krzywik1 07.08.07, 08:33 No i jak bylo do przewidzenia, znowu uklad nie pozwala nas chce skompromitowac przed EURO 2012 a krasnoludy szczaja do mleka.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buizdyczak Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 08:40 no to mamy nowy pasztet.Dotychczas gospodarka szła swoją drogą, a polityka swoją.Jednak, by osiągac efekty w gospodarce i planowaniu ,trzeba byc nie tylko krzykaczem ,ale również fachowcem . A tych jak widac brak !.PiS i bracia Kaczynscy do tej pory jak na razie, poróżnili wszystkich ze wszystkimi.Nawet obrażone łopaty nie pozwolą dac się wbic w grunt wczesniej niż za rok, lub dwa.A ,że do tej pory nie było przypadku odwołania mistrzostw-to nic wielkiego! Polska zawsze musi przecierac szlaki.I w tym przypadku przyjęła na siebie rolę przodownika.Oby nie zawiodła nadziei np.włochów !. Odpowiedz Link Zgłoś
ajmax "...ostatnie cztery miesiące zostały zmarnowane.." 07.08.07, 15:50 Co to kogo obchodzi? Zmarnują następnych 40 miesięcy. Ci, których cokolwiek coś obchodziło, pracują poniżej swoich kwalifikacji powiększając dochód narodowy UK, Irlandii, Niemiec, czy Skandynawów. Ostatnie paręnaście lat zostało zmarnowane. Odpowiedz Link Zgłoś
lecoqsportif Re: "...ostatnie cztery miesiące zostały zmarnowa 08.08.07, 09:00 A we Wrocławiu się uda? wroclaw.fotolog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
solveik Re: "...ostatnie cztery miesiące zostały zmarnowa 08.08.07, 15:11 Nasz rząd chyba liczy, że zgodnie z przepowiedniami 2012 roku będzie koniec świata. A więc nikt nie zdąży nas rozliczyć za sprzeniewierzone pieniądze i rzucanie słów na wiatr. Poco zatem rozpoczynać cokolwiek lepiej grać głupka i udawać, że opóźnienia nie są z naszej winy. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 23:48 Takie byly przepowiedzi, chociaz, tak naprawde, mielismy cicha nadzieje. Wczorajsze, infantylne wystapienie Pani Minister Sportu (zredagowanego zreszta) rozwialo do reszty moja dume narodowa. Kasy brak, a jeszcze trzeba zaplacic za zerwane kontrakty, zeby "papierowi inwestorzy" nie byli stratni, a i decydentom dostala sie dzialka za "odszkodowaniach za straty inwestycyjne". Straty oczywiscie, tylko na papierze, bo czy kto widzial skomasowanie sprzetu i budowlanej infrastruktury wokol jakiegokolwiek miejsca zwiazanego z rozgrywkami? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 I już widzę to Euro2012 - pogadali na zasadzie „wi 07.08.07, 09:22 I już widzę to Euro2012 - pogadali na zasadzie „wicie, rozumicie, weźmiemy się i zrobicie”. Ta, samo się zrobi. Na zasadzie „kupę już rześmy zrobili teraz tylko ktoś musi tą kupę posprzątać”. Po co tyle gadać z Ukrainą? Nie umów międzynarodowych nam potrzeba ale dróg, hoteli, stadionów, szybkich linii kolejowych i to w Polsce a co zrobiono? Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie mają. Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na współorganizatora Euro 2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać”. Jasne, przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas nie wybrali. A tu taki pech! Może od razu zrezygnujmy, bo będzie żenada w III RP? Ale jest jeszcze szansa. Proponuję: - kupców opuszczających jarmark dziesięciolecia, zobowiązać do zostawienia stadionu w takim stanie w jakim chcieliby go zastać w roku 2012 jako kibice i zawodnicy. - Zamiast waluty euro wprowadzić dodatkowy podatek euro12 w wysokości 12% od wszelkich obrotów, zarobków oraz nieruchomości a uzyskane pieniądze przeznaczyć na budowę stadionów - Ustalić cenę biletu wstępu na mecze na 12 tysięcy złotych od sztuki, płatne w tym roku – a co, niech kibice płacą jak chcą coś obejrzeć - Ponieważ i tak nawet z tą kasą się niewiele uda zorganizować, ustawić na ulicach i placach miast, telebimy i na nich będą ci z biletami sobie mecze oglądać (plus multikina) - Dla oszczędności piłkarze będą grali w halach na boiskach do piłki ręcznej, siatki i koszykówki – czysty zysk, bo się tyle nie nabiegają a ile goli wpadnie! - Zamiast brakujących hoteli na łąkach wydzieli się miejsca na pola namiotowe, kto chce niech się tam „rozbija” - Wzdłuż autostrad w budowie i miejscach pod przyszłe szybkie pociągi, których nie ma i nie będzie przez najbliższe 20 lat, wyznaczy się palikami skupionymi od rolników ścieżki dla pieszych i rowerów, którymi będą przybywać kibice na mecze. Dalsze propozycje na pewno napłyną z tak znamienitych ośrodków jak naukowe pismo „Gigant poleca” i gremiów medialnych jak ZSYP czyli Zespół Sprawiedliwości Y Prawa Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: I już widzę to Euro2012 - pogadali na zasadzi 07.08.07, 15:03 Jak czytam cos takiego: "Jeśli zachodzi przesłanka tzw. pilności, można zrezygnować z przetargu. Decyzję podejmuje sam zamawiający, na własną odpowiedzialność." to zaczynam sie obawiac, ze juz w ogole nie bedzie zadnych ograniczen, a przestrzeganie prawa odlozy sie na pare lat. To moze juz pojsc na calosc: - wprowadzic stan wojenny, - wybudowac lagry i wprowadzic roboty przymusowe przy budowie stadionow? ____________________________ o rządach kaczyńskich i całej reszty: "Ludzie ludziom zgotowali ten los" Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 AQ wiesz, kijwoko, że jak widzę ten bałagan to sob 07.08.07, 16:17 AQ wiesz, kijwoko, że jak widzę ten bałagan to sobie tak myślę czy nie pomogłoby jak zrobiono np. w Hiszpanii. Kto miał działkę na terenie biegnącym przez planowaną autostradę to dostawał trzykrotną cenę rynkową terenu i won a więc zarabiał niezłą kasę i nie blokował społecznej większości rozwoju infrastruktury. A co do tych przetargów to i tak to jest często fikcja a u nas to co państwowe jest nieudolne. To już prędzej zrobią to Euro2012 Ukraińcy, bo jest u nich mniejsza demokracja, prikaz i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: AQ wiesz, kijwoko, że jak widzę ten bałagan t 07.08.07, 16:32 > AQ wiesz, kijwoko, że jak widzę ten bałagan to sobie tak myślę czy > nie pomogłoby jak zrobiono np. w Hiszpanii. Kto miał działkę na > terenie biegnącym przez planowaną autostradę to dostawał trzykrotną > cenę rynkową terenu i won a więc zarabiał niezłą kasę i nie blokował > społecznej większości rozwoju infrastruktury. To jest dobry pomysl (aczkolwiek nie gwarantuje rozwiazania problemu, bo nigdzie nie jest powiedziane, ze wszyscy sie zgodza - dodac by nalezalo, ze jesli taki ktos i tak sie nie zgodzi, to tego 3x nie dostanie, a i tak dzialke straci). Jest jednak inne 'ale'... U nas o przebiegu autostrady nie decyduje sie patrzac na jakiekolwiek obiektywne przeslanki, ale na partykularne interesy (dzialki przy planowanym przebiegu, na ktorych mozna postawic takie stacje benzynowe chociazby, dom ministra transportu w poblizu jednego z mozliwych przebiegow trasy itp.). Pomysl ile nowych patologii by wyszlo w Polsce, gdyby tak jeszcze wiecej za dzialki, ktore musza byc wykupione, placic... > To już prędzej zrobią to Euro2012 Ukraińcy, bo jest > u nich mniejsza demokracja, prikaz i koniec. Ja tez wierze, ze Ukraina sama sobie poradzi. Tylko pozazdroscic. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 no w sumie masz rację, jakby nie patrzeć to 07.08.07, 16:44 nie ma na nasze patologie siły. Polak potrafi i już! Może za 2-3 pokolenia coś drgnie. Bo to nie jest kwestia kasy, ta leży dosłownie na ulicy ale nikt nie chce podnieść! To jest kwestia pomyślunku, profesjonalizmu. Podam przykład: kiedy jestem we Władku albo gdzieś w Chałupach to widzę te tabuny ludzi, którzy rankiem wychodzą z pociągów przyjeżdżających „gdzieś z Polski” i potem łażą od domu do domu w poszukiwaniu kwatery. Otóż gospodarze tych domów często nie fatygują się nawet żeby wywiesić kartkę w oknie „wolne pokoje” albo „brak wolnych pokoji” ale wolą (?) żeby co chwilę ktoś im zakłócał spokój takimi pytaniami. Co więcej, publika nie reaguje też na kartkę „brak wolnych pokoji”, po prostu nie wierzy w wiarygodność gospodarza (?) i twardo mówi „no tak, widziałem kartkę ale może jednak są wolne pokoje” czyli „ignoruję twoją informację, nie ufam ci, pewnie kłamiesz i chowasz jakiś towar pod ladą”. Tak nie da się budować efektywnych więzi biznesowych opartych na zaufaniu i profesjonalnej informacji. I dalej. Przecież w takiej małej dość miejscowości wystarczy tablica z dykty w centrum z listą tych stu czy dwustu adresów i każdy gospodarz obok mógłby wbić swoją szpileczkę – jak zielona to są pokoje, jak czerwona to nie ma. I miałby spokój. Ale gdzie tam. Nawet na kawał dykty nas nie stać w Polsce. A jak jest np. na Zachodzie? Przyjeżdżasz sobie do takiej austriackiej wioseczki w Alpach i masz piękny plan miasta z lampkami, gdzie jest wolne a gdzie nie. Oczywiście oprócz tego wszystko jest w internecie i możesz sobie 24h/7d wysłać zapytanie do serwera z terminem i automat odpowiada ci ofertami, potwierdzasz mejlem, wszystko. Możesz sobie nawet obejrzeć plany obciążenia poszczególnych pokoi w pensjonacie. A co mamy w Polsce? Pardon, ale obsmarkane karteluszki przyklejane ordynarnie bez ładu i składu pod jakąś krzywą budą przystanku autobusowego. Albo jak jest u nas z informacją turystyczną dla gości? Jak tu robić to Euro2012 z "niejeęzycznym" społeczeństwem? I znowu w tym kontekście scenka jaką przeżyłem w Gdyni. Staję sobie do kasy na dworcu podmiejskim PKP a kolejka się nie rusza. Kasjerka prawie płacze, getykuluje coś próbuje jakiejś kobicie wytłumaczyć. Doleciał mnie język angielski więc instyktownie podchodzę do przodu i okazuje się, że w całej grupie ludzi nikt nie wie o co chodzi. „Can I help you?” pytam. “O yes, please, I have already my ticket to Hel” – pokazuje mi – “but where I can find the right train?” Uśmiecham się i mówię “You are not on the main central station of Gdynia but only in the area for local city-trains, you must just go in this direction about 100 m and there can you find the timetable with all trains and an information center is there with somebody who should speak English to I presume”. Kobita poszła i sprawa załatwiona. Kasjerka cała happy i nie wymagam od niej żeby znała ten angielski, bo pewnie urodziła się w głębokim PRL-u ale przecież tam w tej kasie mogłaby mieć kartkę w obcym języku typu „masz problem to idź do informacji 100 w lewo”. I tyle. Dla nas to są oczywiste sprawy ale sam wiem nie raz jak się gdzieś za granicą błąkałem żeby zrozumieć dla nich zupełnie oczywiste systemy np. w Anglii nie zawsze wiesz, z którego peronu odjedzie pociąg i dopiero jak wjeżdża to oni chwilę wcześniej mówią. No ale co tam języki. Powiedzmy, że ten kibic wysiądzie na lotnisku (w budowie?) w Gdańsku. Kolejny przykład. W Gdańsku chciałem sobie pojechać autobusem z lotniska do Wrzeszcza. Inna sprawa, że nie wiem czemu nazwali to lotnisko „Lech Walesa” a nie „Lech Wałęsa”. Chyba w Polsce nam polskich liter nie brakuje co? Mamy ustawę o języku i ten język jest dla nas, bo Francuzi czy Niemcy też piszą po swojemu, więc nie musimy się o nich troszczyć. Proszę to zmienić! No i podjeżdża koło 15-tej autobus, wsiadam, kupuję bilet, kosztuje to parę złotych a składa się taka taśma z odcinków po 70 groszy i kasuj teraz toto. Oczywiście ja wiem, że taśmę się składa i kasuje każdy odcinek ale gościu za mną tego nie wiedział i porwał to na fragmenty dosyć krótkie i nie chce mu kasownik kasować, więc mówię mu że trzeba głębiej wepchnąć. Jak wepchnął to mu całkiem bilecik wciągło i nie miał. No to dawaj z powrotem kupować nowe a tu pan kierowca mówi „nie mam już biletów, wszystkie wysprzedane”. Ludzie się pultają, jacyś cudzoziemcy w ogóle nie kumają o co chodzi, więc pan kierowca wstał z krzesełka i wydał oświadczenie: „przepraszam państwa ale nie mogłem przewidzieć sytuacji, że zabraknie biletów”. Jasne, że nie mógł. Kto by się domyślił, że w autobusie potrzebne są bilety? No więc ludzie pytają co mają robić a kierowca mówi „to proszę jechać bez biletów”. No to ludzie pytają „a jak przyjdzie kontrol?” To on na to „no nie wiem”. Część ludzi wpada zatem w łapy krążących wokół przystanku taksówkarzy, którzy oferują „tani” przejazd. Reszta zostaje, aż tu gruchnęła wieść, że autobus pojedzie za jakieś półtorej godziny (!). Czas płynie i ci co pokasowali bilety już mają je nieważne, bo w Gdańsku jak wiadomo są bilety „na czas”. Ładny obrazek co? A potem ten „szybki” autobus wahadłowy jedzie, nadkładając drogi, przez jakieś bloczki osiedlowe, zatrzymując się na każdym przystaneczku zamiast sprawnym kursem dojechać do celu. I to jest niby jedno z naszych czołowych lotnisk a ludzie gniotą się w maleńskiej sali odpraw, to jak my mamy zrobić te ME2012 i gdzie mają te czartery lądować z kibicami? Na łące? Taka żywa panienka z okienka to często zmora, wolę komputer, bo jest cierpliwy i ma jednoznaczne reguły zachowania. Owszem awatar zamiast algorytmu może być, tylko proszę nie dawać mu zbyt wielu ludzkich cech. Podam przykład z poczty. Wchodzę z paczką, mówię „dzień dobry”. Zero odpowiedzi. Zamiast tego babus mruczy „a czemu ta paczka tak dziwnie powiązana tym sznurkiem, jak ja mam to teraz chwycić?!”. Staram się rozładować atmosferę grzecznym „przepraszam, rzadko wysyłam paczki, następnym razem zwiążę lepiej”. Pocztowy ponurak tylko kręci głową. W końcu załatwiam sprawę, rzucam uprzejme „miłego dnia, do widzenia”, uff, wychodzę. Inna poczta. Szykuję się do innej „zbrodni”, zakłócającej miły letarg innej poczciarce. Chcę wysłać polecony. Na powitanie słyszę „a gdzie tu jest miejsce żeby coś nakleić?!”. Nie wiedziałem gdzie. A przecież powinienem. W końcu panienka z okienka jest ważną urzędniczką a ja tylko petentem czyli po łacinie „proszącym”. Więc takiego dziada proszalnego można robić na szaro. Inny bank. Chcę podjąć pieniądze, suma niewielka, mogę z bankomatu ale zapomniałem pinu (straszne!). Zdarza się, choć poprzedniego dnia „szalałem” na moim koncie w internecie. Komputer nie robił problemów (pin miałem na kartce). Czujna panienka z okienka robi. Podejrzliwie ogląda mój dokument tożsamości (jest całkowicie w porządku), wypytuje o nazwisko panieńskie matki i zadaje parę innych pytań. Niby zdaję ten egzamin, mam nawet ostatni wyciąg z konta a jednak pieniędzy nie chce mi wypłacić. Dlaczego? Bo „u nich w bazie danych jest błąd w moich danych osobistych i ona musi wyjaśnić to z centralą”. Proponuję żeby wypłaciła pieniądze i sobie potem te błędy uregulowała. Nie chce. Mam przyjść następnego dnia. Nie pytam czy pożyczy mi 10 złotych na bar mleczny idę kawałek dalej do innej filii banku, od wejścia ”gram” lekko roztragnionego ale budzącego 100% zaufanie sympatycznego klienta, rozbrajająco zagajam na temat wypłaty, wykładam na ladę wsze Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: no w sumie masz rację, jakby nie patrzeć to 07.08.07, 17:21 Ale wiesz co? I tak lubie ten kraj ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mel-gibson twoje miejsce nie s=jest tutaj, masz kompleksy 08.08.07, 00:29 i wynocha sprzatac kible w austri - bedzie sie taka austria prosila o wojne bo jej Polska zasmierdzi - obym sie mylil Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: twoje miejsce nie s=jest tutaj, masz kompleks 08.08.07, 08:05 > twoje miejsce nie s=jest tutaj, masz kompleks > i wynocha sprzatac kible w austri - bedzie sie taka austria prosila o wojne bo > jej Polska zasmierdzi - obym sie mylil Sam jestes klasycznym przykladem jednego wielkiego polskiego kompleksu. Rownasz do rzadzacych, a nie tedy droga... (powinienes ich traktowac jako przyklad negatywny, a nie godny nasladowania) ___________________________ "Patriota musi zawsze byc gotowy bronic swojego kraju przed swoim rzadem" - Edward Abbey, pisarz amerykanski Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Czyżbyś, mel_gibson, 08.08.07, 08:47 Czyżbyś, mel_gibson, należał też do tych, o których pisałem? Tych, którzy mówią „jak się komuś taka Polska nie podoba to s....j dziadu”? Jeśli napisałem coś nieprawdziwego to pokaż gdzie a to o czym pisałem to po prostu fakty więc o co masz pretensje? O to, że inni lepiej potrafią się zorganizować? Bo to nie jest kwestia pieniędzy, jak pokazałem, tylko mentalności, profesjonalizmu, fantazji, której nam w Polsce brakuje – jak rozwiązywać problemy. Właśnie Austria finansowała szereg szkoleń dla Polski aby pokazać jak można rozwijać turystykę, jak mogą się mieszkańcy miejscowości razem organizować dla celów biznesu turystycznego. Otóż nasi tam jeździli, kiwali zachwyceni głowami a potem wracali do kraju, odbywało się wstępne zebranie założycielskie i... nic. Potem każdy rozchodził się do swojej chałupy, bo woli robić coś samotnie, bo niedoczekanie żeby może „ktoś się na tym dorobił”, bo nie ma zaufania do swojego polskiego sąsiada czy własnego, polskiego urzędnika. I tu nie chodzi o to, że komuś „Polska śmierdzi”. Polska może być wspaniałym krajem ale tam gdzie jest smród nie będę udawał, że wącham perfumy tylko twierdził, że trzeba swój bałagan posprzątać. A ty co, uważasz, że lepiej gówienko pod dywan zamieść? A uczucie wstydu, o którym piszesz, może być bardzo motywujące. Bo bieda nie jest usprawiedliwieniem dla głupoty. Owszem, ktoś może być biedny, może być bezrobotny ale jak siedzi przed swoją chałupką z buteleczką piwka zamiast zwykłą miotłą choćby pozamiatać w obejściu to to mam nazywać, że jest w porządku? Mamy w Europie najwyższe bezrobocie, 60-te miejsce (za Gabonem) w poziomie korupcji, jestśmy na europejskim końcu statystyk cywilizacyjnych pokazujących dostęp do nowoczesnych technologii (łącznie z cenami internetu), katastrofalnie niskie współczynniki ilości autostrad, wysoką przestępczość, pijanych kierowców, kiboli (polskich!) niszczących własną Stolicę, niewydolną służbę zdrowia, niedofinansowaną edukację i naukę, ociężały system prawny. I kto to wszystko nam funduje 20 lat po socjaliźmie? Obcy? Może Bruksela zmusza nas do korupcji, Austriacy prowokują żeby kraść samochody a Rosjanie zabraniają budowy autostrad? Nie, za ten bałagan odpowiada polski złodziej, polski kibol, polski skorumpowany urzędnik czy polski polityk wybrany głosami polskich wyborców, czyli my. Walnijmy się zatem w piersi i weźmy do roboty to może do czegoś dojdziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
egregius pełna zgoda na to co piszes 08.08.07, 17:30 ludzie którym powinno najbardziej się chcieć robią wszystko, żeby wykręcić się od pracy i odpowiedzialności. Znam Trójmiasto i jest dokładnie jak piszesz - jeszcze teraz taksówkarze sobie ustalili specjalną taryfę gdy jadą w tygodniu w ciągu dnia między miasta. Doliczają sobie jakieś dziwne cośtam za drogę powrotną. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: wstyd mi za ciebie 08.08.07, 08:00 mel-gibson napisał: > wstyd mi za ciebie Ciesze sie, ze niektorzy w ogole maja takie odczucia jak wstyd. Zaskoczyles mnie. Ludzkie odruchy calkowicie nie zamarly. Alleluja!. Jeszcze tylko nauczyc myslec, kojarzyc fakty i generalnie dobrze ukierunkowac, a moze jeszcze z burakow cos bedzie... (a za tego mela gibsona ci nie wstyd? - przeciez to cholerny alkoholik i anytysemita?) _____________________________ o rządach kaczyńskich i całej reszty: "Jeszcze nigdy tak wielu nie musiało się wstydzić tak bardzo za tak niewielu" Odpowiedz Link Zgłoś
pl1950 Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 10:49 A kto powiedział, że mistrzostwa muszą się odbyć m.in. w Warszawie czy Gdańsku? Honoru Polski z dumą będą bronić inne miasta, tak samo dobre jak Warszawa np. Poznań, Chorzów. Patrząc tylko na piłkarską scenę Warszawa to tylko wstyd ( żeby daleko nie szukać - ostatnie wyczyny w Wilnie). Odpowiedz Link Zgłoś
99xyz Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 11:18 pl1950 a dlaczego pominąłeś MIASTO WŁOSZCZOWA ??? Odpowiedz Link Zgłoś
alejajaniemaco Emigranci wracac budowac nam stadiony !!! 07.08.07, 14:56 Mysle ze przydalaby sie specjalna ustawa nakazujaca emigrantom powrot i zatrudnienie sie przy budowie stadionow albo obciazenie ich wysoka kara - tak ze 100 tys zlotych w ramach programu solidarne i tanie panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
realkrzysiek Re: Emigranci wracac budowac nam stadiony !!! 07.08.07, 15:16 Dobry pomysł, już nigdy nie wrócą.Ppo co nam zdrajcy, zostawiający naród w potrzebie. He He alejajaniemaco napisała: > Mysle ze przydalaby sie specjalna ustawa nakazujaca emigrantom powrot i > zatrudnienie sie przy budowie stadionow albo obciazenie ich wysoka kara - tak z > e > 100 tys zlotych w ramach programu solidarne i tanie panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
housemeister Chorzow, Krakow, Poznan, Wroclaw... mamy 4 miasta! 07.08.07, 14:53 pl1950 ... tez sie juz od dawna zastanawiam... pewnie zas Warszawka panikuje bo beda musieli dupe podniesc i podjechac do innego miasta. Egoistyczne tepaki! 4 miasta mamy... zamiast sie na nich skupic i robic wszystko by polepszyc teraz ich sytuacje (bo sa najdalej w rozwoju, i moze sie z nimi udac) to nagle caly "rzad" i PZPNowska pajeczyna dyskutuja o Warszawce. I nagle sie to nazywa: "Już wiadomo, że w 2010 r. nie stanie w Warszawie stadion narodowy, choć żądają tego europejskie władze piłkarskie." (tekst GW) ... hee... czyli co? Warszawka musi brac udzial? Bo co? bo jak nie to nam Euro wezma? ... do dupy z Ta cala zaraza z Wsi Warszawa! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream Ot sfrustrowany kmiotek wypłakał swoje żale 07.08.07, 16:09 Te, ćwoku a wisz że my tu we Warszawie to w kapeluszach chodzimy? Hehe, fajnie, co? I mamy metro a ty pekaes ;-)))))))))))))))))))))))))) To możesz nam, światowcom buty czyścić (o ile obetrzesz włochate łapska z gnoju) A tak serio .......... po prostu kompleksy wyłażą na każdym kroku. Nie wiem skąd jesteś, ale nikt tu nie "dowcipkuje" z twojej miejscowości. Warszawa jest taka, jakiej obraz znasz z pocztówki i z zachowań tych, którzy masowo do naszego miasta napłynęli zewsząd. Odpowiedz Link Zgłoś
lekhorn Re: Ot sfrustrowany kmiotek wypłakał swoje żale 07.08.07, 17:38 Prowincja teraz nie ma żalu do warszawki poprostu sie z niej nabija. W czasach centralnego sterowania warszawa miała więcej bonusów z bycia stolica niż problemów z tego wynikających. A teraz porobiło sie wam na odwrót. W całej polsce rządzą samorządowcy raz gorsi a czasmi tacy jak Dudkiewicz Adamski czy Grobelny a warszawa padła łupem polityków patrzacych w sondaże i myslących tylko o swojej karierze. Nie ma cieżkiej solidnej pracy na codzień tylko zrywy pod publikę. A niech was protestujący zablokują! Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Stan wyjątkowy 2012 08.08.07, 00:02 pl1950 napisał: > A kto powiedział, że mistrzostwa muszą się odbyć m.in. w Warszawie > czy Gdańsku? > Honoru Polski z dumą będą bronić inne miasta, tak samo dobre jak > Warszawa np. Poznań, Chorzów. > Patrząc tylko na piłkarską scenę Warszawa to tylko wstyd ( żeby > daleko nie szukać - ostatnie wyczyny w Wilnie). ===================== Oczywiscie popieram. Tylko jedno pytanko.... Czyzby poza Stolica rzadzila inna, niz rydzyjkowa partyjka karlowatych oszolomow? Czyzby w innych Miastach ludzie mieli prawo myslec i decydowac? Panowie wybaczcie, ale to pachnie wymowieniem posluszenstwa. Ziobrowe z rzadowymi agencjami beda musialy zrobic porzadek, zeby "wyksztalciuchom" pokazac miejsce w szeregu. Ironia jest o tyle oczywista, co bolesna. Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 11:57 pisdzielce wraz z frankensteionem i wiesniakiem wypierd..... z polski zanim skompromitujecie do konca ten kraj Odpowiedz Link Zgłoś
pl1950 Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 12:00 miszka - a ten wpis to czego dotyczy Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Oddac to - zminimalizowac kompromitacje 07.08.07, 13:50 Im wczesniej tym lepiej ... Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Oddac to - zminimalizowac kompromitacje 07.08.07, 14:33 Oddanie to dopiero kompromitacja. Odpowiedz Link Zgłoś
marek123481 oy sie UEFA nie zgodzila na odwlekanie terminu 07.08.07, 14:35 Z tej polskiej praktyki przesuwania terminow trzeba sie wreszcie wyleczyc. I oby UEFA Polske d takiej kuracji umyslowej zmusila ,nie zgadzajac sie na przesuniecie terminu budowy stadionu nawet o minute . Odpowiedz Link Zgłoś
ketjow1978 Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 14:39 Może wybudować 4 stadiony w Poznaniu, my na pewno zdążymy Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Stan wyjątkowy 2012 08.08.07, 01:49 ketjow1978 napisał: > Może wybudować 4 stadiony w Poznaniu, my na pewno zdążymy ===================== Znajac ambicje i umiejetnosci poznanskich "pyr", uwazam wypowiedz za jak najbardziej miarodajna. W Stolicy zaraz zaczna medialne "akcje", "czyny", "wykonanie przed terminem" i takie tam bicie piany. Poznaniakow, podobnie jak i Slazakow, kazdy szanuje za ich rzeczowosc i sumiennosc. Taka jest prawda, i nie ma sensu kruszyc kopii. Pozdro. Warszawiak. Odpowiedz Link Zgłoś
marych Przyśpieszamy na wstecznym! 07.08.07, 14:46 Sekretarka została nagle ministrem, a że biedactwo do tej pory robiła tylko kawę wiec sie gubi... Przyśpieszenie wg pani herbaciarki polega na straceniu conajmniej kolejnego pół roku i odwołanie konkursu na stadion. Swoja droga ciekawe kto zwróci koszty firmom architektonicznym... Poza tym szykuje "ustawę" wg której bez przetargu(!) będa mogli budowac tylko swoi. Piękny kraj. A Włosi, bez speckomisji, bez koordynatorów, ministrów i innych chcących zarobić na tym kolesi, spokojnie budują sobie nowe stadiony... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Przyśpieszamy na wstecznym! 08.08.07, 01:39 marych napisał: > Sekretarka została nagle ministrem, a że biedactwo do tej pory robiła tylko > kawę wiec sie gubi... > Przyśpieszenie wg pani herbaciarki polega na straceniu conajmniej kolejnego pół > > roku i odwołanie konkursu na stadion. Swoja droga ciekawe kto zwróci koszty > firmom architektonicznym... > Poza tym szykuje "ustawę" wg której bez przetargu(!) będa mogli budowac tylko > swoi. Piękny kraj. > A Włosi, bez speckomisji, bez koordynatorów, ministrów i innych chcących > zarobić na tym kolesi, spokojnie budują sobie nowe stadiony... ======================== Prawda przez Wasci przemawia. Amen. Najgorsze jest to, ze wszyscy o tym wiedza! A kadlubkowaty (umyslem i wzrostem) Premier tych idiotyzmow nie dementuje, czyli je potwierdza! Ludzie, gdzie my zyjemy? W blizniaczym caracie? O mamusi i kocie nie wspominajac.... Putin i ukrainscy decydenci moga sie mienic ostoja umiejetnie sterowanej gospodarki rynkowej! To kto tutaj, do jasnej anielki, rzadzi? Znowu uklad, tym razem lobbystycznych inwestorow? A za plecami mamy jeszcze "na goraco" do opylenia sluzbe zdrowia. Sepy szykuja sie bezustannie na mienia poniemieckie i reszte, nierozszabrowanego mienia (np.:lasy i koleje). To "o takie Polskie"? Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal44 Borowski podobno bierze jak ryba na głodzie 07.08.07, 14:47 Może robi grunt pod przyszłe własne inwestycje? Podobno nie jest lepszy od Leppera. Ciekawe czy i jego aresztuje CBA? Odpowiedz Link Zgłoś
uroja dobry utarg 07.08.07, 14:48 Może tak zorganizować jednak mecz na stadionie X-lecia. Kibice po ostatnim gwizdku mogliby wybrać się na zakupy. Wogóle byłby to taki symbol integracji, a czarni nareszcie zarobiliby cokolwiek stojąc na szczycie koła. Odpowiedz Link Zgłoś
marych "Panowie z UEFA, my tylko żartowalismy!" 07.08.07, 14:50 Cały pic z przystąpieniem do konkursu o Euro polegał na tym, by gdzies porozdawac między swoich przyznane na ten cel 25 milionów(!) złotych. Przy okazji zrobiło się jakas prezentację, zeby nie było kichy że nic nie robią. Ale tego że wygramy ten konkurs nikt nie przewidział w najczarniejszych wizjach. No i teraz trzeba przełknac tę zabę i powiedzieć "Panowie, my tylko żartowalismy!" Odpowiedz Link Zgłoś
crogool I dobrze. Przyda sie prysznic. 07.08.07, 14:55 Poziom "sody" zagraża narodowemu czerepowi tak bardzo, że wypadałoby zmniejszyć ciśnienie. Może absolutna międzynarodowa kompromitacja wystudzi poczucie naszej "światowej wyjątkowości". Krew mnie zalewa gdy czytam jakim to my jesteśmy imperium eksportowym, tylko cosik na na własnej zagrodzie nie idzie. Remontujemy pół Europy, odnawiamy moralnie cały Zachód, jedynie nasze żarcie jest zdrowe i smaczne itd.itp. Pobudka. Zatem odwołanie EURO 2012 w Polsce uważam jako wyjątkową szansę dla kraju. Do zaszczytów trzeba mentalnie i organizacyjnie dorosnąć. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiektom Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 14:57 Moje pytanie to dlaczego nie wiedziano o tym, że niewłaściwe ustawy blokują przetargi itd. kiedy walczono o Euro 2012? Dlaczego przez szereg miesięcy po dostaniu imprezy nic nie zrobiono, by zmienić przepisy? Ostatnie 6 miesięcy po prostu stracono. Moja prognoza to w 2010 roku UEFA odbierze imprezę nam i da Włochom. Wstyyyyd. Odpowiedz Link Zgłoś
rmichal2 Ale przynajmniej graficy komputerowi 07.08.07, 15:00 pokazali jak można ładnie zrobić wirtualne stadiony. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:09 Proponuje mala sonde: co zostanie wybudowane pierwsze? - 3 mln mieszkan obiecane przez pis, - stadiony na euro 2012, - nic z tych rzeczy... _____________________________ o rządach kaczyńskich i całej reszty: "Jeszcze nigdy tak wielu nie musiało się wstydzić tak bardzo za tak niewielu" Odpowiedz Link Zgłoś
lukilukk Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:30 Większość jak to mówią zwykle pozostaje w błędzie. Jestem zdania, że zabranie nam i Ukrainie organizacji imprezy oprócz wstydu oczywiście przyniesie nam same korzyści. Bo czy ktoś ma nadzieję, że przygotowania organizowane w takim tempie zaowocują wykonaniem dróg, stadionów i wszelkich obiektów które będzie charakteryzowała wysoka jakość? Po imprezie trwającej dwa tygodnie przyjdzie nam oglądać jak stadiony niszczeją a po roku na drogi wchodzi ciężki sprzęt aby zerwać nawierzchnię i położyć nową. Zatem będziemy się po tych nowych autostradach poruszać tak jak obecnie po autostradzie A4 na której non stop trwają roboty i ciężko przejechać 10km z dopuszczalną choćby prędością 130km/h. Myślę, że rozglądając się za korzyściami płynącymi z takiej imprezy warto cofnąć się wstecz i przeanalizować jak zyskali na niej poprzedni organizatorzy. Bo ja mam obawy również co do tego czy nasz ruch turystyczny wzrośnie właśnie z tego powodu że odbędzie się u nas ta impreza sportowa. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream Powstanie zapewne jakiś urząd ds Euro2012 07.08.07, 16:13 kijwoko napisał: > Proponuje mala sonde: co zostanie wybudowane pierwsze? > - 3 mln mieszkan obiecane przez pis, > - stadiony na euro 2012, > - nic z tych rzeczy... > _____________________________ > > o rządach kaczyńskich i całej reszty: > "Jeszcze nigdy tak wielu nie musiało się wstydzić tak bardzo za tak niewielu" > Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Powstanie zapewne jakiś urząd ds Euro2012 07.08.07, 16:43 > Powstanie zapewne jakiś urząd ds Euro2012 Co najmniej ministerstwo. W ministerstwie wiecej swoich da sie upchnac niz w jakims urzedzie. Zreszta ministerstwo moze pozniej powolac urzedow, a urzedow... ____________________ kaczynski i cud techniki: pl.youtube.com/watch?v=mykNm2iNuPc Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:11 Czyli wracamy do koncepcji EURO 2012 wzdluz lini A4: Wroclaw, Chorzow , Krakow i dodatkowo zamiast Warszawy Poznan (polaczony z tymi miastami przez S11 i S5). Nie za bardzo rozumiem co przeszkadza Gdanskowi oglosic przetarg na projekt juz teraz, podobnie jak to zrobil Wroclaw. Przeciez planowali budowac ten stadion duzo wczesniej. Wegetacja marchewki czy pietruszki w projektowaniu nie przeszkadza. Swoja droga w ten huraoptymizm Wroclawia jakos nie wierze biorac pod uwage tempo w jakim rozstrzygane sa przetargi na budowe drog w tym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilek.k Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:12 Przecież Warszawa i Gdańsk wcale nie muszą organizować mistrzostw. Mamy Kraków i Chorzów. Mnie zastanawia jednak inna rzecz. Wrocławskie władze twierdzą że się wyrobią, a z tego co widzę co się dzieje we Wrocławiu to wcale nie jest to takie pewne. Może więc czas wyznaczyć jakieś jeszcze jedno, a najlepiej dwa miasta rezerwowe. Tylko które miasta teraz mogłyby zdążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:17 Skoro władze Warszawy czy Gdańska są nieudolne i nie potrafią sobie poradzić to trzeba tym miastom odebrać organizację jeszcze teraz, żeby nie było kompromitacji. Wrocław i Poznań sobie poradzą (Poznań tak, Wrocław tradycyjnie da dupy vide aquapark, remonty ulic itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
rkierznikiewicz Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:20 Dlaczego ten kraj musi być taki chory? Co mają oznaczać teksty, że Portugalia czy Grecja też miały kłopoty z organizacją? Dlaczego jesteśmy tacy beznadziejni? Dlaczego najwięcej emigrantów w UK jest z Polski, przecież Słowacy czy Czesi też nie należą do najbogatszych państw, a jest ich dużo mniej? Dlaczego w tym wszystkim jest tak dużo propagandy? TEN KRAJ trzeba leczyć, z tymże nie ma kto go leczyć, bo SŁUŻBA ZDROWIA też jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:27 rkierznikiewicz napisał: > Dlaczego najwięcej emigrantów w UK jest z Polski, przecież Słowacy czy Czesi > też nie należą do najbogatszych państw, a jest ich dużo mniej? ale populacja tych narodow jest mniejsza i to duzo. Podejrzewam ze jest ich proponcjonalnie tyle samo co Polakow Odpowiedz Link Zgłoś
jedrus1975 Stan wyjątkowy 2012 07.08.07, 15:23 całe szczescie że mamy stadion śląski bo coś mi sie wydaje że tam własnie bedziemy oglądali mecze,zarówno w krakowie..... Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Po co nam to euro2012 07.08.07, 15:36 Nic na tym nie zarobimy ,a wręcz przeciwnie. Budowanie stadionłów na jedna imprezę - paranoja. Stadion 10 lecia wykazął jak łatwo wtopic kasę w coś co jest dobre na realizację jednego hasła. stadiony powinny być przy klubach. Im wczesniej wycofamy się z całej imprezy tym lepiej dla nas. Oddajmy to Włochom. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Jeszcze nie staneliśmy w blokach a Wyborcza już 07.08.07, 15:43 skrzeczy, że przegraliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś