wari
11.03.09, 18:53
Obrzydliwe w tym wszystki jest to, że kobiecie wmawia się czego ona
chce. Jej nie chodzi o nią samą i ciężar w postaci chorego syna, ale
o skrócenie mu cierpień. Niestety teraz fundacja będzie pastwiła się
nad jego człowiekiem, a właściwie tym co z niego pozostało (z
relacji TV wynika, że nastąpił zanik kory i móżdżku) zamiast
pozwolić mu odejść.