Dodaj do ulubionych

Airbus wysłał 24 informacje o usterce

06.06.09, 12:24
Wielki napis na głównej stronie GW - "Systemy psuły się jeden po DRUGIEM" -
kto to do q nędzy pisał ????? Zatrudniacie starsze panie z byłych PGR-ów ???
Obserwuj wątek
    • 2romki Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 12:29
      Czepiasz się, lepsze jest to zdjęcie z katastrofy, które tak naprawdę nim nie
      jest. :)
    • jerzymoneta Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 12:30
      nooo - każdy dzień przynosi nowe wersje katastrofy. najbardziej mnie
      zastanawia skąd się biorą i skąd mr jakiś tam żabojad wygłasza hasła o psuciu
      systemów skoro mają jedynie ostatnie sygnały z samolotu o 3 ciej rano (sygnały
      trawały kilka minut - potem cisza) tego dnia i nic więcej.... jedyne co
      mogłoby coś wyjaścić to czarna skrzynka, której ni ma..za to są świetne
      spekulacje - ludziska potrzebują jakiegoś wyjaśnienia, a prawda jest taka że o
      samolocie nie wiadomo nic...nawet nie można być pewnym czy rzeczywiście jest
      na dnie oceanu - bo nie zostały żadne ślady na powierzchni. przelatali
      atlantyk i wyłowili - drewnianą paletę...dobre...na dokładkę okazuje się że
      wcześniej mocno lansowana zła pogoda też stoi pod bardzo dużym znakiem
      zapytania - bo kilkanaście innych samolotów na podobnej trasie na żadną burzę
      nie natrafiły wiadomosci.onet.pl/1985352,441,item.html, no nic się nie
      trzyma k...a kupy w tej historyjce. nadal natomiast jest punkt wyjścia -
      samolot k...a z 200 toma osobami na pokładzie...zniknął, rozpłynął się w
      powietrzu.
      • lesew Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 12:40
        jerzymoneta napisał:

        > nooo - każdy dzień przynosi nowe wersje katastrofy. najbardziej mnie
        > zastanawia skąd się biorą i skąd mr jakiś tam żabojad wygłasza hasła o psuciu
        > systemów skoro mają jedynie ostatnie sygnały z samolotu o 3 ciej rano ...<

        Jeśli nic nie wiadomo, a artykuł napisać trzeba, należy wiedzę wyssać,
        najlepiej z brudnego palucha. -:)

        Proponuję zwrócić uwagę, że w pierwszych wiadomościach nawet godziny nadejścia
        ostatnich sygnałów się nie zgadzały: inne podawało Air France, inne
        brazylijczycy! I co? - Nic, cisza.
      • gresiek pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 13:11
        jerzymoneta napisał:

        > nooo - każdy dzień przynosi nowe wersje katastrofy. najbardziej
        mnie
        > zastanawia skąd się biorą i skąd mr jakiś tam żabojad wygłasza
        hasła o psuciu
        > systemów skoro mają jedynie ostatnie sygnały z samolotu o 3 ciej
        rano (sygnały

        stad sie biora informacje o psuciu systemow:
        img32.imageshack.us/img32/7547/acarsaf447d.png
        > atlantyk i wyłowili - drewnianą paletę...dobre...na dokładkę
        okazuje się że
        > wcześniej mocno lansowana zła pogoda też stoi pod bardzo dużym
        znakiem
        > zapytania - bo kilkanaście innych samolotów na podobnej trasie na
        żadną burzę
        > nie natrafiły wiadomosci.onet.pl/1985352,441,item.html, no nic
        się nie
        > trzyma k...a kupy w tej historyjce.

        a o pogodzie w chwili katastrofy mozesz sobie przeczytac tu:
        www.weathergraphics.com/tim/af447/
        wszystko sie trzyma kupy w tej historii, piloci z jakiegos
        powodu wpieprzyli sie w formujaca sie potezna komorke burzowa (jest
        to tak zwana strefa "itcz" - odsylam do artykulu w lnku powyzej) i
        tym samym doprowadzili do dezintegracji samolotu. pozostaje pytanie
        dlaczego do tego dopuscili i to jest najwieksza tajemnica. pewne
        jest tez to, ze ktorys z piolotow wlasnorzecznie (nie automatycznie)
        nadal wiadomosc "acars" (taki lotniczy sms) o tym, ze wlasnie
        wlatuja w chmury cb i maja turbulencje. tak ze wersje z
        terrorystami, bomba i ufo tez raczej odpadaja.

        a co do innych samolotow lecacych "ta sama trasa" jak twierdzisz to
        one lecialy "prawie ta sama trasa" a jak wiadomo od jakiegos
        czasu prawie robi wielka roznice. i tak np. iberia miala
        zmiane kursu aby ominac chmury cb...
        • jerzymoneta Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 13:21
          no dobrze - są informacje o psuciu się systemów, oraz informacje o burzy i
          pogodzie. teraz jeszcze spróbujmy wyjaśnić jak to się stało, że wielki samolot z
          200 toma osobami na pokładzie uderzając z ogromną predkością w tafle oceanu nie
          zostawił NIC...na powierzchni? nic? czytałem gdzieś opinie zawodowego pilota że
          metalowe części samolotu są otaczane specjalnym werniksem silikonowym, który ma
          tą cechę że jest hydrofobowy i wyporny - co oznacza że nie tonie... wydaje się
          wręcz nieprawdopodobne że po wielkiej maszynie z 200 toma osobami na pokładzie
          nie ma ani śladu...czekam na wyjasnienia w tej kwestii...jeśli jakoweś posiadasz
          , chętnie się z nimi zapoznam
          • em_obywatel Wszystko utonelo. 06.06.09, 13:38
            Wszystko utonelo i tyle. Archimedesa nie oszukasz. Co do twojego werniksu - cos
            moze sie unisc na wodzie tylko i wylacznie wtedy kiedy wypiera wiecej wody niz
            samo wazy. Niezaleznie od tego, czy jest hydrofobowe czy nie.
            • part_of_the_game Dokładnie, ludzie to jest bezkres oceanu! 06.06.09, 16:00
              Obszar poszukiwań jest wielkości połowy Europy, poza tym w czasie katastrofy z
              pewnością były ogromne fale, które skutecznie rozrzuciły niewielkie pływające
              szczątki we wszystkich kierunkach. Obawiam się, że ten samolot może nigdy nie
              zostać odnaleziony
              • morekac Re: Dokładnie, ludzie to jest bezkres oceanu! 07.06.09, 00:23
                Samolotu, który spadł do Morza Jawajskiego 1 stycznia 2007, szukano
                przez 8 dni. A morze to jest i nieco płytsze, i nieco mniejsze od
                Atlantyku.
          • marter7 Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 14:00
            rzuć sobie szpilkę na dywan, a potem poszukaj
            • jerzymoneta Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 14:53
              tak sie składa, że akurat porównanie ze szpilką mimo ogromu oceanu wcale nie
              jest trafione. Dlaczego? do godziny 3.30 samolot był monitorowany na radarze.
              czyli co? czyli wiadomo było gdzie jest. o 3.30 systemy zaczeły się psuć -
              wiadomo w jakim miejscu nad oceanem zaczeły się psuć - 5 minut później samolot
              zniknął z radarów - wiadomo w jakim miejscu nad oceanem. jeśli uderzył w wodę -
              wiadomo mniej więcej w jakim miejscu. dlaczego nic po samolocie nie zostało -
              tego do tej pory nie wiadomo
              • blue911 Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 15:32
                Nie ma szczatkow ,ani cial,bo samolot w calosci wpadl do wody i
                wszyscy postanowili ,ze tam jest fajniej niz na Ziemi,wsrod brzydali
                takich,jak my.
                Jedza sobie teraz kolacje z francuskiego menu i ogladaja filmy
                popijajac czerwonym winem.
                I nic Wam do tego! Zazdroscicie?
                Przynajmniej nie musza w poniedzialek do roboty isc.
                • kalamara Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 15:44
                  blue911 napisał:

                  > Nie ma szczatkow ,ani cial,bo samolot w calosci wpadl do wody i
                  > wszyscy postanowili ,ze tam jest fajniej niz na Ziemi,wsrod
                  brzydali
                  > takich,jak my.
                  > Jedza sobie teraz kolacje z francuskiego menu i ogladaja filmy
                  > popijajac czerwonym winem.
                  > I nic Wam do tego! Zazdroscicie?
                  > Przynajmniej nie musza w poniedzialek do roboty isc.

                  Ha ha ale smieszne. Lepiej zabierz sie za pisanie scenariuszy do
                  soap oper i przestan sobie robic zartow z ludzkiej tragedii!
                  • blue911 Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 16:00
                    To nie zart z tragedii. To pobozne myslenie,ze jednak gdzies sa?....
                • wacek69 Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 21:57
                  jesteś żywym dowodem na potrzebę jakiejś kontroli w internecie,
                  takich debili powinno się natychmiast namierzac i aresztować bo nie
                  wiadomo co ty mozesz zrobić w realu
              • gresiek Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 15:35
                1:48 GMT radar kontroli lotow stracil zasieg a nie samolot zniknal z
                radarow
                2:14 GMT nadeszla ostatnia wiadomosc

                czyli, jezeli samolot lecial jeszcze nadal w poziomie (tego nie
                wiemy) to mogl sie znalezc gdzies zupelnie gdzie indziej, jezli
                spadl jak kamien to istotnie, poszukiwania powinny byc latwiejsze.
                nie bierzesz tez pod uwage faktu, ze w chwili katastrofy byla tam
                burza wiec szczatki mogly sie szybko rozproszyc na duzym obszarze...
              • beika Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 23:30
                jerzymoneta napisał:
                > ... do godziny 3.30 samolot był monitorowany na radarze.
                > czyli co? czyli wiadomo było gdzie jest. o 3.30 systemy zaczeły się psuć -
                > wiadomo w jakim miejscu nad oceanem zaczeły się psuć - 5 minut później samolot
                > zniknął z radarów - wiadomo w jakim miejscu nad oceanem.
                > jeśli uderzył w wodę wiadomo mniej więcej w jakim miejscu.

                Sądzę, że ok. 3.30 wyszedł z zasięgu radarów i powinien przelecieć kilkaset
                kilometrów, aby ponownie znaleźć się w zasięgu radarów zainstalowanych po
                stronie afrykańskiej. Nie ma wiedzy co się działo z samolotem lecącym nad tą
                częścią oceanu, gdzie jest poza zasięgiem radarów i stąd to jest takie trudne,
                trudno jest ustalić miejsce zetknięcia z wodą.
                Swoją drogą satelity powinny odnotować tę katastrofę.
                Strasznie dużo tu niewiadomych...



          • gresiek Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 14:02
            to ze do tej pory nic nie odnaleziono nie oznacza ze niczego sie nie
            odnajdzie... poszukiwania prowadzili do tej pory glownie
            brazylijczycy a nie np. francuzi, niemcy czy amerykanie, ktorzy, nie
            obrazajac brazylijczykow, z pewnoscia zrobiliby to "z glowa",
            szczegolow nie znamy ale pewnie za jakis czas pojawia sie zarzuty co
            do "chaotycznej akcji poszukiwawczej" (tak to jakos czuje 6
            zmyslem). poza tym dokladnej pozycji uderzenia samolotu o wode nie
            znamy, moglo to byc wiele km od domniemanego miejsca katastrofy.
            poza tym 2 wrzesnia 1998 roku rozwali sie o wode u wybrzezy kanady
            md-11 swissair. z raportu komisji wypadkowej mozna sie dowiedziec,
            miedzy innymi ze pole szczatkow zajmowalo na dnie wielkosc 125x95m
            na glebokosci 55m (czyli plycizna). czesc szczatko rzeczywiscie
            unosila sie na wodzie ale glownie byla to "drobnica" w postaci
            bagazy, czesci garderoby czy szczatkow ludzkich. reszta zatonela lub
            unosila sie tuz pod powierzchnia wody. wyobrazam sobie, ze raczej
            trudno jest dostrzec takie "drobinki" z przelatujacego samolotu
            poszukwawczego.
            jedyna nadzieja pozostaje w namierzeniu cvr i fdr-a (czarnych
            skrzynek). nawet jezeli nie odnajdzie sie ich samych (bo urzadzenie
            nadajace sygnal moglo sie oderwac od czarnej skrzynki) to chocaz
            wskaza one miejsce katastrofy...
          • losos_norweski Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 20:43
            A co w tym dziwnego? To jest wytlumaczalne. W czasie atakow 11 wrzesnia w pennsylwanii rozbil sie wazacy ponad 110 ton Boeing 757 z 44 osobami na pokladzie i co po nim zostalo? Mala dymiaca dziura w ziemii. Zobacz na wikipedii miejsce "katastrofy". Wypadki samochodowe zostawiaja wieksze slady. Drugi taki sam samolot uderzyl w pentagon i wyniesli jeden kontener czesci. Tak wiec w obu tych wypadkach wyparowalo jakies 200 ton aluminium, tekstyliow i tworzyw sztucznych a takze kolo 100 osob. Tak wiec samolot w oceanie moze nic po sobie nie pozostawic.
            • montoya Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 22:43
              Stary czy ty wierzysz w to co napisales? W ktorym momencie, uderzyl samolot w Pentagon? Za bardzo wierzysz w to, co powiedza w TV.
              • losos_norweski Re: pare wyjasnien dla humanistow 06.06.09, 23:04
                Wyczules ironie?
          • morekac Re: pare wyjasnien dla humanistow 07.06.09, 01:04
            Może po prostu nie szukają tam, gdzie trzeba? Atlantyk jest dosyć
            spory, miejsce katastrofy znane w dużym przybliżeniu. Samolot mógł
            po prostu pójść na dno...
            " czytałem gdzieś opinie zawodowego pilota że
            > metalowe części samolotu są otaczane specjalnym werniksem
            silikonowym, który ma
            > tą cechę że jest hydrofobowy i wyporny - co oznacza że nie
            tonie.." - raczej skonsultuj to z książką do fizyki z gimnazjum...
            Bo on (ów werniks) może i nie tonie, natomiast silniki i inne
            ciężkie przedmioty mają nieprzyjemną właściwość, że wrzucone czy też
            położone na wodzie toną, bez względu na to, czym są pomalowane.
      • alicjads Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 15:19
        Ja się zastawnawiam, czemu tej katastrofy nikt nie łaczy z nie tak
        dawnymi incydentami, które przytrafiły się tym samym Airbusom A 330
        w Australii. Samoloty straciły nagle wysokość (w jednym na skutek
        tego az 30 osob odnioslo rany). Znalazłam linki do artykułów, które
        mówią o wykluczeniu turbulencji jako przyczyny, a rozwazaja teorie
        problemu z oprogramowaniem w A330 (np. www.velozia.com/?
        p=261). Może to się później wyjaśniło, ale w kontekście ostatniego
        wypadku teoria może znów powrócic...
        • gresiek Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 15:23
          juz powrocila, co nie zmienia faktu, ze akurat samolot air france
          wlecial w ogromna formacje burzowa
    • leo_benhauer a wszystko w trojkacie bermudzkim... 06.06.09, 12:30
      kolejne zaginiecie zostanie wpisane do kart historii
      • darr.darek ech 06.06.09, 13:03
        Gdzie Rzym a gdzie Krym ?
        Trójkąt Bermudzki jest u wybrzeży USA a nie Brazylii, Afryki czy Europy.

    • kamkow1 Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 12:39
      Wariujące przyrządy, tajemnicze zniknięcie, normalnie historia nie z tej ziemi :O
      • cloclo80 A co miał nadawać spadając z 11km 06.06.09, 13:01
        Że wszystko jest OK?
        • jacek.go Re: A co miał nadawać spadając z 11km 06.06.09, 15:08
          Dziwne że wysyłając tyle różnych informacji nie mógł wysłać tej o swojej pozycji.
          • cloclo80 Re: A co miał nadawać spadając z 11km 06.06.09, 15:14
            To co nadawał samolot to krótkie serie pisków przypominające klang transmisji ZX
            Spectrum. Ten system nie jest używany do podawania pozycji.
            Teraz mają przesrane. Jeśli w samolocie coś nawaliło tak, że skręcił w lewo
            (czyli nad ocean) i nikt go nie namierzał, szansa na znalezienie samolotu jest
            nikła.
            • absurdello To jest właśnie dziadowska specjalizacja wszystkie 06.06.09, 17:36
              go.

              Ten system nadaje tylko czy światło w kabinie się paliło a tamten
              czy widelce były czyste a w efekcie katastrofa i ciężkie pieniądze
              na szukanie szczątków, bo ktoś oszczędził na paru bajtach w
              transmisji ale za to pewnie wziął kilka milionów euro za opracowanie
              systemu, który nawet nie potrafi wydrukować równo informacji o
              błędach.
    • gresiek no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monitory! 06.06.09, 12:55
      no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monitory! nie wiem co ta
      dziennikarska yntelygencja ma tam w tych swoich humanistycznych
      glowkach ale "oskarzac" moniory to tak jakby miec za zle
      telewizorowi ze ciagle pojawia sie na nim jakis zakompleksiony
      pokurcz...
      • punter Re: no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monito 06.06.09, 13:22
        jestem kompletnym laikiem w dziedzinie lotnictwa i katastrof :)
        ale po normalnym uderzeniu samolotu spadającego z wysokości kilku km o taflę
        wody powinno zostać zbiorowisko setek "drobnych" pozostałości bagażu, ubrań,
        elementów wyposażenia (przede wszystkim szmat, plastików ale też metalowych
        części, które mają jakąś wyporność), które przecież nie toną tak szybko. mimo
        tego, że przeszukiwanie rozpoczęto od razu nie znaleziono nic co wskazywałoby
        miejsce katastrofy (oprócz plamy ropy "zgubionej" przez jakąś starą łajbę -
        zdaje się samoloty nie latają na oleju opałowym :)). Wniosek może być w zasadzie
        jeden - eksplozja na dużej wysokości w powietrzu (materiał wybuchowy plus
        paliwo). wtedy nawet to co dolatuje do ziemi jest tak rozproszone na wielu
        kilometrach kwadratowych, że nie wskazuje konkretnej lokalizacji a mnóstwo
        rzeczy "rozpływa" się wraz z temperaturą wybuchu.
        • jerzymoneta Re: no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monito 06.06.09, 13:33
          no tak - jest to jakaś teoria - pytanie jak to ma się do ogólnych systemów
          bezpieczeństwa światowego - generalnie chyba nastawionych na wykrywanie
          wszelkich wybuchów, w dobie rakiet dalekiego zasięgu, batalistycznych itp. aby
          nie został ślad musiałby to być naprawdę potężny wybuch..co z satelitami i
          innymi systemami, które mogłyby to zarejestrować - też nic...? jestem jak kolega
          powyżej laikiem, ale no cóż...wydaje się to poprostu dziwne...
        • gresiek Re: no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monito 06.06.09, 13:38
          he, pogoda w tym rejonie jest "ciezka", miedzy innymi dlatego nie
          mozna uzyc satelitow do obfotografowania rejonu katastrofy (chmury).
          osobiscie w spiski nie wierze, bo to nie zwiazek radziecki czy korea
          polnocna zeby trzeba bylo tuszowac cos na sile, poza tym firmy
          ubezpieczeniowe maja w tym zywotny interes, zeby wyjasnic przyczyne
          katastrofy. linia lotnicza zreszta tez, bo ostatnia rzecza jest to,
          zeby publika zaczela wierzyc w jakis "spisek".
          twoje podejrzenie o wybuchu nie jest takie nieprawdopodobne w koncu
          samolot wlecial w chmure burzowa a sily ktore dzialaja w takiej
          chmurze sa potezne. samolot pewnie pare razy dostal jakims piorunem
          wiec mogly wybuchnac (spekulacja czysto teoretyczna) opary paliwa w
          zbiornikach. w bombe na pokladzie osobiscie nie wierze (bo na tym
          etapie jest to li tylko kwestia "wiary") :-/ gdyby nie bylo
          tych "sms-ow" ktore wyslal sam samolot ze "wszystko mu sie psuje" to
          gotow bylbym uwierzyc nawet w interwencje ufo... ;-/ i pomyslec ze
          nie wszystkie linie lotnicze maja takie rozwiazanie zaimplementowane
          (koszty)...
      • xyxyxyx Re: no, to juz wsszystko wiadomo, winne sa monito 06.06.09, 17:55
        A innym kwiatkiem pseudo dziennikarstwa są mityczne awionetki.

        Dziennikarze to są podobno humaniści - szukają - rozmawiają - czytają, rozumieją
        co czytają, sprawdzają czy to co poznali jest prawdą czy ma sens i następnie
        dopiero piszą. Czegoś przed napisaniem zabrakło.

        Pisanie aby pisać.
        • absurdello Przeceniasz większość dziennikarzy, twój tekst pop 06.06.09, 22:13
          rawiony:

          "A innym kwiatkiem pseudo dziennikarstwa są mityczne awionetki.

          Dziennikarze to są podobno humaniści - szukają - rozmawiają -
          czytają i następnie dopiero piszą. Czegoś przed napisaniem zabrakło.

          Pisanie aby pisać"
    • finibilo Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 13:06
      Ginie olbrzymi samolot z 228 osobami na pokładzie i żadna
      elektronika tego świata nie jest w stanie go odnaleźć. Jakie w takim
      razie nadzieje może mieć przysłowiowy Kowalski na odnalezienie
      skradzionego portfela czy roweru?
      • atomik2 Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 07.06.09, 00:37
        Gwarancji żadnych. Musisz sam pilnować swojego portfela i roweru. I niby
        dlaczego ktoś ma Ci dawac gwarancje na cokolwiek. Możesz zawrzeć polise z
        ubezpieczalnią, możesz nie nosić portfela, nie jeździć rowerem, albo ich
        pilnować. Ale za swoje rezultaty odpowiadasz sam. Poza tym, ze Twoj rower czy co
        tam niewiele maja wspolnego z tragedia tych ludzi. Niespodziewane tragedie,
        niestety, są wpisane w nasz los.

        A elektronika nie jest do wszystkiego. Ona nam tylko pomaga, ale nie zwalnia z
        myślenia czy z przewidywania ryzyka. Może nieco zmniejsza ryzyko, ale nie do zera.
        Elektronika ma trudne zadanie z odnalezieniem czegokolwiek pod wodą, bo
        większość fal elektromagnetycznych (radiowych, mikrofal, nawet świetlnych) źle
        się propoguje w wodzie.

        • jerzy_gw Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 07.06.09, 00:55
          atomik2 napisał:

          > Gwarancji żadnych. Musisz sam pilnować swojego portfela i roweru. I niby
          > dlaczego ktoś ma Ci dawac gwarancje na cokolwiek.

          Czy ty czytałeś post, na który odpowiadasz? Rozmawiasz ze sobą czy z przedmówcą? On nie mówił nic o gwarancjach.
    • baaku Prędkościomierz 06.06.09, 13:06
      Zawodowy pilot chyba potrafi rozpoznać bez prędkościomierza zbyt mała prędkość?
      Ma przecież wysokościomierz, wariometr itp. Nawet jeśli wszystko mu zgasło to z
      ustawienia przepustnic też można coś wywnioskować. A jeżeli był włączony
      autopilot to jakie znaczenie ma to jaki jest obraz wyświetlany?
      • gresiek Re: Prędkościomierz 06.06.09, 13:17
        moze lecieli za wysoko i byli za ciezcy? odsylam do definicji
        pojecia "coffin corner"
        • baaku Re: Prędkościomierz 06.06.09, 13:30
          Przydałby się jeszcze link do definicji w języku polskim. :)
          • uniwr Re: Prędkościomierz 06.06.09, 14:16
            W lotnictwie komunikacyjnym nie można dziś już być pilotem nie znając angielskiego.
            • baaku Re: Prędkościomierz 06.06.09, 15:38
              Można znać angielski a nie znać słów technicznych z zakresu aviacji
              • uniwr Re: Prędkościomierz 08.06.09, 02:02
                Z zakresu czego!? Na miłość boską...
        • baaku Re: Prędkościomierz 06.06.09, 13:54
          Dlaczego mieliby być za ciężcy i lecieć za wysoko?
          • gresiek coffin corner 06.06.09, 14:20
            koszty, koszty, koszty, a w zasadzie oszczednosci, oszczednosci,
            oszczednosci...
            w skrocie, im wyzej leci samolot, tym mniej spala paliwa (bo
            powietrze jest rzadsze, moze szybciej leciec wzgledem rozrzedzongo
            powietrza czyli mniej spali paliwa na tym samym dystansie).
            im lzejszy samolot, tym wyzej moze leciec. im ciezszy tym przedzial
            pomiedzy predkosciami maksymalna a minimalna na danej wysokosci jest
            coraz wezszy. wystarczy jakies zaklocenie tej predkosci (np. na
            skutek silnej turbulencji) i skrzydla traca sile nosna (stall lub
            overseed stall czyli po polsku tzw. przeciagniecie).
            tu sa ladne rysunki:
            de.wikipedia.org/wiki/Coffin_Corner
            w dzisiejszych czasach "oszczedania" za wszelka cene mozna
            spekulowac ze fl350 (wysokosc 35000 stop) dla ciezkiego a330 bylo
            wlasnie gdzies niebezpiecznie w danych warunkach pogody w szczycie
            piramidy "coffin corner"... :( ale ja raczej przypuszczam, ze
            samolot zostal zniszczony mechanicznie na skutek ogromnej
            turbulencji w chmurze burzowej. to jest moja opinia i moge sie mylic.
            • cloclo80 Re: coffin corner 06.06.09, 15:21
              Ciekawe co się stanie gdy tuż przed samolotem lecącym 900km/h (250m/s)
              przeleci piorun i wytworzy dźwiękową falę uderzeniową (popularny "grzmot")
              poruszającą się 340m/s. Jak to się zsumuje to wychodzi sporo ponad prędkość
              dźwięku do której samoloty pasażerskie nie są przystosowane. Obszar twardego jak
              ściana powietrza może rozbić dziób samolotu (to by tłumaczyło pad elektroniki)
              lub po prostu urwać skrzydło.
            • as200 Re: coffin corner 06.06.09, 15:49
              Poza warunkami tego lotu: szybkosc, wysokosc, burza, turbulencje itd liczy
              sie tez wspolczesna konstrukcja samolotu.
              Materialy uzywane sa bardzo wysokiej wytrzymalosci (kompozyty i stopy
              aluminium) ale przez to mniej plastyczne, bardziej kruche niz te uzywane
              dawniej. W rezultacie zamiast odksztalcac sie , giac i rozciagac, pekaja.
              Samoloty pecyzyjniej sie oblicza dzieki wiedzy i komputerom i maja one mniejsze
              niz kiedys zapasy wytrzymalosci.
              Sa zdjecia samolotow z II wojny wracajacych na lotnisko postrzelane jak sito,
              albo bez 1/4 skrzydla, bez sterow. Albo samolotow ladujacych w polu,
              pogietych, ale w jednym kawalku.
              Teraz wszystko peka jak szklo.
              Ciekawa z tej perspektywy jest sprawa nowego Boeinga 787 Dreamliner wykonanego
              calkowicie z kompozytow. Doswiadczeni inzynierowie firmy protestowali, ze
              konstrukcja bedzie krucha i niebezpieczna. Jeden weteranow z 30 letnim stazem w
              Boeing zostal wyrzucony z pracy za to.
              • baaku Re: coffin corner 06.06.09, 16:21
                To, że jakiś weteran ma awersję do nowości to jeszcze o niczym nie świadczy.787
                nie jest całkowicie wykonany z kompozytów. Kompozyt kompozytowi nie równy. Wraz
                ze wzrostem udziału kompozytów rośnie ich jakość. Samoloty z II wojny wracały z
                poważnymi uszkodzeniami ponieważ tak były projektowane. Współcześnie elektronika
                jest po to by informować o pogodzie, dzięki temu można ominąć burzę itp. Chyba
                nie oczekujesz od samolotów komunikacyjnych, że będą odporne na atak. Chociaż w
                epoce terroryzmu...
                • independent09 Re: coffin corner 06.06.09, 19:26
                  A jezeli Windowsy (? czy co tam uzywaja jako system) sie zawiesily
                  wskutek przepiecia na elektronice lub zasilaniu pod wplywem
                  uderzenia pioruna ?
                  A jezeli ich bujnelo i w oprogramowaniu nikt nie przewidzial takiej
                  sytuacji i po prostu komputer "zglupial" ? Bywaly juz takie
                  przypadki wlasnie w Airbusach...
                  • test1410 Re: coffin corner 06.06.09, 22:39
                    Tam nie używa się żadnego powszechnie znanego systemu operacyjnego - musi być to
                    system czasu rzeczywistego (zapewne dedykowany do lotnictwa lub tam nie ma
                    żadnego systemu).

                    Zresztą zawieszenie systemu nie jest groźne bo nastąpi automatyczne sprzętowe
                    resetowanie (watchdog), dodatkowo układy się dublują.

                    Szczerze powiedziawszy całkowite uszkodzenie przez piorun jest bardzo mało
                    prawdopodobne (z pośród możliwych).
              • independent09 Re: coffin corner 06.06.09, 19:23
                Intrygujace ale bardzo prawdopodobne...
                Czy moglbys podac zrodlo informacji skad dowiedziales sie odnosnie
                tego weterana ?
            • baaku Re: coffin corner 06.06.09, 16:06
              Turbulencja nie jest niczym nadzwyczajnym, aż trudno uwierzyć, aby linie
              lotnicze na trasie przebiegającej przez strefę równikową nie zostawiły sobie
              żadnego marginesu.
              Samolot wysłał raporty (24) o kolejnych awariach w ciągu 4 minut, mało
              prawdopodobne jest, że wszystko się psuło po kolei. Rozpadł się i komunikaty
              wysyłał już spadając. Ciekawe, czy razem z informacja o problemie podawana jest
              pozycja/wysokość samolotu?
              • independent09 Re: coffin corner 06.06.09, 19:29
                Turbulencja jest bardzo niebezpieczna gdyz jest nieprzewidywalna, a
                lecacy samolot ma 6 stopni swobody.
                Jezeli jeszcze do tego pasazerowie wpadli w panike...
          • uniwr Re: Prędkościomierz 06.06.09, 14:24
            1. Samolot żeby utrzymać się w powietrzu musi mieć pewną prędkość minimalną.
            Zależy ona od wielu rzeczy jak ciśnienie (czyli wysokość), powierzchnia nośna i
            masa samolotu.
            2. Samolot jest zaprojektowany na pewną prędkość maksymalną, powyżej której nie
            wytrzyma obciążeń.
            3. Dla oszczędności paliwa samolot pasażerski leci na wysokości ok. 10 km.
            Powietrze tam jest bardzo rzadkie więc prędkość przeciągnięcia tak wzrasta, że
            jest niewiele mniejsza od maksymalnej. Więc i niewiele trzeba, żeby się wychylić
            poza ten 'trumienny zakres'. M. in. po to samoloty mają autopiloty, żeby się w
            nim dokładnie utrzymać.

            To tak z grubsza, bo dokładniej długo by opowiadać:)
            • diver77 Pierwsza rzeczowa dyskusja na tym forum ! 06.06.09, 15:19
              Jestem pod wrażeniem !
              Powyżej pierwsza rzeczowa wymiana między 3-4 osobami na tym forum !
              Zadnych obelg, zadnej ignorancji, pełna kultura ;)
              Wzór do naśladowania...
              Ale to niestety wyjątek który potwierdza regułę...
            • independent09 Re: Prędkościomierz 06.06.09, 19:31
              Nad Atlantykiem czesto leca nawet na 12000 m
              • welcometopoland Re: Prędkościomierz & Atlantyk 07.06.09, 03:58
                Wracałem tydzień temu z Kuby do Amsterdamy.
                767 leciał prawie cały czas na wys. 11500-11700 z prędkością 950 kmh ale bywało
                że zwalniał do 925-890 kmh
    • mr_osjano Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 13:19
      Jakiś czas temu oglądałem w TV film o tym, jak nad Atlantykiem wojskowy samolot
      w ramach ćwiczeń miał zestrzelić dwa obiekty bezpilotowe. Akurat w tym miejscu
      pojawił się samolot pasażerski, który przez myśliwca został wzięty za cel
      ćwiczebnego strzelania i zrobił mu buuuuum i wielka dziurą w kadłubie. Aby
      zatuszować ten błąd właściciele linii lotniczej wspólnie z wojskiem zamierzali
      całkowicie strącić maszynę do oceanu aby prawda nie wyszła na jaw.
      Dziwnie mi się scenariusz filmu kojarzy z rzeczywistością, ale
      ...................???????
      Film skończył się tym, że pewien pasażer pilot-amator sprowadził maszynę
      szczęśliwie na ziemię.

      Kto mi podpowie jaki był tytuł tego filmu, bo chyba to czego doświadczyłem to
      nie było de-ja-wu , a nie mogę sobie przypomnieć na jakim kanale i kiedy (chyba
      jednak w ciągu ostatniego miesiąca) film ten oglądałem.
    • magor_ek Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 13:24
      Tyle literówek w jednym, krótkim artykule....

      A co do treści na temat tej strasznej tragedii, to wciąż powtarzanie
      tego samego, tylko z akcentem na inne aspekty. Czasem lepiej na
      chwilę zamilknąć zamiast papużyć, szczególnie gdy się nie ma nic do
      nowego do dodania.
      • independent09 Re: Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkac 06.06.09, 19:34
        No wlasnie, tyle ciekawych wypowiedzi i konkretnych informacji, a ty
        musiales tu cos "wypapuzyc"
    • anders76 Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 13:44
      Proste, jak sie rozlatywal to systemy to pracowicie i dokladnie
      raportowaly. Gduby skorupa zostala w calosci to nawet bez
      elektroniki by sie w powietrzu utrzymala.
    • asia-po Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 14:14
      Ileż tu eksperów od katastrof lotniczych na tym forum!!! I pomyśleć,
      że prawie wszyscy to niedouczeni gimnazjaliści. Co to będzie gdy
      dorosną i zdobędą wykształcenie? RP będzie krajem geniuszy! Mam
      nadzieję, nie tylko od lotnictwa.
      • mcguirre Re: Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkac 06.06.09, 19:11
        Jest wiele osób, które wiedzą co piszą na forum bo się ty interesują
        i dzięki nim możez się czegoś dowiedzieć. Coś czego nie przeczytasz
        w kolorowych czasopismach. A Ty co masz ciekawego do powiedzenia ?
      • independent09 Re: Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkac 06.06.09, 19:37
        Kolejna niewyzyta...
        Na jakiej podstawie oceniasz innych biorac pod uwage (chyba) wlasne
        wyksztalcenie ?
        W Polsce jest spora grupa calkiem dobrych fachowcow od lotnictwa
        wyszkolonych ma Zachodzie.
    • lukimyu Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 14:15
      A kto to jest "ekspert od pogody"? O meteorologa chodzi?
      Żałosne... :-(
      • brigada_di_bandito Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 14:29
        Skoro brak śladów katastrofy to może wylądował w jakimś "ciekawym kraju".
        • horpyna4 Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 14:31
          Tiaaa... kosmici porwali...
          • independent09 Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 19:39
            Jakby nie bylo nasuwanie sie skojarzenie z serialem "Lost"...
      • herr7 wersja fantastyczno-spiskowa... 06.06.09, 14:43
        Współczesne samoloty latają dzięki zainstalowanej w nich elektronice. Wszystkie systemy są pod kontrolą zainstalowanych w samolocie komputerów. Wyobraźmy sobie, że jakaś organizacja (nie jest to bynajmniej szalony amator) postanowiła opracować metodę niszczenia samolotów w oparciu o blokowanie systemów elektronicznych lub poprzez zmianę sygnałów w poszczególnych systemach w taki sposób, żeby doszło do awarii. Efektem takiej akcji byłaby katastrofa samolotu, przy czym, na co warto zwrócić uwagę, Południowy Atlantyk nie jest tak bardzo uczęszczaną trasą, jak Północny Atlantyk pomiędzy Stanami a Europą. W sumie katastrofa miała miejsce beż świadków, a samolot rozbił się w miejscu gdzie głębokość sięga 3 km i bardzo trudno będzie ustalić jej prawdziwe przyczyny.
        Jestem laikiem zarówno w dziedzinie budowy samolotów, a tym bardziej jeżeli chodzi o ich systemy elektroniczne, ale jako laikowi wydaje mi się, że możliwe jest włamanie do systemów elektronicznych samolotu celem ich opanowania. Być może ktoś testuje nową broń, a prawdy o tym dowiemy się za sto lat? To co jest zastanawiające w tej informacji to fakt, że wszystkie systemy psuły się jeden po drugim. Coś takiego nie może dotyczyć systemów mechanicznych.
        • brigada_di_bandito Re: wersja fantastyczno-spiskowa... 06.06.09, 14:47
          Bach,bach z satelity i elektronika szaleje.
        • koham.mihnika.copyright w jakim celu mieliby niszczyc samoloty pasarzerski 06.06.09, 15:00

        • gresiek Re: wersja fantastyczno-spiskowa... 06.06.09, 15:21
          tja... kiedys, dawno, dawno temu, jak ludzie czegos nie rozumieli to
          wymyslali bostwa, bogow, duchy i w ich gestii pozostawiali
          niezrozumiale dla siebie zjawiska otaczajacego ich swiata... dzis,
          jak ktos czegos nie rozumie (bo ma takie prawo, w koncu to ze np.
          komorka dzial to tez jakis niezrozumialy cud a co dopiero 200-300
          ton latajace w powietrzu), to rowniez natychmiast probuje sobie to
          na swoj sposob wytlumaczyc, zaprzegajac w to tajemnicze organizacje,
          masonow, kosmitow, rzad swiatowy, boga itp "byty nadprzyrodzone"...
          • herr7 to prawda, spisków nie ma... 06.06.09, 16:33
            Wszystko co się w świecie dzieje to pełny spontan, np. nikt nigdy nie manipuluje
            giełdami, kryzys został spowodowany chciwością amerykańskich murzynów, którzy za
            wszelką cenę chcieli być właścicielami domów itp.

            Ja nie piszę, że ten airbus został zniszczony celowo. Zwracam jedynie uwagę na
            taką możliwość. Moim zdaniem czysto teoretyczną.
        • independent09 Re: wersja fantastyczno-spiskowa... 06.06.09, 19:49
          Z reguly wyglada to troche inaczej:
          Gwaltowna odchylenie od warunkow nominalnych jednego parametru lotu
          mozne wyzwac blyskawiczna reakcje ukladu automatyki, ktora, moze
          spowodowac przeciazenie innych ukladow, raczej glownie
          elektronicznych, gdyz mechaniczne maja dodatkowe zabezpieczenia.
          Dodatkowo uklady elektroniczne sa podatne na fale
          elektromagnetyczne, a juz szczegolnie przy gwaltownych wyladowaniach
          (piorunow).
          Moze prymitywnym, ale obrazowym, przykladem jest np. slyszalny
          sygnal zaklocenia w glosnikach komputera gdy ma za chwile zadzwonic
          znajdujacy sie w poblizu telefon komorkowy
    • anteuszb To było UFO 06.06.09, 15:16
      Samolot zniknął, bez śladu. Takie zdarzenia już miały miejsce,
      znikały samoloty myśliwskie, załogi statków. Było to co prawda
      bardziej na północ, w obszarze tzw. trójkąta bermudzkiego, ale to
      niedaleko. Prawdopodobnie UFO ma tam w okolicach podwodne bazy.
      Wydaje mi się, iż jest to najbardziej racjonalne wyjaśnienie.Co to
      za niedorzeczne podejrzenia, ze samolot leciał zbyt wolno. Nie mógł,
      bo by nie leciał. czy ktos widział za wolno lecacy samolot, no chyba
      na pasie startowym. Policji się obawiali?!! Albo monitory nawaliły,
      no przeciez nie wszystkie na raz. Jakiś by się ostał. Zaczęły
      wysiadać instalacje elektryczne, systemy elektroniczne. Przecież są
      systemy zapasowe, awaryjne, nigdy wszystko naraz nie wysiada. Zawsze
      gdy urządzenie elektryczne znajduje się w pobliżu UFO, wyłączają się
      (samochody stawały, światło gasło), a czas się zatrzymuje. Ponadto
      brak jakichkolwiek śladów na oceanie. Taka duża maszyna zawsze
      zostawia ślady na powierzchni, plamy oleju, bagaże, plastiki, etc.
      Tu nie ma nic. Poza świadectwem argentynskiego pilota, który widział
      białą kulę świetlną. Prawdopodobnie zobaczył UFO w trakcie
      uprowadzania airbusa. Być może do podowodnej bazy (świadectwa o
      wirujących okregach na powierzchni wody). Jest pewne, iż kosmici od
      czasu porwań na mniejsza skalę, udoskonalili technologię i zniknęli
      tą olbrzymia maszynę. Przecież dla nich 228 osób to doskonała próbka
      statystyczna ludzkości, nawet Polacy tam byli, a wiadomo iż jesteśmy
      przedstawicielami dość ekcentrycznej nacji. Zresztą to chyba dla
      nich nie był najbardziej szczęśliwy traf. Można się spodziewać, iż w
      takim przypadku za jakiś czas powrócą, albo doprowadzą tam do
      rewolucji albo ich sami wyrzucą, być może wtedy dowiemy się więcej.
      O tej katastrofie.
    • k.korbel Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 15:28
      czytam tu, posty o samolocie, jak to się stało, co było
      przyczyną...technika, technika...
      otóż proszę państwa w tym samolocie byli ludzie. tacy jak my. którzy
      tam wsiedli,z planami na dzień następny, mysląc o tym, co zrobią po
      wylądowaniu..
      nie wiem czy zdązyli sobie uświadomić ze to koniec.to tak dla
      podkreślenia ulotności naszego życia.miłego dnia dla wszystkich.
      • gresiek Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 16:16
        wiesz, wszystko jest kwestia empatii i osobniczej zdolnosci do
        refleksji. osobiscie czasami sie nad tym zstanawiam co ci ludzie tam
        przechodzili i jak ja bym sie zachowal w takich swoich ostatnich
        chwilach, kiedy sufit w samolocie sie zrywa i wszystko lata po
        kabinie (przypadek air france af437 z 5 wrzesnia 1996 ale wowczas
        samolot wyladowal w jednym kawalku, jedna osoba zmarla na skutek
        odniesionych obrazen podczas turbulencji w chmurze burzowej). tu w
        zaginionym airbusie pewnie zupelnie obcy ludzie chwytali sie za rece
        i patrzyli sobie ostatni raz w oczy szukajac otuchy... kazdego czeka
        smierc w takich czy innych okolicznosciach, tego raczej nie da sie
        zaplanowac (chyba ze ktos jest samobojca). oni to juz maja za soba
        co dopiero przed nami...
        z drugiej jednak strony, nikt nikogo nie zmusza do latania
        samolotami ani np. do jezdzenia samochodami. osobiscie naleze do
        grupy ludzi, ktora wsiadajac do samochodu i wyjezdzajac na polskie
        drogi zastanawia sie nad tym, czy to aby nie ostatnia podroz, i nie
        ma w tym strachu a jedynie ot taka filozoficzna refleksja...
        • marchewky Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 17:41
          Niekoniecznie musieli przeżyć aż do zderzenia z wodą. Jeśli dekompresja
          następuje na dużej wysokości śmierć może być natychmiastowa. Ludzi na pokładzie
          mogą zabić przeciążenia, które powstają w chwili niszczenia konstrukcji w
          powietrzu. Nie ma monopolu na wiedzę, ale wolę myśleć, że nie było tak, jak
          piszesz.

          A to, że wszyscy się interesują kwestią przyczyn katastrofy jest podyktowane
          tym, że odkrycie prawdy może w przyszłości zapobiec takim tragediom. Też empatia.

          W pełni zgadzam się z tym, c piszesz o naszych drogach - ale te tematy już
          nikogo nie "ruszają".
        • wilma.flintstone Re: Airbus wysłał 24 informacje o usterce 06.06.09, 21:23
          > wiesz, wszystko jest kwestia empatii i osobniczej zdolnosci do
          > refleksji. osobiscie czasami sie nad tym zstanawiam co ci ludzie
          tam
          > przechodzili


          Na lamach szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter wypowiedzial sie w
          tej kwestii specjalista od katastrof lotniczych mowiac, ze w takiej
          sytuacji ludzie traca przytomnosc w ciagu, z tego co pamietam,
          minuty lub niespelna dwoch.
    • polonus3 Juz raz byla katastrofa w tym rejonie 06.06.09, 15:50
      z udzialem polskich parlamentarzystow gdzie samolot spadl bo zepsul sie
      szybkosciomierz, lecieli za wolno i samolot stracil lotnosc. Wszyscy
      zgineli. Bardzo prawdopodobna jest teza ze, samolot zderzyl sie z
      bezzalogowym samoloten szpiegowskim. Teraz kiedy Rosjanie zaciesniaja
      kontakty wojskowe z Wenezuela i plywaja tam jest oczywiste ze, trzeba
      usilnie penetrowac ten teren co plywa tam na wodzie, pod woda itd.
      • blue911 Re: Juz raz byla katastrofa w tym rejonie 06.06.09, 15:59
        Kiedy to bylo ,bo jakos nic takiego nie slyszalem??
        • saikokila Pewnie... 06.06.09, 16:49
          Pewnie tuż przed tym kiedy zastąpiono polskich parlamentarzystów cyborgami z
          bardzo ograniczoną sztuczną inteligencją. Z daleka nie odróżnisz!
    • smurfmadrala Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 16:17
      Czarne skrzynki przepadły.

      Zwykła (lub z nadajnikiem) boja,barwnik fluorescencyjny,pływające konfetti lub
      granulat,świece dymne,oznakowana jaskrawo folia bąbelkowa,to
      najprostsze,najtańsze środki.
      • absurdello System, który nie kosztuje milionów dolarów 06.06.09, 17:51
        jest niewiarygodny. Warygodne są tylko duże systemy, robione przez
        duże firmy za miliony dularów, chocby się potykały o własne
        kable ... i tlatego nie stosuje się oczywistych prostych rozwiązań.
      • ventus_historicus Re: Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkac 07.06.09, 00:39
        smurfmadrala napisał:


        > Zwykła (lub z nadajnikiem) boja,barwnik fluorescencyjny,pływające konfetti lub
        > granulat,świece dymne,oznakowana jaskrawo folia bąbelkowa,to
        > najprostsze,najtańsze środki.

        Najprostsze, najtańsze środki powiadasz?
        A gdzie odporność na wysokie przeciążenia (w przypadku katastrofy), na wysoką
        temperaturę (w przypadku możliwego zapalenia się paliwa lotniczego), na wybuch
        (w przypadku eksplozji bomby lub zbiorników z paliwem), na kolosalną energię
        uderzenia (w przypadku uderzenia o ziemię lub powierzchnię wody)?!

        Z proponowanych przez ciebie prostych i tanich rozwiązań nic nie zostanie.

        Przybliżonym rozwiązaniem problemu jest stałe przekazywanie pozycji samolotu w
        oparciu o dane z systemu GPS do kontroli lotu. Wszystkie potrzebne do tego
        rozwiązania techniczne są znane i masowo stosowane. Jedyną przeszkodą jest
        niechęć linii lotniczych do ponoszenia wydatków, które nie są ich zdaniem niezbędne!
    • sysiler Czyżby nowe metody terrorystów? 06.06.09, 16:37
      • blue911 Re: Czyżby nowe metody terrorystów? 06.06.09, 17:21
        Owszem: tylko ktorych?? Tych w turbanach czy tych w krawatach
        przemykajacych pancernymi limuzynami z ochrona uzbrojona po zeby?
        • herr7 tych drugich... 06.06.09, 17:28
          Jedynie ci w krawatach dysponują wiedzą jak zniszczyć samolot obezwładniając
          jego elektronikę. To wymaga bardzo szczegółowych informacji nt. konstrukcji
          samolotu, systemów kodowania i połączeń elektronicznych. Tego się nie znajdzie w
          internecie...
    • saikokila Francuscy oficjele nie przestają mnie zadziwiać. 06.06.09, 17:26
      Już po raz kolejny mówią że określenie przyczyny katastrofy jest mało realne, i to w specyficzny sposób.

      Najpierw mówili że po pierwsze trzeba wyłowić części, a czarne skrzynki są mniej ważne (w domyśle żeby ustalić przyczynę katastrofy)

      Później twierdzili że skrzynek pewnie nigdy nie uda się odnaleźć, więc i tak lepiej szukać części.

      Teraz, kiedy nie znaleziono żadnych części i szukanie skrzynek (które być może nadają sygnały lokalizacyjne) jest ważniejsze - twierdzą że te lokalizatory mogły się łatwo odczepić od rejestratorów (skrzynek) w czasie uderzenia.

      Pewnie wysłali okręt podwodny żeby się upewnić że nikt czarnych skrzynek nie znajdzie...

      Dla odróżnienia Brazylijczycy byli bardzo optymistyczni, prezydent nawet powiedział że przy takim zaawansowaniu technicznym na pewno coś znajdą. Choć trzeba przyznać że Brazylijczycy się trochę pospieszyli z obwieszczaniem znalezisk.

      Amerykańskie stacje (CNN) na drugi dzień zaczęły przytaczać przykład jednego z urządzeń które zawodziło już na Airbusach (w tym lotu Quantas z ubiegłego roku, który musiał zostać przerwany, 40 rannych). Chodzi o ADIRU firmy Northrop Grumman, służące do określania pozycji, wysokości i prędkości. Co prawda błędne odczyty to za mało żeby zwykle spowodować katastrofę, ale w sprzyjających warunkach bardzo pomaga. Francuski przedstawiciel Airbusa powiedział że Air France używa urządzeń innej firmy (Honeywell) więc może to nie mieć związku, ale urządzeń tej pierwszej firmy używało Air France na pewno, i ponoć nie wszystkie jeszcze wymienili (co wczoraj któremuś się wymsknęło), poza tym używają inni operatorzy i to od niedawna (np. US Airways).

      Nawet jeśli nie ma to związku z tą katastrofą to wskazuje na motyw jakim mogą się kierować Francuzi żeby "zniknąć" czarne skrzynki - zysk ze sprzedaży Airbusów może im się zmniejszyć jeśli się okaże że to maszyna nawaliła. Lepiej już niech będzie to kolejna niewyjaśniona tragedia...
      • em_obywatel Re: Francuscy oficjele nie przestają mnie zadziwi 06.06.09, 19:07
        Czyli winny jest amerykanski poddostawca, Northrop-Grumman. Ech, gdyby nie
        Niemcy to Amerykanie nigdy nie polecieli by w kosmos. Wysmiewali sie z Goddara
        kiedy Niemcy budowali rakietowe samochody i szybowce.
      • gresiek Re: Francuscy oficjele nie przestają mnie zadziwi 06.06.09, 19:12
        saikokila napisał:

        > Najpierw mówili że po pierwsze trzeba wyłowić części, a czarne
        skrzynki są mnie
        > j ważne (w domyśle żeby ustalić przyczynę katastrofy)
        >
        > Później twierdzili że skrzynek pewnie nigdy nie uda się odnaleźć,
        więc i tak le
        > piej szukać części.

        zawsze trzeba sobie zadac pytanie, kto wypowiada dane stwierdzenie,
        czy jest to tak zwany przedstawiciel mediow, czy air france, czy
        emerytowany pilot, czy spece od pr-u, ktorych rola jest dbanie o
        dobry wizerunek air france i/lub airbusa itp, itd. w spiski nie
        wierze ale ufam w to, ze grupa profesjonalistow walczy z czasem i
        przeciwnosciami zeby wyjasnic przyczyny tej tragedii.

        > Teraz, kiedy nie znaleziono żadnych części i szukanie skrzynek
        (które być może
        > nadają sygnały lokalizacyjne) jest ważniejsze - twierdzą że te
        lokalizatory mog
        > ły się łatwo odczepić od rejestratorów (skrzynek) w czasie
        uderzenia.

        bo mogly... w raporcie z katastrofy md-11 swissair jest wyraznie
        napisane, ze nieco parafrazujac, pinger trzymal sie czarnej skrzynki
        na przyslowiowym "ostatnim wlosku". md-11 rowniez uderzyl w wode z
        ogromna sila (oszacowane przeciazenie w chwili uderzenia ok. 350g,
        czyli 80kg czlowiek "wazyl" w chwili uderzenia 28 ton).
        pinger zawiodl zupelnie w przypadku katastrofy 747 twa800 (tez
        uderzenie o wode resztek pozostalych po wybuchu samolotu w
        powietrzu - i ta sama liczba ofiar co w przypadku airbusa - 228).
        czarne skrzynki odnaleziono jednak w pozostalosciach samolotu,
        skanujac dno oceanu przy pomocy sonaru (ale twa800 wybuchl nad
        plytkimi wodami).

        > Pewnie wysłali okręt podwodny żeby się upewnić że nikt czarnych
        skrzynek nie zn
        > ajdzie...

        no coz...

        > Amerykańskie stacje (CNN) na drugi dzień zaczęły przytaczać
        przykład jednego z
        > urządzeń które zawodziło już na Airbusach (w tym lotu Quantas z
        ubiegłego roku,

        rozpisywanie sie o cechach adiru nie ma w tej chwili najmniejszego
        sensu. czasami wystarczy awaria (w uproszczeniu) jednego czujnika i
        adiru "glupieje", tak jak to bylo w przypadku boeinga 777-200 tak
        wiec spiskowe teorie moga dotyczyc kazdego ultra-skomplikowanego
        systemu. po to w kokpitach siedza piloci, zeby w takich sytuacjach
        interweniowac. sa tez miedzy innymi po to, zeby unikac chmur
        burzowych na trasie...

        > Nawet jeśli nie ma to związku z tą katastrofą to wskazuje na motyw
        jakim mogą s
        > ię kierować Francuzi żeby "zniknąć" czarne skrzynki - zysk ze
        sprzedaży Airbusó
        > w może im się zmniejszyć jeśli się okaże że to maszyna nawaliła.
        Lepiej już nie
        > ch będzie to kolejna niewyjaśniona tragedia...

        niewyjasniona? tym gorzej dla air france i airbusa. pojawia sie
        setki teorii spiskowych ktore zniszcza ich reputacje (przynajmniej
        na jakis czas, zanim wszyscy o tym zapomna).
        • saikokila Najbardziej 06.06.09, 22:56
          Najbardziej mnie to podejście pesymistyczno-asekuranckie dziwi. W czasie gdy
          upamiętniają swoje wielkie zwycięstwo nad nazistowskim reżimem ;)

          Wypowiedzi były autorstwa "civil aviation officials" generalnie, raz Air France,
          raz rządu (ministra).

          Niewyjaśnione mogą być lepsze niż wyjaśnione. Reputację zniszczy ale nie trzeba
          się przyznawać, co spowoduje że za jakiś czas ją odzyskają. Np. po największej
          katastrofie (Japończyków) linie nigdy się nie przyznały do błędów, a Boeing też
          długo nie, chociaż krył fuszerkę swoich klientów. Najlepsze zawsze jest
          udowodnienie winy pilota (tak próbowali Japończycy) ale jak się nie uda to
          lepiej żeby nie było winnego, wtedy odpowiedzialność pozostanie rozmyta - każdy
          uwikłany straci twarz ale tylko trochę.

          Zresztą zobaczymy jak będą postępować.
    • stanley-park Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 17:49
      Przyczyna prosta, Airbus wpadl w "supercharged positively charged",
      tzw butelke elektrostatyczna w dodatnio naladowanej, gornej warstwie
      chmury burzowej i sekstyliony, kwadrylionow elektronow wykonalo swoja
      prace, lawinowe wyladowania elektrostatyczne na poszywie kadluba
      A330 i katastrofa murowana. Dziwne, ze zabojady tego nie potrafia
      powiedziec, moze "new world order" zaby im w gebie pluskaja....
      Swoja droga globalizacja amerykanska zabila droga konkurencje Tu-144 i
      Concorde, tamte supersonic jets przelecialy by nad toposfera i by
      uniknely katastrofy. Tylko patrzec jak inne beda sie rozwalac w
      powietrzu, zwlaszcza stare amerykanskie wraki jak B727, B737 itd...
    • indywidualiiista Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 18:32
      a ja to wam mówie ze porwali go kosmici:D od kiedy to katastrofa podczas
      cieglego lotu moze byc spowodowana burza??????? przeciez leci sie ponad
      chmurami..o ja pierd....przy starcie, albo ladowaniu no moze, moze ..ale tez
      rzadki przypadek...ale podczas lotu??????? kuffa znowu z powodu wlasnej
      nieudolnosci wciskaja ludziom ciemnote:D
    • vomitorium1 Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkach 06.06.09, 19:00
      dobrze, że tu żadnej roli mie odgrywa przyciąganie ziemskie
      (bo to było nad oceanem)
      • zyga_75 Re: Airbus zdążył wysłać 24 informacje o usterkac 07.06.09, 00:26
        vomitorium1 napisał:

        > dobrze, że tu żadnej roli mie odgrywa przyciąganie ziemskie
        > (bo to było nad oceanem)


        jak zwykle odezwał się DEBIL do potęgi.....dopisz sobie....
    • sektor666 Prawdopodobnie 06.06.09, 21:25
      Pierwsza informacja o "usterce" to informacja o wyłączeniu autopilota przez
      pilotów samolotu oraz o ominięciu przez nich ograniczników układu sterowania.
      Najprawdopodobniej zrobili to, aby zminimalizować efekty turbulencji przy
      przekraczaniu frontu burzowego, co standardowo robi się poprzez zmniejszenie
      prędkości samolotu. Zgodnie z informacjami z Air France i z anonimowych źródeł
      Le Monde, wskaźniki prędkości samolotu były niesprawne, przez co piloci
      nieprawidłowo ocenili prędkość i nadmiernie ją zmniejszyli, co z kolei
      spowodowało utratę siły nośnej skrzydeł i tzw. 'przeciągnięcie'. Wyjście z
      przeciągnięcia jest bardzo trudne nawet przy dobrych warunkach pogodowych,
      natomiast w przypadku jumbo jeta i burzy - praktycznie niemożliwe. Komunikaty
      o awariach nadchodzące w ciągu kolejnych 2-3 minut były prawdopodobnie
      spowodowane stopniowym rozpadaniem się samolotu od pędu powietrza w miarę
      spadania z wysokości prawie 11 km. Ostatni komunikat poinformował o
      dekompresji kabiny, co prawdopodobnie spowodowane było naruszeniem ciągłości
      samego kadłuba.
    • aegis_of_heart KTO pisze te artykuły? 06.06.09, 21:45
      Z wszystkich wtop najlepsza jest chyba perełka logiki:

      "Pojawiły się pogłoski, że nigdy nie uda się ustalić, co się stało z Airbusem."

      Pogłoski? To mogą być POGŁOSKI (albo informacja, dowód itd.) że czegoś nie da
      się udowodnić/zbadać/stwierdzić?

      Więc, autorze, aby coś mogło być pogłoską, musi być zdaniem logicznym.
      Zdania, że nigdy sie nie uda są nierozstrzygalne, a więc nie mają żadnej
      logicznej (ani praktycznej) wartości. To bełkot, który wspaniałomyślnie można
      nazwać spekulacjami.

      Ale nie pogłoskami.

      Tyle elementarnej logiki.
    • marek.lipski Bomba na pokladzie Airbus A 330.Al-Kaida czy tez.. 06.06.09, 22:28
      Kondolencje dla wszystkich zmasakrowanych i ich rodzin.

      Kazdy informatyk wie ze zaklocenie urzadzen elektronicznych
      jest bardzo proste.Bomba na pokladzie samolotu,miala nadajniki
      ktore zaklocaly caly system elektroniczny.

      Wystarczy przed kazdym odlotem sprawdzic czy urzadzenia tego typu
      sa na pokladzie.Z dobrym laptopem o wyjatkowej,duzej pamieci,
      powyzej minimum 15 GB.
      • kaelaera Re: Bomba na pokladzie Airbus A 330.Al-Kaida czy 07.06.09, 10:09
        Faktycznie, ci tam od tego Airbusa to kompletni kretyni -
        przeciętny informatyk z Polski zrobiłby to lepiej od nich
        wszystkich.....

        Do rozpaczy doprowadzają mnie tacy domorośli doradcy, jak Ty,
        czowieku.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka