Dodaj do ulubionych

Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws....

    • kapidutu Lubię Palikota, Palikot na Prezydenta! 16.07.09, 12:26






      • reegulator Rydzyk to nie ksiądz,nawet nie człowiek... 16.07.09, 12:29
        to bydle w sutannie, zwane Belzebubem...
    • jasiekiera Re: Palikot, facet z jajami... 16.07.09, 12:28
      oby wiecej takich.
    • nor70 Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:30
      "...gdzies ty sie nie mył ...", tzn. zapewne powiedziane w sensie
      podrózy jakie przebył ten czarnoskóry ks.. Panie , trzeba słuchac
      ze zrozumieniem. W niektórych polskojezycznych mediach ,wrogo
      nastawionyh do Polski i Polaków ,zle cytuja wypowiedz o. Rydzyka.
      • centrion Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 12:39
        nor70 napisał:

        > "...gdzies ty sie nie mył ...", tzn. zapewne powiedziane w sensie
        > podrózy jakie przebył ten czarnoskóry ks.. Panie , trzeba słuchac
        > ze zrozumieniem. W niektórych polskojezycznych mediach ,wrogo
        > nastawionyh do Polski i Polaków ,zle cytuja wypowiedz o. Rydzyka.

        Lub, analizując to zdanie językowo, świadczy o jeszcze większej pogardzie dla
        czarnoskórego człowieka sugerując że pomimo wielu miejsc w których był, w żadnym
        nie dopełnił tego obowiązku higieny.
        Może to też świadczyć o wielu innych znaczeniach, lecz tego które Ty starasz się
        wcisnąć na siłę tłumacząc prowadzącego nijak nie potrafię się dopatrzyć.
        • nor70 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 12:49
          słuchaj ze zrozumieniem "...gdzies ty sie nie mył... ", tzn ze mył
          sie wszedzie ,a reszta tak jak wyzej napisałem.
          Wychodzi na to ze jest niski poziom nauczania w szkołach, ale nie
          dziwi mnie to . Mało inteligentnym społeczenstwem latwiej jest
          manipulowac wladzy.
    • sharn1 Oczywiście na Sikorskiego też złoży doniesienie? 16.07.09, 12:30
      Przypominam, że w dniu wyboru Barracka Obamy na prezydenta U.S.
      minister spraw zagranicznych zareagował rasistowkim dowcipem, że
      Obama ma polskie korzenie, bo jego dziadek zjadł w Afryce polskiego
      misjonarza.
      Palikot jak zwykle mierzy różnych ludzi swoja miara.

      Hipokryta.
      • reegulator sharn1 , pokaż link z taką wypowiedzią... 16.07.09, 12:33
        skoro tak mówisz, to słyszałes,nie ?
        To powiedział Czarnecki, który słyszał od kogoś, ale nie pamieta od kogo
        Ty słyszałes, od kogo,świnio?
        • sharn1 Re: sharn1 , pokaż link z taką wypowiedzią... 16.07.09, 12:38
          reegulator napisał:

          > skoro tak mówisz, to słyszałes,nie ?
          > To powiedział Czarnecki, który słyszał od kogoś, ale nie pamieta
          od kogo
          > Ty słyszałes, od kogo,świnio?


          Normalnie z chamstwem i buractwem nie dyskutuję, ale masz:

          fakty.interia.pl/raport/wybory_2008_usa/news/dlaczego-sikorski-opowiada-rasistowskie-kawaly,1209917



          "Czy Radosław Sikorski rzeczywiście opowiadał taki dowcip?
          Zapytaliśmy o to w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

          - Minister Sikorski nie opowiadał rasistowskiego dowcipu, a jedynie
          przytoczył go, jako przykład krążących wśród ludzi niesmacznych,
          rasistowskich "żartów" o panu prezydencie-elekcie Obamie. Minister
          od razu podkreślał niestosowność takich dowcipów - mówi serwisowi
          internetowemu tvp.info Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ."


          "Przytaczał".

          :))))

          Chciałem zauważyć, że Rydzyk tez sobie żartował w równie żałosny
          sposób co minister rządu PO Sikorski.


          • reegulator Re: sharn1 , pokaż link z taką wypowiedzią... 16.07.09, 12:44
            i czego to dowodzi,baranie?

            fakty.interia.pl/raport/wybory_2008_usa/news/dlaczego-sikorski-opowiada-rasistowskie-kawaly,1209917
            • przemek1975 To chyba dowodzi tego 16.07.09, 12:48
              ze nie umiesz czytac :)))))))))
              • maaac Re: To chyba dowodzi tego 16.07.09, 12:54
                Raczej że umie w przeciwieństwie do osoby, która podała ten link.
                Bo najwyraźniej dalej nie ma nikogo kto by słyszał Sikorskiego
                móiącego ten kawał.
        • nor70 Re: sharn1 , pokaż link z taką wypowiedzią... 16.07.09, 12:44
          przesledziłem twoje wypowiedzi i w kazdej obrazasz,nie masz
          argumentów tylko wypluwasz wulgaryzmy, twoj poziom intelektualny i
          moralny jest na niskim poziomie, ukształtowała cie rodzina czy
          pseudoautorytety tel awizyjne ?
          • sharn.1 nor70..to wpływ rodziny RM pod egidą Rydzyka.... 16.07.09, 12:47
            nor70 napisał:

            > przesledziłem twoje wypowiedzi i w kazdej obrazasz,nie masz
            > argumentów tylko wypluwasz wulgaryzmy, twoj poziom intelektualny i
            > moralny jest na niskim poziomie, ukształtowała cie rodzina czy
            > pseudoautorytety tel awizyjne ?
        • honeyr Re: sharn1 , pokaż link z taką wypowiedzią... 17.07.09, 02:49
          Dziwi cię, że cicho było o tym? Ze pani Olejnik przemilczała?
          To coś nowego niby, że rasistowskie bluzgi są "ok" w wykonaniu PO-
          kracznego ministra, BYLE NIE BYŁO KAMER?

          Ahh, przecież Sikorski tylko "przytaczał" niestosowny
          żart...ooooczywiście, no tak, nie ma o czym mówić ;p
    • kaska137 Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:33
      Jestem gotów podpisać się pod takim wnioskiem.Ksiądz skandalista nie mieści
      się w etyce wiary.
      • gambiting Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 12:44
        kaska137 napisał:

        > Jestem gotów podpisać się pod takim wnioskiem.Ksiądz skandalista nie mieści
        > się w etyce wiary.
        A co najciekawsze to nawet nie jest ksiądz.
    • zwroc Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:36
      Każdy normalny sąd oddali skargę, bo Palikot nie jest stroną.

      Ale to nie jest ważne. Ważniejsze jest to, że Palikot - zamiast zająć się
      poważnymi rzeczami daje bardzo zły przykład i kręci na siebie bicz. Otóż gdyby
      sąd skargę przyjął oznaczałoby to, że każdy w Polsce na każdego może się
      skarżyć nie będąc stroną. Tzn., że np. ja mogę naskarżyć na Palikota za to, że
      on powiedział cokolwiek na kogokolwiek. Elementarna wolność osobista i wolność
      słowa, za którą jak mi się zdawało Palikot zawsze stał, byłaby bezwzględnie
      zamordowana.

      Każdy człowiek ma święte prawo decydować co go obraża, a co nie. Niech
      Palikot nas nie wyręcza!

      Niech się zajmie swoją komisją. Bo chęć złożenia zawiadomienia do prokuratury
      jest obrzydliwym koniunkturalizmem - dowalić Rydzykowi kosztem jakiegoś
      sympatycznego misjonarza. (Czy ktoś go pytał o zdanie? Czy on czuje się urażony?)

      A to, że Rydzyk jest rasistą i ksenofobem wie każdy kto go słucha!
      • jasiekiera Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 12:40
        zwroc, zaskarz Palikota i przestan marudzic.Pokaz ze i ty masz jaja.
      • unhappy Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 17:52
        zwroc napisała:

        > Każdy normalny sąd oddali skargę, bo Palikot nie jest stroną.

        Nie bardzo wiesz o co chodzi.

        > Otóż gdyby
        > sąd skargę przyjął oznaczałoby to, że każdy w Polsce na każdego może się
        > skarżyć nie będąc stroną. Tzn., że np. ja mogę naskarżyć na Palikota za to, że
        > on powiedział cokolwiek na kogokolwiek. Elementarna wolność osobista i wolność
        > słowa, za którą jak mi się zdawało Palikot zawsze stał, byłaby bezwzględnie
        > zamordowana.

        Tobie myli się KK z KC. Wykaż się odrobiną samodzielności i spędź 5 minut przed
        google :D
    • oda_nobunaga Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws... 16.07.09, 12:37

      Palikot, kończ flaszkę, wsiadaj w auto i jedż do prokuratury
      zawiadamiać o swoich emerytach istudentach co wpłacali ci po 10tyś
      zł na kampanie albo o ściemnianych firmach zakładanych na jedną
      transakcję -pora najwyższa.
      • reegulator Dla Rydzyka,wiara katolicka,to biznes.. 16.07.09, 12:40
        Kult Maryi, to mydlenie oczu naiwnym staruszkom, by wyłudzić kase...
    • rlena Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:39
      To nie jest zart, ani nawet kiepski zart. To JEST sposob myslenia
      ojca Rydzyka. Poniewaz jest osoba publiczna i Polakiem nie chce,zeby
      w najmniejszym stopniu mnie reprezentowal. Taka wypowiedz jest
      ublizajaca kazdej istocie ludzkiej i mnie gleboko oburza.
      Popieram zlozenie pozwu do prokuratury, to jest rasizm w czystym
      wydaniu, w bialy dzien w 21-szym wieku.
    • sharn1 Ja bym sie pijakiem Palikotem nie przejmował. 16.07.09, 12:40
      Znowu się opił tych małpek z koszyka i plecie bzdury po pijanemu.
      W sumie lepiej jak plecie bzdury niz jak jeździ pijany autem.
      • reegulator sharn1, a co powiesz o "małpkowiczu" Kaczynskim ? 16.07.09, 12:43
        rydzykfizyk.wordpress.com/2008/01/14/prezydent-lech-kaczynski-
        imiasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6439520,Sprzatanie_psich_kup_to_jak_mycie_zebow.html-problemy-z-alkoholem/
        • sharn1 Re: Nie widziałem żeby Kaczyński publicznie walił 16.07.09, 12:51
          wódkę z gwinta jak jakiś menel spod sklepu, jak to robił Palikot.
          • cillian1 Re: Nie widziałem żeby Kaczyński publicznie walił 16.07.09, 12:56
            oni maja mieszkanko w belwederze i nad morzem, nie zobaczysz pijących tych dwóchcw...i kaczyńskich, bo nadal boją się mamusi :)))))
          • maaac Kali? 16.07.09, 13:51
            Kaczyński nie robi tego publicznie więc nie ma o czym mówić.
            Sikorski nie obrażał publicznie (o ile wogóle takie słowa padły z
            jego ust) ale jest to jednak powód do awanturowania się.

            Może się w końcu zdecydujesz - to "prywatnośc" działań nagannych
            powoduje że powinny być bezkarne czy jednak nie?
            • sharn1 Re: Kali? 16.07.09, 15:56
              Nie miejszaj dwóch różnych rzeczy. Picie alkoholu samo w sobie nie
              jest naganne. Picie alkoholu publicznie na ulicy jak najbardziej.

              Opowiadanie rasistowskich dowcipów na temat głowy obcego państwa
              jest żenujące obojetnie czy minister to robi przed kamerami
              czy "tylko" w kontaktach z innymi politykami.
              • maaac Re: Kali? 16.07.09, 16:05
                > Nie miejszaj dwóch różnych rzeczy. Picie alkoholu samo w sobie nie
                > jest naganne. Picie alkoholu publicznie na ulicy jak najbardziej.

                Nie to nie są dwie różne rzeczy. Nadużywanie alkoholu jest naganne
                czy to się robi w domu czy publicznie. Bo nie o używaniu, a
                nadużywaniu alkoholu mówimy. Zakaz picia alkoholu "publicznie" to
                przejaw obłudy i idiotyzmu prawnego. Efekt? Człowiek pijący piwo na
                zewnatrz "ogródka piwnego" to "przestępca", wewnatrz "godny szacunku
                obywatel" relaksujacy się. Dzieli ich 10 cm i ulotna granica
                barierki.

                > Opowiadanie rasistowskich dowcipów na temat głowy obcego państwa
                > jest żenujące obojetnie czy minister to robi przed kamerami
                > czy "tylko" w kontaktach z innymi politykami.
                Problem w tym że po pierwsze nie wiadomo czy to naprawdę zrobił, po
                drugie nikt nie mówił o "politykach" - mowa zawsze była o
                dziennikarzach - przy tym do tej pory nikt się nie przyznał by
                słyszał to na własne uszy.

                Oczywiście i picie alkoholu w nadmiezre przez Głowę Pańśtwa jest
                złe - nawet w zaciszu domowym i opowiadanie takich kawałów przez
                Ministra Spraw Zagranicznych - nawet wśród kolegów "z wojska" w
                knajpie. Tyle że ty jednego będziesz do końca wybielał bo "twój", a
                drugiego do końca pogrążał bo "obcy".
    • signal jaki żart to rasizm w pełnej postaci 16.07.09, 12:41
      a belzebub w piekle będzie się mył
      • sharn.1 Kto stworzył Rydzyka ? 16.07.09, 12:46
        Sobecka zrobiła kupe...
    • kap0 Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:45
      niech ten POsranykot najpierw wytlumaczy sie ze swoich oszustw
    • bergman1 będę szczęśliwy jak go zamkną 16.07.09, 12:45
      nareszcie.
      • j-50 Re: będę szczęśliwy jak go zamkną 16.07.09, 12:52
        Na razie jest zwykłym bękartem. TO FAKT!
    • cover_w Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws... 16.07.09, 12:52
      Szaman powinien ponieśc konsekwencje.
      • cillian1 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 12:55
        to nic nie da panie Palikot, jego trzeba ośmieszać ośmieszać i jeszcze raz
        ośmieszać. Nabijać się z niego w mediach, ale tak, żeby on nie mógł się
        dowalić!!! Jedyna droga, prokuratura g....o mu zrobi, no ona też się go boi. Jak
        każdego groźnego przestępcy....
    • gdsta Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 12:54
      pal diabli Rydzyka - jemu to juz nic nie zaszkodzi i nie pomoże - chciaz kara
      finansowa by go ruszyła pewnie, bo w ogień piekielny to on na bank nie wierzy;
      rzecz idzie o te tłumy które rechotały, tak Rydzyk pojmuje misję, oświeca masy
      i prowadzi w kierunku ... tylko sobie wiadomym ... przydalby sie obrazek z
      owieczkami nad przepaścią;
      A jedna z owieczek przegapiła rozważania mediów ile złego zrobił wierszyk o
      murzynku Bambo? niektórym się wydaje, że murzynek to takie ciemne dziwo a to
      ludzie często bardzo dobrze wykształceni
    • peosyn najlepiej niech na siebie złoży doniesienie 16.07.09, 12:57
      i to by było wtedy śmieszne,a tak jest to żałosne podrygiwanie
      pajaca na sznurku pociąganym przez pejsmenów.
      • cillian1 Re: najlepiej niech na siebie złoży doniesienie 16.07.09, 12:59
        > pajaca na sznurku pociąganym przez pejsmenów.

        to co powiesz o rumianym mularczyku? kato...ka? Służalczy człeczek
        kaczek-sraczek i rydzyka? To masz na myśli?
        • szczemirek Re: najlepiej niech na siebie złoży doniesienie 16.07.09, 14:45
          Panie Palikot,
          Choć dotychczas miałem różne zdanie o Pana niektórych wystapieniach to w tym
          wypadku popieram Pana w 100%. Niech Pan to zrobi. Inni politycy będą jak
          dotychczas wyrażali jedynie swoje oburzenie i nic pozatym. Instytucje stojące na
          straży prawa nie zrobią nic bo nie dostaną wyrażnych wytycznych.
          Dość mamy w Polsce przemilczania chamskiego zachowania osób publicznych. Dość
          wybiórczego stosowania prawa.
    • pw2221 ciebie ciulu to Father Teddy olewa ciepłym moczem 16.07.09, 12:57
      ... kołku wsiowy z Biłgoraja
      • tw_kaczor oszoiłoma z Torunia olewa 97% Polaków...: 16.07.09, 13:22


        Paradoksem jest, że najważniejsi ideologowie Radia Maryja przedtem, w PRL, wybierali różne formy współpracy z władzą. Jerzy Robert Nowak był peerelowskim dyplomatą i działaczem satelickiego Stronnictwa Demokratycznego. Prof. Bogusław Wolniewicz przez ćwierć wieku należał do PZPR, a karierę filozofa zaczynał pod okiem czołowego partyjnego ideologa Adama Schaffa. Jeszcze bardziej kręta była droga, która zawiodła do wolnej Polski Ryszarda Bendera.
    • prawdziwy-moher Niech Palikot idzie po calosci........ 16.07.09, 12:58
      i Sikorskiemu tez zalozy sprawe , za podobne wystapienie tylko ze w imieniu RP.Co Paliknot nie walnie, uderza w jego szeregi.
      • cillian1 Re: Niech Palikot idzie po calosci........ 16.07.09, 13:02
        ???? o czym ty do nas, nie każdy ma notatki sprzed 5 lat. Nie każdemu płacą za
        archiwizowanie;)

        I jak synalek, wrócił już z Polski, czy jeszcze nie? Może to był ten ksiądz, co
        go rydzyk tak brzydko potraktował?
    • grzybniazpatatajnia Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws... 16.07.09, 13:00
      a prokuratura go oleje i uda że nie ma takiego zawiadomienia, ewentualnie każe
      mu udowodnić że Pan o odmiennej karnacji był umyty i padre director się mylił.
    • flugufrelsarinn Ojciec Dyrektor powinien dostać pokojowego Nobla!! 16.07.09, 13:05
      i będzie ogłoszony blogosławionym po śmierci a później świętym,powinniście
      całować jego nieskazitelnie świete stopy Wy pogańskie psy!
      • cillian1 Re: Ojciec Dyrektor powinien dostać pokojowego No 16.07.09, 13:08
        raczej noblem w ten przepity pysk!!! :)))))

    • sonqo Rydzyk się nie myje :) brudas 16.07.09, 13:05
      j.w.
    • zdr1 Palikot, kiedy ciebie wezma za tylek? 16.07.09, 13:09
      Znalazl sie praworzadny, tfu
      • cillian1 Re: Palikot, kiedy ciebie wezma za tylek? 16.07.09, 13:13
        a wy sukienowi tylko o jednym, twojego księdza chłopak rzucił ostatnio, że
        sugerujesz takie rzeczy? :))))
        • tw_kaczor zdr1 tęskni za Paetz`em...: 16.07.09, 13:24


          Paradoksem jest, że najważniejsi ideologowie Radia Maryja przedtem, w PRL, wybierali różne formy współpracy z władzą. Jerzy Robert Nowak był peerelowskim dyplomatą i działaczem satelickiego Stronnictwa Demokratycznego. Prof. Bogusław Wolniewicz przez ćwierć wieku należał do PZPR, a karierę filozofa zaczynał pod okiem czołowego partyjnego ideologa Adama Schaffa. Jeszcze bardziej kręta była droga, która zawiodła do wolnej Polski Ryszarda Bendera.
    • epupecki Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 13:12
      Pewnie przestępstwa nie było jednak dziękuję Panu Palikotowi za
      takie postawienie sprawy. Ważne jest to, że głupota tego księdza
      nie pozostała bez echa.
    • artur74 Cenzura rodem z PRL-u! Koniec wolności słowa? 16.07.09, 13:14
      Brawo! Też się cieszę, że polscy politycy chcą Nam Polakom pozamykać usta!
      Dowcipy na temat mniejszości seksualnej? Zakazane! Dowcipy na temat innych
      narodowości? Zakazane! Prace naukowe na temat Wałęsy? Zakazane! ( chyba, że są
      to prace politycznie poprawne! ).
      Dowcipy na temat kościoła? Też zakazać?
      Czy uwielbienie Platformy Polakom zupełnie odebrało trzeźwość myślenia?
      • epupecki Re: Cenzura rodem z PRL-u! Koniec wolności słowa? 16.07.09, 13:23
        Zakazać nie zakazać, napiętnować trzeba! Ja tak się zachowałem w
        przypadku Sikorskiego i Rydzyka. Chamstwo jest chamstwem
        niezależnie od tego kto po chamsku się zachowuje.
      • miauman Re: Cenzura rodem z PRL-u! Koniec wolności słowa? 16.07.09, 13:52
        artur74 napisał:

        > Brawo! Też się cieszę, że polscy politycy chcą Nam Polakom pozamykać usta!
        > Dowcipy na temat mniejszości seksualnej? Zakazane! Dowcipy na temat innych
        > narodowości? Zakazane! Prace naukowe na temat Wałęsy? Zakazane! ( chyba, że są
        > to prace politycznie poprawne! ).
        > Dowcipy na temat kościoła? Też zakazać?
        > Czy uwielbienie Platformy Polakom zupełnie odebrało trzeźwość myślenia?

        Wypowiedź księdza Rydzyka to nie jest niewinny żarcik, tylko efekt braku
        wychowania, ogłądy i tępoty. Jak sądzę to te warunki były determinantem
        działania posła Palikota.

        A co do żartów : Zawsze mogę nazwać kogoś - w tym również autora tekstu -
        głupim pedałem, ciotą itd...czy autor odczytując tę wypowiedź pod swoim adresem
        również odbierze ją jako dobry dowcip?
        • artur74 Od kiedy polskie prawa każe za brak ogłady? 16.07.09, 14:02
          miauman napisał:
          Wypowiedź księdza Rydzyka to nie jest niewinny żarcik, tylko efekt braku wychowania, ogłądy i tępoty. Jak sądzę to te warunki były determinantem działania posła Palikota.

          W wolnym i demokratycznym państwie mam prawo do bycia tępakiem, mogę być również niewychowanym i pozbawionym ogłady tępakiem!

          Zawsze mogę nazwać kogoś - w tym również autora tekstu - głupim pedałem, ciotą itd...czy autor odczytując tę wypowiedź pod swoim adresem również odbierze ją jako dobry dowcip?

          W wolnym i demokratycznym państwie możesz sobie przelewać swoją żółć do internetu. Ale w Chinach już nie...
    • fabon Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws.... 16.07.09, 13:18
      Wybiórcza dawno zeszla na psy, jak nisko teraz siega? Po co o takich bzdurach pisac? Podobnie za komuny pisano o pie...ch i potrafiono rozpisac cale gazety o wywodach praczki nt. prania w Swieto Pracy. Wazniejsze sprawy z kolei tona w opiniach ekpesrtow i opiniach opini innych ekspertow ...
      • wet3 Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury ws... 16.07.09, 13:23
        Palikot dostaje zajoba na calego. Pewnie wchodzi juz w
        ostatnie stadium delirium z bialymi myszkami.
        • kralik111 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 18:21
          wet3 napisał:

          > Palikot dostaje zajoba na calego. Pewnie wchodzi juz w
          > ostatnie stadium delirium z bialymi myszkami.

          Palikot to nie lech kaczynski, PiSdlcu..;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • serpentor666 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 18:22
            Tu bym się mylił, bo zamiast pracować w tej calej swojej komisji( która chyba
            gó...no robi) bawi się w wariata, jakby był w jakimś cyrku.
            • kralik111 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 18:27
              serpentor666 napisał:

              > Tu bym się mylił, bo zamiast pracować w tej calej swojej komisji( która chyba
              > gó...no robi) bawi się w wariata, jakby był w jakimś cyrku.

              Doslownie wszystkie ustawy i zmiany prawa wypracowane w tej komisji leza w koszu
              na smieci prezydenta lecha kaczynskiego, w koszu oznaczonym napisam "WETO",
              mlocie...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
              • serpentor666 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 18:31
                Jakie weto??? to jest pie...zenie Platformesrkich idiotów, którym się nie chce
                nic robić, bo i tak prezydent zawetuje. Jak tak będzie to jedyne co PO zrobi to
                podniesie podatki, młotku( pozdro dla fanów Warhammera).
                • kralik111 Re: Palikot: Złożę zawiadomienie do prokuratury w 16.07.09, 22:31
                  serpentor666 napisał:

                  > Jakie weto??? to jest pie...zenie Platformesrkich idiotów, którym się nie chce
                  > nic robić, bo i tak prezydent zawetuje. Jak tak będzie to jedyne co PO zrobi to
                  > podniesie podatki, młotku( pozdro dla fanów Warhammera).

                  Jakie weto?
                  PREZYDENCKIE WETO PiSi debilu, prezydenckie...!!!

                  BUA HA HA H AH A H A HA H A HA H A H AH A H AH A HA HA H A H
    • rtd5rtd wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to brak 16.07.09, 13:22
      wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to brak sprawy"


      /pozdr
      • epupecki Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:24
        Pozostaje chamstwo...
        • rtd5rtd Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:25
          chamstwo nie jest przestepstwem ani wykroczeniem...
          • cillian1 Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:29
            po latach dymania przez KK, zapomniałeś o kulturze osobistej, ale czego wymagać
            od rydzyka, on dalej dyma moherów..... to i o kulturze zapomniał ;)
            • rtd5rtd Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:43
              Nie posadzam rydzyka o posiadanie kutury osobistej. Ale jej brak nie jest przestepstwem. A wielmozny posel Palikot mowi o przestepstwie.
              • cillian1 Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:47
                nie mówi, a podejrzewa, czy to przestępstwo odpowie sąd.... jak będzie to Polacy
                wiedzą, agenta KGB i Watykanu (he he) uniewinnią :(
                • rtd5rtd Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:51
                  Jaki paragraf wg. ciebie zostal zlamany?
                  • cillian1 Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 13:59
                    paragraf żaden, no może coś z kodeksu KK by się znalazło. Może niegodne
                    zachowanie duchownego? :)))

                    Ale o czym ja piszę. Zresztą... jak nazwę rydzyka "czarnuchem szatana", myślisz,
                    że się oburzy?
                    • elucidator Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:09
                      Art. 257:

                      Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej
                      przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu
                      jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej
                      osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                      • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:13
                        No to jak ten murzyn o ktorym byla mowa poczul sie obrazony to wg. mnie moze powolac sie na ten paragraf.
                        • cillian1 Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:26
                          pewnie by to zrobił, gdyby rozumiał co ojcic powiedział :))) A może ze strachu
                          przed rydzykiem by się wybielił?
                          • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:37
                            Nie sadze zeby po takiej aferze w mediach murzyn o ktorym byla mowa dalej nie wiedzial co sie stalo.

                            Moje pytanie czy on sie czuje obrazony czy moze to Palikot mysli ze ow murzyn jest poszkodowany?

                            wroce do mojej pierwotnej mysli "gdy niema poszkodowanego, nie ma sprawy"...

                            Jesli jest niech sad rostrzygnie czy paragraf podany przez kolege pare postow wyzej byl zlamany.
                            /pozdr
                            • cillian1 Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:39
                              odwrócę pytanie, to po kiego pisiarnia broni prezese kaczki? Toż nie ma
                              poszkodowanego ;) i on nie z ichniej partyjki ;)
                              • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 14:58
                                Ja nie znam tej sprawy z pisiarnia ktora broni prezese kaczki. Nie wiem o co chodzi, wiec nie moge sie wypowiadac.

                                Ale jestem wstanie zrozumiec ze analogiczne sytuacje moga wystapic po obu stronach barykady ( i w gazeta/tvn24/po jak i w radioMaRyja/PIS). Obie strony zachowuja sie identycznie glupio.
                                • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:09
                                  > Ale jestem wstanie zrozumiec ze analogiczne sytuacje moga wystapic
                                  > po obu stronach barykady ( i w gazeta/tvn24/po jak i w
                                  > radioMaRyja/PIS). Obie strony zachowuja sie identycznie glupio.
                                  Mnie zaś ciekawi inna sprawa. Ilekroć natrafiam na "bezstronnego",
                                  który opisuje jak to "obie strony zachowują się identycznie głupio"
                                  tylekroć ta osoba zajmuje się tu obroną strony radioMaRyja/PIS
                                  albo/oraz atakiem na stronę gazeta/tvn24/po.
                                  Jakoś tak dziwnie nie spotkałem się jeszcze z takim tekstem i
                                  sytuacją odwrotną obroną strony gazeta/tvn24/po i krytyką strony
                                  radioMaRyja/PIS.
                                  Dodatkowo deklaracje "obie strony zachowują się identycznie głupio"
                                  zwykle pojawiają się w momencie gdy się takiemu "bezstronnemu"
                                  wytknie się jakiej złej sprawy po stronie radioMaRyja/PIS broni.
                                  Dopóki nie ma niepodważalnej winy strony
                                  radioMaRyja/PIS "bezstronni", ani się nie zająkną co do jej wad.

                                  Może się mylę. Jeśli tak proszę o cytat "bezstronnego" działającego
                                  inaczej niż twierdze.
                                  • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:14
                                    PS.
                                    Co do samej sprawy. Akurat ciąganie po sądach Rydzyka za coś co
                                    oceniam jako skrajne ale tylko chamstwo uważam za niewłaściwe. Zrobi
                                    tylko z niego "bohatera prześladowanego za poglądy".

                                    Zupełnie czym innym było by wreszcie ruszenie się Episkopatu i
                                    zrobienie z Rydzykiem porządku. Bo prawo nie musi chama pietnować -
                                    od tego wystarczającym narzedziem jest ostracyzm społeczny. Kościół
                                    jednak jest instytucją zaufania publicznego i powinien pilnować by
                                    moralne "czarne owce", a jeszcze gorzej "czarni (dusz)pasterze
                                    owiec" nie psuli mu opinii w społeczeństwie.
                                  • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:20
                                    no to wynika z tego ze ja jestem za tym zeby bylo sprawiedliwie.

                                    I na gazeta jada na rydzyka a na radioM na gazete. I ciezko tu ( gazeta.pl ) znalezc nie sluszne zarzuty na gazete/tvn ze strony PIS/RadioM.
                                    Jesli by takie sie pojawily to tez bym je skrytykowal.

                                    Pozatym ja nie bronie tu radioMaryja tylko mowie ze prawdopodobnie postepowanie z wniosku Palikota bedzie albo umozone albo zakonczy sie porazka Palikota w sadzie. Bo jest wg. mnie nieuzasadnione.
                                    Mozna rydzyka scigac za inne powazniejsze wykroczenia/przestepstwa. Ale nie za to.

                                    • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 12:27
                                      Calkowicie zgadzam sie z rtd5rtd. Nie wiem czemu tacy komentujacy jak maac nie widza logiki tej sytuacji.

                                      Sz. maacu, Jezeli np. prezydent Kaczynski obrazilby Zydow Izraelskich to ja jako Chrzescijanin, Polak mialbym sie poczuc obrazony i wytoczyc mu proces? Gdzie tu logika, ale jak widac tacy jak ty musza widziec w Palikocie murzyna i z taka wiedza go popierac.

                                      Dziwie sie innym komentujacym. Palikot pewnie cos wspomnial w dwoch zdaniach o tym i potem zapomnial, dziennikarz uslyszal i wykorzystal na budowanie swojej kariery w redkacji; nastepnie motloch to podchwycil i zaczeli sie scierac rozni wyznawcy w tej sprawie, a Palikotowi pozostaje teraz wykorzystac nabrzmialy rozglos.
                                      • unhappy Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 13:31
                                        fabon napisał:

                                        > Calkowicie zgadzam sie z rtd5rtd. Nie wiem czemu tacy komentujacy jak maac nie
                                        > widza logiki tej sytuacji.

                                        Nie, nie - to cały czas ty nie akceptujesz (bo rozumieć tu nie ma czego) logiki
                                        tej sytuacji.

                                        >
                                        > Sz. maacu, Jezeli np. prezydent Kaczynski obrazilby Zydow Izraelskich to ja jak
                                        > o Chrzescijanin, Polak mialbym sie poczuc obrazony i wytoczyc mu proces?

                                        Tu absolutnie nie chodzi o to czy ty poczułbyś się obrażony tylko czy doszło do
                                        PRZESTĘPSTWA. Osoba obrażonego w tym momencie nie ma żadnego znaczenia.

                                        > Gdzie
                                        > tu logika, ale jak widac tacy jak ty musza widziec w Palikocie murzyna i z taka
                                        > wiedza go popierac.

                                        Dalej potwierdzasz swoją nieznajomość artykułów kodeksowych dotyczących
                                        wypowiedzi na tle rasistowskim.

                                        > Dziwie sie innym komentujacym. Palikot pewnie cos wspomnial w dwoch zdaniach o
                                        > tym i potem zapomnial, dziennikarz uslyszal i wykorzystal na budowanie swojej k
                                        > ariery w redkacji; nastepnie motloch to podchwycil i zaczeli sie scierac rozni
                                        > wyznawcy w tej sprawie, a Palikotowi pozostaje teraz wykorzystac nabrzmialy roz
                                        > glos.

                                        Czy jesteś jednym z elementów tego motłochu? Bo wypowiadasz się z dużą pewnością
                                        w sprawie o której, co pokazałeś masz niewielkie pojęcie. A tak się zachowuje
                                        tłuszcza :D
                                        • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 14:20
                                          Wielce Czc. unhappy; Wczesniej wspomniano: bez poczkodowanego nie ma przestepstwa. DOpoki zaden murzyn nie wytoczy sprawy pzreciwko Ryzykowi - nie ma mowy o przestepstwie. Co ma do tego Palikot? Powiazanie Palikota z wypowiedzia Ryzyka jest zadne, i nie jest on poszkodowanym. Poza tym osoba obrazonego ma znaczenie, wg art 257 bezsensowne byloby zeby to sad orzekal czy ktos sie poczul obrazony czy nie, nieprawdaz?
                                          • unhappy Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 14:53
                                            fabon napisał:

                                            > Wielce Czc. unhappy; Wczesniej wspomniano: bez poczkodowanego nie ma przestepst
                                            > wa.

                                            Sąd może ustalić czy dana wypowiedź pasuje pod 257 i pozamiatane. Gdzie tu
                                            widzisz poszkodowanego?

                                            > DOpoki zaden murzyn nie wytoczy sprawy pzreciwko Ryzykowi - nie ma mowy o p
                                            > rzestepstwie.

                                            Czyli już nie poszkodowany a dowolny murzyn. Powoli dochodzimy do sedna :D

                                            Co ma do tego Palikot? Powiazanie Palikota z wypowiedzia Ryzyka j
                                            > est zadne, i nie jest on poszkodowanym.

                                            Ależ wystarczy, że złoży zawiadomienie i prokuratura będzie musiała rozpoznać
                                            sprawę.

                                            > Poza tym osoba obrazonego ma znaczenie,
                                            > wg art 257 bezsensowne byloby zeby to sad orzekal czy ktos sie poczul obrazony
                                            > czy nie, nieprawdaz?

                                            Obrażanie bądź nie nie ma tu nic do rzeczy. Jest dużo artykułów (np. o
                                            nawoływaniu do popełniania przestępstw czy też właśnie wypowiedzi o podłożu
                                            rasistowskim gdzie związek z konkretnym poszkodowanym jest ZEROWY).
                                            • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 15:35
                                              Nie jestem prawnikiem, ale jesli tak jest jak piszesz to nasze prawo jest poprostu popie....one.

                                              Tyle zasad z rzymskiego prawa sprawdzalo sie przez wieki, a my musielismy utrzymac akurat te stworzone za PRL. W obliczu takiego stanu rzeczy chyba na kazdego da sie znalezc paragraf i co gorsza pokazuje ze im bardziej wczytywac sie w nasze [prawo tym mniej wolnosci pozostaje (no bo wlasnych pogladow nie wolno glosic jak sie okazuje).

                                              Podobnie z zasada Volenti non fit iniuria.
                                              • unhappy Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 15:45
                                                fabon napisał:

                                                > Nie jestem prawnikiem, ale jesli tak jest jak piszesz to nasze prawo jest popro
                                                > stu popie....one.

                                                A skąd. Osobiście też uważam, że nie powinno być praw zabraniających głoszenia
                                                poglądów. Ale jest jak jest. Taki spadek po dość brudnej historii
                                                człowieczeństwa. Co do artykułów o których napisałem to oczywiste, że
                                                konkretnego poszkodowanego być nie może i jest to prosta konsekwencja zamiaru
                                                tępienia pewnych poglądów. Poglądów. Przyznasz, że bywają chore poglądy. No i są
                                                też zalety stawiania tamy zdziczeniu.

                                                I prawnikiem też nie jestem :D

                                                > Tyle zasad z rzymskiego prawa sprawdzalo sie przez wieki, a my musielismy utrzy
                                                > mac akurat te stworzone za PRL.

                                                Myślisz, że zakaz głoszenia pewnych poglądów to PRL?
                                                • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 16:14
                                                  Owszem, bywaja chore poglady, tylko dlaczego ktos ma byc za nie karany? Jakie sa zalety? Jak ktos mowi ze np nie bylo holokaustu w Oswiecimiu to jest to jego prawo i czemu go karac - owszem, jezeli poszkodowany wniesie pozew to juz niech sad sie tym zajmie.

                                                  Moze gorzej niz PRL; np. Kodeks cywilny powstal w latach '60 za "ciezkiej komuny".
                                                  • unhappy Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 16:28
                                                    > Owszem, bywaja chore poglady, tylko dlaczego ktos ma byc za nie karany? Jakie s
                                                    > a zalety?

                                                    Moim zdaniem żadne. A na owe artykuły dają się złapać tylko kompletni gamonie.
                                                    Ale widocznie ustawodawca uznał, że zyski przeważają nad kosztami.

                                                    > Moze gorzej niz PRL; np. Kodeks cywilny powstal w latach '60 za "ciezkiej komun
                                                    > y".

                                                    Ale te artykuły nie są w KC :)
                                                  • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 17:08
                                                    Nasze prawo generalnie siega tradycji komuniazmu/socjalizmu, np KC, a KK chociaz odswiezony to ma wiecej wspolnego z tradycja prawa z czasow PRL niz Rzymskich. Zreszta nie tylko w nasze prawo, jak sie wydaje, jest socjalistyczna mysla nasiakniete.

                                                    Przynajmniej zgadzasz sie ze sady nie powinny orzekac w sprawach zwiazanych z czyjms swiatopogladem i nie ma od tego wyjatkow.

                                                  • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 17:40
                                                    No to co powiesz na temat prawa zakazującego szerzenia poglądów
                                                    komunistycznych albo prawa zabraniającego oskarżania Narodu
                                                    Polskiego o zbrodnie (nie cytuje dokładnie ale jakoś tak ono brzmi)?
                                                    Oba bez wątpienia powstały PO upadku komunizmu.

                                                    Następna sprawa. Czytaj dokładniej to co piszę. Bo twoje "wnioski"
                                                    mają się nijak do moich tez. Naprawdę.

                                                    Poza tym bzdurą jest np Twoja teza:
                                                    "Sz. maacu, Jezeli np. prezydent Kaczynski obrazilby Zydow
                                                    Izraelskich to ja jako Chrzescijanin, Polak mialbym sie poczuc
                                                    obrazony i wytoczyc mu proces?".

                                                    Ależ oczywiście mógłbym - Prezydent Kaczyński nie ma prawa obrażac
                                                    moich znajomych i moich gości. Tak samo jak jakiś Żyd w Polsce
                                                    bublicznie obrażał by Muzułmanów czy Taoistów też bym się poczuł
                                                    urażony, że ktoś obraża osoby mi bliskie. No cóż - mam szerokie
                                                    kontakty i różnych znajommych, nie lubie by ktoś w mojej obecności
                                                    mówił o nich źle bez ich winy.
                                                    Twój problem to raz - nieznajomość prawa, dwa - zasklepienie się w
                                                    kręgu swoich znajomych identycznych jak Ty. Chyba nigdy nie
                                                    nawiązałeś jakiejkolwiek przyjaźni, czy choćby nici sympati z kimś
                                                    choć trochę "innym" pod jakimkolwiek względem.
                                                  • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 20.07.09, 10:03
                                                    W. Czc. maacu, calkowiecie sie nie zgadzam; na temat prawa zakazujacego szerzenia poglądów komunistycznych albo prawa zabraniającego oskarżania Narodu Polskiego o zbrodnie napisze tyle ze jest to niepotrzebne. Podobnie z obrazaniem innych religi (no chyba ze urazony zlozy wniosek do sadu przeciwko obrazajacemu i udowodni powstale szkody ...).

                                                    Tworzenie takich zakazow jest kompletnie bezsensowne; z jednej strony mamy wowczas do czynienia z problemem precyzji przepisow (trzeba formulowac co jest komunizm, zbrodnia - potem precyzowac ze np do 500 zabitych to zbrodnia przeciwko narodowi ponizej to nie - takie bledne kolo glupoty w ktorym latwo znalezc przepis na niewinnych - jak to sie dzialo w czasach Komisji McCartego i nie tylko); z drugiej strony mozna z kolei glosic poglady np. komunizmu i nazywac je inaczej (np. kiedys w USA republikanie nazywani byli liebaralami teraz socjalistami; PO np. nazywa sie partia liberalna podczas gdy blizej jej do socjalizmu).

                                                    Po trzecie jak jest oczywiste, zakazem nie sprawi sie ze ludzie zgodnie ze swoim sumieniem nie beda glosili danych pogladow; zakaz dziala jak uprzaz na swiadomosc jednostki; Zakaz zwalnia z myslenia, co ogranicza zycie do przestrzegania przepisow. Wowczas bardzo prawdopodobne jest ze taka jednostka zlamie przepis nieswiadomie.

                                                    To co pan proponuje (typowe socjalistyczne rozwiazywanie problemow) to rozwiazanie problemow krepujac czlowieka jak najwieksza iloscia przepisow i stworzenie z ludzi stada baranow ktore bezwiednie postepuje z przepisami i juz samo nie potrafi myslec. Wszysto to pewnie po to zeby nikt nie czul sie obrazony, zyl szczesliwie i bezpiecznie. No coz jak chce Pan tak zyc to proponuje polozyc sie spac i wiecej nie budzic - sen spelni te warunki.

                                                    Ponadto, widzi Pan, kiedys bylko malo przepisow, ale pojawili sie wlasnie tacy czerwoni, wsrod ktorych co chwile ktos poczul sie zagrozony, urazony ze ilosc przepisow urosla do niebotycznych rozmiarow i to wciaz zwiekszajacych sie oraz zmieniajacych ( bo jak widac poprzednie przepisy nie rozwiazaly dylematow).

                                                    To ze mam niewielu takich znajomych nie ma znaczenia w tej kwesti, a co do nieznajomosci prawa to, no coz, Pan na pewno je zna skoro zyjemy w swiecie wg Panskiego pogladu ( kiedys prawa moznabylo nauczyc sie na pamiec, teraz setka ludzi nie wystarczy zeby ogarnac calosc prawa).

                                                    Mam nadzieje ze nie bedzie Panu nigdy dane miec wplywu na ksztalt organizacji jakiegokolwiek panstwa.
                                                  • unhappy Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 17.07.09, 18:04
                                                    > Przynajmniej zgadzasz sie ze sady nie powinny orzekac w sprawach zwiazanych z c
                                                    > zyjms swiatopogladem i nie ma od tego wyjatkow.

                                                    Ależ powinny skoro takie jest prawo! I nie chodzi o czyjś światopogląd tylko o
                                                    jego GŁOSZENIE. I akurat w przypadku Rydzyka on POWINIEN. Ale niestety nie ma
                                                    artykułu na cyniczne wykorzystywanie niemoty swoich słuchaczy :)
                                                  • fabon Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 20.07.09, 10:06
                                                    Do Sz. unhappy - Nie niestety tylko dobrze ze nie ma jesli juz. Nie mysl za tych sluchaczy, niech sami za siebie mysla i ewentualnie cierpia lub czerpia korzysci z tego.

                                                    P.S. wiecej tego usmiechu, na pewno mozna byc happy:)
                            • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:00
                              1. faktycznie "bezpośrednio poszkodowany" nie wnosił pretensji.
                              Pytanie czy w tym wypadku "poszkodowanym" nie może być jakikolwiek
                              Murzyn?

                              2. Może się mylę ale czy sprawy z KK nie są w większości wszczynane
                              z urzędu?
                              Coś takiego znalazłem:
                              PRZESTĘPSTWA ŚCIGANE Z OSKARŻENIA PRYWATNEGO - kodeks karny tylko
                              w czterech przypadkach przewiduje ściganie przestępstw w trybie
                              prywatno-skargowym. Prywatny akt oskarżenia może wnieść pokrzywdzony
                              wobec którego sprawca lub sprawcy dopuścili się przestępstwa:
                              - spowodowania naruszenia czynności narządów ciała lub rozstróju
                              zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni (art.157 § 2 lub 3 kk w
                              związku z § 4),
                              - pomówienia (art.212 kk),
                              - zniewagi (art.216 kk),
                              - uderzenia człowieka lub w inny sposób naruszenia jego
                              nietykalności cielesnej (art.217 kk).

                              Wygląda na to że do pozostałych "poszkodowany" w sensie dosłownym
                              nie jest potrzebny.
                              • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:11
                                tu chyba mamy doczynienia ze zniewaga konkretnego murzyna. Bo jasnie wielebny ojciec dyrektor mowil o konkretnym murzynie. Nie uwazam ze zniewaga np. konkretnego dunczyka zniewaza wszystkich dunczykow.

                                Natomiast moze jest jak napisales, ze polskie prawo nie jest zgodne z zasadami prawa rzymiskiego i w przypadku Kodeksu Karnego poszkodowany nie jest potrzebny do wszczecia postepowania. I moze to zrobic prokuratura. - tego niewiem, ale jestem ciekawy jak to jest w polskim ustawodastwie.
                                • cillian1 Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:17
                                  załóżmy że nosisz okulary, rydzyk mówi do stojącego pielgrzyma obok niego: Te
                                  "czterooki", kiedy..... Jak się poczujesz. Będziesz sobie myślał, że rydzyk
                                  nabija się właśnie tylko z tego pielgrzyma, czy również z ciebie? He..?
                                  • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:28
                                    Bardzo dobre pytanie. Wskazuje szerszy kontekst.

                                    Czy juz nie wolno sie z nikogo nasmiewac? czy kazdy zart z osoby wytykajacy jej innosc jest przestepstwem? - tu polecam ostani film Clinta Eastwooda "Gran Torino", ktory wlasnie o tym mowi.

                                    Czy jak ja mam kumpla greka i mowie do niego "ty cygan co tam slychac" a on do mnie mowi "...you cheap polack" to popelniamy przestepstwa? Gdzie jest granica poprawnosci politycznej? Czy nie popadlismy w absurd?
                                    • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:40
                                      Odpowiedź jest prosta. Ta granica to jest kto i w jakich warunkach
                                      to mówi. Inaczej odbierany jest ten sam kawał opowiadany przez
                                      małego Jasia na imieninach u cioci, a czym innym jak go opowiada
                                      Prezydent na oficjalnym spotkaniu najwyższej rangi, poseł z mównicy
                                      sejmowej czy kapłan na mszy/spotkaniu w którym biorą dziesiątki
                                      tysięcy osób i w dodatku jest publicznie transmitowane w
                                      radiu/telewizji.

                                      To jest ta sama sprawa o której pisałem w przypadku Kataryny i jej
                                      sporu z Czumą (okazało się że jednak Kataryna nie wprost "przyznała
                                      się do błędu" w tatmtej sprawie). Inaczej nalezy traktować wpisy
                                      chociazby najbardziej chamskie junkra czy z drugiej strony kralika,
                                      a inaczej blogerki mającej ambicje i po parenaście(?)dziesiąt(?)set
                                      (?) tysięcy wejść dziennie z różnych IP na swój blog.
                                      No jak to mówią Francuzi: noblesse oblige

                                      Jak pisałem w innym watku - wiersza o Murzynku Bambo w książkach
                                      dla dzieci będę bronił jak niepodległości. Polityka mówiącego o
                                      Obamie jak o Murzynku Bambo będę tępił do ostatniej kropli
                                      atramentu.
                                      • cillian1 Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:43
                                        > Odpowiedź jest prosta. Ta granica to jest kto i w jakich warunkach
                                        > to mówi.

                                        ot i sedno, ale czy dotrze ;)? Obaczy się....
                                      • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 16:00
                                        Czyli chodzi ze aby zniewaga byla przestepstwem musi byc publiczna.
                                        Ma to sens. Ale aby stwierdzic czy to byla zniewaga, nalezalo by zapytac osobe zniewazana czy faktycznie czula sie zniewazona , czy moze jednak nie. I jesli tak to niech skarzy rydzyka za te zniewage skoro jest na to paragraf.

                                        Ale jak juz pisalem wczesniej moze w polsce nie musi byc poszkodowanego (obrazonego wypowiedzia publiczna) aby prokuratura mogla czy nawet musiala wszczynac postepowanie. - niewiem.

                                        Zobaczymy jak sie potoczy sprawa. Moja prognoza jest taka:
                                        - palikot przegra a gw o ta przegrana przemilczy na swoich stronach, ze wzgledu na wyskie standardy dziennikarskie, etyke zawodowa i wysoka obiektywnosc.

                                        /pzodr
                                • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:29
                                  > tu chyba mamy doczynienia ze zniewaga konkretnego murzyna. Bo
                                  > jasnie wielebny ojciec dyrektor mowil o konkretnym murzynie. Nie
                                  > uwazam ze zniewaga np. konkretnego dunczyka zniewaza wszystkich
                                  > dunczykow.
                                  To zależy od tego jaka jest forma znieważania przez znieważającego.
                                  Czy znieważa mnie presonalnie "jako mnie" Maaaca albo ciebie jako
                                  Rtd5rtd, czy znieważający znieważa nas jako członków pewnej
                                  społeczności - Polaków, chrześcijan, białych, europejczyków itd. W
                                  pierwszym wypadku to bez wątpiwnia jest "personalna zniewaga"
                                  konkretnej osoby - np jak ją wyzwie od leni, śmierdzieli itp.
                                  Jeżeli ktoś by nas wyzywał od "polaczków", "współpracowników
                                  Hitlera" czy coś w tym guście - obrażał by nie tylko nas ale i w
                                  naszych osobach całą zbiorowość którą reprezentujemy.
                                  No i jak w tym kontekście sądzisz? Rydzyk odnosił się do cech,
                                  własności, przywar itp. tego konkretnego człowieka czy do
                                  cech "grupowych" pewnej społeczności?

                                  > Natomiast moze jest jak napisales, ze polskie prawo nie jest
                                  > zgodne z zasadami prawa rzymiskiego i w przypadku Kodeksu Karnego
                                  > poszkodowany nie jest potrzebny do wszczecia postepowania. I moze
                                  > to zrobic prokuratura. - tego niewiem, ale jestem ciekawy jak to
                                  > jest w polskim ustawodastwie.
                                  Jak to jest dokładnie nie wiem. Pytaj się prawników. Polecam
                                  spokojnego.zenka jak się pojawi na forum. Wiem napewno że istnieją
                                  sprawy co do których musi być zgłoszenie prywatne (takim np.
                                  było "pobicie" pani Cugiert - Kotki) i są sprawy co do których
                                  prokuratura ma obowiązek działać z urzędu - tak było np z obrażeniem
                                  Kaczyńskiego Lecha jako Prezydenta przez jakiegoś pijaczka (sam
                                  Prezydent deklarował że to bzdura i nie ma powodu, no ale
                                  prokuratura musiała).
                                  • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:42
                                    maaac napisał:

                                    > No i jak w tym kontekście sądzisz? Rydzyk odnosił się do cech,
                                    > własności, przywar itp. tego konkretnego człowieka czy do
                                    > cech "grupowych" pewnej społeczności?

                                    Notka tablodia gazeta wyborcza dosniosla:
                                    "Kochani, jeszcze Murzyn. Boże! Gdzieś ty się nie mył - powiedział ojciec Rydzyk na Jasnej Górze podczas 17. Pielgrzymki Przyjaciół Rodziny Radia Maryja"

                                    Trudno powiedziec, bo to wycinek wyrwany z wypowiedzi. Ale pada tu sformulowanie "Gdzies ty..." i rozumiem ze chodzilo jednak o konkretnego murzyna a nie o grupe.

                                    Ale gazeta ci niepoda pelnej wypowiedzi zebys sam mogl ocenic. Bo tu nie o to chodzi. Widac ze oni wyslali swoje psy goncze aby przyniesli z pielgrzmiki cos na rydzyka, a ze nic sie nie wydazylo szczegolnego to wyrwali z kontekstu jakas wypowiedz i robia krajowa afere z tego.
                                    Ale Fakt tez robi afere z tego co wczoraj powiedziala Doda. Takie standardy dziennikarskie...
                                    • cillian1 Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:52
                                      możesz obejrzeć filmik, żeby zobaczyć jak było, nie musisz czytać GW. Po drugie,
                                      jak się chce, to każdego można wybronić :))) Nawet robiąc z siebie idiotę. I
                                      udawać, że nic się nie stało, ale czy warto, rtd5rtd?
                                    • jasiekiera Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 15:57
                                      w cytowanym zdaniu twoj obiektywizm polegl na polu...chwaly,
                                      niechwaly... "Widac ze oni wyslali swoje psy goncze aby przyniesli z
                                      pielgrzmiki cos na rydzyka, a ze nic sie nie wydazylo szczegolnego to
                                      wyrwali z kontekstu jakas wypowiedz i robia krajowa afere z tego."

                                      • rtd5rtd Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 16:20
                                        przytoczony urywek mojej wypowiedzi to jest moja prywatna opinia nt. dzialania GW. A opinia to nie fakt i z definicji jest silnie subiektywna. Mozesz sie z nia zgadzac lub nie.
                                        • maaac Re: Art. 257 Kodeksu Karnego 16.07.09, 16:26
                                          Faktem jest za to że mijasz się z prawdą co do "nie podania całej
                                          wypowiedzi" - jak Ci już wyżej zwrócono uwagę. Był filmik z pełną
                                          wypowiedzią. Tu więc nie ma co dyskutować o opiniach. Były dwa
                                          fakty - istnieni filmu i istnienie twojej szkalujacej wypowiedzi.
      • kralik111 Re: wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to 16.07.09, 18:23
        rtd5rtd napisała:

        > wg. rzymskiego prawa "brak poszkodowanego, to brak sprawy"
        >
        >
        > /pozdr

        Zapewne jako PiSlanka i patrIdiotka jestes bardzo dumna z polskich zartow w
        ameryce, ale pomimo, ze w ich przypadku nie ma strony poszkodowanej, czesto
        "zartownisie" koncza w sadach, bo nie wolno zartowac sobie na tle rasowym, czy
        etnicznym, patrIdiotko...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka