Dodaj do ulubionych

Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji

18.07.08, 15:32
Ten facet po raz kolejny sie kompromituje.
Po pierwsze pomylila mu sie Dania ze Szwecja. Flexicurity faktycznie
istnieje i faktycznie zostal on wprowadzony przez socjaldemokratow,
ale nie w Szwecji ale obok - w Danii. Szwecja slynie z bardzo
etatystycznego kodeksu pracy, jezeli tak mozna to nazwac, gdyz de
facto on nie istnieje, ale to silna pozycja zw. zawodowych i slynne
tamtejsze uklady zbiorowe decyduja o prawach pracowniczych w danych
branzach.

Po drugie monetayryzm a Szwecja - tos to chyba jakas kpina. Szwecja
jest ostoja neokeynsenizmu, bardzo inteligentnie dawkowanego, nie
dogmatycznego - to fakt, ale nadal jest to silny interwencjonizm,
oparty czesto na kredytach.

Postawa Lewandowskiego jest typowa postawa liberala, ktory nie
potrafi sie pogodzic z socjaldemokratycznym cudem, dlatego probuje
wmowic, ze jest to zasluga...liberalizmu.
Klamie albo zwyczajnie sie kompromituje, albo tez jedno i drugie.
No coz, jako osoba odpowiedzialna za prywatyzacje tepsy, nie jest on
najbardziej wiarygodnym "ekspertem" od spraw szwedzkich.
Obserwuj wątek
    • boguslaw_siemiatkowski Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 18.07.08, 15:43
      acha, jeszcze jedno, w Szwecji 70% pracownikow jest czlonkami
      zwiazkow zawodowych, w Polsce zas okolo 10%. To ja sie pytam, gdzie
      w takim razie zw. zaw. maja silniejsza pozycje?

      I warto znac troche historycznych faktow, kiedy soc-dem przejmowali
      wladze, a bylo to w latach 40-tych, a nie w 30-tych, to Szwecja
      slynela z tego, ze byla jednym z najbiedniejszych krajow w Europie (
      okolo milion Svensonow ucieklo wtedy do USA ).

      • whiskeyjack Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 18.07.08, 22:47
        Czy w takim razie p. Lewandowski kłamie mówiąc:
        "Doceniając zalety szwedzkiego modelu, należy wszakże zauważyć, że
        Szwecja, klasyfikowana po II wojnie światowej na szczycie światowej
        hierarchii dobrobytu, dziś z trudem mieści się w pierwszej
        dziesiątce krajów europejskich, licząc PKB na głowę mieszkańca."?

        Chyba jednak to ty pleciesz androny - Szwecja byla w latach 40-tych
        jednym z niewielu krajow w Europie, ktory nie zaznal skutkow dzialan
        wojennych, a jeszcze sobie dobrze zarobil na eksporcie stali oraz
        rudy do III rzeszy, wiec racje ma p. Lewandowski...

        No coz - jako typowy socjalista wyznajesz zasade, ze jesli fakty
        swiadcza przeciwko, to tym gorzej dla nich, co?
        • boguslaw_siemiatkowski Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 19.07.08, 12:37
          Lewandowski powiedzial takze, ze w Szwecji istnieje model
          flexicurity. W takim razie napisz mi, w ktorym roku zostal on tam
          wprowadzony. Jak juz bedziesz szukal tych informacji, poszukaj
          rowniez tych o tym wysokim PKB, chetnie poczytam.
          Warto pamietac, ze Warszawa ma wyzszy PKB niz Monachium czy
          Zurych...Nie jest to najbardziej wiarygodny wskaznik.

          No coz, jestes typowym liberalem. Brakuje ci krytycznego spojrzenia
          na swiat, dlatego wlasnie tak latwo jest toba manipulowac, co?
          • boguslaw_siemiatkowski pomoge ci 19.07.08, 13:19
            www.historia.se/tablesAtoX.xls
        • boguslaw_siemiatkowski Zeby nie byc goloslownym 19.07.08, 12:55
          www.citymayors.com/statistics/richest-cities-2005.html
          Blednie podalem Monachium, powinno byc Beuksela, Kopenhaga, Oslo,
          Amsterdam.

          Poszukaj jeszcze, co dokladnie powiedzial Lewandowski. Rzucil haslo,
          ze juz w latach 30-tych Szwecja miala duzy wzrost PKB zanim soc-dem
          przejeli wladze. Ty piszesz mi tu o sytuacji po wojnie, a to
          zupelnie co innego, gdyz to samo mozna przeciez napisac o USA,
          Kanadzie, Australii i w pewnym sensie o UK.
          • grzespelc Re: Zeby nie byc goloslownym 20.07.08, 10:51
            Statystyki dotyczą produktu globalnie, a nie na mieszkańca, więc nic tak
            naprawdę nie mówią.
            • boguslaw_siemiatkowski nie ma sprawy 20.07.08, 12:58
              194.30.231.7/xtra/media/files/var/cities1.gif
              Warszawa ma wyzszy PKB per capita niz Berlin, Ateny, czy Valencia i tylko troche
              nizszy niz Barcelona czy Manchester.
        • timoszyk Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 18:13
          Prostota poslugiwania sie wielkoscia dochodu narodowego na jednego mieszkanca
          urzeka kazdego, ale dobrze jest przypatrzec sie jak on jest liczony. Niektore
          systemy polityczno - spoleczne wysokosc dochodu narodowego znacznie podbijaja.
          Jesli ja sam opiekuje sie stara matka, to nie wytwarzam dochodu narodowego.
          Jesli jednak podwyzszy sie podatki i uczyni panstwowe domy opieki "darmowymi",
          zatrudniajac w nich dotychczasowych bezrobotnych, by karmili i wymieniali
          przescieradla, to oczyscie zaczne z tego systemu korzytac i nagle dochod
          narodowy wzrosnie niepomiernie: bezrobotni stana sie pelnoproduktywnymi
          pracownikami i kazdy ich ruch bedzie wysoko oceniany przez panstwowa
          biurokracje. Przy okazji zmniejszy sie zachety do posiadania dzieci. Jesli
          panstwo zajmuje sie starymi i chorymi, to po co miec dzieci?
          Szwecja wlasnie podobnymi sposobami nabija sobie dochod narodowy i dlatego warto
          sie tym rachunkom przygladac. Nie wiem jak jest teraz, ale pewna ilosc lat temu
          panstwowa biurokracja wrecz szukala kazdego, kto skoczyl 18 lat i chce sie
          usamodzielnic od rodziny, by mu fundnac samodzielne mieszkanie i kieszonkowe.
          Pozniej przyszedl kryzys, wiec moze te forme "tworzenia" dochodu narodowego
          wyeliminowano i biurokraci tak sie zabawiajacy go nie "tworza".
          Spojrzmy tez co sie dzieje na Islandii, ktora przechodzi prawdziwy kryzys
          finansowy.
          W Szwecji dosc niewiarygodnych pomyslow bylo sporo. Chyba lat temu 40 zaczeto
          tak organizowac stanowiska pracy, by pracownik sie nie nudzil, kosztem
          wydajnosci. Kryzys lat 70 przyniosl otrzezwienie.
          Szwecja jest jednym z nielicznych krajow Europy, ktore uniknely wojen w ciagu
          ostatnich 150 latach. Poza Szwajcaria takiego innego kraju nie ma. Wiec mozna
          Szwecje porownywac tylko ze Szwajcaria, kraju przeludnionym i trudnym do
          rzadzenia, ale o zdrowym systemie referendalnym. W czym Szwecja jest lepsza?

          Waclaw Timoszyk
        • romulus_remulus Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 21.07.08, 00:42
          ogólnie na początku XX wielu cała Skandynawia (Szwecja, Norwegia i szczególnie
          Finlandia) była bardzo biedna, później trochę się odbiły i przed II wojną
          Szwecja była takim przeciętniakiem. W czasie wojny Szwecja w odróżnieniu od
          innych państw nie miała żadnych zniszczeń wojennych za to całkiem nieźle
          zarobiła na eksporcie rudy żelaza i stąd po wojnie była jednym z najbogatszych
          krajów (brak zniszczeń + ruda, zresztą jak mogło być inaczej skoro PKB
          niezniszczonej Szwecji porównywano z PKB całkowicie zniszczonych Niemiec,
          wykończonej wojną Wielkiej Brytani, Francji itp.) później inne kraje zniwelowały
          tą przewagę Szwecji ponieważ odbudowały swoje gospodarki. Tak więc ten spadek
          Szwecji nie miał nic wspólnego z polityką ekonomiczną.
      • pyrlan287 Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 19.07.08, 07:07
        Rzeczywiscie "warto znac troche historycznych faktow" a nie
        wypisywac androny. Szwedzcy socjaldemokraci przejeli wladze wlasnie
        w latach 30-tych (1932 - Per Albin Hansson) i rzadzili potem z
        niewielkimi przerwami przez dziesiatki lat. Rowniez jesli chodzi o
        wielka emigracje Szwedow do Ameryki to wypisujesz pan brednie. Miala
        ona rzeczywiscie miejsce, ale rozpoczela sie w polowie XIX wieku i
        wtedy opuscilo Szwecje 1,2 miliona Szwedow.
        • boguslaw_siemiatkowski Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 19.07.08, 12:47
          en.wikipedia.org/wiki/Prime_Minister_of_Sweden
          Jezeli mowimy o nieprzerwanych rzadach, ktore trwaly lata, to
          zaczely sie one dopiero pod koniec 1936 roku. Co do emigracji na
          duza skale to zaczela sie ona 1869 roku, ale miala ona miejsce
          jeszcze w latach 20-tych i 30-tych.
          • timoszyk Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 18:17
            boguslaw_siemiatkowski napisał:

            > en.wikipedia.org/wiki/Prime_Minister_of_Sweden
            > Jezeli mowimy o nieprzerwanych rzadach, ktore trwaly lata, to
            > zaczely sie one dopiero pod koniec 1936 roku. Co do emigracji na
            > duza skale to zaczela sie ona 1869 roku, ale miala ona miejsce
            > jeszcze w latach 20-tych i 30-tych.

            W latach trzydziestych imigracja do USA praktycznie zamarla. Byly to lata Depresji.
            Kazdemu zdarza sie pomylic, ale nie powinno to byc regula.

            Waclaw Timoszyk
        • boguslaw_siemiatkowski Emigracja trwala az do 1930 roku. 19.07.08, 18:49
          "The tidal wave of Swedish emigration began in the mid 1840s, when
          the first organized emigrant groups started to arrive in New York.
          These farmers destined to Iowa and Illinois were followed during the
          period up to 1930 by almost 1.3 million countrymen. The Swedes still
          rank number seven among the European immigrant groups. In proportion
          to the population of their home countries, only the British Isles
          and Norway surpassed Sweden in the number of immigrants.

          The effect of this exodus from Sweden reached its climax around
          1910, when 1.4 million Swedish first and second generation
          immigrants were listed as living in the U.S. Compare this to
          Sweden's population at the time: 5.5 million. Roughly one fifth of
          all Swedes had their homes in America right before World War I!"


          www.americanwest.com/swedemigr/pages/emigra.htm
          Takie sa fakty. Emigracja trwala az do 1930 roku!
      • wujtarabuk Aj, aj, aj 19.07.08, 10:43
        boguslaw_siemiatkowski napisał:
        I warto znac troche historycznych faktow, kiedy soc-dem przejmowali
        wladze, a bylo to w latach 40-tych, a nie w 30-tych, to Szwecja
        slynela z tego, ze byla jednym z najbiedniejszych krajow w Europie (
        okolo milion Svensonow ucieklo wtedy do USA ).
        '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        soc-dem objeli faktycznie wladze w latach 30-tych a najbiednieszym
        krajem w Europie to byla przed 1. wojna swiat.
        1 mln Szwedow oposcil kraj w polowie XIXw.
      • mattias_mateusz Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 13:00
        > acha, jeszcze jedno, w Szwecji 70% pracownikow jest czlonkami
        > zwiazkow zawodowych, w Polsce zas okolo 10%. To ja sie pytam,
        gdzie
        > w takim razie zw. zaw. maja silniejsza pozycje?

        To prawda że związki zawodowe sa wyjątkowo silne w Szwecji, ALE jest
        to też prawda, że procent czlonkostwa spada od lat. Racja czy nie
        racja, coraz więcej szwedow mają wrażenie że związki uzywają swoją
        silę dla własnego dobra a nie na korzyść czlonków, że jest to jeden
        z nielicznych sektorów szwedzkiego społeczeństwa gdzie korupcja i
        nepotyzm jest konkretnym problemem (choć na innym poziomie niż w
        innych państwach europejskich), i że czasami - zwłaszcza przeciw
        cudzoziemskim inwestorom z "krajow nowych" UE - używają metody znane
        raczej z amerikanskich "teamsters", mocno związane z organizowaną
        przestępczością.
        Jako szwed w emigracji uważam, że w Szwecji związki stały się siłą
        raczej negatywną, bo potrafią szykanować osób ktorych nie chcą w
        nich być (np mój ojciec kilka lat temu), i ponieważ są bezpośrednio
        związane ze socjaldemokratami. Są one siła polityczna, już znana z
        tego że potrafią używać czysty "mobbing" przeciw tym w miejscu pracy
        ktorzy wyrazają inne opinie polityczne.


        > I warto znac troche historycznych faktow, kiedy soc-dem
        przejmowali
        > wladze, a bylo to w latach 40-tych, a nie w 30-tych, to Szwecja
        > slynela z tego, ze byla jednym z najbiedniejszych krajow w Europie
        (
        > okolo milion Svensonow ucieklo wtedy do USA ).

        To jest błąd. Szwejca w latach 20-30-ych co prawda nie była taka
        bogata jak dzisiaj, ale bardzo dużo się zmieniło od sytuacji np lat
        1900, proces modernizacji kraju NIE jest więc tylko skutkiem działań
        politycznych socdemokratów! (Choć oni sami bardzo lubią tak uważać)
        Emigracja trwała mniej więcej od lat 50-ych 19-ego wieko do 1930.
        Największa fala była w lat 80-tych 20-go wieku. W latach 20-ych
        bywało jeszcze że ludzie wyemigrowali, ale liczby wogóle nie da się
        już porownywać. Po kryzysie który mocno uderzył gospodarkę w całym
        świecie zachodnim ok 1929-30 Stany Zjednoczone w zasadzie zamkneły
        swoje granicy na kilkadziesięć lat, i w ciągu lat 30-ych bardzo mało
        szwedów opuścili kraj.
        Socdemokracji przejęli władzę w 1932-m roku (przerwa w 1936 była po
        rozpadzie koalicji, i trwała zaledwie kilka miesięcy) a nie w latach
        40-ych, a bardziej istotne, mieli władzę potem aż do roku 1976 (i po
        tym jeszcze 21 z ostatnich 32 lat), co dało im możliwość mocno
        kontrolować znaczną część szwedzkiego spółeczeństwa. W pewnym sensie
        można powiedzieć, że Szwecja jest czymś niby demokratycznym państwem
        jednopartyjnym, ponieważ przez wielu lat robienia niemal
        jakiejkolwiek kariery na wyższych szczeblach spóleczeństwa
        politycznego i publicznego było prawie wykluczone dopoki nie miałeś
        książeczki czlonkostwa z wielkiej Partii SAP.
        Może brzmi to w oczach polaka trochę przesadzone, i przyznam, że sam
        nigdy nie głosowałem na nich, ale coś w tym jednak jest.
        Szwecja jak każdy inny kraj ma swoje plusy i minusy, ale to co pisze
        Pan Lewandowski jest moim zdaniem w zasadzie dobrym opisaniem
        sytuacji obecnej, jest parę uproszczeń, ale mimo to ok.
        Nawet mógłby opisać sytuację trochę jeszcze ciemnymi kolorami, bo np
        co rok wypłynie z kraju ok 60 mld koron (ok 22 mld zł, lub 2 razy
        szwedzkiego rocznego budżetu MON) na renty, zasiłków itp ludziom,
        którzy nigdy nie pracowali w Szwecji, lecz bywali kilka lat, wrócili
        do swoich krajów i od tej pory kolekcjonują funduszy państwowe
        szwedzkie. Bywały nawet przypadki kiedy ludzie już od lat
        nieżyjących dostali, co pozwoliło ich rodziny na komfortowe życie na
        koszt szwedzkich podatników. O tym też należy wspominać kiedy się
        mówi o szwedzkim państwie opiekuńczym.
        • boguslaw_siemiatkowski dzieki za odpowiedz 21.07.08, 23:31
          Po szwedzku ;) Spokojnie i merytorycznie...aczkolwiek nie do konca
          sie z tym zgadzam. Podajac informacje o emigracji wyrazilem sie
          oczywiscie nieprecyzyjnie, tak samo piszac o przejeciu rzadow w
          latach 40-tych. wiedzialem o 1932 roku, ale tez kojarzylem, ze byla
          tam jaksa przerwa. No coz, przekonany bylem, ze trwala do 1940 roku -
          moja wina.

          Mam tylko jedno pytanie, gdyz napisales, ze w sumie sie z
          Lewandowskim zgadzasz. W takim razie, czy moglbys wyjasnic nam jak
          jest z tym flexicurity. W ktorym roku wprowadzono ten system w
          Szwecji? Gdyz jest to glowna teza tego artykulu, a moim zdaniem
          zaklamuje rzeczywistosc.

          Pozdrawiam.
      • timoszyk Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 17:55

        > I warto znac troche historycznych faktow, kiedy soc-dem przejmowali
        > wladze, a bylo to w latach 40-tych, a nie w 30-tych, to Szwecja
        > slynela z tego, ze byla jednym z najbiedniejszych krajow w Europie (
        > okolo milion Svensonow ucieklo wtedy do USA ).

        Szwecja, tuz po wojnie jednym z najbiedniejszych krajow w Europie?
        Cos mi tutaj nie gra.

        Waclaw Timoszyk
      • dyktator_bolandy Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 22.07.08, 11:01
        socjaldemokraci przejmowali władzę w latach 30.. Po II wojnie i
        wzbogaceniu na dostawach wojennych Szwecja była bogata, fakt. Teraz
        ma PKB per capita mniejszy niz do niedawna biedniutka Irladnia.
        • boguslaw_siemiatkowski Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 23.07.08, 21:25
          Po wojnie Szwecja wcale nie byla bogata, bo na rudzie zelaza nie
          mozna sie az tak wzbogadzic, no chyba, ze przedstawisz jakies dane.
          PKB Irlandia ma wiekszy. No i co z tego, skoro nie jest to
          najbardziej wiarygodny wskaznik ( oblicza on srednia ) - sa inne,
          wazniejsze ( HDI np. ) oraz to, ze zielona wyspa przezywa obecnie
          powazny kryzys. no coz, pieniadze zUnii przestaja juz naplywac.
    • grzegorzlubomirski To jest wywiad typu glupi rozmawia z glupszym 18.07.08, 18:08
      po cholere czytac te polskie gazety, pytam sie.
      Neoliberalowie juz lykneli place minimalne na poziomie 8 Euro za
      godzine jak w Irlandii jako punkt swojego programu.
    • adrem63 Brednie neoliberalnego przekrętasa 18.07.08, 18:18
      Oto parę przykładów:

      „ Jednocześnie socjaldemokraci - inaczej niż w innych krajach
      Europy - prowadzili twardą politykę monetarną oraz zrównoważonych
      budżetów. Szwedzi długo unikali wysokiego zadłużenia. I o tych
      makroekonomicznych rygorach lewicowi fani Szwecji wolą zapomnieć. "

      A pan Lewandowski Janusz woli zapomnieć o tym, że po to się ma
      wysokie podatki żeby można zrównoważyć budżet nawet gdy się prowadzi
      politykę prospołeczną,
      a gdy się ma niskie wpływy budżetowe to o zrównoważeniu budżetu
      można tylko gadać co z powodzeniem czyniły wszystkie polskie rządy.

      „ Doceniając zalety szwedzkiego modelu, należy wszakże zauważyć, że
      Szwecja, klasyfikowana po II wojnie światowej na szczycie światowej
      hierarchii dobrobytu, dziś z trudem mieści się w pierwszej
      dziesiątce krajów europejskich, licząc PKB na głowę
      mieszkańca. „

      W klasyfikacjach światowych HDI (Human Development Index)
      Szwecja wypada zwykle w czołówce krajów świata ostatnio jest na
      6 miejscu USA na 12, a Polska na 37

      „ Wbrew stereotypom szwedzkie państwo socjalne nie jest obecnie
      droższe aniżeli opieka społeczna w państwach kontynentalnej Europy.
      Wydatki socjalne, sięgające 29-30 proc. PKB, w Szwecji i Danii są
      porównywalne z Niemcami i Francją. Ale są wyższe niż na Wyspach
      Brytyjskich. A Polska pod tym względem dorównuje Brytyjczykom, mimo
      że Anglia należy do najbogatszych, a my do najuboższych krajów Unii
      Europejskiej. ”

      Neoliberałowie niezmiennie traktują ludzi jak idiotów, tutaj np.
      porównuje się udziały procentowe, które nie dają żadnego poglądu na
      faktyczny poziom wydatków.
      W Anglii PKB per capita wynosi pewnie już ze 40000 dol, a w Polsce z
      12 000 dol.
      Poza tym Polska dorównuje Brytyjczykom w udziale %, ze swoim
      niecałym 24 % PKB,
      ale projekcja tych wydatków do 2020 przewiduje nawet spadek do 14%.

      „ Mamy silne związki zawodowe, roszczeniowe, licytujące się między
      sobą w radykalizmie.”
      Bzdura kompletna.
      To już skomentował poprzednik, dodam tylko, że polskie związki
      zawodowe są właśnie słabe dlatego, że jest ich dużo małych, a może i
      dlatego nie zmieniono odnośnych przepisów.
    • argente Opinie na temat artylułu 19.07.08, 01:08
      To żałosne jak niski poziom reprezentują wiadomości krytykujące opinie
      wyrażone przez Lewandowskiego a nawet samego Lewandowskiego. Jak łatwo poprzez
      zacietrzewienie i pewność nadużywać słów.
      • boguslaw_siemiatkowski moj drogi 19.07.08, 17:30
        zanim bedziesz sie tak nadymal w swietym oburzeniu, sprobuj najpierw
        zweryfikowac slowa samego Lewandowskiego. Glowna teza tego wywiadu,
        to stwierdzenie, ze sukces modelu szwedzkiego to zasluga
        liberalizacji kodeksu pracy - slynne flexicurity, naturalna
        uczciwosc Szwedow, i slabe, czy przynajmniej, slabsze niz w Polsce
        zwiazki zawodowe.

        No a teraz, napisz mi kto i kiedy wprowadzil flexicurity w Szwecji,
        gdzie jest bardziej przejzyste i klarowne prawo - w Szwecji czy w
        Polsce, i jak wyglada uzwiazkowienie w obu tych krajach.

        Sprawdz tez pozycje Szwecji w HDI, Mother`s Index, Child`s Index,
        rankingu koknurencyjnosci Swiatowego Forum Ekonomicznego etc.

        Chcesz wiedziec jaki jest klucz do zrozumienia sukcesu szwedzkiego?
        Jest to "lagom", ktore mozna przetlumaczyc na "rownowaga". Acha, no
        i wysoki wskaznik zatrudnienia - i to jest jedyna rzecz z ktora sie
        zgadzam z liberalami. Mamy w Polsce za niski wskaznik zatrudnienia.
        • argente Uderz w stół - nożyce się odezwą 19.07.08, 22:07
          Nie zamierzam polemizować na temat treści poruszanych zarówno w wywiadzie z
          Januszem Lewandowskim, ani w dyskusji.

          Wcześniej napisałem swoje uwagi, bo sposób krytykowania Lewandowskiego jest
          skandaliczny. Takie uwagi jak „Klamie albo zwyczajnie sie kompromituje”, „glupi
          rozmawia z glupszym”, „Brednie neoliberalnego przekrętasa”, „a jako osoba
          odpowiedzialna za prywatyzacje tepsy, nie jest on najbardziej wiarygodnym
          "ekspertem" od spraw szwedzkich.” i wszystkie te wtręty w wypowiedziach nie
          odnoszące się meritum odczuwam jako zwyczajne chamstwo.

          Rozumiem że anonimowość Internetu prowokuje aby pisać co ślina na język
          przyniesie, ale są mimo wszystko pewne granice. O wiele łatwiej jest przekonywać
          do jakichś racji - przynajmniej mnie - bez inwektyw. Osoby nadużywających słów
          po prostu ignoruję. Zresztą może nie powinienem tego pisać w sytuacji gdy nawet
          osoby publiczne pozwalają sobie w Polsce na bezczelność i chamstwo, więc niby
          dlaczego jakiś gość ukryty pod pseudonimem ma sobie nie dowalać na forach
          internetowych.

          Znam Szwecję i interesuję się nią. Czytam każdą interesującą wiadomość w
          Internecie na jej temat. To jasne że Sukces Szwecji ma wiele przyczyn. Dobrobyt
          jej mieszkańców, sprawny system polityczny, wysoko rozwinięta gospodarka, poziom
          kultury – o tym wszystkim nie sposób wszystkich napisać nawet w kilku zdaniach.
          Ale o jednej ważnej rzeczy warto wspomnieć u Szwedów – umiejętności stosowania
          kompromisu w negocjacjach, szacunku dla osób o odmiennych przekonaniach,
          codziennej kulturze, także kulturze politycznej. I nie potrzeba powoływać się na
          „lagom”. To kwestia moim zdaniem po prostu kultury, wyrobienia pewnych zasad,
          czego u nas po prostu brak wśród osób krytykujących nie ważne co i nieważne kogo.

          Powiem wprost - nie będzie Polska Szwecją – i nieważne czy wprowadzając w
          naszym kraju rozwiązania liberalne, czy socjalistyczne – póki osoby nakłaniające
          do swoich racji będą wspierać się chamstwem i hucpą. To tak na marginiesie - nie
          bierz tego do siebie - nikogo nie przekonasz na tym forum przecież, prawda?
          • adrem63 Szanowny moralizatorze ! 20.07.08, 12:12
            Nie chcesz dyskutować o meritum, o treści wypowiedzi
            J.Lewandowskiego, szkoda, nic na to nie poradzę.
            Gdy ktoś merytorycznie nie ma nic do powiedzenia to zwykle występuje
            w kwestii formalnej, albo uskarża się na niski poziom dyskusji.
            Więc może coś na temat formy.

            Przywołałeś tytuł mojej wypowiedzi - „Brednie neoliberalnego
            przekrętasa” – jako coś co nie powinno mieć miejsca.
            Mogę ci tutaj przyznać rację, to określenie w stosunku do znanego
            autora publikacji prasowej jest czymś wykraczającym poza zakres
            dobrego obyczaju.
            Powinienem być może zatytułować:
            „Nie dajmy sie zbałamucić Januszowi Lewandowskiemu” ? Lepiej ?

            Ale...
            No właśnie,
            „Wersalu już nie będzie” powiedział jeden ze znanych polityków i
            miał rację.
            Rzeczywistość staje się coraz bardziej jaskrawa i dzika, a my chcąc
            nie chcąc jesteśmy cząstką tej rzeczywistości, kto się do niej nie
            dostosuje jest już przegrany.
            Rzucę przy tej okazji tezę, że właśnie liberalizm gospodarczy
            (dzisiaj już neoliberalizm) w jaki polskie społeczeństwo zostało
            wmanipulowane w wyniku transformacji narzuca mu adekwatny styl w
            sferze kultury.
            Bo teraz liczy się sukces za wszelką cenę, dlatego posłowie,
            politycy, analitycy, a nawet mężowie stanu klamią jak najęci,
            utylizując prawdę do swoich potrzeb, nie przebierają też w środkach
            wyrazu. Tak się dzisiaj dzieje w liberalnych demokracjach,
            że przypomnę choćby Francję, Anglię, Włochy czy USA.
            W tym kontekscie nie byłoby roztronym próbować zwalić za to winę na
            PRL.

            Nie kto inny tylko szef polskiej dyplomacji, człowiek „z dobrym
            uniwersytetem” uchodzący za liberała, określił wczoraj
            niedwuznacznie pierwszą osobę państwa chamem.
            Podobnie zachowuje się poseł Niesiołowski profesor osobliwy.
            Dla medialnego sukcesu poseł Palikot chwyta po ciekawe akcesoria
            przed kamerą.
            Inni też chcą mieć sukces więc sięgają po podobne środki. Czy to
            dziwne, że ten styl przenosi się na forum ?

            Wszyscyśmy w jakiś sposób zchamieli w tej naszej polskiej liberalnej
            demokracji, co musisz przyznać, wszak i Tobie zdarzyło się słowo
            chamstwo w tekscie, chyba że do siebie stosujesz inne kryteria
            etyczne.

            Ktoś mądrze na forum Krytyki Politycznej zauważył:
            „Odróżniajmy osoby od poglądów” Odnosi się to właśnie do forum.
            W istocie rzeczy bowiem, nie znając osobiście osoby, krytykujemy nie
            człowieka tylko jego poglądy i sposób ich przedstawiania.

            P.S.
            W dyskusjach na forum staram się stosować do regulaminu i żaden mój
            tekst nigdy nie został wycofany, ani nie otrzymałem ostrzeżenia od
            admina.

          • boguslaw_siemiatkowski No tak 20.07.08, 13:04
            Kolega wytlumaczyl Ci, ze nasza agresja slowna swietnie sie wpisuje w logike
            dzisiejszego polskiego kapitalizmu - glosniej, szybciej i bez zbednej
            staroswieckiej litosci...

            Dodam tylko, ze te szwedzkie kompromisy biora sie z ich umilowania do rownowagi,
            czyli poniekad oboje mielismy racje. I na koniec pragne zauwazyc, ze z nas dwoch
            na tym forum, to tylko ja - jak widac - nie ukrywam sie pod pseudonimem, drogi
            tajemniczy "argente".
      • wdakra Re: Opinie na temat artylułu 21.07.08, 23:15
        argente napisał:

        > To żałosne jak niski poziom reprezentują wiadomości krytykujące opinie
        > wyrażone przez Lewandowskiego a nawet samego Lewandowskiego. Jak łatwo poprzez
        > zacietrzewienie i pewność nadużywać słów.

        "Skoro armia emerytów i rencistów urosła do prawie 10 mln ludzi, a prawie 20 mln
        Polaków sięga po jakąś formę zasiłku, to rysuje się obraz masowej subkultury
        wyłudzania publicznego pieniądza."

        Czy przypadkiem p.Lewandowski nie nadużył słów oskarżając emerytów i rencistów o
        wyłudzanie publicznego pieniądza? Czy nie naduzył ich oskarżając o to każdego,
        kto otrzymuje jakikolwiek zasiłek?
        • argente Re: Opinie na temat artylułu 23.07.08, 19:00
          "Skoro armia emerytów i rencistów urosła do prawie 10 mln ludzi, a prawie 20 mln
          Polaków sięga po jakąś formę zasiłku, to rysuje się obraz masowej subkultury
          wyłudzania publicznego pieniądza."

          Czy przypadkiem p.Lewandowski nie nadużył słów oskarżając emerytów i rencistów o
          wyłudzanie publicznego pieniądza? Czy nie naduzył ich oskarżając o to każdego,
          kto otrzymuje jakikolwiek zasiłek?

          Moim zdaniem nie nadużył słów swoją wypowiedzią i nie oskarżył każdego emeryta
          czy rencistę o wyłudzanie zasiłków, ale zdaję sobie sprawę, że są ludzie którzy
          tak pomyślą.

          Lewandowski ma wiele racji - całkiem spora grupa ludzi nadużywa prawa do
          wcześniejszych emerytur, całkiem spora grupa nadużywa prawa do zasiłków. Związki
          górnicze domagają się prawa do przechodzenia wcześniejsze emerytury, kóre nie
          będą finansowane ze składek osobistych, lecz będą finsnowane z budżetu (czyli z
          naszych podatów). Całkiem spora grupa ludzi pobiera zasiłki i pracuje "na
          czarno". Całkiem spora grypa pracodawcó podatków. I ma to miejsce w sytuacji
          powiększania się deficytu państwowego.

          Lewandowski nie obraża ludzi ludzi korzystających z prawa do przechodzenia na
          wcześniejsą emeryturę, czy bezrobotnych utrzymującyzh zasiłek. Oni przecież
          korzystają z obowiąującego prawa. Jego słowa to moim zdaniem mocna krytyka całej
          klasy politycznej (polityków, związkowców), która nie potrafi przeciwstawić się
          nieuzasadnionym roszczeniom powiększającym deficyt budżetowy, krytyka ludzi
          wolących raczej podnosić podatki dla sfinansowania deficytu (np. najnowszy
          pomysł aby podwyższyć akcyzę na paliwo gazowe), nie potrafiących zreformować
          prawo aby ograniczyć nadmierne obciążenia wobec firm, aby nie opłacało się
          zatrudniać ludzi na czarno, i wreszcie państwa, które nie potrafih walczyć z
          nadużyciami prawa.
          • boguslaw_siemiatkowski Re: Opinie na temat artylułu 23.07.08, 21:54
            Moj boze, sprawdz w ktorych latach rozdano najwiecej rent. Za czasow
            rzadow Bieleckiego! W taki to sposob maskowano rosnace bezrobocie i
            probowano uspokoic nastroje spoleczne. To wlasnie Lewandowski i
            koledzy sa odpowiedzialni za dzisiejsza sytuacje, a w tym fragmencie
            wyraznie stwierdza, ze pobor zasilkow sa forma "wyludzania
            publicznego pieniadza". Czyli student pobierajacy zasilek rodzinny
            nalezy do subkultury cwaniaczkow?
    • babariba-babariba pan Lewandowski w wyraźny sposób... 20.07.08, 01:28
      ...nie wie, z której strony ma przód, a z której tył...
      Niech sobie może broszkę z którejś strony przypnie dla rozróżnienia...
    • quant34 Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 16:31
      Porównywanie Szwecji i Polski pod kątem możliwości naprawy sytuacji w naszym
      kraju może i jest zabawne, ale niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
      Generalnie pan Lewandowski ma rację, chociaż brakuje mi w jego wypowiedzi bardzo
      ważnego aspektu ustroju społecznego Szwecji. Otóż ich "wysokie" podatki w
      rzeczywistości wcale nie są takie wysokie jeżeli zauważymy, że w Szwecji nie
      istnieje ZUS. Państwo Szweckie finansuje emerytury i ubezpieczenie zdrowotne z
      podatków właśnie, a więc chcąc porównać rozmiar obciążeń publicznoprawnych np.
      przeciętnego małego przedsiębiorcy musimy dodać nasze podatki do składek na
      ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Wówczas okaże się, że przedsiębiorca
      szwedzki oddaje do kasy państwowej mniej niż polski, jego koszty pracy są daleko
      niższe. Jednak to nie rozwiązania prawne są przeszkodą do kierowania się u nas
      szwedzkimi doświadczeniami, ale mentalność Polaków czyli realia społeczne. W
      Szwecji obywatele odnoszą się do państwa w duchu umowy społecznej, rozumieją, że
      działając na rzecz dobra wspólnego działają na swoją korzyść. Dlatego nie ma tam
      korupcji, złodziejstwa, kombinacji rachunkowo-księgowych a związki zawodowe
      interweniują tam gdzie trzeba zamiast latać z transparentami pod byle pretekstem
      bo to zawsze lepsze zajęcie niż ciężka praca. Dla Polaków natomiast państwo jest
      wrogiem numer jeden, Polak zakłada, że państwo istnieje po to aby obywatela
      okradać nic nie dając w zamian, dlatego ten lepszy kto da sobie ukraść mniej.
      Jakkolwiek co do zasady jest to wyobrażenie błędne,to niestety trudno się
      Polakom dziwić ponieważ rzeczywistość wciąż dostarcza podstaw do takiego
      rozumowania. I tu mamy błędne koło naszej polskiej rzeczywistości, z jednej
      strony mamy jeden z najsurowszych systemów prawnych na świecie (w sensie ilości
      zakazów, nakazów, przejawów reglamentacji, koncesji, zezwoleń, ograniczeń itp) a
      z drugiej strony minimalną dyscyplinę społeczną. Dlatego właśnie uważam, że
      szukanie polskiej drogi wyjścia z problemów przez porównywanie z takimi krajami
      jak Szwecja jest kompletnym nieporozumieniem.
      • boguslaw_siemiatkowski Troche tak i troche nie 21.07.08, 23:39

        Obawiam sie, ze powtarzasz obiegowa opinie o tym, ze w Polsce mamy
        jeden z najsurowszych systemow na swiecie. Nie jest to prawda.
        Zalorzenie prywatnego domu starcow, czy firmy swiadczacej uslugi
        finansowe, czy tez szkoly prywatnej jest w Polsce o wiele latwiejsze
        niz w zach. Europie.
        Mysle, ze mentalnosc mozna zmienic poprzez wiele czynnikow.
        Pamietaj, ze szwedzkie prawo jest proste i przejzyste, wydatki
        publiczne transparentne, tak samo jak zarobki urzednikow ( ba! nawet
        sasiadow ). Mylse, ze dobra legislatywa i edukacja moga w Polsce
        wiele zmienic.

        ps.
        Lewandowski klamie, mowiac o flexicurity, tak samo jak chyba Tobie
        pomylil sie system podatkowy Szwecji z tym z Danii.
        • adrem63 Re: Troche tak i troche nie 22.07.08, 21:41
          Nie mogę powiedzieć, że J.Lewandowski kłamie mówiąc o wprowadzeniu
          flexicurity w Szwecji - brak mi danych, a nie mam czasu szukać.
          Wiem, że wielki kryzys w Szwecji który trwał w latach 90-93 powstał
          w sektorze finansowym, ale dotknął całą gospodarkę, a bezrobocie
          wzrosło do rozmiarów takich jak w innych krajach europejskich
          (w końcu lat 80 wynosiło 1-1,5%). Wiem, że ten system wprowadziła na
          początku lat 90 Dania i Holandia.

          Ale w tym miejscu jest ciekawe zestawienie.

          Lewandowski mówi:
          „Liberałom dwukrotnie teoria zaczynała zgadzać się z praktyką, gdy
          Szwecja była zagrożona kryzysem w latach 70. i na początku lat 90.
          (...) W latach 90. przyszła recesja trwająca do roku 1993, z
          deficytem budżetowym rzędu 13 proc. PKB„

          Z tego co wiem, był to akurat czas gdy rządził rząd prawicowy
          (90-94),
          więc może na kryzys miało wpływ także obniżenie podatków przez ten
          rząd ?
          Po tej kadencji Szwedzi na długie lata podziękowali liberałom.
          • boguslaw_siemiatkowski Re: Troche tak i troche nie 23.07.08, 21:39
            en.wikipedia.org/wiki/Flexicurity

            Rzady prawicy zakonczyly sie rekordowo wysoka inflacja oraz dlugiem
            publicznym. Wszystko to, bylo zasluga obnizki podatkow nie
            poprzedzonej cieciami w wydatkach. Rzad C. Bildta przekonywal, ze
            dzieki obnizce podatkow, w budzecie pojawi sie...wiecej pieniedzy.
            No, nie udalo sie, za co Bildt pozniej przepraszal. Ta obnizka
            spotegowala tylko ten kryzys, aczkolwiek nalezy zaznaczyc, ze zaczal
            on sie juz w 1990 roku, czyli pod koniec rzadow socjaldemokratow.

            Kryzys lat 70- tych, to oczywiscie rok 1976 i kryzys naftowy, ktory
            uderzyl w caly swiat, takze neoliberalne Chile.
          • boguslaw_siemiatkowski flexicurity w Szwecji 23.07.08, 21:45
            stefanmikarlsson.blogspot.com/2006/05/denmarks-overrated-flexicurity.html

            "Recently, Denmark have become hailed as a role model for Europe,
            especially after the meltdown for the proposed modest liberalization
            of French labor markets. In Sweden, for example by both libertarian
            Johnny Munkhammar and social democrat Lena Askling. That both "right-
            wingers" and left-wingers" tries to hail a country is seemingly a
            sure sign it is successfull-and that it has a mixed bag of policies.
            Yet as we shall see, while it is true that its policies are mixed ,
            Denmark's succes is exaggerated."

            Jak widac, w Szwecji jest debata na temat tego modelu, aczkolwiek
            nadal go nie wprowadzono.
            • adrem63 Re: flexicurity w Szwecji 23.07.08, 22:30
              Poza tym flexicurity to „złoty trójkąt” ułatwione zatrudnianie z
              aktywną polityką państwa, łatwe zwalnianie i dobre zabezpieczenie
              bezrobotnego.
              Dla Polski nie do przyjęcia bo nie będzie dobrego zabezpieczenia
              bezrobotnego i nie będzie aktywnej polityki państwa.
              Będzie to tylko flex, bez security i bez aktywnej pomocy państwa.
              Tego rodzaju elastyczny system na rynku pracy jest dobry tzlko dla
              pracodawcy, ale nie dla pracownika.

              Neoliberalna propaganda mówi ustami J.Lewandowskiego i wielu innych:
              ” A skoro zwalnianie pracownika jest trudne, to i chęć do
              zatrudniania jest mniejsza.”
              To jest taka nibyprawda, albo półprawda, bo z drugiej strony wiemy,
              że nie zatrudnia się pracownika dlatego, że łatwo go zwolnić.
              Pracownika zatrudnia się wtedy gdy się go musi zatrudnić.
    • timoszyk Re: Janusz Lewandowski: Daleko nam do Szwecji 20.07.08, 18:33
      Wojny niszcza nie tylko budynki. Wojny i okupacje zmuszaja ludzi do zachowan,
      ktore w normalnych warunkach nie powinny miec miejsca. Rzeczywiscie w PRL kazdy,
      kto nie okradal panstwa okradal rodzine. Okradanie panstwa bylo bardzo
      racjonalnym zachowaniem. Utkwilo mi kiedys jedno zdanie z jakiegos poodrecznika
      do ekonomii politycznej: KIEDY SIE WZBOGACIMY JAKO SPOLECZENSTWO, BEDZIE NAS
      STAC NA PEGEERYZACJE ZIEMI CHLOPSKIEJ.
      Krotko mowiac, jesli nie ukradne, to panstwo i tak to zmarnuje, albo na
      komunistyczne hucpy, albo na zbrojenia, albo po prostu wysle do ZSRR, gdzie
      zawsze byl "chlonny rynek".
      Takie postawy jednak utrwalaja sie i skutkuja czkawka w normalnych warunkach.
      Jedna starsza pani pouczala mnie kiedys: Nie warto inwestowac, bo i tak ci
      wszystko zabiora. Pochodzila w Kresow i jej postawa miala jak najbardziej
      racjonalne podstawy.
      Jako narod mamy wiele wad, ale wady te wyrosly czesto z racjonalnych motywow
      zycia w krancowo innych warunkach, niz bylo to udzialem Szwedow, ktorych od
      wielu wiekow nikt nie okupowal.
      O wadach nalezy rozmawiac, ale racjonalnie, jak zreszta o wszystkim. Tylko wtedy
      mozna zaczac dyskutowac o programie naprawy.

      Waclaw Timoszyk
    • toja3003 To prawda, decyduje 21.07.08, 09:35
      mentalność i kultura. A kultura to coś więcej niż książki i
      kompozytorzy to także kultura zachowań społecznych, (np. umiejętność
      wypracowywania kompromisów) kultura pracy (np. jakość usług i
      wyrobów), kultura przejawiająca się poziomem czystości,
      umiejętnością rzeczowej, spokojnej dyskusji, poziomem tolerancji,
      bezpieczeństwa i poziomu przestępczości, braku korupcji, afer itp.
      A tu mamy bardzo wiele do zrobienia.

      Myślę, że w tych dziedzinach moglibyśmy się wiele jeszcze od Szwedów
      i w ogóle anglosaksończyków czyli Skandynawów, państw niemiecko- i
      anglojęzycznych nauczyć.
      • adrem63 Re: To prawda, decyduje 21.07.08, 15:29
        > To prawda, decyduje mentalność i kultura.

        No dobrze, tylko jeśli tak to w takim razie po co obalaliśmy
        socjalizm modelu moskiewskiego, można sobie zadać pytanie.

        Mniej więcej to samo co ty teraz mówił tow. Gomułka w swoim czasie.
        • toja3003 odpowiadam adrem63: 21.07.08, 16:49
          Jeżeli są dwa podobne społeczeństwa to np. to, które ma mniejsze
          podatki rozwija się szybciej ale to nie znaczy, że mniejsze podatki
          są warunkiem koniecznym i wystarczającym szybkiego rozwoju. Czy
          gomułkowszczyzna czy bierutyzm, gierkowizna czy jaruzelizm –
          wszystko to były niereformowalne warianty niewydolnego systemu
          moskiewskiego. Owszem, na tle ukraińskiego hłodomoru półprywatne
          rolnictwo Gomułki było rozwiązaniem lepszym ale też nieporównywalnie
          gorszym niż prywatne, zachodnie farmerstwo czy bauerostwo.

          Krótki komentarz do Smitha i jego klasycznych rozważań o rozwoju
          narodów: na przełomie XIX/XX wieku przewidywano, że mocarstwem
          minionego stulecia będzie Argentyna a nie USA – stało się dokładnie
          odwrotnie, co widać na załączonym obrazku prawda? Dlaczego? Tylko
          krótki komentarz. Ile znaczy kultura, mentalność? Więcej niż
          bogactwa czy zasoby informacyjne. Oba kraje miały podobny uklad
          wyjściowy a jak różny efekt później w kulturze latynoskiej
          (Hiszpania/Portugalia - Ameryka Płd. i Łac.) i anglosaksońskiej
          (Anglia/Niemcy - Ameryka Płn.)! Patrz też tzw. latynoski i
          anglosaksoński styl zarządzania. Albo patrz
          najbiedniejsze/najbogatsze surowcowo/faktycznie kraje jak
          Szwajcaria/Nigeria.
    • adrem63 jeszcze słowo ad meritum 21.07.08, 22:03
      O co tutaj chodzi w tej rozmowie i w tym, że GW ostatnio daje coraz
      częściej głos neoliberałom ( Gadomski, Majcherek, teraz Lewandowski,
      a założę się, że niedługo
      zabierze „autorytatywnie” głos p. Winiecki, a kto wie może nawet i
      sam mistrz) ?

      Czy chodzi tu o przygotowanie medialne terenu ( por. artyleryjskie
      przygotowanie natarcia) po kolejne „reformy” ( redystrybucja dochodu
      z dołu do góry), które zapłacą (i zapłaczą) zwykli zjadacze chleba ?
      Szwecję wybijcie sobie z głowy, do Szwecji nam za daleko i ma ona
      niesłuszny model ekonomiczny o wiele słuszniejszy i bliższy nam jest
      model USA.

      „Mówiąc w ogromnym skrócie, model szwedzki opiera się o:
      - bardzo rozbudowany sektor publiczny;
      - aktywną politykę zatrudnienia (także szwedzka prawica zdaje sobie
      sprawę, że polityka na rynku pracy nie może się tylko ograniczać do
      manipulowania stopą procentową);
      - obowiązek układów zbiorowych, umożliwiających realizację świętej w
      Szwecji zasady „taka sama płaca za taką samą pracę”;
      - potężne związki zawodowe, stojące na straży praw pracowniczych i
      zasady „ostatni przyszedł – pierwszy pójdzie” (gdy firmy muszą
      zwalniać pracowników, to w pierwszej kolejności najmłodszych, o
      najkrótszym stażu pracy);
      - pewien solidaryzm płacowy (szwedzka struktura płac jest nadal dość
      płaska)
      - duży egalitaryzm: dla Szwecji współczynnik Gini’ego (2003) wynosi
      25 (dla Polski – 31,6; dla USA – 40,8).
      Dodajmy do tego, że Szwecja ma najniższy na świecie wskaźnik ubóstwa
      (Human Poverty Index): HPI-2 w Szwecji wynosi 6,7 (w USA – 15,8
      sic!).
      Szwecja i inne państwa nordyckie samym swoim istnieniem kwestionują
      w sposób empiryczny neoliberalny mit, według którego wysoka stopa
      podatkowa uniemożliwia przyzwoity wzrost i wysokie zatrudnienie.”

      To cytat z artykułu Anny Delick „Zerkanie w górę mapy” jaki w lutym
      2006 roku zamieściła „Krytyka Polityczna”

      www.lewica.pl/index.php?id=9979
      Rzecz w tym, że sukces rozwojowy Szwecji bardzo boli apologetów
      neoliberalnego kapitalizmu, gdyż według głoszonych przez nich zasad
      Swecja powinna być dzisiaj gospodarczym bankrutem, a tu jak na złość
      wychodzi coś diametralnie innego.
      Na domiar złego wymyślono na świecie jakieś skomplikowane wskaźniki
      rozwoju społecznego jak np. Human Development Index, HPI, indeks
      Giniego o których lepiej wcale nie wspominać, bo czytelnikowi tylko
      niepotrzebny zamęt w głowie powstaje.

      J. Lewandowski próbuje sukces tego modelu rozmyć podpowiadając:
      lepsze warunki, liberalne podejście do gospodarki, lepsi ludzie
      oraz mówiąc chętnie o minusach niż o plusach tego systenu.
      Inni od lat „zamawiają licho” wróżąc Szwecji jako państwu socjalnemu
      rychły upadek gospodarczy.

      Jest coś w argumentacji neoliberałów co działa mi wyraźnie na nerwy.
      Na pewno jednym z powodów jest samozadowolenie ze swoich „dokonań”
      przy całkowitym przemilczaniu i przekręcaniu przyczyn skutków
      społecznych jakie nastąpiły w wyniku takiego, a nie innego wyboru
      i wykonania.

      Mówi Janusz Lewandowski:
      „Dlatego gdy w latach 90. ktoś nam proponował powielanie modelu
      szwedzkiego, reklamując go jako trzecią drogą, my żartem
      odpowiadaliśmy, że to nie jest trzecia droga, tylko droga do
      Trzeciego Świata.”
      I tak ciągle mówią wbrew oczywistym faktom jak widać, nie
      wspominając o skutkach jakie przyniósł ich wybór „jedynie słusznego”
      modelu, lub przedstawiając skutki jako przyczyny
      (mała liczba zatrudnionych, duża liczba emerytów), mieszając
      prawieprawdy, pozorne prawdy i przekłamania.

      A na końcu jak zwykle winien jest szarak Polak, który stanowi tak
      niską wartość kapitału ludzkiego, że doprawdy tylko dziwić się, że
      go jeszcze gdziekolwiek w Europie
      chcą przyjmować do pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka