kruk51 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:30 Totalną pomyłką w rządzie Tuska jest Pani Hall. Stąd te nie dorzeczne dywagacje, które nie powinny mieć miejsca. To ta Pani chce stworzyć szkoły geniuszy wywodzących się ze środowisk elitarnych za publiczne pieniadze. Elity polskie jak wiadomo są wątpliwej kondiuty, tym łacniej sięgają po cudze pieniądze. Prywatne szkoły i uczelnie elitarnej mło dzieży, czemu nie ! Ale za nasze publiczne pieniądze minister edukacji ma dbać o wszystkie nasze dzieci. Ta Pani tego nie rozumie a więc nie powinna być Ministrem Edukacji Narodowej. Stąd ten galimatias. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Urzędasy do szkół! 03.01.09, 13:34 Jestem belfrem z ośmioletnim stażem (więc jeszcze nie nadgryzionym zębem rutyny); ale wiem już dostatecznie dużo, abym mógł zabierać głos w tej sprawie. Po pierwsze - ludzie decydujący o przyszłości polskiej oświaty powinni wybrać się do szkół, aby zobaczyli jak tam jest... Część z nich swoją wiedzę na ten temat czerpie z opracowań naukowych, prac doktorskich, sprawozdań pokontrolnych wizytatorów, analiz jakościowych i ilościowych, teczek awansów zawodowych oraz z wykresów kołowych;))) Szkoła na papierze różni się od tej w rzeczywistości... Pewnie niektórzy decydenci oświatowi oburzą się - przecież nasze dzieci chodzą do szkół - tak, ale do prywatnych! W polskiej oświacie marnuje się mnóstwo kasy; począwszy od dowozów, poprzez różnego rodzaju akcje mleczne, finansowanie bezsensownych szkoleń (zarabiają na nich ludzie powiązani z kuratoriami), a na wynajmowaniu firm sprzątających skończywszy... Po drugie - eeee.... nie chce mi się już nawet o tym gadać. Tylko szkoda dzieciaków... Odpowiedz Link Zgłoś
stalinowiec1 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:45 Nie zauważyliście Państwo, że z MEN-em nigdy nic nie wiadomo. Prosta zasada "Kto wie kiedy głupi żartuje?". Tak jest w tym MEN od lat. Co minister to głupszy a najgorszy to ten co próbuje pokazać, że coś robi. Bo jak robi to spierd...... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:53 stalinowiec1 napisał: > Nie zauważyliście Państwo, że z MEN-em nigdy nic nie wiadomo. Prosta zasada "Kt > o > wie kiedy głupi żartuje?". Tak jest w tym MEN od lat. Co minister to głupszy a > najgorszy to ten co próbuje pokazać, że coś robi. Bo jak robi to spierd...... > Pozdrawiam Pomimo, ze jestem zwolennikiem PO, to musze ci przyznac racje, minister Hall jest tak cienka, jak wszyscy jej poprzednicy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:03 Moje dziecko ma dziś 5 lat. nie życzę sobie tak obraźliwych słów kierowanych pod adresem mojego dziecka dlatego zgłaszamPana do administratora. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "Pani minister tańczy"... 03.01.09, 14:07 Kolejny samobój pani minister. Ta kobita nie panuje nad tym co sama tworzy... Następny "kompetentny" minister w rządzie PO... Odpowiedz Link Zgłoś
alajac1 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:33 Ciekawe, czy rodzice wiedzą ,że do końca marca muszą złożyć w szkole deklarację, że ich dziecko idzie lub nie idzie do szkoły - jeśli tego nie zrobią , to 6-latek pójdzie do szkoły od września!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:16 Nie muszą, bo ustawa nie weszła jeszcze w życie (ba, nie została nawet uchwalona). I do końca marca raczej nie wejdzie :D /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:40 o to notowania POsranych nieudacznikow i ich tuska w gore ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
peony Czas posłac p Hall 03.01.09, 15:01 do szkoły ...gdziekolwiek, byle daleko od decydowania o polskiej oświacie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Czas posłac p Hall 03.01.09, 17:06 peony napisała: > do szkoły ...gdziekolwiek, byle daleko od decydowania o polskiej > oświacie. Poproszę jej jednak nie wysyłać do szkoły mojej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Czas posłac p Hall 03.01.09, 18:34 E tam. Druga bufetowa się przyda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
flyb52 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 16:06 "szesciolatki do poboru" a czterdziestolatki na "podmostowki". Zyjemy bardzo ciekawych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
wwlmarek Sześciolatki do poboru 03.01.09, 16:16 Szybciej do szkoły - szybciej do roboty - tyrać na nierobów na górze. Odpowiedz Link Zgłoś
zula72 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 17:38 "Przez pierwsze trzy lata reformy to rodzice bezwzględnie będą decydowali o tym, czy sześcioletnie dziecko idzie od szkoły" BZDURA Mnie już pozbawiono tego wyboru. W przedszkolu mojego synka nadgorliwi warszawscy urzędnicy zlikwidowali zerówkę w zeszłym roku. A Pan Burmistrz z rozbrajającym uśmiechem poinformował nas, że decyzja w-ce prezydenta W-wy o wypchnięciu wszystkich warszawskich sześciolatków do szkół od września 2009 jest mu na rękę, bo zapomniał o budowie przedszkola zezwalając na budowę nowego ogromnego osiedla mieszkaniowego w dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Pozorowane konsultacje, pozorowana troska o 03.01.09, 18:01 poziom wykształcenia dzieci, czyli wszystko po staremu - władza wie lepiej co komu potrzeba a poziom polskiej oświaty z roku na rok coraz bliżej anglosaskiego dna. Odpowiedz Link Zgłoś
zula72 wprowadzanie reformy tylnymi drzwiami 03.01.09, 18:22 Uspokajanie rodziców, "publiczne" konsultacje, kolejni eksperci to tylko działania pozorowane. A tymczasem podstawę programową podpisano jako rozporządzenie, tłumacząc, że w ten sposób Prezydent nie będzie mógł zawetować ewentualnej ustawy. Jesienią w Warszawie wydano instrukcję o wysłaniu wszystkich sześciolatków do szkół od września 2009 r. Likwiduje się zerówki w przedszkolach pomimo zapewnienia, że rodzice jeszcze przez trzy lata mają prawo wyboru. Diagnoza tylko części pięciolatków. Ignorowanie sprzeciwów rodziców i specjalistów. Próby dyskredytacji osób, które mają odmienne niż Pani Minister zdanie. Oj brzydko to pachnie! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Cyniczne pytanie... 03.01.09, 18:30 Mam takie jedno. Czy aby rozszerzenie obowiązku nauki w szkołach na sześciolatki nie jest związane z tym, że wyszedł z nich wyż demograficzny i trzeba zapewnić nauczycielom "jakieś" zajęcie? A jeśli odpowiedź choćby ociera się o "tak" to jest to *wa skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 18:51 Nie rozumiem po co ten wrzask z powodu koncepcji posyłania 6-latków do I klasy. Ponoć dzieci coraz szybciej rozwijają się a młodzież wcześniej dojrzewa. Do szkoły poszedłem od razu do II klasy w wieku 7 lat i maturę otrzymałem w 1955 r. w wieku 17 lat (wtedy szkoła trwała 11 lat). Mój brat poszedł do I klasy w wieku 5 lat i otrzymał świadectwo dojrzałości w wieku 16 lat. Podobnie moja żona. Na pierwszym roku studiów na Politechnice Warszawskiej (1955 r.), na moim wydziale prawie 40 osób rozpoczęło studia w wieku 16 lat, co oznacza, że do pierwszej klasy poszli w wieku 5 lat. Chyba nietrudno zrozumieć dlaczego, w sytuacji zagrożeń demograficznych, niezbędne jest przyspieszenie momentu podejmowania pracy przez młodzież. A przeciwko temu nie ma żadnych rozsądnych argumentów. Przecież obecny 6-latek jest dużo bardziej rozwinięty niż ten sprzed ponad 60 lat i ma dużo większą wiedzę „wstępną”. Także mitem są rzekome problemy wynikające z tego, że w jednej klasie znajdą się 6-latkowie i 7- latkowie. W latach w których chodziłem do szkoły, do tych samych klas chodziły dzieci i młodzież różniąca się wiekiem o kilka lat. Wnikało to z zróżnicowania losów poszczególnych dzieci w okresie II Wojny Światowej. I naprawdę, nie wynikały z tego powodu jakiekolwiek problemy. Przyspieszenie rozpoczęcia nauki oraz opóźnienie momentu przechodzenia na emeryturę jest niezbędne po to, aby nie poszli z torbami ci, którzy teraz tak walczą z planami przyspieszenia początku nauki i opóźnienia momentu przechodzenia na emeryturę albo ich potomstwo. Mnie to nie dotyczy, bo prawdopodobnie nie będzie mnie już wtedy na tym padole. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 6-latki w pierwszej klasie 03.01.09, 19:17 Od września w pierwszych klasach uczyć się będą sześciolatki prosto z przedszkola (albo z domu, od babci i telewizora) razem z siedmiolatkami po zerówce (szkolnej lub przedszkolnej). Jeszcze raz: dzieci kompletnie nieprzygotowane do szkolnych zajęć RAZEM z dziećmi po zerówce, które rysowały szlaczki i znają litery. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 21:49 Ustawa nie weszła i jeszcze w życie (i kto wie, czy wejdzie. Prezydent wetuje otatnio bardzo aktywnie) a MEN wybulił 1,5 mln zł na badania, które mogą być ale nie muszą, i pewnie itd. Sorry, ale nie mogę się powstrzymać przed zastanawianiem ile przedszkoli mogłoby się utrzymać za rok za 1,5 mln zł? Mam nadzieję, ze ta ustawa skończy tam gdzie jej miejsce czyli na śmietniku. Nie mamy ostatnio farta do Ministrów Oświaty. Całkiem niedawno Giertych, teraz Hall. Jaki jest rzeczywiście sens tej ustawy, poza pie..niem o wyrównywaniu szans (tu akurat mam wrażenie bardziej pomogłyby dodatkowe przedszkola, a potem dobre gimnazja i licea, studia na przynajmniej europejskim poziomie)... Odpowiedz Link Zgłoś
yayka absurdy diagnozy 03.01.09, 23:14 Wątpliwości dotyczące diagnozy gotowości szkolnej 5-latków i odraczania nauki dzieci: 1. Absurdem jest, że za kwotę 1.5 mln zł 5-latki będą badane testami, którymi do tej pory były badane 6-latki. CMPP odpowiedzialne za organizację i materiały szkoleń nauczycieli mających diagnozować dzieci nie przystosowało testów SGS i GE-5, które będą służyć diagnozie dzieci. CMPP oficjalnie informuje, że testy te do badania 5-latków są metodami eksperymentalnymi i niestandaryzowanymi, co oznacza, że nie wiadomo, czy badają faktycznie rzetelnie i miarodajnie. Jedynym ustępstwem na rzecz użyteczności tych testów jest obniżenie skali uzyskiwania wyników pozytywnych do poziomu 5-latków. 2. Dzieci z rocznika 2003 i 2004 z pierwszego kwartału roku będą poddawane diagnozie gotowości szkolnej, jeśli rodzice będą chcieli odroczyć posłanie dziecka do klasy 1-szej w wieku 6-lat. Dzieci młodsze z tych roczników będzie można posłać wcześniej do szkoły bez żadnego badania. Dzieci z rocznika 2005 będzie można nie posłać do szkoły bez jakiejkolwiek diagnozy, żadne badania nie będą wykonywane. 3. Diagnoza będzie przebiegać wg schematu: styczeń- badanie dzieci arkuszem GE-5 w przypadku niepomyślnego wyniku- skierowanie dziecka na zajęcia wyrównawcze luty-czerwiec- zajęcia wyrównawcze czerwiec- badanie dzieci testem SGS, wynik wątpliwość: czy na zaj. wyrównawczych dzieci nie będą się uczyć jak zdać test SGS, żeby dobrze go zdać? 4. Poradnie Psychologiczno- Pedagogiczne już teraz przestały wykonywać badania gotowości szkolnej dzieci i do końca reformy nie będą tego robić. Rodzice, którzy woleliby, żeby wykwalifikowany psycholog zamiast nauczyciela dokonał diagnozy zostali już pozbawieni takiej możliwości i nie będą jej mieli aż do końca reformy. 5. Brak w tej chwili podstaw prawnych do zlecania przez dyrekcje szkół i przedszkoli wykonywania diagnozy dzieci i wydawania opinii przez nauczycieli, brak też regulacji na temat wynagrodzeń za tą pracę. Nauczyciele na szkoleniach dowiadują się, że nie mają podpisywać opinii wydawanych po badaniu- z powodu braku uprawnień do ich przeprowadzania właśnie; a rodzicom mogą zezwalać jedynie na wgląd w arkusze testowe. 6. Ze względu na zapóźnienia szkoleń i przygotowań MEN do reformy diagnoza ma jednak objąć jedynie dzieci uczęszczające do przedszkoli- czyli te najbardziej przygotowane do szkoły! Dzieci nie uczęszczające obecnie do przedszkoli miały być diagnozowane w szkołach (1 nauczyciel na 3 szkoły), jednak zarzucono ten pomysł. Dzieci potencjalnie zagrożone brakiem gotowości szkolnej pozostaną więc bez możliwości diagnozy! To jest kompletny brak wyrównywania szans! 7. Rodzice są zdezorientowani, nie mogą uzyskać żadnych konkretnych informacji ani w szkołach, ani w przedszkolach ani w MEN. Jest niedopuszczalne, żeby w obliczu rozpoczynającego się lada moment naboru do szkół, rodzice wciąż nie mieli jasności: czemu ma służyć diagnoza(ma udowadniać, że dziecko jest gotowe na szkołę, jeśli rodzice chcieliby „odroczyć” dziecko?); czy jednak nie zamknie drogi wyboru przedszkola dla 6-latka; kiedy będzie wykonana; gdzie trafią wyniki diagnozy; czy rodzice mogą być obecni podczas badania itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
antrejka Sześciolatki do poboru 04.01.09, 01:38 40 lat temu przechodziłam test, żeby pójść do szkoły od sześciu lat (rocznikowo, bo urodziłam się w maju); nie wiem czy i jak byłam do niego przygotowywana, ale ciągle pamiętam, że na obrazku, na którym musiałam znaleźć 'błędy' pies nie miał ogona, a mi wydawało się, że to jest za oczywiste i starałam się wymyśleć coś więcej... dla wszystkich obecnych uczniów od szóstoklasistów, gimnazjalistów do maturzystów - nawet jeśli odpowiedź wydaje się za prosta, to w większości jest właściwa... Chyba powiedziałam o braku ogona, bo poszłam do szkoły mając 6,5 lat; ale dziwne, że nie pamiętam miejsca, osób, nic poza zdumieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 To celowe,a nie bląd!Mialo wyjść,że jest OK 04.01.09, 08:28 z gotowością.A to "pensjonariusze" przedszkoli zapewniali;-))))) Po prostu kolejne dzialanie propagandowe MEN!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaska172 Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 20:25 A ja mam pytanie, może ktoś jest zorientowany czy jeżeli dziecko urodzone jest w czerwcu 2003, to też może pójść do 1 klasy od września 2009, czy dotyczy to wyłącznie dzieci urodzonych do 30 kwietnia 2003? Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Sześciolatki do poboru 05.01.09, 15:45 Według projektu: może, na wniosek rodziców. Z tym że jeśli dyrektor ma ważne powody, to może odmówić. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
real-ewa Sześciolatki do poboru 06.01.09, 14:55 W Finlandii, Szwecji, Danii obowiązek szkolny dotyczy 7 latków.Może by więc skończyć z obrażaniem Polski, że jest 100 lat za murzynami, bo u nas do szkoły idą 7-letnie dzieci, tak jak w żadnym kraju w Europie?! W w.w krajach politycy mają swój rozum i nie obniżają wieku szkolnego tylko dlatego, że tak jest w jakimś innym kraju. To u nas politycy muszą ściągać wszystko jak leci z zagranicy. Wcześniej z ZSRR a teraz z Europy Zachodniej.Zresztą metody wdrażania teraz bardzo podobne do tych z PRL-u. To wstyd dla niby demokratycznego państwa taka pogarda dla rodziców - zresztą wyborców. Polscy rodzice mają swój rozum i dobrą pamięć.Stresu jaki zapewnia im Hall długo nie zapomną. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: Sześciolatki do poboru 08.01.09, 00:01 > skończyć z obrażaniem Polski, że jest 100 lat za murzynami, bo u nas do szkoły > idą 7-letnie dzieci, tak jak w żadnym kraju w Europie?! U nas obowiązkową naukę dzieci rozpoczynają w wieku lat siedmiu, tylko pierwsza klasa nazywa się "zerówka" a nie "jedynka". Przedszkole nie jest obowiązkowe i jest płatne, natomiast zerówka jest obowiązkowa. Odpowiedz Link Zgłoś