Dodaj do ulubionych

Śląsk: Dwie doby na lotnisku

21.09.08, 10:46
Latasz tanio, czekasz długo... Niestety i mi zdarzyło się czekać wiele godzin
aż wizzair postanowił nas poinformować o planowanej godzinie odlotu, która
była przekładana dwu krotnie. Niestety nic nie możemy z tym zrobić, chyba że
masz zasobny portfel wtedy płacisz i jesteś na czas.
Obserwuj wątek
    • giuseppe53 LOTem czekałem kiedyś ponad 13 godzin 21.09.08, 10:58
      w dwu innych przypadkach nocowalem (na koszt LOTu) bo nie bylo samolotu.
      Opoznienie zawsze moze sie zdarzyc - najmniejsza usterka moze byc krytyczna i
      trzeba lot po prostu odwolac.
      A to, ze tanich linii nie stac na utrzymywanie stojacych na parkingu samolotow
      to oczywiste.
      Nikogo na to nie stac - jedynie baaardzo duze linie maja mniej napieta siatke
      polaczen, czytelnicy GW tez nie maja drugiego samochodu w rezerwie no chyba, ze
      to jest Jaguar ;-) (stary dowcip ale dobry).
      • xs550 Re: LOTem czekałem kiedyś ponad 13 godzin 21.09.08, 15:29
        giuseppe53 napisał:

        > w dwu innych przypadkach nocowalem (na koszt LOTu) bo nie bylo samolotu.
        > Opoznienie zawsze moze sie zdarzyc - najmniejsza usterka moze byc krytyczna i
        > trzeba lot po prostu odwolac.

        W takich wypadkach linie lotnicze powinny miec zapasowy samolot ktory zabralby
        pasazerow. Nie rozumiem dlaczego, skoro "opoznienie zawsze moze sie zdarzyc",
        to linie nie maja planu awaryjnego ktory zapobieglby takim sytuacjom...
        • giuseppe53 Wiesz ile kosztuje zapasowy samolot miesiecznie? 21.09.08, 15:43
          Czy masz zapasowy samochod w garazu?
          A Twoja firma ma go moze?
          Linie niskokosztowe musza oszczedzac nha wszystkim i zarabiac na wszystkim.
          Kupujac tani bilet musisz byc tego swiadom - nikt nikomu za darmo nic nie daje,
          tak to juz jest.
          Sa linie ktore punktualnosc sieci polaczen stawiaja na pierwszym miejscu i
          zarabiaja jeszcze przy tym ale ich ceny sa po prostu wyzsze bo musza te
          nieplanowane postoje wkalkulowac w koszt biletu.
          I zaden plan awaryjny nie pomoze bo jak zepsuje sie samolot na Wyspach
          Kanaryjskich to podstawienie jakiegos innego oznacza nowe planowanie calej
          siatki a potem przelot nawet najblizszego trwa.
          Przy cenach polaczen WizzAiru zacznij moze krytykowac PKP albo PLL Lot gdzie
          takie sytuacje sa nagminne ;-)
        • way270 Re: LOTem czekałem kiedyś ponad 13 godzin 21.09.08, 16:53
          tu nie chodzi o to czy miala zapasowy samolot czy nie. Tu chodzi o to jak
          zadbano o posiadacza biletu ! tam nie bylo zadnej informacji, lub byly info
          sprzeczne. Pamietaj, ze WizzAir ma nie wiele samolotow, takze aby podstawic
          nastepny, to trzeba wylaczyc z obiegu inne polaczenie. Rozwiazanie lezy w
          kwestii przepisow, jakie rzad lub Unia powinny wprowadzic, ze linie sa
          odpowiedzialne za rzetelen informowanie pasazerow oraz sa zobowiazane to
          zapewnienia im pewnych warunkow - voucher na posilek itd. 2 lata temu moje
          polaczenie lini SAS w Kopenchadze sie spoznilo i to nie z winy przewoznika, ale
          linia dala nam hotel, vouchers na obiad i sniadanie oraz voucher na taxi do i z
          hotelu. Poniewaz stracilem caly dzien przez ten wypadek, ale oni o mnie zadbali
          i nie mam problemu aby z nimi leciec ponownie. tanie linie maja to do siebie, ze
          one operuja na bardzo malym profit margin i maja bardzo napiety plan lotow.
          Nawet jezeli nie zadbaja o tych ludzi, to zawsze znajda nowych pasazerow,
          poniewaz ludzie kupia ich bilety ze wzgledu na niskie ceny. Jedynie rzad (
          polski lub unia) moze zmienic przepisy.
    • mruwa9 dwie doby?? 21.09.08, 11:33
      od 20 w piatek do 6 dzisiejszego ranka minelo 34 godziny, a wiec
      mniej, niz poltora doby. No, ale jak to brzmi w naglowku: prawie
      dwie doby! A w odsylaczu da sie to jeszcze skrocic do "dwie doby" i
      jest news na pierwsza strone.. Wspolczuje pechowym pasazerom, ale
      redaktorzy Gazety wykazali sie zenujaca nierzetelnoscia, starajac
      sie dorownac poziomem tabloidom. Wstyd.
      • leo48 Re: dwie doby?? 21.09.08, 12:17
        Jasne, przecież to było "tylko" 36 godzin. Jedź na jakieś lotnisko i
        posiedź sobie tyle czasu, skoro dla ciebie to drobiazg.
        • mruwa9 Re: dwie doby?? 21.09.08, 12:49
          ja abstrahuje od sytuacji pasazerow (wspolczuje im), oceniam jedynie
          nierzetelnosc pismakow. Zero odpowiedzialnosci za publikowane
          teksty.
      • wspolna-flaszka.pl @@@ a KYSZ z forum 21.09.08, 13:35

    • tomek_111222 Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 12:23
      Wizzair to najgorsza z tanich linii lotniczych.
      • mruwa9 Re: Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 12:46
        wizzairem latam czesto i sie nie skarze. A ty chyba nigdy nie
        leciales easyjetem ani ryanairem.
    • krakus24a Mogli lecieć z Krakowa 21.09.08, 13:13
      lotnisko na razie małe ale nigdy nie ma problemów, a chyba o to
      chodzi.
    • oba2 Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 13:34
      Bzdura - Wizzair nie lata z Dusseldorfu tylko z Dortmundu, i to ten
      samolot nie przyleciał o czasie (miał wylądować o 19.30 w piątek a
      potem lecieć do Cork). Wiem to, bo ja miałem przylecieć właśnie tym
      samolotem z Dortmundu. Niestety, samolot nie wystartował, bo w
      czasie jego poprzedniego lotu wystąpiła usterka, i usunięcie jej
      zajęło całą noc. Ale w tym wypadku (raczej wyjątkowo, biorąc pod
      uwagę moje wcześniejsze doświadczenia z nimi) Wizzair zachował się w
      porządku (czyli w sposób, do jakiego jest zobowiązany
      międzynarodowymi przepisami) - wszyscy pasażerowie, którzy chcieli,
      zostali zawiezieni na noc do hotelu (całkiem dobrej klasy), rano
      zaopatrzeni w prowiant na drogę, a potem jeszcze dodatkowo w
      vouchery na posiłek na lotnisku (kiedy okazało się, że naprawa
      potrwa dłużej niż wcześniej planowali). W sumie zamiast o 18 w
      piątek polecieliśmy o 11 w sobotę.

      Ale tak to niestety jest-plan lotów tego typu linii jest napięty do
      granic możliwości. Dążą do tego żeby samolot spędzał na ziemi
      maksymalnie 30 minut, bo postój kosztuje (opłaty lotniskowe itd.).
      Niestety to powoduje również maksymalną eksploatację samolotów
      (spowodowaną m.in. przez ciągłe starty i lądowania). No i
      wypadnięcie jednego samolotu z rozkładu powoduje rozsypanie się
      całej misternej układanki, bo te samoloty nie latają tylko z punktu
      A do B i z powrotem, ale robią zazwyczaj rundy po całej Europie, a
      nie ma samolotów zapasowych czekających na wszelki wypadek - kiedyś
      w takiej sytuacji Wizzair wynajął samolot z jakiejś linii
      czarterowej, ale pomimo tego trwało to kilka godzin, które spędziłem
      czekając na lotnisku.
      Takie są zasady działania tanich linii-m.in. właśnie dlatego są
      tanie.
      Zasady są jasne i komu nie odpowiadają, może przecież zawsze latać
      Lufthansą-u nich nie ma takich problemów, a przynajmniej ja nigdy
      ich nie miałem, a nalatałem się z nią trochę po całym świecie...
      • kissmygrass Re: Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 14:59
        Siatka połączeń to się posypała już wcześniej. W czwartek musieliśmy
        reorganizować wyjazd służbowy, bo WizzAir poinformował (dopiero w czwartek
        przedpołudniową porą), że piątkowe poranne połączenie z Frankfurt Hahn do
        Katowic jest przesunięte o 17(!!!) godzin.
      • agent73 Re: Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 15:23
        Jeśli chodzi o nie-tanie linie lotnicze, a zwłaszcza o wspomnianą Lufthanse, to
        kupując odpowiednio wcześniej bilet można równie tanio dolecieć do celu.
        Konkurencja robi swoje :-)
      • achu do oba2 21.09.08, 21:29
        Bo nie rozumiem - to przylatywałes z Dortmundu czy leciałes do Cork? Dokąd wyleciałeś w sobote o 18-ej?
    • justka.1 Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 15:42
      Witam wszystkich.Zgadzam się z wszystkimi , którzy piszą że Wizzair to
      najgorsza tania linia lotnicza.Rok temu wracałam z dzieckiem z Londynu
      .Odwołali lot w tym samym dniu nie informując nas wcześniej (żadnej wzmianki w
      internecie).Masa ludzi została na lotnisku bez żadnej pomocy.Nikt nie odbierał
      telefonu w Warszawie aby nam cokolwiek wyjaśnić.Wróciłam do Polski dopiero po
      3 dniach.Wcześniej Wizzairem miałam lecieć z London Standset do Pyrzowic a
      wróciłam z Newcastle spod Szkocji i to do Krakowa inną linią bo z Wizzaira
      przez 2 tygodnie nie miałam możliwości powrotu.Staram się do tej pory o zwrot
      kosztów podróży ale mają mnie po prostu gdzieś!!!!!
      Może ktoś z was wie gdzie mam się zwrócić by otrzymać jakiś zwrot kosztów
      które musiałam ponieś?
      A co z jakimś odszkodowaniem czy naprawdę nic mi się nie należy?????
      • giuseppe53 Polecam RyanAir albo jakies amerykanskie linie 21.09.08, 15:54
        dla porownania ;-)
        Iloma liniami szanowna Pani juz leciala w swoim zyciu?
        Latam WizzAirem od pierwszego lotu 2-3 razy miesiecznie (nie jako czlonek zalogi
        dla wyjasnienia) i uwazam, ze sa w porzadku.
        Innymi liniami w tym LH, SA, Alitalia, KLM etc. latalem tez sporo.
        Gdyby nie WizzAir jezdzilibyscie nadal autobusami z horrorem po 22 godziny do
        Niemiec albo 36 do Brytani za te same pieniadze.
        Dlaczego zadna polska firma nie uruchomila tanich linii?
        Przypominam, ze POLSKIE linie w miedzyczasie zdazyly juz zbankrutowac - Polonia
        a CentralWings tylko sie omsknal kosztem LOTu, ktory zreszta nic a nic nie jest
        lepszy.
        Polska jest ciekawym krajem, wszyscy domagaja sie serwisu ale sami nie potrafia
        go zaoferowac. Wszyscy potrafia usprawnic Mercedesa narzekajac przy tym jakie to
        badziewie w kraju, ktorego poziom technologiczny to Syrenka z FSM z mitycznym
        Beskidem.
    • pan.nikt Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 15:46
      artykuł na zasadzie UZASDNIJ UPADŁOŚĆ CENTRAL......
      WIZAIR jakoś lata, a nasz polski pupilek padł Z HUKIEM
    • samba.schwarz Śląsk: Dwie doby na lotnisku 21.09.08, 17:05
      Szanowni Państwo,
      Z przyjemnością czyta się Państwa dyskusję w tym forum o radościach podróżowania
      tanimi liniami. Właśnie byłem w onecie, a tam pyskówki krakusów, warszawiaków i
      ślązaków głównie o słomie w butach i co kto komu ukradł i wywiózł. Polski
      fatalny folklor, wstyd i wstyd. Mało o realiach latania, a można znowu poczuć
      łajno. Odnosi się wrażenie, że gros forumowiczów wchodzi do dyskusji aby
      anonimowo sie pobawić i pohuliganić..
      A co do tanich linii, leciałem w czerwcu br.do Londynu Ryanair i było
      kulturalnie, planowo i co najważniejsze bagaże nie zginęły.
      Niestety Ryanair nie lata z Pyrzowic, a w Krakowie ciasno, biednie jakoś, no i w
      hali oczekiwań nie działała klimatyzacja. Tylu ludzi przybywa do Krakowa, a tam
      nie widzi sie inwestycji. Pyrzowice po remoncie wyglądają dla wychodzących z
      samolotu już światowo. Moja kuzynka przyleciała z Australii i była zachwycona
      zmianami po długim czasie niebytności.
      A co sądzą Państwo o innych polskich lotniskach(Gdańsk, Warszawa)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka