL czy z ex-DDR nie podaje.
                    Wtedy dzieci nie musialy sie bac broni palnej
                    w szkolach,bowiem jej nie bylo.

                    Dzieci mialy oprocz rodzicow,bezpieczenstwo
                    ze strony systemu,ktory w Polsce zostal
                    przez Solidarnosc zniszczony za cene sprzedazy i rozbioru Polski.
                    Brutalny kapitalizm pokazuje swoje oblicze.!!!!!!!

                    Niech Pan Kraszewski z artykulu walczy.
                    Jest biologicznym ojcem.Ma do tego prawo.
                    • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr3 04.03.07, 14:24
                      Znow glupoty straszne! Znajdz mi kogos kto ma 342 euro w miesiacu i pojdzie ci
                      zebrac na ulice albo przeszukiwac smieci. Albo jestes niedoinformowany albo
                      piszesz celowo bzdury. Na ulicach spia ci, ktorzy nie maja mieszkania. A
                      zebruja ci, ktorzy nie maja na bulke. Wiec przestan oszukiwac! Jesli ktos ma
                      zakwaterowanie to nie bedzie w zimie spac na ulicy przeciez to jasne. Pozatym
                      jesli tak twiedrdzisz, ze maja wszystko a chodza po ulicach w najgorszych i
                      brudnych szmatach i smierdza, bo nie maja gdzie sie umyc ani w co sie ubrac to
                      widzisz sam, ze nie z wlasnej woli tylko z nedzy.
                      • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr4 04.03.07, 14:47
                        Autor artykulu i tego tematu w Forum,napewno jest
                        zdziwoiny jak na okreslony temat pisze lauretta.

                        Panie Kraszewski,napewno pan wygra.
                        Podalem w innych komentarzach adres organizacji w Niemczech,
                        ktora panu pomoze.Co do Lauretta......
                        Te 342 Euro w Berlinie,jak podalem na jedzenie,
                        moze kazdy zyjacy na ulicy,z pobytem w Berlinie,otrzymac.
                        Wlasnie w organizacji jak Diakonii,w Berlinie,
                        pomagajacej ludziom,
                        jestem spolecznie aktywny.
                        W czesci zachodniej-Steglitz i Schöneberg.
                        Rowniez w wschodniej-Hellersdorf-Arche Noa.
                        Przyjedz do Berlina,to pokaze Tobie.

                        Wielu "bezdomnych" w Berlinie maja mieszkania
                        lub zakwaterownia.Taka jest smutna rzeczywistosc i tylko fakty.
                        Tutaj,w Berlinie kazdy,tak okreslaja przepisy prawne,ma
                        prawo do mieszkania.Obywatele niemieccy ale i
                        w wyjatkowych sytuacjach rowniez ludzie
                        z Polski,ktorzy otrzymuja pomoc.
                        Radze poznawac jezyki i przepisy prawne.
                        Jak nie masz czasu na Berlin to sprawdz w Internecie.
                        Podaje tylko maly przyklad:
                        www.berliner-tafel.de
                        • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr4 04.03.07, 15:08
                          marklips zastanow sie co napisales, bo mylisz pojecia. Ty chyba nie wiesz kto
                          to jest bezdomny. Piszesz, ze bezdomni maja niby mieszkania. Ten kto ma
                          mieszkanie nie jest bezdomnym. Mowa jest o bezdomnych a wiec o tych, ktorzy nie
                          maja mieszkania. Jesli nie maja mieszkania to nie maja zameldowania i nie moga
                          sie starac o pomoc socjalna, bo komus kto nie ma mieszkania a tym samym
                          zameldowania zadna pomoc nie przysluguje i wlasnie mowie o tych osobach. Ty
                          przeczytaj o kim Ty napisales: > Wielu "bezdomnych" w Berlinie maja mieszkania
                          > lub zakwaterownia. Wiec nie piszesz o bezdomnych, ktorzy nie maja niczego,
                          tylko o innych przypadkach. Wiec rozmawiasz na inny temat.

                          Pozatym masz dziwne pojecie o biedzie, bo uwazasz, ze ktos kto zyje z zasilku
                          nie jest biedny. Byc moze wedlug Ciebie jest on bogaty. Nie mamy co dyskutowac
                          na ten temat, bo jest jak jest, a ja nie mam czasu siedziec caly dzien na forum
                          i ci odpisywac, bo byc moze nie masz innego zajecia niz te. Zreszta to nie jest
                          rozmowa na temat, bo artykul dotyczy innej sprawy ale sam poruszyles akurat ten
                          temat.
                      • eat.putsy Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.nr3 04.03.07, 15:12
                        Znow glupoty straszne! Znajdz mi kogos kto ma 342 euro w miesiacu i pojdzie ci
                        > zebrac na ulice albo przeszukiwac smieci

                        gluiutka jestes strasznie i nie masz najmniejszego pojecia o swiecie. Wyjedz
                        raz z twojej pipidowki dziwczyno!
                        • lauretta a pustak znow tylko ubliza 04.03.07, 15:21
                          Pokazales sie znow aby ublizac. Argumentow jak zwykle zero, tylko obelgi. Widac
                          glupote twoja w calej okazalosci. Przestan wreszcie ublizac i odczep sie.
          • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odpowiedz. 04.03.07, 13:30
            lauretta napisała : jak ich rodzice otrzymuja na kazde dziecko w Polsce 154
            Euro,rodzinnego,zamiast glodowego 40 Zlotych.

            Tylko, ze porownaj sobie ceny w Polsce z cenami w Niemczech,
            bo zapomniales o tym. Ile kosztuje mieszkanie i
            utrzymanie w Polsce a ile w Niemczech? W Polsce
            nie widac zebrujacych, a w Niemczech chodza w
            wystawiona reka i zebruja
            wszedzie gdzie sie da oraz przeszukuja
            kosze na smiecie, zeby tam cos znalezc przydatnego.
            ____________
            ODPOWIEDZ:
            ___________
            Ceny mieszkan w Warszawie sa wieksze anizeli w Berlinie.
            Nie wspominam malych miejscowosci w Polsce.
            Ceny zywnosci w Polsce sa drozsze anizeli w Berlinie.
            Sprawdz w Internecie.
            Tylko maly przyklad:
            www.immobilienscout24.de

            Twoje informacje sa falszywe i solidarnosciowe i zaklamane
            poniewaz w Polsce nie tylko ludzie gloduja ale dzieci.
            W wiekszych miastach syndrom zebractwa za chlebem,
            po smietniakch jest znacznie wiekszy i makabryczny anizeli
            w Rumunii czy tez w Niemczech.
            Sprawdz w internecie jesli potrafisz.
            Straz nmiejska przegania a ludzie glodni kradna aby
            utrzymac swoje dzieci w Polsce.
            Niewolnicza "pamstwowa" pensja w Polsce!!!!!
            Za lekarstwa dla dzieci w Polsce musisz placic,
            a jak jestes z malego miasta i dziecko zachoruje na powazna chorobe,
            musisz czekac na terminy i lekarzy przeplacac.


            Do tego polscy ojcowie z dobrych rodzin,zaznaczam,
            maja metody wygladzania swoich dzieci,rzucania na sciany,
            bicia kobiet ciezarnych.O sadystach z Wloclawka,ktorzy
            zamordowali 4 letnia dziewczynke nie wspominam.
            Wiecej w innych moich komentarzach.
            Zaznaczam-fakty i dowody.

            Porownaj zarobki,niewolnicze w Polsce i ceny zywnosci.
            Potem zrob to samo matematyczne obliczenia z Niemiec.
            • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odpowiedz. 04.03.07, 13:42
              Twoje informacje sa falszywe. W kazdym metrze w Niemczech spotkasz bezdomych i
              smierdzacych, bo nie maja nawet na mydlo. Tylko, ze o tym sie nie mowi w
              mediach i nie pisze, bo udaje sie ze nie ma problemu. Zwykle zaklamanie i
              obluda. A co do cen to porownaj sobie ile placi sie czynszu za mieszkanie w
              Polsce a ile w Niemczech. W Polsce sa to groszowe sprawy.
              • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.! 04.03.07, 14:12
                lauretta napisała:Twoje informacje sa falszywe. W kazdym metrze w Niemczech
                spotkasz bezdomych i smierdzacych, bo nie maja nawet na mydlo. Tylko, ze o tym
                sie nie mowi w mediach i nie pisze, bo udaje sie ze nie ma problemu. Zwykle
                zaklamanie i obluda. A co do cen to porownaj sobie ile placi sie czynszu za
                mieszkanie w Polsce a ile w Niemczech. W Polsce sa to groszowe sprawy.
                ________
                Media,gazety w Niemczech i w Europie,gdzie jest kapitalizm,
                borykaja sie z podobnymi problemami.Tak samo w USA.
                Prawdopodobnie jestes z Wielkopolski dlatego twoje rozgoryczenie.
                Wracaj do Berlina.Cale szczescie ze w Internecie nie ma inkwizycji,
                dlatego jak masz czas sprawdz i porownaj ceny.
                Absurdalne wysokie sa ceny normalnych mieszkan w Polsce.

                Cale szczescie ze pomimo prawnych dyferencji Pana Kraszewskiego,
                z artykulu,jego dziecko ma szanse na normalne zycie,po za Polska.
                Poza krajem gdzie rzady po PRL,zmusily narod polski do niewolnictwa
                i taniej sily roboczej.Jego dziecko nie bedzie niewolnikiem,
                kasty rzadzacej narodem,ktora wybralas.

                Pan Kraszewski wygra a Pani Fotyga niech zareaguje na polski
                pogrom polskich dzieci i matek.
                • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.! 04.03.07, 14:37
                  W Niemczech zyje 2 miliony dzieci w nedzy jak podaje statystyka. Ale w
                  rzeczywistosci jeszcze wiecej.
                  www.schattenkinder.info/hilfeinberlin.shtml
                  • marklips Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.5 04.03.07, 14:57
                    lauretta napisała:
                    W Niemczech zyje 2 miliony dzieci w nedzy jak podaje statystyka. Ale w
                    rzeczywistosci jeszcze wiecej.
                    www.schattenkinder.info/hilfeinberlin.shtml
                    _____________
                    Nie w nedzy kontruje tylko na minimum socjalnym a oprawcy
                    jak w Polsce bijacy kobiety ciezarne czy rzucajacy
                    swoje dzieci na sciany czy chodzacy z otwartymi
                    genitaliami przy wlasnych dzieciach(dziewczynkach)
                    sa natychmiast tutaj aresztowani.W Polsce
                    oprawcy sa na wolnosci.

                    Masz racje ze systemy polityczne nie sa doskonale,
                    ale to wlasnie Niemcy pomagaja polskim kobietom,dzieciom i rodzinom,
                    przesylajac co miesiac setki tysiecy Euros.

                    To tutaj polskie kobiety z dziecmi po ucieczkach
                    od polskich zboczencow i oprawcow,otrzymuja w Berlinie,
                    prawna pomoc.Zajrzyj do statystyk sadowych a doznasz szoku.

                    Jesli dziecko Pana Kraszewskiego ma obywatelstwo niemieckie
                    to go chroni prawo niemieckie.
                    Pan Kraszewski ma szanse ale pisanie o zabranianiu
                    jezyka polskiego jest klamstwem i propagandowa kaczka,
                    jesli przykladowo w Berlinie sa polsko-niemieckie szkoly.
                    Te panstwowe ale i te swietne katolickie.
                    Oplacane przez Berlin z pomoca Polski!!!!!!!

                    • lauretta Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.5 04.03.07, 15:18
                      I znow to samo. Czyli minimum socjalne jest wedlug ciebie nie bieda tylko
                      bogactwem. Moze Ci to wystarczy. Masz falszywe informacje. Moze troche
                      konkretow zamiast bicia piany. Nie wiem skad to sobie wymyslites, ze " oprawcy
                      w Polsce bija kobiety i dzieci i sa na wolnosci". W Niemczech leza zwloki
                      dzieci w lasach a oprawcow nikt nie znajduje. Pozatym uprowadzanie dzieci w
                      Niemczech na tle seksualnym, gwalcenie ich i mordowanie jest typowe w tym
                      kraju. Codzien znikaja dzieci spod szkoly i z ulicy, bo zboczency chca
                      zaspokoic swoj poped seksualny. Do tej pory nikt w tym kraju nic nie zrobil. Bo
                      pies czy kot jest lepiej uwazany niz dziecko.
                      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki?A moze EU?Odp.5 04.03.07, 15:24
                        > Codzien znikaja dzieci spod szkoly i z ulicy, bo zboczency chca

                        Uwaza, ze nalezy jak najszybciej granice zamknac.
                      • marklips Lauretta!Handel niemowlakami w Gnieznie to malo? 04.03.07, 17:04
                        Typowe dla polskiego sadyzmu i tepienia dzieci w Polsce jak za Hitlera
                        sa polscy sedziowie ktorzy akceptuja bicie kobiet w ciazy w 7 miesiacu.

                        Dla mnie Lauretta po tych komentarzach,bowiem ja znam fakty i dowody,
                        te prawne dla prokuratury czy niebieskiej linii,jestes
                        taka sama sadystka jak ci w Polsce oprawcy handlujacy
                        niemowlakami 7 dniowymi,zabierajacymi matkom dzieci na
                        sprzedaz.W Polsce,w Gnieznie.

                        W Niemczech sa problemy ale ty nie znasz Polski i jej katow.
                        BKA Wiesbaden z policja poznanska przerwala ten gang
                        w Wielkopolsce.Niestety sa sygnaly ze inni dzialaja.
                        Ameryka poludniowa jest rajem w porownaniu z republika
                        bananowa jak stala sie Polska z ukladu Solidarnoisci.

                        Nie znasz domow dziecka,szczegolnie w malych polskich,
                        miejscowosciach,nie znasz prawnych faktow,dotyczacych,
                        makabrycznych historii kobiet chronoacych sie z dziecmi
                        w Berlinie(domy dla kobiet).

                        Kobiety w Polsce majace dzieci sa zakladnikami oprawcow.
                        Szczegolnie tych w krawatach.

                        Dlatego apeluje kto ma szanse,niech opuszcza Polske,
                        bowiem to co sie dzieje,przykladowo na policji
                        w malych miastach polskich jak przychodzi kobieta
                        z obdukcja jest skandalem w Europie.
                        Oprawcy nie sa aresztowani i moga na raty dalej mordowac.

                        Pan Kraszewski i jego historia wzbudzil emocje.
                        Bardzo dobrze.Takie same sytuacje sa w Polsce,
                        jak Mama jest rosjanka lub tata rosjaninem lub
                        innej narodowosci
                        • lauretta marklips gwalt na dzieciach w Niemczech i zabicie 04.03.07, 18:43
                          marklips sam jestes jakims sadysta i czepiasz sie forumowiczow jak rzep psiego
                          ogona. Idz sie leczyc zanim wszyscy psychiatrzy od ciebie pouciekaja. Jak ci
                          sie prawda nie podoba to odrazu ublizasz. Naucz sie troche kultury zanim
                          wejdziesz na forum. Nie podoba ci sie prawda, bo jak zwykle jest niewygodna.
                          Nie ma dnia, zeby nie zgwalcono dziecka w Niemczech i zabito. Dlaczego
                          pozwalaja zboczencom na to? Ten kraj nic nie zrobil w tej sprawie. A przypadki
                          wyrzucania nowonarodzonych w Niemczech sie mnoza. Do smietnikow wyrzucaja
                          dzieci a ty mowisz, ze tak pieknie jest i taki raj. A dzieci zamozone glodem i
                          przetrzymywane kilka lat w kuchni w zamrazalce przez swoich rodzicow niemcow to
                          moze nie sadyzm i calkowite wypaczenie. To sa dopiero oprawcy. A dzieci
                          gwalcone przez swoich niemieckich rodzicow to moze nie sa ofiary zboczenia? W
                          zadnym innym kraju nie ma takiego zboczenia i sadyzmu. A moze zabicie swego
                          przyjaciela i zjedzenie go tak jak w Niemczech ostatnio bylo nie jest
                          sadyzmem.
                          • eat.putsy a ty w Niemczech mieszkasz? 04.03.07, 18:45
                            co nie udało sie całkiem?
                            • lauretta Re: a ty w Niemczech mieszkasz? 04.03.07, 18:50
                              i po co przynudzasz pusty, znajdz w koncu jakies zajecie
                              • eat.putsy Re: a ty w Niemczech mieszkasz? 04.03.07, 18:56
                                jednym z moich zajęć jest demaskowanie takich mądrali jak ty. Nie masz
                                najmnejszego pojęcia o czym mówisz.
                          • marklips Pogrom dzieci w Polsce-lauretta.i inni. 04.03.07, 19:01
                            Skandalicznych sytuacji w Niemczech czy w Polsce jest
                            wiele ale oprawcow w Niemczech zamykaja.
                            _______________
                            Polska ich toleruje i potwierdza niewolnictwo
                            i tania sile robocza.Takim jak ty zawdziecza
                            Polska takie rzady,ktore speed ,narkotyki,alkoholizm,
                            patalogie w Polsce,ukrywa a pedofilscy oprawcy,
                            sa na wolnosci.Prosby o ratowanie kobiety na niebieskiej
                            linii,prokuraturze,w polskim sadzie,na policji sa ignorowane.

                            Katowanie polskich kobiet to nowy polski sport.
                            Twoje dywagacje potwierdzaja twoje sklonnosci a milczenie
                            w mediach za akceptacja politykow pogarsza sytuacje
                            dzieci w Polsce.

                            Przyjedz do Berlina.Przejde sie z Toba do Sadu Rodzinnego
                            na Kreuzbergu i wtedy sie przekonasz ile kobiet
                            polskich z dziecmi blaga o pomoc i ratowanie zycia,
                            bo maja strach po pobiciach,gwaltach na sobie i dzieciach.

                            Kraszewski z artykulu jest doskonale poinformowany o
                            sytuacji prawnej w Niemczech i to nie po raz pierwszy,
                            o podobnym charakterze,artykul o nim i jego sytuacji,
                            jest i byl w GW przedstawiany.
                            • lauretta Re: Pogrom dzieci w Polsce-lauretta.i inni. 04.03.07, 19:19
                              Niemcy toleruja gwalty na dzieciach. Jezdza do Tajlandii gwalcic dzieci. W
                              internecie jest mnostwo informacji na ten temat. Dzieci w Niemczech znikaja z
                              ulicy w bialy dzien. Sa gwalcone i mordowane. A ten kraj do tej pory toleruje
                              taki stan rzeczy. O ostatnim gewalcie na dziecku i zabojstwie w Niemczech
                              przeczytaj sobie w tym linku, zebys zalapal wogole o co chodzi. Takich oprawcow
                              jest tam cala masa. To nie byl pierwszy gwal na dziecku tego oprawcy.
                              www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,468540,00.html
                          • beznerwow do Lauretty: takie postepowanie nie jest 04.03.07, 19:12
                            podyktowane narodowoscia.poczytaj amerykanskie gazety, ostatnie wiadomosci
                            polskich gazet.
                            • lauretta Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI wieku 04.03.07, 19:24
                              poczytaj sobie o gwaltach i mordach na dzieciach przez zboczencow w obecnych
                              czasach w Niemczech.
                              www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,468540,00.html
                              gwalty w rodzinie na dzieciach przez ojcow niemcow
                              www.zdf.de/ZDFde/inhalt/7/0,1872,2073575,00.html
                              www.wdr.de/themen/panorama/15/kinderschaender/index.jhtml
                              • helmut.berlin Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 19:32
                                > poczytaj sobie o gwaltach i mordach na dzieciach przez zboczencow w obecnych
                                > czasach w Niemczech.

                                Musze przyznac, ze nie wiem o co ci chodzi. Usilujesz wmowic, ze Niemcy to
                                wyjatkowo zly kraj, pelen zboczencow. Takie rzeczy zdarzaja sie nie tylko w
                                Niemczech, statystycznie nie wygladaja Niemcy ani gorzej ani lepiej.

                                www.stern.de/politik/panorama/:Kindersch%E4nder-Dutroux-Belgiens-Schand
                                www.wdr.de/themen/panorama/kriminalitaet03/kindermorde_ardennen/index.jhtmle/567562.html
                                www.staatsgewalt.ch/web/themen-ksinan.php
                                • lauretta Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 19:54
                                  Ja nic nie usiluje wmawiac. Rzeczywistosc jest taka jaka jest. Poczytaj sobie
                                  na ten temat w internecie, bo jak widac udajesz, ze nie ma problemu a moze
                                  popierasz gwalty i mordy na dzieciach.
                                  www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=standard_document_29395590
                                  www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,468540,00.html
                                  www.zdf.de/ZDFde/inhalt/7/0,1872,2073575,00.html
                                  www.wdr.de/themen/panorama/15/kinderschaender/index.jhtml

                                  • helmut.berlin Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 19:59
                                    Nie odpowiedzialas na pytanie, poczytaj sobie w internecie o innych krajach.
                                    Najlepiej byloby jakbys w nich pomieszkala troche. Nie uzywaj tanich chwytow
                                    typu "...a moze popierasz gwalty i mordy na dzieciach..." bo to cie calkowicie
                                    dyskwalifikuje.
                                    • lauretta Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 21:05
                                      Ty helmucie zapomniales o jakim kraju tu dyskusja. Prawde ktora ci sie nie
                                      podoba, bo jestes niemcem nazywasz " tanim chwytem". Nie badz taki falszywy i
                                      nie udawaj, ze wszystko jest w porzadku. Moze sa dla ciebie rodzicami niemcy,
                                      ktorzy przechowywali swoje wlasne dziecko 3 lata w zamrazarce kuchennej i
                                      mieszkali w mieszkaniu jakby nigdy nic. Poczytaj troche to sie dowiesz jak jest.
                                      www.heute.de/ZDFheute/inhalt/22/0,3672,2389942,00.html
                                      • helmut.berlin Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 21:11
                                        Przestan cytowac pojedyncze przypadki, postudiuj moze statystyki jak potrafisz
                                        i podziel sie z nami madrzejszymi wnioskami niz ta paplanina starej
                                        sfrustrowanej baby.

                                        www.crimereduction.gov.uk/statistics/statistics060.htm
                                        • lauretta Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 22:13
                                          Chamstwo zawsze ci wylezie moherowy sfrustrowany helmucie. Jestes upierdliwy
                                          jak malo kto. Za dobrze to ty tam nie masz helmucie, bo inaczej bys tak nie
                                          ujadal. Histeria wylazi z ciebie. Morderstwa i codzienne gwalty zwyrodnialcow
                                          na dzieciach nazywasz pojedynczym przypadkiem. Widac tez bys tak postapil i
                                          przechowywal wlasne dziecko 3 lata w zamrazalce.
                                          www.heute.de/ZDFheute/inhalt/22/0,3672,2389942,00.html
                                          www.tip-forum.de/topic.asp?TOPIC_ID=3620
                                          • helmut.berlin Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 22:26
                                            Histeria to wychodzi z ciebie babsztylu, najwidoczniej nie masz innych
                                            sensownych zajec. Gadaj o tym na czym sie znasz, jak cos takiego w ogole
                                            istnieje.
                                            • fibi1 Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 22:38

                                              Ojej cepku helmuta zawolam po psychiatre. Niech da ci cos na uspokojenie. To
                                              fakt, ze histeryzujesz helmut calymi dniami na forum. Szczegolnie tryskasz
                                              jadem przy temacie dotyczacym twoich niemcow. Ciekawe dlaczego nie przejdziesz
                                              na niemieckie forum skoro tak sobie cenisz. To zapewne wielka strata dla ciebie
                                              przebywac na polskim forum wiec najlepiej zjezdzaj stad zaraz.


                                              > Histeria to wychodzi z ciebie babsztylu, najwidoczniej nie masz innych
                                              > sensownych zajec. Gadaj o tym na czym sie znasz, jak cos takiego w ogole
                                              > istnieje.



                                              • helmut.berlin Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 23:04
                                                Naucz sie najpierw poprawnie po polsku dziewczyno...
                                                • fibi1 Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 05.03.07, 00:50
                                                  Wysililes sie helmucie. haha ... Czy to juz wszystko? Zacznij uczyc sie
                                                  niemieckiego i splywaj na niemieckie forum. Tam nie bedziesz tak ujadac.
                                                  Przykro patrzec jak tu sie meczysz.
                                • miroslawkraszewski Re: Gwalt i mord na dzieciach w Niemczech w XXI w 04.03.07, 22:13
                                  wedlug statystyk niemieckich(Wildwasser e.v.)co piaty niemiecki mezczyzna
                                  molestuje swoje corki seksualnie.Nie wszystko wychodzi na jaw.Morduje sie
                                  rzadziej.
    • x_chlopak Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 13:28
      Fotyga to glupota juz takie poziomy osiagnela, ze szkoda slow. Nie ma czegos
      takiego jak polska mniejszosc w niemczech bo nie mamy statusu mniejszosci
      narodowej i tego statusu miec nie bedziemy. Wiec wypowiedz pani Fotygi na temat
      ciezkiej sytuacji polskiej mniejszosci w niemczech jest jedna wielka bzdura!
      • fibi1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 13:46
        www.bpb.de/popup/popup_druckversion.html?guid=FU78EB
        • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 13:50
          A co to ma wspolnego z tematem?
          • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 22:08
            Dyskryminacja polskiego dziecka z powodu narodowosci i jezyka w Anne Frank
            Schule w Gütersloh ,bicie dziecka i oblewanie zimna woda jako kara za uzywanie
            jezyka polskiego tez miesci sie chyba w kategorii Rechtsgewalt ale nie jest
            ujete statystycznie,bo jest uwazane za legalne i dobre w zrozumieniu JA i sadu
            niemieckiego - no i innych tez tak nastawionych obywateli.DeutscheKindeswohl!!
    • bsc1 Szkoda Fatygi jak sprawę podejmuje Fotyga! 04.03.07, 14:10
      Fotyga jako "psujacz" stosunków międzynarodowych i polsko-niemieckich niewiele
      pomoże w tej sprawie a tylko zaszkodzi. Lepiej zwrócić się do Trybunału
      Europejskiego za zażaleniem na wyrok sądu z zarzutem ograniczenia praw dziecka
      wobec nie zasięgnięcia stanowiska samego dziecka.Może znajdzie się w Poslsce
      lub w Niemczech jakiś adwokat, który napisze stoswny pozew.
      • miroslawkraszewski Re: Szkoda Fatygi jak sprawę podejmuje Fotyga! 04.03.07, 22:21
        Niestety ale niemieckie sady rodzinne od pewnego czasu wykonuja tylko rozkazy
        politykow JA i nie respektuja wyrokow Trybunalu Europejskiego,wiec sadzenie sie
        przez kilka instancji ma mniej sensu niz bezposrednia interwencja w Parlamencie
        Europejskim (petycja zostala przyjeta)oraz interwencja Ministerialna.
    • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 16:00
      Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego
      niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE
      obowiazujace prawo.

      To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane
      przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh
      , pomimo ze Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo
      represji.

      Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji
      dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale
      i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali
      sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego
      zamiast nauke jezyka promowac.

      Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech
      i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji.













      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 16:16
        Dziecko ma do wielu rzeczy prawo, ale nie ty o tym rozstrzygasz. Napisz w koncu
        dlaczego odebrano ci prawa rodzicielskie.
      • marklips Polsko-niemieckie szkoly w Berlinie+Caritas 04.03.07, 17:15
        Dodaje do innych moich refleksji ze w Internecie,
        macie adresy polsko-niemieckich szkol.
        O swietnych katolickich w Berlinie, z jezykiem polskim nie wspominam.
        Pan Kraszewski wygra.
        • helmut.berlin Re: Polsko-niemieckie szkoly w Berlinie+Caritas 04.03.07, 18:59
          W niektórych gimnazjach jest polski jako drugi jezyk, ale jest tez np. norweski.
      • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 17:44
        Prosze to prawo zacytowac. Pan nie ma praw rodzicielskich. Jesli moje dzieci
        chca sie uczyc polskiego (chca i robia) a ja i moj maz - przykladowo - nie
        chcieliby tego, to zadna szkola nie zorganizuje dla nich jezyk. Przeciez do
        zameldowania na zajecia jest podpis rodzicow potrzebny. A rodzicow, ktore maja
        porawa rodzicielskie. Pan nie ma wiec trudno. Trzeba bylo wszesniej o tym pomyslec..

        Oda

        miroslawkraszewski napisał:

        > Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego
        > niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE
        > obowiazujace prawo.
        >
        > To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane
        > przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh
        >
        > , pomimo ze Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo
        > represji.
        >
        > Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji
        > dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale
        > i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali
        > sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego
        > zamiast nauke jezyka promowac.
        >
        > Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech
        > i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji.
        • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 21:56
          Na pewno znajdzie Pani te prawa jezeli sie pani interesuje tematem i sprobuje
          cos zrozumiec.Zycze powodzenia w edukacji w ramach Europejskich.Bo kto sie nie
          uczy pozostanie glupszy od tych ktorzy sie ucza - a jego dzieci jeszcze glupsze
          niz rodzice.

          • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 08:11
            Ja mam Pana znalesc prawo o tym, ze dziecko decyduje sam o tym, czego moze sie
            uczyc a czego nie? Przeciez Pan twierdzi, ze takie prawo istnieje, a ja
            twierdze, ze nie ma. Wiec jesli Pan opanuje chociaz troche podstawy logiki, to
            Pan powinnien to znalesc, a nie wymagac tego ode mnie, skoro twierdze, ze nie ma
            takiego prawa.
            Wiec jakie to prawo unijne, ktore zagwarantuje zajecia z jezyka ojczystego?

            O ile pamietam, to Pan sie juz raz mylil. Bildungssache ist Laendersache. A wiec
            musialby Pan najpierw znalesc cos od Schulministerium NRW i wykazac, nie zostale
            spelnione te przepisy lub sa sprzeczne z panskim prawem unijnem - ktory Pan
            rowniez powinnien znalesc, jesli Pan tutaj ciagle twierdzi, ze jakies prawo
            zostalo zlamane. Moze Pan nie wie, ale jest to szczegolna oferta NRW, ktory sie
            zasadniczo rozni od innych krajow. Tam jest tylko _Konsularunterricht_. Zajecia
            z jezyka ojczystego w NRW 'sind ein Angebot des Landes', a nie EU!
            Ale podstawa do uczestnictwa jest _zgoda_ rodzicow.

            Oda


            miroslawkraszewski napisał:

            > Na pewno znajdzie Pani te prawa jezeli sie pani interesuje tematem i sprobuje
            > cos zrozumiec.Zycze powodzenia w edukacji w ramach Europejskich.Bo kto sie nie
            > uczy pozostanie glupszy od tych ktorzy sie ucza - a jego dzieci jeszcze glupsze
            >
            > niz rodzice.
            >
            • fibi1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 10:18
              Oda! A masz prawo ktore zabrania? Wiec napisz mi odpowiedni paragraf. To tylko
              wymysl sadu i nic pozatym. Czy ty wiesz ilu ludziom te ich JA i sady zruinowaly
              zycie. Przeciez to codziennosc. Niedawno byl program w tv o tym, jak JA juz
              wiele lat temu zabral dziecko matce ze szpitala zaraz po urodzeniu i powiedzial
              jej ze dziecko zmarlo. Az po tylu latach jak dziecko doroslo i poszukiwalo
              matke wyszla ta sprawa na swiatlo dzienne i matka doznala szoku, bo nic nie
              wiedziala, ze dziecko skradzione zyje. Takie sa metody. I one sa nieludzkie.
              • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 10:35
                Przeciez to bzdura. Jesli nie ma prawa, ktore zabrania nauki w szkole, nie
                automatycznie mamy prawo, ktore zezwala, wrecz nakazuje do nauki, do ktorego
                dzieci rzekomo maja prawa - nawet bez zgody rodzicow.
                W Polsce tez nie ma prawa, ktora zabrania dzieciom nauki z wietnamskiego w
                szkole. A czy dziecko ma prawo do nauki wietnamskiego (nawet jesli rodzice sie
                sprzeciwia) w polskich szkolach?

                Pan Kraszewski powoluje na jakies prawo swojego dziecka. Ja niczego wiecej nie
                chce, niz wskazywanie, ktore to prawo jest.
                Pan Kraszewski nawet nie rozroznia decyzje od praw, Landesregierung od
                Bundesregierung. Tym bardziej on wmieni na jakies prawo _unijne_, wedlug ktorego
                szkola _musi_ zorganizowac nauke z jezyka polskiego nawet bez zgody rodzicow.
                A absurdem jest, ze ja mam mu szukac czegos, co nie istnieje:)

                Prosze nie zapomnic, ze moje dzieci sie ucza polskiego, a ja dokladnie wiem,
                wedlug jakiego trybu do tego doszlo.

                Oda

                fibi1 napisała:

                > Oda! A masz prawo ktore zabrania? Wiec napisz mi odpowiedni paragraf. To tylko
                > wymysl sadu i nic pozatym. Czy ty wiesz ilu ludziom te ich JA i sady zruinowaly
                >
                > zycie. Przeciez to codziennosc. Niedawno byl program w tv o tym, jak JA juz
                > wiele lat temu zabral dziecko matce ze szpitala zaraz po urodzeniu i powiedzial
                >
                > jej ze dziecko zmarlo. Az po tylu latach jak dziecko doroslo i poszukiwalo
                > matke wyszla ta sprawa na swiatlo dzienne i matka doznala szoku, bo nic nie
                > wiedziala, ze dziecko skradzione zyje. Takie sa metody. I one sa nieludzkie.
                • fibi1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 11:17
                  oda15 napisał:

                  >nie
                  > automatycznie mamy prawo, ktore zezwala, wrecz nakazuje do nauki, do ktorego
                  > dzieci rzekomo maja prawa

                  Co to znaczy nakazuje? Kazdy ma prawo do nauki z wlasnej woli, a ty ciagle
                  przeinaczasz to i mowisz o nakazie. To chyba tylko ty jestes osoba, ktora musi
                  sie uczyc pod nakazem. Czy slyszales juz cos kiedys o podstawowych prawach
                  czlowieka? O wolnym wyborze?
                  • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 11:34
                    Bzdura. Pan Kraszewski chcial, aby ta nauka z polskiego odbywala sie w szkole
                    zgodnie z programem nauki jezyka polskiego Landu NRW.
                    A unijne prawo, ktore jemu dziecku zezwoli na to - nawet bez zgody rodzicow, nie
                    ma.
                    Tutaj nie chodzi o wybor, tylko o to, co szkola _ma_ robic dla dziecka bez
                    zezwolenia rodzicow.
                    Nikt nie zabrania dziecku kupic sobie ksiazke i uczyc sie polskiego lub nauczyc
                    sie polskiego prywatnie.

                    Na link do jakiegos prawa unijnego, ktore to wymaga od szkoly, to chyba sie
                    nadarmo naczekam:)

                    Nie ma nawet prawa unijnego, ktore to nakazuje nawet ze zgoda rodzicow. Wydaje
                    mi si, ze Ty rowniez nie rozrozniarz przepisy Landow od praw Bundu lub Unii.

                    Oda

                    fibi1 napisała:

                    > oda15 napisał:
                    >
                    > >nie
                    > > automatycznie mamy prawo, ktore zezwala, wrecz nakazuje do nauki, do ktor
                    > ego
                    > > dzieci rzekomo maja prawa
                    >
                    > Co to znaczy nakazuje? Kazdy ma prawo do nauki z wlasnej woli, a ty ciagle
                    > przeinaczasz to i mowisz o nakazie. To chyba tylko ty jestes osoba, ktora musi
                    > sie uczyc pod nakazem. Czy slyszales juz cos kiedys o podstawowych prawach
                    > czlowieka? O wolnym wyborze?
                    • fibi1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 11:51
                      A ty dalej swoje jak zacieta plyta. Nakazuje nauki i nakazuje. A przeciez nie
                      o to tu chodzi. Tu chodzi o zakazuje. Konkretnie o zakaz mowienia z dzieckiem
                      po polsku i o zakaz dziecku uzywania jezyka polskiego.
                      • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 11:57
                        Bzdura. Chodzilo o zajecia z polskiego w szkole Anne Frank. Przeciez ta byla
                        przeciwna strone w sadzie.
                        A to, ze tato nie moze mowic po polsku z dzieckiem, to wynika z nakazu spotkania
                        pod nadzorem. A dlaczego nadzor, to juz sam Pan Kraszewski troche sie przyznal.
                        Napewno nie, poniewaz jest Polakiem. Ale to juz inna - smutna - historia. Tutaj
                        chodzi _wywacznie_ o to, ze syn Kraszewskiego ma sie uczyc polskiego w szkole
                        bez zgody mamy.

                        Oda





                        fibi1 napisała:

                        > A ty dalej swoje jak zacieta plyta. Nakazuje nauki i nakazuje. A przeciez nie
                        > o to tu chodzi. Tu chodzi o zakazuje. Konkretnie o zakaz mowienia z dzieckiem
                        > po polsku i o zakaz dziecku uzywania jezyka polskiego.
                        • monela Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 14:31
                          oda15 napisał:

                          > Bzdura. Chodzilo o zajecia z polskiego w szkole Anne Frank. Przeciez ta byla
                          > przeciwna strone w sadzie.

                          To o ktora szkole chodzi nie ma znaczenia. Wszystkie ich szkoly sa podobne.
                          Niech zaczna wreszcie wprowadzac nauke polskiego i niech przejrza na oczy, ze
                          sa w Europie.

                          > A to, ze tato nie moze mowic po polsku z dzieckiem, to wynika z nakazu
                          spotkani
                          > a
                          > pod nadzorem.

                          I to jest wielka krzywda wyrzadzona celowo dziecku i ojcu.

                          >A dlaczego nadzor, to juz sam Pan Kraszewski troche sie przyznal.
                          > Napewno nie, poniewaz jest Polakiem. Ale to juz inna - smutna - historia.

                          Zapewne dlatego, ze jest chinczykiem. Twoje chore insynuacje od kilku tygodni
                          przy tym temacie wskazuja na pewne zaburzenia. Jezyk moga zakazac pod kazdym
                          pretekstem jak wiadomo. Takie brednie, ze niby szkodzi dwujezycznosc sa
                          poprostu bezwstydne.

                          • eat.putsy Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 14:35
                            > To o ktora szkole chodzi nie ma znaczenia. Wszystkie ich szkoly sa podobne.
                            > Niech zaczna wreszcie wprowadzac nauke polskiego i niech przejrza na oczy, ze
                            > sa w Europie.

                            No to musza najpierw wprowadzic turecki, arabski, grecki, serbski, chorwacki,
                            rosyjski, wloski itd. nieprawdaz?
                            • monela Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 14:48
                              Putsy nie wiesz co pleciesz. Chodzi o kraje sasiedzkie. Wiec nie plec o
                              arabskim.
                              • eat.putsy Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 16:19
                                Sama pleciesz dziewczyno. Nigdzie w Niemczech nie uczy sie ani po holendersku,
                                ani po francusku ani tez w schwyzerduetsch. Mowie o "jezyku nauczania" w
                                szkolach, nie o drugim i kolejnym jezyku.
                                • fibi1 eat putsy przestan zmyslac 05.03.07, 22:52
                                  eat.putsy napisał:

                                  > Sama pleciesz dziewczyno. Nigdzie w Niemczech nie uczy sie ani po
                                  holendersku,
                                  > ani po francusku

                                  Przestan klamac wreszcie " eat.putsy" ! W kazdej szkole ucza francuskiego i
                                  angielskiego, a polskiego niestety nie.
                                  • eat.putsy Re: eat putsy przestan zmyslac 05.03.07, 22:59
                                    > Przestan klamac wreszcie " eat.putsy" ! W kazdej szkole ucza francuskiego i
                                    > angielskiego, a polskiego niestety nie.

                                    Ale ty jestes ociężała, nie możesz w końcu zaskoczyć? Uczą jako drugiego języka
                                    (po niemieckim). Polski nigdy angielskiego ani francuskiego nie wyprze bo po
                                    co, tak samo jak flamandzki. Poza tym polski jest oferowany w niektorych
                                    szkołach w Berlinie czy we wschodnich landach. Jakbyś poczytała posty uważniej
                                    to byś może zauważyła, że o tym pisano.
                                    • fibi1 Re: eat putsy przestan ublizac 05.03.07, 23:29
                                      eat.putsy napisał:
                                      > Ale ty jestes ociężała, nie możesz w końcu zaskoczyć? Uczą jako drugiego
                                      języka

                                      Ociezaly to jestes ty! Nie lapiesz, ze Niemcy nie ucza polskiego w szkolach. W
                                      Polsce ucza niemieckiego w szkolach. To chyba cos nie tak. Nalezy wprowadzic
                                      wreszcie rownouprawnienie, bo dosyc tej dyskryminacji.Jakbyś poczytał posty
                                      uważniej to byś może zauważył o co chodzi.


                                      • helmut.berlin Re: eat putsy przestan ublizac 05.03.07, 23:38
                                        Przeciez ci putsy wytlumaczyla, ja to rozszerze. Chodzi o popularnosc jezyka na
                                        swiecie, o zadnej zasadzie wzajemnosci czy sasiedztwa nie moze byc mowy bo nie
                                        ma to sensu. Niemieckiego ucza w szkolach w USA, Anglii, Francji itd. itd.
                                        Musze cie jeszcze bardziej zmartwic, bo popularnosc rosyjskiego wzrasta
                                        gwaltownie.
                                        • fibi1 Re: eat putsy przestan ublizac 06.03.07, 11:27
                                          A kogo to obchodzi czy popularnosc rosyjskiego wzrasta czy nie. Helmut to nie
                                          jest rozmowa na temat. Dlaczego nie mia miec sensu sasiedztwo, zasada
                                          wzajemnosci i nauka jezyka? Jak do tej pory rzucasz tylko hasla.
                                          • helmut.berlin Re: eat putsy przestan ublizac 06.03.07, 11:38
                                            Dlaczego nie mia miec sensu sasiedztwo, zasada
                                            > wzajemnosci i nauka jezyka?

                                            Bo nie ma takiej zasady. Wszelkie "wzajemnosci" nie moga byc na zasadzie, ze
                                            musza byc "symetryczne".
                                            • fibi1 Re: eat putsy przestan ublizac 06.03.07, 16:54
                                              Ale tez i nie na zasadzie kontrastu. Nie ma co klepac o dobrych wzajemnych
                                              stosunkach jesli istnieje dyskryminacja.
                          • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 15:01
                            monela napisała:

                            > To o ktora szkole chodzi nie ma znaczenia. Wszystkie ich szkoly sa podobne.
                            > Niech zaczna wreszcie wprowadzac nauke polskiego i niech przejrza na oczy, ze
                            > sa w Europie.

                            Wazne, ze chodzilo o szkole. Moj przedmowca twierdzil, ze chodzi o zakaz
                            nauczania polskiego tu.
                            Ale ciekawe, na ktorej podstawie maja wprowadzic polskiego do szkol? Co sadzisz?
                            Dlaczego nie ma w Warszawie ani jednej szkoly z nauka jezyka niemieckiego jako
                            jezyk ojczysty?


                            > I to jest wielka krzywda wyrzadzona celowo dziecku i ojcu.

                            To moze warto tym isc przed sadem a niez nauka? Ca sadzisz, dlaczego tego nie
                            robi? Przeciez to jeszcze gorzej o robilo jeszcze wiecej szumu..


                            > Zapewne dlatego, ze jest chinczykiem. Twoje chore insynuacje od kilku tygodni
                            > przy tym temacie wskazuja na pewne zaburzenia. Jezyk moga zakazac pod kazdym
                            > pretekstem jak wiadomo. Takie brednie, ze niby szkodzi dwujezycznosc sa
                            > poprostu bezwstydne.

                            Wlasnie ze nie. Nakaz spotkania pod nadzorem nie z tego powodu wprowadzono.
                            Dlatego tato Kraszewski z tym jeszcze nie byl Straßburgu;)

                            Oda
        • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 19:35
          Radze troche poczytac a nie sie wypowiadac o rzeczach nieznanych.
          Polecam Bildungsserwer a jak nie dotrze to bezposrednio telefonowac z biurem
          komisarza do spraw jezykow.
          • kentucky.schreit.ficken Nudzisz człowieku 05.03.07, 20:18
            Nie potrafisz sformułować o co ci chodzi, o dobro dziecka ci nie chodzi to jest
            raczej pewne. Jesteś chyba takim życiowym "nieudacznikiem z dyplomem", który
            cały świat za swoje niepowodzenia wini, byle nie siebie samego. Musiałeś wejść
            tej swojej żonie niezle za skóre, że cię tak potraktowała.
          • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 21:51
            A moze podasz nam, ktore to prawo unijne zagwarantuje, ze szkola nauczy w jezyku
            ojczystym? Moze znajdziesz na Bildungsserver?:)

            Oda

            miroslawkraszewski napisał:

            > Radze troche poczytac a nie sie wypowiadac o rzeczach nieznanych.
            > Polecam Bildungsserwer a jak nie dotrze to bezposrednio telefonowac z biurem
            > komisarza do spraw jezykow.
            • fibi1 A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 05.03.07, 22:55
              Moze " oda15" powiesz, dlaczego szkola nie ma uczyc jezyka?
              • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 08:37
                No wlasnie, dlaczego szkola w Warszawie nie ma nauczyc jezyk niemiecki jako
                jezyk ojczysty? Przeciez zyje tam duzo Niemcow, ktorzy teraz swoje dzieci wysla
                do szkoly konsularnej.
                W Niemczech mamy zarowno jezyk polski dla Niemcow jako trzeci jezyk obcy, jak i
                jezyk polski dla 'Muttersprachler'.
                I to mimo, ze Niemcy akurat sie nie pchaja do nauki jezyka polskiego. Widac to
                moze na poziom uczestnictwa na kursach jezyka polskiego na Volkshochschule.

                Oda

                fibi1 napisała:

                > Moze " oda15" powiesz, dlaczego szkola nie ma uczyc jezyka?
                • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 11:07
                  Co to znaczy jako jezyka ojczystego?? Moze wytlumacz wreszcze o co ci chodzi,
                  bo lamentujesz nieustannie, a konkretow brak. W Polsce w szkolach jest nauczany
                  jezyk niemiecki, a jesli ty uwazasz ze w Warszawie nie, to klamiesz w perfidny
                  sposob.

                  Ja nie wiem jak ci nie wstyd tak klamac. Przestan wreszcie oszukiwac.
                  Przeczytaj swoje klamstwa :" > W Niemczech mamy zarowno jezyk polski dla
                  Niemcow jako trzeci jezyk obcy, jak i jezyk polski dla 'Muttersprachler'.

                  A teraz wymien mi tu liste tych szkol.
                  • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 11:40
                    Jezyk ojczysty to ten jezyk, ktory dziecko sie uczy od urodzenia od swoich
                    rodzicow. Pan Kraszewski chcial, aby jego dziecko uczy sie jezyk polski, tak jak
                    dzieci w Polsce, a nie jako trzeci jezyk obcy.
                    W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych slow na pamiec,
                    zbedne jest nauka wymowy. Wiec zalozmy, ze jesli ja jako Niemka odwiedzam
                    zajecia z niemieckiego jako jezyk obcy w Polsce, to nudzilabym sie.

                    Szkol na jezyk obcy polski juz wymienilam przykladow. Na jezyk ojczysty jest
                    n.p. szkola moich chlopakow.
                    A ile jest takich w Warszawie? Ktora szkola w Warszawie nauczy jezyk niemiecki
                    jako jezyk ojczysty?


                    Oda

                    fibi1 napisała:

                    > Co to znaczy jako jezyka ojczystego?? Moze wytlumacz wreszcze o co ci chodzi,
                    > bo lamentujesz nieustannie, a konkretow brak. W Polsce w szkolach jest nauczany
                    >
                    > jezyk niemiecki, a jesli ty uwazasz ze w Warszawie nie, to klamiesz w perfidny
                    > sposob.
                    >
                    > Ja nie wiem jak ci nie wstyd tak klamac. Przestan wreszcie oszukiwac.
                    > Przeczytaj swoje klamstwa :" > W Niemczech mamy zarowno jezyk polski dla
                    > Niemcow jako trzeci jezyk obcy, jak i jezyk polski dla 'Muttersprachler'.
                    >
                    > A teraz wymien mi tu liste tych szkol.
                    • helmut.berlin Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 11:54
                      Widzisz ona po prostu "chce" azeby nauczanie polskiego w Niemczech zostalo
                      postawione na przynajmniej takim samym poziomie jak angielski albo francuski.
                      • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 12:13
                        helmut.berlin napisał:

                        > Widzisz ona po prostu "chce" azeby nauczanie polskiego w Niemczech zostalo
                        > postawione na przynajmniej takim samym poziomie jak angielski albo francuski.

                        Ale przeciez Pan Kraszewski chcial tego:
                        www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Muttersprache/index.html?

                        Inne wymagania sa bezsensu. Wystarczy spojrzec na chetnych do nauki jezyka
                        polskiego w Volkshochschule. A dlaczego nie ma protestow, ze w Anglii nie
                        polskiego w szkolach? A zapomnialam, to nie kraj sasiedski. To dlaczego sie go w
                        Plosce nauczy na prawie kazdej szkole?:)

                        Oda
                        • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:06
                          Dalej nic nie lapiesz oda 15. W Polsce ucza niemieckiego prawie w kazdej
                          szkole. W niemczech nie ucza polskiego w szkolach.
                          • jureek Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:22
                            fibi1 napisała:

                            > Dalej nic nie lapiesz oda 15. W Polsce ucza niemieckiego prawie w kazdej
                            > szkole. W niemczech nie ucza polskiego w szkolach.

                            Nieprawda. W niektórych szkołach w Niemczech uczą polskiego (i jako języka
                            obcego, i jako ojczystego).
                            I dlaczego przyczepiłaś się tylko Niemiec. We Francji też nie uczy się polskiego
                            w takim zakresie jak francuskiego w Polsce, tak samo jest w Anglii. Nie możesz
                            przyjąć do wiadomości, że są języki o znaczeniu ponadnarodowym i tych uczy się w
                            wielu krajach (angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, rosyjski) i są
                            języki o znaczeniu tylko narodowym (np. polski, czeski, szwedzki, chorwacki) i
                            tych nie naucza się tak powszechnie?
                            Jura
                            • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:35
                              podaj nazwe szkoly, sprawdzimy.
                              • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:42
                                Ja nie podam. Pan Kraszewski wie, ze tak jest.
                                Ale to moze wystarczy:
                                www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Muttersprache/index.html
                                A tu najwazniejsze pytania do organizacji:
                                www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Fremdsprachen/FAQMU/index.html
                                Oda

                                lauretta napisała:

                                > podaj nazwe szkoly, sprawdzimy.
                                • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:18
                                  Podaj nazwe szkoly gdzie polskie dzieci ucza sie jezyka ojczystego w Niemczech.
                                  Przeciez to ty oda15 twierdzisz od kilku tygodniu przy tym temacie, ze w
                                  szkolach niemieckich ucza dzieci polskie jezyka ojczystego polskiego. A wiec w
                                  ktorych konkretnie? Ty rosiewasz bajki, ze takie znasz. A teraz wykrecasz sie
                                  jak jestes pytana konkretnie.
                                  • jureek Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:30
                                    lauretta napisała:

                                    > Podaj nazwe szkoly gdzie polskie dzieci ucza sie jezyka ojczystego w Niemczech.

                                    Proszę bardzo:
                                    Schule am Pfälzer Weg w Bremie - od 3 klasy można się uczyć polskiego jako
                                    języka ojczystego.
                                    Teraz Twoja kolej. Podaj nazwę polskiej szkoły państwowej, gdzie nauczany jest
                                    język niemiecki jako język ojczysty.
                                    Jura
                                    • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:57
                                      Tylko 1 szkola na cale niemcy?? Jej to naprawde skandal. W Polsce w kazdej
                                      szkole jest niemiecki. Niemcy panosza sie w Polsce, a Polacy sa u nich
                                      dyskryminowani. Czas najwyzszy juz z tym cos zrobic.
                                      • jureek Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 17:03
                                        fibi1 napisała:

                                        > Tylko 1 szkola na cale niemcy?? Jej to naprawde skandal. W Polsce w kazdej
                                        > szkole jest niemiecki. Niemcy panosza sie w Polsce, a Polacy sa u nich
                                        > dyskryminowani. Czas najwyzszy juz z tym cos zrobic.

                                        A gdzie wyczytałaś, że to jedyna taka szkoła? Niejaka Lauretta poprosiła: "Podaj
                                        nazwe szkoly gdzie polskie dzieci ucza sie jezyka ojczystego w Niemczech."
                                        Pisała w liczbie pojedyńczej "podaj nazwę szkoły", a nie "podaj nazwy szkół",
                                        więc zgodnie z prośbą podałem nazwę szkoły. Jednej szkoły, co nie znaczy, że
                                        jedynej. Też Cię dyskryminowali z nauczaniem polskiego i dlatego nie odróżniasz
                                        liczby mnogiej i pojedyńczej?
                                        Jura

                                        P.S. Gdzie te szkoły w Warszawie z nauczaniem niemieckiego jako języka ojczystego?
                                        • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 07.03.07, 00:23
                                          A znasz wiecej? To wypisz wszystkie.
                                          • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 07.03.07, 08:48
                                            Wypisz chociarz jedna z Warszawy.

                                            Oda

                                            fibi1 napisała:

                                            > A znasz wiecej? To wypisz wszystkie.
                                            • monela Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 07.03.07, 09:13
                                              oda15 napisał:

                                              > Wypisz chociarz jedna z Warszawy.
                                              >
                                              > Oda

                                              Naucz sie pisac prosze. Byc moze odwiedzalas jedna z takich szkolek twoim
                                              zdaniem " ojczystych" i dlatego robisz takie bledy.
                                              • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 07.03.07, 09:27
                                                Nie znasz jak widac. Wiec moze warto zanotowac, ze w Niemczech istnieja, a w
                                                Polsce nie.
                                                A jesli chodzi o sprawe pisania, to napisz mi to wszystko po niemiecku
                                                bezblednie. Potem mozemy dalej porozmawiac, kto mial wieksze klopoty z nauczaniem.

                                                Oda

                                                monela napisała:

                                                > oda15 napisał:
                                                >
                                                > > Wypisz chociarz jedna z Warszawy.
                                                > >
                                                > > Oda
                                                >
                                                > Naucz sie pisac prosze. Byc moze odwiedzalas jedna z takich szkolek twoim
                                                > zdaniem " ojczystych" i dlatego robisz takie bledy.
                                                • monela Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 08.03.07, 12:00
                                                  Widzisz oda15 i znow podejrzewasz falszywie ludzi, ktorych nie znasz, ze nie
                                                  potrafia pisac bezblednie po niemiecku. Napisz moze ty, zebysmy mogli ocenic,
                                                  bo oceniasz kogos kogo wogole nie znasz, co jest wielka glupota. Zeby glupota
                                                  bolala, to nie wytrzymalabys z bolu. Zegnam, bo widze ze jestes upierdliwa i
                                                  szukajaca sprzeczki. Dolepiasz sie oda 15 do kazdego bez przerwy, kto ma inne
                                                  zdanie niz ty i szukasz zaczepki, bo jestes klotliwa baba. W domu chyba
                                                  pouciekali od ciebie wszyscy i z pewnoscia nie masz z kim sie poklocic a bez
                                                  tego nie mozesz zyc. Obserwuje od jakiegos czasu twoje zachowanie. Nie trudz
                                                  sie na dalsze wypociny, bo nie jestem zainteresowana nimi.
                                                  • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 08.03.07, 13:06
                                                    Pisz to samo po niemiecku i wszystko bedzie ok:) Jesli nie piszesz, to mam racje.
                                                    Mysle, ze sie tak pieniasz, bo masz nadzieje, aby nikt nie zauwazy, ze do tej
                                                    pory nie potrafilasz wykazac, ze:
                                                    - znasz sie na temat nauczania jezyka,
                                                    - znasz warszawska szkola panstwowa gdzie sie uczy niemiecki jako jezyk ojczysty
                                                    - znasz niemiecki na tyle dobre, ze mozesz swobodnie bledy jezykowe wtykac innym
                                                    - wszystko co pisales nie opiera sie jedynie na przesadach, a na faktach.

                                                    Wiec dalej atakuj moja osobe. To mi wisi. Lecz Ciebie Twoje ataki przedstawiaja
                                                    jako glupia, ciezko kapujaca osobe.
                                                    :)
                                                    Oda

                                                    monela napisała:

                                                    > Widzisz oda15 i znow podejrzewasz falszywie ludzi, ktorych nie znasz, ze nie
                                                    > potrafia pisac bezblednie po niemiecku. Napisz moze ty, zebysmy mogli ocenic,
                                                    > bo oceniasz kogos kogo wogole nie znasz, co jest wielka glupota. Zeby glupota
                                                    > bolala, to nie wytrzymalabys z bolu. Zegnam, bo widze ze jestes upierdliwa i
                                                    > szukajaca sprzeczki. Dolepiasz sie oda 15 do kazdego bez przerwy, kto ma inne
                                                    > zdanie niz ty i szukasz zaczepki, bo jestes klotliwa baba. W domu chyba
                                                    > pouciekali od ciebie wszyscy i z pewnoscia nie masz z kim sie poklocic a bez
                                                    > tego nie mozesz zyc. Obserwuje od jakiegos czasu twoje zachowanie. Nie trudz
                                                    > sie na dalsze wypociny, bo nie jestem zainteresowana nimi.
                                              • kentucky.schreit.ficken Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 08.03.07, 02:11
                                                Ty prymitywna babo nie zauwazylas, ze Oda jest Niemka!! Ciekaw jestem co ty po
                                                niemiecku potrafisz wydukac.
                                                • monela precz z chamstwem kentucky.schreit.ficken 08.03.07, 11:52
                                                  Sam jestes prymitywnym typem i oprocz chamstwa nic nie prezentujesz. Widocznie
                                                  ty nie potrafisz nic wydukac po niemiecku i oceniasz innych podlug siebie.
                                  • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:36
                                    Tutaj n.p.
                                    www.hauptschule-dormagen.de/pdf/Polnisch.pdf
                                    A teraz to samo prosze dla Warszawy: niemiecki jako jezyk ojczysty. Tam przeciez
                                    wielu Niemcow imigrowalo - wiecej niz Polakow do Dormagen.

                                    Oda

                                    lauretta napisała:

                                    > Podaj nazwe szkoly gdzie polskie dzieci ucza sie jezyka ojczystego w Niemczech.
                                    >
                                    > Przeciez to ty oda15 twierdzisz od kilku tygodniu przy tym temacie, ze w
                                    > szkolach niemieckich ucza dzieci polskie jezyka ojczystego polskiego. A wiec w
                                    > ktorych konkretnie? Ty rosiewasz bajki, ze takie znasz. A teraz wykrecasz sie
                                    > jak jestes pytana konkretnie.
                                    • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:59
                                      1 czy 2 szkoly na cale niemcy to naprawde smiech na sali. A w Polsce w kazdej
                                      szkole niemiecki i to od lat jak kazdy dobrze wie.
                                      • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 07.03.07, 08:35
                                        Nie. Ty pytalas sie o szkola z nauka polskiego jako jezyk ojczysty (wylacznie
                                        dla Polakow). Nie ma w calej Polsce takich. A jesli nadal tak twierdzisz, to
                                        prosze podaj chociarz jedna szkole z Warszawy, ktora nauczy jezyk niemiecki jako
                                        jezyk ojczysty.
                                        Jesli nie potrafisz, to temat zakonczony.

                                        Oda


                                        fibi1 napisała:

                                        > 1 czy 2 szkoly na cale niemcy to naprawde smiech na sali. A w Polsce w kazdej
                                        > szkole niemiecki i to od lat jak kazdy dobrze wie.
                          • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:25
                            Ucza niemieckiego dla Polaka. Moj chlopak tam nudzilby sie jak mops. On przeciez
                            zna niemiecki! Czy z tego powodu juz nie musi chodzic na nieniemiecki? Nie!
                            Chodzi, ale na ine zajecia.
                            Powiedz, fibi1, czy sadzisz, ze na pierwszych zajeciach z niemieckiego w
                            niemieckiej szkole podstawowej sa jakies roznicy w trybie nauczyniu od
                            pierwszego zajecia z niemieckiego na 'prawie kazdej szkole' w Polsce? Moze
                            otrafisz swoja odpowiedz uzasadnic. Ale watpie..

                            Oda

                            fibi1 napisała:

                            > Dalej nic nie lapiesz oda 15. W Polsce ucza niemieckiego prawie w kazdej
                            > szkole. W niemczech nie ucza polskiego w szkolach.
                            • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:20
                              Watpie, aby sie nudzil. Zapewnie tak jak ty ma trudnosci z wymowa i bedzie
                              potrzebowal cale zycie na nauke " r ".
                    • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:04
                      oda15 napisał:

                      > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych slow na pamiec,
                      > zbedne jest nauka wymowy.


                      Zbedna nauka wymowy? buhaha... Zbedne uczenie sie slow? buhaha...


                      • jureek Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:17
                        fibi1 napisała:

                        > oda15 napisał:
                        >
                        > > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych slow na pamiec
                        > ,
                        > > zbedne jest nauka wymowy.
                        >
                        >
                        > Zbedna nauka wymowy? buhaha... Zbedne uczenie sie slow? buhaha...

                        Boże, jak Ty się starasz, żeby nie zrozumieć, co się do Ciebie pisze. Uczyłaś
                        się na lekcjach polskiego na pamięć takich słówek jak mama, szkoła, uczyć się,
                        rozumieć, dom, droga itp.? Nie, bo lekcje języka polskiego w szkole w Polsce to
                        właśnie nauka języka ojczystego. Natomiast na lekcjach polskiego jako języka
                        obcego obcokrajowcy chcący nauczyć się polskiego muszą się uczyć takich
                        podstawowych słówek. Kapujesz wreszcie różnicę między nauką języka jako języka
                        ojczystego, a nauką języka jako języka obcego?
                        Jura
                        • fibi1 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:20
                          Twoj leb jest za maly aby pojac, ze dzieci od pierwszych lat zycia ucza sie
                          dwujezycznie.
                          • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:31
                            Wlasnie. To po co mu zajecia, w ktorym sie uczy polskie slowo 'mama', 'ja sie
                            nazywam' ect..:)

                            Oda

                            fibi1 napisała:

                            > Twoj leb jest za maly aby pojac, ze dzieci od pierwszych lat zycia ucza sie
                            > dwujezycznie.
                        • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:29
                          On/a kapowala juz dawna. To jest jej 'Strohalm' w argumentacji - udawanie
                          idiotke:):)

                          Oda

                          jureek napisał:

                          > fibi1 napisała:
                          >
                          > > oda15 napisał:
                          > >
                          > > > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych slow na
                          > pamiec
                          > > ,
                          > > > zbedne jest nauka wymowy.
                          > >
                          > >
                          > > Zbedna nauka wymowy? buhaha... Zbedne uczenie sie slow? buhaha...
                          >
                          > Boże, jak Ty się starasz, żeby nie zrozumieć, co się do Ciebie pisze. Uczyłaś
                          > się na lekcjach polskiego na pamięć takich słówek jak mama, szkoła, uczyć się,
                          > rozumieć, dom, droga itp.? Nie, bo lekcje języka polskiego w szkole w Polsce to
                          > właśnie nauka języka ojczystego. Natomiast na lekcjach polskiego jako języka
                          > obcego obcokrajowcy chcący nauczyć się polskiego muszą się uczyć takich
                          > podstawowych słówek. Kapujesz wreszcie różnicę między nauką języka jako języka
                          > ojczystego, a nauką języka jako języka obcego?
                          > Jura
                          • lauretta Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 15:38
                            > > > oda15 napisał:
                            > > >
                            > > > > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych sl
                            > ow na
                            > > pamiec
                            > > > ,
                            > > > > zbedne jest nauka wymowy.

                            Bzdury straszne. Jak moze dziecko sie nauczyc wymowy bez nauki wymowy. To
                            idiotyczne oda15.
                            • jureek Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 15:41
                              lauretta napisała:

                              > Bzdury straszne. Jak moze dziecko sie nauczyc wymowy bez nauki wymowy. To
                              > idiotyczne oda15.

                              Nie wiesz jak? Ja nauczyłem się od rodziców. I jakoś nie mam problemów z wymową.
                              Z nauką wymowy w przypadku języka ojczystego nie czeka się aż do wieku
                              szkolnego, bo to już jest trochę późno.
                              Założę się, że syn tego Pana też problemów z wymową nie ma, a jeśli ma to już
                              nie jest wina szkoły.
                              Jura
                              • lauretta Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 15:57
                                A wiec jesli ty nauczyles sie od rodzicow to myslisz, ze to nie bylo nauka. Ty
                                chyba nie wiesz co oznacza wyraz nauka. Nie osmieszaj sie.

                                >Z nauką wymowy w przypadku języka ojczystego nie czeka się aż do wieku
                                > szkolnego, bo to już jest trochę późno.

                                Na nauke nie jest nigdy za pozno!!
                            • oda15 Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 15:44
                              To Twoje dziecko na zajeciach z polskiego w pierwszej klasie nauczylo sie, jak
                              sie wymawia polskie 'r'? Zaskakujaco! Myslalam, ze - tak samo jak w niemieckim -
                              wymowa poszczegolnych sylab sie tylko uczy, jesli ma sie z tym logopedyczne
                              klopoty?

                              Oda

                              lauretta napisała:

                              > > > > oda15 napisał:
                              > > > >
                              > > > > > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie now
                              > ych sl
                              > > ow na
                              > > > pamiec
                              > > > > ,
                              > > > > > zbedne jest nauka wymowy.
                              >
                              > Bzdury straszne. Jak moze dziecko sie nauczyc wymowy bez nauki wymowy. To
                              > idiotyczne oda15.
                              • lauretta Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 16:13
                                Oj co za bzdury. Juz nie wiesz oda15 naprawde co wymyslec. Nie rozbawiaj. Cos
                                mi sie zdaje, ze twoje cale zycie bedzie za krotkie, aby sie nauyczyc
                                wymawiania " r ".
                                • oda15 Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 16:21
                                  Nie rozumiem tej uwagi? Ja na zajeciach polskiego jako jezyk obcy uczylam sie
                                  wymowa 'r'. Czy w Polsce na polskim w szkole podstawowej rowniez sie od tego
                                  zaczyna sie nauka?

                                  Czy znowu obelgi z braku argumentow..

                                  Oda



                                  lauretta napisała:

                                  > Oj co za bzdury. Juz nie wiesz oda15 naprawde co wymyslec. Nie rozbawiaj. Cos
                                  > mi sie zdaje, ze twoje cale zycie bedzie za krotkie, aby sie nauyczyc
                                  > wymawiania " r ".
                                  • fibi1 Re: Bez obelg Oda 15! 06.03.07, 17:03
                                    Bo tacy jak ty potrzebuja uczyc sie dlugie lata wymowy " r " i brac korepetycje
                                    i to im tez nie pomoze. Jestes specjalnym przypadkiem i masz wade wymowy. Dla
                                    takich jak ty sa szkoly specjalne. Trudno bedzie takiemu komus przebrnac przez
                                    caly alfabet.
                                    • oda15 Re: Bez obelg Oda 15! 07.03.07, 08:45
                                      Ahh specjalista sie znalazl;) Ty po prostu jestes tylko glupia, poniewaz nie
                                      wiesz, takiego 'r' nie ma w jezyku niemieckim. A jesli sie tego nie nauczy od
                                      poczatku, to jako dorosly nigdy nie bedziesz w stanie go wymawiac.

                                      Ale zaloze sie, ze tego rowniez nie rozumiesz: Ty nie wiesz o co chodzilo przed
                                      sadem, Ty nie roroznisz nauka z jezyka ojczystego od obcego, a w dodatku masz
                                      problemy z logika. Jestes typowym przykladem osoby, ktora wyrabiala sie opinie
                                      na podstawie wlasnych przesadow, a jest za tepa, aby nia zmienic.

                                      Oda


                                      fibi1 napisała:

                                      > Bo tacy jak ty potrzebuja uczyc sie dlugie lata wymowy " r " i brac korepetycje
                                      >
                                      > i to im tez nie pomoze. Jestes specjalnym przypadkiem i masz wade wymowy. Dla
                                      > takich jak ty sa szkoly specjalne. Trudno bedzie takiemu komus przebrnac przez
                                      > caly alfabet.
                                      • monela precz z chamstwem oda15 08.03.07, 12:05
                                        ty oda15 ! Moze przestaniesz ublizac w koncu forumowiczom od glupich! Naucz sie
                                        troche oglady, bo widac jestes bezczelna i zachowujesz sie po chamsku, bo brak
                                        ci argumentow. Szkoda, ze glupota nie boli, bo nie wytrzymalabys z bolu.
                                        • oda15 Re: precz z chamstwem oda15 08.03.07, 13:15
                                          Jasne! Ja jestem chamem i nie mam argumentow, poniewaz podalam szkole gdzie
                                          naucza _polskich_ dzieci polski jako jezyk ojczysty. A nazwe szkoly warszawskiej
                                          dla niemieckich dzieci jakos przeoczylam. Ich bitte um Entschuldigung und gelobe
                                          Besserung, du dumme Trine:)

                                          Oda

                                          monela napisała:

                                          > ty oda15 ! Moze przestaniesz ublizac w koncu forumowiczom od glupich! Naucz sie
                                          >
                                          > troche oglady, bo widac jestes bezczelna i zachowujesz sie po chamsku, bo brak
                                          > ci argumentow. Szkoda, ze glupota nie boli, bo nie wytrzymalabys z bolu.
                      • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:22
                        Ah, zapomnialam: jesli cudzoziemiec nauczy sie polskiego, to wyglada to tak
                        samo, jak nauka polskiego w polskiej szkole podstawowej: zacznijmy wszyscy od
                        czwiczenia wymowy slowianskiego 'r'.
                        Ty, fibi1, jestes po prostu za glupia:)

                        Oda


                        fibi1 napisała:

                        > oda15 napisał:
                        >
                        > > W nauczaniu jezyka ojczystego zbedny n.p. nauczanie nowych slow na pamiec
                        > ,
                        > > zbedne jest nauka wymowy.
                        >
                        >
                        > Zbedna nauka wymowy? buhaha... Zbedne uczenie sie slow? buhaha...
                        >
                        >
                        • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:43
                          oda15 napisał:

                          > Ah, zapomnialam: jesli cudzoziemiec nauczy sie polskiego, to wyglada to tak
                          > samo, jak nauka polskiego w polskiej szkole podstawowej: zacznijmy wszyscy od
                          > czwiczenia wymowy slowianskiego 'r'.

                          Alez glupoty. Myslisz ze cudzoziemcy sa tak tepi jak ty. Byc moze mowisz o
                          sobie. Kazdy sadzi wedlug siebie. Glowa boli od twoich idiotyzmow. Ja widze, ze
                          ty oda15 jestes za glupi/glupia. Paplanie bredni i obrazanie z twojej strony
                          jak zwykle.
                          • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:47
                            Ciekawa jestem, czy Ty moglabysz - nieznajac niemieckiego - brac udzial na
                            pierwszych zajeciach w szkole podstawowej niemieckiej, a tyle zrozumiec co
                            niemieckie dziecko. Z pewnoscia: przeciez nie jestes tepa, a zajecia przeciez
                            dla dzieci;)

                            Oda

                            lauretta napisała:

                            > oda15 napisał:
                            >
                            > > Ah, zapomnialam: jesli cudzoziemiec nauczy sie polskiego, to wyglada to t
                            > ak
                            > > samo, jak nauka polskiego w polskiej szkole podstawowej: zacznijmy wszysc
                            > y od
                            > > czwiczenia wymowy slowianskiego 'r'.
                            >
                            > Alez glupoty. Myslisz ze cudzoziemcy sa tak tepi jak ty. Byc moze mowisz o
                            > sobie. Kazdy sadzi wedlug siebie. Glowa boli od twoich idiotyzmow. Ja widze, ze
                            >
                            > ty oda15 jestes za glupi/glupia. Paplanie bredni i obrazanie z twojej strony
                            > jak zwykle.
                            • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 15:53
                              Oj widze, ze nie masz pojecia ty oda15. Bo polskie dzieci bez znajomosci
                              niemieckiego zaczynaja szkole podstawowa w Niemczech. Widze ze nie masz pojecia
                              czego sie ucza w pierwszej klasie i ze zaczynaja dopiero od nauki alfabetu.
                              Dlatego oszczedz prosze oda 15 forumowiczow od swoich klamstw lub swojej
                              niewiedzy. Nie obraz sie, ale wnioskuje ze jestes bardzo niedoinformowa i
                              wyjatkowo tepa.
                              • oda15 Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:19
                                Czy nauka jezyka niemieckiego w 'prawie kazdej polskiej szkoly' zaczyna sie od
                                alfabetu niemieckiego?

                                Oda

                                lauretta napisała:

                                > Oj widze, ze nie masz pojecia ty oda15. Bo polskie dzieci bez znajomosci
                                > niemieckiego zaczynaja szkole podstawowa w Niemczech. Widze ze nie masz pojecia
                                >
                                > czego sie ucza w pierwszej klasie i ze zaczynaja dopiero od nauki alfabetu.
                                > Dlatego oszczedz prosze oda 15 forumowiczow od swoich klamstw lub swojej
                                > niewiedzy. Nie obraz sie, ale wnioskuje ze jestes bardzo niedoinformowa i
                                > wyjatkowo tepa.
                                • lauretta Re: A dlaczego nie ma szkola uczyc jezyka? 06.03.07, 16:31
                                  A od czego?
      • beznerwow do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 19:07
        wiedzy. Nadal nie odpowiedzial Pan na pytanie za co zabrano Panu prawa
        rodzicielskie.
        • miroslawkraszewski Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 21:41
          Ja bardzo chetnie wytlumacze o co chodzi.

          Tutaj chodzi tylko o prawo dziecka,ktore jest lamane przez JA,Sady niemieckie i
          szkole imienia Anny Frank.(Dobre imie patronki szkoly sluzy do zastraszania
          dzieci ktore nie poddaja sie procesowi wynaradawiania.(Nationale Säuberung)


          Prawo rodzicielskie zabrano mi poniewaz chcialem widywac syna i rozmawiac z nim
          po polsku a JA zabranial widywania dziecka i zabranial dwujezycznosci(jezyka
          polskiego).Doslownie bylo napisane ze bylem niekooperatywny (w wynarodowianiu
          dziecka)i obrazalem pracownikow.(Standartowe pomowienie wielu pokrzywdzonych
          polskich rodzicow bez udokumentowanych faktow).Poza tym nie tolerowalem
          wychowawczych metod matki dziecka zaleconych przez JA Gütersloh i metody te
          krytykowalem.(bicie dziecka i oblewanie zimna woda za kare gdy dziecko mowilo
          ze chce mowic po polsku)

          Panu Helmutowi nie odpisuje na to samo pytanie,bo mu sie informacje w glowie
          nie ukladaja na tyle zeby cos zrozumiec i robi sie agresywny(autoagresja).
          • neocotylkochcesz Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 21:52
            Pierdu, pierdu!

            Takie bajki to ty mozesz w polsce opowiadac, ale nam tu nie! Czegos tu
            przyjechal, czegos sie zenil, czegos dziecko majstrowal? Galy nie widzialy co
            braly? Takis polski patriota a u tych szkopow brzydkich siedzisz? Chlopie
            zbieraj manatki i z powrotem z toba na klepisko w kieleckiej wsi! Amen
          • helmut.berlin Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 21:56
            > Panu Helmutowi nie odpisuje na to samo pytanie,bo mu sie informacje w glowie
            > nie ukladaja na tyle zeby cos zrozumiec i robi sie agresywny(autoagresja).

            Chyba panu Kraszewskiemu sie w glowie nie uklada jak pisze, ze Jugendamt
            zalecal oblewanie dziecka zimna woda. Moze ma Pan jeszcze kolege ze studiow,
            ktory sie w psychiatrii wyspecjalizowal? Nawet na podstawie tej ostatniej
            informacji widac, ze Pana "strategia" bazowala na walce ze wszystkim i
            wszystkimi, co z tego wyszlo widac wlasnie. Jak bylo np. z tym "obrazaniem"
            pracownikow Jugendamtu, wyzwal ich Pan od ostatnich, czy tez spokojnie
            powiedzial, ze sa np. idiotami i faszystami? Ciekaw jestem...
            • miroslawkraszewski Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 23:41
              Niestety panie Helmut nie czyta Pan informacji i dlatego sie Panu nie uklada.Ja
              nikogo nie obrazalem i nie ma tego w dokumentach JA jak ja mialbym kogos
              obrazac.Tylko jedno zdanie ze bylem niekooperatywny i obrazalem.Ta takzwana
              ekspertyza posluzyla JA do wniesienia sprawy do sadu z urzedu o zakaz widywania
              i prawa opieki nad dzieckiem.Najlepiej jak pan porozmawia sobie z kims z JA
              Gütersloh zamiast wypisywac tutaj nierozsadne rzeczy.

              Czy pan cos zrozumial? Jezeli tak to niech pan wytlumaczy innym co pan
              zrozumial.
              • helmut.berlin Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 04.03.07, 23:53
                Panie Kraszewski, sam Pan pisze, ze dziewczynce przesiedlencowi umozliwiono
                kontynuowanie nauki po polsku, czyli chyba dla dobra dziecka, a nie w imie
                czystosci rasy niemieckiej. Czyli cos sie tutaj nie zgadza, bo
                taki "germanizujacy" Jugendamt nigdy nie powinien sie na cos takiego zgodzic.

                Nie jest moja sprawa czy zadaniem ten Panski przypadek oceniac, czy tez wydawac
                jakis wyrok. Znam jednak niezle zycie w Niemczech, a mieszkam tutaj troche
                dluzej od Pana. Uwazam jednak, ze szukanie winnych wszedzie i naokolo, przy
                jednoczesnym przedstawianiu siebie tylko jako ofiary nie jest najlepsza droga i
                daje duzo do myslenia. Czy zastanawial sie Pan kiedys nad tym, czy nie popelnil
                Pan czasem jakichs bledow?


                • fibi1 Re: do Pana Kraszewskiego: mniej ideologii-wiecej 05.03.07, 01:06
                  helmut.berlin napisał:
                  > dluzej od Pana. Uwazam jednak, ze szukanie winnych wszedzie i naokolo, przy
                  > jednoczesnym przedstawianiu siebie tylko jako ofiary nie jest najlepsza droga

                  Co to znaczy przedstawianie siebie jako ofiary?? A kim jest p. Kraszewski w tej
                  sprawie jak nie ofiara. Do tego pozbawienie praw dziecka jest swiadomym
                  krzywdzeniem dziecka. Ta sprawa powinna zostac rozpatrzona przez trybunal
                  europejski. W zadnym innym kraju na swiecie nie ma tak razacej dyskryminacji.
                  Ty helmut chcialbys aby o tym nie mowiono. Ciekawe dlaczego. Ciekawe dlaczego
                  naskakujesz caly czas i przy kazdym artykule na tego czlowieka. Moze napisz
                  helmut cos o swoich problemach i kompleksach, zeby ktos cie mogl zrozumiec o co
                  ci wlasciwie chodzi.


                  > daje duzo do myslenia. Czy zastanawial sie Pan kiedys nad tym, czy nie
                  popelnil
                  >
                  > Pan czasem jakichs bledow?
                  >
                  • bogdantadus helmut.berlin ma racje! 05.03.07, 07:00
                    Historia pana Kraszewskiego zupełnie sie nie trzyma kupy. Przyczytałem wszystkie jego wypowiedzi i widze w nich te same sprzecznosci logiczne... duzo za to haseł! Jezeli w ten sam sposob prowadzi on sprawe przed sadem, to nie dziwie sie, ze uznany został za "niekooperatywnego". Odebranie ojcu praw rodzicielskich to w Niemczech bardzo drastyczny srodek, stosowany za cos wiecej niz tylko to.
                    Nie wierze p. Kraszewskiemu!


                    fibi1 napisała:

                    > helmut.berlin napisał:
                    > > dluzej od Pana. Uwazam jednak, ze szukanie winnych wszedzie i naokolo, pr
                    > zy
                    > > jednoczesnym przedstawianiu siebie tylko jako ofiary nie jest najlepsza d
                    > roga
                    >
                    > Co to znaczy przedstawianie siebie jako ofiary?? A kim jest p. Kraszewski w tej
                    >
                    > sprawie jak nie ofiara. Do tego pozbawienie praw dziecka jest swiadomym
                    > krzywdzeniem dziecka. Ta sprawa powinna zostac rozpatrzona przez trybunal
                    > europejski. W zadnym innym kraju na swiecie nie ma tak razacej dyskryminacji.

                    Dyskryminacja Polaka i "pomoc w polonizowaniu" Niemieckich dzieci (bo za takie uznawane sa dzieci tzw. przesiedlencow) to razaca sprzecznosc, ktora wskazuje na bardzo pokrecona linie obrony p. Kraszewskiego. Nic nie rozumiem z jego argumentacji.

                    > Ty helmut chcialbys aby o tym nie mowiono. Ciekawe dlaczego. Ciekawe dlaczego
                    > naskakujesz caly czas i przy kazdym artykule na tego czlowieka. Moze napisz
                    > helmut cos o swoich problemach i kompleksach, zeby ktos cie mogl zrozumiec o co
                    • oda15 Re: helmut.berlin ma racje! 05.03.07, 08:27
                      Tak jest!

                      bogdantadus napisał:

                      > Historia pana Kraszewskiego zupełnie sie nie trzyma kupy. Przyczytałem wszystki
                      > e jego wypowiedzi i widze w nich te same sprzecznosci logiczne... duzo za to ha
                      > seł! Jezeli w ten sam sposob prowadzi on sprawe przed sadem, to nie dziwie sie,
                      > ze uznany został za "niekooperatywnego". Odebranie ojcu praw rodzicielskich to
                      > w Niemczech bardzo drastyczny srodek, stosowany za cos wiecej niz tylko to.
                      > Nie wierze p. Kraszewskiemu!
                      >
                      >
                    • fibi1 bogdantadus 05.03.07, 10:09
                      bogdantadus napisał:

                      > Historia pana Kraszewskiego zupełnie sie nie trzyma kupy.

                      Dlaczego ma sie nie trzymac kupy? Jakos z twojego postu nie wynika, aby nie
                      trzymala sie kupy. Masz jakies falszywe domysly.

                      > seł! Jezeli w ten sam sposob prowadzi on sprawe przed sadem, to nie dziwie
                      sie,
                      > ze uznany został za "niekooperatywnego".

                      A skad ty mozesz wiedziec jak on prowadzi sprawe. Byles choc na jednej?

                      >> Dyskryminacja Polaka i "pomoc w polonizowaniu" Niemieckich dzieci (bo za
                      takie
                      > uznawane sa dzieci tzw. przesiedlencow) to razaca sprzecznosc, ktora wskazuje

                      On nie jest przesiedlencem. Masz zero informacji w tej sprawie. Nie umiesz
                      czytac tekstu, ktory komentujesz. Jest polskim dzieckiem, ktoremu zabrania sie
                      mowic po polsku. Dlaczego w zadnym innym kraju nie ma tego tylko akurat u
                      niemcow to wiadoma sprawa.


                      • bogdantadus Re: bogdantadus 05.03.07, 10:28
                        fibi1 napisała:

                        > bogdantadus napisał:
                        >
                        > > Historia pana Kraszewskiego zupełnie sie nie trzyma kupy.
                        >
                        > Dlaczego ma sie nie trzymac kupy? Jakos z twojego postu nie wynika, aby nie
                        > trzymala sie kupy. Masz jakies falszywe domysly.

                        Nie chciałbym miec zadnego miejsca na domysły. Nie byłoby na to miejsca, gdyby w wypowiedziach p. Kraszewskiego było choc troche konkretow. Niestety te, ktore sie z rzadka pojawiaja przecza sobie (patrz: sprawa corki przesiedlencow np.).

                        > > seł! Jezeli w ten sam sposob prowadzi on sprawe przed sadem, to nie dziwi
                        > e
                        > sie,
                        > > ze uznany został za "niekooperatywnego".
                        >
                        > A skad ty mozesz wiedziec jak on prowadzi sprawe. Byles choc na jednej?

                        Zauwazyłas słowo "jezeli" w mojej wypowiedzi?

                        > >> Dyskryminacja Polaka i "pomoc w polonizowaniu" Niemieckich dzieci (b
                        > o za
                        > takie
                        > > uznawane sa dzieci tzw. przesiedlencow) to razaca sprzecznosc, ktora wska
                        > zuje
                        >
                        > On nie jest przesiedlencem. Masz zero informacji w tej sprawie. Nie umiesz
                        > czytac tekstu, ktory komentujesz. Jest polskim dzieckiem, ktoremu zabrania sie
                        > mowic po polsku.

                        A niemieckim dzieciom (przesiedlenczym) nie zabrania sie tego, a nawet uczy sie je polskiego. Nie widzisz sprzecznosci?
                        • fibi1 Re: bogdantadus 05.03.07, 11:27
                          > > bogdantadus napisał:
                          > Nie chciałbym miec zadnego miejsca na domysły. Nie byłoby na to miejsca,
                          gdyby
                          > w wypowiedziach p. Kraszewskiego było choc troche konkretow

                          Nie wiem o co ci chodzi. Konkrety sa i jest ich nawet za wiele jak na zwykla
                          wzmianke prasowa. Moze jestes bardzo wscibski i chcialbys wiedziec co kto i
                          kiedy na obiad gotuje, itp.

                          > > > ze uznany został za "niekooperatywnego".
                          > >
                          > > A skad ty mozesz wiedziec jak on prowadzi sprawe. Byles choc na jednej?
                          >
                          > Zauwazyłas słowo "jezeli" w mojej wypowiedzi?

                          Wlasnie nie masz cos pisac wywodow na temat prowadzenia sprawy jesli nie byles
                          nawet na jednej. Wiec twoje domysly " jezeli" sa zbedne.

                          > A niemieckim dzieciom (przesiedlenczym) nie zabrania sie tego, a nawet uczy
                          sie
                          > je polskiego. Nie widzisz sprzecznosci?

                          A w ktorej to szkole ucza polskiego jesli mozna wiedziec? Czy masz na mysli te
                          spotkania przy kosciele? W calym kraju brakuje szkol, w ktorych by uczono
                          polskiego. A w Polsce w przeciwienstwie do tego w kazdym nawet malym miescie w
                          szkolach jest nauka niemieckiego jako jezyk obcy. Wiec chyba cos tu nie gra.
                          Mamy jedna Europe, nie wspominajac juz o sasiedztwie.
                          • oda15 Re: bogdantadus 05.03.07, 11:44
                            fibi1 napisała:

                            > A w ktorej to szkole ucza polskiego jesli mozna wiedziec? Czy masz na mysli te
                            > spotkania przy kosciele? W calym kraju brakuje szkol, w ktorych by uczono
                            > polskiego. A w Polsce w przeciwienstwie do tego w kazdym nawet malym miescie w
                            > szkolach jest nauka niemieckiego jako jezyk obcy. Wiec chyba cos tu nie gra.
                            > Mamy jedna Europe, nie wspominajac juz o sasiedztwie.

                            Nie wiesz, o czym piszesz. Po pierwsze chodzi tu o Muttersprachenunterricht. W
                            Polsce w kazdej szkole jest jezyk niemiecki, ale nie dla 'Muttersprachler'.
                            Jest to tylko tam, gdziejest mniejszosc niemiecka. W Warszawie nie ma cos
                            takiego, mimo ze tam zyje duzo Niemcow. Nie ma ani jednej szkoly z nauka
                            wietnaskiego lub arabskiego jako jezyk ojczysty - mimo, ze jest wielu ich w Polsce.
                            W Niemczech n.p. w szkole moich chlopakow uczy sie polskiego.
                            Jest to _wylacznie_ zajecie dla Polakow. W ktorej polskiej szkole podstawowej
                            odbywaja zajecia _wylacznie_ dla Niemcow z jezyka _ojczystego_?

                            Polski dla Niepolakow jest n.p. w Berlinie
                            Goerdeler-Grundschule
                            Robert-Jungk-Oberschule
                            Gabriele-von-Bülow-Oberschule
                            • fibi1 Re: bogdantadus 05.03.07, 11:53
                              Widzisz oda 15, sam piszesz, ze w Polsce w kazdej szkole jest nauka jezyka
                              niemieckiego. Wiec nie widze problemu, aby w szkolach w Niemczech wprowadzic
                              nauke jezyka polskiego.
                              • oda15 Re: bogdantadus 05.03.07, 12:02
                                Jeszcze raz: Jezyk niemiecki to nie Muttersprache dla Niemcow. Ty nawet - wydaje
                                mi sie - nie wiesz, o co chodzi. Co Niemiec ma robic na zajeciach z niemieckiego
                                dla _Polakow_? Przeciez calkiem inny tryb nauczania? Tutaj chodzi o jezyk
                                ojczysty, gdzie w dodatku ma literature, historie i inne aspekty _ojczyzny_.
                                W Polsce mamy jezyk niemiecki, poniewaz _Polacy_ chca sie uczyc niemieckiego,
                                tak samo jak angielski. A dlaczego nie ma w Anglii na kazdej szkole jezyka
                                polskiego, skoro w Polsce sie uczy jeszcze bardziej tego jezyka?

                                Coraz bardzie pokazujesz, ze nie wiesz, o co tu chodzi i ze nawet nie
                                rozrozniasz jezyk ojczysty od jezyka obcego, jesli sadzisz, ze tu sa jakies
                                podobienstwa w nauce lub wprowadzeniu jako przedmiot do szkoly.

                                Oda

                                fibi1 napisała:

                                > Widzisz oda 15, sam piszesz, ze w Polsce w kazdej szkole jest nauka jezyka
                                > niemieckiego. Wiec nie widze problemu, aby w szkolach w Niemczech wprowadzic
                                > nauke jezyka polskiego.
                                • monela Re: bogdantadus 05.03.07, 14:43
                                  oda15 napisał:

                                  > Jeszcze raz: Jezyk niemiecki to nie Muttersprache dla Niemcow. Ty nawet -
                                  wydaj
                                  > e> mi sie - nie wiesz, o co chodzi. Co Niemiec ma robic na zajeciach z
                                  niemieckieg
                                  > o
                                  > dla _Polakow_? Przeciez calkiem inny tryb nauczania?

                                  Przestan sie osmieszac chlopie! Przeciez jak wiadomo polskie dzieci chodza do
                                  niemieckich szkol gdzie sobie radza z jez. niemieckim lepiej niz niemieckie
                                  dzieci. A ty pleciesz o innym trybie nauczania. Moze chodziles do jakies
                                  specjalnej szkoly.

                                  >Tutaj chodzi o jezyk
                                  > ojczysty, gdzie w dodatku ma literature, historie i inne aspekty _ojczyzny_.

                                  I wlasnie najwiecej chodzi tobie o te aspekty ojczyste. Niemcy sa w Europie i
                                  powinni spojrzec prawdzie w oczy. Juz czas najwyzszy aby zaczeli uczyc w
                                  szkolach jez. polski. Nie ma co trabic o wielkich stosunkach miedzy krajami,
                                  jesli nawet nie pozwalaja uczyc sie dzieciom jez. polskiego w szkolach.

                                  Ty nie zalapales ( oda) co poprzednik napisal w poscie. Chyba nie umiesz czytac
                                  ze zrozumieniem.

                                  fibi1 napisała:
                                  >
                                  > > Widzisz oda 15, sam piszesz, ze w Polsce w kazdej szkole jest nauka jezyk
                                  > a
                                  > > niemieckiego. Wiec nie widze problemu, aby w szkolach w Niemczech wprowad
                                  > zic
                                  > > nauke jezyka polskiego.

                                  Napisz wiec ( oda 15) co stoi na przeszkodzie, aby w niemieckich szkolach
                                  wprowadzic nauke jezyka polskiego.



                                  • oda15 Re: bogdantadus 05.03.07, 15:30
                                    monela napisała:


                                    > Przestan sie osmieszac chlopie! Przeciez jak wiadomo polskie dzieci chodza do
                                    > niemieckich szkol gdzie sobie radza z jez. niemieckim lepiej niz niemieckie
                                    > dzieci. A ty pleciesz o innym trybie nauczania. Moze chodziles do jakies
                                    > specjalnej szkoly.

                                    Jeszcze raz: Pan Kraszewski chcial 'Mutterspracheunterricht' z jezyka polskiego,
                                    a nie nauczanie polskiego dla obcokrajowca.
                                    Jesli tego nie rozumiesz, nie powinniesz wogole mowic na ten temat, poniewaz o
                                    to chodzi tutaj. Jesli w Polsce mamy jezyka niemieckiego w kazdej szkole jest to
                                    jezyk niemiecki dla Polakow. Je´zyk niemiecki dla Niemca inaczej wyglada z trybu
                                    nauczania. A czegos takiego nie ma w calej Warszawie. Ale w Berlinie maly Polak
                                    moze chodzic n a zajecia z polskiego, gdzie sie nauczy polski jak Polak w
                                    Polsce, a nie jak Niemiec w Volkshochschule.

                                    >
                                    > I wlasnie najwiecej chodzi tobie o te aspekty ojczyste. Niemcy sa w Europie i
                                    > powinni spojrzec prawdzie w oczy. Juz czas najwyzszy aby zaczeli uczyc w
                                    > szkolach jez. polski. Nie ma co trabic o wielkich stosunkach miedzy krajami,
                                    > jesli nawet nie pozwalaja uczyc sie dzieciom jez. polskiego w szkolach.

                                    Ty niczego nie zrozumiales. Jeszcze raz: na jakiej szkole w Warszawie maly
                                    Niemiec moze sie nauczyc jezyka niemieckiego jako jezyk ojczysty? O ile wiem,
                                    tylko w szkolach konsularnych.

                                    > Ty nie zalapales ( oda) co poprzednik napisal w poscie. Chyba nie umiesz czytac
                                    >
                                    > ze zrozumieniem.

                                    Zrozumialam bardzo dobrze. Potrafie nawet rozrozniac nauczanie jezyka jako jezyk
                                    ojczysty lub jako jezyk obcy. Moi dzieci sie polskiego ucza jako jezyk ojczysty.
                                    W innych szkolach jezyk polski podaja jako trzeci jezyk obcy. To przeciez cos
                                    calkiem innego. Pan Kraszewski chcial to pierwsze.

                                    A ja bym chciala sie dowiedziec, jakie prawo unijne mowi o tym, ze polski ma byc
                                    prowadzone do szkol..

                                    Oda
                                    • helmut.berlin Re: bogdantadus 05.03.07, 16:25
                                      > Jeszcze raz: Pan Kraszewski chcial 'Mutterspracheunterricht' z jezyka
                                      polskiego

                                      Dziewczyna rzeczywiscie nie wie o czym mowi. Faktem jest, ze polski jako trzeci
                                      jezyk jest oferowany we wielu szkolach np. w Berlinie albo Brandenburgii czy
                                      Saksonii. Drugim jest tradycyjnie angielski albo francuski.
                                    • fibi1 Re: bogdantadus 05.03.07, 22:59
                                      Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczania
                                      jezyka polskiego? Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.
                                      • eat.putsy Re: bogdantadus 05.03.07, 23:02
                                        > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczania
                                        > jezyka polskiego? Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.

                                        W szkołach w Niemczceh uczy sie w języku "ojczystym" niemieckim, w Polsce w
                                        polskim. Tak trudno to pojąc?
                                        • fibi1 Re: bogdantadus 05.03.07, 23:07
                                          eat.putsy napisał:

                                          > > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczani
                                          > a
                                          > > jezyka polskiego? Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.
                                          >
                                          > W szkołach w Niemczceh uczy sie w języku "ojczystym" niemieckim, w Polsce w
                                          > polskim. Tak trudno to pojąc?

                                          Ales ty i tepy ( eat. putsy). Naucz sie czytac najpierw, bo myslec i tak nie
                                          potrafisz. Cieszysz sie z zakazu nauki, bo takim jak ty to i jeden jezyk za
                                          duzo.

                                      • oda15 Re: bogdantadus 06.03.07, 08:42
                                        :):):)

                                        o myslisz, czym sie rozni jezyk niemiecki w szkole w Niemczech od jezyka
                                        niemieckiego w polskich szkolach nauczany dla Polakow?
                                        Czym sie rozni nauczanie jezyka dla kogos, ktory juz mowi tym jezykiem od
                                        urodzenia od nauki dla kogos, dla ktorego to jest _jezyk obcy_?
                                        Nie masz pojecia:) Absolutnie nie masz:)

                                        Oda

                                        fibi1 napisała:

                                        > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczania
                                        > jezyka polskiego? Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.
                                        • fibi1 Dlyczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 10:42
                                          Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Byc moze potrzebujesz okulary do czytania lub
                                          nowa glowa, zebys mial czym myslec. Jest mowa o nauce jezyka polskiego w
                                          Niemczech. Tej nauki jest brak. Zadajesz niedorzeczne pytanie i nie na temat.
                                          Gdzie wyczytales, ze chodzi tu o roznice miedzy nauka niemieckiego w Niemczech
                                          a nauka niemieckiego w Polsce? Bredzisz caly czas i juz nie wiesz co masz
                                          wymyslec. Wroc do swego poprzedniego postu i przeczytaj swoje brednie. Tam
                                          zadajesz idiotyczne pytanie " Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego
                                          polskiego od nauczani a jezyka polskiego?"



                                          > > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczani
                                          > a
                                          > > jezyka polskiego?


                                          Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.
                                          • oda15 Re: Dlyczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 11:01
                                            Mowa jest o nauce jezyka ojczystego. Prosze dokladnie przeczytac sprawe
                                            Kraszewskiego.
                                            I jest roznica miedzy nauczaniem jezyka ojczystego, a nauczaniem jezyka obcego.
                                            Syn Kraszewskiego jest Polakiem, wiec potrzebny mu inny tryb nauki.
                                            Ty sie absolutnie nie znasz i nie wiesz o co chodzi:
                                            www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Muttersprache/index.html
                                            A teraz wreszcie mi powiedz, ktora polska szkola w Warszawie oferuje to dla Niemcow?

                                            Oda

                                            fibi1 napisała:

                                            > Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Byc moze potrzebujesz okulary do czytania lub
                                            >
                                            > nowa glowa, zebys mial czym myslec. Jest mowa o nauce jezyka polskiego w
                                            > Niemczech. Tej nauki jest brak. Zadajesz niedorzeczne pytanie i nie na temat.
                                            > Gdzie wyczytales, ze chodzi tu o roznice miedzy nauka niemieckiego w Niemczech
                                            > a nauka niemieckiego w Polsce? Bredzisz caly czas i juz nie wiesz co masz
                                            > wymyslec. Wroc do swego poprzedniego postu i przeczytaj swoje brednie. Tam
                                            > zadajesz idiotyczne pytanie " Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego
                                            > polskiego od nauczani a jezyka polskiego?"
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > > > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od na
                                            > uczani
                                            > > a
                                            > > > jezyka polskiego?
                                            >
                                            >
                                            > Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.
                                            • fibi1 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 11:12
                                              Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystam jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                              jest sformuowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                              dobrze, ze nietylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                              niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                              nauke jezyka niemieckiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.
                                              • fibi1 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 11:15

                                                Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystym jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                                jest sformulowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                                dobrze, ze nie tylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                                niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                nauke jezyka polskiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.



                                                • eat.putsy Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 11:31
                                                  Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                  > nauke jezyka polskiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.

                                                  A po co? Chinskiego też brak. W głowie ci się przewróciło dziewczyno.
                                              • oda15 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 13:06
                                                Nie prawda. Na kazdej niemieckiej szkole uczy sie jezyka niemieckiego;)

                                                Oda

                                                fibi1 napisała:

                                                > Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystam jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                                > jest sformuowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                                > dobrze, ze nietylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                                > niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                > nauke jezyka niemieckiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.
                                                • fibi1 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 15:12
                                                  oda15 napisał:

                                                  > Nie prawda. Na kazdej niemieckiej szkole uczy sie jezyka niemieckiego;)
                                                  >

                                                  Kto temu zaprzecza? Puknij sie jak masz w co. Chodzi o nauke polskiego. Syn
                                                  Kraszewskiego jest Polakiem i ma prawo uczyc sie jezyka polskiego. To jest jego
                                                  jezyk ojczysty.
                                                  • oda15 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 15:26
                                                    Pisalas: "Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                    nauke jezyka niemieckiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak. "

                                                    Oda

                                                    fibi1 napisała:

                                                    > oda15 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie prawda. Na kazdej niemieckiej szkole uczy sie jezyka niemieckiego;)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Kto temu zaprzecza? Puknij sie jak masz w co. Chodzi o nauke polskiego. Syn
                                                    > Kraszewskiego jest Polakiem i ma prawo uczyc sie jezyka polskiego. To jest jego
                                                    >
                                                    > jezyk ojczysty.
                                                  • lauretta Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 16:01
                                                    Mozna przeczytac taki tekst.

                                                    --------------------------------------------------------------------------------

                                                    Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystym jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                                    jest sformulowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                                    dobrze, ze nie tylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                                    niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                    nauke jezyka polskiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.
                                                  • oda15 Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 16:18
                                                    A gdzie sie nauczy jezyk niemiecki jako jezyk ojczysty w Warszawie, tak jak w
                                                    Niemczech jezyk polski jak tu pokazane:
                                                    www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Fremdsprachen/FAQMU/index.html
                                                    Oda

                                                    lauretta napisała:

                                                    > Mozna przeczytac taki tekst.
                                                    >
                                                    > -------------------------------------------------------------------------------
                                                    > -
                                                    >
                                                    > Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystym jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                                    > jest sformulowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                                    >
                                                    > dobrze, ze nie tylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                                    > niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                    > nauke jezyka polskiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.
                                                  • lauretta Re: Dlaczego przekrecasz wszystko oda15? 06.03.07, 16:03
                                                    mozna przeczytac

                                                    fibi1 napisała:

                                                    Oda15 i znow zapominasz, ze jezykiem ojczystym jest jezyk polski. Dobrze, ze
                                                    jest sformulowane jezyk ojczysty. Tym jezykiem jak kazdy wie jest polski. Wiesz
                                                    dobrze, ze nie tylko w Warszawie ale w calej Polsce uczy sie w szkolach jezyka
                                                    niemieckiego. Dobrze by bylo, zeby Niemcy brali przyklad z tego i wprowadzili
                                                    nauke jezyka polskiego w swoim kraju, bo kazdy wie ze tego brak.
                                      • jureek Re: bogdantadus 06.03.07, 12:41
                                        fibi1 napisała:

                                        > Oda 15!! Czym sie rozni nauczanie jezyka ojczystego polskiego od nauczania
                                        > jezyka polskiego?

                                        Wytłumaczę Ci tę różnicę, może wreszcie zrozumiesz. Nauczanie języka ojczystego
                                        polskiego to coś takiego, jak lekcja języka polskiego w polskiej szkole w
                                        Polsce. Uczniowie znają język polski i nie muszą wkuwać np. jak powiedzieć po
                                        polsku Nazywam się Janek. Janek ma siostrę. Siostra ma kota itp. Natomiast
                                        nauczanie języka polskiego nie jako ojczystego wygląda tak jak np. kursy języka
                                        polskiego dla obcokrajowców chcących nauczyć się tego języka. Tam trzeba uczyć
                                        się od podstaw i na pewni panu Kraszewskiemu nie chodziło o to, żeby jego syn
                                        nudził się na lekcjach polskiego z innymi dziećmi, dla których język polski jest
                                        językiem obcym i muszą uczyć się wszystkiego od podstaw. Teraz zrozumiałaś różnicę?

                                        > Chyba nie zauwazasz, ze bredzisz.

                                        Jak się czegoś nie rozumie, to nie znaczy że adwersarz bredzi. Czysami trzeba
                                        się trochę wysilić, żeby coś zrozumieć.
                                        Jura
                                        • fibi1 Re: bogdantadus 06.03.07, 15:16
                                          Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby uczyc sie go
                                          w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus". Widac ze dla ciebie jezyk obcy
                                          polega tylko na wkuwaniu " Ala ma kota" i to twoj poziom. Naprawde nie ma o
                                          czym mowic, bo mozna sie tylko usmiac.
                                          • oda15 Re: bogdantadus 06.03.07, 15:28
                                            Wlasnie. To po co mu nauka polskiego jako trzeci jezyk obcy? To, co dzieci tam
                                            sie ucza, ju zna. Czy nawet nie zrozumialas tego linku?:
                                            www.schulministerium.nrw.de/BP/Unterricht/Faecher/Muttersprache/index.html
                                            Oda

                                            fibi1 napisała:

                                            > Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby uczyc sie go
                                            > w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus". Widac ze dla ciebie jezyk obcy
                                            > polega tylko na wkuwaniu " Ala ma kota" i to twoj poziom. Naprawde nie ma o
                                            > czym mowic, bo mozna sie tylko usmiac.
                                          • jureek Re: bogdantadus 06.03.07, 15:31
                                            fibi1 napisała:

                                            > Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby uczyc sie go
                                            > w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus".

                                            Toż właśnie o tym piszę. Syn tego Pana nie musi uczyć się polskiego jako języka
                                            obcego, bo zna go od dziecka. Czyli nie chodzi o nauczanie polskiego jako języka
                                            obcego, tylko o nauczanie polskiego jako języka ojczystego. A Ty za Chiny Ludowe
                                            nie chcesz (albo nie potrafisz) tej różnicy zrozumieć.

                                            > Widac ze dla ciebie jezyk obcy
                                            > polega tylko na wkuwaniu " Ala ma kota" i to twoj poziom. Naprawde nie ma o
                                            > czym mowic, bo mozna sie tylko usmiac.

                                            Jak brakuje argumentów merytorycznych to zaczyna się ad personam, jakieś uwagi o
                                            poziomie rozmówcy. Nie rozumiesz, że inaczej uczysz się jezyka, który jesz dla
                                            Ciebie obcy, a inaczej powinny wyglądać lekcje języka, którym mówisz od dziecka?
                                            Co za upór, żeby tylko nie przyznać, że jest różnica między jednym a drugim
                                            nauczaniem.
                                            Jura
                                            • oda15 Re: bogdantadus 06.03.07, 15:35
                                              On(a) nie chce zrozumiec, bo wtedy musial(a)by przyznac, ze w n.p. Warszawie nie
                                              ma ani jednej szkoly, ktora uczy niemiecki wlasnie jako jezyk ojczysty.
                                              Przeciez wtedy wychodzi na to, ze nie Niemcy dyskryminuja, lecz Polska;) A jesli
                                              udaje, ze to wszystko jedno, to moze na okraglo powtorzyc, ze w Polsce
                                              niemieckie dziecko na 'prawie kazdej szkoly' moze sie uczyc niemieckiego;)

                                              Oda

                                              jureek napisał:

                                              > fibi1 napisała:
                                              >
                                              > > Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby uczyc s
                                              > ie go
                                              > > w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus".
                                              >
                                              > Toż właśnie o tym piszę. Syn tego Pana nie musi uczyć się polskiego jako języka
                                              > obcego, bo zna go od dziecka. Czyli nie chodzi o nauczanie polskiego jako język
                                              > a
                                              > obcego, tylko o nauczanie polskiego jako języka ojczystego. A Ty za Chiny Ludow
                                              > e
                                              > nie chcesz (albo nie potrafisz) tej różnicy zrozumieć.
                                              >
                                              > > Widac ze dla ciebie jezyk obcy
                                              > > polega tylko na wkuwaniu " Ala ma kota" i to twoj poziom. Naprawde nie ma
                                              > o
                                              > > czym mowic, bo mozna sie tylko usmiac.
                                              >
                                              > Jak brakuje argumentów merytorycznych to zaczyna się ad personam, jakieś uwagi
                                              > o
                                              > poziomie rozmówcy. Nie rozumiesz, że inaczej uczysz się jezyka, który jesz dla
                                              > Ciebie obcy, a inaczej powinny wyglądać lekcje języka, którym mówisz od dziecka
                                              > ?
                                              > Co za upór, żeby tylko nie przyznać, że jest różnica między jednym a drugim
                                              > nauczaniem.
                                              > Jura
                                            • lauretta Re: bogdantadus 06.03.07, 15:47
                                              jureek napisał:

                                              > fibi1 napisała:
                                              >
                                              > > Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby uczyc s
                                              > ie go
                                              > > w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus".
                                              >
                                              > Toż właśnie o tym piszę. Syn tego Pana nie musi uczyć się polskiego jako
                                              języka
                                              > obcego, bo zna go od dziecka. Czyli nie chodzi o nauczanie polskiego

                                              Oczywiscie, ze chodzi o nauczanie polskiego a nie chinskiego. Nie chodzi o
                                              przymus. Ty piszesz o przymusie. On nie musi ale chce i pozbawiono go tej
                                              mozliwosci w brutalny sposob poprzez zakaz.
                                              • jureek Re: bogdantadus 06.03.07, 15:52
                                                lauretta napisała:

                                                > jureek napisał:
                                                >
                                                > > fibi1 napisała:
                                                > >
                                                > > > Tylko, ze syn Kraszewskiego tez znal polski od dziecka i chcialby u
                                                > czyc s
                                                > > ie go
                                                > > > w szkole. Ale pleciesz pierdoly " bogdanus".
                                                > >
                                                > > Toż właśnie o tym piszę. Syn tego Pana nie musi uczyć się polskiego jako
                                                > języka
                                                > > obcego, bo zna go od dziecka. Czyli nie chodzi o nauczanie polskiego
                                                >
                                                > Oczywiscie, ze chodzi o nauczanie polskiego a nie chinskiego. Nie chodzi o
                                                > przymus. Ty piszesz o przymusie. On nie musi ale chce i pozbawiono go tej
                                                > mozliwosci w brutalny sposob poprzez zakaz.

                                                Sorry, po takiej manipulacji, jakiej teraz dokonałaś przeszła mi całkowicie
                                                ochota do jakiejkolwiek dalszej z Tobą dyskusji. Ucięłać cytat w sposób
                                                całkowicie wypaczający sens mojej wypowiedzi.
                                                Jura
                                                • lauretta Re: bogdantadus 06.03.07, 16:10

                                                  To cale szczescie, ze nie bedziesz dalej sie pocic. To jest prawda. To nie jest
                                                  manipulacja. Dziecko dwujezyczne. Zakazano mu w sposob brutalny porozumiewania
                                                  sie w jez. polskim.
      • neocotylkochcesz Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 21:15
        A to Ty jestes ten "slynny" doktus kraszewski z polski?
        Polakom to ty mozesz oczy mydlic, nam ktorzy tu w Niemczech mieszkaja nie!
        Kto ci kazal tu przyjechac, brac babe i robic jej dziecko? Za co ci odebrali
        prawa rodzicielskie? Jestes malym cwaniakiem, ktory chce tylko opinie publiczna
        w polsce miec za soba, dla wlasnej bijaktyki w ex zona. Nas nie chwycisz na ten
        nummer!!! Pracujesz gdzies jako lekarz? To napisz gdzie zeby omijac cie na
        kilometry ty cwaniaku! Zawsze mowie i powtarzam, ktoremu polakowi sie w
        niemczech nie podoba, granice sa otwarte i z powrotem do domu. Nikt za wami
        plakal tu nie bedzie!

        Nie robcie nam tu drugiej polski!
        Bydlo to wy robcie, ale u siebie!
        Jestem za tym zeby ta nieszczesna granice do polski zamknac i polske jako
        pierwszy kraj z Uni wykluczyc, dosyc tego dziadostwa!
        • fibi1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 22:23
          Neo! Ty naprawde jestes neo! Nie ma to jak niemiecka wazelina. Twoje insynuacje
          jak przed druga wojna.
    • wszechpolak.pl Skandal! 04.03.07, 18:03
      Bóg-Honor-Ojczyzna
      • eat.putsy nie zapomnij spuścić 04.03.07, 18:18
      • marklips Szkoly poslkie sa w Berlinie!!!!Przestancie bzdury 04.03.07, 18:50
        Przestancie bzdury opowiadac.
        Polsko-niemieckie szkoly sa rowniez w Berlinie.
        Od spraw prawnych sa specjalisci adwokaci zarowno
        w Polsce i w Niemczech.

        • beznerwow polecam artykul:Polacy w Niemczech- 04.03.07, 19:05
          cytat:
          Pani minister mówi, że nigdzie w Europie Polacy nie mają takich problemów jak w
          Niemczech. Jako główny problem wymienia brak dostępu do szkół z językiem polskim.

          - Nie znam ani jednego przypadku, który potwierdzałby tezę, że Polaków w
          Niemczech się krzywdzi. Z badań wynika, że często Polacy nie mieli po prostu
          orientacji w niemieckich przepisach.

          Można irytować się, że litera traktatu nie zawsze i nie wszędzie jest
          realizowana, tak jak w przypadku nauki polskiego. Ale traktaty zawsze podpisują
          rządy, a realizują je gminy i powiaty.

          Ta sprawa ma drugie dno. Tam w Niemczech, gdzie polskim rodzicom zależy na tym,
          by ich dzieci mówiły po polsku, tam zakłada się polskie szkoły czy wprowadza do
          szkół polski jako język obcy. Polscy nauczyciele w Bremie to sobie wywalczyli.

          Zresztą, czy słyszał pan, by władze jakiegoś miasta odrzuciły inicjatywę
          miejscowych Polaków, którzy chcieli założyć szkołę czy zatrudnić polskiego
          nauczyciela?

          Nie.

          - Byłby wielki szum, prawda? W Niemczech takich inicjatyw nie jest wiele, ale
          nie dlatego, że ktoś w Berlinie się na Polaków uwziął, ale dlatego, że nie ma
          zainteresowania.
          mniej ideologii, wiecej wiedzy. z dnia 5.02.´07
          Często okazuje się, że nie ma kogo uczyć. W Niemczech nie ma drugiego Chicago.
          Część emigrantów nie chce mieć z Polską nic wspólnego, oni czują się Niemcami.
          Ci, którzy chcą uczyć się polskiego, uczą się. Dojeżdżają do polskich
          konsulatów, parafii, przy których działają szkoły.

          Są pewne przeszkody prawne. W Niemczech brakuje nauczycieli polskiego, ale nie
          można ich ściągnąć z Polski, bo niemiecki nauczyciel musi byś specjalistą w
          dwóch przedmiotach, a polski tylko w jednym.
          • miroslawkraszewski Re: polecam artykul:Polacy w Niemczech- 04.03.07, 23:29
            Na taka inicjatywe w Gütersloh odpowiedzial pan Zimmermannz tamtejszego
            Schulamtu na polecenie owczesnej dyrektor, pani Barbary Sommer :

            w Gütersloh sie jeszcze zadne dziecko nie uczylo polskiego i bedzie tak tylko
            tylko po jego trupie.

            Zlozylem skarge na Schulamt i pani Barbara Sommer zostala przesunieta i pracuje
            jako Kultusministerin NRW w Düsseldorfie.
            Innych rodzicow zastraszono zabraniem dzieci przez JA.

            Obecnie to strach sie wypowiedziec o inicjatywie rodzicielskiej bo rodzice juz
            wiedza ze sie to moze zle slonczyc tak jak w przypadku wielu innych rodzicow
            polskich .

            Wyjatkami sa przesiedlency,ktorzy sa traktowani jako lepsi obywatele z powodu
            czystosci rasowej.

            Ci moga sie uczyc polskiego i nawet w jednym takim przypadku w Gütersloh w
            tejze samej szkole im.Anny Frank dziewczymka -czyso rasowy niemiecki
            przesiedleniec ukonczyla szkole z jezykiem polskim na swiadectwie bo mieszkajac
            w kraju urodzenia w Polsce uczyla sie bez szykan jezyka
            ojczystego(niemieckiego)i obcego polskiego.

            Dlatego umozliwiono jej ukonczenie szkoly z jezykiem polskim jako jezykiem
            obcym bo nie umiala ani slowa po angielsku.

            Z moim synem jest inaczej.Nawet sedzia Schlemm w OLG Hamm wypowiedzial sie
            wyraznie ze dla niego to dziecko jest tylko polniemcem.

            Ja i moj adwokat twierdzilismy ze dziecko jest Niemcem i Polakiem bo ma dwa
            obywatelstwa ale do sedziego to nie dotarlo , albo sie nie poukladalo w glowie
            i nie zrozumial ,albo tez sie gleboko zamyslil i zapomnial ze zyje w czasach
            powojennych.

            Zastraszanie rodzicow wyrokami sadowymi i procesami przynosi skutki
            propagandowe.

            Wlosi w Niemczech jako tradycyjni przyjaciele i azylanci powojenni nie maja
            zadnych problemow z dyskryminacja z powodu pochodzenia i jezyka.
            • bogdantadus Re: polecam artykul:Polacy w Niemczech- 05.03.07, 07:22
              miroslawkraszewski napisał:

              > Ja i moj adwokat twierdzilismy ze dziecko jest Niemcem i Polakiem bo ma dwa
              > obywatelstwa ale do sedziego to nie dotarlo , albo sie nie poukladalo w glowie
              > i nie zrozumial ,albo tez sie gleboko zamyslil i zapomnial ze zyje w czasach
              > powojennych.

              Ciekawe insynuacje. Chetnie wnika pan w historyczna swiadomosc innych, co niezle obrazuje... panska!
              Dla sadu dziecko jest przede wszystkim dzieckiem, czyli człowiekiem w fazie wczesnego rozwoju. Niemcem, czy Polakiem dopiero w ktorejs tam kolejnosci - i bardzo słusznie!

              > Zastraszanie rodzicow wyrokami sadowymi i procesami przynosi skutki
              > propagandowe.

              Ciekawa wypowiedz. Dla mnie dowod, ze traktuje pan swojego syna głownie jako bron i amunicje w walce z panska była zona. Nie dziwie sie sadowi, ze nie traktuje pana jako strone/partnera, tylko jako pieniacza zastepujacego argumenty hasłami.

              > Wlosi w Niemczech jako tradycyjni przyjaciele i azylanci powojenni nie maja
              > zadnych problemow z dyskryminacja z powodu pochodzenia i jezyka.

              No tak! Nie mam słow na taki argument. To czysto propagandowa bzdura dobra dla wszechpolakow - ja znam niemieckie realia!
    • szoszon195 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 23:26
      Nikt po 1989 nie umiał sprawić,by Polacy w Niemczech uzyskali status mniejszości
      narodowej,a szkopy u nas są nawet w parlamencie!!!!!!!!!!!
      • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 01:51
        Najciekawsze ze wszystkich sa jednakowoz poglady na temat dyskryminacji
        polskich dzieci w Niemczech piora pana redaktora Krzeminskiego z Polityki.

        To prawdziwy przyjaciel dzieci.
        • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 08:26
          Dla mnie bardziej ciekawe jest, ze wszystkie oskarzenia z rak Pana..

          Oda

          miroslawkraszewski napisał:

          > Najciekawsze ze wszystkich sa jednakowoz poglady na temat dyskryminacji
          > polskich dzieci w Niemczech piora pana redaktora Krzeminskiego z Polityki.
          >
          > To prawdziwy przyjaciel dzieci.
          • laylette Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 09:32
            Staram sie obiektywnie patrzec na te sprawe, nie bronie jednego stanowiska. Nie
            mam zwyczaju uczestniczyc na forum, poniewaz wiem, jakiego pokroju ludzie tu
            piszą. Nie o wszystkich mowa, ale niektorych znam osobiscie. Czytajac posty
            jednego z nich, a za nim wielu innych zastanawiam sie, co tymi osobami tak
            naprawde kieruje. Tak sie sklada, ze w chwili obecnej zyje pomiedzy dwoma
            swiatami: polskim i niemieckim, cos na zasadzie odbijanego. Mam dwojke dzieci z
            Polakiem zyjacym w Polsce i jestem w dziewiatym miesiacu ciazy z obywatelem
            niemieckim (czesto tu postujacym, on o mnie pisze, to ja o nim tez cos
            wyskrobie). Tak sie sklada, ze chcialam wyjechac do Berlina, do tego czlowieka
            i z nim zyc. Zabralam nawet dzieci ze soba, chodzily przez jakis czas do
            niemieckiej szkoly nie znajac ani slowa po niemiecku. Szybko je stamtad
            zabralam, bo przezywaly horror nic nie rozumiejąc. Nie mogac zgodzic sie z
            ojcem mojego nienarodzonego dziecka wrocilam do Polski. Dzieci tu chodza do
            szkoly. W czasie ferii zimowych znow pojechalam w odwiedziny do Berlina, byly
            znow propozycje szkoly dla niech tam na miejscu, ale ja sie nie zgodzilam.
            Dlaczego? Przeciez urzednicy z JA nie robili zadnych problemow, by chodzily do
            polskiej szkoly. Dali do wyboru niemiecka lub polsko-niemiecka!!! Ja z
            oczywistych wzgledow wolalabym tę drugą. Ale tu znow zaczely sie schody. Bo
            tatus mojego nienarodzonego dziecka nie wyrazil na to zgody!!! Sama tez nie
            znam jezyka niemieckiego i nic nie moglam zalatwic, bylam zdana na jego łaskę i
            niełaskę. Dlaczego to wyniknelo? Bo polsko-niemiecka szkola jest w dzielnicy,
            gdzie na ulicy handluje sie cialem!!! Dziecko codziennie musialoby byc
            swiadkiem tych scen i czerwonych neonow. Wiem, bo sprawdzalam, co to za
            dzielnica: Charlottenburg. Ponadto ten mezczyzna twierdzil, ze jezyk polski nie
            ma przyszlosci, nie warto sie go uczyc i sugerowal, by najlepiej go w ogole
            zapomniec.

            Prawda zawsze lezy po srodku. Urzednicy zgodzili sie na polska szkole, bo
            wiedzieli, gdzie sie znajduje. Ojciec mojego nienarodzonego dziecka nie zgadza
            sie na polska szkole z roznych powodow (sam sobie zaprzecza, nawet tu, na forum
            podaje, ze adresy polsko-niemieckich szkol sa w internecie, ale sam by dziecka
            nie poslal do takiej). Tylko niech potem nie ma pretensji, ze kobieta w
            zaawansowanej ciazy jest bita przez meza (w trakcie rozwodu), a dzieci sa
            rzucane na sciane. To tez czesciowo jego zasluga. Bo gdyby nie gubil sie w
            swoich nieskoordynowanych myslach i posunieciach, to zyliby dlugo i szczesliwie
            razem.

            Sąd na Kreuzbergu? Tysiace polskich błagających o pomoc polskich kobiet
            katowanych w Polsce? nic z tych rzeczy. To chyba tylko moj przypadek pomnozony
            przez niektorych w ich wymyslach. Tamtejszy sąd jednak nie moze lub nie chce mi
            pomoc. Z innych urzedow tez jakos pomocy nie uzyskalam, pomimo, ze podobno "mam
            taaaaaakie perspektywy!". Dlaczego wobec tego jestem tu, w Polsce i toczę wojnę
            z polskimi sądami o prawa nad moimi dziecmi? Jestem z nimi (poza szkolą) od
            switu do nocy, opiekuje sie nimi, kocham je, sama je utrzymuje (mąz tylko na
            zewnatrz stwarza pozory).

            "Faszyzm", jak to niektorzy tu okreslaja, pod roznymi odmianami, jest plagą
            calego swiata i dotyczy wiekszosci naszej populacji. Niewazne, czy jestes
            Polakiem, Niemcem, Turkiem, czy innej nacji i czy zyjesz tu, czy na drugiej
            półkuli. Wszedzie jest dyskryminacja. I wszedzie sa ludzie niezrownowazeni
            psychicznie... w Polsce, w Niemczech, bez znaczenia. Tym akcentem koncze swoje
            wypowiedzi.
            • 1zorro No i slusznie! Nie bedzie potem takich glupot 05.03.07, 11:56
              opawiadal jek Giertych i jemu podobni.
            • polonski Hm.. tylko wspolczuc.. 05.03.07, 12:38
              Chociaz Twoja historia nie zmienia faktow notorycznego dyskryminowania Polskich
              Ludzi przez szweinehund_ludzi w niemczech.
              Ci w wiekszosci szweinehund_ludzie maja wypracowane metody cynicznego
              traktowania "obcych" a szczegolnie rodzicow Polakow.
              Ciekawe jak dlugo jeszcze bedzie im sie udawalo oszukiwac ludzi w EU i na
              swiecie na temat ich tzw szweinehund demokracji i tolerancji.
              Mieszkalem tam przez 5 lat z malymi dziecmi i na szczescie w ostatnim momencie
              uratowalem swoje Polskie dzieci przed paskudna i perfidna 100% germanizacja
              prowadzone przez slodka trucizne, pania Berger.
              Mam nadzieje, ze ta suka niemiecka ktoregos dnia zapomni ten paskudnie brzmiacy
              jezyk i zacznie rozmawiac po turecku, tak jej dopomoz allach.


              "Mezem mojej babci ..jest Polski bandyta"
              • bogdantadus Re: Hm.. tylko wspolczuc.. 05.03.07, 12:51
                polonski napisał:

                > Mieszkalem tam przez 5 lat z malymi dziecmi i na szczescie w ostatnim momencie
                > uratowalem swoje Polskie dzieci

                Mam nadzieje, ze twoje dzieci sa w stanie uratowac sie przed toba, bo ty jestes juz raczej nie do uratowania.
                • polonski Re: Ha..ha.. o to to Ty sie chloptasiu nie martw.. 05.03.07, 13:08
                  Moj syn jest szefem firmy amerykanskiej i pieknie mowi po Polsku. A jak
                  zapytasz, kto Ty jestes, to Ci odpowie "Polak Maly".
                  Dwie cory studiuja prawo na uniwersytecie w Kaliforni, pieknie mowia po Polsku
                  i do tego gotuja polskie potrawy.

                  Boze, najpiekniejszym dniem Polonskiego byl dzien odjazdu z ponuregoi pelnego
                  psiego gowna niemieckiego kraju szweinehund_ludzi.

                  A propo: niemiecki byl zakazany w domu Polonskiego i tu mozesz miec racje co do
                  Polonskiego metod wychowania po okresie faszystowskoniemieckim hle..hle..

                  " Mezem mojej mamy..byl Polski bandyta"
                  • bogdantadus Ja sie nie martwie głuptasiu... 05.03.07, 13:23
                    Gdybys sie tak jeszcze polskiej gramatyki poduczył, to moze nawet bym w te bajki uwierzył.

                    polonski napisał:

                    > Moj syn jest szefem firmy amerykanskiej i pieknie mowi po Polsku. A jak
                    > zapytasz, kto Ty jestes, to Ci odpowie "Polak Maly".
                    > Dwie cory studiuja prawo na uniwersytecie w Kaliforni, pieknie mowia po Polsku
                    > i do tego gotuja polskie potrawy.
                  • oda15 Re: Ha..ha.. o to to Ty sie chloptasiu nie martw. 05.03.07, 13:28
                    Niech zgadne: W przeciwienstwie do Niemiec w Stanach dzieci mieli zajecia z
                    polskiego jako jezyk ojczysty na jakiejs panstwowej amerykanskiej szkole...

                    Oda

                    polonski napisał:

                    > Moj syn jest szefem firmy amerykanskiej i pieknie mowi po Polsku. A jak
                    > zapytasz, kto Ty jestes, to Ci odpowie "Polak Maly".
                    > Dwie cory studiuja prawo na uniwersytecie w Kaliforni, pieknie mowia po Polsku
                    > i do tego gotuja polskie potrawy.
                    >
                    > Boze, najpiekniejszym dniem Polonskiego byl dzien odjazdu z ponuregoi pelnego
                    > psiego gowna niemieckiego kraju szweinehund_ludzi.
                    >
                    > A propo: niemiecki byl zakazany w domu Polonskiego i tu mozesz miec racje co do
                    >
                    > Polonskiego metod wychowania po okresie faszystowskoniemieckim hle..hle..
                    >
                    > " Mezem mojej mamy..byl Polski bandyta"
                    • eat.putsy Re: Ha..ha.. o to to Ty sie chloptasiu nie martw. 05.03.07, 20:20
                      > Niech zgadne: W przeciwienstwie do Niemiec w Stanach dzieci mieli zajecia z
                      > polskiego jako jezyk ojczysty na jakiejs panstwowej amerykanskiej szkole...

                      Miały w domu bo tata po angielsku nie kumał.
                      • oda15 Re: Ha..ha.. o to to Ty sie chloptasiu nie martw. 05.03.07, 21:52
                        Wlasnie:)

                        eat.putsy napisał:

                        > > Niech zgadne: W przeciwienstwie do Niemiec w Stanach dzieci mieli zajecia
                        > z
                        > > polskiego jako jezyk ojczysty na jakiejs panstwowej amerykanskiej szkole.
                        > ..
                        >
                        > Miały w domu bo tata po angielsku nie kumał.
              • eat.putsy Re: Hm.. tylko wspolczuc.. 05.03.07, 13:38
                > Mieszkalem tam przez 5 lat z malymi dziecmi i na szczescie w ostatnim
                momencie
                > uratowalem swoje Polskie dzieci przed paskudna i perfidna 100% germanizacja
                > prowadzone przez slodka trucizne, pania Berger.

                Byłeś po prostu za tępy na nauke niemieckiego.
        • woky Moje dzieci ucza sie polskiego w Niemczech. 05.03.07, 12:56
          Nie spotkalem przez ostatnie 30 lata ani razu takiego przypadku. Moze istnieje
          inna przyczyna. Duzo niemieckich ojcow tez nie moze wychowywac swoje dzieci. No
          i slusznie, jezele sa zlymi ojcami.
    • oktawian.chojnacki Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 05.03.07, 12:48
      Ano właśnie...

      Co go podkusiło żeby się z tym chorym i śmierdzacym narodem łączyć?
      Zrobił synowi krzywde - matke ma niemke, teraz niech nie świruje Polaka.

      Nie jestem z nim. Facet ma chyba ze sobą duży problem, nie wie kim jest adolfem
      czy Polakiem :)
      • miroslawkraszewski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 20:42
        Nie tylko na tym forum,ale rowniez w realnym zyciu jest mnostwo kanalii,ktore
        ponizaja polskich rodzicow z tego powodu ze chca oni swoim dzieciom zapewnic
        nauke jezyka polskiego to znaczy ojczystego jezyka jako jednego z dwoch jezykow
        w Niemczech.

        Ci sami ludzie propaguja lamanie praw dziecka i obywatela poprzez propagande
        dyskryminacji dzieci polskich z powodu zakazywania jezyka ojczystego.

        Dobrze sie o tym przekonac.





        • eat.putsy Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 21:04
          > Nie tylko na tym forum,ale rowniez w realnym zyciu jest mnostwo kanalii,ktore
          > ponizaja polskich rodzicow z tego powodu ze chca oni swoim dzieciom zapewnic
          > nauke jezyka polskiego to znaczy ojczystego jezyka jako jednego z dwoch
          jezykow

          Nie pieprz ciagle tych samych bzdur, dziecko będzie niedługo dorosłe. Tutaj nie
          o dziecko chodzi, a raczej o zaspokojenie twoich chorych ambicji, być może
          nienawiśc do twojej ex-zony.
          • polonski Rowniez dzieki takim kanaliom wywodzacym sie z 06.03.07, 12:09
            Polski, inni normalni Polacy maja niestety problemy z jawna niemiecka
            dyskryminacja.
    • romano33 Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 21:33
      Sąd twierdził m.in., że "lekarze stwierdzili opóźnienia w rozwoju mowy i
      rozsądne jest zaniechanie dwujęzycznego wychowania".

      Ja pindole !
      • eat.putsy Re: Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 22:25
        > Ja pindole !

        u ciebie zdarzyło się to z jednym językiem, jestes geniuszem robalu33
        • fibi1 Re: Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 23:03
          eat.putsy napisał:

          > > Ja pindole !
          >
          > u ciebie zdarzyło się to z jednym językiem, jestes geniuszem robalu33


          No prosze jaka glupota i agresja i prymitywizm.
          • eat.putsy Re: Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 23:06
            > No prosze jaka glupota i agresja i prymitywizm.

            no i u ciebie też. Zajmij się lepiej kuchnią.
            • fibi1 Re: Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 23:10
              No prosze jaka glupota , agresja i prymitywizm, bo ktos inny chce uczyc sie
              jezyka. Wylecz swoja fobie ( eat.putsy).
              • romano33 Re: Rasistowski niemiecki Sąd 05.03.07, 23:14
                fibi1 napisała:

                (eat.putsy) układanka z putsy => pusty
                • eat.pussy pusty to ty jesteś, az sie płakać chce 06.03.07, 18:54
    • pl.adex Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 12:15
      Niby osoby wyksztalcone a nie wiedza ze z Polski wywodzi sie inny jezyk nie
      tylko polski ale esperanto wymyslony przez Ludwika Zamenhoffa.Niech naucza
      latorosl esperanto,to bedzie mogl z ojcem porozmawiac w jezyku ojczystym znad
      Wisly.
      • miroslawkraszewski Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 15:03
        W Niemczech jest sporo esperantystow ale moj syn nie bedzie mial szansy
        poznania polskiego czy tez esperanto w ramach systemowego oglupiania dzieci
        obcokrajowcow.

        Ten proces nazywa sie oficjalnie w jezyku polityki Deutsche Leitkultur czyli
        wiodaca kultura niemiecka.

        Chodzi tutaj o tepienie wszelkich objawow kultury nieniemieckiej pod
        plaszczykiem koniecznosci integracji.

        • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 15:10
          Pierniczysz Pan, Panie Kraszewski. Mam troje dzieci, chodzą do niemieckiej
          szkoły, żaden nauczyciel nie robią problemu z dwujęzyczności moich dzieci.
          Wreęcz przeciwnie - we wszelkich rozmowach z nauczycielami byłem z ich strony
          zachęcany, żeby tę dwujęzyczność wspierać. Starszy syn kupił sbie podkoszulek z
          białym orłem na piersi, chodził tak do szkoły i nikt mu złego słowa nie
          powiedział. Systemowe ogłupianie dzieci obcokrajowców - bzdura totalna.
          Jura
          • lauretta Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 15:33
            > zachęcany, żeby tę dwujęzyczność wspierać. Starszy syn kupił sbie podkoszulek
            z
            > białym orłem na piersi, chodził tak do szkoły i nikt mu złego słowa nie
            > powiedział. Systemowe ogłupianie dzieci obcokrajowców - bzdura totalna.
            > Jura

            Jureek a do ktorej szkoly chodzi rzekomo twoj syn z koszulka na piersi z bialym
            orlem i jest tak bardzo zachecany przez niemieckich nauczycieli do nauki jezyka
            polskiego? To ciekawe. Podaj adres. Jak wiadomo jest odwrotnie.
            • oda15 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 15:37
              Moj syn tez. Chodzi na WF z koszulka z orlem. Jest to miasto blisko miejsca
              zamieszkania p. Kraszewskiego..

              Oda

              lauretta napisała:


              >
              > Jureek a do ktorej szkoly chodzi rzekomo twoj syn z koszulka na piersi z bialym
              >
              > orlem i jest tak bardzo zachecany przez niemieckich nauczycieli do nauki jezyka
              >
              > polskiego? To ciekawe. Podaj adres. Jak wiadomo jest odwrotnie.
              • lauretta Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:24
                Nie dziw sie jak do domu juz wiecej nie wroci. Taka koszulka jest prowokacja.
                Nie dziw sie, ze napadna na niego kijami beisbolowymi.
                • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:36
                  lauretta napisała:

                  > Nie dziw sie jak do domu juz wiecej nie wroci. Taka koszulka jest prowokacja.
                  > Nie dziw sie, ze napadna na niego kijami beisbolowymi.

                  Obracamy się w trochę innych środowiskach, jak widać. W moich kręgach kije
                  bejsbolowe nie są argumentem. Nie mieszkam w blokowisku w Jenie czy innej
                  Hoyerswerdzie.
                  Syn organizował też w szkole wystawę o Polsce i jakoś nikt kijami bejsbolowymi
                  jej nie rozwalił. Coś wygląda mi na to, że Niemcy znasz tylko z filmów o tępych
                  i brutalnych hitlerowcach.
                  Jura
                  • eat.putsy Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 18:47
                    > Obracamy się w trochę innych środowiskach, jak widać

                    te "panie" lauretta, fibi to nowy forumowy fenomem. Takie troche głupsze
                    forumowe junkiery, polonskie czy palestryny. Nic nie poradzisz i szkoda
                    dyskutowac.
                    • fibi1 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 19:17
                      Od takiego srodowiska w ktorym sie ty obracasz to trzeba uciekac. Widac po
                      twoich wypocinach putsy gdzie ty sie obracasz. Naprawde nie kazdy chce sie
                      znizyc do twego poziomu. Sloma z butow wystaje i oprocz ublizania nic nie
                      wniosles na forum. Zadnej sensowenej wypowiedzi. No coz ale nie mozna od ciebie
                      wymagac tego.
                      • eat.putsy fibi, monela, lauretta to nasze nowe "dyżurne" 06.03.07, 20:31
                  • fibi1 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 19:32
                    Mozesz sie obracac gdzie chcesz. Wyjdziesz na ulice i dostaniesz w leb butelka
                    za to ze jestes cudzoziemcem. Poczytaj sobie cos na ten temat.

                    www.bpb.de/popup/popup_druckversion.html?guid=FU78EB
                    • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 19:47
                      fibi1 napisała:

                      > Mozesz sie obracac gdzie chcesz. Wyjdziesz na ulice i dostaniesz w leb butelka
                      > za to ze jestes cudzoziemcem. Poczytaj sobie cos na ten temat.
                      >
                      > www.bpb.de/popup/popup_druckversion.html?guid=FU78EB

                      Widać, że znasz Niemcy tylko z filmów i internetu. Ja tu mieszkam już paręnaście
                      lat i jakoś nie dostałem butelką w łeb, a w cale nie kryję się z tym, że jestem
                      Polakiem. Tak jak już pisałem, bandziory, skiny i kobole są w każdym kraju, a w
                      Niemczech czuję się bezpieczniej niż w Polsce, gdzie policja musi kanapki dla
                      ministerialnych urzędników kupować, zamiast bezpieczeństwa obywateli pilnować.
                      Jura
                      • fibi1 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 23:55
                        jureek napisał:
                        > Widać, że znasz Niemcy tylko z filmów i internetu. Ja tu mieszkam już
                        paręnaści
                        > e
                        > lat i jakoś nie dostałem butelką w łeb, a w cale nie kryję się z tym, że
                        jestem
                        > Polakiem.

                        Nie ciesz sie za wczesnie, bo mozesz dostac w kazdej chwili w leb butelka lub
                        lancuchem, za to ze jestes Polakiem. Wtedy zrozumiesz napewno o czym mowie.
            • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 15:47
              lauretta napisała:

              > Jureek a do ktorej szkoly chodzi rzekomo twoj syn z koszulka na piersi z bialym
              >
              > orlem i jest tak bardzo zachecany przez niemieckich nauczycieli do nauki jezyka
              >
              > polskiego? To ciekawe. Podaj adres. Jak wiadomo jest odwrotnie.

              Podaj najpierw tu na forum swije imię, nazwisko i adres, to i ja podam tutaj
              dokładny adres szkoły. Sama chcesz pozostać anonimowa, a ode mnie wymagasz,
              żebym się odkrywał? I wypraszam sobie takie jakieś "rzekomo", jeżeli napisałem,
              że chodził do szkoły w takiej podkoszulce to znaczy, że chodził, a nie rzekomo
              chodził.
              Mogę Ci tylko powiedzieć, że było to gimnazjum w Wiesbaden, teraz syn już jest
              po maturze i studiuje. Jakoś widać nie udało się w jego przypadku "systemowe
              ogłupianie" dzieci obcokrajowców, skoro z dobrym wynikiem zdał maturę i studiuje.
              Jura
              • lauretta Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:27
                Dlaczego nie chcesz powiedziec o ktora szkole chodzi? Widzisz klamstwo ma
                krotkie nogi. Gdyby tak bylo jak to juz bylbys dawno konkretny.
                • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:32
                  lauretta napisała:

                  > Dlaczego nie chcesz powiedziec o ktora szkole chodzi? Widzisz klamstwo ma
                  > krotkie nogi. Gdyby tak bylo jak to juz bylbys dawno konkretny.

                  Gymnasium am Mosbacher Berg w Wiesbaden. A teraz Twoja kolej. Czekam na Twoje
                  konkrety.
                  Jura
                  • fibi1 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:48
                    Jak mial twoj syn do tej pory szczescie i nie byl ofiara napadu, to jeszcze nie
                    znaczy, ze nie bedzie.

                    www.bpb.de/popup/popup_druckversion.html?guid=FU78EB
                    • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 16:56
                      fibi1 napisała:

                      > Jak mial twoj syn do tej pory szczescie i nie byl ofiara napadu, to jeszcze nie
                      >
                      > znaczy, ze nie bedzie.
                      >
                      > www.bpb.de/popup/popup_druckversion.html?guid=FU78EB

                      I czego to dowodzi? Skini, faszyści i zwykłe bandziory są wszędzie, w Polsce
                      także. Natomiast Pan Kraszewski pisze o państwowo sterowanej dyskryminacji
                      Polaków. Gdyby taka miała miejsce, to władze szkolne lub nauczyciele nie
                      pozwoliliby synowi chodzić w takiej koszulce. O to mi chodziło.
                      Jura
                      • fibi1 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 17:11
                        A co ma koszulka wspolnego z nauka jezyka polskiego? Nic. Koszulke moze zdjac
                        po jednym dniu. I nie o to tu chodzi. Nauka jest dlugoletnim procesem i jak
                        zostanie przerwana to nie jest na korzysc dziecka, ktore chce sie uczyc. Moim
                        zdaniem prawa dziecka sa deptane. Nikt z dzieckiem sie nie liczy. Sad nie
                        chcial wiedziec co dziecko ma do powiedzenia. A przeciez tu chodzi o dziecko.
                        Choc wy tak krzyczycie na ojca, bo on chce dobra dziecka. Sad powinien
                        wysluchac dziecko. Nie wysluchal, bo wiedzial, ze dziecko chce sie uczyc.
                        Wysluchanie dziecka byloby nie na reke, aby napisac uzasadnienie, bo wtedy
                        byloby trudniej. Ten fakt, ze sad nie chcial slyszec dziecka jest naruszeniem
                        podstawowych praw czlowieka.
                        • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 17:23
                          fibi1 napisała:

                          > A co ma koszulka wspolnego z nauka jezyka polskiego? Nic.

                          Z nauką języka polskiego nie ma nic wspólnego. Ta koszulka była przykładem na
                          to, że Pan Kraszewski mija się z prawdą pisząc o państwowo kierowanej
                          dyskryminacji obcokrajowców. Gdyby ta dyskryminacja była prawdą, nie pozwolono
                          by mojemu synowi nosić takiej koszulki.
                          Jura
                          • monela Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 19:10
                            Koszulka to nie nauka jezyka. Nie jest wykluczone, ze zabronia nosic koszulke.
                            • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 19:27
                              monela napisała:

                              > Koszulka to nie nauka jezyka.

                              Czy Ty w ogóle czytasz posty, na które odpowiadasz? Przecież sam napisałem, że
                              to nie to samo.

                              > Nie jest wykluczone, ze zabronia nosic koszulke.

                              Nie jest też wykluczone, że pojutrze jakaś kometa pieprznie w naszą planetę.
                              Jura
              • miroslawkraszewski Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 06.03.07, 23:44
                Jest Pan jednym z wielu, ktorzy pisza o dalekiej przeszlosci,to znaczy o
                czasach gdy polska koszulka byla tolerowana tak samo jak i chusty na glowach
                kobiet.

                Czasy sie zmieniaja a pan tego nie zauwaza bo panski syn zdazyl sie nauczyc bez
                represji.Dzisiaj ton nadaja Jugendamty i sady.

                Czy wie pan ile dzieci polskich uczy sie obecnie polskiego w Niemczech?(nie
                mowie o dzieciach przesiedlencow niemieckich)Istnieja przeciez oficjalne
                statystyki.

                W samym Gütersloh zyje oficjalnie 6000 polakow a na stronie internetowej tego
                miasta jest polska flaga i odnosniki ale nie ma ani jednego dziecka ktore by
                moglo sie uczyc jezyka polskiego,bo tak zarzadza JA w porpzumieniu z SchA.

                Prosze sie nie obrazic jezeli napisze ze jest Pan niedzisiejszy
                • oda15 Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 07.03.07, 08:29
                  Ten Pan pisze o dalekiej przeszlosci, poniewaz wtedy jego syn chodzil do szkoly,
                  a to jedyny powod. Pan lecz wybieral sobie ten list, a nie mojego, poiewaz ja
                  pisalam, ze moj syn _teraz_ nosi taka koszule na WFie.

                  Pan sugeruje dalej, jakoby polskie dzieci z Gütersloh nie ucza sie polskiego z
                  tego samego powodu jak panski syn. Panski syn nie uczy sie polskieego, poniewaz
                  rodzic, ktory ma prawa rodzicielskie nie zezwolil na to.

                  Dlaczego inni sie nie ucza, to nie wiadomo. Moge tylko zgadnac dlaczego. Moze z
                  tych samych powodow dla ktorych w klasach moich chlopakow ledwo znaleziono
                  wystarczajaca ilosc dzieci na jezyk polski: Im sie po prostu nie chcialo chodzic
                  na dodatkowe zajecia, mimo, ze zarowno szkola jak i nauczyciel namawial.

                  Oda

                  miroslawkraszewski napisał:

                  > Jest Pan jednym z wielu, ktorzy pisza o dalekiej przeszlosci,to znaczy o
                  > czasach gdy polska koszulka byla tolerowana tak samo jak i chusty na glowach
                  > kobiet.
                  >
                  > Czasy sie zmieniaja a pan tego nie zauwaza bo panski syn zdazyl sie nauczyc bez
                  >
                  > represji.Dzisiaj ton nadaja Jugendamty i sady.
                  >
                  > Czy wie pan ile dzieci polskich uczy sie obecnie polskiego w Niemczech?(nie
                  > mowie o dzieciach przesiedlencow niemieckich)Istnieja przeciez oficjalne
                  > statystyki.
                  >
                  > W samym Gütersloh zyje oficjalnie 6000 polakow a na stronie internetowej tego
                  > miasta jest polska flaga i odnosniki ale nie ma ani jednego dziecka ktore by
                  > moglo sie uczyc jezyka polskiego,bo tak zarzadza JA w porpzumieniu z SchA.
                  >
                  > Prosze sie nie obrazic jezeli napisze ze jest Pan niedzisiejszy
                • jureek Re: Ale durnie o esperanto nic nie wiedza 07.03.07, 09:51
                  miroslawkraszewski napisał:

                  > Jest Pan jednym z wielu, ktorzy pisza o dalekiej przeszlosci,to znaczy o
                  > czasach gdy polska koszulka byla tolerowana tak samo jak i chusty na glowach
                  > kobiet.
                  >

                  Rok temu to nie taka znów daleka przeszłość.
                  Jura
                  • miroslawkraszewski Sad popiera zakaz nauki jezyka polskiego w szkole 08.03.07, 00:43
                    Czasem jeden dzien przesadza o zmianie czasow a nie jeden rok.

                    W Niemczech nowe czasy dla szkolnictwa i dla obcokrajowcow licza sie od tego
                    momentu gdy sad w wyroku wydanym w imie narodu (niemieckiego) - o charakterze
                    precedensowym i po raz pierwszy w historii swiata zabroniono nauki jezyka
                    polskiego obywatelowi polskiemu.

                    Czy jest to do pomyslenia w jakimkolwiek innym kraju??
                    • oda15 Re: Sad popiera zakaz nauki jezyka polskiego w sz 08.03.07, 09:36
                      Tak. W kazdym kraju, jesli rodzic nie daje zezwolenie. A sa kraje, gdzie wogole
                      nie ma mozliwosci nauki jezyka ojczysteg w szkolach panstwowych. W Warszawie
                      Niemiec szuka nadarmo.

                      Oda

                      miroslawkraszewski napisał:

                      > Czasem jeden dzien przesadza o zmianie czasow a nie jeden rok.
                      >
                      > W Niemczech nowe czasy dla szkolnictwa i dla obcokrajowcow licza sie od tego
                      > momentu gdy sad w wyroku wydanym w imie narodu (niemieckiego) - o charakterze
                      > precedensowym i po raz pierwszy w historii swiata zabroniono nauki jezyka
                      > polskiego obywatelowi polskiemu.
                      >
                      > Czy jest to do pomyslenia w jakimkolwiek innym kraju??
                  • kentucky.schreit.ficken Kraszewski to psychol! 08.03.07, 02:09
    • gringo_w66 Deutschland, Deutschland überalles 07.03.07, 08:53
      oto hasło niemieckiego internacjonalizmu europejskiego i światowego
      • miroslawkraszewski Re: Deutschland, Deutschland überalles 08.03.07, 00:51
        Tak bylo kiedys.
        Nowe haslo to:
        - wiodaca kultura niemiecka -
        - Deutsche Leitkultur -

        Kultura zakazow jezyka polskiego
        • kentucky.schreit.ficken Kraszewski spadaj do Polski 08.03.07, 02:08
          my sobie tutaj niezle radzimy i nie plujemy w (goscinne) gniazdo.

          ---
          Normalni Polacy (itd.) w Niemczech
        • oda15 Re: Deutschland, Deutschland überalles 08.03.07, 09:38
          Moi synowie sie ucza polskiego.

          Oda

          miroslawkraszewski napisał:

          > Tak bylo kiedys.
          > Nowe haslo to:
          > - wiodaca kultura niemiecka -
          > - Deutsche Leitkultur -
          >
          > Kultura zakazow jezyka polskiego
          • miroslawkraszewski Deutsche Leitkultur - Kultura Przewodnia 14.03.07, 12:22


            www.polskieradio.pl/reportaz/reportaz.asp?id=3667

            "Proszę nie mówić po polsku"
            Jacek Butlewski
            ? pełna wersja reportażu:
            6,3 MB, 14 min.
             
            Polscy rodzice, którzy rozwiedli się z niemieckimi partnerami, bardzo często
            skarżą się na nierówne traktowanie ze strony niemieckich sądów oraz urzędów do
            spraw dzieci i młodzieży. Na porządku dziennym są nadzorowane spotkania
            polskiego rodzica z dzieckiem bez możliwości porozmawiania z nim w języku
            polskim.

            Polacy są bezpodstawnie oskarżani o przestępstwa i działanie na szkodę własnym
            dzieciom.

            Efekt jest taki, że Polacy są na straconej pozycji przed każdym niemieckim
            sądem, który orzeka na korzyść rodzica niemieckiego. Poszkodowani ojcowie i
            matki, którym odebrano dzieci albo uniemożliwia się kontakt z nimi, powołali
            Stowarzyszenie, które zbiera informacje o kolejnych nadużyciach i pomaga
            Polakom walczyć z niemiecką biurokracją o własne dzieci.
             
              12.03.2007, 18.15 Poniedziałek, Program 3  

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka