Dodaj do ulubionych

W sobotę w "Gazecie Świątecznej"

21.09.07, 21:30

Michnik: pełzający zamach stanu
Polska staje się państwem pełzającego zamachu stanu. Jego finałem ma być
system, który istniejące instytucje pozbawi substancji demokratycznej i uczyni
fikcją - pisze Adam Michnik w artykule "Modlitwa o deszcz" na łamach "Gazety
Wyborczej".
więcej >
*Demokracja jest wtedy, gdy nasi rządzą. Kiedy rządzi wrogi obóz, który – o
zgrozo – ma szansę rządzić nie cztery, tylko osiem lat, wtedy mamy do
czynienia z pełzającym zamachem stanu. Tak najkrócej można streścić dzisiejszy
tekst Adama Michnika „Modlitwa o deszcz”.

Ten tekst to kolejny dowód na to, że Michnik jest bardziej politykiem niż
dziennikarzem. Warto przypomnieć, że za rządów Aleksandra Kwaśniewskiego tzw.
warszawka nazywała go „wiceprezydentem". Było to złośliwe, ale bardzo dobrze
oddające realne wypływy Michnika określenie.

Michnik twierdzi we wspomnianym artykule, że ewentualne kolejne zwycięstwo
wyborcze Jarosława Kaczyńskiego będzie oznaczało, „historyczną porażkę Polski
demokratycznej". Jak wiadomo, jeżeli wybory wygra Lewica i Demokraci
prowadzona przez Aleksandra Kwaśniewskiego (tak, to ten polityk oficjalnie
finansowany przez ukraińskich oligarchów), to będzie to historyczny triumf
demokratycznej Polski.

W swoim tekście Michnik uciekł się do zaiste humorystycznego opisu III RP. Oto
– jego zdaniem – żyliśmy w demokratycznym państwie, „gdzie wszyscy obywatele
mieli równe prawa, gdzie obowiązywała niezawisłość sądów powszechnych i
Trybunału Konstytucyjnego, gdzie respektowano prawa człowieka i zasadę
domniemania niewinności". Michnik ubolewa, że mieliśmy pluralizm w mediach i
parlamencie, którego teraz w domyśle nie ma itd.

Fakty są takie, że Polska była i jest państwem rządzonym przez rozmaite układy
i układziki. Żeby było śmieszniej PiS, mimo chęci i zapowiedzi nie zmienił
tego stanu rzeczy. Jednak nawet drobne zmiany bolą Michnika. Kiedy dwa lata
temu środowiska sławiące wielkość III RP zawyły z bólu po przegranych wyborach
parlamentarnych i prezydenckich doszliśmy do wniosku, że istnieje coś takiego
jak „współczynnik Michnika": im bardziej naczelny "Wyborczej" wieszczy upadek
obyczajów i demokracji, tym lepiej dzieje się Polsce.
Autor: Jan Piński
Obserwuj wątek
    • pogardzamwyksztalciuchami Współczynnik Michnika 21.09.07, 21:31
      Michnik: pełzający zamach stanu
      Polska staje się państwem pełzającego zamachu stanu. Jego finałem ma być
      system, który istniejące instytucje pozbawi substancji demokratycznej i uczyni
      fikcją - pisze Adam Michnik w artykule "Modlitwa o deszcz" na łamach "Gazety
      Wyborczej".
      więcej >
      *Demokracja jest wtedy, gdy nasi rządzą. Kiedy rządzi wrogi obóz, który – o
      zgrozo – ma szansę rządzić nie cztery, tylko osiem lat, wtedy mamy do
      czynienia z pełzającym zamachem stanu. Tak najkrócej można streścić dzisiejszy
      tekst Adama Michnika „Modlitwa o deszcz”.

      Ten tekst to kolejny dowód na to, że Michnik jest bardziej politykiem niż
      dziennikarzem. Warto przypomnieć, że za rządów Aleksandra Kwaśniewskiego tzw.
      warszawka nazywała go „wiceprezydentem". Było to złośliwe, ale bardzo dobrze
      oddające realne wypływy Michnika określenie.

      Michnik twierdzi we wspomnianym artykule, że ewentualne kolejne zwycięstwo
      wyborcze Jarosława Kaczyńskiego będzie oznaczało, „historyczną porażkę Polski
      demokratycznej". Jak wiadomo, jeżeli wybory wygra Lewica i Demokraci
      prowadzona przez Aleksandra Kwaśniewskiego (tak, to ten polityk oficjalnie
      finansowany przez ukraińskich oligarchów), to będzie to historyczny triumf
      demokratycznej Polski.

      W swoim tekście Michnik uciekł się do zaiste humorystycznego opisu III RP. Oto
      – jego zdaniem – żyliśmy w demokratycznym państwie, „gdzie wszyscy obywatele
      mieli równe prawa, gdzie obowiązywała niezawisłość sądów powszechnych i
      Trybunału Konstytucyjnego, gdzie respektowano prawa człowieka i zasadę
      domniemania niewinności". Michnik ubolewa, że mieliśmy pluralizm w mediach i
      parlamencie, którego teraz w domyśle nie ma itd.

      Fakty są takie, że Polska była i jest państwem rządzonym przez rozmaite układy
      i układziki. Żeby było śmieszniej PiS, mimo chęci i zapowiedzi nie zmienił
      tego stanu rzeczy. Jednak nawet drobne zmiany bolą Michnika. Kiedy dwa lata
      temu środowiska sławiące wielkość III RP zawyły z bólu po przegranych wyborach
      parlamentarnych i prezydenckich doszliśmy do wniosku, że istnieje coś takiego
      jak „współczynnik Michnika": im bardziej naczelny "Wyborczej" wieszczy upadek
      obyczajów i demokracji, tym lepiej dzieje się Polsce.
      Autor: Jan Piński
      • onufry.zagloba Pogadaj jeszcze do siebie:) 21.09.07, 21:58
        • gentile1 Re: Pogadaj jeszcze do siebie:) 21.09.07, 22:10
          Aberracji graniczacych z paranoją jakie regularnie wypluwa z siebie
          Oberguru już nie warto komentować. Warto polecić mu dobrego
          specjalistę tyle ze poprawna diagnoza mogłaby grozic wystawiajacemu
          pozwem cywilnym. Jak wiadomo poza innymi przypadłosciami Adam cierpi
          też na permanentną biegunkę pozwową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka