piotik68 koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 10:56 Organ procesowy, który polecił przeprowadzić badania ma obowiązek powiadomić badanego o celu badania i pouczyć go o obowiązku poddania się zarządzeniom umożliwiającym jego przeprowadzenie. Jeżeli badany odmawia dobrowolnemu poddaniu się pobraniu krwi mimo to zabieg ten przeprowadza się, uprzedzając o tym doprowadzonego. Możliwe jest także użycie wobec niego przymusu bezpośredniego. Przymusu tego nie stosuje jednak personel medyczny. Leży to w gestii organu, który zlecił pobranie krwi. Lekarz lub inny pracownik medyczny ma prawo odmówić pobrania krwi tylko wówczas gdy pobranie krwi spowodowałoby zagrożenie dla życia lub zdrowia badanego. Wydaje się, że względy te decydować także powinny o sposobie pobrania krwi, o czym decyduje lekarz. Kwestie te normuje rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie (Dz. U. Nr 25, poz. 117). Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 11:01 Policjanci nie chcieli pobrac krwi jako materialu dowodowego, poniewaz zatrzymany nie kierowal pojazdem. Policjanci bali sie, ze mogli zarazic sie wirusem HIV. Po wyjasnieniu przez lekarke jaka jest procedura przy profilaktyce antyHIV i ze pomocna bedzie informacja czy zatrzymany jest zarazony zazadali pobrania krwi. Gdybyscie znali wiecej szczegolow to zrobiloby wam sie niedobrze... Pozdrawiam Chriss www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 www.epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Lekarka-odmowila-pomocy-rannym- policjantom,1364 www.epiotrkow.pl/news/lodzcy-lekarze-walcza-z-policja-,1474 Odpowiedz Link Zgłoś
piotik68 Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 11:41 szkoda że nie ma tego w artykule :) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 11:43 Po przeczytaniu artykułu nie sposób uniknąć wrażenia, że mowa o sytuacji typowej, jak tysiące razy w roku - pijany kierowca. Taki poziom dziennikarstwa to jawny skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 11:59 Na szczescie w wersji papierowej jest o wiele rzetelniej wszystko napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 09.12.08, 07:37 Nieprawda, chyba, że w Twoim dodatku lokalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji :) 08.12.08, 14:22 piotik68 napisał: > Organ procesowy, który polecił przeprowadzić badania ma obowiązek powiadomić > badanego o celu badania i pouczyć go o obowiązku poddania się zarządzeniom > umożliwiającym jego przeprowadzenie. Jeżeli badany odmawia dobrowolnemu poddani > u > się pobraniu krwi mimo to zabieg ten przeprowadza się, uprzedzając o tym > doprowadzonego. Możliwe jest także użycie wobec niego przymusu bezpośredniego. > Przymusu tego nie stosuje jednak personel medyczny. Leży to w gestii organu, > który zlecił pobranie krwi. Lekarz lub inny pracownik medyczny ma prawo odmówić > pobrania krwi tylko wówczas gdy pobranie krwi spowodowałoby zagrożenie dla życi > a > lub zdrowia badanego. Wydaje się, że względy te decydować także powinny o > sposobie pobrania krwi, o czym decyduje lekarz. Kwestie te normuje > rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 6 maja 1983 r. w > sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie Alkoholu a nie obecności lub nie wirusa HIV jak w tym przypadku. A badanie w kierunku HIV wymaga zgody pacjenta a nie wykonuje się go dla zaspokojenia ciekwości funkcjonariuszy, Zapoznaj się ze sprawą > (Dz. U. Nr 25, poz. 117). Odpowiedz Link Zgłoś
midat Państwo Policyjne!! 08.12.08, 11:06 Jeśli policjant zarabia więcej niż nauczyciel to mamy państwo policyjne!! A za takie zatrzymanie powinna policja zapłacić kilka baniek i już myślenie wróciłoby do nich na dłużej!! Odpowiedz Link Zgłoś
samba.schwarz Re: Państwo Policyjne!! 08.12.08, 11:44 W państwie policyjnym to by doktorkę położyli pyskiem na twarz, a tu tylko grzecznie skuli i poprosili do suki. A w Łodzi to był Dom Kultury Milicjanta, czy ktoś wie, czy może jeszcze jest? Odpowiedz Link Zgłoś
superobserwator To, co zrobili policjanci to chamstwo 08.12.08, 11:29 Nie ulega wątpliwości, że to, co zrobili policjanci, to chamstwo - tak się to potocznie nazywa. A zakuwanie w kajdanki to kretynizm. Odpowiedz Link Zgłoś
komentare Patent na obronę- proszę o krytyczną analizę 08.12.08, 11:36 1/Jedziecie i "łapią" was. 2/Odmawiacie badania alkomatem- macie takie prawo. 3/Wiozą was do szpitala na badanie krwi. Lekarzowi w obecności Policji mówicie: "Odmawiam badania krwi, gdyż grozi to mojemu zdrowiu. Mam podejrzenie hemofilii oraz zeszłotygodniowe badanie testem HIV z apteki dało wynik pozytywny. Odmawiam i ostrzegam będę się bronił" 4/ Wasza historyjka jest nie-do-sprawdzenia, test z apteki na HIV mogł dac wynik taki albo inny, podejrzenie hemofilii to dla lekarza te same niewygodne procedury zabezpieczające, ale nie można wam udowodnić kłamstwa jak w przypadku kategorycznego twierdzenia, że macie hemofilie. Efekty. 1/ Policja panikuje, bo HIV 2/ Lekarz musi być 100 razy ostrożniejszy i wyklucza to chyba kłócie rzucającego się faceta, wiec lekarz odpuszcza. Takie mam przemyslenia i jedno zalecenie: Proszę nie jeżdzić po pijaku! Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Patent na obronę- proszę o krytyczną analizę 08.12.08, 13:38 Hemofilia to choroba genetyczna. Nie mozna sie nia zarazic jak grypa. Zwykle hemofilia diagnozowana jest w dziecinstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
wels5 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:38 Mam nadzieję, że dla przykładu zostanie zasądzone od policji godne odszkodowanie, a autorzy tego spektaklu odszkodowanie to zapłaca z własnych kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Jeszcze jeden geniusz... 08.12.08, 11:42 Dla kogo to "odszkodowanie", za co i na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_doc Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 11:50 Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. Powinien to uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. - Jeśli, jak w opisywanej sprawie, podejrzany kierowcą nie jest, od obowiązku pobrania krwi zwalnia lekarza brak zgody tej osoby. Gdy zachodzi potrzeba przełamania ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie policja (§5 ust.1). Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 11:54 zawsze_doc napisał: Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Powinien to uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. Ale czy cytowane rozporządzenie konkretyzuje, jaki to ma być lekarz? Skąd ma się on wziąć? Kto mu za to ma zapłacić? Ile? Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 11:58 no i chyba na tym trzeba by zakończyć ta cześć dyskusji druga sprawa to skandaliczne zatrzymanie po co a już kajdanki to jest po prostu przestępstwo w mundurach Porwanie Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 11:59 oloros napisał: > no i chyba na tym trzeba by zakończyć ta cześć dyskusji > druga sprawa to skandaliczne zatrzymanie Czemu skandaliczne? Jakis konkret? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 12:05 spokojny.zenek napisał: > > Czemu skandaliczne? Jakis konkret? > A jakie są wskazania do wyprowadzenia człowieka z miejsca pracy w kajdankach? Gdybym ja, jako lekarz, z powodu niestrawności (czyli biegunki) wyharatałbym Ci wszystkie jelita, to pierwszy byś krzyczał (gdybyś dał radę) o skandalicznym zachowaniu lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 12:08 topher napisał: > A jakie są wskazania do wyprowadzenia człowieka z miejsca pracy w > kajdankach? Obowiązujące przepisy. Inna sprawa, że w tym konkretnym przypadku najprawdopodobniej przesadzono, co w innym miejscu wyraźnie pisałem. A w poście, na który odpowiadałem była mowa o "skandalicznym zatrzymaniu" a OPRÓCZ tego o kajdankach. A więc autorowi chodiło o to, że sam fakt zatrzymania miał być "skandaliczny". I tytlko o to mi chodziło. Co do kajdankowania - nie ma chyba między nami sporu. > Gdybym ja, jako lekarz, z powodu niestrawności (czyli biegunki) > wyharatałbym Ci wszystkie jelita, to pierwszy byś krzyczał (gdybyś > dał radę) o skandalicznym zachowaniu lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Obowiazek tak. Ale jedynie gdy..... 08.12.08, 12:11 "Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. " Nie, od roku 2005 to nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
pandora-online platforma czyli MAFIA przy korycie 08.12.08, 11:50 brak POszanowania dla wszystkiego,i ich wymiar niesprawiedliwosci, JAKI PAN TAKI?. W kraju jest ?. Lac ten nierzad w morde i gonic od kamieniolomow razem z tymi ZOMOWCAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: Gest Kozakiewicza, Gest Siwca, GEST a P.O. 08.12.08, 14:18 pl.youtube.com/watch?v=i5e60lTmves Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 historia pokazuje, że 08.12.08, 11:53 państwo policyjne musi raz na jakiś czas zaistnieć Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Pokłosie tragedii z p. Blidą ... 08.12.08, 12:00 Pokłosie tragedii z p. Blidą - policjanci zaczynają się bać własnego cienia! Tyle, że tym razem od razu policjantom musiało być wiadomym, że zatrzymywanie i zakuwanie w kajdanki lekarki było bezzasadne, Pani Doktor li tylko przestrzegała obowiązującego prawa, a policjanci je przekroczyli. Gorzej z ich przełożonymi, którzy w tej oczywistej sprawie "idą jakby w zaparte", zamiast poczytać przepisy. Odnieść można wrażenie, że to skaza zawodowa, zachowują się bowiem jakby przesiąkli obyczajami środowiska, z którym się potykają zawodowo! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Pokłosie tragedii z p. Blidą ... 08.12.08, 12:05 konrad.ludwik02 napisał: > Pani Doktor li tylko przestrzegała obowiązującego prawa, a > policjanci je przekroczyli. Że co? Nie zauważyłeś dyskusji na ponad 200 wpisów, włącznie z wklejaniem in extenso obowiązujących przepisów? Zawsze zabierasz głos jak bys był pierwszy w dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: Pokłosie tragedii z p. Blidą ... 08.12.08, 12:45 Skąd te nerwy "zenku"? Tylko spokój nas może uratować, a prawda wyzwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek A co na ro NFZ? 08.12.08, 12:03 Zgodnie z procedurami Narodowego Funduszu Zdrowia pacjent musi wyrazić zgodę na przyjęcie na izbę chorych w szpitalu i poświadczyć to własnym podpisem.Pod jaką procedurą szpitalną w w/w w artykule czynność ma być finansowana przez NFZ? Obawiam się ,że przy wnikliwszej kontroli NFZ nie zapłacił by za " leczenie " takiego pacjenta.Już zetknąłem się raz z sytuacją ,gdzie Pogotowie Ratunkowe wystawiło rachunek prokuraturze za dojazd i pobranie krwi od aresztanta. Najlepiej żeby sutuacje takie rozwiązywały szpitale MSW.A cywilnych lekarzy niech służby nie mieszają do swoich spraw i nie wysługują się nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Sam widzisz 08.12.08, 12:20 Nie ma leczenia, NFZ nie zwraca kosztów. To pobranie krwi szpital musiał by wpisać w koszty własne. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Sam widzisz 08.12.08, 12:22 Nie wiem, nie znam się na tym. Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że na lekarce spoczywały określone obowiązki, których niezrealizowanie sprawiło, że stała się podejrzaną o popełnienie przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: Sam widzisz 08.12.08, 12:43 spokojny.zenek napisał: > Nie wiem, nie znam się na tym. Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że na > lekarce spoczywały określone obowiązki, których niezrealizowanie sprawiło, że > stała się podejrzaną o popełnienie przestępstwa. Lekarz nie może podejmować żadnych działań bez zgody pacjenta.Lekarz nie jest od pobierania krwi pacjentowi na siłę.Stąd protest Izby Lekarskiej i zapytanie do MSWiA.Lekarz cywilny nie podlega MSWiA a polecenie ich służb może negować.Do wykonywania rozkazów są lekarze wojskowi i policyjni ,podlegli stosownym ministerstwom. W Izbach Lekarskich również pracują prawnicy,specjalizujący się w prawie medycznym.Sądzę ,że ich opinia zadecydowała o zgłoszeniu zażalenia przez Naczelną Izbę Lekarską. Podejrzanym może być każdy,podejrzany jeszcze to nie przestępca. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek jak długo jeszcze? 08.12.08, 12:46 domektomek napisał: > Lekarz nie może podejmować żadnych działań bez zgody pacjenta. I znowu to samo? Jak długiej dyskusji trzeba, żeby wreszcie do świadomosci niektórych dotarło, że są przpadki (jak właśnie tutaj) gdzie zgoda pacjenta nie ma znaczenia??? > Do wykonywania rozkazów są lekarze > wojskowi i policyjni ,podlegli stosownym ministerstwom. Obowiązujące przepisy nie pozostawiają żadnej wątpliwości, że stosowane polecenie (nie rozkaz) moze być wydane a lekarz ma obowiązek się mu podporządkować. Inaczej popełnia przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:02 A więc rozmijamy się w interpretacji faktów.A kto ma rację zadecyduje prokurator lub sąd.I mam nadzieję że będziemy o tym informowani przez media. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:05 Jakich "faktów"? Fakty są takie, że obowiązują określone przepisy, mają określone treści, a na fakt ich obowiązywania nie ma żadnego wpływu to, czy Ty o tym wiesz, i czy Ci się podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:14 Dlaczego piszesz jak wlasnie tutaj? Podaj mi na jakiej podstawie prawnej policjanci maja prawo do pobrania krwi w celu przeprowadzenia badan na obecnosc wirusa HIV we krwi? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:18 Ręce i nogi opadają... Ile jeszcze razy trzeba to zrobić? Nie potrafisz przejrzeć dyskusji? Kliknąć na link? Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:30 Przeczytaj poniżej:" Nic nowego ,podobna sprawa już była".Artykuł nie opisuje jednoznacznie czy doprowadzony byl kierowcą pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:34 Niestety mam wrazenie, ze nie rozumiesz artykulow 74 i 308 k.p.k. Chodzi o przeprowadzanie badan i zabezpieczanie materialu DOWODOWEGO, ktory moglby ulec znieksztalceniu itd. Jakim dowodem w tej sprawie jest to czy podejrzany jest chory na HIV/nie jest chory? Czy jak ktos bedzie np.obrazal policjantow to maja od niego prawo pobrac krew na obecnosc wirusa HIV? Przeciez to nie jest sprawa o umyslne zarazenie wirusem HIV! Pomijam juz fakt, ze mozna zaczekac na nakaz prokuratorski, poniewaz HIV nie zniknie z krwi podejrzanego! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:39 Nie wiem. W tekście nic o tym nie było. O rzetelności żurnalistów już się wypowiadałem. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:44 Tak samo jak nie bylo napisane, ze gosc kierowal pod wplywem alkoholu. To jest Twoje bledne zalozenie.(bo nie kierowal!) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 13:49 chirss123 napisał: > Tak samo jak nie bylo napisane, ze gosc kierowal pod wplywem > alkoholu. Tyle, ze takich przypadków jest 99%, wiec nic dziwnego, ze nieomal wszyscy poczynili takie założenie. > To jest Twoje bledne zalozenie Dlaczego akurat moje? Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek A więc podsumujmy. 08.12.08, 14:02 Jeśli doprowadzony jest kierowcą, lekarz ma obowiązek pobrać krew na badanie poziomu alkoholu.A ściślej mówiąc zlecić owo pobranie pielęgniarce, sam lekarz nigdy bowiem krwi nie pobiera. Jeśli doprowadzony nie jest kierowcą i nie zgadza się na pobranie krwi, lekarzowi wolno odmówić pobrania.Czy tak? Jest jeszcze ciekawa kwestia.Co robić gdy doprowadzony mówi że nie prowadził pojazdu, a funkcjonariusze twierdzą co innego.Osobiście poprosił bym funkcjonariusza o wyrażenie polecenia na piśmie, ale gdy odmówi to jak wówczas postępować? Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: A więc podsumujmy. 08.12.08, 14:09 I wlasnie o to chodzi. Wszystko logiczne i proste. > Jest jeszcze ciekawa kwestia.Co robić gdy doprowadzony mówi że nie > prowadził pojazdu, a funkcjonariusze twierdzą co innego.Osobiście > poprosił bym funkcjonariusza o wyrażenie polecenia na piśmie, ale > gdy odmówi to jak wówczas postępować? Tu akurat tez nie ma problemu. Lekarz/pielegniarka zleca/pobiera krew. Organ zlecajacy badanie ma OBOWIAZEK dostraczyc pisemne potwierdzenie zlozonego wniosku ustnego NIEZWLOCZNIE, najpozniej w ciagu 7 dni od przeprowadzenia badania. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: A więc podsumujmy. 08.12.08, 14:11 > Tu akurat tez nie ma problemu. Lekarz/pielegniarka zleca/pobiera > krew. Organ zlecajacy badanie ma OBOWIAZEK dostraczyc pisemne > potwierdzenie zlozonego wniosku ustnego NIEZWLOCZNIE, najpozniej w > ciagu 7 dni od przeprowadzenia badania. A jeśli nie dostarczy??? Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: A więc podsumujmy. 08.12.08, 14:14 Organ zlecajacy lamie prawo :) Przy okazji... tak wlasnie jest w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: A więc podsumujmy. 08.12.08, 17:57 Fajnie. Tylko dlaczego lekarz musi byś zawsze miedzy młotem a kowadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: A więc podsumujmy. 08.12.08, 19:08 Nie. Lekarz ma po prostu wykonać badanie - i tyle. Masz podejrzanego, masz organ uprawniony do zlecenia badania, nie masz - jako lekarz - oceniać, czy sytuacja jest "nie cierpiąca zwłoki" czy nie. Masz ocenić, czy ewentualne badanie zagraża zdrowiu badanego, i jeśli nie zagraża, wykonać. Wyjątkiem będą jakieś ewidentne sytuacje, a ta do takich raczej nie należy. Jest ostro na granicy, ale nie oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: A więc podsumujmy. 09.12.08, 07:07 domektomek napisał: > Fajnie. > Tylko dlaczego lekarz musi byś zawsze miedzy młotem a kowadłem. A musi być? Nie, nie musi. Po prostu uprawniony organ coś mu poleca, on to wykonuje i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: A więc podsumujmy. 09.12.08, 07:06 domektomek napisał: > Jeśli doprowadzony jest kierowcą, lekarz ma obowiązek pobrać krew na > badanie poziomu alkoholu.A ściślej mówiąc zlecić owo pobranie > pielęgniarce, sam lekarz nigdy bowiem krwi nie pobiera. > Jeśli doprowadzony nie jest kierowcą i nie zgadza się na pobranie > krwi, lekarzowi wolno odmówić pobrania.Czy tak? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: jak długo jeszcze? 08.12.08, 14:03 Moglem napisac takze Twoje. Gdybys napisal "JEZELI" badanie krwi podejrzanego stanowiloby dowod w sprawie to zgadzalbym sie z Toba 99% :) Nie do uwierzenia jest fakt, iz Ci policjanci nawet nie umieli podac numeru artykulu, z ktorego chca dokonac badania, nie umieli/chcieli podac numeru do prokuratora dyzurnego. Nie mowiac juz o zatrzymaniu "odwetowym" zamiast wezwania w celu wyjasnienia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
halina53 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:18 Artykuł jest mało precyzyjny.Nie wiemy czy osoba przywieziona przez policję miała status osoby podejrzanej bądź oskarżonej czy też pokrzywdzonej.Po drugie nie wiemy czy ta osoba nie cierpi na hemofilię bądź nie ma wysokiego ciśnienia bądź cierpi na inną chorobę, która uniemożlwiała pobranie krwi.Jest jescze problem Świadków Jehowy.Dlatego trudno jest stwierdzić czy lekarka złamała prawo.Odrębnym zagadnieniem jest zwyczajne chamstwo policji.Niestety nie ma instytucji, która by realnie kontrolowała policję.Skargi na policję rozpatruje policja.To państwo jest coraz bardziej państwem policyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:24 Ani hemofilia ani wysokie ciśnienie nie są przeciwskazaniami do pobrania krwi (żylnej). > Dlatego trudno jest stwierdzić czy lekarka złamała prawo. Wręcz przeciwnie, W świetle obowiązujących przepisów nie budzi to istotniejszych wątpliwości, chyba, ze jakiejś istotnej informacji nie ma w tekście. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 09.12.08, 17:36 Ciagle powolujesz sie na przepisy, ktore nie maja nic wspolnego z ta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:21 no, ładne pacany. Trzeba być nieźle walniętym, aby robić takie rzeczy. Ale w sumie łatwiej zakuć bezbronną kobietę, niż bandziora, od którego w ryj mozna dostać i kopa w jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 12:27 no własnie sam zabieg nie jest pewnie refundowany z NFZ. policja wieżdza i oczekuje jego wykonania, a jak się domyślam nie mają żadnej umowy, nie zapłacili, ipewnie nawet nie zamieżali zapłacić traktując to jako obowiązek lekarza... a przecież kodeks pracy jasno stanowi że za wykonaną pracę nalezy się zapłata! i może tu tkwi problem, organa ścigania znalazły sobie fajny sposób na cięcie kosztów - ciekawe który "pomysłowy dobromir" wziął za to premię? a może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 12:29 truten.zenobi napisał: > a przecież kodeks pracy jasno stanowi że za wykonaną pracę nalezy > się zapłata! To lekarze pracują na akord? Mają płacone od konkretnych czynności? > a może się mylę? Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 12:33 spokojny.zenek napisał: > truten.zenobi napisał: > > > a przecież kodeks pracy jasno stanowi że za wykonaną pracę nalezy > > się zapłata! > > To lekarze pracują na akord? Mają płacone od konkretnych czynności? > > > a może się mylę? > > Niestety. Zenuś - pobieranie krwi (czy innych płynów ustrojowych), badanie ofiar, których życie i zdrowie nie jest zagrożone nie należy do obowiązków lekarza SOR. Do tego służby mundurowe powinny WYNAJĄĆ odpowiednią osobę. A co do akordu - masz rację. Lekarz to nie prawnik. Wiesz, gdzie jest najdroższe ksero w mieście? U notariusza. 53 zł za stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 12:36 topher napisał: > Zenuś - pobieranie krwi (czy innych płynów ustrojowych), badanie > ofiar, których życie i zdrowie nie jest zagrożone nie należy do > obowiązków lekarza SOR. Jeżeli otrzymał stosowne polecenie, niewątpliwie należy, niezależnie od tego, czy Tobie się to podoba, czy nie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:15 oj troche przesadzasz... jeśli jesteś zatrudniony do zamiatania ulicy to wcale nie oznacza że policja może kazać ci posprzątać jesze ulice na osiedlu obok, a jeśli tego oczekuje to ty masz prawo oczekiwać ekstra zapłaty nawet jeśli wykonasz to zadanie w czasie pracy i środkami pracodawcy. co więcej pracodawca widząc to może nie tylko że nie zapłacić ci ale wywalić z roboty Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:17 truten.zenobi napisał: > oj troche przesadzasz... > > jeśli jesteś zatrudniony do zamiatania ulicy to wcale nie oznacza że > policja może kazać ci posprzątać jesze ulice na osiedlu obok Jeśli jednak byłby taki przepis, to by miała. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:29 "jeśli babcia.. " 74 kpk mówi o prawach podejżanego a nie o obowiązkach lekarza! tak więc tak samo jak nikt nie może zmusić sprzataczki do pracy za "dziękuję" tak samo nikt nie może zmusić lekarza. to chyba oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:31 Ile jeszcze razy trzeba wskazywać, gdzie są przepisy ustanawiające obowiązek lekarza? I po co, skoro Ty i tak będziesz nadal udawać, że nie rozumiesz po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:35 spokojny.zenek napisał: > Ile jeszcze razy trzeba wskazywać, gdzie są przepisy ustanawiające obowiązek > lekarza? > I po co, skoro Ty i tak będziesz nadal udawać, że nie rozumiesz po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:17 Widzisz Zenuś - zabierasz głos w sprawie, powołujesz się na kodeksy więc i ja też się powołam. Na wszystko pacjent, jego rodzice opiekuni prawni lub sąd muszą wyrazić zgodę. Poza pobraniem krwi kierwowcy podejrzanemu o prowadzenie pod wpływem. Masz rację. W tym przypadku funkcjonariusze (podejrzewam że jesteś jednym z nich) próbowali zmusić lekarkę do złamania prawa. Gość był przywieziony z awantury domowej a krew miała służyć badaniu na HIV. To jest sprawa prywatna chorego na co choruje. Złamali prawo po raz pierwszy. A po raz drugi gdy lekarkę skuli za to że nie dała się namówić do złamania prawa. I tu już sami powinni się podać do dymisji a nie czekać na kilka spraw które ja bym im założył gdyby mnie to spotkało Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 13:20 frajerpompka23 napisał: > Widzisz Zenuś - zabierasz głos w sprawie, powołujesz się na kodeksy więc i ja > też się powołam. Na wszystko pacjent, jego rodzice opiekuni prawni lub sąd musz > ą > wyrazić zgodę. Jak widać - nie na wszystko. Dyskutujemy akurat o przypadku, gdy przepisy jasno przewidują możliwość pobrania krwi bez zgody osoby podejrzanej. > Poza pobraniem krwi kierwowcy podejrzanemu o prowadzenie pod > wpływem. Nie tylko. W tym właśnie rzecz, że od 2005 r. już nie tylko. O czym też jest ta dyskusja. Masz rację. W tym przypadku funkcjonariusze (podejrzewam że jesteś > jednym z nich) Jesteś zbyt podejrzliwy. Nie jestem. > próbowali zmusić lekarkę do złamania prawa Nie. Do PRZESTRZEGANIA prawa. > Gość był przywieziony > z awantury domowej a krew miała służyć badaniu na HIV. Był więc osobą podejrzaną i policjant mógł wydać takie polecenie lekarce, czy nam się to podoba, czy nie. Takie są przepisy. Rozumiem, że Ci sie nie podbają, ale są. Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: inny problem: "a kto za to zapłaci".. 08.12.08, 14:58 Jestem lekarzem a poniważ stale zarzucasz nam brak znajomości prawa to wklejam precedens : Odbyła się taka sprawa w 2007r w Pruszkowie. Sąd wyraźnie się wypowiedział - jedyną sytuacją w której lekarz jest zobowiązany do pobrania krwi ( z pewnymi zastrzeżeniami) pod przymusem - jest kierowca badany na poziom alkoholu we krwi. W każdym innym wypadku decydują względy medyczne i dobro a także dobra wola pacjenta. W tym przypadku badania miały zaspokoić ciekawość funkcjonariuszy - a to nie jest wystarczająca przesłanka by lekarz złamał prawo. Natomiast zamkniecie go - skracając myśl- czy jak tam wolisz zatrzymanie - było bezpodstawne więc było złamaniem prawa. I powinny iść za tym konsekwencje prawne i finansowe dla tych funkcjonariuszy jak i dla ich przełozonych. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i kolejny problem: 08.12.08, 13:46 policjant ma prawo zachwania anonimowości wobec przestępcy/podejżanego (np całkiem niedawno najechali imprezę urodzinową w kominiarkach, bez ujawnienia nawet nr. służbowego) a lekarz? jakim prawem (moralnym) miesza się osoby prwywatne w działania wymiaru sprawiedliwości w jaki sposób procedury przewidują później zapewnienie bezpieczeństwa takiej osobie? pewnie nikt nie odpowie na to pytanie - i nie musi odpowiedzi się domyślam! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i kolejny 08.12.08, 13:58 policja bezceremonialnie wchdzi i zajmuje czas lekarzowi który powinien nieść pomoc innym.. albo pozostawać w takiej gotowości, itp. jak znam życie to nie siedzi! czy takie jak widać powszechne działania policji dodatkowo nie dezorganizują już i tak niewydolnej służby zdrowia? kto poniósłby odpowiedzialność gdyby osoba z kolejki np. zmarła? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: i kolejny 09.12.08, 07:39 truten.zenobi napisał: > policja bezceremonialnie wchdzi i zajmuje czas lekarzowi który > powinien nieść pomoc innym.. No jasne. BO lekarz to nadczłowiek - jego żadne przepisy nie obowiązują. Zupełnie jak dziennikarza. Też ma "misję" i zwykli śmiertelnicy powinni go na rękach nosić a nie oczekiwać przestrzegania jakichś tam przepisów... Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: i kolejny 09.12.08, 10:21 dokładnie tak. dyżur lekarza to nie służba państwu ale służba ludziom chorym. (nie jestem idealistasą i wiem że nie zawsze tak jest :( ) i własnie oczekuję że będzie przestrzegał przepisów - przepisów które mówią że jego gónym zadaniem jest niesienie pomocy medycznej chorym! z tego co wiem żadko kiedy nie ma długiej kolejki przed gabinetem tak więc wpychanie się innych osób (nie tylko policji ale także przedstawicieli handlowych, krewnych i znajomych królika...) uważam za złamanie moich praw pacjenta a także niepotrzebnego narażania zdrowia (a czasami i życia) ale jest to także przejaw zwykłego chamstwa!!! ja wiem że punkt widzenia zależy od miejsca siedzienia i ciebie wku...ają pacjenci i lekarze którzy utrudniają twoją jakże ważna misję - bo policjant nadczłowiek - jego żadne inne przepisy nie obowiązują. (tylko kpk)... problem tak naprawdę leży w tym że źle interpretujesz 74kpk jest to przepis mówiący o prawach oskarżonego. mówi on też że oskarżony może zostać poddany badaniom medycznym. ale nie określa zasad, formy, czy obowiązu świadczenia tych usług przez lekarza a więc interpretacja okeślająca obowiązek świadczenia tych usług jako bezwzględny i zależny tylko i wyłacznie od oczekiwań organów scigania jest grubą nadinterpretacją. prawda jest taka że OS powinny same zadbać o zapewnienie lekarza a nie zrzucać obowiącków i kosztów na innych obywateli. czyli wprost trzeba mieć lekarza i gabinet dyżuyrny a nie szukać ofiary w razie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: i kolejny 09.12.08, 10:56 truten.zenobi napisał: > dokładnie tak. dyżur lekarza to nie służba państwu ale służba > ludziom chorym. (nie jestem idealistasą i wiem że nie zawsze tak > jest :( ) > > i własnie oczekuję że będzie przestrzegał przepisów - przepisów > które mówią że jego gónym zadaniem jest niesienie pomocy medycznej > chorym! Głównym, ale nie jedynym. Bo jego zadaniem jest też badanie osób zatrzymanych, przywiezionych przez policję. > ja wiem że punkt widzenia zależy od miejsca siedzienia i ciebie > wku...ają pacjenci i lekarze którzy utrudniają twoją jakże ważna > misję Na jakiej podsatwie formułujesz takie dziwaczne twierdzenie? > problem tak naprawdę leży w tym że źle interpretujesz 74kpk jest to > przepis mówiący o prawach oskarżonego Ile razy jeszcze trzeba powtórzyć, że w świetle danych podanych przez chrissa nie chodziło tu o art. 74 k.p.k. lecz o przepisy rozprządzenia z 2002 o badaniu osób zatrzymanych? > prawda jest taka że OS powinny same zadbać o zapewnienie lekarza a > nie zrzucać obowiącków i kosztów na innych obywateli. Co to jest OS? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi a ty w kółko jak mantrę... 09.12.08, 11:46 Bo jego zadaniem jest też badanie osób zatrzymanych, > przywiezionych przez policję. wskaż mi chjociaż jeden przepis który by regulował zasady rozliczeń pomiedzy policją a lekarzem, wskaż chociażby jeden przepis który by nakładał na każde(!) ambulatorium, każdy(!) gabinet medyczny obowiązek przygotowania gabinetu tak by spełniał normy bezpieczeństwa, wskarz przepisy regulujące zasadzy zapewnienia bezpieczeństwa lekarzowi... > Na jakiej podsatwie formułujesz takie dziwaczne twierdzenie? na podstawie tego co piszesz.. > nie chodziło tu o art. 74 k.p.k. lecz o przepisy rozprządzenia z 2002 o badaniu > osób zatrzymanych? a do czego jest to rozporządzenie i kto je wydał? bo popraw mnie jeśli się mylę ale rozporządzenie ma sprecyzować przepis i musi być umocowane odpowiednią delegacją w ustawie. czyli nie może nagle nakładać obowiązków które wprost nie wynikają z ustawy. czyli jeszcze raz. nie ma takiego zapisu w kpk, nie ma takiego zapisu w ustawach regulujących zasady funkcjonowania służby zdrowia to nie ma takiego obowiązku. pewnie w podobny sposób nadinterpretujesz zapis tego rozporządzenia ale nawet jeśli miał byś rację to z oczywistych względów nie jest to prawo obowiązujące - poprostu nie wynika wprost z ustawy. ja pewnie cię nie przekonam, prawnicy którzy zawodowo sie zajmują takimi problemami także.. wyborcza.pl/1,76842,6041168,Policja_ponad_prawem.html > Co to jest OS? w zdaniu wcześniejszym użyłem sformułowania organa ścigania liczyłem że się domyślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: a ty w kółko jak mantrę... 09.12.08, 11:51 truten.zenobi napisał: > Bo jego zadaniem jest też badanie osób zatrzymanych, > > przywiezionych przez policję. > > wskaż mi chjociaż jeden przepis który by regulował zasady rozliczeń > pomiedzy policją a lekarzem Rozumiem, ze brak takowego miałby uchylać przepisy o badaniu zatrzymanych??? > > nie chodziło tu o art. 74 k.p.k. lecz o przepisy rozprządzenia z > 2002 o badaniu > > osób zatrzymanych? > a do czego jest to rozporządzenie i kto je wydał? Minister Spraw wewnętrznych i Administracji do Ustawy o Policji. Inny minister i inna delegacja. > bo popraw mnie jeśli się mylę ale rozporządzenie ma sprecyzować > przepis i musi być umocowane odpowiednią delegacją w ustawie. Tak. Konkretnie art. 15 ust. 3 ustawy i Policji. > ja pewnie cię nie przekonam, prawnicy którzy zawodowo sie zajmują > takimi problemami także.. Bardzo chętnie poznałbym zdanie takowych. > > Co to jest OS? > w zdaniu wcześniejszym użyłem sformułowania organa ścigania liczyłem że się domyślisz... To chyba OŚ by było? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Pobranie krwi to nie badanie !!! 09.12.08, 17:39 Naucz sie w koncu ! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a ty w kółko jak mantrę... 09.12.08, 20:08 > Rozumiem, ze brak takowego miałby uchylać przepisy o badaniu zatrzymanych??? nie! ale to oznacza że na policji spoczywa obowiązek zorganizowania takich badań. na dobrą sprawę wynika z tego przerażający obraz. Policja tak naprawdę nie ma zapewnionego wsparcia medycznego. chociażby prosta sprawa zatrzymany skarży sie że coś go boli coś mu dolega i... co przy areszcie nie ma lekarza? to co z każdą pierdołą policja jeździ na pogotowie? cos i sie tu nie klei... albo sytuacja jest naprawdę fatalna... > Bardzo chętnie poznałbym zdanie takowych. to skorzystaj z linka... > To chyba OŚ by było? "dobrze dobrze szczególarz..." Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: a ty w kółko jak mantrę... 10.12.08, 09:23 truten.zenobi napisał: > nie! ale to oznacza że na policji spoczywa obowiązek zorganizowania > takich badań. Jeśli już, że na policję powinien być taki obowiązek włożony. Ale na razie obowiązek jest włożony na służbę zdrowia. I znów: skontaktuj się ze swoim posłem... Odpowiedz Link Zgłoś
emilia_2 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:31 Policjanci obawiali się, że zatrzymany, który ich pogryzł i podrapał, ma wirusa HIV. Dlatego naciskali bezskutecznie na lekarkę, aby pobrała mu krew na obecność HIV Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_doc Nic nowego.....Podobna sprawa juz byla.... 08.12.08, 12:36 www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=8496 Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi piewcy 74kpk przeczytajcie sobie najpierw TO 08.12.08, 13:37 zwrócie uwagę na fragment : "Gdy zachodzi potrzeba przełamania ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie policja (§5 ust.1). " co prawda nie jest to oficjalna wykładnia prawa, ba, wręcz przedruk z innego artykułu, ale myślę że dobrze przedstawia problem. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: piewcy 74kpk przeczytajcie sobie najpierw TO 08.12.08, 13:41 Czyżby ktoś to kwestionował??? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i to: 09.12.08, 10:48 wyborcza.pl/1,76842,6041168,Policja_ponad_prawem.html Odpowiedz Link Zgłoś
topher Do Zenusia - kawa na ławę 09.12.08, 11:32 Zenku, może ja jestem niedouczonym, chamskim lekarzem, nie przebrnąłem nawet przez pierwszy semestr studiów prawniczych, ba, nawet papierów nie miałem tam odwagi składać, bom za głupi przecież, ale chyba Prof. Andrzej Zoll (były Rzecznik Praw Obywatelskich) czy Prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka znają prawo jednak lepiej, niż Ty (studia prawnicze ukończyli całe, a nie tylko pierwszy semestr). Dwa cytaty: 1. "-Tak jak nie można zmusić żadnego pedofila do farmakologicznej kastracji, tak samo żaden lekarz w Polsce nie może na siłę pobrać krwi, bo popełniłby przestępstwo. Czynności medyczne wbrew woli pacjenta są zakazane przez akty prawne regulujące działanie służby zdrowia, a także Europejską Konwencję Bioetyczną. Kodeks karny mówi: "kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności"." 2. "-Co za bzdura. Nie można jej zarzucić utrudniania śledztwa, bo nie miała prawa pobrać krwi wbrew woli pacjenta. Jeśli jeden przepis czegoś zabrania, nie można go uchylić drugim. Gdyby tak było, policja mogłaby zatrzymać na ulicy każdego przechodnia i zrobić mu badanie na kiłę czy inną wstydliwą chorobę." I jak to się ma do reguł kolizyjnych??? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Do Zenusia - kawa na ławę 09.12.08, 11:45 topher napisał: > Dwa cytaty: > 1. "-Tak jak nie można zmusić żadnego pedofila do farmakologicznej > kastracji, tak samo żaden lekarz w Polsce nie może na siłę pobrać > krwi, bo popełniłby przestępstwo. I to jest prawda. Ale też nikt nie żąda od lekarza pobierania krwi na siłę. Od stosowania przymusu jest policja. Lekarz jest od tego, na czym się zna. > Czynności medyczne wbrew woli pacjenta są zakazane przez akty prawne > regulujące działanie służby zdrowia, a także Europejską Konwencję > Bioetyczną. Po pierwsze, nie do końca, bo dopuszczają wyjątki. Po drugie, czym się zajmowała grupa Gowina, jeśli EKB został juz potajemnie ratyfikowana? > Kodeks karny mówi: "kto wykonuje zabieg leczniczy bez > zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo > pozbawienia wolności". Rozumiem, że Twoim zdaniem z przepisu tego odpowiadałby także lekarz, który wykonuje zabieg w suytaucjach, gdy zgoda nie jest w ogóle wymagana? > 2. "-Co za bzdura. Nie można jej zarzucić utrudniania śledztwa, bo > nie miała prawa pobrać krwi wbrew woli pacjenta. Jeśli jeden przepis > czegoś zabrania, nie można go uchylić drugim. W całym systemie prawnym jest niezliczona liczba przypadków, gdy jeden przepis ustanawia regułę a drugi wyjątek. Na przykłąd z jednego przepisu wynika, że nigdy nikogo nie wolno zabijać, art. 25 par. 1 k.k. pozwala jednak kogoś wyjątkowo nawet zabić - jeśli w obronie koniecznej. Niemożliwe, żeby Hołda tak się wyraził - trzeba podziękować żurnaliście. > Gdyby tak było, > policja mogłaby zatrzymać na ulicy każdego przechodnia i zrobić mu > badanie na kiłę czy inną wstydliwą chorobę. Gdyby jak było? Gdzie są przepisy, które rzekomo miałyby na coś podobnego pozwalać? O co się spieramy? Co do zatrzymania nie ma miedzy nami chyba sporu. Co do obowiązku pobrania krwi - podałem Ci stosowne przepisy, nie moja wina, że są takie, jakie są. Odpowiedz Link Zgłoś
vegul Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:52 W tym Kraju Polcja za nic takiego nie odpowie - zapłacą podatnicy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 13:09 Bezpodstawna był nakaz pobrania krwi - NIE BYŁ TO KIEROWCA POPDEJRZANY O PROWADZENIE POJAZDU POD WPŁYWEM ALKOHOLU . w KAŻDYM INNYM PRZYPADKU LEKARKA NIE MIAŁA PRAWA POBIERAĆ KRWI BEZ JEGO ZGODY - KARDYNALNY BRAK ZNAJOMOŚCI PRAWA WŚRÓD FUNKCJONARIUSZY. PROPONUJĘ DOBREGO ADWOKATA I PODANIE ICH PERSONALNIE - NIE JAKO POLICJANTÓW A JAKO OSOBY CYWILNE KTÓRE NADUZYŁY SWOJEGO STANOWISKA O ODSZKODOWANIA - CEL DOWOLNY. A POTEM ODRĘBNA SPRAWA PRZECIWKO POLICJI I PROKURATURZE O BEZPODSTAWNE OGRANICZENIE WOLNOŚCI I NADUŻYCIE UPRAWNIEŃ JAKO INSTYTUCJA. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek a przepisy widziałeś, krzykaczu? 08.12.08, 13:11 Widziałeś kiedyś choć z daleka przepisy tę kwestię regulujące, krzykaczu? Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: a przepisy widziałeś, krzykaczu? 08.12.08, 13:16 Podaj mi na jakiej podstawie prawnej policjanci maja prawo do pobrania krwi w celu przeprowadzenia badan na obecnosc wirusa HIV we krwi? Mozesz zacytowac? Odpowiedz Link Zgłoś
buka222 Re: a przepisy widziałeś, krzykaczu? 08.12.08, 13:27 "Lekarz może zlecić przeprowadzenie badania na obecność wirusa HIV bez zgody pacjenta, jeśli celem badań jest zdiagnozowanie nieznanej choroby. W sytuacji, gdy choroba, na którą cierpi pacjent jest lekarzowi znana, przeprowadzenie badania na obecność wirusa HIV z pobranego materiału biologicznego uzależnione jest od zgody pacjenta." Z Gazety Lekarskiej, 2007 www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200704/n20070418 I to byłby w zasadzie koniec dyskusji. Lekarka NIE złamała prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek co to ma do rzeczy??? 08.12.08, 13:30 Aha. A art. 74 k.p.k. zniknął? Jaja sobie robisz? :)) Nie dotarło, że to osoba podejrzana o przestępstwo, co do której można przymusowo pobrać krew? Jak długo jeszcze trzeba to tłumaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: co to ma do rzeczy??? 08.12.08, 13:35 Niestety mam wrazenie, ze nie rozumiesz artykulow 74 i 308 k.p.k. Chodzi o przeprowadzanie badan i zabezpieczanie materialu DOWODOWEGO, ktory moglby ulec znieksztalceniu itd. Jakim dowodem w tej sprawie jest to czy podejrzany jest chory na HIV/nie jest chory? Czy jak ktos bedzie np.obrazal policjantow to maja od niego prawo pobrac krew na obecnosc wirusa HIV? Przeciez to nie jest sprawa o umyslne zarazenie wirusem HIV! Pomijam juz fakt, ze mozna zaczekac na nakaz prokuratorski, poniewaz HIV nie zniknie z krwi podejrzanego! Odpowiedz Link Zgłoś
buka222 Re: co to ma do rzeczy??? 08.12.08, 13:38 Można, ale nie na HIV :) Przestępstwo, o ile się nie mylę, nie polegało na zarażaniu ludności wirusem, a panowie policjanci chcieli przeprowadzić badanie nie z uwagi na dobro śledztwa, tylko z uwagi na własne zagrożenie. W takim przypadku miała prawo odmówić. Badania na HIV regulowane są odrębnymi przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: co to ma do rzeczy??? 08.12.08, 13:42 Niewykluczone. Z komentowanego tekstu w żaden sposób to nie wynika, nic więc dziwnego, ze większość dyskutantów założyła że chodzi o coś innego. A wówczas sprawa byłaby jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla zenek nie rozumie podstawowej rzeczy 08.12.08, 18:15 Art 74 odnosi sie do podejrzanego i oskarzonego. Nie ma tam mowy o przymusie pobrania krwi przez lekarza. Jest mowa o przymusie poddania sie badaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda A ty, półgłówku, nie rozumiesz innej rzeczy 08.12.08, 19:31 Że na świecie istnieje nie tylko kpk. www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: A ty, półgłówku, nie rozumiesz innej rzeczy 09.12.08, 17:40 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 21 czerwca 2002 r. w sprawie badań lekarskich osób zatrzymanych przez Policję. BADAN - TEMPAKU. Wiesz co to BADANIE? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: A ty, półgłówku, nie rozumiesz innej rzeczy 09.12.08, 18:00 W tym właśnie rozporządzeniu masz definicję, co to takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: A ty, półgłówku, nie rozumiesz innej rzeczy 09.12.08, 18:04 Badanie fizykalne (przedmiotowe) - część badania lekarskiego składająca się z oglądania ( łac. obductio), obmacywania (łac. palpatio), opukiwania (łac. percussio) i osłuchiwania (łac. auscultatio). Wywiad lekarski stanowi badanie podmiotowe. Składa się z kilku części: * skargi głównej – powodu, dla którego pacjent przybył do lekarza * historii dotychczasowej choroby – w tym punkcie należy również wypytać się o choroby towarzyszące, w badaniu pediatrycznym jest to w rzeczywistości poznanie historii rozwoju dziecka. * wywiadu rodzinnego – dotyczy chorób w rodzinie oraz stosunków między członkami rodziny * wywiadu społeczno-ekonomicznego – dotyczy sytuacji materialnej chorego, warunków w jakich mieszka i pracuje. W różnych dziedzinach medycyny proporcje i kolejność poszczególnych punktów zmieniają się. To sa definicje badania lekarskiego. W rozporzadzeniu tego nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
larryleffer Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 13:16 Wszyscy tu dyskutują o art 74 kpk. Ale ja wciąż nie widzę w tym artykule, że to lekarka miała pobrać krew. Według mnie, uprawnionymi do egzekwowania prawa są policjanci. To niech oni pobierają krew. Mogę nawet sobie wyobrazć lekarza w mundurze policyjnym. Ale wyraźnie widać z tego artykułu, że nie ma wskazanej osoby, która ma tę krew popbrać i przymuszanie jakiegoś cywila do tego to nadużycie prawa. Z drugiej strony poproszę wskazać mi w kk przepis przestępstwa nie pobrania krwi lub ewentualnie może być przepis kw. Tylko proszę niech nie będzie to "utrudnianie postepowania" bo ten przepis to też jedna wielka kpina ze sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 13:24 larryleffer napisał: > Wszyscy tu dyskutują o art 74 kpk. Ale ja wciąż nie widzę w tym artykule, że to > lekarka miała pobrać krew. A do rozporządzenia (kilkanaście już chyba razy przywoływanego) raczyłeś zajrzeć? > Według mnie, uprawnionymi do egzekwowania prawa są > policjanci. To niech oni pobierają krew. Mogę nawet sobie wyobrazć lekarza w > mundurze policyjnym. Proszę bardzo. Skontaktuj się ze swoim posłem i zaproponuj stosowną zmianę prawa. > Z drugiej strony poproszę wskazać mi w kk przepis przestępstwa nie > pobrania krwi lub ewentualnie może być przepis kw. W tym przypadku chyba art. 239 par 1 k.k. > Tylko proszę niech nie będzie to "utrudnianie postepowania" bo ten przepis to > też jedna wielka kpina ze sprawiedliwości. Możesz jakoś to spróbować uzasadnić? Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 13:37 Niestety mam wrazenie, ze nie rozumiesz artykulow 74 i 308 k.p.k. Chodzi o przeprowadzanie badan i zabezpieczanie materialu DOWODOWEGO, ktory moglby ulec znieksztalceniu itd. Jakim dowodem w tej sprawie jest to czy podejrzany jest chory na HIV/nie jest chory? Czy jak ktos bedzie np.obrazal policjantow to maja od niego prawo pobrac krew na obecnosc wirusa HIV? Przeciez to nie jest sprawa o umyslne zarazenie wirusem HIV! Pomijam juz fakt, ze mozna zaczekac na nakaz prokuratorski, poniewaz HIV nie zniknie z krwi podejrzanego! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 09.12.08, 07:10 chirss123 napisał: > Niestety mam wrazenie, ze nie rozumiesz artykulow 74 i 308 k.p.k. Jest to wrażenie błędne. Ja natomiast odnoszę wrażenie, że nie potrafisz zrozumieć, że oprócz k.p.k. istnieją też w Polsce inne przepisy. I to jest wrażenie trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Spokojny.zenek 08.12.08, 13:39 ludzie, przestańcie z nim dyskutować, bo to jakiś chory z nienawiści do świata funkcjonariusz, który nie przeszedł dalej, niż pierwszy semestr studiów prawniczych. Nie istnieją argumenty, które do niego trafią, więc szkoda nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 13:44 No to podaj w końcu jakikolwiek argument, zobaczymy, czy do mnie dotrze :))) Na razie nie sposób u ciebie znaleźć argumentów. Za to w udawaniu, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem i klikać na linki jesteś mistrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 13:50 spokojny.zenek napisał: > No to podaj w końcu jakikolwiek argument, zobaczymy, czy do mnie dotrze :))) > Na razie nie sposób u ciebie znaleźć argumentów. Argumentów podawałem milion. I za milijony cierpię. > Za to w udawaniu, że nie umiesz > czytać ze zrozumieniem i klikać na linki jesteś mistrzem. Dzięki za komplement. Zawsze wydawało mi się, że należy udawać mądrzejszego, niż się jest (vide przedmówca), ale że ktoś mi zarzuci, że udaję głupszego??? Prawdziwy mistrz nie dość, że potrafi czytać ze zrozumieniem, klikać na linki (choć wolę myszki) to jeszcze potrafi udawać, że tego nie umie. Podrzuć maila, to Ci wyślę ofertę szkolenia. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 13:52 topher napisał: > spokojny.zenek napisał: > > > No to podaj w końcu jakikolwiek argument, zobaczymy, czy do mnie > dotrze :))) > > Na razie nie sposób u ciebie znaleźć argumentów. > Argumentów podawałem milion. Ktoś je po drodze ukradł :)) Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 13:52 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > spokojny.zenek napisał: > > > > > No to podaj w końcu jakikolwiek argument, zobaczymy, czy do mnie > > dotrze :))) > > > Na razie nie sposób u ciebie znaleźć argumentów. > > Argumentów podawałem milion. > > Ktoś je po drodze ukradł :)) > Tak samo, jak drugą połowę mojego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
zzawielkiejwoddy Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 14:34 Co ciekawe, wcale nie zaprzeczył że jest funkcjonariuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Spokojny.zenek 08.12.08, 14:55 zzawielkiejwoddy napisał: > Co ciekawe, wcale nie zaprzeczył że jest funkcjonariuszem. O pierwszym semestrze też nie. Zamilkł. Pewnie poszedł na interwencję. Znów będzie kogoś zmuszał do pobrania krwi... Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:06 Lekarz mogl odmowic pobrania materialu/krwi, pacjent odmowil. - brak podstaw prawnych do pobrania Policja nie mogla go zmusic ani zastosowac przymusu fizycznego - brak podstaw prawnych Policja/prokuratura mogla poprosic Pania dr o zlozenie zeznan, telefonicznie, pisemnie, a nie przyjezdzac i zakladac kajdanki, dlaczego to zrobili? - zlamali prawo, patrz odp art. postepowania Sprawa nie dotyczyla alkoholu ani srodkow odurzajacych (prowadzenia pojazdu mechanicznego po nich czy dokonania przestepstwa po tychze) - tylko w takim przypadku mogli zastosowac srodki przymusu Pozdrawiam GS. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:17 GS: czytałeś artykuł 74 kpk? Nie? A pewnie że nie. Bo gdybyś czytał, to wiedziałbyś, że Policja może zmusić osobę podejrzaną do poddania się pobraniu krwi. I to bez wzgledu, czy przestępstwo dotyczy, czy nie dotyczy, prowadzenia pojazdu mechanicznego. Jedyną przesłanką jest "nieodzowność" tych czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:20 otis_tarda napisał: > GS: czytałeś artykuł 74 kpk? Nie? A pewnie że nie. Bo gdybyś czytał, to > wiedziałbyś, że Policja może zmusić osobę podejrzaną do poddania się pobraniu > krwi. I to bez wzgledu, czy przestępstwo dotyczy, czy nie dotyczy, prowadzenia > pojazdu mechanicznego. Jedyną przesłanką jest "nieodzowność" tych czynności. Ale czy ten paragraf zmusza kogokolwiek do pobrania krwi??? Bo jakoś tego zapisu nie znalazłem (choć czytałem KPK) Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:27 Dodatkowo to zgodnie z rozporzadeniem ministra MSWiA wymienionego w k.p.k 74 jasno precyzuje, ze to lekarz decyduje czy warunki w, ktorych ma byc przeprowadzone badanie nie stwarza zagrozenia zycia/zdrowia dla "podejrzanego" jak i osob, ktore beda aktywnie "zaangazowane" w badanie, jako osoba, ktora ma odpowiednia wiedze. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:37 A potem sąd moze ocenić, czy lekarz ocenił właściwie, czy może nieumyślnie (co nie jest przestępstwem) utrudnił śledztwo, czy może jest umyślnie utrudnił. Więc zupełnie nie rozumiem, w czym problem - teraz postępowanie lekarki oceni sąd. Chłechłechłechłe. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:56 Wszystko ladnie i pieknie tylko: 1.lekarka zostala ZATRZYMANA (pozbawiona wolnosci) i osadzona w celi do czasu przesluchania. Policja moze dokonac zatrzymania tylko w okreslonych przypadkach i tak samo sprawy sie maja jesli chodzi o skuwanie w kajdanki. 2. nie zostala poproszona o zlozenie wyjasnien, tylko przedstawiono jej ZARZUTY jako osobie PODEJRZANEJ. Z tekstu w papierowej wyborczej wynika, ze policja zrobila samowolke - Prokuratura umywa rece. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 07:42 chirss123 napisał: > Wszystko ladnie i pieknie tylko: > 1.lekarka zostala ZATRZYMANA (pozbawiona wolnosci) i osadzona w celi > do czasu przesluchania. Policja moze dokonac zatrzymania tylko w > okreslonych przypadkach Jak by nie patrzeć, taki przpadek niewątpliwie tu zachodził - k.p.k. nie zostawia tu wątpliwości. > 2. nie zostala poproszona o zlozenie wyjasnien, tylko przedstawiono jej ZARZUTY jako osobie PODEJRZANEJ. Nie ma czegoś takiego, jak przedstawienie zarzutów bez odebrania wyjaśnień. Skoro jej przedstawiono zarzuty, to niewatpliwie odebrano wcześniej wyjaśnienia a przynajmniej próbowano to zrobić (mogła oczywiście odmówić). > Z tekstu w papierowej wyborczej wynika, ze policja zrobila > samowolke Z czego konkretnie wynika? Ja mam papierową, w której jest to samo, co na portalu. Możesz zacytować te informacje, z których miałoby to wynikać? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:36 prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html \ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej, hare, hare. Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:24 W Sieradzu, stanął przed sądem lekarz oskarżony o utrudnianie postępowania karnego i działanie na szkodę interesu społecznego. Odmówił on pobrania krwi od doprowadzonej przez policję osoby, ponieważ ta nie wyrażała zgody na zabieg. Na tle tego typu spraw wyrażane są liczne wątpliwości powstające w związku z rzekomym brakiem jednoznacznych uregulowań prawnych. Sprawa jest równolegle dyskutowana w kręgach prawniczych i medycznych, przy czym wnioski, do jakich dochodzą przedstawiciele obu zawodów, są najczęściej odmienne. Tymczasem w aktualnym stanie prawnym można tę kwestię uznać za na tyle precyzyjnie uregulowaną, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Konstytucja zezwala na ograniczenie wolności człowieka tylko wtedy, gdy jest to konieczne między innymi dla ochrony porządku publicznego. Ograniczenie to musi wynikać z ustawy (art. art. 31 ust. 3 konstytucji). W ustawie o zawodzie lekarza przeprowadzanie badań lub udzielanie innych świadczeń zdrowotnych uzależnione jest zasadniczo od zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Podobnie w kodeksie postępowania karnego do pobrania krwi od podejrzanego wymagana jest jego zgoda (74 § 3). Kodeks etyki lekarskiej - nienależący wprawdzie do wiążących źródeł prawa, ale kodyfikujący pewne podstawowe i bezsprzecznie godne respektowania zasady postępowania w praktyce lekarskiej wynikające z ogólnych norm etycznych - dopuszcza badanie bez zgody pacjenta na zlecenie upoważnionych organów (art.15 ust. 4). I właśnie na te akty powołują się środowiska medyczne. Jednak ustawa -Prawo o ruchu drogowym (forma tego aktu prawnego spełnia przesłankę formalną z art. 31 ust. 3 konstytucji) wprowadza możliwość pobrania krwi od kierowcy podejrzanego o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości nawet wbrew jego woli (art. 126 ust 3). Przesłanką materialną jest wzgląd na porządek publiczny. W przywołanej sprawie prokurator wskazał na rozporządzenie ministra sprawiedliwości o poddawaniu badaniom lub wykonywaniu czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej, które nakazuje lekarzowi pobierać krew na pisemne, a w wypadkach niecierpiących zwłoki ustne polecenie funkcjonariusza policji (§2 ust.1 i4). Analiza wskazanych źródeł pozwala sformułować następujące wnioski: - Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. Powinien to uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. - Jeśli, jak w opisywanej sprawie, podejrzany kierowcą nie jest, od obowiązku pobrania krwi zwalnia lekarza brak zgody tej osoby. Gdy zachodzi potrzeba przełamania ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie policja (§5 ust.1). Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 14:54 otis_tarda napisał: > GS: czytałeś artykuł 74 kpk? Nie? A pewnie że nie. Bo gdybyś czytał, to > wiedziałbyś, że Policja może zmusić osobę podejrzaną do poddania się pobraniu > krwi. I to bez wzgledu, czy przestępstwo dotyczy, czy nie dotyczy, prowadzenia > pojazdu mechanicznego. Jedyną przesłanką jest "nieodzowność" tych czynności. w tym przypadku jestes w bledzie, ponizej link (to tak w skrocie) -jezeli dotyczy przestepstwa (jakiegokolwiek), nie podlega dyskusji ze moze - "nieodzownosc" w tym przypadku - bardzo watpliwe, wrecz zadne - w tym przypadku jak twierdzisz , osoba byla podejrzana o co? konkretnie - jakies przestepstwo? chyba nie, o ile wiem., Zarzuty? przedstaw. - nie byla podejrzana - podstawe prawna poporosze, tak mozna cala populacje przebadac -bredzisz www.krakow.po.gov.pl/info,33,pomocne-informacje,podejrzany-prawa-i-obowiazki.html Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 19:13 Ło, gregstein, ależ z ciebie fachura. Wypadałoby jednak zacząć od drobnej rzeczy: art. 74 mówi również o osobie podejrzanej. W tym wypadku, gdybym chciał bronić policjantów, powiedziałbym, że istnieje podejrzenie chociażby przestępstwa z art. 161 kk. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 19:15 I nie ma to wplywu na decyzje lekarza. Lekarz nie musial przeprowadzic zabiegu. To osoba podejrzana byla zobowiazana sie mu poddac. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: w tym konkretnym przypadku ... 08.12.08, 19:29 Tak, jasne, nie ma obowiązku. Podejrzanego ma badać przedszkolanka. Albo harcerki. Albo minister skarbu. Lekarz w ogóle nic nie musi, a lekarz w państwowym szpitalu to już nic a nic. A do twojej wiadomości, ośle: lekarz ma obowiązek badania podejrzanego/osoby podejrzanej. www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Dziękuję bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Sam zes osiol. 08.12.08, 19:37 Nie rozumiesz roznicy miedzy badaniem, a inwazyjnym zabiegiem pobrania krwi. Art ten nie mowi nic o obowiazku pobrania krwi przez lekarza. Przeczytaj go najpierw. Traktuje o badaniu lekarskim i pierwszej pomocy. "§ 1. 1. Osobie zatrzymanej przez Policję, zwanej dalej "osobą zatrzymaną", udziela się niezwłocznie pierwszej pomocy medycznej lub poddaje niezbędnym badaniom lekarskim w przypadku, gdy osoba ta znajduje się w stanie zagrażającym życiu lub zdrowiu..." Poczytaj dalej Misiu i nie tocz piany... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Sam zes osiol. 08.12.08, 19:44 Tak, masz rację, jesteś geniuszem. Po prostu na prawie znasz się jak nikt, nic, tylko czekać na kolejki lekarzy, którzy ustawią się przed tobą z prośbą o pomoc. Ale zanim zaczniesz udzielać porad, przeczytaj uważnie - bardzo uważnie - art. 74 par 2 kpk. Który zalicza explicite pobranie krwi do dozwolonych, niechirurgicznych badań. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Bzdura naucz sie czytac. 08.12.08, 20:01 Nie ZALICZA DO NIEHIRURGICZNYCH BADAN. pISZE, ZE OSOBA OSKARZONA MA OBOWIAZEK PODDAC SIE BADANIOM I BADANIOM POLACZONYM Z ZABIEGAMI NA CIELE, Z WYLACZENIEM ZABIEGOW HIRURGICZNYCH. Naucz sie czytac.. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla naucz sie czytac. 08.12.08, 20:03 badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3, Dopuszcz zmuszenie poddaniu sie badaniom oraz badaniom polaczonym z ZABIEGAMI NA CIELE. z WYJATKIEM zabiegow HIRURGICZNYCH. Gdzie ty tutaj widzisz zaliczenie pobrania krwi do badan niehirurgicznych? Masz przebogata wyobraznie Misisu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 07:12 www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 08:55 Zenuś, witamy ponownie w pracy. Przeczytałem PO RAZ KOLEJNY rozporządzenie z 2002 roku. Wyjaśnij tylko drobną wątpliwość: 1. Od kiedy to policja ustala zakres niezbędnych badań lekarskich? Czy oprócz wiedzy elementarnej dla studiujących jedynie pierwszy semestr prawa posiadacie również wiedzę medyczną? 2. od kiedy to pobranie krwi na badanie, którego wynik będzie za trzy dni uznaje się za niezbędne badanie lekarskie? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 09:33 topher napisał: > Zenuś, > witamy ponownie w pracy. > Przeczytałem PO RAZ KOLEJNY rozporządzenie z 2002 roku. > Wyjaśnij tylko drobną wątpliwość: > 1. Od kiedy to policja ustala zakres niezbędnych badań lekarskich? Od wtedy, od kiedy wprowadzono stosowne przepisy, zaś policji nadano prawo do ich egzekwowania. > Czy oprócz wiedzy elementarnej dla studiujących jedynie pierwszy > semestr prawa posiadacie również wiedzę medyczną? Rozumiem, że przyzwyczajenie to druga natura, ale od upadku prl minęło już trochę czasu, więc może nie zwracaj sie do mnie w liczbie mnogiej, jak do swoich towarzyszy? > 2. od kiedy to pobranie krwi na badanie, którego wynik będzie za > trzy dni uznaje się za niezbędne badanie lekarskie? Jakos do wczoraj nikt nie zgłaszał podobnych wątpliwości - badanie sie przeprowadzało i tyle. Dopóki nie znalazła się jedna lekarka, która postanowiła pokazać, że prawo i swoje obowiazki ma w d. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 10:47 spokojny.zenek napisał: > > 1. Od kiedy to policja ustala zakres niezbędnych badań lekarskich? > > Od wtedy, od kiedy wprowadzono stosowne przepisy, zaś policji nadano prawo do ich egzekwowania. Czyli np. jeśli jakiś funkcjonariusz uzna, że niezbędne jest w danym przypadku np. badanie bioptatu z wątroby to ja mam obowiązek się temu poddać i to badanie wykonać, bo jak nie, to wyprowadzą mnie w kajdankach?? > > > Czy oprócz wiedzy elementarnej dla studiujących jedynie pierwszy > > semestr prawa posiadacie również wiedzę medyczną? > > Rozumiem, że przyzwyczajenie to druga natura, ale od upadku prl minęło już trochę czasu, więc może nie zwracaj sie do mnie w liczbie mnogiej, jak do swoich towarzyszy? > Panie posterunkowy, czasy PRL-u minęły, ale wy, policjanci (a nie wy, Zenuś) dalej macie stare nawyki ignorowania zapisów prawa, jeśli nie pasują wam w aktualnej sytuacji > > 2. od kiedy to pobranie krwi na badanie, którego wynik będzie za > > trzy dni uznaje się za niezbędne badanie lekarskie? > > Jakos do wczoraj nikt nie zgłaszał podobnych wątpliwości - badanie sie > przeprowadzało i tyle. Dopóki nie znalazła się jedna lekarka, która postanowiła > pokazać, że prawo i swoje obowiazki ma w d. > > Problem, że wielu lekarzy dla świętego spokoju na życzenie policji często jeśli nie łamało, to naginało prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 10:57 Przekroczyłeś granicę chamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 11:16 spokojny.zenek napisał: > Przekroczyłeś granicę chamstwa. No tak. Jak się nie umie dyskutować, to najlepiej pałą w łeb. Typowo policyjne metody. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: w tym konkretnym przypadku ... 09.12.08, 11:25 I dalej brniesz, weterynarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: w tym konkretnym przypadku ... do otis etc 08.12.08, 20:13 podejrzanej o co? fakty pls. art 161 KK nie ma zastosowania tutaj, poczytaj. pozdrawiam ps. przedstaw prawne fakty postepowania przeciwko P. dr. nie ma takich podstaw, nie wiesz o czym mowisz to po co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie ma znaczenia o co podejrzany 09.12.08, 08:02 gregstein napisał: > podejrzanej o co? Ktoś pisał, że był on przywieziony z awantury domowej. O co podejrzany, akurat nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wertyuiop9 Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobrać... 08.12.08, 14:28 hi hi ciekawe kto to był dla pani doktor może narzeczony Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobr 08.12.08, 14:48 wertyuiop9 napisała: > hi hi ciekawe kto to był dla pani doktor może narzeczony A może posuwał policjanta i dlatego ten test na HIV??? Puknij się w ten pusty łeb i naucz chociaż nazw kości. Przynajmniej czaszki. Odpowiedz Link Zgłoś
wertyuiop9 Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobrać... 08.12.08, 14:31 bardzo dobrze że ją skuli po to są. A ona jest po to aby robić to co nakazuje jej prawo. Doktorki myślą, że jak znają nazwy kości to już mają patent na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobr 08.12.08, 14:36 Nie wiem czy mają patent ale są tacy co mają patent na wygadywanie głupot. Nie pobrała krwi na badanie HIV a nie na badanie alkoholu a to nie to samo. PAcjent ma prawo do niewyrażania zgody na takie badania a wykonanie tego badania to złamanie prawa. Żądanie wykonania tez jest nadużyciem stanowiska i złamaniem prawa. Lekarka więc nie pozwoliła na złamanie prawa. Zamknięcie jej jest kolejnym złamaniem prawa. Precedens opisany przed rokiem - cytuję: W Sieradzu, stanął przed sądem lekarz oskarżony o utrudnianie postępowania karnego i działanie na szkodę interesu społecznego. Odmówił on pobrania krwi od doprowadzonej przez policję osoby, ponieważ ta nie wyrażała zgody na zabieg. Na tle tego typu spraw wyrażane są liczne wątpliwości powstające w związku z rzekomym brakiem jednoznacznych uregulowań prawnych. Sprawa jest równolegle dyskutowana w kręgach prawniczych i medycznych, przy czym wnioski, do jakich dochodzą przedstawiciele obu zawodów, są najczęściej odmienne. Tymczasem w aktualnym stanie prawnym można tę kwestię uznać za na tyle precyzyjnie uregulowaną, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Konstytucja zezwala na ograniczenie wolności człowieka tylko wtedy, gdy jest to konieczne między innymi dla ochrony porządku publicznego. Ograniczenie to musi wynikać z ustawy (art. art. 31 ust. 3 konstytucji). W ustawie o zawodzie lekarza przeprowadzanie badań lub udzielanie innych świadczeń zdrowotnych uzależnione jest zasadniczo od zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Podobnie w kodeksie postępowania karnego do pobrania krwi od podejrzanego wymagana jest jego zgoda (74 § 3). Kodeks etyki lekarskiej - nienależący wprawdzie do wiążących źródeł prawa, ale kodyfikujący pewne podstawowe i bezsprzecznie godne respektowania zasady postępowania w praktyce lekarskiej wynikające z ogólnych norm etycznych - dopuszcza badanie bez zgody pacjenta na zlecenie upoważnionych organów (art.15 ust. 4). I właśnie na te akty powołują się środowiska medyczne. Jednak ustawa -Prawo o ruchu drogowym (forma tego aktu prawnego spełnia przesłankę formalną z art. 31 ust. 3 konstytucji) wprowadza możliwość pobrania krwi od kierowcy podejrzanego o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości nawet wbrew jego woli (art. 126 ust 3). Przesłanką materialną jest wzgląd na porządek publiczny. W przywołanej sprawie prokurator wskazał na rozporządzenie ministra sprawiedliwości o poddawaniu badaniom lub wykonywaniu czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej, które nakazuje lekarzowi pobierać krew na pisemne, a w wypadkach niecierpiących zwłoki ustne polecenie funkcjonariusza policji (§2 ust.1 i4). Analiza wskazanych źródeł pozwala sformułować następujące wnioski: - Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. Powinien to uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. - Jeśli, jak w opisywanej sprawie, podejrzany kierowcą nie jest, od obowiązku pobrania krwi zwalnia lekarza brak zgody tej osoby. Gdy zachodzi potrzeba przełamania ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie policja (§5 ust.1). Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobr 08.12.08, 15:11 zgadzam sie absolutnie, tak powinno byc. czy jest? jak widac nie jest, poniewaz policja robi co chce, i nie jest to zgodne z prawem jak widac. Nie mowiac ze pozbawione sensu. Przypadki z USA: mozesz sie poddac testom i masz to oferowane przez policjanta (w przypadkach prowadzenia po alkoholu czy narkotykach), oczywiscie mozna odmowic, ale mozna zostac zmuszony sila, w zasadzie policja rzadko stosuje przymus, poniewaz ma zazwyczaj inne dowody (video record, testy zachowania w trakcie zatrzymania etc.), jezeli ktos byl notowany wczesniej za DUI, jest w zasadzie przegrany i moze odmawiac i nie ma to znaczenia dla policji, ale w sadzie ma, zazwyczaj dostaje wyzej po takim ekscesie. I wtych przypadkach zaden adwokat nawet nie chce sie barc za sprawe. pozdrawiam frajerpompka23 napisał: > Nie wiem czy mają patent ale są tacy co mają patent na wygadywanie głupot. Nie > pobrała krwi na badanie HIV a nie na badanie alkoholu a to nie to samo. PAcjent > ma prawo do niewyrażania zgody na takie badania a wykonanie tego badania to > złamanie prawa. Żądanie wykonania tez jest nadużyciem stanowiska i złamaniem > prawa. Lekarka więc nie pozwoliła na złamanie prawa. Zamknięcie jej jest > kolejnym złamaniem prawa. > Precedens opisany przed rokiem - cytuję: > W Sieradzu, stanął przed sądem lekarz oskarżony o utrudnianie postępowania > karnego i działanie na szkodę interesu społecznego. Odmówił on pobrania krwi od > doprowadzonej przez policję osoby, ponieważ ta nie wyrażała zgody na zabieg. Na > tle tego typu spraw wyrażane są liczne wątpliwości powstające w związku z > rzekomym brakiem jednoznacznych uregulowań prawnych. Sprawa jest równolegle > dyskutowana w kręgach prawniczych i medycznych, przy czym wnioski, do jakich > dochodzą przedstawiciele obu zawodów, są najczęściej odmienne. Tymczasem w > aktualnym stanie prawnym można tę kwestię uznać za na tyle precyzyjnie > uregulowaną, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Konstytucja zezwala na > ograniczenie wolności człowieka tylko wtedy, gdy jest to konieczne między innym > i > dla ochrony porządku publicznego. Ograniczenie to musi wynikać z ustawy (art. > art. 31 ust. 3 konstytucji). W ustawie o zawodzie lekarza przeprowadzanie badań > lub udzielanie innych świadczeń zdrowotnych uzależnione jest zasadniczo od zgod > y > pacjenta (art. 32 ust. 1). Podobnie w kodeksie postępowania karnego do pobrania > krwi od podejrzanego wymagana jest jego zgoda (74 § 3). Kodeks etyki lekarskiej > - nienależący wprawdzie do wiążących źródeł prawa, ale kodyfikujący pewne > podstawowe i bezsprzecznie godne respektowania zasady postępowania w praktyce > lekarskiej wynikające z ogólnych norm etycznych - dopuszcza badanie bez zgody > pacjenta na zlecenie upoważnionych organów (art.15 ust. 4). I właśnie na te akt > y > powołują się środowiska medyczne. Jednak ustawa -Prawo o ruchu drogowym (forma > tego aktu prawnego spełnia przesłankę formalną z art. 31 ust. 3 konstytucji) > wprowadza możliwość pobrania krwi od kierowcy podejrzanego o prowadzenie pojazd > u > wstanie nietrzeźwości nawet wbrew jego woli (art. 126 ust 3). Przesłanką > materialną jest wzgląd na porządek publiczny. W przywołanej sprawie prokurator > wskazał na rozporządzenie ministra sprawiedliwości o poddawaniu badaniom lub > wykonywaniu czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej, które > nakazuje lekarzowi pobierać krew na pisemne, a w wypadkach niecierpiących zwłok > i > ustne polecenie funkcjonariusza policji (§2 ust.1 i4). Analiza wskazanych źróde > ł > pozwala sformułować następujące wnioski: - Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo > braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią > kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. Powinien to > uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. - Jeśli > , > jak w opisywanej sprawie, podejrzany kierowcą nie jest, od obowiązku pobrania > krwi zwalnia lekarza brak zgody tej osoby. Gdy zachodzi potrzeba przełamania > ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra > sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu > polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie > policja (§5 ust.1). Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobr 09.12.08, 07:44 frajerpompka23 napisał: > Nie wiem czy mają patent ale są tacy co mają patent na wygadywanie głupot. Nie > pobrała krwi na badanie HIV a nie na badanie alkoholu a to nie to samo. PAcjent > ma prawo do niewyrażania zgody na takie badania a wykonanie tego badania to > złamanie prawa. Niesety, z obowiazujących przepisów (wiele razy tu cytowanych i linkowanych) wynika coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
wykidajlo2 Re: Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobr 08.12.08, 15:02 A za kilka(naście) lat będą skamleć o litość jak niegdysiejsi ubecy i esbecy. Nic nie jest wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein lowcy talentow 08.12.08, 15:17 ... na lowcow talentow pojda w polskim radio, masz racje nic nie jest wieczne, ale ustroj sie zmienia i system a oni dalej jakos istnieja w tym absurdzie, plus plebs ktory nie tyle ze nie zna prawa, ale to popiera i nie wie o czym mowi jak w wielu postach powyzej GS wykidajlo2 napisał: > A za kilka(naście) lat będą skamleć o litość jak niegdysiejsi ubecy > i esbecy. Nic nie jest wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
stan011 Głupich nie sieją... 08.12.08, 16:29 ...mozna ich znaleźć na pęczki w postach "GW"... Ale ,że aż takich...,hm.... Odpowiedz Link Zgłoś
patman Dziadek był w SB czy w Gestapo? 08.12.08, 19:23 Widzę, że masz bardzo ciekawą koncepcję prawa - jest ono stanowione przez milicjantów. A jednak komunistyczny duch w narodzie nie ginie, przynajmniej wśród zwolenników "starych dobrych czasów", gdy pan władza mógł sobie na wszystko pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekot Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobrać... 08.12.08, 14:32 polska policja boi się bandziorów, ale skuć kobietę, zatrzymać i pobić nieletniego to proszę bardzo. MO przynajmniej robiło to, co do nich należało. Teraz policja jest taka sama, jak całe państwo Odpowiedz Link Zgłoś
byrsie Policjanci skuli lekarkę, bo nie chciała pobrać... 08.12.08, 15:06 co oni nie maja nawet na rekawiczki do interwencji,wkurzeni musieli byc na maksa... Odpowiedz Link Zgłoś