Dodaj do ulubionych

Miasto zabiera dzieci

    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 13:09
      RDD czy sie to komuś podoba czy nie jest instytucją czyli placówką opiekuńczo wychowawczą typu rodzinnego i jednostką organizacyjną w tym wypadku m.st. Warszawy. Placówką kieruje wyłoniony w konkursie Dyrektor. Inaczej być nie może.Czy rodzice zastępczy chca czy nie, to któreś z nich musi zostać dyrektorem. Dyrektor ponosi całkowitą odpowiedzialność za zapewnienie dzieciom opieki i bezpieczeństwa przez całą dobę.Ponosi również odpowiedzialność za prawidłowe funkcjonowanie placówki. RDD jest pracodawcą w rozumieniu prawa pracy. Aby zapewnić dzieciom całodobową opiekę wymagana jest odpowiednia liczba zatrudnionych wychowawców. Warszawa nie jest odosobnionym przypadkiem. Prawo pracy jest łamane nagminnie w całej Polsce.W placówkach rodzinnych zatrudnia sie osoby wskazane przez dyrektora. Sa to przeważnie członkowie rodzin. Tak stanowi ustawa o pomocy społecznej.

      "Ten, który mówi że wie, nie wie co wiedzieć powinien"
    • misi-ek Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 13:32
      Na tym forum w większości wypowiadają się ludzie którzy zupełnie nie
      wiedzą na czym polega placówka zwana rodzinnym domem dziecka.Budzi
      w tych ludziach świete oburzenie kwota wymieniona przez urzędasa z
      ratusza.Nie wiemy do końca czy jest ona faktyczna czy wydumana, na
      własny pożytek.Jako będący rodziną zastępczą i znający wiele innych
      rodzin śmiem sądzić a wręcz jestem pewien że była to tylko zwykła
      zemsta urzędasów.Bo wiele razy doświadczyłem jej na własnmej skórze.
      • gieroy_asfalta Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 14:00
        skoro tak bardzo nie lubisz urzędasów, to dlaczego bierzesz od nich
        kasę?
        jest to co prawda kasa podatników, ale daja ci ją właśnie urzedasy.
        Postaw się i adoptuj te dzieci, utrzymuj je z własnej pracy i nie
        bierz zasiłków. Dopiero wtedy bedziesz mógł/a psioczyć
        na "urzędasów".
        • misi-ek Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 14:40

          Oni są poto żeby pomagać a nie szkodzić.Jeżeli zajmują się
          problematyką społeczną to może tez niech nie biorą za to
          pieniędzy.Kij ma zawsze dwa końce.W tym wszystkim trzeba rozróżnić
          co znaczy rodzina zastępcza a co adopcja.Skoro tak zazdrościsz nam
          tej kasy to droga wolna do pokazania samemu sobie jakim jestem
          altruistą.W domach dziecka czeka 28 tys. dzieci masz szansę się
          wykazać. jak już w to wejdziesz to zapraszam na forum z
          doświadczeniami.Spotkasz tych skrzywdzonych przez los urzędników i
          wtedy porozmawiamy.Zapytam cię wtedy czy ich lubisz.
          > skoro tak bardzo nie lubisz urzędasów, to dlaczego bierzesz od
          nich
          > kasę?
          > jest to co prawda kasa podatników, ale daja ci ją właśnie
          urzedasy.
          > Postaw się i adoptuj te dzieci, utrzymuj je z własnej pracy i nie
          > bierz zasiłków. Dopiero wtedy bedziesz mógł/a psioczyć
          > na "urzędasów".
        • kasiapfk Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 14:59
          adoptowałąm. Mając biologiczne dzieci. I dalej wiem, co potrafią
          wymyślić warszawscy urzędnicy. W pomocy społecznej. Osobiście znam 3
          szt.
          • cichamyszka51 Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 19:37
            Wszyscy się rozpisaliscie jakie to dobro spada ze strony Dyrektorów
            RDD na te nowe "bidule".A dlaczego nie chcecie nic powiedziec,czy
            napisac o akcji Towarzystwa "Nasz Dom"z jakich to funduszy
            np.remontują i wyposażają RDD i ile faktycznie kosztuje tam
            utrzymanie jednego dziecka.Dla tych wszystkich,którzy tak zasypują
            wiadomosciami o tym jak gnębieni są Dyrektorzy,bądz Dyrektorki RDD
            dobrze byłoby by poczytali sobie Dz.U z 2004 Ustawa z dnia 12 marca
            o pomocy społecznej.To by im pomogło inaczej spojrzec na interwencję
            organu zatrudniającego DYREKTORKI .
      • kasiapfk Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 14:57
        misiek, święta racja.
        Nie jestem rodzina zastępczą, ale przygotowywałam materiały dla ms
        st W-wy. To, co sobie wymyślają i dlaczego urzędnicy jest
        porażające. Takiej wyobraźni nie ma żadne z moich dzieci.
        Jednym przyznają pieniadze, innym nie. A argumentacja w 1 przypadku
        była: wiemy, ze gorzej pracują, ale jak im nie damy pieniędzy to
        UPADNĄ. hehe dobre. (sprawa dotycz pomocy społecznej).
        RDD to praca. A za 500 zł miesięcznie na dziecko NIKT nie zechce w
        szanownej STOLICY wychowywać cudzych dzieci z deficytami
        emocjonalnymi, zaniedbywanych, wymagającech LECZENIA (przypominam,że
        leki w PL kosztują i to sporo).
        Inna rzecz jeśli rodzina decyduje się na adopcję. Ale wtedy
        urzędnikom g... do tego.
        Szacunek wszystkim spełniającym się w pracy z porzuconymi i
        zaniedbywanymi dziećmi.

        • misi-ek Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 15:51
          kasiapfk dzięki!
          Całkiem dobrze znam obecną sprawę.
          Wiem co kierowało urzędnikami.
          Nie ma tam żadnego merytorycznego zarzutu, tam jest zwykła chęć
          pokazania kto tu jest silniejszy.Smutne jest tylko to że w tym
          gniewie zapomniano o dzieciach.Ludzie wypisują różne rzeczy nie
          znając sprawy do końca.Mam nadzieję że w końcu dojdzie do szerokiej
          dyskusji na ten temat.Mam też nadzieję że pani Dorota Frontczak
          spełni moją prośbę i napisze jak to z tymi finansami jest.Z artykułu
          wyszło Ze tylko oni dostali samochód,a w rzeczywistości dostało te
          samochody siedem domów.Państwo betowie zaczęli walczyć o
          przestrzeganie prawa nie tylko dla siebie ale skutkowało by to dla
          całej reszty RDD, tak zostali ukarani, ale czy napewno oni?
    • d.beta List do Prezydenta m.st. Warszawy i sądu 01.12.07, 17:20





      Prezydent miasta stołecznego Warszawy
      Hanna Gronkiewicz- Waltz
      Sąd Rejonowy VI Wydział Rodzinny i Nieletnich dla m.st. Warszawy


      Szanowna Państwo,


      Piszę do Państwa z pilną prośbą o pomoc dla pięciorga Dzieci w wieku od 3 do 13 lat umieszczonych w Rodzinnym Domu Dziecka, w którym jestem wychowawcą.

      Dziś rano otrzymałem nagłą, ustną wiadomość od Pracowników Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy oraz Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie, że Dzieci umieszczone w Rodzinnym Domu Dziecka nie powrócą dziś do niego, lecz zostaną zabrane bezpośrednio ze szkoły i przedszkola w nieznane miejsce. Jako uzasadnienie przedstawiono stanowisko, że sytuacja prawna Dzieci o umieszczeniu Ich w tym Domu nie ulega zmianie, natomiast ze względu na dokonane dziś wypowiedzenie umowy o pracę Dyrektora Rodzinnego Domu Dziecka konieczne jest zapewnienie Im opieki w innym miejscu i przez inne osoby. Nie zostały przedstawione żadne dokumenty stanowiące podstawę tego działania.

      Jest oczywiste, że dla nie spodziewających się tego Dzieci, sytuacja ta jest niczym nie zasłużonym koszmarem, który niestety przeżywały już w przeszłości. Dzieci te znamy od około 1,5 roku i od tego czasu staramy się wraz Żoną, aby Ich dzieciństwo było bardziej radosne od dotychczasowego, spędzonego w patologicznych warunkach. Zabranie Dzieci z Rodzinnego Domu Dziecka w podjęty przez Urzędników sposób jest dla Nich ogromną krzywdą.

