Dodaj do ulubionych

Wakacje z duchami

06.07.08, 22:06
ŚWIADOMOŚĆ NARODOWA
23-milionowa PRL w 1945 r. przejęła w spadku ok. 3 mln volksdojczów plus
dokończyła dzieło Niemiec i Rosji bolszewickiej przy akceptacji USA i Anglii
wyniszczenia resztek narodowców i innych patriotycznych elit politycznych.
III RP przejęła w spadku po PRL ponad 4 mln byłych PZPR-owców i jego
satelickich, sprostytuowanych, zdegenerowanych moralnie partii, stowarzyszeń,
organizacji.
Około 2 mln byłych ORMO-wców, 200 tys. UB-eków, SB-eków, ZOMO-wców i innych
szmatławych jawnych i tajnych organizacji. Razem z ich rodzinami, które z tych
uprzywilejowanych pozycji czerpały profity oraz wychowanych przez ww. własnych
dzieci w większości w atmosferze kłamstwa i zgnilizny etyczno-moralnej daje
nam to liczbę kilkunastu milionów obywateli III R.P.! Mających problemy z
narodową tożsamością i wynikającymi z tego problemami szacunku dla prawdy,
patriotyzmu i naszych polskich narodowych interesów. Oddanie 95 proc. dużych
mediów praktycznie pierwszej władzy jako inżynierii dusz w ręce wrogich nam
nacji kulturowo i politycznie dopełnia dzieło wyniszczenia wszystkiego, co
NARODOWE w Polsce.

Obserwuj wątek
    • katczerwonychszmat Polscy bandyci 06.07.08, 22:08
      Za carskich czasów, wiemy to sami
      Byliśmy zwani wciąż bandytami
      Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
      Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
      Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
      Komu obrzydły carskie ochłapy

      I wstrętnym było carskie koryto
      Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
      "Polskich bandytów" smutne mogiły
      Tajgi Sybiru liczne pokryły.

      Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
      Czerwonych synów białego cara.
      Polak, co nie chciał zostać Kainem,
      Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
      Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
      A że śmiał mówić o tym zuchwale,
      Że nie chciał by go więziono, bito,
      Był "reakcyjnym polskim bandytą".

      I znowu Sybiru tajgi pokryły
      "Polskich bandytów" smutne mogiły.
      Gdy odpłynęła krasna nawała
      Germańska fala Polskę zalała.

      Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
      W pruską obrożę nie włożył głowy,
      Nie oddał resztek swojego mienia,
      Swojej godności, swego sumienia,
      Kto nie dziękował, kiedy go bito,
      Ten był "przeklętym polskim bandytą".

      Więc harde "polskich bandytów" głowy
      Chłonęły piece, doły i rowy.
      Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
      Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
      Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
      I nawet mówią "demokratyczna".

      Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
      W kim pozostało sumienia trochę,
      Komu niemiłe sowieckie myto,
      Jeszcze raz został "polskim bandytą".

      I znowu polskości tłumią zapały
      Tortury UB, lochy, podwały.
      O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
      Jakich Polaków najwięcej w niebie?
      (głos z góry)
      Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
      Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".



      ...teraz, żydokomuna, żydłactwo, lewactwo, volksdojcz-'europejczycy',
      polonofobi zowią nas "antysemitami", "faszystami", "nazistami", ..."polskimi
      bandytami"...

    • jot10 Wakacje z duchami 08.07.08, 08:43
      Że też tacy w rodzaju osobnika katczerwonychszmat mają czelność i
      odwagę zamieszczać swoje jady na łamach "żydowskiej" gazety.
      Przecież "szmato" doskonale wiesz,co to sprawiedliwość dziejowa!
      "Wiecznie żywy układ" złożony z ZOMO,SB,NKWD,CzK,GRU,WSI i Stasi
      przyłoży ci spluwę do tyłu czaszki.
      Lepiej więc spadaj do swoich niszowych endeckich forów.
      Tam będziesz bezpieczny.
      A że to dopiero teraz jest odważne,warto to postraszyć - może
      dostanie to sraczki i przynajmniej na czas pobytu w toalecie nie
      będzie zasmradzać forum.

    • wronskipacewicz Lisku , tak to robi twój idol Szechter : 11.07.08, 08:35
      Sztuka dialogu według Adama Michnika
      Autorzy Rzeczpospolitej 07-07-2008, ostatnia aktualizacja 07-07-2008
      01:45
      Czyli jak redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” polemizuje z
      historykami IPN, autorami książki „SB a Lech Wałęsa”

      „Znam ten typ ludzi, znam ich mentalność i język. To język psów
      gończych, które ścigają ofiarę, by ją rozszarpać na strzępy”.

      „Lechowi Wałęsie zajrzało w oczy nieszczęście w grudniu 1970 r., gdy
      na ulicach strzelano do ludzi, gdy rządziły terror i strach, nikt
      nie znał dnia jutrzejszego. Trzeba być pętakiem, by nie zdawać sobie
      z tego sprawy”.

      „Dlatego będę nieodmiennie uważał za pętaków tych małych ludzi,
      którzy nieomylnie wyczuwają dobrą koniunkturę dla łajdactwa. W swej
      mniemanej cnocie, w której widzą przywilej dla polowania na cudze
      grzechy, polubili kondycję psów gończych, które kąsają, a potem
      wytykają ukąszonemu otwarte rany”.

      „Co powoduje, że ludzie, którzy wynieśli pod niebiosa Lecha Wałęsę i
      wylewali kubły pomyj na jego krytyków, poniewierają teraz swoim
      idolem? Kiedy czytam ich teksty, mam wrażenie, że owładnięci pokusą
      zniszczenia Lecha, zamiast mózgu mają w czaszce zaciśniętą pięść”.

      „Pętak pojmuje demokrację jako wolność plucia na ludzi. Wolno mu tak
      sądzić, głupota i nikczemność nie są ścigane w państwie
      demokratycznym. (...) Nie rozumieją tego pętaki dnia dzisiejszego,
      gdy nazywają Lecha Wałęsę – śladem ubeckich fałszywek – agentem SB”.

      „Jarosław Kaczyński obwieścił, że książka dwóch autorów z IPN
      to „cios w establishment od kilkunastu lat oparty na radykalnym
      kłamstwie”. Tak oto ideologia nagonki została już zdefiniowana i
      ogłoszone wezwanie do czynu. (...) Nieszczęsne psy gończe niegodnych
      myśliwych. Pętaki są wreszcie w swoim żywiole – mogą bezkarnie
      plugawić dobre imię gigantów życia publicznego, kultury czy nauki.
      Określenia „pętaki” używam w pełni świadomie”.

      (...) „archiwa „bezpieki” to rupieciarnia, śmietnik (...) istotą
      tych archiwów jest prowokacja, kłamstwo i szantaż. Pisanie
      publicznych donosów, organizowanie nagonek na podstawie tych
      archiwów jest tożsame z upowszechnianiem historycznego fałszu; jest
      pośmiertnym zwycięstwem bezpieki”.

      „Okrągły Stół – miejsce, gdzie utorowana została droga do wolnej
      Polski – musi być zohydzony, oblany pomyjami, spalony na stosie
      zbiorowej nienawiści. Taki jest wymóg rewolucji moralnej i IV RP.
      Pętaki mają pełne ręce roboty”.

      „Pętak powie, że ta litania obrzydzenia jest zamachem na swobodę
      badań naukowych, że jest chęcią reglamentowania prawdy przez ten sam
      establishment, który domaga się prawdy o pogromach antysemickich w
      Jedwabnem i w Kielcach”.

      „Nie mówcie, demaskatorzy, że bronicie prawdy, którą inni –
      establishment? układ? – chcą ukrywać. To wy kłamiecie. W całej tej
      opowieści o Lechu Wałęsie, którą powtarzacie, choćby to wszystko
      naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda”.

      „Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy”.
      Adam Michnik, „Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie się od
      Wałęsy” („Gazeta Wyborcza”, 5 – 6.07.2008)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka