eva15
03.01.08, 11:31
To godne uznania, że Rosji udało się twardo i ekspresowo wychować GB
i oduczyć ją wyciągania rąk po cudze, czyli grabieży. Ale papier
jest cierpliwy, czy GB można ufać? Obrazy wjadą i nagle może się
znaleźć jakiś kruczek prawny...
Nie mówię już o dawnych grabieżach kolonialnych (tych dokonywali
także i Rosjanie), ale o obecnych, ponoć bardziej ucywilizowanych
czasach:
Gdzie są irackie zabytki kultury, które dziwnie wyparowały wraz z
wejściem anglosaskich dobroczyńców? Za 20-30 lat, gdy nastroje się
uspokoją znajdą się w muzeach. Ale nie będą to muzea irackie z
których zniknęły.