      Sytuacja ta może być rozwiązana inaczej – bez czynienia Im tej niezasłużonej, wielkiej krzywdy. Jako zatrudniony w Rodzinnym Domu Dziecka wychowawca nadal zapewniam tym Dzieciom całodobową opiekę i wychowanie; nie ma więc żadnego uzasadnienia, aby przenosić Dzieci w inne miejsca i do innych opiekunów. Jest kilka możliwości innych, niż zastosowany dziś z wielką krzywdą dla Dzieci sposób. Po pierwsze, brak osoby pełniącej stanowisko Dyrektora Rodzinnego Domu Dziecka nie jest przeszkodą w opiece nad Dziećmi – przepisy przewidują, że na czas jego nieobecności placówką rodzinną kieruje osoba wyznaczona przez podmiot prowadzący w uzgodnieniu z Dyrektorem. Uprzejmie proszę Panią Prezydent jako podmiot prowadzący Rodzinny Dom Dziecka o wyznaczenie mnie na tę osobę jeszcze dziś, aby Dzieci mogły powrócić do tego Domu. Innym możliwym sposobem jest powołanie przez Panią Prezydent osoby pełniącej obowiązki Dyrektora. Jeżeli taki sposób odpowiada Państwu bardziej, uprzejmie proszę o wyznaczenie mnie na to stanowisko.

      Gorąco apeluję do Pani Prezydent o pilne zastosowanie jednego z przedstawionych sposobów, aby zakończyć wyrządzaną Dzieciom ogromną krzywdę. Wszelkie dalsze kroki dotyczące wyboru nowego Dyrektora Rodzinnego Domu Dziecka mogą być podjęte zgodnie z prawem i bez czynienia Dzieciom krzywdy z tego powodu. Liczę na Państwa dobre serce i dobrą wolę.


      Z poważaniem,


      Dariusz Beta
    • d.beta cd 01.12.07, 17:23
      Izabela Staszewska-Beta
      Rodzinny Dom Dziecka
      Al. Jerozolimskie 47/4
      01-391 Warszawa
      Pani
      Jolanta Sobczak
      Dyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie
      ul. Rakowiecka 21
      02-517 Warszawa
      Faks 646 18 11

      Szanowna Pani Dyrektor,

      Otrzymałam dziś Pani dzisiejszy list zawierający prośbę o rozwiązanie umowy o pracę z Panem Dariuszem Betą. List ten wymaga jednak wyjaśnienia, abym mogła prawidłowo postąpić w szczególności po otrzymaniu dziś wypowiedzenia umowy o pracę ze mną jako Dyrektorem Rodzinnego Domu Dziecka.

      Nie wiem, jaka jest podstawa prawna Pani prośby. Zgodnie ze swoim Statutem Dom jest bowiem pracodawcą w rozumieniu prawa pracy. Statut ten przewiduje także Pani nadzór nad bieżącą działalnością Domu; nie wskazuje jednak, czy nadzór ten pozwala na taką ingerencję w uprawnienia Domu jako Pracodawcy oraz odrębnej jednostki budżetowej. Wskazany przez Panią przepis § 38 ust. 3 obowiązującego rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19.10.2007 r. jest spełniony w przypadku Rodzinnego Domu Dziecka – zatrudniony w Domu Pan Dariusz Beta jest bowiem osobą wskazaną przez Dyrektora, co nastąpiło przed zawarciem z Nim umowy o pracę w Rodzinnym Domu Dziecka. Podany przez Panią przepis nie wskazuje, że zmiana na stanowisku Dyrektora placówki rodzinnej powoduje, że to wcześniejsze wskazanie traci swoją ważność i wymaga rozwiązania umowy o pracę ze wskazanym pracownikiem. Rozumiem więc, że dokonała Pani interpretacji tego przepisu, która nie jest jednak wiążąca i nie wiem, czy interpretacja taka może być podstawą do rozwiązania umowy o pracę z Panem Dariuszem Beta.
      Uprzejmie proszę więc o wskazanie mi podstawy prawnej Pani prośby o rozwiązanie umowy o pracę z Panem Dariuszem Betą.

      Nie wiem także, czy w sytuacji, w której zostałam dziś zwolniona z obowiązku świadczenia pracy jako Dyrektor Rodzinnego Domu Dziecka, jestem uprawniona do wykonywania jakichkolwiek zadań związanych z tym stanowiskiem, w tym do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy wobec pracowników Domu. Nie wiem także, czy jest to możliwe. Jak Pani wie, na Pani stanowczą prośbę, oddałam Pani dziś wszelkie urzędowe pieczęcie związane z tym stanowiskiem. Zwłaszcza w tej sytuacji zależy mi, aby nie naruszyć zakresu uprawnień wyznaczonego mi przez Pracodawcę. Uprzejmie proszę więc o jednoznaczną podstawę prawną wskazującą, że jestem obecnie uprawniona do rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem Domu na Pani wyraźną prośbę.

      Jest także bardzo znamienne, że Pani prośba o rozważanie umowy o pracę z Panem Dariuszem Betą nadeszła wkrótce po Jego dzisiejszej listownej propozycji, aby Dzieci umieszczone w tym Domu, lecz od dziś już w nim nie przebywające na skutek podjętych bez naszego udziału decyzji, powróciły do Domu pod Jego opiekę jako aktualnego wychowawcy. Pani prośba w sposób bezpośredni uniemożliwia to rozwiązanie, wyrządzając Dzieciom niczym nie zasłużoną krzywdę.

      W tej sytuacji uprzejmie proszę o dostarczenie mi uzgodnionych z Prezydentem miasta stołecznego Warszawy powyższych wyjaśnień, które umożliwią mi prawidłowe postępowanie w nowej, dramatycznej sytuacji zaistniałej na skutek działań podjętych dziś wobec Dzieci umieszczonych w Rodzinnym Domu Dziecka oraz jego Pracowników.


      Z poważaniem,


      Izabela Staszewska-Beta

      do wiadomości:
      Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezydent miasta stołecznego Warszawy, faks 595 30 52
    • d.beta cd 01.12.07, 17:27
      Kochani
      Modlimy się za Was i za wasze prześladowane dzieci.
      Jesteśmy po 30 latach takiego "maglowania" przez różnych ludzi (urzędnikow, sąsiadow, rodzinę itp) i zyjemy. Przetrwaliśmy tylko dzięki Opatrzności Bożej.
      Nie rezygnujcie - brońcie się, nieudolnie pomagamy Wam rozsylanymi do Senatu,Sejmu, Prezydenta Warszawy i Biura Rzecznika Praw Dziecka zamieszczonymi niżej apelami o interwencję.
      Jak teraz patrzymy na nasze dorosłe dzieci, to cieszymy się, że mogliśmy im pomóc, kiedy byli bezradn i w wielkiej potrzebie.
      Pozdrawiamy Was i polecamy Opatrzności Bożej - nie traćcie nadziei - nieraz bedzie trochę lepiej.
      Maria i Stefan Bramscy
      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      ps. niżej treść listu, który dzisiaj od rana rozsylalismy do różnych władz i znajomych oraz na Forum Rodzinnej Opieki Zastępczej.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


      Różni Adresaci

      Uprzejmie prosimy o natychmiastową interwencję w sprawie porwanych wczoraj pięciorga dzieci z Rodzinnego Domu Dziecka w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 47/4. Dzieci zostały uprowadzone ze szkoły i przedszkola z inicjatywy urzędników WCPR z powodu sporu finansowego z opiekunami dzieci Izabelą i Dariuszem Beta.

      Zaistniała sytuacja dyskwalifikuje cały aktualny system opieki nad osieroconymi dziećmi w Polsce. Sprawy finansowe i warunki zatrudnienia opiekunów nie powinny być źródłem nieludzkich represji względem osieroconych dzieci. Bezduszni urzędnicy od niejasnych operacji finansowych (rodzina 3 lata czekała na lokal) nie powinni decydować o psychologicznych i pedagogicznych warunkach opieki nad skrzywdzonymi ciężko przez los osieroconymi dziećmi. Szczegóły sprawy naświetla dzisiejszy artykuł Gazety wyborczej pt. ”Miasto zabiera dzieci” (wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4723539.html )

      Niezależnie od długotrwałej reformy systemu opieki zastępczej usilnie prosimy o spowodowanie jak najszybszego powrotu dzieci do Rodzinnego Domu Dziecka i opiekunów, których już polubiły w zastępstwie zagubionych rodziców.

      Z wyrazami szacunku

      Maria i Stefan Bramscy
      rodzina zastępcza od 30 lat, założyciele Fundacji Rodzin Adopcyjnych –1997 r i Mazowieckiej Fundacji Rodzin Zastępczych - 2006 r.
      e-mail: s.bramski@chello.pl

      Warszawa 1.12.2007 r.
      • scibor3 Re: cd 02.12.07, 08:03
        Co? Interesik się posypał i trzeba będzie karku w robocie ponaginać? Rzygać mi
        się chce jak widzę takich oszustów jak państwo.
        • brewa.pl Re: cd 03.12.07, 01:37
          scibor3, nie przecholowałeś?

          Podaj na jakiej podstawie uważasz że Państwo Betowie są oszustami?
          Takich zarzutów nie postawili nawet łaskawi pracodawcy.
          Masz jakieś dowody? Zgłoś szybko do prokuratora... abyś Ty nie
          musiał tam stawać
    • yot23 Niezla kasa 01.12.07, 18:10
      nawet nie wiedzialem, ze utrzymanie jednego dziecka moze tyle
      kosztowac. Przeciez ludzie zarabija mniej i utrzymuja swoje dzieci?
      A przeciez czesto sie zdarza, ze biednym rodzicom zabiera sie dzieci
      tylko "za biede" nie lepiej byloby im dac np 2 tys z tych 4-ech? I
      nie trzeba by tylu domow dziecka.
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 18:18
      A może chodzi o ten lokal? 250 metrów w samym centrum stolicy to chyba ze 4 miliony!
      Gratka dla urzędasów!!!
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 18:45
      Pytanie do prawników lub pracowników placówek opiekuńczo-wychowawczych:
      Czy wychowawca może prowadzić samochód słuzbowy bedący na wyposażeniu placówki, czy tylko zatrudniony kierowca?
      • aurita Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 20:40
        4 tys, lokal 250m2, HGW z PO, urzedasy...

        wyobrazam sobie ze jestem malym dzieckiem i po przedszkolu nie wracam do domu
        ktory znam tylko ktos mnie zabiera... az ciarki mnie przechodza! Tak mnie
        straszyly przedszkolanki jak bylam niegrzeczna: "mama Cie nie znajdzie"... ale
        ja mialam kochajaca mame ktorej ufalam. Te dzieci juz byly skrzywdzone.

        Nie wiem co Ci PAnstwo zrobili, ale zeby zabierac im dzieci ze skutkiem
        natychmiastowym to chyba zycie tych dzieci bylo zagrozone? tylko dlaczego w
        takim przypadku Ci PAnstwo sa na wolnosci.


        Dlaczego nikt nie mysli o dzieciach? dlaczego w Polsce dobro dziecka jest sprawa
        drugorzedna?
        • nie-naiwniak Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 08:16
          aurita napisała:

          > 4 tys, lokal 250m2, HGW z PO, urzedasy...
          >
          > wyobrazam sobie ze jestem malym dzieckiem i po przedszkolu nie wracam do domu
          > ktory znam tylko ktos mnie zabiera... az ciarki mnie przechodza! Tak mnie
          > straszyly przedszkolanki jak bylam niegrzeczna: "mama Cie nie znajdzie"... ale
          > ja mialam kochajaca mame ktorej ufalam. Te dzieci juz byly skrzywdzone.
          >
          > Nie wiem co Ci PAnstwo zrobili, ale zeby zabierac im dzieci ze skutkiem
          > natychmiastowym to chyba zycie tych dzieci bylo zagrozone? tylko dlaczego w
          > takim przypadku Ci PAnstwo sa na wolnosci.
          >
          >
          > Dlaczego nikt nie mysli o dzieciach? dlaczego w Polsce dobro dziecka jest spraw
          > a
          > drugorzedna?


          a jak by się odbyło zabieranie dzieci przy tych opiekunach ?
          Jak by to wyglądało - jeśli taka histeria jest teraz ?
          Czy widzisz akcję którą chcą teraz rozpocząć ? czy dla dobra tych dzieci - czy
          dla obrony , bo jednak jest coś - o czym się nie mówi .
          Jeśli się chce rozkręcić aferę - pisze się petycje .
          Jeśli się chce sprawę wyjaśnić - rozmawiają strony sporu .
          • o.wieczka Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 14:36
            O, nie aniwniak-jedna z niewielu sensownych osob wypowiadajacych sie w tym watku.

            Pozdrawiam
    • swiniotop Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 21:07
      Dlaczego p.Pacewicz włączył się w nagonkę na p.Prezydent Miasta. Chce dołączyć
      do tych hien dziennikarskich które zdychają jak niema krwi ?.Wydawało mi się ,
      że GW będzie się starała utrzymać jakiś poziom moralny. A czy p.Pacewicz wie
      ile dostają rodziny zastępcze w rodzinnych domach dziecka. Panie Pacewicz ,
      myślenie ma kolosalną przyszłość (co najmniej od czasów STS-u)
      • agatamichalina Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 21:45
        No, ile dostają?
        • robpaine Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 22:31
          Mam nadzieje ze media powaznie naglosnia ta sprawe.
        • an.iz Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 22:57
          na dziecko miesiecznie jest nieco powyzej 500 zl.

          to duzo?

          nie sądzę.
    • o.wieczka Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 22:57
      Ludzie, weżcie sie zastanowcie, co wypisujecie!
      Czy potraficie czytac ze zrozumieniem?

      1. Z tego artykulu jasno mozna wywnioskowac, ze mieszkanie na utworzenie RDD
      przekazalo miasto, wiec po co ma teraz je zabierac, szczegolnie, ze samo
      deklaruje, ze RDD zostaje, a jedynie pani beta dostala wypowiedzenie.

      2. Ludzie, ktorzy zakladaja RDD jednoczesnie swiadomie wyrazaja zgodne na pewne
      zintytucjonalizowanie wlasnej rodziny. Bo w koncu RDD to placowka
      opiekunczo-wychowawcza, a nie rodzina zastepcza. Trzeba sie liczyc z kontrolami,
      niezapowiedzianymi wizytami i zapowiedzianymi rowniez. W koncu, gdyby dzieciom w
      takim miejscu dziala sie krzywda, to co by pozniej wolalo spoleczenstwo? No nic
      innego jak: A gdzie byli urzednicy...
      Poza tym nikt tym ludziom nie bronil zalozenia rodziny zastepczej. Sami
      zdecydowali sie na prowadzenie instytucji.

      3. Mozna sobie sprawdzic w necie, ze koszt utrzymania dziecka w RDD jest wyzszy
      niz w publicznej placowce. A jednak miasto w to idzie, bo wie, ze dla dzieci
      taka instytucja daje teoretycznie lepsze warunki.

      4. Czy w artykule bylo napisane, ze obce osoby zabieraly dzieci ze szkol? A moze
      zrobila to opiekunka prawna. Przeciez szkola nie moze wydac dzieci osobom
      nieuprawnionym!!!

      5. Ja rozumiem, ze prowadzenie RDD to naprawde ciezka praca, ale zatrudnianie
      meza jako wychowawcy, pozniej kierowcy, corki do sprzatania i prania, to
      naprawde przegiecie...

      6. Po co prasa ma naglasniac ta sprawe??? Przeciez teoretycznie tym ludziom
      chodzi o dobro tych dzieci. A ja jako laik nie wierze, zeby poprawilo im to
      samopoczucie...

      7. Dla mnie to jest skandaliczne ograniczanie kontaktu dzieciom np. z opiekunka
      prawna. Jesli ci ludzie nie mieli nic do ukrycia i tak swietnie sie zajmowali
      dziecmi, to co chcieli ukryc???

      8. A moze zadajmy sobie pytanie, dlaczego te dzieci zostaly wywiezione? Moze
      dlatego, ze przypuszczano, ze ci panstwo zrobia wiele szumu wokol siebie. I
      gdzie wtedy by bylo dobro dzieci? Po co one mialyby byc swiadkami tych scen?

      9. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i blagam ludzie, czytajcie uwaznie i
      myslcie :-)))
      • an.iz Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 23:00
        punkt 9 doradzilabym Tobie
      • an.iz Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 23:03
        o.wieczka napisała:

        > 7. Dla mnie to jest skandaliczne ograniczanie kontaktu dzieciom
        np. z opiekunka
        > prawna.


        jakbys czytała uwaznie doczytalabys sie ze opiekunka prawna
        wczesniej wcale sie nie interesowała.
        • o.wieczka Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 23:08
          A skad wiesz, ze sie nie interesowala?
          Ja smiem przypuszczac, ze wiele istotnych faktow zostalo pominietych w tym
          artykule, co nie musialo byc swiadomym dzialaniem autorki. Niestety tak czesto
          jest, ze jeden czegos nie dopowie, drugi sie nie dopyta, trzeciego nie zapytaja
          i juz powstala inna prawda. Komunikacja jest niestety baaardzo zawodna.
          Wielokrotnie mi sie zdarzalo, gdy czytalam artykuly z dzieciny w ktorej pracuje,
          to wlos sie na glowie jezyl :-(

          Pozdrawiam i zycze milego wieczoru :-)
          • an.iz Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 23:13
            "Dariusz tłumaczy, że opiekunka prawna dzieci w ciągu pół roku
            pojawiła się dwa razy. Nie dzwoniła do dzieci."

            opiekun parwny nie rowna sie rodzic. i skoro nie sa to ludzie
            prowadzacy rdd, musi to byc ktos kto robi to "z urzędu" i generalnie
            jak widac dzieci ma gdzieś, chyba że już musi.
            • nie-naiwniak Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 18:59
              an.iz napisała:

              > "Dariusz tłumaczy, że opiekunka prawna dzieci w ciągu pół roku
              > pojawiła się dwa razy. Nie dzwoniła do dzieci."
              >
              > opiekun parwny nie rowna sie rodzic. i skoro nie sa to ludzie
              > prowadzacy rdd, musi to byc ktos kto robi to "z urzędu" i generalnie
              > jak widac dzieci ma gdzieś, chyba że już musi.


              przepraszam , ale czy uważasz że pojęcie " opieka prawna " - oznacza
              przychodzenie do podopiecznych w określonych / lub nie / dniach ?
              Czy musi to być kontakt osobisty ? A przecież istnieje pojęcie wywiadu
              środowiskowego , ściąganie zamówionych informacji ze szkól , przedszkoli i
              rozmów osobistych z dyrektorami , czy pedagogami tych placówek .
              Dzieci i ich opiekunowie z RDD , nie tylko nie muszą , ale nie powinny wiedzieć
              o tym nadzorze . To by było chore .
              I chyba coś ważnego - osoby składające do podpisu wniosek o takie działania ,
              jakie są w tej sprawie - są do tego przygotowane i ponoszą za to odpowiedzialność .
              A może te osoby poprosić o wydaniu informacji dla prasy ? To było częste w przy
              rządach PiS . Konferencja prasowa wyjaśni sprawę .
          • an.iz Re: Miasto zabiera dzieci 01.12.07, 23:23
            "5. Ja rozumiem, ze prowadzenie RDD to naprawde ciezka praca, ale
            zatrudnianie
            meza jako wychowawcy, pozniej kierowcy, corki do sprzatania i
            prania, to
            naprawde przegiecie..."

            a w domach dziecka sa dyrektorzy, wychowawcy, praczki, sprzątaczki,
            kierowcy, panie pedagog, psycholog, kucharki, pielęgniarki i jeszcze
            na pewno jakis pan konserwator.

            tutaj muszą robic to wzytstko dyrektor i wychowawca.
            z jednej strony mowi sie ze to rodzina a z drugiej wymaga
            wszystkiego jak w "normalnej " placowce.

            znam dzieci z FAS i z wychowaniem jednego jest ogromny problem, a co
            dopiero pięciorga..
            Takie dzieci pochlaniaja bardzo duzo czasu i pracy. Dlaczego nie
            zatrudnic wiec kogos do pomocy przy sprzataniu?
            Co za róznica czy to córka czy obca sprzataczka, ktorej na dodatek
            dzieic by nie znaly,a ktora siłą rzeczy musialaby się kręcić po domu.

            poza tym to w koncu RODZINNY dom dziecka i zaangazowana jest cala
            rodzina, która dzieciom poświeca zycie tak na prawde.


            ot co


            miłego wieczoru także

            • rockawy Re: Miasto zabiera dzieci 31.12.07, 05:01
              5 -cioro dzieci to nie dom dziecka.Sadze ,ze w domu dziecka jest
              wiecej dzieci.Z tego co zrozumialem to ci "dyrektorstwo" korzysta z
              domu /250m/dzieki tym dzieciom i dobrze zyje dzieki nim.Dzieki nim
              ma sluzbowy samochod a nie swoj wlasny za ,ktory trzeba opacac
              skladki oraz kupic paliwo.Wyzywia sie przy dzieciach,energia,media
              itd na koszt RD.Wszystkie pensjie ida na konto i jeszcze
              pretensje,ze kontrole.Zreszta jakie wychowanie tych dzieci?Kto
              bedzie sprzatal ich pokoje gdy juz beda dorosle i pojda na swoje?Kto
              im ugotuje?odwiezie do pracy?To jest chore,to wszystko jest
              kalekie.Nie wspomne o meblach za 150 tys zlotych a wszystko dzieje
              sie w biednej Polsce,gdzie emeryt nie ma na lekarstwo mimo ,ze
              pracowal ciezko przez cale zycie,ech.
          • brewa.pl Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 01:46
            Hmmm... rozumiem, że Ty wiesz lepiej...
            • brewa.pl Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 01:49
              brewa.pl napisał:

              > Hmmm... rozumiem, że Ty wiesz lepiej...

              Ta uwaga miała być do owieczki.
            • brewa.pl Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 01:51
              brewa.pl napisał:

              > Hmmm... rozumiem, że Ty wiesz lepiej...

              To jest adresowane do owieczki
      • yem trauma dzieci dzięki urzędasom 11.12.07, 01:17
        a może ty owieczko się zastanów i uruchom szare komórki
        jeżeli przyjmujemy że wychowanie dzieci w RDD to praca to za pracę trzeba płacić
        i kobiecie i mężczyźnie który wkłada dużo pracy ( nie 8 godz, tylko naokrągło
        przez całą dobę ) jakby to był facet z ulicy to by było ok a jak jest to - siłą
        rzeczy mąż tej pani to już be ?
        inna sprawa to wysokość wynagrodzenia ale takie rzeczy się negocjuje albo nie
        zatwierdza pozycji w budżecie a nie brutalnie odgrywa się i podniotowo traktuje
        dzieci,
        już wiele osób i na tymforum i gdzie indziej udowadniało że utrzymanie dzeci w
        RDD jest TAńSZE a nie droższe niż w państwowym domu dziecka , a i relacje
        zupełnie inne , ale to chyba do ciebie nie dociera bo głosisz tezy wręcz
        przeciwne .ci państwo beta zajmowali się dziećmi świetnie ,poczytaj w necie
        opinie i psychologów którzy znali tę rodzinę i nauczycieli ze szkoły dzieci. i
        tylko dlatego że podpadli urzędasom dzieci zostały ciężko skrzywdzone . wigilię
        spędzą gdzieś w jakimś pierdlu zamiast z kochającymi ich betami. super zemsta z
        ratusza. gronkiewicz ,masz u mnie duuuży minus. jak masz klasę wycofaj się ze
        złej decyzji.
    • d.beta Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 00:07
      Szanowni Państwo - urzędnicy KŁAMIĄ!!! Koszt utrzymania dziecka w naszej
      placówce wynosi na jedno dziecko 2700 zł. Urzędnicy doliczyli do kosztów
      utrzymania wydatki związane z wyposażeniem placówki w majątek trwały. TO JEST
      MANIPULACJA!!!Nikt z dyrektorów RDD w Warszawie nie zabiegał o samochody.
      Uchwałą Rady Warszawy przekazano placówkom samochody które miały zostać
      przekazane na potrzeby RDD.Tak nie jest.Właścicielem samochodów jest WCPR a
      placówki dostały samochody na umowę użyczenia.Zakupiony fotelik samochodowy dla
      3 letniego dziecka do dzisiaj jest nierozliczony. Jak można pomawiać kogoś o
      niegospodarność w sytuacji w której dyrektor placówki nie ma dostępu do budżetu
      placówki czyli mówiąc po ludzku: nie mieliśmy dostępu do pieniędzy!!!
      Pełnomocnictwo Pani Prezydent do składania oświadczeń woli w imieniu miasta
      stołecznego Warszawy podpisane przez Panią Gronkiewicz 11 maja tego roku i do
      zaciągania zobowiązań do wysokości budżetu etc. zostało przekazane po kolejnych
      skargach dopiero w zeszły piatek.WCPR PRZEZ TE WSZYSTKIE MIESIąCE PRZETRZYMYWAł
      DOKUMENT BEZPRAWNIE!!! Budżetami wszystkich rodzinnych domów dziecka w Warszawie
      bezprawnie dysponuje dyrektor WCPR. WCPR łamie prawo pracy, prawo karne i
      administracyjne!!!
      • mk72 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 01:17

        To jest Państwa wersja. Mam nadzieję,że "GW" powróci do sprawy i
        poprosi o stanowisko urzędników miasta, uwzględniając m.in.
        przedstawione na forum tanowisko osób prowadzących dotychczas
        RDD.
    • jan.1986 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 00:53
      Ludzie!!! Po przeczytaniu tego artykułu nasuwa się pytanie: Czy ci urzędnicy
      mają jakiekolwiek sumienie? Czy te Panie w ogóle maja dzieci i uczucia?
      Wątpię!!! To są chore, wybujałe ambicje urzędasów !! Te Panie o ile można je
      nazwać ludźmi powinny same zająć sie tymi dziećmi i nie wiem czy dały by radę.
      Dzieci z FAZ są to bardzo trudne i zaburzone. Czytając artykuł mam wrażenie, że
      chodzi tu nie o dobro dzieci ale o oszczędności o jakich mówi ostatnio nasze
      rządzące ugrupowanie. Jednak należy pamiętać o tym, że to ludzie wybierają
      władze a już nie jedna ideologia legła w gruzach!!! Miał być dobrobyt i powroty
      z Irlandii a co sie robi? Wypycha się młodych ludzi za granicę, bo liczy sie
      tylko władza i pieniądze. Dobrze mówiły reklamy przedwyborcze pokazujące tzw.
      "Układ". Już raz za rządów pewnej partii zbudowano w Warszawie tunel wzdłuż
      Wisły ! To co stoi na przeszkodzie by poświęcić biedne dzieci? Urząd Miejski
      wtóruje tylko jednej zasadzie wyzyskać, nie zapłacić i poniżyć. Obecnie
      załatwienie jakiejkolwiek sprawy w urzędzie bez poparcia politycznego graniczy z
      cudem!Takie afery jak ta kreują nasz wizerunek w UE.I wystawia nam jako
      społeczeństwu świadectwo popierające niewolniczą prace, uwłaczające godności
      człowieka i niepamiętające o tych najmłodszych, bezbronnych i skrzywdzonych
      dzieciach. Mam nadzieję, że to co sie dzieje w Warszawie odbije się dużym echem
      w Brukseli oraz krajach członkowskich. Wątpię w to, aby cała sprawa została
      wyjaśniona w rzetelny i bezstronny sposób. Bo przecież racja jest po stronie
      władzy.A sami sobie powinniśmy zadać pytanie: Kto jest tą władzą?
      Czytając ten artykuł powinniśmy się zastanowić: Co czeka Nas jutro? Może to
      właśnie My będziemy następni!!!! Mam nadzieję, że zanim skończę studia coś się
      zmieni i nie będę musiał emigrować do Irlandii.
      • alebin Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 05:23
        według mnie chodzi o zwykłą zazdrość Sobczakowej. Znam babę i znam sprawę. Poza
        tym, taki dyrektor rdd nie może nic, jeśli nie ma stempla i podpisu organu
        prowadzącego - dyrektora czy kierownika WCPR w tym wypadku. Te trzy bździągwy z
        ratusza oraz panią prezydent należało by wsadzić za maltretowanie dzieci i
        pozbawić prawa do zajmowania stanowisk. Skandal!!!!!
    • ryszard.j.p2 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 06:06
      I znowu jakas "biurwa" gora, a dzieci, akogo to obchodzi
    • d.beta Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 07:18
      Bardzo proszę Gazetę Wyborczą o niezamykanie tego wątku na forum. Jest to w tej chwili jedyne miejsce, w którym można mówić prawdę o metodach warszawskich urzędników.

      Mam gorącą prośbę do wszystkich osób dobrej woli o pisanie listów i wysyłanie do Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z prośbą o spowodowanie powrotu dzieci pod nasza opiekę. Jest Ona w tej chwili jedyną osobą, która może zmienić tę haniebną decyzję.

      Dzieci zostały zabrane w asyście policji lub straży miejskiej. Skoro nam nie przedstawiono żadnego dokumentu na podstawie którego podjęto tak drastyczną i brzemienną w skutkach decyzję to czy przypadkiem te służby nie zostały wprowadzone w błąd?

      Dowiadywaliśmy się również w sądzie.
      Sąd nic o tym nie wie!!!

      Co takiego się stało, że dzieci zabrano aż na miesiąc na obserwację w zamkniętym ośrodku i oddano pod "opiekę" psychologów i pedagogów?
      Z jakich instytucji zaufania publicznego są Ci specjaliści?
      Czy przypadkiem nie pracują na zlecenie magistratu?
      Gdzie są dzieci?!! Dlaczego jest to objęte tak wielka tajemnicą?
      Dlaczego zostały tak bezwzględnie i brutalnie potraktowane? Dlaczego zostały odizolowane i znajdują sie pod "pieką" obcych ludzi?
      Dlaczego tak odpowiedzialni miejscy urzędnicy kierujący się tylko dobrem dziecka skazali je na okrutną traumę? Tak nie postępują ludzie!

      Proszę media o dokładne prześwietlenie i nagłośnienie tej sprawy. Takie praktyki mają miejsce w całej Polsce. Trzeba to zakończyć.

      I jeszcze jedno. Te działania wobec nas, których niewinnymi ofiarami padły dzieci nasiliły sie bardzo zdecydowanie po Naszym spotkaniu, na którym wyłoniono Komitet Założycielski nowo powoływanego Związku Zawodowego Rodzicielstwa Zastępczego (ktoś doniósł, że mam być v-ce przewodniczącym)

      Stańmy wszyscy po stronie dzieci. Nie pozwólmy łamać ich praw!


      • scibor3 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 10:11
        > (ktoś doniósł, że mam być v-ce przewodniczącym)

        No taka persona nie obejdzie sie bez osobistej sekretarki (posadka dla cioci
        Zuzi), kierowcy (wujek Zenek) i asystentki (kuzynka Tola). Rachunki pokryje
        Urząd Miasta. Przecież szczęście dzieci jest _bezcenne_. Nie będziemy się
        certolić o te paredziesiąt tysięcy w tą czy w tamtą stronę.
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 08:46
      Właśnie się dowiedziałem od anonimowego pracownika warszawskiego ratusza, że RDD zamienią w placówkę filialną jakiegoś Domu Dziecka a tymczasowym p.o. placówki ma zostać opiekun prawny porwanej piatki dzieci!!!
      • alebin Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 08:48
        Warszawiaku, nie rób żartów :). To jest poważna sprawa.
      • cichamyszka51 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 18:06
        warszawiak-1 z Twoich wpisów widac,że jesteś lepszy jak J-23.To
        powiedz, jak zwracają się dzieci z RDD do PANI DYREKTORKI
        Izy :Pani Dyrektor ?,pani opiekun?zastępcza mamo?mamo??.Jak kazała
        się tytuowac pani Iza? a jak pan Darek ?Ile razy córunia panstwa
        Betów p-okazała zamiast "piąchy"że kocha swoje przybrane rodzeństwo?
        I czy warszawiak-1 wie, ile z przyznanej ostatnio nagrody pani
        DYREKTORKI dla pana Darka /2300 zł/ przeznaczył On na słodycze dla
        Zuzi,Magdy,Krzysia,Bartka i nawet dla trzynastoletniego Tomka ???????
        I jeszcze jedno : u dzieci zachodziło tylko podejrzenie
        alkocholowego zespołu płodowego FAS,a wielu piszących zrobiło z tego
        wielką aferę.Dalej, dzieci po pobycie w osrodku wypoczynkowym,
        dzieci te -cała piątka-wraca z powrotem do tego samego mieszkania w
        centrum W-wy.Dzieci rozwijały się w miarę normalnie,chodziły do
        normalnej szkoły,a mały Krzyś do przedszkola.Natomiast staż pracy
        pani IZY jako faktycznego opiekuna, DYREKTORKI RDD wynosi tylko pół
        roku.Jest jednak faktem,że panstwo Ci przymierzali się do pelnienia
        takiej "działalności" od lat trzech.Na przeszkodzie stał brak
        mieszkania o takim metrażu,ktory odpowiadałby panstwu Betom.Autorki
        art.w GW ani warszawiak-1 jak do tej pory, nic nie wspominają o
        kwalifikacjach pedagogicznych pani Dyrektor,Jej Z-cy.Może był dobry
        jako kierowca?Ale czy jako zastępczy tata te spełniał wymogi
        posiadając odpowiednią kategorię do jej sprawowania?.Tym wszystkim
        broniącym / w końcu niewiadomo kogo/ pod rozwagę.Za 4550 zł
        miesięcznie przy darmowym mieszkaniu,nie wydając nic na własne
        utrzymanie i dostając nagrodę 2300 /prawie premia za kartał/ jest o
        co płakac.Dołączcie się do tej rozpaczy posiadający podobną fuchę
        panie i panowie Dyrektorzy RDD w Warszawie.,,
        • isk-ra Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 20:11
          co ty wogóle wiesz cichamyszka51 że tak się wymądrzasz????? Zrozum że kwota na
          jedno dziecko to 560 złoty miesięcznie reszta tej kwoty czyli podane do
          publicznej wiadomości 4550 (raczej zawyżona, bo urzędnikom od lat zależy by
          przekonać rządzących i opinię publiczną że rodzinne formy opieki zastępczej są
          nieopłacalne w porównaniu z państwowymi masowymi domami dziecka....tylko że w
          masowych domach dziecka gdzie na 100 dzici zatrudnionych jest około 200
          pracowników, bo przecież muszą pracować zgodnie z kodeksem pracy i na zmiany
          calodobowo, w tych państwowych placówkach nikt nie wlicza do kosztów utrzymania
          dziecka pensji pracowników...bo wtedy nie byłoby to 3300 zł a conajmiej
          7000zł....tak tak tyle wynosi utzrymanie dziecka w państwowych domach dziecka w
          warszawie - 3300 zł...) Nie było pieniędzy na pomoc rodzinie biologicznej, nie
          było aby w porę podjąć konieczne terapie w rodzinie biologicznej rodzinie...to
          teraz muszą znaleźć się te "duże" kwoty na wychowanków rodzinnych domów dziecka
          , by w przysłości nie musieć szukać w budżecie po 6000 dla każdego delikwenta,
          który zasila szeregi więźniów...
          Nie czepiaj sie kwoty 4550 zł jeśli nie wiesz ile kosztuje utrzymanie mieszkania
          w centrum warszawy:):):):)jak urzędnicy wybrali taki lokal w samym centrum na
          prowadzenie placówki, to niech się nie czepiaja że są większe koszty
          utzrymania:):):)
          Kwalifikacje pedagogiczne dla pracowników RDD nie są wymagane , Ty także możesz
          być takim dyrektorem skoro tak dużo wiesz o dobru dziecka:):):) Prawie każdy z
          nas może być...wystarczy śrenie wykształcenie, polskie obywatelstwo, byc
          niekaranym i zdrowym psychicznie .... WSZYSCY MĄDRALIŃSCY - ZGŁOŚCIE SIĘ DO
          NAJBLIŻSZYCH OŚRODKÓW ADOPCYJNYCH, PRZYJDŹCIE KONIECZNE 2 SZKOLENIA I ZGŁOŚCIE
          SWOJE KANDYDATURY DO BYCIA RODZICAMI ZASTĘPCZYMI CZY DYREKTORAMI RDD I
          SKOSZTUJCIE TEGO "SMAKOWITEGO" KĄSKA:):):):):)
          Nie licz że mieszkanie jest darmowe, bo cała rodzina pani Beta i każdy członek
          rodziny we wszystkich rodzinnych placówkach musi płacić za siebie:):) Nikt
          mieszkania nie dostaje, ono należy do miasta...państwo Beta skoro rozwiązano z
          nimi z umowę muszą sie stamtąd wyprowadzić i wrócić do swojego mieszkania
          • cichamyszka51 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 21:28
            isk-ro!Zacna osóbko o małym rozumku! Dlaczego o małym rozumku ?
            Przemawia przez Ciebie buta,a o zacna nawet nie wiesz o czym piszesz!
            4.550 zł to nie dotacja na jedno dziecko !.W przypadku RDD Betów
            wyliczono 4.700 zł.Na 4.550 m-cznego wynagrodzenia brutto pana Darka
            składa się: 2.750 zł wychowawcy + 1.800 zł.umowy-zlecenia/
            prowadzenie samochodu,zaopatrzenie/Faktycznie, to pan Darek
            otrzymywał brutto m-cznie 4.920 /do 4.550 dodaj 1/6 z kwoty 2.230
            zł/Jak nie potrafisz tego zrozumiec,to już nie moja wina !Pani Iza
            jako Dyrektorka otrzymywała znacznie więcej !/nie podaję.Ustawa o
            ochronie danych osobowych/W przypadku pana Darka kwoty podano w
            art.GW.Pozostałe Twoje wywody mają się tak do prawdy jak:na 100dzici
            zatrudnionych jest 200 pracowników.Jeżeli chodzi o utrzymanie
            mieszkania w centrum W-wy,to znów wystąpiły u Szanownej osoby braki !
            Inną rzeczą jest utrzymanie mieszkania,a jeszcze inną koszty
            eksploatacyjne lokalu !I ostatnia uwaga.Pewnie zacna też
            przysposabia się do takiej fuchy jak RDD.Dedykuję zacnej: jak nie
            potrafisz nie pchaj się na afisz.DIXI !
            • ex-gibon Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 23:57
              Dobrze powiedziane!!!
            • isk-ra Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 22:11
              4550 czy 4700 zł to chyba niewielka różnica :):):):)
              Przecież wynagrodzenie pana darka zanim zostało wypłacone, to musiał je
              zatwierdzić jakiś urzędnik:):):)nie wystarczyło chyba widzi misie pani izy...Jak
              czegoś nie wiem to nie mówię:):) więc musisz uwierzyć na słowo albo sama
              sprawdzić...
              Nigdzie się nie pcham...a juz na pewno nie na żaden afisz:):):)Mojej twarzy nie
              znajdziesz na pierwszych stronach gazet:):):)
              zastanawia mnie wciąż jedno...dlaczego nie mówi się publicznie w żadnych
              gazetach ani telewizjach o setkach placówek rodzinnych, które świetnie sobie
              radzą i które pracują bez żadnych zastrzeżeń...tylko żeruję się na takich
              aferach by zniechecać do rodzinnych form opieki nad dzieckiem....
              DLACZEGO CZEPIASZ SIĘ KASY ZAPOMINAJĄC O OGROMNYM NIESZCZĘŚCIU I TRAUMIE JAKA
              SPOTKAŁA TE DZIECIAKI...
              Tyle osób obstawy wraz ze strażnikami miejskimi nie towarzyszy żadnym dziciom,
              nawet gdy sie je zabiera z najbardziej patologicznych środowisk...Konflikty
              między dorosłymi powinny byc rozwiązane wśród dorosłych bez tak brutalnej
              ingerencji w życie tych dzieci
            • yem kłamie owieczka ,chyba jest czarna 11.12.07, 01:45
              kłamiesz cichamyszko ,sam słyszałem w radiu jak urzędas paszyński podał kwotę
              jaką dostawała p.Beta - 4700 zł ,nie jest to więc kwota znacznie wyższa niż
              p.darka
              abstrahując od wyliczeń pieniężnych na których wszyscy się skupiają z fundacji
              znająca tą rodzinę i nauczyciele ze szkoły , meritum jest to że dzieci miały
              świetną opiekę potwierdzają to i psycholog z fundacji znająca tą rodzinę i
              nauczyciele ze szkoły ,nabrały zaufania do pp.Beta a teraz znowu zostały
              brutalnie wyrwane ze swej nowej rodziny ,potraktowane jak przedmiot . tylko
              dlatego że betowie domagali się postępowania zgodnego z przepisami o rdd.i
              wesZli w konflikt z urzędasami a ci postanowili ich zniszczyć
        • brewa.pl Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 02:08
          cichamyszka51 napisała:


          > powiedz, jak zwracają się dzieci z RDD do PANI DYREKTORKI
          > Izy :Pani Dyrektor ?,pani opiekun?zastępcza mamo?mamo??.Jak kazała
          > się tytuowac pani Iza?

          Myszko, to przepisy nadają tytuł "dyrektor"... jest to tytuł uzywany
          po linii "słuzbowej"

          a dla dzieci...mama, to mama


          > I czy warszawiak-1 wie, ile ... przeznaczył On na słodycze ...

          a Ty to wiesz?

          > pod rozwagę.Za 4550 zł
          > miesięcznie przy darmowym mieszkaniu,nie wydając nic na własne
          > utrzymanie i dostając nagrodę 2300 ...

          I znów to kłamstwo: magiczna "sufitowa" suma 4550... jakie darmowe
          mieszkanie? Prowadzący rdd mają swój procentowy udział w kosztach
          utrzymania mieszkania...
          ... Myszko, oskarżasz Betów, że objadały dzieci? Strasznym urzędasem
          jesteś... a przecież podjadanie to specjalność myszki...
    • milu100 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 10:24
      TO JAKIś ABSURD
      do niedawna mieszkałem z rodzicami i siostrą, mama zarabia około 1400 na rękę,
      tata 1000zł i jakoś sobie radzili, mają samochód, a ja i siostra studiowaliśmy

      a urzędnicy twierdzą że:
      "Według miasta koszt miesięcznego utrzymania dziecka w ich domu wyniósł 4,7 tys.
      zł (nie wiemy, jak te koszty liczono), w innych - poniżej 4 tys. zł."

      nawet ta niższa kwota jest szokujące,

      jednak teraz mam doczynienia z urzędnikami pomocy społecznej i marnotrawstwem
      pieniędzy, system jest taki, że gdy coś się popsuje w ośrodku to trzeba to
      naprawiać i na to są pieniądze, chociaż koszt naprawy przekroczyłby kilkakrotnie
      wartość nowego sprzętu, ale nowego sprzętu kupić nie wolno!
      • alebin Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 10:29
        Pod sąd Bufetową, za wydanie decyzji o porwaniu!!!! Reszta tego tałatajstwa to
        żołnierze Bufetowej.Rękę trzeba karać, nie miecz !!!!!! jakbym ja porwał jakąś
        drobnicę ze szkoły, siedziałbym w pierdlu zanim bym do domu doszedł. Do pierdla
        Bufetową !!!!
        • alebin Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 11:06
          A!!! I jeszcze nazwiska podać, tych trzech bab z ratusza!!!! Niech mężowie
          wiedzą jakie mają żony, dzieci, jakie są ich matki, a sąsiedzi, z kim sąsiadują!!!!!
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 12:40
      Numer 1 - Teresa Sierawska p.o. z-cy dyrektora Biura Polityki Społecznej Urzędu Miasta
      Numer 2 - Jolanta Sobczak dyrektor WCPR
      Numer 3 - Anna Musiuk kierownik administracyjny WCPR
      Numer 4 - Anna Arciuch opiekun prawny - pracownik DD na Tarczyńskiej
      Numer 5 - kierowca z WCPR
      Numer 6 i 7 - strażnicy miejscy
    • jace_k Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 17:22
      Czytajmy wszystko b. uważnie.
      Odp. dla o.wieczki
      1. Mieszkania Betowie sobie nie wybierali. Taka jest polityka
      miasta, że daje rodzinie lokal na prowadzenie RDD, bo taki lokal
      musi spełniać odpowiednie standardy (a ponadto można taką rodzinę
      mobbingować, aby wykonywała wszystkie najbardziej absurdalne
      zalecenia urzędników bez cienia sprzeciwu, bo może zostać usunięta.
      Często rodziny nie chcąc robić krzywdy dzieciom pod opieką i własnym
      ciągłymi przeprowadzkami godzą się na takie nieludzkie traktowanie.
      Pani Iza jako prawnik była świadoma, że prowadząc taką placówkę musi
      spełniać wszystkie wymagane przez prawo przepisy, a urzędnicy
      naginali ją ku czemu innemu, każąc podpisywać budżet in blanco. Jako
      prawnik nie godziła się z tym. Pisała skargi m.in. do ratusza do p.
      prezydent Gronkiewicz-Waltz, jednak do dnia dzisiejszego nie
      otrzymała na nie odpowiedzi. Natomiast urażeni urzędnicy postanowili
      wymierzyć jej "sprawiedliwość" po swojemu "za niegospodarność i zbyt
      duże wydatki" godząc w i tak już nieraz pokrzywdzone przez los
      dzieci. Bo czymże dla urzędnika jest dziecko? Dla większości
      urzędników dziecko to worek treningowy, tak samo jak rodzic
      zastępczy. Tak naprawdę to urzędnika nie obchodzi los dziecka
      osieroconego czy pokrzywdzonego przez los. Takie dziecko możne dalej
      kopać, krzywdzić, bo to najłatwiejsze, a sobie brać nagrody (Pytam
      się za co? za napisanie nowego programu, którego i tak nie wdrożą,
      tylko pójdzie do szuflady, okazji dnia pracownika socjalnego (21
      list)z zaoszczędzonych na dzieciach pieniędzy. Pytam za co p.
      Sobczak wzięła nagrodę ok. 30.000zł Czy za tak karygodne krzywdzenie
      dzieci przez porwanie?
      • ex-gibon Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 18:01
        Tak, lepiej żeby miasto dalej utrzymywało bandę cwaniaczków, którzy kosztem
        dzieci i naszych podatków postanowili zrobić niezły interes. Biedni Betowie
        dostali olbrzymie mieszkanie, samochód, byli zatrudnieni przez miasto,
        samodzielnie zatrudnili własną córkę jako sprzątaczkę. Ciesze się, że z moich
        podatków Betowie robią sobie dobrze!!!

        Dlaczego w pozostałych rodzinnych domach dziecka nie ma takich problemów? Może
        dlatego, że tam ludzie kierują sie dobrem dziecka a nie robieniem dobrego interesu?
    • jace_k Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 18:31
      c.d wyjaśnień dla o.wieczki
      Jak można być niegospodarną, jeżeli nie ma się dostępu do budżetu,
      którym zawiaduje dyr. WCPR (bezprawnie). Pani Iza musiała każdą
      złotówkę, każdy zakup uzgodnić a nawet wręcz wybłagać. Do tej pory
      nie otrzymała zwrotu za zakup np. leków dla dzieci, fotelika
      samochodowego dla dziecka itp.
      2. U Betów dzieci zaczęły wracać do równowagi psychicznej po
      traumatycznych przeżyciach z domu rodzinnego i placówki. Znamy te
      dzieci. Często się bawiły z naszymi. Betowie stworzyli im prawdziwy
      dom, w którym dzieci czuły się bezpiecznie i wiedziały, że są
      kochane. Żadna krzywda dzieciom się nie działa u Betów, dlatego
      decyzja urzędników tym bardziej jest niepojęta i karygodna.
      Urzędnicy powinni zostać ukarani za krzywdę, którą wyrządzili
      dzieciom. Powinni też wynagrodzić straty moralne dzieciom i ich
      opiekunom, też niesłusznie ukaranym zwolnieniem dyscyplinarnym.
      Urzędnicy WCPR (Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie co powinno
      być czytane Przemocy stosowanej wobec Rodziny Zastępczej) dokładnie
      pokazali oblicze Centrów Pomocowych w całym kraju i
      ich "partnerskie" traktowanie rodzin zastępczych. Pięknie też
      popisało się Biuro Polityki Społecznej z p. Sierawską, która sama
      osobiście dopilnowała aby zniszczyć dzieci i ich opiekunów. Tacy
      ludzie nie mogą zajmować takich stanowisk. Środowisko rodzin
      zastępczych od dawna mówiło o chorym urzędniczym organiźmie i
      domagało sie zmiany ustawy. Sami stworzyliśmy społeczny projekt
      opieki zastępczej, ale "mądrzejsi urzędnicy" wolą się kłócić niż
      konstruktywnie pracować (a dzieci dalej cierpią). A lepszych od nas
      samych specjalistów od rodzicielstwa zastępczego nie ma, gdyż my
      jesteśmy praktykami. Sama teoria nie wystarcza. Urzędnicy zajmujący
      sie rodzicielstwem zastępczym powinni obligatoryjnie przechodzić
      przez co najmniej roczne praktyki w róznych typach rodzin
      zastępczych, aby mieć jakiekolwiek pojęcie o rodzinach zastępczych,
      ich pracy, funkcjonowaniu dzieci mocno pokrzywdzonych przez los i
      wyrwanych z rodzin. Aby wiedzieli, jak wielkie spustoszenie czyni w
      psychice dzieci trauma i zerwanie więzi z rodzicami i bliskimi. Po
      kilkakrotnym zerwaniu więzi dziecko nie potrafi już potem nawiązać
      więzi. To co warszawscy urzędnicy zrobili dzieciom będącym pod
      opieką Betów i samym Betom jest karygodne. Domagamy się wszczęcia
      postępowania prokuratorskiego przeciwko urzędnikom, którzy
      skrzywdzili tak drastycznie 5 dzieci. To jest dla tych dzieci
      największa trauma -takie zabranie ich w towarzystwie służb
      mundurowych ze szkoły i przedszkola bez możliwości powrotu do
      kochanej cioci i wujka. Urzędników nie obchodzi, co przeżywają te
      dzieci. Liczą się tylko ich racje i osobiste korzyści.
      • jedrzej.k2 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:32
        > 2. U Betów dzieci zaczęły wracać do równowagi psychicznej po
        > traumatycznych przeżyciach z domu rodzinnego i placówki. [...] Betowie
        stworzyli im prawdziwy
        > dom, w którym dzieci czuły się bezpiecznie i wiedziały, że są
        > kochane. Żadna krzywda dzieciom się nie działa u Betów, dlatego
        > decyzja urzędników tym bardziej jest niepojęta i karygodna.

        Pracowałem z tymi dziećmi jako wolontariusz jeszcze kiedy były w domu dziecka i
        wiem, że miały dużo szczęścia, bo trafiły do Państwa Betów. Przez ostatnie pół
        roku spotykaliśmy się w co drugi weekend w ogródku jerozolimskim. Dzieci były
        zadbane i radosne, Tomek rozwijał swoją pasję (piłka nożna). O tym, że Państwo
        Betowie troszczyli się o nich świadczy np. fakt, że całą rodziną wybrali się
        kibicować na mecz najstarszego dziecka, który miał miejsce poza Warszawą, choć
        wcale nie musieli.

        > Domagamy się wszczęcia
        > postępowania prokuratorskiego przeciwko urzędnikom, którzy
        > skrzywdzili tak drastycznie 5 dzieci. To jest dla tych dzieci
        > największa trauma -takie zabranie ich w towarzystwie służb
        > mundurowych ze szkoły i przedszkola bez możliwości powrotu do
        > kochanej cioci i wujka

        Popieram. Siłą zabiera się dzieci z patologicznych rodzin, gdzie jest to
        konieczne, a Państwo Betowie taką rodziną na pewno nie byli.
        • warszawiak-1 Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:48
          Panie jędrzeju.k2 niech nam Pan napisze coś więcej.
          • jedrzej.k2 Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 21:37
            Wiem tyle, że nie było Państwu Betom łatwo z tymi dziećmi. Kilka razy łamały a
            to nogę grając w piłkę, a to rękę. Bartek potrafił zużyć 3 pary jeansów w jeden
            tydzień.

            Kiedy spotykaliśmy się, widziałem, że dzieci są zadbane i uśmiechnięte. Chętnie
            nawiązywały znajomości na placu zabaw, by móc bawić się wspólnie z innymi
            (wspólna zabawa w berka, ale najczęściej piłka nożna).

            Oprócz wspomnianego przeze mnie wcześniej wyjazdu na mecz, Państwo Betowie
            zorganizowali wspólne urodziny dla dzieci i swojej córki (co też o czymś
            świadczy), na które też zostałem zaproszony. Po kolei dmuchali świeczki,a Zuzia
            i Bartek przekomarzali się, które dostało lepsze prezenty.

            Innym razem Pani Beta chciała skorzystać z telefonicznego zaproszenia (zapewne
            jakiegoś biura które posiadało numer do RDD) do centrum handlowego Bluecity,
            gdyż miał tam się odbywać jakiś festyn dla dzieci.*

            Wiem, że były też inne wspólne wyjścia świadczące o inicjatywie wychowawczej ze
            strony Państwa Betów i jestem pewien, że dzieci były z nimi szczęśliwe. Mogły
            wreszcie wyjść z szarej rzeczywistości "bidula", gdzie od najmłodszego dzieci są
            uczone przez starszych kolegów, że żeby zyskać sobie aprobatę otoczenia trzeba
            posunąć się do jakiś głupot wobec siebie nawzajem lub innych (moje bardzo
            subiektywne odczucie).


            * Przyjechałem na miejsce wcześniej i okazało się, że ktoś (osoba dzwoniąca)
            wprowadziła Panią Betę w błąd i jest to jedynie wystawa kotów. Tym co miało
            zainteresować dzieci miało być malowanie dzieciom "buziek" kotów, więc
            oddzwoniłem do Pani Bety i odradziłem wizytę.
    • nie-naiwniak a gdzie fakty ? 02.12.07, 19:36
      Miasto zabiera dzieci / tytuł do zauważenia /, posty - różne . A fakty?
      Opieka i nadzór prawny nad dziećmi , to nie są osobiste wizyty w miejscu
      przebywania podopiecznych . Istnieje wywiad środowiskowy , informacje zebrane od
      pedagogów i dyrektorów placówek wychowawczych / przedszkole , szkoła / . To
      czemu służą posty , mówiące że opiekuna prawnego nie było i na czym opierane ?
      Wykształcenie Pani prowadzącej RDD - było sprawdzane - ale nie ma słowa o tym ,
      kim i jakimi są " pracownicy " tej Pani / mąż i córka /
      Nie mówi się też o rzeczywistych przyczynach tak radykalnego rozwiązania umowy o
      pracę - a są na pewno i to uzasadnione .
      Albo zapytajmy / poprzez prasę i nowy artykuł /, albo czekając na rozwój
      sytuacji i upublicznienie kolejnych spraw / jeśli będą /.
      i malutka uwaga do piszących ostro sformułowane zarzuty pod adresem urzędników /
      a nie jestem jednym z nich /- nie za mocno piszecie ?
      Ta dyrektor RDD , czymś sobie zasłużyła na takie działania Urzędu -
      wiecie może czym ? Bo moim zdaniem Urzędnicy wiedzą .
      • brewa.pl Re: a gdzie fakty ? 03.12.07, 02:19
        > Ta dyrektor RDD , czymś sobie zasłużyła na takie działania Urzędu -

        > wiecie może czym ? Bo moim zdaniem Urzędnicy wiedzą .

        Grunt to zaufanie !!!!! Do urzędników...
        Hmmm... to o to chodziło...
    • nie-naiwniak Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:39
      jędrzej.k2 - domaga się wszęścia postępowania prokuratorskiego
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:43
      cicha myszko, wcale nie jesteś taka cicha...
      Czy ty wiesz jak dzieci mówiły do Dyrektorki DD na Tarczyńskiej?
      Ciociu Dyrektor!~Do Pani Izy mówią po prostu Ciociu. Słyszałem osobiście więc wiem. Na pana Darka mówią wujku. Ta "piącha" świadczy o twoim poziomie kultury osobistej i pozostawię to bez komentarza. Ty pewnie jesteś jedną z tych 51 letnich sfrustrowanych starych panien, które nie lubią dzieci....
      Fas u dzieci jest stwierdzony przez specjalistów na piśmie. Pan Darek dostał nagrodę z okazji Dnia Pracownika Socjalnego w wysokości jednomiesięcznej pensji. Inni dostali x3. 95% pracowników pomocy społecznej w Warszawie dostało takie nagrody, a jest ich nie mało.
      Poczytaj ustawę o pomocy społecznej. Rodziny partycypują w kosztach utrzymania i eksploatacji lokalu. Koszty utrzymania tego lokalu sięgają 4000 zł miesięcznie. Kompetencje Dyrektorki oceniła komisja konkursowa miasta. Pani Iza wygrała ten konkurs. Jej kompetencje i predyspozycje musiał też ocenić pozytywnie (tak też stanowi ustawa) ośrodek adopcyjno-opiekuńczy.
      I jak na ciebie to juz wystarczy...
    • nie-naiwniak Cichamyszko - nie martw się 02.12.07, 19:48
      i nie jesteś cicha - i nie bądź .
      Są tacy którzy mają rację - i tacy którzy mają góralską rację .
      Ty masz rację - wielu forumowiczów , ma w tej sprawie swój interes . I taka jest
      różnica tych racji .
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:54
      Wypłatę nagrody dla Pana Darka zatwierdziła i wypłaciła Dyrektor Sobczak z WCPR, więc o co chodzi???
      • 99xyz Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 22:25
        przed chwilą dostałem s-msa
      • 99xyz Re: Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 22:27
        przed chwilą dostałem sms-a.Warszawiak 1 to Darek B.Uważaj
        cichamyszko!
        • brewa.pl Re: Miasto zabiera dzieci 03.12.07, 02:25
          Uważaj warszawiak! Cichamyszka to urzędnik tego "pomocowego" centrum
    • warszawiak-1 Miasto zabiera dzieci 02.12.07, 19:56
      świete słowa z tym interesem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka