Dodaj do ulubionych

Rozgrzać szkolną religię

25.09.07, 12:06
Dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane. W moim (bylym juz) liceum byl znany
przypadek, jak ksiadz obizyl komus mocno ocene za pytanie o swieta inkwizycje.
Religii nauczal rowniez ksiadz, do ktorego nawet mocherowe babcie nie chcialy
chodzic do spowiedzi. Sama mialam w podstawowce religie z koszmarnym babskiem
zwanym Cysterna. Jezeli jeszcze chodzilabym do szkoly, to bym sie wypisala z
religii.
Obserwuj wątek
    • toja3003 To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowiązku 25.09.07, 14:16
      To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowiązku chodzenia na
      zajęcia z religii. Można wybrać etykę. Poza tym nieciekawi
      nauczyciele trafiają się na każdym przedmiocie zgadza się? Najlepiej
      się w ogóle ze szkoły wypisz.

      • maaac Re: To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowi 25.09.07, 17:23
        > To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowiązku chodzenia na
        > zajęcia z religii. Można wybrać etykę. Poza tym nieciekawi
        > nauczyciele trafiają się na każdym przedmiocie zgadza się?
        > Najlepiej się w ogóle ze szkoły wypisz.

        Stawiasz na równi religię i inne przedmioty nauczane w szkole?
        • alicjare Re: To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowi 26.09.07, 12:16
          Jak nie wiesz to nie pisz.W wielu szkołach nauka religii jest
          obowiązkowa
          łacznie z oceną na świadectwie. Naukę etyki szkoły nie prowadzą.Więc
          może Kuratorium zainteresowało się tą sprawą. Aby nauczyciele religi
          mieli właściwe podejście do dzieci , zgodnie z etyką gdzie ich
          uczono zawodu.
          • maaac Re: To się wypisz. Przecież nie ma w Polsce obowi 26.09.07, 15:03
            Jezeli to do mnie to zrobiłeś gruba pomyłkę. Pisałem zupełnie o
            czymś innym O tym że zwolennicy religii w szkole obdzierają ją z
            sakrum.
            Co do samego zas postu. Może i jest obowiązkowa gdzie niegdzie de
            facto, ale de jure jedynie może być tak w szkołach prywatnych, a w
            szczególności wyznaniowych. W państwowych czy samorządowych jest to
            łamaniem prawa. jak jesteś dość silny - sądź się.
      • minkat Tobie chyba ta religia mozg wypalila. 26.09.07, 09:16
        Przeciez wyraznie napisalam, ze skonczylam szkole i to juz zanim zaczeto ja
        "reformowac". A moze Ty jestes produktem takich "zmian na lepsze", albo innych
        Giertychow?

        Z religii wypisalabym sie w ramach protestu, bo pomysl liczenia oceny z religii
        na sredniej w panstwie SWECKIM uwazam za poroniony. Nie zycze sobie, zeby moja
        wiare ktos ocenial. I to do tego ktos, kto to robi wedle wlasnego widzimisie.

        Przy okazji- w liceum moja klase uczyl przemily ksiadz, dlatego na religie
        przychodzily rowniez osoby, ktore byly z niej wypisane. Okazalo sie, ze one
        znaja sie lepiej na pismie swietym niz my. Teraz mialyby super ocene do poprawy
        sredniej.
        • toja3003 Polska jest krajem wolności religijnej. Kto 26.09.07, 10:02
          Polska jest krajem wolności religijnej. Kto chce może wierzyć i
          uczestniczyć w zajęciach z religii w szkole a kto nie to nie. Ocena
          z religii nie jest oceną z wiary. I takie podejście jest
          praktykowane w UE. Tak się dzieje np. we Włoszech albo są oceny na
          świadectwach w RFN. Dlaczego akurat w Polsce ma to być problemem?
          Nawet w początkach PRL-u były takie rozwiązania, dopiero potem
          komuna to zmieniła i tego mamy się dziś trzymać?

          Nikt cię nie zmusza do uczestniczenia w zajęciach z religii ale i ty
          nie zmuszaj innych żeby nie mieli takiego wyboru albo, żeby nie
          uczestniczyli.
          • minkat Jeszcze raz: nie chodze juz do szkoly. 26.09.07, 11:33
            Ty zapewne tez nie, skoro wypisujesz takie bzdury:
            - ocena z religii JEST w praktyce ocena z wiary- oceny sa wystawiane za
            uczestnictwo we mszach, drogach krzyzowych itp. Jezeli chce sie miec dobra
            ocene, to trzeba do kosciolka. Albo zalatwic to tak, zeby miec dowod, ze sie am
            bylo( nie wnikam w szczegoly, tez tak robilam). Hipokryzja sie rozwija i ma sie
            super.

            Dzieci sa zmuszane do uczestnictwa w lekcjach religii. Jak inaczej nazwiesz to,
            ze niektorzy niewierzacy rodzice zapisuja swoje dzieci na religie, zeby one nie
            mialy nieprzyjemnosci?

            Dlaczego wlasciwie religia jest w Polsce, panstwie SWIECKIM obowiazkowa? No bo
            przeciez to nie jest tak, ze na religie sie chodzi dobrowolnie i trzeba
            przyniesc karteczke, ze sie bedzie chodzilo, tylko karteczke, ze sie NIE chodzi.

            A jezeli ktos jest protestantem, to nie dostanie wlasnej lekcji religii z
            pastorem, tylko lekcje etyki (teoretycznie, w praktyce prawie sie nie zdaza).
            Dlaczego? Bo jak nie katolik, to w ogole nie wierzy?

            Nie wiem jak Ty, ale ja jeszcze pamietam jak wszyscy chodzilismy do domu
            parafialnego na lekcje religii i jak dostawalismy osobne swiadectwa z religii na
            osobnym zakonczeniu roku szkolnego. Komu to przeszkadzalo? Chodzili ci, co
            chcieli. Teraz to jest tylko kolejny przedmiot, lub, jak kto chce- godzina
            lekcyjna sluzaca do przepisywania zadan domowych i innych waznych rzeczy.

            I przestan pieprzyc, ze polska jest krajem wolnosci religijnej. Pojdz sobie raz
            na msze do zapyzialej wiochy w srodkowej Polsce i posluchaj, jak ksiadz po
            kazaniu odczytuje liste wiernych, ktorzy jeszcze NIE zlozyli DOBROWOLNEJ ofiary
            na budowe czegostam. Tak samo DOBROWOLNE jest uczestnictwo w lekcjach religii,
            przede wszystkim, dzieci z podstawowki, bo starsi lepiej sobie radza z presja
            rowiesnikow.

            Przy okazji: Turcja tez jest panstwem swieckim, wiedziales?
            • toja3003 1) Ocena z religii nie jest oceną z wiary i takie 26.09.07, 16:34
              1) Ocena z religii nie jest oceną z wiary i takie też jest oficjalne
              i wielokrotnie prezentowane stanowisko władz kościelnych
              2) Nie ma przymusu uczestnictwa w lekcjach religii ale też nie
              zabrania się niewierzącym uczestnictwa w nich
              3) Religia nie jest w Polsce obowiązkowa
              4) Protestanci czy inne wyznania mają możliwość uczęszczania na
              zajęcia z religii wedle swoich wyznań jeśli jest odpowiednio duża
              grupa lokalnie; owszem jeśli w klasie jest jeden muzułmanin i 30
              katolików to faktycznie trudno jest mu w tej szkole oczekiwać
              islamskich lekcji religii – może natomiast przyłączyć się do zajęć
              katolickich albo wybrać etykę
              5) Ocena z religii nie jest oceną z wiary. I takie podejście jest
              praktykowane w UE. Tak się dzieje np. we Włoszech albo są oceny na
              świadectwach w RFN. Dlaczego akurat w Polsce ma to być problemem?
              Nawet w początkach PRL-u były takie rozwiązania, dopiero potem
              komuna to zmieniła i tego mamy się dziś trzymać?
              6) Fakt, że gdzieś w „zapyziałej wiosce ksiądz odczytuje listę
              wiernych, którzy jeszcze nie złożyli ofiary...” nie jest dowodem na
              brak wolności religijnej w Polsce, bo przecież jak twierdzisz
              odczytuje tylko nazwiska wiernych i tylko wiernych to dotyczy;
              niewierni do kościoła chodzić nie muszą – mają taką wolność prawda?
              Zresztą osobiście nie znam takich przykładów więc może najpierw
              podaj konkretnie jaka to wioska a wtedy okaże się czy nie zmyślasz.
              7) Frazy typu „przestań pieprzyć” „wypisujesz bzdury” są dla mnie
              zbyt ogólne – proszę o wiącej konkretów

              • minkat Kmunizm tez z zalozenia byl szlachetna ideologia. 27.09.07, 11:09
                • toja3003 Nieprawda, komunizm był z założenia ideologią, któ 27.09.07, 11:51
                  Nieprawda, komunizm był z założenia ideologią, która zakładała, że
                  źródłem zła jest istnienie i walka klas a rozwiązaniem problemu jest
                  zlikwidowanie tych podziałów w drodze rewolucji z uyżyciem przemocy,
                  natomiast Ewangelia jest przesłaniem miłosierdzia. Tak więc Lenin,
                  który wymyślił obozy koncentracyjne dla likwidacji przeciwników
                  komunizmu postępował zgodnie z nakazami ideologii komunistycznej
                  natomiast ci, którzy głoszą przemoc postępują niezgodnie z nakazami
                  chrześcijaństwa.
                  • iluminacja256 Re: Nieprawda, komunizm był z założenia ideologią 29.09.07, 09:31
                    Akurat nie Lenin wymyslił obozy koncentracyjne, ale ku twemu
                    zdziwiniu Anglicy. A po wtóre - to nie Lenin wymyslił komunizm, i
                    nie istnienie jest zródłem zła - to już jest koncepcja gnostyków,
                    ale na pewno nie kmunistów, litości;/
                    • toja3003 ta niedługo z Lenina 01.10.07, 10:23
                      zrobisz dobrego wujaszka, otóż na temat koncentracyjnych obozów
                      wypowiadał się Lenin w swoich pismach i powstawały one natychmiast
                      od 1917 roku więc nie mieszaj do tego Anglików a sam Lenin był
                      głównym ideologiem praktycznie realizowanego komunizmu i o tym mówię
                      a nie o filozofach, którzy sobie różne idee wymyślali, bo znaczenie
                      ma praktyka.
              • minkat Kmunizm tez z zalozenia byl szlachetna ideologia. 27.09.07, 12:00
                Prosze Cie, nie porownoj Polski do Niemiec, gdzie sa katolicy, protestanci i
                pare milionow muzulmanow na dokladke i w zwiazku z tym jest niewazne kto czym
                jest. To prawda, ze w Niemczech religia jest w szkole, ale moga jej nauczac
                tylko zaprzysiezeni nauczyciele mianowani( zapewne rowmiez ksieza, nie
                wnikalam), a program nauczania musi byc jasno okreslony i zgodny z
                konstytucja(zadnej dyskryminacji, rydzykoswo by w tym kraju nie przeszlo), awiec
                zadnych nawiedzoych przekwalifikowanych przedszkolanek i innych potworow
                gnojacych dzieci.
                W Polsce jest zupelnie inaczej, jest przymus SPOLECZNY, nie jakis bezposredni,
                tylko presja na dzieci, ze musza chodzic na religie. Podejcie do religii w
                krajach EU ma sie nijak do podejscia do tej sprawy w naszym pieknym kraju.
                Podejscie do jakiegokolwiek tematu przez Unie ma niewiele wspolnego z tym,co sie
                tutaj dzieje (pomysl: Rydzyk, Jankowski, opluwanie parady rownosci, red watch-
                za takie wybryki wszedzie idziej w EU groza konsekwencje). Wychowanie seksualne
                tez jest w Niemczech i Hiszpanii. W Hiszpani geje moga brac sluby i adoptowac
                dzieci a wiekszosc Niemcow nie mialaby nic przeciwko, gdyby ich nastepny
                kanclerz byl geem. Nie porownuj tych krajow do Polski, to slaby argument.
                To, ze w Polsce jest rozdzial kosciola od panstwa to tez czysta teoria. Jezeli
                nie jestes sley i gluchy, to pewnie zauwazyles.
                Cos takiego jak etyka jako przedmiot w praktyce nie istnieje. Ja przynajmniej
                nigdy nie slyszalam, zeby ktokolwiek na to chodzl.
                Mam mocne wapliwosci kiedy Ty osttni raz miales do czynienia(w jakiejkolwiek
                formie)z nauczaniem religii w polskiej szkole w wydaniu praktycznym. Bo mi sie
                wydaje, ze nie miales nigdy, jezeli wierzysz w to, co jest na papierze.
                Wies nazywala sie bodaj Radonia, okolice Tomaszowa Mazowoeckiego/ Sulejowa.
                Pierwszy raz przezylam szok kulturalny we wlasnym kraju.
                Przestan pieprzyc bzdury na temat, o ktorym w praktyce nie masz pojecia jest
                wystarczajaco precyzyjne?
                • toja3003 Jeżeli akceptujesz modele nauczania religii w UE, 27.09.07, 14:11
                  Jeżeli akceptujesz modele nauczania religii w UE, w szkołach w
                  Niemczech czy Hiszpanii to mamy dobre wzory, z których w Polsce
                  możemy korzystać i do tego dążyć. Tak też powinniśmy robić i mam
                  nadzieję, że krok po kroku do tego dojdziemy ale jakoś trzeba zacząć
                  i takie są te nasze początki. Podajesz przykład jakiejś wsi, w
                  której akurat nigdy nie byłem ale byłem w wielu innych (i miastach
                  też) i „szoku” nie przeżyłem, akurat mam też do czynienia „z
                  nauczaniem religii w polskiej szkole w wydaniu praktycznym”, bo mam
                  konkretne relacje w rodzinie, wśród znajomych i są one pozytywne.

                  Nie jest też prawdą, że „coś takiego jak etyka jako przedmiot w
                  praktyce nie istnieje”. Otóż wedle Helsińskiej Fundacji Praw
                  Człowieka (dane z 25.09.2007) w Polsce jest 412 nauczycieli etyki
                  uczących tego przedmiotu w 334 szkołach. Oczywiście może to być za
                  mało do potrzeb, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, zgoda, ale
                  planowane są dalsze szkoły i większa ilość nauczycieli więc to, że
                  ty „nigdy o tym nie słyszałaś” to nie znaczy, że to w ogóle nie
                  istnieje, takie są fakty.

                  A co do wątku o gejach to jest różne ustawodastwo w różnych krajach.
                  Mamy w Polsce demokrację i możemy wybierać partie progejowskie albo
                  nie ale taki jest właśnie wybór społeczeństwa. Jeśli jak
                  mówisz „większość Niemców nie miałaby nic przeciwko, gdyby ich
                  następny kanclerz byl gejem” to ich wybór a o wyborach w Polsce
                  decyduje wyborca Polski i też może wybierać geja jak chce, zakazu
                  nie ma prawda? Ale nie ma też przymusu żeby tak robić a więc każdy
                  ma prawo do własnej decyzji więc i ty masz prawo do swojego zdania a
                  ja do swojego.
          • janu5 Tyle ,że religia jest w trakcie innych lekcji 26.09.07, 21:38
            Miałabyś rację z tym zmuszaniem lub nie gdyby lekcje religii były jak to
            pierwotnie zakładano zawsze przed lub po innych lekcjach ,a tak nie jest , bo
            nie jest to fizycznie wykonalne. Wszyscy kt orzy nie chcą chodzić na lekcje
            religii muszą cierpieć dyskomfort przerwania ciągu lekcyjnego. Etyki nie ma bo
            jest ich za mało więc musza włóczyć sie po korytarzu i są uwypukleni fizycznie.
            Ponadto wprowadzenie religii do punktowanej średniej jest kolejną
            niekonstytucyjną presją na chodzenie na religie i nie tylko chodzenie ale
            jeszcze przypodobanie się prowadzacemu. Jeszcze jeden dysonans to finansowanie
            lekcji religii z budżetu państwa zmusza się tym samym innowierców lub
            niewierzących do dokładania do rozwoju religii w kt orą nie wierzą i której
            niepraktykują. Religia w szkołach to brak rozdzielenia Kościoła od Pąństwa. Taka
            jest prawda i należy o tym głośno mówić. Aczkolwiek w moim interesie rodzica
            dzieci katolickich jest aby religia mogła być w szkole wpleciona w cykl zajęć
            tyle ,że to ja powinienem za te lekcjie oddzielnie płacić i moim zdaniem lekcje
            religi powinny być jedynie do pierwszej komunii ( w 3 klasie nie jak dzisiaj w
            2). Po komunii nie ma sensu prowadzenia katechezy w szkole w formie lekcji.
            Dzieci ten brak sensu wyczuwają i jest co jest parodia nie lekcje.
            • toja3003 janu5, to prawda, że są 27.09.07, 08:41
              To prawda, że są trudności w zagwarantowaniu każdemu w praktyce
              udziału w lekcjach etyki, jeśli nie chce w religii, ale to nie powód
              żeby generalnie likwidować religię w szkołach tylko trzeba właśnie
              dążyć do tego aby etyka też była wszędzie możliwa. I etyka też może
              być wliczana do punktowanej średniej.

              Kwestia finansowania religii w szkołach z budżetu państwa jest tak
              samo oczywista jak finansowanie etyki z budżetu państwa. Owszem,
              można powiedzieć, że „niewierzący też finansują lekcje religii” ale
              również wierzący finansują lekcje etyki. Dotyczy to zresztą każdego
              szkolnego przedmiotu. Dlaczego któryś z nich miałby być wyłączony z
              tego systemu?

              Istniejąca w Polsce niezależność kościołów i państwa nie wyklucza
              współpracy między instytucjami religijnymi a państwowymi.
              Społeczeństwo w Polsce w większości jest religijne i popiera także
              obecność religii w szkołach. Dlaczego ateistyczna mniejszość miałaby
              mieć prawo do zabronienia tego większości?

              I niby dlaczego zajęcia z religii „nie mają sensu” dla dzieci
              starszych niż 9-10 lat? Przecież kwestie religijne towarzyszą
              człowiekowi przez całe życie i nie ma możliwości żeby się z nimi
              całkowicie zaznajomić tylko w pierwszych kilku latach życia.
              Podobnie jest z każdym przedmiotem. Na matematyce można zajmować się
              prostszymi zagadnieniami z kilkulatkami a bardziej złożonymi z
              nastolatkami, podobnie jest z religią. Tu też są zagadnienia
              występujące w formie prostszej i bardziej złożonej.
              • janu5 Religia w szkole to przekręt finansowy 28.09.07, 20:18
                To ,że wprowadzono religie do szkoły i to w olbrzymim wymiarze po 2 godz. tyg od
                przedszkola do matury to jest po prostu drenaż budżetu przez Kościół. Dzieki
                temu wielu księzy ma pensję i emeryturę na koszt podatnika. W swojej obronie
                religii w szkole wogóle tego nie zauważasz i pleciesz wiele bzdur:
                >....ale to nie powód
                > żeby generalnie likwidować religię w szkołach tylko trzeba właśnie
                > dążyć do tego aby etyka też była wszędzie możliwa. I etyka też może
                > być wliczana do punktowanej średniej.
                Etykę jako przedmiot wymyslono ,aby uratować przekręt finansowy związany z
                wprowadzeniem religii do szkół na koszt budżetu. Etyka występuje na języku
                polskim i na godzinach wychowawczych w rozsądnym wymiarze i więcej wcale nie
                potrzeba.

                > Kwestia finansowania religii w szkołach z budżetu państwa jest tak
                > samo oczywista jak finansowanie etyki z budżetu państwa. Owszem,
                > można powiedzieć, że „niewierzący też finansują lekcje religii” ale
                >
                > również wierzący finansują lekcje etyki. Dotyczy to zresztą każdego
                > szkolnego przedmiotu. Dlaczego któryś z nich miałby być wyłączony z
                > tego systemu?
                Przeginasz etyka jako oddzielny przedmiot wogóle nie jest potrzebna ,a
                przedmioty typu fizyka , matematyka ,historia itp są kontrolowane ( program
                dopuszczenie do nauczania) przez tego kto daje pieniądze czyli pąństwo . Z
                religią jest zupełnie co innego. Jeden daje pieniądze , a drugi robi co mu się
                podoba.

                > Istniejąca w Polsce niezależność kościołów i państwa nie wyklucza
                > współpracy między instytucjami religijnymi a państwowymi.
                Jaka to wspólpraca jak pieniądze ida w jedną stronę ? To tylko wyzysk budzetu
                przez Kościół.
                > Dlaczego ateistyczna mniejszość miałaby
                > mieć prawo do zabronienia tego większości?
                Dobrze wiesz , że nie tylko chodzi tu o ateistów. Wszelakiej maści innowiercy
                jeżeli nie śą licznie reprezentowani w jakiejś szkole też na tym tracą.

                > I niby dlaczego zajęcia z religii „nie mają sensu” dla dzieci
                > starszych niż 9-10 lat?
                Pójdź sobie na lekcje religi do dzieci starszych niż 9 10 lat w podstawówce ,czy
                gimnazjum. Ja znam to z opowieści moich dzieci. Ci bardziej spokojni ograniczają
                się do odrabiania innych przedmiotów pod ławką lub grania w kółko i krzyżyk, a
                zgrywusy idą na całość. Klećzenie na ławce i udawanie wielkiej pobozności ,ćzy
                też czołganie się pod ławkami od jednej ściany do drugiej to naprawde niewinne
                żarty na tym przedmiocie.
                Religii jest ponad 4 razy więcej niż fizyki , chemii, biologii, geografii. Na
                prawdę szkoda na to pieniędzy podatników i czasu uczniów.
                >Przecież kwestie religijne towarzyszą
                > człowiekowi przez całe życie i nie ma możliwości żeby się z nimi
                > całkowicie zaznajomić tylko w pierwszych kilku latach życia.
                Tu ci się zupełnie pomyliło . Od życia religijnego jest KOściół niedzielne msze
                ,a nie szkoła. Katechezą przez wieki była jedynie w Kościele. Kościół może
                przecież organizować obozy dla młodzieży, działa harcerstwo przykościelne, oazy,
                kluby dyskusyjne , pielgrzymki. Wpychanie religii wławy szkolne , powoduje tylko
                odarcie religii ze świętości. Sami uczniowie tam religie poniżają i ośmieszają
                ALe pazerność Kościoła na budżerttową mamone jest wieksza niż trzeżwa analiza
                sytuacji.


                • 1utek Re: Religia w szkole to przekręt finansowy 28.09.07, 20:30
                  W liceum ogólnokształcącym jest sześć godzin religii w cyklu. W klasach nie biologiczno-chemicznych biologii i chemii jest ŁĄCZNIE 6 godzin w cyklu
                • janu5 Re: Religia w szkole to przekręt finansowy 29.09.07, 19:33
                  I jeszcze jedno. dlaczego uważam ,że religia w szkole ma sens do pierwszej
                  komunii. Ano dlatego ,że jest to rzeczywiście pomoc dla rodziców pragnących
                  wychowywać dziecko w duchu katolickim.( lub innym rzecz jasna) Dzieci młodsze
                  nie chodzą same do szkoły trzeba je zaprowadzać i przyprowadzać. Oddzielanie dla
                  nich lekcji religi od lekcji szkolnych byłoby uciązliwe dla rodziców , ktorzy w
                  większości pracują. Dziecko po przystapieniu do komunii zamyka okres wczesnego
                  dzieciństwa jest przyjmowane do wspólnoty na zasadzie pełnoprawnego członka ,
                  uznajmy ,że I komunie powinno się przyjąć w wieku kiedy samo juz może chodzić
                  do szkoły czy kościoła. Moim zdaniem 2 klasa jest nieodpowiednia, Bardziej na I
                  komunie byłaby odpowiednia 3 lub nawet 4 klasa.
                  Dziecko przystepuje do komunii zdaje egzamin z religii i do widzenia. Dalsza
                  katecheza w niedziele na mszy lub przykościelnych klubach dyskusyjnych oazach,
                  zbiórkach harcerskich RP pielgfrzymkach, kursach przedmałżeńskich , obozach,
                  oczywiście nieobowiązkowych i za pieniądze wspólnoty parafialnej w szkole
                  naprawdę jest dość innych ważnych rzeczy do nauczania . Wspólczesna cywilizacja
                  nie pozostawia nam zbyt wiele mozliwości wyboru. Albo będzie my uczyć rzeczy
                  potrzebnych , albo będziemy tolerować wygłupy uczniów na lekcjach na siłe
                  wprowadzonych religii, gdzie w kółko ta sma indoktrynacja jest prowadzona bez
                  efektów.
                  • janu5 Re: Religia w szkole to przekręt finansowy 01.10.07, 10:25
                    Jak wyglądaja lekcje religii w szkole można poczytać i zobaczyć tu
                    www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4525431.html
                    naprawdę szkoda na to kasy rodziców i czasu uczniów.
                • toja3003 Uparcie nie chcesz rozróżniać między wiarą a relig 01.10.07, 10:27
                  Uparcie nie chcesz rozróżniać między wiarą a religią. Kościół jest
                  od wiary a szkoła od nauczania religii i to są dwie różne rzeczy
                  choć mają punkty wspólne. Masz prawo mieć swoje zdanie i nie mam z
                  tym problemu a ja pozostaje przy swoim.

                  • gulcia77 Re: Uparcie nie chcesz rozróżniać między wiarą a 01.10.07, 11:00
                    Tyle tylko, ze religia w szkole świeckiej nie ma absolutnie nic wspólnego z rzeczywistą wiedzą na temat różnorodności wśród religii i kompletnie nie uczy szacunku do innych wyznań. Ergo - nie jest to religia, tylko katechizacja
                  • janu5 Religia jest powiązana z wiarą , a nie ze szkołą 01.10.07, 11:04
                    Z satysfakcją przytaczam definicje religi z Wikipedii:
                    "Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie
                    pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w
                    wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult),
                    w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze
                    duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

                    Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości - chęci
                    zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego. "

                    Nauczanie religii jest częścia systemu wiary. Jest to interes Kościoła i nie ma
                    nic wspólnego ze świecką szkołą.

                    Zastanawiające jest ,że nie masz nic do powiedzenia na temat opisanego przeze
                    mnie przekrętu finansowego. Temat niewygodny co? woda w usta?
          • wampir30 Re: Polska jest krajem wolności religijnej. Kto 01.10.07, 16:07
            Skoro Polska jest krajem wolnosci religijnej to co robią "lekcje"
            religii w szkołach a także symbole religijne typu krzyż np: w
            urzedach?
            Skoro Polska jest krajem wolnosci religijnej to dlaczego na terenie
            szkół nie odbywają się "lekcje" innych religii np Islamu Buddyzmu.
            W Wielu miejscach kraju żyją rozne mniejszosci wyznaniowe i to
            niekiedy w całkiem licznych skupiskach. Wyobrażasz sobie że np
            kilkunascioro dzieci z całej szkoły ma specjalną salę w której stoi
            posąg buddy lub symbol Islamu i tam sobie medytują lub się modlą pod
            okiem swojego kapłana?

            Skoro Polska jest panstwem religijnym dlaczego płaci się rokrocznie
            około 700 mln złotych na pensje dla księzy z moich podatków skoro
            jestem niewierzący?
            udostępnia się za darmo sale na katechezy! Nie wspomnę o
            zwolnieniach z podatków (koscioł placi ryczałtem) finansowaniu
            uczelni katolickich budowy swiatyń, oddawanie za darmo placów,
            domów, itp itd.
            Rokrocznie budżet traci z tego tytułu około 1,5 mld złotych!
            I to tylko oficjalnie. A ile sie kasy przewala przez parafie ile
            zarabiają na wynajmie nieruchomosci tego nie wie nikt i nieprędko
            sie dowie.

            Koscioł to panstwo w panstwie a rozdzielnosc panstwa od koscioła w
            Polsce to czysta iluzja i marny dowcip.

            Rerligia nie jest zadną nauką z punktu widzenia nauki empirycznej
            jest zwykła bzdurą i zabobonem zacieśniającym swiatopoglad i oglad
            swiata zamiast religgi powinno wprowadzic się lekce etyki, filozofii
            a także lekcje nauki o religiach swiata, bez faworyzowania zadnej z
            nich. Ale tego czarna mafia by nie zniosła.
            Lsnij potęgo kosciołów :))))
    • nameja Ks. Bp ma rację: 25.09.07, 15:46
      - katecheta powinien...Katecheta nie powinien...musi...jak jest dobrym katechetą
      to coś tam... Ale w szkołach nie jest tak jak być powinno. I nie zanosi się żeby
      było. Redaktor podaje przykłady znane mi z pracy w szkole. Wątpię by się coś
      zmieniło.
    • kotkotson Rozgrzać szkolną religię 25.09.07, 17:21
      wybraliby angielski wiec groziloby nam neopoganstwo - widac ze jak
      sie zarzadzi "oczywiscie nieobowiazkowe" zajecia z religii pomiedzy
      chemia a fizyka to nam neopoganstwo nie zagrozi
      a moze wszystkim (poza naturalnie szamanami w czarnych sukienkach i
      ich przedstawicielom w rzadzie) byloby lepiej gdyby spoleczenstwo
      mialo dobra znajomosc angielskiego zamiast znajomosci czarow i
      basni...
    • janu5 Religii jest za dużo w szkole - to jest prawdziwy 25.09.07, 21:10
      problem. Religie wepchnieto do szkół z pominięciem Sejmu - kuchennymni drzwiami
      . W dodatku kompletnie nie trafiono z ilością godzin lekcyjnych. RELIGIA jest
      od przedszkola do matury po dwie godziny tygodniowo + parę dni rekolekcji - to
      też religia - kosztem godzin z innych przedmiotów + katechizacja niedzielna i
      świąteczna + specjalne zajęcia przynajmniej raz w tygodniu rok przed komunią i
      dwa lata przed bierzmowaniem. Jak dobrze policzyć to jest tego prawie tyle samo
      co lekcji polskiego ,czy matematyki i o wiele więcej niż fizyki, biologii ,
      historii , geografii. To nieporozumienie. To jest absurd. Swoim dzieciom radzę
      ,żeby na religii uczyli się innych przedmiotów pod ławką skoro dorosli nie
      potrafią podjąc mądrej decyzji w sprawie ilości godzin religii w szkole to niech
      dzieci będa mądrzejsze i jakoś naprawiają ten błąd. U proboszcza byłem w sprawie
      dodatkowych godzin przed bierzmowaniem - odesłal mnie do prowadzącego, który
      stał spóściwszy oczy w podłogę i nie umiał mi odpowiedzieć dlaczego mimo 2
      godzin religii dziecko jeszcze po południu musi przychodzić na jakieś zajęcia,
      chodż komple3tnie nie ma na to czasu - trenuje sport, ma dodatkowe zajęcia z
      języka i musi myslec o czekających go testach gimnazjalnych w tym samym roku co
      bierzmowanie - kolejny absurd. Nie umiał mi odpowiedzieć , dlaczego koniecznych
      prób nie mozna zrobić po mszy w niedzielę , a katechezę wpleść w lekcję religii
      i msze niedzielne. KS biskup Długosz namawia do rozmowy z proboszczem. PO mojej
      wizycie proboszc zsię do mnie nie odzywa i ma mnie za wichszyciela.
      Niech religia będzie w szkole do pierwszej komunii którą mozna przenieść do 3
      klasy. Później niech księza organizują dla chętnych zajęcia przykościelne na
      zasadzie klubów dyskusyjnych , oaz, zbiórek harcerskich itp. Niech się wysilą ,
      a nie łatwa kasa z budżetu za te same bzdety przez 13 lat dwa razy w tygodniu.
      Bzdura.
      • andrzej369 Re: Religii jest za dużo w szkole - to jest prawd 25.09.07, 23:10
        Religii w szkolach nie jest za duzo.
        Religii w szkole publicznej nie powinno być.

        Dla przypomnienia najnowszej historii:

        Trzydziesci lat temu uczono mnie, ze komunizm
        to najwieksze osiagniecie i dobro czlowieka.

        Trzydziesci lat pozniej, czyli dzisiaj, ucza moje dzieci, ze wartosci chrzescijanskie S.A. najlepszym dobrem czlowieka.

        Ja jako dorosly czlowiek stwierdzam, ze najwiekszym zlem dla czlowieka jest, jak jedno klamstwo zastepuje sie drugim klamstwem.
        • janu5 Religii jest za dużo w szkole - a logiki za mało 26.09.07, 11:45
          > Religii w szkolach nie jest za duzo.
          > Religii w szkole publicznej nie powinno być.
          >
          Zaprzeczasz sam sobie . Z tego ,że w szkołach nie jest za duzo relgii jak
          twierdzisz w jednym zdaniu nijak nie wynika ,że jej niepowinno być jak
          twierdzisz w drugim zdaniu. Twój przykład wskazuje ,że w szkołach jest za duzo
          religii , a za mało logiki.
          • andrzej369 Re: Religii jest za dużo w szkole - a logiki za 26.09.07, 14:44
            Janu5!
            To nie ja sam sobie zaprzeczam, a jedynie Ty.
            Mój ten zapis jest ironia do Twojego postu.

            Jestem przeciwnikiem religii w szkolach publicznych.
            Przeciwnikiem byłem zawsze.
      • janu5 Ile godzin religii było przed wojną ?? 26.09.07, 11:47
        Czy ktoś wie ile godzin w tygodniu religii było przed wojną?
        Ile godzin religii jest w niemczech Francji, Hiszpanii?
        • andrzej369 Re: Ile godzin religii było przed wojną ?? 26.09.07, 14:54
          Nie ma to zadnego znaczenia ile było i ile jest gdzie indziej.

          Madrosc podpowiada, aby w szkolach swieckich jej nie było.
          Powinno być religioznastwo, a nie religia.
          Niech mlodzi ludzie dowiedza sie cos o religiach, aby jako dojrzeli ludzie mogli podjac wlasna decyzje.

          Nie programujmy nasze dzieci na wzor i podobienstwo nasze.
          Jacy my dorosli jestesmy widza to najlepiej UMYSLY dzieci.Ich UMYSLY są jeszcze nie zniewolone.
    • onufry.zagloba Rozgrzać szkolną religię - najlepiej na STOSIE. 26.09.07, 03:26
      Rzecz jasna - stosie Swietej Inkwizycji:)
    • alicjare Re: Rozgrzać szkolną religię 26.09.07, 12:04
      Nie chciałabym aby moje dziecko było nauczane religii przez złego
      człowieka.Syn posiadał dużą absencję chorobową, otrzymał ocenę
      dopuszczającą ,będąc nawet ministrantem. Religia uczy , że rodzina
      jest Domem Bożym a ludzie uczący dobijają dzieci.Wypaczają pojęcia
      do nauki o Bogu, ponieważ nie mają szacunku i miłości do
      człowieka,którym jest dziecko.Byłam też swiadkiem jak proboszcz
      jednej parafii nie chciał dopuścić dzieci do komunii tylko się
      znęcał nad nimi: Mówił: " Jak chodzisz do psychologa , to jesteś
      psychiczny i nie dopuszczę cię do komunii" innemu " Jak masz białe
      ubranko , to je chyba wypierzesz" , ze słyszenia wiem że nie
      dopuścił dzięcka na wózku inwalidzkim do komunii- na szczęście
      wysłali tego proboszcza na emeryturę.Religia nie powinna być
      przymusowa. Dzieci są różnych wyznań i na swój sposób rozumieją
      naukę o Bogu. J czasami mają żal że parafia im nie pomaga , nie
      interesuje się życiem społecznym .ŻE PRZYMYKA OCZY NA KRZYWDĘ LUDZKĄ
      I JEST BIERNA , A PROMUJE LUDZI KTÓRZY KŁAMIĄ I SĄ FAŁSZYWI.
      Ponieważ dzieci widzą , że jest to niesprawiedliwe
      • andrzej369 Re: Rozgrzać szkolną religię 26.09.07, 14:37
        Dzieci maja UMYSL jeszcze nie tak zniewolony jak niektorzy dorosli.

        Chodzac na religie, Umysly dzieci widza oblude religii.
        Uwazam, ze to przynosi skutki odwrotne.

        Religia jak najszybciej powinna być wyrzucona ze szkol publicznych.
        Miejsce religii jest w kosciolach.
        W szkolach powinna być etyka i religioznastwo o wszystkich religiach, ktore istnieja.

        Dajcie wybor, a nie programujcie, niczemu niewinne dzieci.
    • paskudek1 Rozgrzać szkolną religię 26.09.07, 15:26
      jedyna opinia jaka mi się nasuwa po przczytaniu siwięt......wego bełkotu księdza biskupa to :sraty taty d..pa w kraty. Ewentualnie sralis margalis rewerendus duptus. Redaktorka pyta o KONKRETNE problemy, KONKRETNE sytuacje, a ksiądz biskup karmi ja i nas papką pt "dobry katecheta". Sęk w tym, że szkoła nie ma ŻADNEGO nadzoru nad tymi dobrymi ani złymi i w tym tkwi problem. A w szkole przeważają niestety ci źli, nieprzygotowani do pracy z młodzieżą, niekometentni, zniechęcający do religii itd.
      Więc niech może ksiądz biskup łaskawie ODPOWIE na pytania a nie bredzi jak w malignie i wypowiada bobożne zyczenia.
    • california07 Rozgrzać szkolną religię 26.09.07, 16:47
      Po przeczytaniu tego artykulu jestem jeszcze wiekszym przeciwnikiem
      nauczania religii w szkole!!!
    • piotrek410 Kalifat 27.09.07, 23:28
      Kalifat ma sie zupelnie dobrze i rosnie w sile...
      Widac to szczegolnie po zrezygnowanych wypowiedziach forumowiczow.

      Jak strasznie latwo bylo oglupic narod...

    • piotrek410 Szkolna religia ohydnym zlodziejstwem 29.09.07, 05:10
      Jak sie wam podoba ten cyniczny usmieszek na ustach swiatobliwego
      zlodzieja?
    • skrzydlate UWAGA!!! 01.10.07, 10:12
      religia w szkole? a co my jesteśmy państwo religijne? miejsce religii nie jest w
      szkole. Takie jest moje zdanie. To jest prywatna sprawa każdej rodziny. A to co
      się dzieje między wiernymi a ich duszpasterzami to ich sprawa i nie nam się wtrącać.
    • maj16 Praktyki religijne są wliczane do oceny!!! 01.10.07, 12:04
      Z wymagań edukacyjnych w klasie pierwszej, między innymi:

      "Pobożne uczestnictwo w niedzielnych i światecznych Mszach św.,
      roratach oraz nabożeństwach (różańcowych, Drogi Krzyżowej, majowych,
      czerwcowych)".

      Tak jest w jednej ze szkół diecezji koszalińsko - kołobrzeskiej.
    • mentice Zal mi Polski 01.10.07, 13:06
      najpierw czerwoni zniszczyli co mogli a teraz czarni (kler) sieja
      spustoszenie i powrot do sredniowiecza.
    • kruk51 Rozgrzać szkolną religię 01.10.07, 18:18
      Pan biskup to naprawdę miły człowiek. Ale życie nie jest takie układne.
      Szkoła publiczna to nauczanie empiryczne. Religia jest przez grzeczność
      nazwana nauką. Aby uczyć religii w sposób sensowny trzeba mieć do tego
      bardzo dobre przygotowanie, a nie przynależność do kółka różańcowego. To dla
      tych co poważnie traktują swoje wyznanie. A przede wszystkim
      miejsce religii jest w kościele. Dyscyplina w sensie pozytywnym i powa
      ga nauczania jest niezbędna w każdym przypadku, inaczej nici z tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka