Dodaj do ulubionych

Rozpędzone 18 ton

31.07.07, 09:34
POLAK POTRAFI!!!
Obserwuj wątek
    • fazi_ze_sztazi prosze zrobcie cos .... 31.07.07, 16:32
      " Normalnie hamujesz kołami. Tarcze czy szczęki zaciskają ci się na kołach i
      pojazd staje. Retarder daje to, że nacisk idzie na osie, nie na koła - stajesz
      szybciej."

      nie piszcie takich tekstow, toz to wola o pomste do nieba ....
      jesli to jest originalna wypowiedz kierowcy, to warto by ja skomentowal
      fachowiec, bez tego robicie zamet ludziom w glowach.

      pzdr.
      • zygmund Re: prosze zrobcie cos .... 31.07.07, 19:52
        fazi_ze_sztazi napisała:
        > " Normalnie hamujesz kołami. Tarcze czy szczęki zaciskają ci się na kołach i
        > pojazd staje. Retarder daje to, że nacisk idzie na osie, nie na koła -
        stajesz
        > szybciej."

        Też zauważyłem. Czy to możliwe, żby kierowca nie wiedział jak działa retarder?
        Że nie ma żadnych szczęk? Że tarcze nie zaciskają się na kołach? Jaki nacisk na
        koła?????? Wydaje mi się, że dziennikarka jest na bakier techniką i nie umiała
        dobrze zapisać
        • wnec2005 czy warto... 01.08.07, 04:05
          Ci co mysla ze sa pod specyjalnym nadzorem opatrznosci jadac w odlegle miejsca
          naprzyklad aby zobaczy jakies "swiete" gnaty lub gwozdzie powinni pomyslec ze
          nic ich nie chroni od wypadkow, kalectwa i smierci. Mozna zobaczyc wszystko na
          Internecie lub poczytac w ksiazkach bez strachu.. a jezeli ktos bardzo gorliwy
          wiary chce zobaczyc cuda w skrzynkach, sloikach lub trumnach to droga otwarta
          ale czy warto az tak gonic....
          • tarn Re: czy warto... 09.08.07, 08:39
            wnec2005 pls spróbuj napisac ksiązke w stylu Twojej wypowiedzi,
            która ma szczególny styl i filozofię -
            no i ta pointa na końcu;
            "A ale czy warto tak gonić ?" to perła.
        • grzegorz.strukowicz Re: prosze zrobcie cos .... 03.08.07, 13:17
          no wlasnie. troche techniki i dziennikarz sie gubi, a moglby wygooglac co to
          retarder (elektryczny - "prądnica" na wale ktora odbiera energie, olejowy lub
          wodny - pochlaniajace energie przez opór stawiany przez olej lub wode wirnikowi
          urządzenia) i hamulec górski (wydechowy - wspomagajacy hamowanie silnikiem
          przez zwiekszenie oporu ukladu wydechowego)! Autokar jadacy w taka trase
          powinien miec oba systemy! pozwalaja one na oszczedzenie hamulcow zasadniczych,
          ktore naduzywane rozgzewaja sie nadmiernie, traca skutecznosc a nawet ulegaja
          awarii - mozliwe zagotowanie plynu hamulcowego, pekniecie tarczy itp
          a nowoczesne rozwiazania wygladaja np tak
          www.scania.pl/trucks/technology/retarder/
          • lukaswu Re: prosze zrobcie cos .... 09.08.07, 09:35
            NIe no geniusz! PLyn hamulcowy zwlaszcza w autobusie z ukladem pneumatycznym.
            Chcialbym zobaczyc jak w autobusie udaje ci sie zagotowac plyn hamulcowy!! :)
        • and777rew Re: prosze zrobcie cos .... 09.08.07, 09:22
          Takich "kwiatków" w relacjach z tej tragedii było więcej.
          Szczególnie na początku.

          A to "hamulce trzyobwodowe" (prawdopodobnie chodziło o: 1. hamulce
          tradycyjne/robocze, 2. retarder i 3. hamulec górski) a
          to "ceramiczne tarcze hamulcowe" w autobusie ..
        • sorella1 Re: prosze zrobcie cos .... 09.08.07, 11:05
          Zygmund,

          skąd przekonanie, że autorem artykułu jest kobieta??? Zwłaszcza, że w nagłówku
          widnieje podpis - Jacek Kowalski. I jak na mój gust zarówno imię jak i końcówka
          nazwiska świadczą o przynależności do płci męskiej - tej Nieomylnej Mającej
          Monopol na Prawdę Jedyną...
        • joszka14 Autor artykułu jest mężczyzną 09.08.07, 11:22
          > Wydaje mi się, że dziennikarka jest na bakier techniką i nie umiała
          > dobrze zapisać

          "Dziennikarka"??? "Nie umiała"???
          Autor artykułu nazywa się Jacek Kowalski, jest więc MĘŻCZYZNĄ.
        • macarthur w artykule przed tygodniem ktoś wkleił 09.08.07, 12:01
          link na pracę retardera i tam był on dokładnie opisany rodzaje i
          zasada pracy .
      • ppo Retarder włącza się w różnych dziwnych miejscach. 09.08.07, 13:26
        Oczywiście działa on inaczej, niż opisano w artykule (tam była mowa
        raczej o elektrycznym hamulcu wirowym)- retarder (inaczej: hamulec
        górski, zwalniacz) to klapka przysłaniająca wylot spalin, co
        powoduje większe opory w silniku. Włącznik retardera może być
        dźwignią przy kierownicy, albo przyciskiem nożnym na lewo od
        sprzęgła (nie jest to typowy pedał, a raczej coś przypominającego
        zakrętkę od wódki leżącą na podłodze), lub takim samym przyciskiem
        przy fotelu (uruchamianym piętą), lub nawet bezpośrednio pod pedałem
        hamulca (rozwiązanie spotykane w autobusach z automatyczną
        skrzynią). Tak więc jest wielce prawdopodobne, że ten nieszczęsny
        dzieciak spod Grenoble po prostu nie wiedział, gdzie włącza się to
        cudo w jego maszynie.
        • gpopiela retarder w wikipedii 09.08.07, 13:40
          en.wikipedia.org/wiki/Retarder_(mechanical_engineering)
        • zgryzliwy1 Re: Retarder włącza się w różnych dziwnych miejsc 13.08.07, 01:00
          ppo napisał:

          > Oczywiście działa on inaczej, niż opisano w artykule (tam była mowa
          > raczej o elektrycznym hamulcu wirowym)

          akurat :-(
          "elektryczny hamulec wirowy"(?) i spowalniacz hydrauliczny to wlasnie retardery

          > retarder (inaczej: hamulec
          > górski, zwalniacz) to klapka przysłaniająca wylot spalin, co
          > powoduje większe opory w silniku.

          opisujesz nie retarder a hamulec gorski
          chociaz od biedy tez go mozna nazwac retarderem (spowalniaczem) to zwyczajowo
          nazywany jest hamulcem gorskim
    • amrik Cholerne polskie cwaniactwo 02.08.07, 13:57
      wytezaja caly swoj rozumek jak by tu obejsc przepisy. to trzeci swiat, a nie
      europa. nigdy nie wsiade do polskiego busa.
      • other_side Re: Cholerne polskie cwaniactwo 03.08.07, 00:21
        Każdy kierowca musi być mechanikiem? No, to pewnie ma problemy z znalezieniem
        ich, obecnie KAŻDY kierowca jest na wagę złota, kim by nie był…
        Żeby naprawił sam autobus? Taa, popsuje mu się na jakimś zadupiu i będzie tam
        dłubał sobie w wozie wartym pewnie z milion (a co najmniej pół)? Od takich spraw
        jest serwis, to nie są czasy Jelczy PR110D Lux, w których wszystko można było
        naprawić młotkiem, kluczem i śrubokrętem.
        • wsypialniipoza Re: Cholerne polskie cwaniactwo 03.08.07, 00:35
          Bardzo słuszne podejście. A jaki to problem samemu coś w wozie naprawić? Jeśli
          ktoś się zna, to zrobi niejednokrotnie szybciej i lepiej niż mechanik.
    • wsypialniipoza Re: Rozpędzone 18 ton 03.08.07, 00:42
      A co to, tylko polscy kierowcy kombinują? Wszędzie licza się tylko koszty. Kazdy
      patrzy na kasę, nie na kierowców.
    • agiatami a lekarz moze operowac kilka godzin i pracowac 09.08.07, 08:05
      caly tydzien i nikogo nie zabije? plan wycieczek powinien byc zaplanowany przez goscia z uprawnieniami. nie masz kasy - ogladaj tv satelitarna i nie narazaj innych swoja chciwoscia.
      • mikrobyznesmen Ale grupy zmieniają trase już podczas jazdy! 09.08.07, 08:28
        agiatami napisała:

        > plan wycieczek powinien byc zaplanowany prz
        > ez goscia z uprawnieniami.

        Zauważ, kierowcy opisują jak to zmieniali trasy _na_żądanie_grupy_ : odwiedzali
        miejsca, których w programie nie było. Czyli trasa była zaplanowana prawidłowo i
        z głową, ale realizacja - lepiej nie mówić...

        Autokar pod Grenoble rozbil się, bo grupie zachciało się zobaczyć "szlak
        napoleoński" zamiast jechać drogą dłuższą ale bezpieczniejszą...
        • agiatami realny i bezpieczny plan wycieczki 09.08.07, 08:53
          to,ze zmieniaja plan to jedno a drugie, ze za duzo chca miejsc zwiedzic w krotkim czasie. "musza zdazyc na nocleg"? - pokonanie trasy z punktu A do punktu B trwa tyle i tyle przy konkretnej predkosci i niech sprobuje przyjechac wczesniej! w podstawowce sie takie zadania rozwiazuje.
    • no_elle Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 08:24
      Najgorsi na takich wycieczkach są turyści. Wydaję im się, że jak zqapłacili za
      wycieczkę to mogą wymagać od kierowcy zmiany trasy, bo niedaleko jest jeszcze
      coś ładnego do zobaczenia, bo im się należy, bo znajoma mówiła, że..... Nie
      interesuje ich że za zmianę trasy konsekwencję poniesie kierowca.

      Polacy są potym względem nie do pobicia. Nie można im wytłumaczyć, że ustalona
      trasa to jedno a ich oczekiwania i wymagania to drugie.

      Najgorsi są panowie po 40, mocherowe berety oraz bardzo inteligentne panie które
      na zwiedzanie ubierają buty na bardzo wysokich obcasach. Od ich życzeń, zażaleń,
      pretensji głowa boli.

      Pare lat temu pracowałam w biurze podróży w roku chyba 2002r. Wysłaliśmy na
      14 dni polską wycieczkę do chorwacji. Akurat tego lata przyszła w czechach i
      słowacji powóź która podtopiła stolice. Kiedy wycieczka wracała pilot razem z
      kierowcą podjeli decyzję że ze względów bezpieczeństwa pojadą inna drogą i
      zrezygnują ze zwiedzania pragi i bratysławy. Co się potem działo trudno opisać.
      Nie wierzyliśmy własnym oczom kiedy dorośli wykształceniu ludzie zaczeli
      zachowywać się jak bydło. Kiedy tłumaczono im że ryzykowna jest podróż pierwotną
      trasą byli oburzeni, obrażeni i wściekli bo chcieli jeszcze pozwiedzać. Doszło
      do tego że kilka osób zamiast jechać do domu autokarem poleciało na własą rękę
      samolotem. Mieli gigantyczne pretensję że kierowca nie zrobił tego czego oni
      sobie życzyli.
      Doszło do tego że kazali właścicielowy biura zwolnić kierowcę i pilota.
      Właściciel nie myślał nawet żeby zwalniać dobrych pracowników. W końcu
      załatwiono jakoś całą sprawę ale niesmak na tych tutystów pozostał na długo.
    • bella96 Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 08:37
      Potrafi.
      Musi wszystko miec "na jutro". Musi przejechac 1000km w 8h i miec
      firme kurierska, ktora zawiezie wszystko na drugi koniec swiata w
      24h. Musi miec na jutro wszystko co chce, chocby i tak nie mial tego
      jak i kiedy uzywac.
      Pytanie tylko, czy faktycznie MUSI, czy moze raczej CHCE z wlasnej
      niczym nie przymuszonej woli?

      Troche wiecej zdrowego rozsadku - transport drogowy aktualnie dziala
      na granicy praw fizyki i czasem jak widac te granice sa przekraczane.

      P.

      P.S. Przy okazji - inne wiary chodza na pielgrzymki najczesciej
      pieszo lub jak w Indiach - jada pociagiem ...
    • serg77 Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 08:43
      Taa... Mieszkam na Mazurach. Każdego dnia dojeżdżam do pracy jakieś
      20 km. Pełno w tym okresie turystów, w tym autokarów. Jeżdżę z
      szybkością 90 km/h maksymalnie 100... Nie jeden raz doganiał mnie...
      autobus. Dlatych którzy nie byli na mazurach - tu nie ma autostrad.
      • xezaq Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 09:41
        Taak? To patrz na to.
        W ostatni weekend, podkarpacie, z Łańcuta (za Rzeszowem) do Tarnowa,
        droga raczej dobra, natomiast zero autostrad. Ruch stosunkowo mały,
        większość trasy robię 120km/h, wyprzedzają mnie 2 autokary
        wycieczkowe. Jednemu z nich to nawet udało mi się dotrzymać tempa.
    • gulcia77 Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 08:53
      Jeszcze jedna mała uwaga dla Pani redaktor - kierowcy w analogowych tachografach
      mają TARCZKI, a nie taczki. Poza tym, rzeczywiście wyłazi z każdej strony
      artykułu kompletny brak przygotowania.
      Zupełnie inną sprawą jest przestrzeganie przepisów w transporcie :)
      • jocek1 Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 09:55
        > mają TARCZKI, a nie taczki. Poza tym, rzeczywiście wyłazi z każdej strony
        > artykułu kompletny brak przygotowania.

        też miałem o tym napisać ;-)
        i jeszcze o jednym - jakież to "uprawnienia" musi mieć mechanik ("W Wieluniu,
        gdzie szefem PKS jest Graczyk, każdy ze 114 zatrudnionych tam szoferów ma
        _uprawnienia_ mechanika.")?

        Niedawno w GW (przedruk z Press) był reportaż o "młodych wilczkach"
        dziennikarstwa. O tym jak pracują po 16 godzin na dobę, jak rezygnują ze studiów
        ... I potem Ci "wszystkowiedzący" wypowiadają się na każdy temat, ba nawet mają
        zdanie na każdy temat. Przed trzydziestką są "publicystami" i "komentatorami". I
        z tego rodzą się potem w poważnych telewizjach hamulce "ceramiczne i
        trzyobwodowe", spalone opony itp.
      • funia81 Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 10:20
        Rozmawiales kiedys z zawodowym kierowca? Wiesz, jak nazywa tarcze w tachografie?
        Wlasnie tak, jak napisala autorka. Wiec nie wymadrzaj sie, tylko pomysl.
    • roman.k Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 09:13
      bardzo mnie dziwi samochody ciężarowe mają dopuszczalną prędkość na autostradach
      80km/h,a autokary sypią ile wlezie,tam towar,a tu 50 ludzi
      z tego wychodzi że towar ważniejszy
      • xezaq Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 09:44
        Może te limity to ze względu na masę? Autokar 18 ton, tir 45 ??
    • ponury_drwiacy_szyderca Teraz będą jęki przez kilka mieięcy o kierowcach.. 09.08.07, 09:51
      autokarach, pielgrzymkach itp pierdołach...WHO CARES?????
    • panoramasucha Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 09:54
      "...Ale kierowca był młody i nie umiał używać dodatkowego hamowania. Mam na
      myśli hamowanie retarderem..."

      no nie wiem czy trzeba być takim filozofem zeby uzywac retarderu.
    • tirinti Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 10:05
      Trzeba by zrobić hamulec awaryjny. Pod całym podwoziem stalowa płyta pokryta
      gumą. Zawieszenie na siłownikach hydraulicznych. W razie potrzeby awaryjnie
      podnosi się koła a autokar styka się z asfaltem gumą o powierzchni wielu metrów
      kwadratowych.
      • gpopiela re: hamulac awaryjny 09.08.07, 13:25
        Pewnie. Po opuszczeniu tracisz sterownosc, autobus przekreca sie na bok, wysoki
        srodek ciezkosci powoduje spektakularne przekopyrtniecie sie autobusu
        kilkanascie razy.

        Kombinowac mozna, np. z pirotechicznie wbijanymi w asfalt hakami na stalowych
        linach, ale przy normalnej eksploatacji takie hamulce nie przydadza sie nigdy.
        No moze w zimie podczas gololedzi, ale wtedy rez rozsadek nie pozwoli rozpedzic
        autobusu do niebezpiecznej przedkosci 3 kmh. Wiec chyba wlasnie rozsadek
        polaczany ze znajomoscia praw fizyki i konstrukcji autobusu jest tym, na co
        powinnismy stawiac...
    • andreas19651 Jelcz "ogórek" jest bardziej bezp niż autokary 09.08.07, 10:14
      Staru autobus Jelcz tzw. "ogórek" jest bardziej bezpieczny niż
      niejeden nowoczesny autokar. Przede wszystkim ma mocne słupki (w
      autokarach sa plastikowe) i jest zaokrąglony. Ma mocna konstrukcje.
      dziwię się dlaczego nowoczesne autokary maja bardzo wysoko środek
      cięzkości (wysoko połozona podłoga, a pod nia bagażnik)
    • jeczuss Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 10:31
      I pomyśleć takie lustereczka przy autobusach , oczywiście tych najnowszych
      kosztują po kilkanaście tys za sztukę ;)
    • drogownik Czyja wina? 09.08.07, 11:04
      Turystów czy kierowcy? Czy wszystkich po trosze? Bo kierowca się
      ugiął a pasażerowie chcieliby jeszcze coś zobaczyć? W krakowskim MPK
      (nieco inny chatakter, ale idea podobna) żaden kierowca nie otworzy
      drzwi poza przystankiem, nawet na prośbe pasażera, bo nie dostanie
      premii. Da się - da!
    • naprawdetrzezwy Czego ten potencjalny morderca pyszczy? 09.08.07, 11:07
      "Do Poznania niemal zdążyłem w czasie, przekroczyłem chyba z pół godziny."

      Chciał pozabijać niewinnych ludzie na drodze?!
      Kto zatrudni takiego zwyrodnialca, który igra sobie z życiem innych użytkowników dróg?!

      Poza tym oszukał właściciela firmy i naraził go na utratę firmy: nie wiadomo skąd wziął paliwo (w firmie nie ma śladu zgody na zakup paliwa przez kierowcę z prywatnych pieniędzy), wykorzystaywał autokar do prywatnych celów (bo nie miał zgody na użycie autokaru do jakiejś prywatnej wycieczki), nie rozliczył się ze skarbówką z zarobku uzyskanego od pasażerów (chyba że okradał pracodawcę bez własnych korzyści, ale wtedy zarzut skrajnego debilizmu trzebaby postawić jeszcze...).

      Nikt normalny go nie najmie do pracy.
      Niech wyjedzie z Polski.
    • carnivore69 Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 11:12
      Hehe, i wszystko jasne:

      > "Panie Pawełku, może jeszcze byśmy skoczyli do Stoczka
      > Warmińskiego?
      > Do Matki Boskiej Królowej Pokoju? Bardzo pana proszę ja i wszyscy
      > pasażerowie". No to co miałem robić? Pojechałem.

      Albo pan Pawelek jest profesjonalista, albo - za rada Pilsudskiego - niech
      zajmie sie amatorska hodowla drobiu.

      Pzdr.
    • fyrlok Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 11:34
      Ale policjanci zwykle aż tak kumaci nie są.

      Sa, sa, ale nie w liczeniu KM i H,
      tylko EUR, USD i ZL.

    • rayan222 Czekam na bezwizówkę do USA, kierowcą płacą 25 S/h 09.08.07, 11:56
      Kaczorki sa przeciwko wprowadzeniu otwartego ruchu do USA...wtedy
      kolejne 2 miln ludzi wyjada na stałe do rodzin i krewnych...w tym
      kolejne 3 - 5 000 kierowców suoper sprawa no nie......
    • adamdark01 Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 12:10
      Wszystko co się tu pisze jest tak ,ale, a to ale,jest najważniejsze,
      pracowałem 33 lata jako kierowca autobusowy za granicą,przed tem
      jako mechanik na dyzle i benzynę,potem jeszcze 4 lata jako
      zarządzający 180 kierowców autobusowych,garaże pomocy doraźnej, i
      inne,kierowca który na własną rękę zmienia trasę,względnie,nie
      skontrolował autobus przed ruszeniem,nie może pracować przy tak
      odpowiedzialnej pracy, są rosporządzenia i prawa drogowe i trzeba się
      ich trzymać,właściciel lub kompania która pozwala kierowcom
      dokonywać przekroczenia winni iść do więzienia, to samo kierowca,
      odpowiedzialność jest bardzo wielka,a więc nie wolno lekceważyć,
      nie ma ceny za życie ludzkie,
      33 lata prowadziłem autobus,różne były marki, aż po mercedesy,
      ale nigdy nie miałem awarii,nigdy,bo widziałem co się dzieje na
      drodze przedemną,zawsze byłem trzeźwy, a to jest bardzo ważne.
    • swantevit Re: Rozpędzone 18 ton 09.08.07, 12:41
      Takie katolackie kwestionowanie polecen sluzbowych.
      Xionc go przygarnie, z pewnoscia.
    • tomrutko TaRczka a nie Taczka!!Jak można pisać takie bzdury 09.08.07, 22:18
      TaRczka a nie Taczka!!Jak można pisać takie bzdury!
      Trzeba się pytać a nie pisać co się niedosłyszy!
      Nie uczyli na kursie dziennikarstwa o dokładnym zdobywaniu informacji??

      Jak to możliwe, że codziennie w Gazeta.pl ktoś pisze takie idiotyzmy, przecież
      raczej dziennikarze nie wyjechali do UK!?

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka