Dodaj do ulubionych

Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za...

25.08.08, 15:16
Odrąbało europosłowi i postanowił, że weźmie udział w carmageddonie ale
zapomniał wpisać kodów na niezniszczalność ...

ŻAL!
PO CHOLERĘ WYJAŚNIAĆ TĘ SPRAWĘ I POŚWIĘCAĆ JEJ TYLE CZASU?
SĄ MILIONY INNYCH WAŻNIEJSZYCH SPRAW!!
ZJECHAŁO MU SIĘ NA PRZECIWLEGŁY PAS PO CHOLERĘ TO WAŁKOWAĆ?
POCHOWANY ZOSTAŁ...
MOŻE Z TEGO JESZCZE WINNYCH ZROBIĄ Z PASAŻERÓW TEGO FIATA ;/

ZA ROBOTĘ BY SIĘ WZIĘLI ci Z PROKURATUR...
Obserwuj wątek
    • 2504mm Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za... 25.08.08, 15:18
      Mam nadzieję, że prokuratura i policja z równą starannością będą
      wyjaśniały każdy śmiertelny wypadek na polskich drogach. Nie tylko
      ten.
      • diabli_nadali Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 25.08.08, 16:36

        > Mam nadzieję, że prokuratura i policja z równą starannością będą
        > wyjaśniały każdy śmiertelny wypadek na polskich drogach. Nie tylko
        > ten.

        ciekawe dlaczego jeszcze starannie nie doszli z jaka predkoscia jechal profesor
        • poszeklu Nie znalezli winnego antysemity. 25.08.08, 18:21
          Ani tez nie ustalili z jaka predkoscia jechal,
          ani co robila z rekami ta panienka obok psora.
          Musial jej sie wymskanc drazek sterowy.
      • 141288bs Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 26.08.08, 22:17
        I z rowna starannoscia wyjasni,role pasazerki w wypadku.
        Po jaka cholere szukac swiadkow poza granicami Polski,skoro mamy
        tylu swiadkow w Polsce?
        Dziwna ta starannosc policji i prokuratury? A moze w gre wchodzi
        handel zywym towarem,wiec ze wzgledu na dobro sledztwa...mozna
        to zrozumiec.
    • wyciety Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za.. 25.08.08, 15:21
      Ma chlop szczescie,ze jest niemcem.Gdyby byl rosjaninem nie wyszedlby z pierdla
      do konca zycia.
    • cest.l.a.vie Nie trzeba zawału czy zasłabnięcia - przemęczenie 25.08.08, 15:25
      Osoba przemęczona może stracić świadomość na ułamek, bądź na kilka sekund
      (taki krótki odlot), a wówczas bezwładna lewa ręka może pociągnąć kierownicę w
      dół, a wówczas... Wystarczy 1 sekunda. Dlatego na długiej prostej trasie wolę
      jednak trzymać dłonie "na godzinie" 5 i 7 niż na 10 i 13. Co ciekawe za
      spokojna jazda przyspieszy takie zaśnięcie, więc lepiej czasami wyprzedzić.
      • w.cimoszenko A może po prostu lepiej sie wyspać w hotelu 25.08.08, 15:31
        i następnego dnia ruszyć w trasę?
        Nie rozumiem kierowców którzy koniecznie chcą pokonać wielkie
        odległości jednego dnia. Szczególnie karygodne jest to podczas
        wakcaji gdzie z zasady nikomu nie powinno się spieszyć (wakacje to
        przyjemność a nie pogoń).
        Zamiast szprycować się kawą lepiej się przespać w jakimś
        hoteliku/moteliku lub nawet w samochodzie na parkingu 4 godziny a
        potem wyspanym jechać dalej.
        A jak się komuś spieszy w interesach - są samoloty.
        Szkoda życia narażać.
        • zigzaur Re: A może po prostu lepiej sie wyspać w hotelu 25.08.08, 15:52
          W niektórych przypadkach (patrz mój post poniżej) nawet dobre wyspanie się nie
          chroni przed zasłabnięciem.
        • cest.l.a.vie Wystarczy zmęczenie po pracy 25.08.08, 15:54
          w.cimoszenko napisał:
          > A nie lepiej sie wyspać... i następnego dnia ruszyć w trasę?
          > Nie rozumiem kierowców którzy koniecznie chcą pokonać wielkie
          > odległości jednego dnia.

          Nie wiem jak postąpił Profesor. Musze jednak dodać, że zmęczenie prowadzące "do
          odlotu" zdarza sie nawet wypoczętym ale znużonym po 8-godzinnej pracy w biurze.
          Powrót do domu w godzinach obniżonej wydolności (15-17) również tak sie może
          skończyć...
          Wiele osób musi pokonać 20-40 km po pracy, gdy jest "osowiała". Brak adrenaliny,
          zmęczenie, nudna trasa i gotowe... Proste, długie odcinki w lesie są najgorsze,
          bo monotonne.
          • zigzaur Re: Wystarczy zmęczenie po pracy 25.08.08, 16:11
            Co to znaczy "wypoczęty ale znużony"?
            • cest.l.a.vie Re: Wystarczy zmęczenie po pracy 25.08.08, 16:41
              Wypoczęty - wyspany, nieprzemęczony, np. regularnym zarywaniem nocy. Wstał
              świeży do pracy. Znużony - to znużony:) Znużyć może monotonna praca - człowiek
              słabiej reaguje na bodźce. Takie niuanse :) Tak czy owak i przemęczenie i
              chwilowe znużenie w godzinach popołudniowych (naturalny spadek wydajności) może
              doprowadzić do tego samego za kierownicą. Tyle, że przemęczony człowiek jest
              tego raczej świadomy, a znużenie dopada z zaskoczenia. Wychodzisz z pracy,
              wsiadasz za kółko i na prostej długiej trasie zaczyna ciążyć głowa.
          • malpiarnia Re: Wystarczy zmęczenie po pracy 25.08.08, 18:03
            jaki Profesor, jaki Profesor
            sam sie nazwal ale wy juz nie musicie
        • tuitam_online Re: A może po prostu lepiej sie wyspać w hotelu 25.08.08, 21:26
          w.cimoszenko napisał:

          > i następnego dnia ruszyć w trasę?
          Hm, ale Geremek pewnie spał we własnym domu, z Wwy do Nowego Tomyśla
          jest jakieś 360 km. Gdzie ty chcesz nocować na tej trasie?
        • tuitam_online Re: A może po prostu lepiej sie wyspać w hotelu 25.08.08, 21:26
          w.cimoszenko napisał:

          > i następnego dnia ruszyć w trasę?
          Hm, ale Geremek pewnie spał we własnym domu, z Wwy do Nowego Tomyśla
          jest jakieś 360 km. Gdzie ty chcesz nocować na tej trasie?
      • zigzaur Głos do dyskusji: 25.08.08, 15:35
        Przyczyna wypadku: zaśnięcie na chwilę

        Bezdech senny - nocne chrapanie to często problem nie tylko towarzyski
        Nocne chrapanie partnera potrafi wpędzić niejeden związek w kryzys. Często
        rozwiązaniem problemu są oddzielne sypialnie.
        To jednak dotyczy tylko osoby nie dotkniętej chrapaniem która znowu będzie mogła
        korzystać z relaksującego snu. Chrapiący intruz jest społecznie izolowany i
        pozostawiany samemu sobie wraz z być może wymagającą poważnego potraktowania
        chorobą.

        Jak odróżnić chrapanie „normalne“ od chorobliwego?
        Przy chrapaniu bez oznak chorobowych występuje jedynie lekkie zwężenie górnych
        dróg oddechowych. Nie powoduje to upośledzenia oddychania a tym samym
        zaopatrzenia organizmu w tlen.
        Inaczej jednak jest przy chrapaniu chorobowym. Przy najczęściej występującym
        obstrukcyjnym bezdechu sennym występuje zwężenie dróg oddechowych w obszarze
        gardła. To zwężenie może być spowodowane anatomicznie przez zbyt duży języczek
        podniebienia, powiększony język, migdałki, polipy nosa, złe ukształtowanie
        żuchwy albo
        złogi tłuszczu w miękkich tkankach szyi. Z wynikających stąd nocnych zatrzymań
        oddechu (na ponad 10 sekund, ponad 10 razy na godzinę) dochodzi do groźnego
        spadku zawartości tlenu we krwi w chwili obudzenia, nawet jeśli o tym się nie
        pamięta.
        Mające żywotne znaczenie dla relaksującego wyspania się fazy snu głębokiego i z
        marzeniami nie są już osiągane. Chory czuje się następnego dnia zmęczony i jak
        „połamany“. Skutkiem są epizody przysypiania podczas wykonywania monotonnych
        czynności (jak jazda na autostradzie).

        Jak dowiem się, czy to mnie dotyczy?
        Oznakami bezdechu sennego są: głośne chrapanie z utratą oddechu, poranne bóle
        głowy, poczucie niewyspania pomimo długotrwałego snu, dzienna senność ze
        skłonnością do zasypiania, zaburzenia koncentracji i nastroje depresyjne.
        W razie stwierdzenia u siebie tych objawów należy zgłosić się do lekarza. W celu
        zbadania możliwości syndromu bezdechu sennego pacjent może zostać skierowany do
        ośrodka badań medycyny snu. Bezdech senny jest chorobą wymagającą poważnego
        potraktowania, ponieważ bez leczenia może pociągnąć za sobą niebezpieczne dla życia
        choroby układu krążenia.

        Jaki wpływ ma ta choroba czynne uczestnictwo w ruchu drogowym?
        Ze względu na często powiązaną z bezdechem sennym sennością dzienną i chwilowym
        zasypianiem ryzyko wypadku u takich osób wzrasta o 2,5 raza w porównaniu z
        osobami zdrowymi. Z powodu dziennej senności osoba cierpiąca na bezdech senny ma
        skłonność do krótkotrwałego zasypiania podczas jazdy samochodem, zwłaszcza na
        odcinkach monotonnych np. na autostradzie. Oznacza to, że samochód podczas
        trwającego przez jedną sekundę snu przy prędkości jazdy 100 kilometrów na
        godzinę pokonuje trasę 28 metrów i to w sposób niekontrolowany, bo praktycznie
        bez kierowcy.

        Według badań Federalnego Urzędu Transportu Drogowego (BASt) senność dzienna
        pełni rolę przyczynową w 6,5 % wszystkich wypadków na autostradach z rannymi.
        Przy tym w większości chodzi o wypadki bardzo ciężkie.
      • acid.jazz Re: Nie trzeba zawału czy zasłabnięcia - przemęcz 25.08.08, 20:51
        cest.l.a.vie napisała:

        > Osoba przemęczona może stracić świadomość na ułamek, bądź na kilka sekund
        > (taki krótki odlot), a wówczas bezwładna lewa ręka może pociągnąć kierownicę w
        > dół, a wówczas... Wystarczy 1 sekunda. Dlatego na długiej prostej trasie wolę
        > jednak trzymać dłonie "na godzinie" 5 i 7 niż na 10 i 13. Co ciekawe za
        > spokojna jazda przyspieszy takie zaśnięcie, więc lepiej czasami wyprzedzić.

        Masz rację, mnie też czasem najdzie żeby spokojnie jechać za kimś, nie
        wyprzedzać i po jakimś czasie ogarnia mnie taka senność z nudy, że niestety
        trzeba depnąć po gazie i powyprzedzać trochę, odrobina adrenaliny jest najlepsza
        na senność za kółkiem.
    • juesej Zasłabł i włączył lewy migacz 25.08.08, 15:33

      Skoro nie wyprzedzał to dlaczego w aucie był włączony lewy migacz?
      • zigzaur Re: Zasłabł i włączył lewy migacz 25.08.08, 15:38
        Ponieważ:
        1. Kierujący mógł włączyć lewy kierunkowskaz ZANIM rozpoczął wyprzedzanie.
        2. Kierujący mógł niechcący albo wskutek chwilowego zasłabnięcia trącić dłonią
        dźwignię przełącznika kierunkowskazów
        • 141288bs Re: Zasłabł i włączył lewy migacz 26.08.08, 22:27
          zigzaur napisał:

          > Ponieważ:
          > 1. Kierujący mógł włączyć lewy kierunkowskaz ZANIM rozpoczął
          wyprzedzanie.
          > 2. Kierujący mógł niechcący albo wskutek chwilowego zasłabnięcia
          trącić dłonią
          > dźwignię przełącznika kierunkowskazów
          Ciekawa teoria,tylko wytlumacz mi;jakim sposobem Ducato jadace z
          przeciwka,wciagnelo Mercedesa na swoj pas jazdy?
    • s.szechter Herr Seekermann jest łudząco podobny do Z. Ziobry 25.08.08, 15:53
      Zobaczywszy w lusterku facjatę J. Seekermana
      Drogi Bronisław uroił sobie, że tylko
      szybka ucieczka do przodu ocali mu życie...

      Czytanie Wyborczej w zbyt dużych ilościach
      szkodzi - klasyczny przykład...
      • acid.jazz Re: Herr Seekermann jest łudząco podobny do Z. Zi 25.08.08, 20:54
        s.szechter napisał:
        > Czytanie Wyborczej w zbyt dużych ilościach
        > szkodzi - klasyczny przykład...

        Bezmyślne czytanie też szkodzi, Niemiec jechał za Fiatem Ducato, więc Geremek
        nie mógł go zobaczyć w lusterku.

        Mam nieodparte wrażenie, że czytanie ze zrozumieniem jest umiejętnością zanikającą.
    • janusz114 Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za... 25.08.08, 15:54
      Co za tuman twierdzi, że sekcja wykluczyła zasłabnięcie lub krótkotrwałe
      zaburzenie świadomości. To jest nie do wykrycia. Zgon w wyniku obrażeń-zgoda.
      Ale tylko to.
      • cest.l.a.vie Palolog? 25.08.08, 16:01
        janusz114 napisał:

        > Co za tuman twierdzi, że sekcja wykluczyła zasłabnięcie lub krótkotrwałe
        > zaburzenie świadomości. To jest nie do wykrycia. Zgon w wyniku obrażeń-zgoda.

        a ty pewnie jesteś patologiem i masz wiedzę tak specjalistyczną, żeby tak
        autorytatywnie sie wypowiadać...
        • aisug Re: Palolog? 25.08.08, 16:19
          nie trzeba być wielkim specjalistą ani zwykłym lekarzem a nawet
          sanitariuszem/pielegniarką żeby stwierdzić to co janusz114. Nie istnieją metody
          pozwalające wykryć czy ktoś zasłabł czy nie. Przy rozległych wewnętrznych
          obrażeniach klatki piersiowej czy głowy nawet świeżutki zawał lub udar może być
          niewykrywalny.
          • cest.l.a.vie Re: Palolog? 25.08.08, 16:30
            aisug napisał:

            > nie trzeba być wielkim specjalistą ani zwykłym lekarzem a nawet
            > sanitariuszem/pielegniarką żeby stwierdzić to co janusz114.

            Powtórzę pytanie - a Ty jesteś tak wykształcony w tym kierunku, żeby tak
            twierdzić? Znasz wyniki badania komórek serca, krwi (co sie do niej uwolniło),
            badania toksykologicznego, itp? Wiesz jakie były poziomu cukru, hormonów, etc?
            Są dziesiątki wskaźników pozwalające wysnuwać wnioski na teram stanu organizmu -
            tyle, że wnioski musi wysnuć specjalista...
            • aisug Re: Palolog? 25.08.08, 16:38
              jesli chcesz badać poziomy hormónów, cukru etc czy róznych metabolitów
              w skrzepnietej krwi trupa po kilku/kilkunastu godzinach, to rzeczywiście musisz
              być wysokiej klasy specjalistą. Podobnie z badaniem komórek zmiażdżonych wskutek
              urazu.
              • cest.l.a.vie Re: Palolog? 25.08.08, 16:50
                aisug napisał:

                > jesli chcesz badać poziomy hormónów, cukru etc czy róznych metabolitów
                > w skrzepnietej krwi

                A skąd masz wiedzę, że w ogóle skrzepła? Skąd masz wiedzę jaką krew można badać?
                Przecież toksykologię wykonuje się nawet po ekshumacji... Kończę wątek, bo jest
                bezcelowy.
                • amoremio Re: Palolog? 25.08.08, 17:12
                  Moze masz racje w przypadku zawalu itp.

                  Ale nie w przypadku zaslabniecia.
                  Bo jest milion powodow, konselacji i przebiegów,
                  no i reakcji/konsekwencji zaslabniecia.
                  Szczegolnie u takich starszych panów.

                  Mam sporo doswiadczenia, jezdze duzo po Polsce i Europie,
                  prywatnie, ale glownie sluzbowo. Zdaza sie, ze nawet 20-30 godzin
                  w jednym kawalku (doslownie tylko miniprzewrwy na siusiu i
                  gimnastyke). [Nie, nie jestem kierowca ciezarówki, hehe]

                  No to wiem, ze np. u "wytrenowanego" forma i koncentracja
                  zalamuje sie mniejwiecej co 2,5 godziny, a u "normalnego"
                  tatusia co 1,5-2 godziny. Juz zaraz po wystartowaniu
                  i to nawet, gdy sie jest swiezy i wypoczety.

                  Oczywiscie wszystko zalezy od tysiaca spraw:
                  pogoda, droga, samochod, korki, budowy, ruch, ....
                  No i od przypadku tzn szczescia/pechu.....

                  • amoremio Re: Palolog? 25.08.08, 17:15
                    Sam juz nieraz sie "odmeldowalem" na kilka sekund,
                    szcezgolnie w nocy. 2 razy tez juz "poglaskalem"
                    bokiem autka leitplanke autobany. :)
                    (w Polsce byl pewnie wylecial frontalnie na przeciwny pas
                    i juz dzisiaj tego tu nie mogl pisac....polskie "autostrady")
                • aisug Re: Palolog? 25.08.08, 17:48
                  no to ciekawe, że krew nie krzepnie po śmierci, weź podręcznik sądówki(medycyny
                  sądowej) i poczytaj. Nie wystarczy oglądać filmów kryminalnych. Tez kończę
                  dyskusję bo bezprzedmiotowa.
                  • quant34 Re: Palolog? 25.08.08, 18:14
                    Po części wszyscy macie rację. Po pierwsze zawał serca jest zawsze wykrywalny
                    ponieważ pozostawia wyraźne zmiany martwicze w mięśniu sercowym. Tak więc
                    zakładając, że serce nie uległo całkowitemu zniszczeniu (np. w wyniku
                    pożaru)sekcja zawsze wykaże świeży zawał. Natomiast z zasłabnięciem sprawa nie
                    jest już taka oczywista. W niektórych przypadkach da się stwierdzić, że denat na
                    krótko przed śmiercią stracił przytomność, chociaż jest to z reguły wnioskowanie
                    z dokonanych podczas sekcji obserwacji. Np. w przypadku stwierdzenia rozległego
                    udaru mózgu można ze 100% pewnością zakładać, że przed śmiercią nastąpiła utrata
                    przytomności, w przypadku stwierdzenia np. bardzo wysokiego poziomu cukru można
                    to założyć z dużym prawdopodobieństwem, w przypadku znacznych odchyleń od normy
                    poziomu niektórych substancji (neuroprzekaźników, hormonów, enzymów itp.)
                    pewność jest już znacznie mniejsza. Nie można natomiast wykluczyć czy nastąpiło
                    zasłabnięcie (czyli krótkotrwała utrata przytomności bo "zasłabnięcie" nie jest
                    terminem medycznym) ponieważ człowiek może utracić przytomność nawet bez żadnych
                    zaburzeń somatycznych. Nawet całkowicie zdrowy człowiek może stracić przytomność
                    np. pod wpływem silnego stresu lub szoku psychicznego i w takim przypadku w
                    trakcie autopsji nie da się tego w żaden sposób stwierdzić. Nie wiemy jednak czy
                    takie ustalenie w tej sprawie musiało na pewno wynikać z autopsji. To, że
                    profesor nie zasłabł mogło zostać ustalone metodami kryminalistycznymi a nie
                    medycznymi (np. odczyt komputera samochodu wskazującego, że aż do samej chwili
                    zderzenia kierowca podejmował działania jak wciskanie hamulca, kręcenie
                    kierownicą itp. o ile oczywiście ten samochód miał komputer rejestrujący). Mogły
                    na to także wskazywać zeznania świadków. W kwestii utraty przytomności warto
                    nadmienić, iż obecnie istnieje już technologia pozwalająca stwierdzić czy
                    człowiek utracił przytomność w badanym czasie (bez względu na przyczynę) jednak
                    z tego co mi wiadomo nie jest jeszcze wykorzystywana przez polską medycynę sądową.

                    Nie mają natomiast racji ci, którzy twierdzą, ze opisywane w artykule czynności
                    są jakimś wyjątkiem uczynionym ze względu na to kim była ofiara. Sekcja zwłok,
                    badania mechanoskopijne, opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji przebiegu
                    wypadków drogowych i przesłuchania świadków to standardowe czynności podejmowane
                    w każdej sprawie o wypadek ze skutkiem śmiertelnym.
                    • anders76 Re: Palolog? 25.08.08, 20:26
                      Nie do wykrycia jest nagle i prowadzace do utaty przytomnosci zatrzymanie akcji
                      serca z powodu np. zablokowania naczyn krwionosnych serca tzw. wiencowek, bo
                      zmiany zawalowe nie zdaza sie wytworzyc. Tak samo nagle niedokrwienie mozgu.
                      Obu stanow nie da sie wykluczyc badaniem posmiertnym w tym przypadku, smierc z
                      powodu urazow nastapila zbyt wczesnie, mozna tylko stwierdzic ze nie znaleziono
                      zawalu ani udaru mozgu a to nie to samo.
                      Poprzednio pisano o braku wypoczynku tego kierowcy a to , szczegolnie w jego
                      wieku wystarczy do chwilowego zaburzenia swiadomosci. Blad kierowcy polega na
                      przecenieniu swoich mozliwosci fizycznych.
                      Szkoda czlowieka.
                  • cest.l.a.vie Krew 26.08.08, 11:30
                    aisug napisał:

                    > no to ciekawe, że krew nie krzepnie po śmierci, weź podręcznik sądówki(medycyny
                    > sądowej) i poczytaj. Nie wystarczy oglądać filmów kryminalnych.

                    No właśnie - nie wystarczy. Proszę - nie wypowiadaj sie już na ten temat i nie
                    pisz, że coś nie jest możliwe, bo jest możliwe. Krew można pobrać do specjalnej
                    probówki z czynnikiem i przechować. Nie wiemy kiedy pobrali krew i czy sie dało
                    ale służby były tam szybko, ciało nie schładza sie natychmiast i krew nie
                    skrzepnie w mgnieniu oka.
                    Skoro jednak analizy można przeprowadzać dłuuugo po śmierci (i pochówku), to po
                    co w ogóle mówić o krzepnięciu.
                    • nessie-jp Re: Krew 27.08.08, 03:13
                      > ale służby były tam szybko, ciało nie schładza sie natychmiast i krew nie
                      > skrzepnie w mgnieniu oka.

                      Kiciu, ale zrozum wreszcie, że zaburzeń PRZEPŁYWU krwi nie stwierdzisz po
                      śmierci! Nie sądzisz chyba, że wpompowuje się w martwe ciało hektolitry
                      "specjalnych czynników"? Ze mózg strzaskany w wypadku samochodowym można zbadać
                      tak dokładnie, żeby wykluczyć przejściowe niedotlenienie lub niedokrwienie? Jak
                      ty to sobie wyobrażasz? Nawet u żywego człowieka z bijącym sercem bardzo trudno
                      potwierdzić lub wykluczyć narzędziami diagnostycznymi najzwykleszy atak migreny
        • janusz114 Re: Palolog? 25.08.08, 17:31
          Dokładnie tak.
      • nessie-jp Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 25.08.08, 21:41
        Zgadzam się, że to jakiś absurd. Stwierdzono "śmierć wskutek rozległych,
        wielonarządowych obrażeń"
    • gorath_3 Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za.. 25.08.08, 16:23
      Wszystkie fakty wskazuja ze to byl to zamach a wy wymyslacie ze to dlatego ze
      byl zmeczony, smieszne byloby to ale temat nie jest zabawny.
      Byl ogromnie wazna osoba w swiecie i wplywowych sprawcow moglobyc bardzo wiele.
      Prokuratura ma szerokie pole do popisu ale powinni tutaj szeroko wspolpracowac z
      europejskimi sluzbami.
    • franeczka Nowy święty 25.08.08, 16:24
      Nie wierzę, aby tak kulturalny i wykształcony człowiek, prawdziwy Europejczyk
      kiedykolwiek przekroczył prędkość, złamał jakieś inne przepisy drogowe, pił
      alkohol lub skrzywdził kogokolwiek. Niech żyje nowy świecki święty!!!
      PS. Wybiórcza i tak nie puści tej wypowiedzi.
      • acid.jazz Re: Nowy święty 25.08.08, 21:00
        Tylko nie popuść z emocji.
    • sprytnymaciek może Geremek był pijany !!!!! 25.08.08, 16:37
      Czy kotoś to sprawdził, czy "Drogi Bronisław" nie był pod wpływem ???
      • aisug Re: może Geremek był pijany !!!!! 25.08.08, 16:41
        gdyby był to i tak sie o tym nigdy nie dowiesz, podobnie jak i o prawdziwej
        przyczynie tego "wypadku"
        • sprytnymaciek Re: może Geremek był pijany !!!!! 25.08.08, 16:57
          aisug napisał:

          > gdyby był to i tak sie o tym nigdy nie dowiesz, podobnie jak i o prawdziwej
          > przyczynie tego "wypadku"
          niestety, masz racje...

          ...choć sam przyznasz, że prawdopodobieństwo, że Bronisław był nachlny jest tak
          samo duże jak to , że zasłabł...
      • elucidator Re: może Geremek był pijany !!!!! 26.08.08, 09:10
        Owszem, byly publikowane wyniki badan ktore stwierdzily ze w organizmie alkoholu
        nie bylo, byly natomiast resztki ...kawy.
    • onselo Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może za... 25.08.08, 16:50
      Ludzie,Geremek to już miał swoje latka,a co za tym idzie i refleks daleki od
      standardów,po prostu chwila nieuwagi i stało się.Takich przypadków miliony na
      drogach!
      • amoremio Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 25.08.08, 17:16
        dokladnie, calkiem mozliwe
    • cest.l.a.vie Czas zamknąć sprawę 25.08.08, 16:59
      Rzeczywiście wiele już powiedziano i zbadano, jednocześnie nie upubliczniając
      zeznań pasażerki, która "nic nie pamięta"... Przecież musi pamiętać ogólne
      okoliczności - kiedy wyjechali, zatrzymywali sie, czy pili kawę, czy profesor
      czuł się wypoczęty. Być może nawet rozmawiali czy w ogóle spał przed jazdą. Ja
      czuję, że nikt nie chce otwarcie stwierdzić, że (jak my) profesor był
      człowiekiem, który ulega zmęczeniu i może popełnić błąd za kierownicą, bo ty
      znaczyłoby, że był sprawcą wypadku. Szkoda takiego człowieka ale są inne ważne
      sprawy.
      • aisug Re: Czas zamknąć sprawę 25.08.08, 17:09
        każdego człowieka szkoda, nie tylko "takiego". Przypuszczalnie pasażerka miała
        co najmniej wstrząs mózgu więc może kompletnie nic nie pamiętać. Także zdarzeń
        sprzed wielu godzin a nawet dni przed wypadkiem.
    • juesej To wszystko przez biurokrację brukselską 25.08.08, 17:02

      Żeby dostać diety poselskie parlamentu UE pan profesor musiał podpisać listę
      obecności więc gnał na złamanie karku. Uważam że osoby najbardziej zasłużone,
      autorytet moralne, masoneria, żydzi itp. powinni być zwolnieni z tego przykrego
      obowiązku i diety odbierać w Polsce. A do Brukseli jeździć tylko na uroczystości
      i przyjęcia.
      • amoremio Re: To wszystko przez biurokrację brukselską 25.08.08, 17:16
        wstydz sie
      • gosia.l Re: To wszystko przez biurokrację brukselską 25.08.08, 17:29
        Czlowiek nie żyje, a ty jeszcze go gryziesz? Skąd w tobie tyle nienawiści?
        Obrzydliwe!
        • elucidator Re: To wszystko przez biurokrację brukselską 26.08.08, 09:12
          Przyklad na katolicka milosc blizniego_
    • qpgg nie plakalem po geremku 25.08.08, 17:10
      nie plakalem po geremku
      • enedue3 Co robiła kobieta w samochodzie drogiego Bronisław 25.08.08, 17:39
        -a? Policja milczy! Być może ona rozpraszała skupienie drogiego
        Bronisława za kierownicą! Pijawka jedna.
      • kazzwro Re: nie plakalem po geremku 25.08.08, 17:48
        A tak z ciekawosci-po tym waszym kierowniku pedofili R2D2 czy jakos tak podobnie-plakales?
    • sunlama w wieku 76 lat kichnięcie może być śmiertelne... 25.08.08, 18:00
      widziałem coś takiego , pan miał 78lat ale był na tyle odpowiedzialny
      że nie prowadził już pojazdów od 16 lat bo brał silne leki na
      nadciśnienie i.........raz zapomniał ich wziąć.. amen
      • gosia.l Re: w wieku 76 lat kichnięcie może być śmiertelne 25.08.08, 18:29
        i co? akurat wtedy prowadzil? Pierwszy raz od 16 lat? To pech jakis.
        • sunlama jasne pan profesor mógł jeszcze 50 lat prowadzić 25.08.08, 19:17
          pojazdy mechaniczne a potem to naprawdą musiałby się zbadać..
          świat w-g blądynky
    • dc99 A dlaczego nie jechał po autostradzie? 25.08.08, 19:20
      A może zamiast przelewać z pustego w próżne "wyprzedzał czy nie wyprzedzał",
      "miał migacz czy nie miał" zadać by trochę inne pytania: Dlaczego na trasie
      którą jechał Geremek przez 20 lat nie potrafiono zbudować autostrady? Który to
      rząd podjął decyzję o tzw. systemie BOT, o którym w momencie podejmowania tej
      decyzji doskonale wiedziano że się nie sprawdza? Kto przygotowywał system
      koncesyjny a zaraz potem dostał ciepłą posadkę w spółeczce która dostała
      koncesję? Kto porozdawał koncesje na autostrady kolesiom gołodupcom, którzy w
      końcu i tak budują za państwowe? Kto został milionerem na niebudowaniu autostrad?

      Geremka zabił oszalały neoliberalizm jego własnych kolesiów z UD-UW-KLD.
    • zdziwiony2 Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 25.08.08, 19:24
      Zgadzam się, że czas zakończyć ten festiwal.. takie wypadki zdarzają sie co dnia
      ! Zawsze policja i prokuratorzy tak szaleją???? A podobno w państwie prawa
      wszyscy są równi.. To o co chodzi - co trzeba by być "równiejszym" ???
      • zalganiugwnanicniedorowna nie płakałem po Geremku 25.08.08, 19:50
        „6 czerwca 1992 roku Geremek oświadczył, że działania Olszewskiego jako premiera
        miało cechy zamachu stanu” Premier organizujący zamach stanu. Geremkowy fakt
        prasowy?

        Mówiło się, że gdy Geremek idzie po schodach, to nie wiadomo czy schodzi czy
        wchodzi. Czy dlatego przegrał?
        • pakulec po tobie też nikt nie zapłacze 25.08.08, 20:05
          więc używaj zycia- kup sobie jakies extra ziółka, wyślij Rydzykowi 10 zł na
          wiercenia ;-)
    • monster1972 dziadki powinny mieć badania psycho-techniczne! 25.08.08, 19:59
      moim zdaniem - a zycie to potwierdza co i rusz - ludzie po 55-60
      powinni miec obowiązkowe badania psychotechniczne i prawko warunkowo
      ważne powiedzmy na 3-5 lat, do kolejnego badania

      tak jak niektorzy są za młodzi, zeby jeżdzić, tak niektorzy są na to
      za starzy

      sorry, ale natury sie nie oszuka

      a u nas jezdzą sypiące się dziadki, co mogą zawału serca dostać od
      odlasku słonca w lusterku samochodu z przodu

      i nie mowcie mi, ze starsi jeżdzą wolniej...

      jak ja jade 90-100 to nawet jak on jedzie 50-60 i wyjedzie mi na
      czołowke to jest problem


      kierowca




    • primum_non Mógł go ktoś postrzelić (!!!!) 25.08.08, 20:47
      W "Polsce" wszystko teraz(zawsze) możliwe.Jeśli nie to mogło być
      samobójstwo spowodowane okolicznościami,czy nagły atak szału.Zepsuty
      celowo samochód.Wykluczam wszelkie słabości i problemy,bo nie wyjechał
      by nawet z domu,albo wynajął kierowcę.
      • acid.jazz Re: Mógł go ktoś postrzelić (!!!!) 25.08.08, 21:07
        Samobójstwo mając pasażerkę obok? Chyba Cię nieco poniosło.
      • tuitam_online Re: Mógł go ktoś postrzelić (!!!!) 25.08.08, 21:15
        primum_non napisał:

        > Wykluczam wszelkie słabości i problemy,bo nie wyjechał
        > by nawet z domu,albo wynajął kierowcę.
        A dlaczego?
    • woparachgazu Brak danych o stezeniu C2H5OH we krwi kierowcy 25.08.08, 21:06
      czy to tajemnica, czy moze przyczyna wypadku?
      • elucidator Re: Brak danych o stezeniu C2H5OH we krwi kierowc 26.08.08, 09:15
        Owszem, byly opublikowane dane ze w organizmie alkoholu nie bylo.
        • fedorczyk4 Re: Brak danych o stezeniu C2H5OH we krwi kierowc 26.08.08, 11:14
          A ja dorzuce ze "panienka" na fotelu pasazera, jest ciut ponad
          szescdziesiecioletnia pania, wieloletnia towarzyszka zycia
          profesora.
          • 141288bs Re: Brak danych o stezeniu C2H5OH we krwi kierowc 27.08.08, 02:05
            fedorczyk4 napisała:

            > A ja dorzuce ze "panienka" na fotelu pasazera, jest ciut ponad
            > szescdziesiecioletnia pania, wieloletnia towarzyszka zycia
            > profesora.

            - to wypowiedz zaprzyjaznionego z rodzina...nalezy przyjac jako
            pewnik.
    • sany666 Geremek 26.08.08, 00:45
      Kogo obchodzi jakiś Geremek? Porąbało was do reszty z waszym samouwielbieniem,
      koszerni?
    • schaffhausen Re: Świadek: Geremek nikogo nie wyprzedzał. Może 27.08.08, 09:56
      Po co pisac o tym? A po co wychodzi ta gazeta? I za czyje pieniadze?
      Kto zarabia? Kto pierze mozgi- kto "troszczy"sie o spoleczenstwo?
      Wyborcza? Wynik wyborow jest zawsze od poczatku znany:wygrywa zawsze
      miedzynarodowy kapital,ktory oplaca(zaliczkuje)takie gazety jak
      ta!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka