janek-007
27.09.07, 20:47
Pan Kuczyński jak zwykle pomniejsza zasługi PiS i próbuje przypisać te
zasługi skompromitowanej lewicy z okresu IIIRP czyli Rywinlandowi. Jak trafne
są analizy pana Kuczyńskiego to każdy kto nie ma Alzheimera jest w stanie
sobie przypomnieć bo okres czasu nie jest aż taki długi, tylko dwa lata. Pan
Kuczyński 'przepowiadał' ze po wyborach w 2005 wszystko się zawali: Polska
zbankrutuje, ekonomia splajtuje, wszywce nas zignorują i tak w ogóle
rozszarpią nas kruki i wrony. Dzisiaj pan Kuczyński śpiewa inna piosenkę ale
na ta sama nutkę, to nie zasługa PiS ze nic się nie zawaliło a nawet ma się
coraz lepiej, to zasługa nasza czyli 'tytanów' IIIRP Kolesiów i Rywinlandu.
PiS nic nie zrobił a wszystko zaczęło się w 'slawnej' III RP za którą tak
tęskni pan Kuczyński i jemu podobni akolici tamtych 'dobrych czasów'
oczywiście dobrych dla Kuczyńskich Tusków, Kwaśniewskich, Olejniczaków,
Borowskich, Geremków, Mazowieckich, Walesów i całej plejady innych nierobów.
Kuczyński naiwnie próbuje wszystkim wmówić ze: wzrost gospodarczy to nie PiS,
spadek przestępczości to nie PiS, wzrost bezpieczeństwa to nie PiS, walka z
korupcja to nie PiS bo to wszystko my, my, my bonzowie III RP Kolesiów i
Rywinalndu. Nic bardziej błędnego i obłudnego panie Kuczyński. Statystyki to
ulubione narzędzie manipulacji wszystkich polityków niesławnej III RP i
Rywinlandu oraz nieuczciwych ich popleczników. Statystyka można dowieść prawie
ze wszystkiego zależy tylko jak będziemy interpretować dane które używamy i
które to dane będziemy używać. Liczby można przytaczać, tak jak to robi pan
Kuczyński, po to żeby wprawić w osłupienie i w błąd naiwnego czytelnika.
Statystyka szczególnie ta używana do socjotechniki przez pana Kuczyńskiego,
wybitnego ekonomistę, jest szczególnie zawodna i niebezpieczna. Statystyka
wyznacza tylko pewne trendy a nie absolutna i bezwzględna prawdę.
Pan Kuczyński jako wybitny ekonomista III RP Kolesiów i Rywinlandu powinien
coś niecoś wiedzieć o systemach bo społeczeństwo to przecież system i ekonomia
to tez system. Każdy system można opisać mniej lub bardziej dokładnie jakimś
równaniem matematycznym czy równaniami a później je symulować i wyciągać pewne
wnioski na podstawie rożnych ogólnie akceptowanych definicji parametrów.
Jednym z takich parametrów jest 'stała czasowa' czyli jak jakaś zmienna
zależna zmienia się w czasie. Dla jednych systemów jest ona bardzo mała dla
innych bardzo duża. Systemy naturalne maja stalą czasowa która jest
charakterystyczna dla takich systemów. Systemy społeczne czy ekonomiczne maja
ta stalą czasowa charakterystyczna dla nich. Ludzie natomiast mogą budować
różne systemy i zależnie od tego czego się oczekuje od takiego systemu ta
stała czasowa powinna być: bardzo mała, mała, duża lub bardzo duża. Stala
czasowa mówi nam jak w danym systemie jakaś zmienna zależna zmienia się w czasie.
W systemie ekonomicznym np. chcielibyśmy wiedzieć jak zmieni się np. GDP
jeżeli zmienimy jakaś zmienna czy zmienne niezależne jako input do tego
systemu. W systemie społecznym chcielibyśmy wiedzieć jak zmieni się
bezpieczeństwo obywatela jeżeli np. wprowadzimy sady 24 godzinne albo jak
zmieni się korupcja jeżeli uruchomiony zostanie nowy 'organ' do walki z nią
np. CBA. Pan Kuczyński powinien wiedzieć ze tak duże systemy jakimi są system
ekonomiczny czy społeczny maja duża inercje a co za tym idzie duża stałą
czasowa i to ze są to systemy raczej dosyć trudne do opisania i do symulacji
ze względu na duża liczbę zmiennych niezależnych. Nieprzewidywalność w takich
systemach opisywać statystyka to tak jakby grac Czardasza na grzebieniu.
Do czego zmierzam, ano do tego żeby wykazać ze pan Kuczyński świadomie
manipuluje statystyka w celach propagandowych i to na korzyść tzw. opozycji
PO+LiD czyli partii pogrobowców III RP Kolesi i Rywinlandu. Pan Kuczynski
celowo nie wprowadza 'stałej czasowej' w swoich, pożal się Boże, wywodach po
to tylko żeby zdeprecjonować osiągnięcia PiSu. Jak pisałem, 'stała czasowa' w
systemach społecznych i ekonomicznych jest dosyć duża i licząca się w latach a
nie w dniach czy miesiącach. PiS jest u władzy prawie ze dwa lata. Włączając w
to z jakim zapałem wszelkie próby reform były i sa torpedowane przez PO, LiD,
SO, LPR, PSL PR można by stwierdzić ze tak naprawdę PiS był u władzy tylko
przez kilka miesięcy.
Pan Kuczyński pisze ze bezpieczeństwo społeczne się nie zmieniło dzięki
PiSowi, przestępczość nie spadła dzięki PiSowi, ekonomia nie wzrasta dzięki
PiSowi, korupcja nie maleje dzięki PiSowi i CBA ale dzięki międzynarodowym
trendom. W ekonomii przynajmniej przepowiednie pana Kuczyńskiego się nie
sprawdziły bo nic się nie zawaliło tak ja to on przepowiadał chyba z fusów
herbaty i na bani. Przestępczość, poczucie bezpieczeństwa i korupcja po 16
latach III RP Kolesiów nie może się zmienić z dnia na dzień bo cały ten system
ma pewna inercje. można powiedzie został naładowany przestępczością,
bezrobociem, korupcja i brakiem bezpieczeństwa. Jeżeli pan Kuczyński nie wie
co to jest inercja i jakie ma działanie to proponuje mu rozpędzić się swoim
samochodem do 150 km/h i wjechać w jakaś ścianę, jak p.Kuczyński przeżyje to
już na pewno nigdy nie zapomni co to jest inercja jakiegoś systemu i jakie ma
działanie.
Zmiany które wprowadził PiS będą zauważalne dopiero po jakimś czasie właśnie
ze względu na 'stalą czasowa' i inercje sytemu społecznego i ekonomicznego w
Polsce. Dwa lata to jest bardzo krotki okres żeby takie zmiany zauważyć. Pan
Kuczyński swoim tekstem celowo deprecjonuje niewątpliwe osiągnięcia PiSu i
celowo dla propagandowych celów PO+LiD stara się go wprowadzić w błąd. Po to
żeby zauważyć pozytywne zmiany jakie wprowadził PiS w Polsce potrzebny jest
trochę dłuższy czas aniżeli dwa lata i większa swoboda legislacyjna w Sejmie.
Glosowanie na PO+LiD, SO, LPR, PSL, PR i inne odpryski partii kanapowych jest
marnowaniem głosów wyborczych i glosowaniem za powrotem III RP Kolesiów albo
jak kto woli za powrotem Rywinlandu. Tylko glosy oddane na PiS mogą przyczynić
się do zauważalnych i długoterminowych zmian w Polsce na lepsze a nie tak jak
agituje pan Kuczyński.