tadjan
12.03.09, 07:17
Mularczyk chciał być na obraz i podobieństwo swojego pana Jarosława,
a więc trudno go winić za zachowania, których jego rozum nie
obejmuje - jemu się wydaje, ze wykonuje coś na wzór "misji". To
raczej wina wielkiego stratego, który bezbłędnie zarządza bezwolnymi
duszami swoich podwładnych. A co do Mularczyka, to myślę że on już
dawno wie jak nisko upadł ale nie znajdzie dość woli, żeby się
przyznać choćby przed samym sobą i będzie się nadal tarzał w
Jarusiowym szambie. Ano, niech się tarza....