Dodaj do ulubionych

Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ...

27.07.09, 09:28
No i w czym problem? Kiedyś lądolód pokrywał teren całej Polski a dzisiaj już
nie. Klimat się zmienia, czy stopienie lodowca to katastrofa? A jak za ileś
set lat będzie wracał na swoje dawne tereny to będą kolejne miliardowe
wydatki, żeby temu zapobiec? Jak dolary mają wpłynąć na klimat? Jakie są
wiarygodne źródła dotyczące informacji o wpływie CO2 na temperaturę? Czy
jeżeli w TV mówią że CO2 nas zabije to znaczy że tak będzie? Stężenie CO2 było
bardzo różne na przestrzeni milionów lat raz większe niż dzisiaj raz mniejsze.
Wpływ na to ma słońce i oceany, w których kumuluje się gaz. Cała kampania
pro-ekologiczna to próba okradzenia państw rozwijających się i spowolnienia
rozwoju gospodarczego...
Obserwuj wątek
    • dziczku Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 09:45
      Stężenie dwutlenku węgla było raczej mniejsze, można się tego dowiedzieć właśnie
      badając lodowce. Stopnienie jednego lodowca to pewnie nie problem, ale jak tak
      wszystkie się stopią, to nie chciałbym być w sytuacji ludzi mieszkających nad
      morzem. W każdym razie ja mam ponad 300 metrów zapasu.
      • vlad1 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:01
        No właśnie - tak naprawdę, zupełnie bezpośrednio NIE MA żadnego
        dowodu że powodem ocieplenia klimatu jest TYLKO i wyłącznie CO2. Są
        teorie, które trudno zbadać mająć taką skalę zjawiska.
        • mistrzkungfu Pytanie 27.07.09, 10:24
          A czy to że tyle lodu znikło w rok to nie zastanawiające? Myślalem ze takie
          procesy trwają tysiące lat.
          • uncle_fuck Re: Pytanie 27.07.09, 10:29
            To, że tak myślisz, nie znaczy, że tak właśnie było... Tak naprawdę nikt nie
            może mieć 100% pewności ile trwało topnienie lodowców i lądolodów tysiące lat temu.
            • absurdello Czy może ktoś wie, jak działa CO2 cieplarnianie 27.07.09, 11:10
              skoro jest to gaz cięższy od powietrza i z racji tego ściele się
              przy ziemi ?

              A poza tym jest rozwiązanie na to: sadzić szybkorosnące odmiany
              drzew a nie wycinać wszystko jak leci, pod prywatne wille M2500, w
              których właściciel i tak nie bywa, bo nie ma czasu.

              Właśnie koło mnie chcą wyciąć połać lasu pod domy i mieszkańcy
              protestują, bo to niszczy zieloną otulinę Warszawy i zmniejsza
              izolację od pobliskiej ciepłowni.
              • almagus Re: Czy może ktoś wie, jak działa CO2 cieplarnian 27.07.09, 11:39
                Zrobieni w PiSiORa ojca deerektora uruchomimy niebiańską geotermię,
                czyli zamienimy niebo na piekło.
                Natura już nam pokazuje tego PiSiORa.

                www.metro.co.uk/weird/article.html?Giant_ice_penis_-_is_climate_change_to_blame?&in_article_id=304450&in_page_id=2

                Pingwinek podciągnął koszulkę.
                W ręce miał gejów broszurkę.

                Wracał z lekcji katechezy.
                Ksiądz tłumaczył młodzieży.

                Oglądał swój organek.
                Za muldą zrobił przystanek.

                Za drugą przez podglądanie.
                Uchatek ma pożądanie.

                Zimna ta Antarktyka.
                Gorącą d-upę wytyka.

                Nic ciepełka od słonka.
                Więc pupce ogrzał członka.

                Królewski z powodu członka.
                Zrozumiał naukę walonka.


                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5175642.html

                www.metro.co.uk/weird/article.html?Giant_ice_penis_-_is_climate_change_to_blame?&in_article_id=304450&in_page_id=2
                • slon2002 ocipienie klimatu postępuje w mózgach cwaniaczków 27.07.09, 14:33
                  • laksmana Ludzie cierpią na nieuleczalną megalomanię... 27.07.09, 16:26
                    a szczególnie Amerykanie. Twierdzą, że są już tak potężni, że mogą sterować
                    klimatem. Tymczasem człowiek na razie nawet przewidzieć pogody nie potrafi, co
                    dopiero na nią wpływać.
                    No ale jak się ciemną masę trochę postraszy, to znacznie łatwiej nią posterować.
                    To jak dotąd jedyny sprawdzony sposób.
              • noducks musze cie zmartwic kolego 27.07.09, 12:57
                rosliny produkuja rocznie 10x wiecej dwutlenku wegla niz przemysl.
                najbardziej ekologicznie byloby chyba wyciac wszystko co zielone :D.
                a tak na powaznie to 100x wiecej niz czlowiek gazow cieplarnianych
                corocznie wyrzucaja wulkany i gejzery (na skutek tylko jednej erupcji
                wulkanu do atmosfery moze wydostac sie wiecej freonu (ten od dziury
                ozonowej) niz ludzkosc wytworzyla do tej pory w lodowkach (kiedys) i
                aerozolach). natomiast morza i oceany produkuja 1000x wiecej gazow
                cieplarnianych niz czlowiek pod postacia pary wodnej. czyli
                najlepszym wyjsciem byloby zamienic ziemie w pustynie :D

                jeszcze w latach 70tych, gdy nikt nie slyszal o zadnych filtrach na
                kominy, naukowcy gremialnie zastanawiali sie nad globalnym
                oziebieniem. klimat zmienia sie cyklicznie, w cyklach dlugich 300-400
                letnich i krotkich, kilkudziesiecioletnich. teraz jestesmy przy koncu
                obu cieplych cykli na raz. stad dziwne zjawiska, anomalie. historia
                nie klamie. w kronikach pierwszych piastow czytamy, ze upaly byly
                takie, ze pszczolom miod wylewal sie z pasiek a ptaki padaly w czasie
                lotu. w XVIIwieku z kolei mozna bylo w zimie saniami pojechac do
                szwecji, a na srodku baltyku na 2 miesiace stawiano gospode z bali
                drewnianych...

                jeszcze 10 lat temu straszono ludzi dziura ozonowa. ale nie chwycilo.
                wiec wymyslono globalne ocieplenie, bardziej chwytliwe, bo sami
                jestesmy w stanie odczuc zmiany klimatu. wszystko ku temu, aby
                skierowac strumien produkcji do takich krajow jak chiny, malezja,
                wietnam, indie, ktore nic sobie nie robia z tzw. "globalnego
                ocieplenia". w ten oto sposob likwiduje sie drogie miejsca pracy na
                zachodzie, a nikt przy tym nie protestuje (sztucznie wywolany kryzys
                bankowy tez jest swietna wymowka :D). do tego bogaci moga dusic
                gospodarki takich krajow jak polska. zobaczycie za kilka lat podwyzki
                energii elektrycznej, wtedy w polsce nie bedzie sie oplacac nic
                wyprodukowac

                wystarczy zadac sobie kilka pytan. czemu o globalnym ociepleniu nie
                trabia autorytety naukowe, noblisci, tylko politycy i/lub magnaci
                przemyslowi??? ci pierwsi stoja na stanowisku, ze wiemy, ze nic nie
                wiemy. czemu pokrywa lodowa na antarktydzie jak na zlosc zwieksza sie
                juz drugi rok z rzedu i to gwaltownie??? czemu wszyscy mowia o
                skazanym na zatopienie kiribati, ale nikt nie mowi, ze jest to wyspa
                powulkaniczna, w bardzo aktywnym sejsmologicznie rejonie??? gdzie
                ciagle jakies wyspy zostaja pochloniete przez ocean, a na ich miejsce
                wciaz powstaja nowe. pytania mozna mnozyc, odpowiedz jest jedna.
                pseudoekologia jest na reke finansowej elicie swiata, ludziom, ktorzy
                oplacaja politykow, nikomu nieznanych naukowcow czy wreszczie
                dziennikarzy. wszystko aby wyciagnac od ludzi jeszcze wiecej
                • mikelondon Re: musze cie zmartwic kolego 27.07.09, 14:31
                  na Twoim miejscu popełniłbym samobójstwo - wróg czai się wszędzie,
                  wszędzie są spiski itp.
                  A na powaznie - znasz [pojęcie równowagi? Do tej pory środowisko
                  naturalne regulowało się dobrze samodzielnie. Od kilkudziesięciu lat
                  coraz gorzej daje sobie z tym radę - to co zrobilismy w ciągu
                  ostatnich 100 lat to mistrzostwo swiata... Wspominasz tylko o CO2, a
                  zapominasz o SOx - przyczynie kwasnych deszczy. a co do freonów -
                  nei słyszałem aby wulkany emitowały freony - z tego co mi wiadomo,
                  to jest to związek uzyskiwany sztucznie. A co do związków z dziurą
                  ozonową to poczytaj pl.wikipedia.org/wiki/Freony - tam jest
                  jeden dość ciekawy link...
                • greg0.75 Re: musze cie zmartwic kolego 27.07.09, 14:32
                  > rosliny produkuja rocznie 10x wiecej dwutlenku wegla niz przemysl.

                  Jakbyś jeszcze umiał to wytłumaczyć - bo takie prawo zachowania masy to wredna suka jest...

                  > jeszcze w latach 70tych, gdy nikt nie slyszal o zadnych filtrach na
                  > kominy, naukowcy gremialnie zastanawiali sie nad globalnym
                  > oziebieniem. klimat zmienia sie cyklicznie, w cyklach dlugich 300-400

                  "długi" cykl to coś cirka 100 000 lat. Kiedyś "teraz" (w skali geologicznej) byłaby pora na kolejne zlodowacenie, a jakoś go nie widać...

                  > nie klamie. w kronikach pierwszych piastow czytamy, ze upaly byly
                  > takie, ze pszczolom miod wylewal sie z pasiek a ptaki padaly w czasie
                  > lotu

                  a ziemia sama garnki rodziła... znowuż co roku powodzie były takie, jakich najstarsi ludzie nie pamietali...

                  > wystarczy zadac sobie kilka pytan. czemu o globalnym ociepleniu nie
                  > trabia autorytety naukowe, noblisci, tylko politycy i/lub magnaci
                  > przemyslowi???

                  pl.wikipedia.org/wiki/Opinia_naukowa_o_zmianie_klimatu
                  > przemyslowi??? ci pierwsi stoja na stanowisku, ze wiemy, ze nic nie
                  > wiemy. czemu pokrywa lodowa na antarktydzie jak na zlosc zwieksza sie
                  > juz drugi rok z rzedu i to gwaltownie???

                  www.rp.pl/artykul/112044.html

                  Spiski światowej finansjery spiskami, ale z klimatem coś jednak się robi, pytanie co i dlaczego...
                • 1maruti1 Re: musze cie zmartwic kolego 27.07.09, 15:06
                  Rosliny produkuja, ale tez pochłąniają CO2. Bilans wychodzi na korzyść dla
                  roślin. Gdyby było inaczej to pytam się: A z skąd niby bierze się węgiel w
                  roślinach?

                  Człowiek w skali świata produkują ok. 3% rocznej emisji CO2. Ale ta produkcja
                  nie jest kompensowana, stąd obserwujemy wykładniczy wzrost CO2 w powietrzu i w
                  oceanach od początków industrializacji.

                  Inne bzdury: Wulkany i gejzery rokrocznie wyrzucają ok. 10% tego co człowiek
                  wyprodukuje.

                  W uproszczeniu nie ilość, a rodzaj gazu się liczy. Efekt cieplarniany jednej
                  cząsteczki CH4 równa się kilku tysięcy cząsteczkom pary wodnej. Pomimo tego, że
                  po względem masy para wodna przyćmiewa inne gazy cieplarniane to odpowiada za
                  ok. 65-85% globalnego efektu cieplarnianego (z szacowanych 33 stopni C).

                  Dziura ozonowa to bezdyskusyjna rzecz potwierdzona nauką. Wątpienie w to
                  zjawisko to objaw laicyzmu naukowego.

                  W latach 70tych to czasopisma naukowe jak Newsweek grzmiały o globalnym
                  ochłodzeniu. Tylko szmatławce jak Nature, Scientist i inne czasopisma peer
                  review pisały wyłącznie i gremialnie o globalnym ociepleniu.

                  "wystarczy zadac sobie kilka pytan. czemu o globalnym ociepleniu nie
                  trabia autorytety naukowe, noblisci (...)"

                  Jeden noblista jest obecnie ministrem środowiska i uważa, że to największy
                  współczesny problem ludzkości. Ostatnio Obamę poparło 100 noblistów (głównie z
                  nauk ścisłych).

                  "czemu pokrywa lodowa na antarktydzie jak na zlosc zwieksza sie
                  juz drugi rok z rzedu i to gwaltownie???"

                  W pewnych miejscach rośnie, a w innych maleje. W dodatku pokrywa się to z dziurą
                  ozonową, której ponoć nie ma :) Anktartydy w postaci lodu generalnie ubywa.

                  blogs.edf.org/climate411/2008/01/22/ice-shrinking-or-growing/
                  "pseudoekologia jest na reke finansowej elicie swiata, ludziom, ktorzy oplacaja
                  politykow, nikomu nieznanych naukowcow czy wreszczie
                  dziennikarzy."

                  Piszesz Pan o sobie i swoim otoczeniu? Tak własnie dzialaja denialisci.
              • 1maruti1 Re: Czy może ktoś wie, jak działa CO2 cieplarnian 27.07.09, 14:52
                Polecam poczytanie o ruchach inwekcyjnych powietrza. Gdyby umiejscowienie gazu w
                powietrzu zależało od ciężkości to musielibyśmy mieszkać kilkadziesiąt metrów
                nad Ziemią, zeby się nie udusić...
              • stoova Re: Czy może ktoś wie, jak działa CO2 cieplarnian 27.07.09, 18:52
                'Zielona otulina' - kocham tę 'ekologiczną' semantykę.
                Wiesz, że lesistość Polski wzrasta? Skończ więc smęcić o wycinaniu wszystkiego
                jak leci.
            • glos_europy Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom wody ! 27.07.09, 11:10
              Tylko debil o tym nie wie.
              Lód zajmuje większą przestrzeń niż woda powstała po jego stopieniu (dlatego np'
              zamarzająca woda rozrywa z zimie rury,lub butelki). Po stopieniu lodu w np:
              szklance wody, poziom wody nieznacznie się obniża. Każdy kto nie chodził do
              szkoły może zrobić samodzielnie doświadczenie we własnym domu.
              • 4g63 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:17
                no tak, problem w tym że nie chodzi o ten lód wewnątrz tylko o te góry lodu ;)
                • norbertrabarbar Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:24
                  Te góry lodu są tak małe, że szkoda o nich w ogóle wspominać - nie mają szans
                  wpłynąć na poziom wód nawet jeżeli by chciały. Większym problemem jest
                  temperatura i skład prądów morskich, które mogą zostać przez tą wodę schłodzone
                  i zmniejszy się ich zasolenie.
                  • mara571 jestes pewien? 27.07.09, 11:27
                    to dlaczego na Grenlandii rozpoczela sie uprawa ziemi na terenach wczesniej
                    pokrytych przez lod?
                    • norbertrabarbar Re: jestes pewien? 27.07.09, 11:35
                      Grenlandia zawdzięcza swoją nazwę kolorowi zielonemu. Gdy ją odkryto była tam
                      wiosna - krótka bo krótka, ale ludziom wydawało się, że to jest zielony raj na
                      ziemi. Poza tym uprawa ziemi na Grenlandii nie oznacza, że stopniały na niej lód
                      ma jakikolwiek wpływ na poziom oceanów.
                      • mikelondon Re: jestes pewien? 27.07.09, 11:42
                        norbertrabarbar napisał:

                        > Grenlandia zawdzięcza swoją nazwę kolorowi zielonemu. Gdy ją
                        odkryto była tam
                        > wiosna - krótka bo krótka, ale ludziom wydawało się, że to jest
                        zielony raj na
                        > ziemi. Poza tym uprawa ziemi na Grenlandii nie oznacza, że
                        stopniały na niej ló
                        > d
                        > ma jakikolwiek wpływ na poziom oceanów.

                        a ja spotkałem się z tezami, które twierdzą, że to była wczesna
                        propaganda mająca na celu zachęcenie osadników do osiedlania się na
                        Grenlandii, która wcale taka Green to nie była :)
                        • norbertrabarbar Re: jestes pewien? 27.07.09, 11:49
                          Masz rację - nazwa była mocno propagowana, żeby zaciągnąć tam osadników. Jednak
                          pierwsi osadnicy osiedlali się na terenach gdzie nie ma lodu (jakieś 16%
                          wyspy...) a temperatury często przekraczają 20 stopni i na prawdę się im
                          wydawało, że to "zielona wyspa".
                      • 1maruti1 Re: jestes pewien? 27.07.09, 15:08
                        Lądolód z Grenlandii ma kilkaset tysięcy lat. Nie powstała z dnia na dzien w XIV
                        wieku.

                        W samych kronikach wikingów napisane jest wprost, że to był wielki chwyt
                        marketingowy Eryka Wikinga.
                    • eti.gda Re: jestes pewien? 27.07.09, 11:51
                      mara571 napisała:

                      > to dlaczego na Grenlandii rozpoczela sie uprawa ziemi na terenach
                      wczesniej
                      > pokrytych przez lod?

                      Dlatego, że klimat stał sie łagodniejszy. Kiedy Eryk Rudy w 982 roku
                      odkrył Grenlandię, nazwał ją tak ("Zielony Ląd"), ponieważ były tam
                      bujne pastwiska, a lądolód był daleko. Można tam było uprawiać owies
                      i kapustę, rosły dzikie jagody, itp. Wikingowie założyli tam dwie
                      kolonie: Osiedle Zachodnie (Vestribyggd) i Osiedle Wschodnie
                      (Eystribyggd). Kolonie te rozwijały się wspaniale, istniała
                      diecezja, utrzymująca scisłe kontakty z Rzymem.To Wikingowie
                      grenlandzcy ok. 1000 r. wylądowali w Ameryce Północnej. Załamanie
                      sie klimatu ok. 1350 r. (tzw. Mała Epoka Lodowcowa) spowodowała
                      załamanie się rolnictwa i hodowli, Europa zapomniała o nich. Ale, co
                      ciekawe, nie zapomniał papież. Rzym jeszcze dość długo utrzymywał
                      łączność z diecezją grenlandzką. Upadek kolonii przypieczętowały
                      najazdy Eskimosów, którzy podążyli na południe wraz z odradzającą
                      się populacją dzikich zwierząt. Koloniści z Osiedla Zachodniego
                      prawdopodobnie ewakuowali się do Ameryki Północnej, gdzie ślad po
                      nich zaginął. Osiedle Wschodnie istniało prawdopodobnie jeszcze w XV
                      w. Wikingowie grenlandzcy byliby przezyli, gdyby przejęli tryb życia
                      Eskimosów, ale byli zbyt dumni. Mała Epoka Lodowa trwała aż do
                      połowy XIX w., a na jej zakończenie w Europie była klęska głodu
                      (tzw. "głodne roki"). Od tego czasu klimat się ociepla i może wróca
                      czasy z 982 r.?
                      • japas Re: jestes pewien? 27.07.09, 13:14
                        Na terenach dzisiejszej Polski byla kiedys dzungla tropikalna jak i
                        kilkukilometrowy ladolod. Tak ze po co to cale zamieszanie i strachy
                        na lachy? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, ze chodzi o kase.
                        • greg0.75 Re: jestes pewien? 27.07.09, 14:39
                          > Tak ze po co to cale zamieszanie i strachy
                          > na lachy? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, ze chodzi o kase.

                          nooo - przestawienie rolnictwa czy gospodarki wodnej na warunki dżungli albo tundry to naprawdę potężna kupa kasy...
                          • erg_samowzbudnik Re: jestes pewien? 27.07.09, 21:14
                            Próby poprawiania klimatu przez ludzi to jak zawracanie rzeki
                            kijem.Podobna proporcja.
                      • tenare Znam tą historię od Ericha Von Denikena. 27.07.09, 13:31
                  • mikelondon Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:27
                    norbertrabarbar napisał:

                    > Te góry lodu są tak małe, że szkoda o nich w ogóle wspominać - nie
                    mają szans
                    > wpłynąć na poziom wód nawet jeżeli by chciały. Większym problemem
                    jest
                    > temperatura i skład prądów morskich, które mogą zostać przez tą
                    wodę schłodzone
                    > i zmniejszy się ich zasolenie.

                    o tak - okolice biegunów Pólnocnego i Południowego to mało?
                    • norbertrabarbar Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:42
                      Mało. To niewielka czapa lodowa mająca średnio 2000m. W porównaniu do oceanów,
                      które zajmują 3/4 powierzchni całej Ziemi i sięgają kilkunastu tysięcy metrów.
                      Objętość lodu na biegunach w stosunku do objętości oceanów jest w granicach
                      błędu obliczeniowego. Lód ten po roztopieniu zajmowałby jeszcze mniej.
                      • miken1200 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 13:49
                        A co ma objętość oceanów do tego? Lepiej pomyśl o ich powierzchni. W skrócie:
                        objętość wody (obecnie w postaci lodu) podziel przez powierzchnię oceanów i
                        uzyskasz wysokość, o jaką podniesie się poziom wody po stopnieniu lodu. To
                        oczywiście uproszczenie, bo po podniesieniu się wody o kilka cm powierzchnia do
                        zalania zwiększa się o część lądu (np. plaże). Choć ta zmiana powierzchni jest
                        na tyle mała, że można ją pominąć.
                        • miken1200 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 13:58
                          W uzupełnieniu:
                          powierzchnia oceanów to 361 mln km^2
                          W lutym 2002 r. blok lodu o powierzchni 3250 km2 oddzielił się i z lodowca ubyło
                          około 720 mld ton lodu! (czyli 720.000.000.000.000 litrów wody).
                          To daje 1,994 litra wody na m2, co spowoduje podniesienie się poziomu o 0,19 cm.

                          A co z wszystkimi lodowcami?
                  • ferning Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:36
                    > Te góry lodu są tak małe, że szkoda o nich w ogóle wspominać - nie mają szans
                    > wpłynąć na poziom wód nawet jeżeli by chciały. Większym problemem jest
                    > temperatura i skład prądów morskich, które mogą zostać przez tą wodę schłodzone
                    > i zmniejszy się ich zasolenie.

                    Szczególnie ta "cienka" na ledwie kilka kilometrów warstwa lodu na Antarktydzie.
                    Nie ma żadnych szans. Najmniejszych szans. co tam 25 milionów kilometrów
                    kwadratowych lodu (oczywiście mowa o lodowcu kontynentalnym, czyli tym który
                    obecnie nie jest "zanurzony" w wodzie:) )

                    Generalnie. Straszne rzeczy tutaj ludzie piszą. Nikt nie pomyśl że klimat na
                    ziemi jest bardzo złożony i drobne zmiany bardzo na niego wpływają. Problemem
                    nie jest przecież to że zatonie część lądu, ale raczej jak to zmieni klimat...
                    Niefortunne sformułowanie - walka z ociepleniem klimatu - powinno zostać
                    zmienione na - walka ze skutkami ocieplenia klimatu - w końcu nie jesteśmy w
                    stanie nad klimatem zapanować - w niewielkie zmiany kierunków wiatrów mogą
                    spowodować głów miliardów ludzi. Myślcie kompleksowo.
                    • norbertrabarbar Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:44
                      Czego byśmy nie robili to nie mamy realnego wpływu na klimat. To tak jakby
                      oskarżać mrówki o zmiany klimatyczne w lesie. Pomyśl.
                      • mikelondon Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:48
                        norbertrabarbar napisał:

                        > Czego byśmy nie robili to nie mamy realnego wpływu na klimat. To
                        tak jakby
                        > oskarżać mrówki o zmiany klimatyczne w lesie. Pomyśl.

                        wybacz, ale mrówki nie potrafily wybudować kanałów łączących morza,
                        nie potrafily zmieniać biegu rzek, nie potrafiły wyciąć sporej
                        części lasów amazońskich, nie potrafiły zatruć Zatoki Puckiej tak,
                        żeby była w zasadzie martwym obszaem, nie potrafiły stworzyć czegoś
                        co potencjalnie może zamienić Ziemie w radioaktywną pustynię. Jeśli
                        mrówki dojdą do tego etapu zacznę się przejmować mrówkami. Na razie
                        mogą ryć spokojnie :)
                        A zamiast namawiać innych do namysłu - pomyśl sam - to nie boli.
                        • norbertrabarbar Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:56
                          Powtórzę to jeszcze raz. Człowiek nie ma realnego wpływu na klimat ziemi. Ilość
                          produkowanego CO2 przez cały nasz przemysł jest setki razy mniejsza niż ilość
                          CO2 produkowana przez glony w oceanach. Cała nasza cywilizacja bez nas
                          zniknęłaby w ciągu kilkuset lat bo przyrody pokonać się nie da.
                          • mikelondon Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:01
                            norbertrabarbar napisał:

                            > Powtórzę to jeszcze raz. Człowiek nie ma realnego wpływu na klimat
                            ziemi. Ilość
                            > produkowanego CO2 przez cały nasz przemysł jest setki razy
                            mniejsza niż ilość
                            > CO2 produkowana przez glony w oceanach. Cała nasza cywilizacja bez
                            nas
                            > zniknęłaby w ciągu kilkuset lat bo przyrody pokonać się nie da.

                            pytanie właśnie czy jednak nasze działąnia nie zaburzają równowagi w
                            przyrodzie. Zauważ 2 sprawy - emitujemy coraz więcej gazów
                            okreslanych umownie jako cieplarniane i ograniczamy naturalny filtr
                            wychwytujący np. CO2. Poza tym zauważ, że kiedyś o SOx nic się nie
                            mówiło - sygnałem, że cos jest nie tak były kwaśne deszcze itp. Więc
                            może być tak, że jeszze wiemy za mało.
                          • szefunio1 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:25
                            > CO2 przez cały nasz przemysł jest setki razy mniejsza niż ilość
                            > CO2 produkowana przez glony w oceanach...
                            Gdybym nie wiedział, że głupota pomyślałbym, ze prowokacja:
                            Glony (podobnie jak inne rośliny) najpierw w procesie
                            fotosyntezy absorbują CO2, a potem w procesach gnicia (i
                            oddychania zwierząt, które je zjadają) ten CO2 jest powtórnie
                            emitowany - bilans całego procesu jest zerowy.
                          • borrka1 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:54
                            norbertrabarbar napisał:

                            > Powtórzę to jeszcze raz. Człowiek nie ma realnego wpływu na klimat ziemi. Ilość
                            > produkowanego CO2 przez cały nasz przemysł jest setki razy mniejsza niż ilość
                            > CO2 produkowana przez glony w oceanach. Cała nasza cywilizacja bez nas
                            > zniknęłaby w ciągu kilkuset lat bo przyrody pokonać się nie da.


                            co za głupoty!natura sama funkcjonuje i stworzyła sobie do tego warunki,my te
                            warunki zmieniamy w miarę postępu,gdybyśmy żyli jak epoce kamienia to i nie
                            wpływalibyśmy na przyrodę,ale my systematycznie zwiększamy porodukcję
                            szkodliwych gazów i to jest właśnie nasz wpływ na klimat.Ujemny wpływ.
                            Jak zaczniesz w zamkniętym pomieszczeniu pierdziec bez opamiętania to sie w
                            końcu zatrujesz tym co produkujesz.
                            Ziemia to obieg zamknięty,w kosmos nic nie ulatuje dzięki atmosferze.
                            • norbertrabarbar Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 13:02
                              Świetne porównanie, szkoda, że kolosalnie mylisz skalę zestawiając ludzkiego
                              pierda i objętość pokoju. Bardziej pasowałoby pierdzenie pojedynczego człowieka
                              w hipermarkecie. Ręczę ci, że zapierdziałabyś się na śmierć...

                              Jak dobrze zauważyłaś "Ziemia to obieg zamknięty,w kosmos nic nie ulatuje dzięki
                              atmosferze" - nic z kosmosu się też nie bierze.
                      • mara571 Sprzeciw 27.07.09, 12:46
                        wycinajac lasy podzwrotnikowe i sadzac palmy kokosowe zmieniono w Indonezji
                        lokalnie klimat.
                        Hiszpanom "udala sie" podobna sztuka. Pompujac wody gruntowe dla zaspokojenia
                        potrzeb wybrzeza zamienili czesc kraju w pustynie.
                  • antyekoterrorysta Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:43
                    Zgadzam się, że w lodowcach jest głównie słodka woda, więc może się
                    zmniejszyć zasolenie - tylko pytanie w jak dużym stopniu... Ze
                    schłodzeniem prądów już trochę mniej.
                • ssamiec Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:30
                  Co wy tak z tymi oceanami? Macie wille na poziomie morza czy jak? Byłem ostatnio
                  nad morzem w Chowacji i poziom wody w morzu jest dokładnie taki jak kilkaset lat
                  temu gdy budowano tam domy tuż przy morzu. Nie widać nawet aby się o 10cm podniosło.
              • radon13 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:30
                Co z tego ? Lód pływajacy po stopieniu nie podnosi poziomu wody ani
                o mm. Niestety lód na lądach po stopieniu spływa do morza na
                Grenlandii i Antarktydzie w niemal 100% .
                • krzysztof264 Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:17
                  Wisła spływa do Morza Bałtyckiego od paru tysięcy lat, ale poziom tego morza
                  jakoś wcale się od tego nie podnosi ! Dlaczego ?
              • ambl Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 11:45
                glos_europy napisał:

                > Tylko debil o tym nie wie.
                > Lód zajmuje większą przestrzeń niż woda powstała po jego stopieniu (dlatego np'
                > zamarzająca woda rozrywa z zimie rury,lub butelki). Po stopieniu lodu w np:
                > szklance wody, poziom wody nieznacznie się obniża. Każdy kto nie chodził do
                > szkoły może zrobić samodzielnie doświadczenie we własnym domu.<No q.wa ale
                dureń,za grosz wyobrażni
              • otis_tarda Re: Lód topiąc się, obniża,a nie podnosi poziom w 27.07.09, 12:00
                Następny spec, który edukację zakończył na IV klasie podstawówki.
              • antyekoterrorysta Ani nie podnosi, ani nie obniża!!! 27.07.09, 12:36
                Fizyka, 5-ta klasa!!! Prawo Archimedesa.
                • norbertrabarbar Re: Ani nie podnosi, ani nie obniża!!! 27.07.09, 12:44
                  Co ty z tym prawem Archimedes? Nie znasz go w ogóle, albo nie rozumiesz o czym mówi.
                  • antyekoterrorysta Re: Ani nie podnosi, ani nie obniża!!! 27.07.09, 13:05
                    forum.gazeta.pl/forum/w,902,98309990,98319179,Fizyka_lekcja_1.html
            • soul.brother Re: Pytanie 27.07.09, 11:11
              gdzie jest dowód ze to "efekt cieplarniany" powoduje topnienie lodu???
              gdzie jest najmniejszy nawet dowodzik, poszlaka, ze to śladowe zmiany składu
              atmosfery powodują topnienie śniegu??? to zwykly fakt medialny: gazety ogłosiły...
              Biały Dom pokazuje zdjęcie na którym topi sie snieg, a wszystkowiedzący
              dziennikarz wyjaśnia motłochowi ze zdjęcia "ukazują niszczący wpływ efektu
              cieplarnianego na środowisko"...
              gdzie jest dowód ze to wlasnie "efekt cieplarniany" przyspiesza a nie spowalnia
              to naturalne zjawisko?

        • poginski Dowody 27.07.09, 12:07
          Międzynarodowa społeczność naukowa w znakomitej większości jest
          zgodna co do tego, że ocieplenie, z którym mamy do czynienia w
          ostatnich dekadach, jest spowodowane emisjami gazów cieplarnianych
          (głównie CO2, metanu, podtlenku azotu i innych) oraz zmianami w
          użytkowaniu gruntów (głównie wycinanie lasów). Dowody właściwie mają
          charakter "dymiągeo rewolweru".

          www.ipcc.ch/publications_and_data/publications_ipcc_fourth_assessment_report_wg1_report_the_physical_science_basis.htm
          • krzysztof264 Re: Dowody 27.07.09, 12:28
            "...gazów cieplarnianych (głównie CO2, metanu,...)" - metanu ?!
            No i właśnie w ramach walki z tymi gazami cieplarnianymi, w latach 80tych XX
            wieku nastąpiło masowe przejście gospodarstw domowych od tzw. gazu miejskiego
            (produktu tzw. suchej destylacji węgla) do gazu ziemnego, którego nazwa służy
            tylko do ukrycia podstawowego faktu, że jest to METAN, metan, metan !
            To tak jak z CO2, gazem "trującym" i "zanieczyszczającym".
            Uważaj!
            Każdym łykiem Coca-Coli pogłębiasz efekt cieplarniany !
          • gandalph Jedna wielka ściema z dwutlenkiem węgla... 27.07.09, 12:40
            poginski napisał:

            > Międzynarodowa społeczność naukowa w znakomitej większości jest
            > zgodna co do tego,

            Na szczęście w nauce rozstrzygają twarde dowody, a nie głosowanie...


            że ocieplenie, z którym mamy do czynienia w
            > ostatnich dekadach, jest spowodowane emisjami gazów cieplarnianych
            > (głównie CO2, metanu, podtlenku azotu i innych) oraz zmianami w
            > użytkowaniu gruntów (głównie wycinanie lasów). Dowody właściwie mają
            > charakter "dymiągeo rewolweru".
            >
            Wpływ dwutlenku węgla na "efekt cieplarniany" jest żaden, i na to są właśnie
            twarde dowody eksperymentalne.
            Po pierwsze, z widma absorbcyjnego CO2 w podczerwieni, które jest znane od ponad
            stu lat, widać jasno, że z całej podczerwieni (czyli od ~0,8 mikrona do ok. 3 mm
            długości fali) CO2 pochłania promieniowanie tylko w wąskim okienku absorbcyjnym
            odpowiadającym długości fali ok. 15 mikronów, na całą resztę nie ma ŻADNEGO wpływu.
            Absorbcja w tym wąskim okienku jest na tyle silna, że (wedle prawa
            Lamberta-Beera) przy stężeniu CO2 w powietrzu ok. 0,032% (jak obecnie) 100%
            absorbcji zachodzi w warstwie powietrza o grubości ok. 10 m (czyli pierwsze 10 m
            licząc od powierzchni Ziemi). Zwiększenie stężenia dwutlenku węgla spowoduje, że
            ten sam proces będzie zachodzić w warstwie np. 6 m.
            Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby np. 60% promieniowania podczerwonego
            ulatywało w Kosmos; wtedy wzrost stężenia CO2 faktycznie powodowałby ocieplanie
            klimatu, ale tak NIE JEST.
            Przy okazji widma absorbcyjnego warto zwrócić uwagę na szerokie pasmo
            absorbcyjne pary wodnej; to ona jest głównym "gazem cieplarnianym". Wnioski
            nasuwają się same...
            • perfectgreybody Re: Jedna wielka ściema z dwutlenkiem węgla... 27.07.09, 14:11
              "Absorbcja w tym wąskim okienku jest na tyle silna, że (wedle prawa Lamberta-Beera) przy stężeniu CO2 w powietrzu ok. 0,032% (jak obecnie) 100% absorbcji zachodzi w warstwie powietrza o grubości ok. 10 m (czyli pierwsze 10 m licząc od powierzchni Ziemi). Zwiększenie stężenia dwutlenku węgla spowoduje, że ten sam proces będzie zachodzić w warstwie np. 6 m. Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby np. 60% promieniowania podczerwonego ulatywało w Kosmos; wtedy wzrost stężenia CO2 faktycznie powodowałby ocieplanie klimatu, ale tak NIE JEST. "

              Nie rozumiesz na czym polega efekt cieplarniany. Atmosfera ma przecież więcej niż 10 m grubości, a promieniowanie MUSI się jakoś wydostać w kosmos (jeśli Ziemia ma odzyskać równowagę termodynamiczną, a nie ocieplać się bez końca). Więc jeśli traktujemy troposferę jako składającą się z ~1000 warstw, to każde 10 m wypromieniowuje ciepło w obie strony, a to co idzie w górę (OLR) jest wychwytywane przez kolejną warstwę, i tak dalej.

              Zwiększenie stężenia CO2 powoduje, że warstwa z której promieniowanie podczerwone może w końcu uciec w kosmos przesuwa się coraz wyżej, co pociąga za sobą zmianę temperatury na powierzchni (sprawdź jak wygląda profil temperatury troposfery).

              Patrz też np.
              Santer et al, "Contributions of Anthropogenic and Natural Forcing to Recent Tropopause Height Changes", Science 25 July 2003.
              www.sciencemag.org/cgi/content/abstract/301/5632/479
              • gandalph Lepiej wróć do szkoły, bo niczego nie rozumiesz! 27.07.09, 15:11
                perfectgreybody napisał:

                > "Absorbcja w tym wąskim okienku jest na tyle silna, że (wedle prawa Lamberta-Be
                > era) przy stężeniu CO2 w powietrzu ok. 0,032% (jak obecnie) 100% absorbcji zach
                > odzi w warstwie powietrza o grubości ok. 10 m (czyli pierwsze 10 m licząc od po
                > wierzchni Ziemi). Zwiększenie stężenia dwutlenku węgla spowoduje, że ten sam pr
                > oces będzie zachodzić w warstwie np. 6 m. Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby
                > np. 60% promieniowania podczerwonego ulatywało w Kosmos; wtedy wzrost stężenia
                > CO2 faktycznie powodowałby ocieplanie klimatu, ale tak NIE JEST. "
                >
                > Nie rozumiesz na czym polega efekt cieplarniany. Atmosfera ma przecież więcej n
                > iż 10 m grubości,
                No właśnie!
                Efekt cieplarniany polega na tym, że światło słonecznie (promieniowanie
                pierwotne) nagrzewa powierzchnię Ziemi, która "świeci" promieniowaniem wtórnym
                (podczerwonym), które jest absorbowane w atmosferze tym samym podgrzewając ją.
                Głównym gazem cieplarnianym nie jest, wbrew opinii kretynów i półkretynów,
                dwutlenek węgla ani metan, lecz para wodna.
                Skoro nie zrozumiałeś mojego wywodu, że wystarczy 10-metrowa warstwa powietrza,
                aby w 100% zaabsorbować promieniowanie podczerwone w paśmie 15 mikronów, to
                znaczy, że w ogóle niczego nie rozumiesz i spadaj z forum.
                a promieniowanie MUSI się jakoś wydostać w kosmos
                A kto to powiedział?
                Poza tym, kto powiedział, że odpowiedzialny jest za to CO2? Właśnie uzasadniłem
                wyżej, że to nie może być CO2, bo nie ma po temu zdolności absorbycjnej; poza
                okienkiem ok. 15 mikronów jest jeszcze szerokie pasmo od 1 mikrona do 1 mm.

                (jeśli Ziem
                > ia ma odzyskać równowagę termodynamiczną, a nie ocieplać się bez końca). Więc j
                > eśli traktujemy troposferę jako składającą się z ~1000 warstw, to każde 10 m wy
                > promieniowuje ciepło w obie strony, a to co idzie w górę (OLR) jest wychwytywan

                Bzdura, źródłem promieniowania wtórnego jest powierzchnia Ziemi. Jeśli na
                powierzchni Ziemi moc promieniowania wtórnego (w paśmie 15 mikronów) wynosi np.
                100 W/m.kw., to na 10 metrach wynosi 0 (zero)i kolejne warstwy powietrza nie
                mają już co absorbować)

                > e przez kolejną warstwę, i tak dalej.
                >
                > Zwiększenie stężenia CO2 powoduje, że warstwa z której promieniowanie podczerwo
                > ne może w końcu uciec w kosmos przesuwa się coraz wyżej, co pociąga za sobą zmi
                > anę temperatury na powierzchni (sprawdź jak wygląda profil temperatury troposfe
                > ry).
                >

                Nie rozumiesz w ogóle zjawiska...


                > Patrz też np.
                > Santer et al, "Contributions of Anthropogenic and Natural Forcing to Recent Tro
                > popause Height Changes", Science 25 July 2003.
                > www.sciencemag.org/cgi/content/abstract/301/5632/479
                • 1maruti1 Re: Lepiej wróć do szkoły, bo niczego nie rozumie 27.07.09, 15:34
                  Kto nic nie rozumie ten nic nie rozumie. Naczytałeś się jakiś bzdur na stronach
                  domorosłych fizyków po politykoznawstwie i piszesz...

                  Panie Laiku. Zapraszam:
                  Ramanathan, V. and J. A. Coakley, Jr., 1978: Climate Modeling through
                  Radiative-Convective Models. Rev. Geophys. and Space Physics

                  A obrażanie ludzi zacznij od obrażania własnej matki.
                  • gandalph Kolejny geniusz! 27.07.09, 20:46
                    1maruti1 napisał:

                    Wyobraź sobie, że skończyłem z powodzeniem fizykę (specjalność optyka) i dlatego
                    zjawiska takie jak emisja/absorbcja promieniowania są mi dobrze znane jak
                    również prawa nimi rządzące, tudzież widma emisyjne i absorbcyjne. Żeby nie było
                    wątpliwości, studiowałem wtedy, gdy 1: trzeba było zdać trudny egzamin wstępny,
                    2. był ostry odsiew.
                    Wracając do tematu: kto nie zna zjawisk takich jak absorbcja promieniowania w
                    gazach (prawo Lamberta-Beera), w ogóle nie powinien się wypowiadać na ten temat,
                    bo jest po prostu nieukiem. Gdybyś człowieku to prawo znał, to wiedziałbyś, że
                    natężenie promieniowania maleje wykładniczo w funkcji odległości. Zdolność
                    absorbcyjna CO2 dla długości fali 15 mikronów (to jest JEDYNE PASMO ABSORBCYJNE
                    CO2 w zakresie podczerwieni) jest taka, że na drodze 10 m absorbcja zachodzi w
                    99,9999...% przy obecnym stężeniu CO2 w atmosferze. Wzrost stężenia
                    spowodowałby, że absorbcja byłaby jeszcze większa, czyli droga krótsza. Dla
                    porównania poszukaj sobie, choćby w Wikipedii, widma absorbcyjne pary wodnej i
                    CO2 i porównaj, zobaczysz różnicę. Z tego właśnie względu udział CO2 w całej
                    absorbcji promieniowania IR w atmosferze stanowi ułamek procenta nie mający
                    żadnego znaczenia. I takie są fakty, znane fizykom od dziesięcioleci. Ujadanie
                    ekologów i innych palantów niczego nie zmieni, bo nauce niczego nie rozstrzyga
                    się przez głosowanie.
                    A w ogóle, to odsyłam do publikacji dr-a Heinza Huga z Wiesbaden sprzed ponad 10
                    lat:
                    http://uploader.wuerzburg.de/mm-physik/klima/artefact.htm

                    Artykuł jest niestety po niemiecku.

                    > Kto nic nie rozumie ten nic nie rozumie. Naczytałeś się jakiś bzdur na stronach
                    > domorosłych fizyków po politykoznawstwie i piszesz...
                    >

                    Nie sądź według siebie!


                    > Panie Laiku. Zapraszam:
                    > Ramanathan, V. and J. A. Coakley, Jr., 1978: Climate Modeling through
                    > Radiative-Convective Models. Rev. Geophys. and Space Physics
                    >
                    > A obrażanie ludzi zacznij od obrażania własnej matki.
                    >
                    Obrażają się tylko dzieci i g...rze, sam zdecyduj, do której grupy należysz, bo
                    wedle mojej oceny jesteś po prostu niedoukiem, skoro nie rozumiesz spraw
                    podstawowych.
                    • perfectgreybody Re: Kolejny geniusz! 27.07.09, 23:59
                      > Wyobraź sobie, że skończyłem z powodzeniem fizykę (specjalność optyka)

                      Chyba zaocznie...
                      > Gdybyś człowieku to prawo znał, to wiedziałbyś, że
                      > natężenie promieniowania maleje wykładniczo w funkcji odległości. Zdolność
                      > absorbcyjna CO2 dla długości fali 15 mikronów (to jest JEDYNE PASMO ABSORBCYJNE
                      > CO2 w zakresie podczerwieni) jest taka, że na drodze 10 m absorbcja zachodzi w
                      > 99,9999...% przy obecnym stężeniu CO2 w atmosferze.

                      Powiedz w takim razie, co się dzieje później z tą całą energią termiczną, którą atmosfera absorbuje na pierwszych 10 metrach? Znika gdzieś w podprzestrzeni?

                      >a promieniowanie MUSI się jakoś wydostać w kosmos
                      >A kto to powiedział?

                      Ludwig Boltzmann.

                      Naprawdę wydaje ci się, że Ziemia akumuluje energię słoneczną, a promieniowanie podczerwone jest zatrzymywane przez pierwsze 10m i nie wydostaje się dalej?

                      Na jakim bazarze kupiłeś ten swój ostry dyplom?
                      • gandalph Re: Kolejny geniusz! 29.07.09, 01:20
                        perfectgreybody napisał:


                        Na swój dyplom musiałem ciężko zapracować, to nie były czasy Giertycha. A na
                        resztę bzdur odpowiadać zamiaru nie mam, bo nie mamy o czym rozmawiać. Nie będę
                        się zniżać do poziomu maturzysty od Giertycha.



                        > > Wyobraź sobie, że skończyłem z powodzeniem fizykę (specjalność optyka)
                        >
                        > Chyba zaocznie...
                        > > Gdybyś człowieku to prawo znał, to wiedziałbyś, że
                        > > natężenie promieniowania maleje wykładniczo w funkcji odległości. Zdolnoś
                        > ć
                        > > absorbcyjna CO2 dla długości fali 15 mikronów (to jest JEDYNE PASMO ABSOR
                        > BCYJNE
                        > > CO2 w zakresie podczerwieni) jest taka, że na drodze 10 m absorbcja zacho
                        > dzi w
                        > > 99,9999...% przy obecnym stężeniu CO2 w atmosferze.
                        >
                        > Powiedz w takim razie, co się dzieje później z tą całą energią termiczną, którą
                        > atmosfera absorbuje na pierwszych 10 metrach? Znika gdzieś w podprzestrzeni?
                        >
                        > >a promieniowanie MUSI się jakoś wydostać w kosmos
                        > >A kto to powiedział?
                        >
                        > Ludwig Boltzmann.
                        >
                        > Naprawdę wydaje ci się, że Ziemia akumuluje energię słoneczną, a promieniowanie
                        > podczerwone jest zatrzymywane przez pierwsze 10m i nie wydostaje się dalej?
                        >
                        > Na jakim bazarze kupiłeś ten swój ostry dyplom?
                        • perfectgreybody Re: Kolejny geniusz! 29.07.09, 11:04
                          gandalph napisał:

                          > Na swój dyplom musiałem ciężko zapracować, to nie były czasy
                          Giertycha.

                          No przecież napisałem, że kupiłeś na bazarze. Nie twierdzę, że mało
                          kosztował.

                          > A na
                          > resztę bzdur odpowiadać zamiaru nie mam, bo nie mamy o czym
                          rozmawiać. Nie będę
                          > się zniżać do poziomu maturzysty od Giertycha.

                          Aha, czyli sam już dostrzegłeś jak bardzo się wygłupiłeś twierdząc,
                          że promieniowanie termiczne nie wydostaje się z Ziemi, bo jest
                          pochłaniane przez pierwsze 10 metrów atmosfery.
              • 1maruti1 Re: Jedna wielka ściema z dwutlenkiem węgla... 27.07.09, 15:15
                Laik naukowy z aspiracjami do udawania znawcy. Taki typ Jaworowskiego.

                Niestety namnożyło się tych domorosłych speców od oszustwa klimatycznego.
            • 1maruti1 Re: Jedna wielka ściema z dwutlenkiem węgla... 27.07.09, 15:12
              Wpływ dwutlenku węgla na "efekt cieplarniany" wynosi 9-26% (z łącznego efektu
              ok. 33-34 stopni), i na to są właśnie twarde dowody eksperymentalne.
          • kylax Jestes pewien? 27.07.09, 15:17
            www.nipccreport.org/
            IPCC vs NIPCC
            • 1maruti1 Re: Jestes pewien? 27.07.09, 15:35
              Lekarz radiolog Jaworowski kontra czołówka światku naukowego klimatologii...

              Komu tu zaufać... no komu...
              • misiu-1 Re: Jestes pewien? 27.07.09, 15:43
                1maruti1 napisał:

                > Lekarz radiolog Jaworowski kontra czołówka światku naukowego klimatologii...

                Profesor Jaworowski kontra czołówka światowej prostytucji klimatycznej. Zaufać
                można oczywiście Jaworowskiemu, bo on nie ma interesu finansowego w sprzedawaniu
                odpustów ciemnocie, tumanionej przez lewackie kołtuństwo.
                • 1maruti1 Re: Jestes pewien? 27.07.09, 15:57
                  Nie ma interesu? Na stronie Heartland Institute byly swego czasu oficjalne
                  stawki dla napisania artykulu. Stawki siegały $10000...
                  • misiu-1 Re: Jestes pewien? 27.07.09, 16:39
                    1maruti1 napisał:

                    > Nie ma interesu? Na stronie Heartland Institute byly swego czasu
                    > oficjalne stawki dla napisania artykulu. Stawki siegały $10000...

                    ROTFL
                    Każde czasopismo płaci honoraria za publikacje. Tu chodzi o zupełnie co innego -
                    o wielkie pieniądze wypłacane przez rządy po pozorem finansowania "badań" nad
                    Globalnym Ocipieniem, o wycieczki rekreacyjne na Bali pod płaszczykiem
                    "międzynarodowych konferencji" - wszystko z kieszeni podatnika.
      • navaira Lód składa się z wody 27.07.09, 10:01
        To dla pestycyda nowość, dlatego wspominam. Pestycydzie, przechowasz wodę z tego
        lodowca u siebie w piwnicy?
        • jwojnar Woda w piwnicy, czy w mózgu 27.07.09, 10:08
          Zmiany klimatyczne są faktem, ale wpływ CO2 na te zmiany to tylko słabo
          udokumentowana teoria - inne dowody wskazują, że wzrost ilości CO2 w atmosferze
          podąża za ociepleniem, zamiast je wywoływać. Z kolei ocena zmian klimatu na
          podstwaie dwóch zdjęć z sąsiednich lat to już nie teoria, a dowód bezwstydnej
          ignorancji.
        • lumpek_abc Re: Lód składa się z wody 27.07.09, 10:21
          Pestycyd ma rację. W historii był nawet taki okres, że cała powierzchnia Ziemi
          była pokryta lodem ("kula śnieżna"), jakoś się to stopiło bez udziału człowieka
          i nic się strasznego nie stało. Klimat i warunki na Ziemi w skali geologicznej
          ciągle się zmieniają, nic na to nie poradzisz.
          • baaku Re: Lód składa się z wody 27.07.09, 11:29
            jakoś się to stopiło bez udziału człowieka
            > i nic się strasznego nie stało.

            A czy wtedy na Ziemi żyło prawie 7 miliardów ludzi, z czego 52% zamieszkiwało
            tereny w odległości do 200 km od brzegu morza?
        • antyekoterrorysta Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 12:35
          Jak czytam posty na tym forum, to dochodzę do wniosku, że fizyka
          powinna być obowiązkowa na maturze... Bo z Waszą Ogromną Wiedzą
          Ogólną i Wyższym Wykształcenie dajecie się łatwo manipulować
          ekoterrorystom.

          1. Weź szklankę wody napełnij ją do 2/3 wodą.
          2. Wrzuć kostkę lodu.
          3. Zaznacz poziom wody markerem na szklance
          4. Poczekaj aż lód się stopi
          5. Zobaczy czy rzeczywiście poziom wody się podniesie...

          Prawo Archimedesa się kłania... fizyka, 5-ta klasa podstawówki.
          • jurek7 Re: Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 12:44
            antyekoterrorysta napisał:

            > Jak czytam posty na tym forum, to dochodzę do wniosku, że fizyka
            > powinna być obowiązkowa na maturze... Bo z Waszą Ogromną Wiedzą
            > Ogólną i Wyższym Wykształcenie dajecie się łatwo manipulować
            > ekoterrorystom.
            >
            > 1. Weź szklankę wody napełnij ją do 2/3 wodą.
            > 2. Wrzuć kostkę lodu.
            > 3. Zaznacz poziom wody markerem na szklance
            > 4. Poczekaj aż lód się stopi
            > 5. Zobaczy czy rzeczywiście poziom wody się podniesie...
            >
            > Prawo Archimedesa się kłania... fizyka, 5-ta klasa podstawówki.

            Ja myślę, że większość dyskutujących nie ma problemu ze zrozumieniem tego.
            Raczej chodzi o nieporozumienie czy mówimy o lodzie pływającym, czy lądolodzie.
            Bo w tym drugim przypadku wyglądałoby to np. tak:
            1. Weź szklankę wody napełnij ją do 2/3 wodą.
            2. Zaznacz poziom wody markerem na szklance.
            3. Na szklance połóż płaskie sitko (nie dotykające oczywiście wody).
            4. Na sitko połóż kostkę lodu.
            5. Poczekaj aż lód się stopi.
            6. Zobacz czy (a raczej o ile) rzeczywiście poziom wody w szklance się podniesie...
            • norbertrabarbar Re: Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 12:49
              Pierwszy przypadek ilustruje zdjęcie:
              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ac/Iceberg.jpg
              Drugi przypadek musisz trochę zmodyfikować. Zamiast szklanki wody weź wannę i
              wrzuć kostkę lodu (na siteczko, tak jak mówiłeś). Potem zaznacz czy poziom wody
              się zmienił. Oczywiście wiemy, że się zmienił ale czy będziesz to w ogóle w
              stanie zauważyć?
              • jurek7 Re: Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 14:08
                norbertrabarbar napisał:

                > Pierwszy przypadek ilustruje zdjęcie:
                > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ac/Iceberg.jpg
                > Drugi przypadek musisz trochę zmodyfikować. Zamiast szklanki wody weź wannę i
                > wrzuć kostkę lodu (na siteczko, tak jak mówiłeś). Potem zaznacz czy poziom wody
                > się zmienił. Oczywiście wiemy, że się zmienił ale czy będziesz to w ogóle w
                > stanie zauważyć?

                Jeśli woda w wannie jest stabilna, to może my w naszej ocenie tego nie
                zauważymy, ale mikrob który był tuż przy granicy poziomu wody pewnie to zauważy.
                Co do liczb, to gdzieś znalazłem informację, że na Antarktydzie jest około 31
                mln km3 lodu, pomijając już kwestię gęstości, tudzież wchodzenia przez ten lód
                na dotychczasowy ląd (plaże itp), to przy założeniu, że powierzchnia oceanów to
                361 mln km2, wychodzi około 85 metrów. Nawet gdyby to było kilka metrów, czyli
                rząd wielkości mniej, to na ludziach taka zmiana zrobiłaby spore wrażenie.
                Tutaj oczywiście sobie teoretyzujemy o skrajnym i absolutnie nierealnym z
                ludzkiej perspektywy przypadku rozpuszczenia całego lodu Antarktydy, którego
                podobno zresztą w ostatnich dwóch latach przybyło, a nie ubyło.
          • norbertrabarbar Re: Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 12:46
            Nie rozumiesz tego prawa albo nie potrafisz go zastosować. Sprecyzuj dokładnie
            swoje przemyślenia.
            • antyekoterrorysta Re: Fizyka obowiązkowa na maturze 27.07.09, 13:04
              Być może nie rozumiem.
              Sprecyzowałem tu:

              forum.gazeta.pl/forum/w,902,98309990,98319179,Fizyka_lekcja_1.html
      • antyekoterrorysta Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 12:30
        Dziczku, zadanie specjalne dla Ciebie:

        1. Weź szklankę wody napełnij ją do 2/3 wodą.
        2. Wrzuć kostkę lodu.
        3. Zaznacz poziom wody markerem na szklance
        4. Poczekaj aż lód się stopi
        5. Zobaczy czy rzeczywiście poziom wody się podniesie...

        Prawo Archimedesa się kłania... fizyka, 5-ta klasa postawówki.
        • norbertrabarbar Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 12:39
          Ciekawe jaka jest według ciebie odpowiedź? Kostka lodu będzie pływała w szklance
          zanurzona powiedzmy w połowie. Dolna połowa zmniejszy objętość w stopniu
          mniejszym niż objętość wody z górnej połowy - w tym przypadku więc poziom wody
          nieznacznie wzrośnie. Jednak porównanie z górami lodowymi jest błędne - na
          poniższym zdjęciu jest pokazany obrazowo stosunek lodu nad powierzchnią do tego pod:

          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ac/Iceberg.jpg
          W takim przypadku poziom wody zmniejszy się gdyż woda z górnej części nie
          uzupełni utraty objętości z części dolnej.

          Prawo Archimedesa mówi o zupełnie innym zjawisku. O wyporności cieczy czyli
          pozornym ubytku wagi ciała w wodzie - nie ma tam nic o topnieniu.
          • antyekoterrorysta Fizyka, lekcja 1 27.07.09, 13:02
            Na ciało zanurzone w cieczy działa.... bla bla bla

            Na lód działa do dołu siła grawitacji:
            F_g = m_lodu (masa lodu) * g
            a ku górze siła wyporu
            F_w = ro_wody (gęstość wody w stanie ciekłym) * V_z (objętość
            zanurzonego lodu - czyli objętość wody wypartej przez lód) * g

            Żeby układ pozostawał w stanie równowagi (zakładając, że lód nie stoi
            na lądzie tylko pływa) siły muszą się równoważyć:
            F_g = F_w
            m_lodu * g = g * V_z * ro_wody
            m_lodu = ro_wody * V_z

            Teraz załóżmy, że lód się rozpuścił:
            przybędzie delta_V wody:
            delta_V = m_lodu / ro_wody = ro_wody * V_z / ro_wody = V_z

            Odpowiedź ;) : Wody przybyło objętościowo dokładnie tyle ile lodu
            było zanurzonego w wodzie
            • mara571 Poczytaj sobie jeszcze o "dziwnych" 27.07.09, 13:14
              wlasciwosciach wody.
              pl.wikipedia.org/wiki/Woda.
              Moze wtedy zrozumiesz, dlaczego woda w glebszych zbionikach wodnych nawet w
              czasi mrozniej zimy nie zamarza.
              • antyekoterrorysta Re: Poczytaj sobie jeszcze o "dziwnych" 27.07.09, 13:32
                Ja przedstawiłem pewien uproszczony model, który nie uwzględnia
                temperatur, ale ilustruje, że straszenie podniesieniem poziomu wód
                jest absurdalny. A ludzie nie mając podstawowej wiedzy z fizyki dają
                się na to nabrać.

                Dobra jeszcze się przyznam, sam nie wymyśliłem tego eksperymentu,
                tylko słyszałem w radiu TOK FM fizyka. Sam to sobie udowodniłem
                korzystając z prostej fizyki.

                Przedstaw proszę jakieś obliczenia, które pozwolą może oszacować ile
                tej wody przybędzie z tych "dziwnych" właściwości wody.

                Swoją drogą zawsze mnie intrygowało czy ekoterroryści działają z
                pobudek idealistycznych, tylko są niedouczeni, czy celowo manipulują
                ludźmi używając pseudo nauki...
            • norbertrabarbar Re: Fizyka, lekcja 1 27.07.09, 13:32
              No to jest teraz konkretna odpowiedź. Nie mniej nie więcej oznacza to tyle, że w
              przypadku roztopienia się góry lodowej poziom wody się nie zmieni - a o tym jest
              ta cała dyskusja.
              • antyekoterrorysta Re: Fizyka, lekcja 1 27.07.09, 13:34
                Dzięki.
                • mikelondon Re: Fizyka, lekcja 1 27.07.09, 14:39
                  antyekoterrorysta napisał:

                  > Dzięki.
                  panowie - jeden z postów wyżej precyzował, że powazniejszą sprawą od
                  góry lodowej jest lądolód pokrywający taką np. Antaktydę. Czy
                  potraficie czytać i odnieść się do tego stwierdzenia? Bo odsyłanie
                  po raz 50 do tej samej lekcji fizyki dowodzi li tylko tego ze
                  wyuczyliście się jej na pamięć. Gorzej natomiast ze zrozumieniem...
            • asystentkaa Re: Fizyka, lekcja 1 28.07.09, 13:06
              To się da dużo prościej wytłumaczyć bez tych wzorów na
              rozszerzalność lodu. Czyste prawo Archimedesa.

              Ciało zanurzone w cieczy wypiera jej tyle ile samo waży.
              Wyobrażmy sobie teraz że mamy pełną szklankę wody i wrzucimy do niej
              50g lodu. Na moje oko wyleje się ze szklanki 50g wody.

              Niech to będzie nasz stan początkowy: pełna szklanka.
              Jeśli teraz lód się zacznie rozpuszczać to zamieni się jak nic w 50g
              wody, czyli uzupełni się w szklance to co się wylało i poziom się
              nie zmieni :)

              Pozdrawiam
              A.
          • a8490 Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 13:07
            Zgodnie z prawem Archimedesa, lod wyprze (czyli podniesie poziom w szklance)
            tyle wody, ile sam wazy. Po stopieniu, woda z lodu, hipotetycznie, tez "wyprze"
            tyle wody ze szklanki, ile wazy.
            Nie sadzisz chyba, ze podczas przemiany fazowej (lod->woda) bedziemy mieli
            jakikolwiek ubytek masy, ktory spowodowalby obnizenie poziomu w szklance? Chyba,
            ze miales na mysli odparowanie...
            BTW: Kostka lodu nie "będzie pływała w szklance zanurzona powiedzmy w połowie",
            tylko zanurzona w ok.90% - lod bowiem ma o ok.10% mniejsza gestosc od wody.
            • norbertrabarbar Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 13:21
              "Zgodnie z prawem Archimedesa, lod wyprze (czyli podniesie poziom w szklance)
              tyle wody, ile sam wazy" - co za bzdura! to by znaczyło, że mała, a bardzo
              ciężka kulka wyprze więcej wody niż kulka o tej samej wielkości lecz dużo od
              niej lżejsza (o mniejszej gęstości).

              "Nie sadzisz chyba, ze podczas przemiany fazowej (lod->woda) bedziemy mieli
              jakikolwiek ubytek masy" - pamiętaj, że część lodu, która wystawała ponad
              powierzchnię nie zwiększała objętości wody - prawo Archimedesa dotyczy tego co
              zanurzone a nie tego co wystaje.
              • a8490 Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 14:21
                Bzdura?
                A ile wody wyprze kula bilardowa a ile piłeczka pingpongowa?
                W każdym przypadku mówię o stanie równowagi sił, czyli o równości co do wartości
                i kierunku a przeciwności co do zwrotu wektora siły grawitacji i siły wyporu.
                "prawo Archimedesa dotyczy tego co zanurzone a nie tego co wystaje" - to w jaki
                sposób część lodu ponad wodą cały czas się tam znajduje mimo, że nie działa na
                nią siła wyporu? Kostkę lodu, jako bryłę sztywną należy analizować w całości.
                Masa wody o objętości zanurzonej części kostki lodu jest równa masie
                całej kostki lodu.
                • norbertrabarbar Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 14:29
                  Jeżeli obie kuleczki są tej samej objętości, i obie zanurzysz całe w wodzie, to
                  obie wyprą tyle samo wody. Oczywiście inaczej jeżeli kulę bilardową zanurzysz a
                  ping-pongowi pozwolisz pływać.

                  Jeżeli masz 1cm3 czegoś co waży 1kg i 1cm3 czegoś co waży 100kg - no oba te
                  przedmioty "pójdą na dno" i oba wyprą 1cm3 wody - prawo Archimedesa mówi, że w
                  wodzie oba sześciany stracą (pozornie) na wadze tyle samo czyli tyle ile waży
                  1cm3 wody.
        • dziczku Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 13:47
          Już ci odpowiedzieli, ale nawet nie w tym rzecz. Zauważ, że na ziemi są miejsca,
          które - gdyby nie tamy, zapory i inne ustrojstwa - już dawno byłyby pod wodą
          (np. Holandia), albo też takie, które bez takich budowli niedługo mogą się pod
          wodą znaleźć (np. Wenecja). Dla nich nawet niewielkie podniesienie się poziomu
          morza może oznaczać katastrofę. Inna rzecz, czy rzeczywiście jesteśmy w stanie
          temu zapobiec. Ale jeśli możemy zrobić cokolwiek, to dlaczego nie...
          • mikelondon Re: Czy jesteś mądrzejszy od 5-to klasisty? 27.07.09, 14:43
            dodaj do tego Londyn z jego permanentnym problemem wiatrów
            powodujących "cofanie" się wody w Tamizie :) podnies poziom wody o
            pare metrów i Św Pawła będziesz zwiedzał z płetwami na nogach
      • 1nick Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 16:45
        Oj bracie chyba nie masz racji. Stężenie dwutlenku węgla było o wiele większe
        niż dzisiaj, co wpływało na doskonały wzrost roślin. Wystarczy poczytać troszkę
        literatury (naukowej) :) Pozdrawiam.
    • minetaurus Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:00
      Co to ma wspólnego z państwami rozwijającymi się ?
      Grupa ekologicznych idiotów podniosła larum o w sumie naturalny cykliczny proces
      zmiany klimatu, grupa biznesmenów podchwyciła to, bo widzi w tym niezły interes
      do zrobienia, a parę milionów wyborców dało się ogłupić, więc paru cwanych
      polityków mówi to, co ci ogłupieni chcą usłyszeć ... normalka.
      W całym (realnym) problemie niszczenia środowiska sprawa ocieplenia klimatu jest
      najmniej istotna, bo powtarza się co ileś tam tysięcy lat i nikt ni nie wmówi,
      że mamuty wyginęły wskutek efektu cieplarnianego wywołanego przez wzrost emisji
      CO2 z ognisk ludzi pierwotnych, którzy właśnie nauczyli się rozpalać ogień.
      Może tak lepiej zająć się zasyfianiem mórz przez spływające z pól nawozy,
      rozwiązać problem utylizacji śmieci itp.
      • mara571 panstwa rozwijajace sie 27.07.09, 10:35
        dla niektorych z nich podniesienie poziomu wody w oceanach bedzie oznaczalo
        znikniecie sporej czesci terytorium.
        Zmniejsza sie powierzchnia wysp Polinezji. Majace niezle wplywy z turystyki
        Malediwy utworzyly fundusz na zakup ziemi do osiedlenia kiedy beda musieli
        opuscic swoje wyspy.
        Najwiekszy prolem powstanie dla calej ludzkosci, kiedy trzeba bedzie gdzies
        osiedlic mieszkancow Bangladeszu. to jest bylo nie bylo pnad 160 mln ludzi a
        przyrost naturalny wynosi ponad 20 promili to oznacza, ze bedzia ich za pare lat
        jeszcze wiecej.

        • otis_tarda Re: panstwa rozwijajace sie 27.07.09, 11:55
          Jednakowoż taniej wyszłoby kupienie Malediwczykom nowego gruntu, ba - pewnie
          taniej wyszłoby dorzucenie paru metrów ziemi, niż cały ten ekocyrk, kwoty
          dwutlenku węgla, "ekologiczne technologie", etc.

          No, ale na czym zarabiałby Al Gore? Skąd wziąłby na chlebuś, kiełbaskę i swoją
          posiadłość, emitujacą tyle dwutlenku węgla co kilkuset zwykłych Amerykanów?
      • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:26
        szkoda, że nie chcesz zauwazyć, że emisja CO2 to tylko jeden z wielu
        elementów - pewnie już zapomniałem dlaczego zaczęto wycofywać freon -
        to według Ciebie też chłyt małkertingowy? Dziura ozonowa to pewnie
        ściema wymyślona na potrzeby ciemengo ludu?
        Pewnie - samo ograniczenie emosji niewiele nam da jesli będziemy
        wyniszczać przyrodę w obecnym tempie - zatucie wód, wycinanie lasów,
        nawozy sztuczne itp.
        Jeśli twierdzisz, że działalność człowieka nie ma wpływu na
        środowisko to proponuję kąpiel pod tamą we Włocławku - zanurkuj
        sobie i pogrzeb w mule :) to co się tam odłozyło może być ciekawym
        źródłem informacji.
        Co zaś do emisji - weź pod uwagę, że tu kumuluje się zarówno
        wywalanie coraz wiekszych ilości syfu do atmosfery (zwłaszcza w
        krajach zacofanych - Chiny), jak i wycinanie lasów, ograniczanie
        terenów zielonych itp. Zauwa ż też jedno - możemy ustalić ile trwały
        procesy cofania się lądolodu - popytaj geologów n/t temat -
        wystarczy jeden odwiert w Twojej okolicy, zebyś wiedział kiedy i co
        tam się działo...
        • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:33
          "Dziura ozonowa" jest tak samo stałym elementem krajobrazu jak "efekt
          cieplarniany". Trzeba grzeszyć pychą, żeby myśleć, że człowiek ma na to
          jakikolwiek wpływ. Ilość produkowanego CO2 przez ludzi jest znikomy w porównaniu
          z tym co produkuje przyroda, a i tak wielokrotnie przekracza produkowaną przez
          nas ilość freonu. Jeżeli chodzi o wycinkę drzew... wejdź na Google Maps i
          pooglądaj zdjęcia satelitarne - nasze miasta to wciąż małe plamki w środku lasu.
          • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:37
            norbertrabarbar napisał:

            > "Dziura ozonowa" jest tak samo stałym elementem krajobrazu
            jak "efekt
            > cieplarniany". Trzeba grzeszyć pychą, żeby myśleć, że człowiek ma
            na to
            > jakikolwiek wpływ. Ilość produkowanego CO2 przez ludzi jest
            znikomy w porównani
            > u
            > z tym co produkuje przyroda, a i tak wielokrotnie przekracza
            produkowaną przez
            > nas ilość freonu. Jeżeli chodzi o wycinkę drzew... wejdź na Google
            Maps i
            > pooglądaj zdjęcia satelitarne - nasze miasta to wciąż małe plamki
            w środku lasu
            > .

            porównaj sobie z tym co było jeszcze parę lat temu - sprawdź
            zwłaszcza obszar Amazonii.
            W Europie mamy duzo lasów? To policz ile duzych obszarów leśnych
            występuje w Wielkiej Brytanii? W Polsce jest jeszcze ok - mamy pare
            duzych kompleksów leśnych. Popatrz jaki obszar w porównaniu z lasami
            stanowią pustynie, sawanny i temu podobne. Ciekawe czy powiesz że
            jest tego za dużo?
            • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 12:00
              Pustynie i sawanny tak jak lasy są naturalnym elementem przyrody a nie efektem
              działalności człowieka. A skoro sprawdziłeś i porównałeś "zwłaszcza obszar
              Amazonii" to podziel się spostrzeżeniami - tylko się nie rozczaruj, że tak mało
              efektownie wycinamy.
              • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 12:03
                pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Aralskie poczytaj o tym. Wbrew
                temu co mówisz mamy duże zas ługi w powiekszaniu się stref
                pustynnych. O Chinach pisał nie będę - za dużo klikania :P
                • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 12:14
                  Pamiętaj o tym, że nasza planeta to dla wody obieg zamknięty. Ilość wody nie
                  zmniejsza się - jest zawsze stała. Fakt, że znika bezdopływowe jezioro nikogo
                  nie zaskakuje. Samo parowanie załatwi je prędzej czy później. Woda, która z
                  niego zniknie gdzieś indziej się pojawi - tak jest od 4,5 miliarda lat.
                  • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 14:16
                    coś mi się wydaje, że z dyskusja z Tobą przypomina słynne
                    stwierdzenie LK o tym że nic go nie przekona że białe jest czarne.
                    Chciałeś przykładu o zgubnym wpływie człowieka na srodowisko -
                    dostałeś. Widzę jednak, że problem jest ze zrozumieniem. Jakbyś
                    doczytał ten zlinkowany tekst, to byś się dowiedział, że ten brak
                    dopływów jest efektem ingerencji człowieka. Wiem, ze woda gdzieś tam
                    pojawi się - problem w tym, że najprawdopodobniej nie w okolicach
                    Jeziora Aralskiego. I co będzie dalej? Ano pustynia. prosty związek
                    przyczynowo-skutkowy.
                    • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 14:30
                      "Wiem, ze woda gdzieś tam
                      pojawi się - problem w tym, że najprawdopodobniej nie w okolicach
                      Jeziora Aralskiego"

                      Czyli jeżeli tam pojawi się pustynia, to gdzieś indziej pojawi się jezioro -
                      bilans musi wyjść na zero.
                      • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 14:49
                        ewentualnie nie powstanie jezioro. Bo jakoś nie zaobserwowano
                        powstania zbiornika o podobnej powierzchni/objętości. Poza tym
                        ciągle masz problem bo tam gdzie kiedyś była woda jest teraz
                        pustynia.
              • mara571 Powierzchnia pustyn na Ziemi sie powieksza 27.07.09, 13:07
                i to jest prawdziwy porblem. Szczegolnie w Afryce i Chinach.
                Chinczcy najpierw wycinali bez opamietania lasy (teraz juz nie wolno) a teraz
                probuja za wszelka cene powstrzymac ich rozprzestrzenianie.
                Bywa, ze w Pekinie cale zycie jest sparalizowane przez kilka dni.
                Polecam de.wikipedia.org/wiki/Chinas_Gr%C3%BCne_Mauer
                Polskiej wersji nie znalazlam.
        • krzysztof264 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 12:56
          Freon...? Dziura ozonowa...? Fakt, że niebezpieczny wpływ freonu na atmosferę
          odkryto właśnie gdy wygasły patenty DuPonta na tenże gaz, i fakt, że zamienniki
          są także opatentowane, jest oczywiście jak najbardziej przypadkowy.
          Można się założyć, że najpóźniej za 10 lat (biorąc pod uwagę 20-letni okres
          ochrony patentowej) okaże się, że dziś używany gaz chłodzący jest równie
          szkodliwy i będzie niezbędne odkrycie nowego, jeszcze bezpieczniejszego
          zamiennika, oczywiście chronionego patentem przez następne 20 lat.
          • mara571 moze masz troche racji, ale 27.07.09, 13:29
            faktem jest, ze odkad freon zostal zastapiony w sprayach, nowych lodowkach i
            urzadzaniach klimatyzacyjnach przez inne srodki dziura ozonowa sie nie
            powieksza, a wedlug niektorych pomiarow zmniejsza.
            Dziura ozonowa nie byla problemem klimatycznym: chodzilo o raczej o
            niedostateczne filtrowanie krotkofalowego promieniowania UV, ktore przyczynia
            sie do wzrostu zachorowalnosci na nowotwory skory.
            • krzysztof264 Re: moze masz troche racji, ale 27.07.09, 16:24
              Oczywiście, że dziura ozonowa nie była problemem klimatycznym - nie była żadnym
              problemem. Przede wszystkim dlatego iż nikt nie jest w stanie wykazać, czy
              istniała? i jak długo? PRZED jej odkryciem. Wpływ freonu na jej zwiększanie jest
              tylko hipotezą, której nikt dokładnie nie potwierdził - i tylko twoim dzieciom w
              szkole opowiadają bzdury o dziurze nad Antarktydą (biegun północny) mimo, że
              głównym źródłem freonów są USA i Europa (półkula południowa). Wytłumaczenie
              przyczyn powstawania dziury ozonowej np. tutaj:
              www.bryk.pl/teksty/liceum/geografia/geografia_fizyczna/8119-dziura_ozonowa_charakterystyka_przyczyny_i_skutki.html
              to czysty teatr absurdu.
              A co do nowotworów skóry, to jesteś w stanie przytoczyć źródła wskazujące na
              wzrost zachorowań w ostatnich latach - czy zbędziesz mnie stwierdzeniem, że
              takiego wzrostu nie było, bo porozumienia międzynarodowe odniosły sukces ?
              Wszyscy szarlatani z reguły twierdzą, że uniknięto jakiegoś nieszczęścia tylko
              dzięki ich modłom! Gdyby nie oni to byłoby ho, ho... a może i gorzej!
      • ssamiec Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:40
        Jakby Obama na prawdę chciał ratować środowisko to by wprowadził wojska do
        Brazylii, Kongo i na Borneo, rozpoczął okupację i by zabronił pod karą śmierci
        wycinania lasów tropikalnych.

        Dla takiej potęgi jak USA to pestka, a zysk dla środowiska ogromny.
      • majkel_ss Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 13:08
        Jak nie widzisz, że klimat się zmienia to do okulisty zapraszam. :)Wystarczy
        zobaczyć co się w Polsce dzieje...parę lat temu jakby ktoś powiedział, że przez
        Polskę będą przechodzić trąby powietrzne, i inne zjawiska pogodowe wcześniej nie
        odnotowane to nikt by w to nie uwierzył..a teraz?? TO właśnie bogaci ludzie nie
        chcą tego zauważyć, bo trzeba by było coś zmienić i zrobić dla ochrony
        środowiska, np. ograniczyć wycinkę drzew, ilość spalin itd.
        • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 13:24
          "parę lat temu jakby ktoś powiedział, że przez Polskę będą przechodzić trąby
          powietrzne, i inne zjawiska pogodowe wcześniej nie odnotowane to nikt by w to
          nie uwierzył" - nigdy nie odnotowywane? Skąd masz taką informację? Na przykład
          średnia temperatur w poszczególnych porach roku w skali ostatnich 100 lat nie
          zmieniła się zbytnio w Polsce.
          • majkel_ss Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 13:44
            Zapomniałem dodać na taką skalę.. dla nas może wydawać się że wzrost średniej temperatury o 2 czy 3 stopnie to mało i w sumie nie wpływa tak poważnie na nasz klimat, ale niestety jest odwrotnie... cytat:
            "Przyczyną efektu cieplarnianego jest nadmierne gromadzenie się gazów cieplarnianych w atmosferze Ziemi, spowodowane między innymi przeszło stuletnim rozwojem przemysłu i spalaniem paliw kopalnych - węgla i ropy naftowej, emisją metanu (rolnictwo, odpady) i freonów (całkowicie pochodzą z przemysłu), a takaż wypalaniem lasów (wylesienia i pożary) oraz jednym z największych źródeł dwutlenku węgla - motoryzacją. Podstawowym źródłem zanieczyszczeń powietrza na Śląsku jest tzw. emisja niska stąd wyższe zanieczyszczenie obserwuje się zimą. W ostatnich latach szczególnie negatywny wpływ na stan powietrza maja spaliny samochodów, których wciąż wzrasta, zawierające dużo CO2.
            Podwyższenie poziomu morza na kuli ziemskiej, które zostaną zasilone wodami z topniejących lodów i lodów polarnych (ocieplenie o 5 stopni C wystarczy by roztopić lody Grenlandii i Antarktydy i podnieść poziom mórz o około 60 metrowa od poziomu dzisiejszego). Zasoby wód uwięzione na biegunach wystarczą aby całkowicie zalać Szczecin, Koszalin, Słupsk, Gdynię, Gdańsk, Malbork, Elbląg, Grudziądz a także Londyn, Hamburg, Kopenhagę, Sztokholm, Padwę, Wenecję, większość obszaru Belgii, Holandii, Danii i Bangladeszu oraz wiele innych obszarów przybrzeżnych.
            Drugą poważną konsekwencją ocieplania się Ziemi jest tzw. wędrówka stref klimatycznych to znaczy przesunięcie stref w kierunku bieguna. Wraz ze strefami przemieszczą asie charakterystyczne dla danego klimatu opady. Przewiduje się że całkowite opady na kuli ziemskiej zwiększą się o 10-15 %, ale zachwiana cyrkulacja powietrza spowoduje zmniejszenie opadów nad kontynentami. Na przykład obecną strefę śródziemnomorską obejmie sucha strefa zwrotnikowa. Zmiana temperatur nawet o 2-3 stopnie oznacza również zmianę warunków występowania wielu gatunków roślin, a co za tym idzie wymarcie na niektórych terenach i zastąpienie ich miejsca przez inne gatunki.
            Wszystkie te zjawiska przebiegały w historii Ziemi nieustannie, ale ich czas trwania liczył dziesiątki tysięcy lat - teraz chodzi o jedno stulecie, podczas którego z powodu podwojenia się poziomu dwutlenku węgla w atmosferze nastąpi to w 2030 roku) średnia temperatura Ziemi wzrośnie o 1 do 5 stopni C co spowodować może zwiększenie pustyń stepów i sawanny, zalanie wielkich obszarów, migrację gatunków. Na pytanie o przyszłość klimatu nie możemy udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z zestawienia faktów wynika, ze działalność ludzka w dostrzegalny sposób wpływa na klimat naszej planety. Dalsza emisja gazów cieplarnianych może spowodować wzmożenie efektu cieplarnianego prowadzącego do zmian klimatu w skali globalnej, przede wszystkim do podniesienia temperatury powietrza i zmian w bilansie wodnym."

            • norbertrabarbar Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 14:21
              Skąd masz pewność, że to rzetelne opracowanie? Głównym producentem CO2 na ziemi
              są wulkany, a nie człowiek. Zmiany klimatyczne to zjawisko naturalne, na które
              człowiek nie ma wpływu. Jeżeli gdzieś temperatura się podniesie to gdzieś będzie
              musiała spaść - bilans od zawsze jest zero inaczej Ziemia już dawno byłaby albo
              "lodową" albo "ognistą" planetą.

              Z twojego tekstu:
              "Na pytanie o przyszłość klimatu nie możemy udzielić jednoznacznej odpowiedzi" -
              nie można nawet powiedzieć, że mamy globalne ocieplenie.
              "Dalsza emisja gazów cieplarnianych może spowodować wzmożenie efektu
              cieplarnianego" - może znaczy nie musi.
              "działalność ludzka w dostrzegalny sposób wpływa na klimat naszej planety" - tak
              tak, topnienie lodu to przez Eskimosów, bo ciągle chuchają i chuchają na ten
              lód. Klimat się zmienia sam, człowiek nie jest do tego potrzebny. Skala
              energetyczna działań człowieka i przyrody jest nieporównywalna.
              • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 14:45
                ile znasz czynnych wulkanów na ziemi? Jaka jest ilośc CO2 wyrzucana
                w trakcie jednego wybuchu? a tu masz dane o tym co produkujemy:
                www.phrasebase.com/polish/countries/trans_co2emissions.php?variable=trans_co2emissions
        • krzysztof264 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 17:09
          ...wcześniej nie odnotowane ?
          pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C4%85by_powietrzne_w_Polsce
          Powiedz to tym, którzy mogli to obserwować w:
          "20 lipca 1931 w okolicach Lublina trąba powietrzna zniszczyła budynki o
          kilkudziesięciocentymetrowych murach",
          "25 sierpnia 1956 r. trąba powietrzna, która wystąpiła w okolicach Szczecina,
          zniszczyła żelbetonowe latarnie",
          "Trąba powietrzna, która wystąpiła 20 maja 1960 r. w części województw
          rzeszowskiego i lubelskiego spowodowała bardzo poważne straty w zabudowaniach,
          komunikacji i leśnictwie".
          Powiedz im, że to się NIGDY nie wydarzyło, że to nieprawda, pic na
          wodę...fotomontaż.
          Potem, jak już przestaną się z ciebie śmiać, poszukaj trochę wiadomości o
          różnych dziwnych zjawiskach pogodowych w Polsce na przestrzeni wieków.
          I nigdy nie mów "nigdy".
    • piekny_romanek Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 10:07
      Przeciez klimat sie zmienia - raz jest cieplej, raz chlodniej i nie ma co panikowac. Ponad 90% CO2 nie powstaje na skutek gospodarczej dzialalnosci czlowieka! Po prostu ktos wynalazl sobie biznes zycia - kasowac szmal za powietrze! Teraz trzeba tylko ustalic jakies pseudo-normy, przydzielic limity, a pozniej czesac frajerow jednoczesnie wmawiajac wszystkim, ze to dla ich dobra ROTFL
      • nemesis77 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:19
        Właśnie, nie ma co panikować. Zmiany klimatu to żecz zupełnie
        normalna. Najwyżej w wyniku kolejnej takiej zmiany wyginiemy jak
        dinozaury. Ale ziemia przeżyje, my wyginiemy ale powstaną inne formy
        życia, kto wie czy nie lepsze.
        • zenek_666 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:48
          nemesis77 napisał:

          >(...)Zmiany klimatu to żecz zupełnie
          > normalna(...)

          Człowiek, który pisze "żecz", jest jak najbardziej wiarygodny.
      • mikelondon Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:31
        piekny_romanek napisał:

        > Przeciez klimat sie zmienia - raz jest cieplej, raz chlodniej i
        nie ma co panik
        > owac. Ponad 90% CO2 nie powstaje na skutek gospodarczej
        dzialalnosci czlowieka!
        > Po prostu ktos wynalazl sobie biznes zycia - kasowac szmal za
        powietrze! Teraz
        > trzeba tylko ustalic jakies pseudo-normy, przydzielic limity, a
        pozniej czesac
        > frajerow jednoczesnie wmawiajac wszystkim, ze to dla ich dobra
        ROTFL

        mógłbyś dodać jakiś link z informacjami o emisjach CO2 które
        przywolujesz?
    • johnny-kalesony Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 10:12
      Ten film dokumentalny wiele wyjaśnia.

      www.youtube.com/watch?v=kky3l2slgv4

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • maruda.r Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:09
        johnny-kalesony napisał:

        > Ten film dokumentalny wiele wyjaśnia.
        >
        > www.youtube.com/watch?v=kky3l2slgv4

        *******************************

        Szczerze mówiąc, to niewiele wyjaśnia. Wypowiadające się w nim osoby raz
        twierdzą, że poprzednie ocieplenie odbywały się bez udziału CO2, a innym razem,
        że kiedyś było go więcej. Podobnie, jak niezbicie nie udowodniono, że emisja CO2
        przyspiesza ocieplenie, tak film nie udowadnia tezy przeciwnej.

        • jurek7 Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:25
          maruda.r napisał:

          > johnny-kalesony napisał:
          >
          > > Ten film dokumentalny wiele wyjaśnia.
          > >
          > > www.youtube.com/watch?v=kky3l2slgv4
          >
          > *******************************
          >
          > Szczerze mówiąc, to niewiele wyjaśnia. Wypowiadające się w nim osoby raz
          > twierdzą, że poprzednie ocieplenie odbywały się bez udziału CO2, a innym razem,
          > że kiedyś było go więcej. Podobnie, jak niezbicie nie udowodniono, że emisja CO
          > 2
          > przyspiesza ocieplenie, tak film nie udowadnia tezy przeciwnej.

          Ale po prawdzie nie musi. W końcu to jednak przekonujące udowodnienie tezy, że
          człowiek ma istotny wpływ na klimat powinno dopiero stanowić podstawę do tak
          wielkich ingerencji jak obecnie w prawa własności, swobodę działalności
          gospodarczej, obciążenia administracyjne itd.
          Koszty działań na rzecz zmniejszenia emisji CO2 są gigantyczne, ale nawet gdyby
          teoretycznie założyć w miarę istotny wpływ człowieka na klimat, to biorąc pod
          uwagę ogólne aspiracje krajów rozwijających się (bardzo ludnych) i niechęć do
          podlegania ograniczeniom, w skali świata i tak efektu pewnie się nie osiągnie, a
          pieniądze można by przeznaczyć na wiele pożyteczniejszych rzeczy. Chociażby
          walkę z faktycznie szkodliwymi zanieczyszczeniami, po bateriach, komputerach
          itd. I to nie w Europie, gdzie to jest raczej pilnowane, tylko np. przeciwko
          zatapianiu przez różne, tez europejskie koncerny różnych zanieczyszczeń u
          wybrzeży krajów trzeciego świata.
          • maruda.r Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:45
            jurek7 napisał:

            > Ale po prawdzie nie musi. W końcu to jednak przekonujące udowodnienie tezy, że
            > człowiek ma istotny wpływ na klimat

            *******************************

            Skoro potrafił w krótkim czasie zamienić największe rzeki w szambo, a lasy w
            pustynie, to raczej trudno przechodzić do porządku dziennego nad jego działalnością.

            • jurek7 Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 12:11
              maruda.r napisał:

              > jurek7 napisał:
              >
              > > Ale po prawdzie nie musi. W końcu to jednak przekonujące udowodnienie tez
              > y, że
              > > człowiek ma istotny wpływ na klimat
              >
              > *******************************
              >
              > Skoro potrafił w krótkim czasie zamienić największe rzeki w szambo, a lasy w
              > pustynie, to raczej trudno przechodzić do porządku dziennego nad jego działalno
              > ścią.

              Nie chodzi mi o lekceważenie. Uważam po prostu że są sprawy pilniejsze i dające
              większą szansę na wywołanie zamierzonego efektu.

              Dla uzupełnienia, oczywiście chwalebne jest, aby wpływ człowieka na środowisko,
              w tym również emisja CO2 był jak najmniejszy. Ale tutaj moim zdaniem (oczywiście
              laika) wyrzucane są miliardy w błoto, bez większej szansy na osiągnięcie efektu,
              skoro większa część świata dopiero jest na dorobku. Poza tym oczywiście pomysły
              bogatych krajów z punktu widzenia biedniejszej części świata wygląda niefajnie.
              Zachód korzystając z uprzywilejowanej sytuacji sprzed wieków, skorzystał z
              okazji i dokonał wielkiego skoku cywilizacyjnego i technicznego, bogacąc się nie
              tylko dzięki swojej pomysłowości i pracy, ale także eksploatując cały świat, i
              oczywiście nie przejmując się środowiskiem. Teraz, kiedy Zachód dostał zadyszki,
              a inne kraje próbują dzięki globalizacji nadrabiać zaległości, które są cały
              czas bardzo duże, próbuje się narzucać całemu światu horrendalne zasady walki z
              emisją CO2, co z punktu widzenia Zachodu jest być może finansowo akceptowalne,
              ale rozwiewa jakiekolwiek szanse reszty świata na dogonienie bogatszych.
              Oczywiście narzucone technologie byłyby posiadane przez kraje Zachodu,
              uzależniając kraje biedne w jeszcze jeden sposób.
              Nie popieram oczywiście dewastacji środowiska przez kraje rozwijające się, ale
              tak jak pisałem wcześniej, to nie walka z CO2 powinna być najważniejsza.
              Kolejna sprawa z CO2 to alternatywne sposoby wytwarzania energii. Im mniej
              spalania kopalin, tym lepiej, ale tutaj też powinna być gra rynkowa, a tymczasem
              energia z wiatru czy słońca jest póki co potężnie dotowana i głównie dzięki temu
              stosowana.
              • jazzman1979 Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 12:49
                > wyrzucane są miliardy w błoto

                i tu się mylisz, ktoś po nie sięga ... nie leżą sobie odłogiem ...
              • maruda.r Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 14:25
                jurek7 napisał:

                > Nie chodzi mi o lekceważenie. Uważam po prostu że są sprawy pilniejsze i dające
                > większą szansę na wywołanie zamierzonego efektu.

                ******************************

                Właśnie ten argument najczęściej stosowano, gdy rzeki zamieniały się w szambo.
                Argument o innych, pilniejszych sprawach. Stosowano go dotąd, aż zamienione w
                szambo rzeki zaczęły truć okolice. Odtworzenie środowiska jest z reguły znacznie
                droższe, niż jego ochrona.

                Nie twierdzę jednak, że nie masz racji. Tyle, że trzeba ową rację wyłuskać. W
                obecnej idei gospodarowania kryje się oszustwo, które jest oczywistą funkcją
                naszej nadmiernej i bezsensownej konsumpcji. Kiedyś pralka czy telewizor
                starczały na 10-15 lat. Dziś, dzięki nowym i lepszym technologiom starcza na 2-3
                lat. Przemysł wymusza większą konsumpcję, a tym samym większy przerób odpadów.
                Dobrze zaprojektowany samochód mechanicznie zużywa się po 15 latach. Czy trzeba
                wymieniać cały samochód, by zadośćuczynić kolejnym normom emisji, czy
                wystarczyłoby wymienić układ odpowiadający za oczyszczanie spalin. Gdybyśmy
                zaczęli produkować i żyć oszczędniej, to część problemów środowiskowych
                rozwiązałaby się sama.

        • radon13 Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:26
          Natomiast niezbicie uduwodniono, że ocieplenie klimatu powoduje
          wzrost emisji CO2. Niestety nie mozna obalic tezy że działalnośc
          czlowieka powoduje zbliżenie do tzw osobliwości, która powoduje
          przelomowe zmiany fazowe. Satelity powinny mierzyc bilans
          energetyczny calej atmosfery Ziemi bo jesli atmosfera Ziemi mniej
          energii emituje niz otrzymuje to musi sie ocieplać.
          • maruda.r Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:53
            radon13 napisał:

            > Natomiast niezbicie uduwodniono, że ocieplenie klimatu powoduje
            > wzrost emisji CO2. Niestety nie mozna obalic tezy że działalnośc
            > czlowieka powoduje zbliżenie do tzw osobliwości, która powoduje
            > przelomowe zmiany fazowe.

            ******************************

            Innymi słowy: nadmierna produkcja CO2 przez człowieka może przeciążyć mechanizm
            samoregulacji i doprowadzić do nieprzewidywalnych efektów.

      • mikelondon Re: Zobaczcie ten film ... 27.07.09, 11:33
        tyle samo wart co wszystkie pozostałe teorie spiskowe :)
    • garnek_z_neolitu Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 10:17
      'Amerykańska rządowa agencja ds. środowiska (Environmental Protection Agency)
      ukryła przed opinią publiczną własny roboczy raport, podważający założenia
      dyskutowanej obecnie w USA polityki zmiany klimatu (globalnego ocieplenia).

      Raport pokazuje, że założenia IPCC (agenda ONZ) z 2007 r. (Fourth Assessment)
      oparte są na przestarzałych danych. Nie biorą pod uwagę ostatnich ustaleń
      naukowych: obniżania się temperatury w ostatnich latach, nowo wypracowanego
      konsensusu naukowego, że huragany nie muszą w przyszłości występować częściej
      czy intensywniej niż obecnie oraz dowodów, że parowanie wody będzie ograniczać,
      a nie wzmacniać wzrost temperatury. Nowe badania przynoszą także informacje, że
      cykle oceaniczne czy słoneczne są jednym z najważniejszych czynników
      wyjaśniających wahania temperatury.
      Roboczą wersję raportu upublicznił amerykański think tank Competitive Enterprise
      Institute: cei.org/cei_files/fm/active/0/DOC062509-004.pdf'

      korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=6247
      • maruda.r Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 11:11

        garnek_z_neolitu napisał:

        Nowe badania przynoszą także informacje, że
        > cykle oceaniczne czy słoneczne są jednym z najważniejszych czynników
        > wyjaśniających wahania temperatury.

        ****************************

        Sęk w tym, że Słońce znajduje się od dłuższego czasu w bardzo spokojnej fazie.

        • norbertrabarbar Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 11:26
          Od jakiego czasu? Od roku czy dwóch? A może ludzie dysponują dokłądną historią
          aktywności słonecznej starszą niż kilkadziesiąt lat?
          • maruda.r Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 11:42
            norbertrabarbar napisał:

            > Od jakiego czasu? Od roku czy dwóch? A może ludzie dysponują dokłądną historią
            > aktywności słonecznej starszą niż kilkadziesiąt lat?

            *******************************

            Może tak, a może nie. Skoro mój przedmówca posłużył się tym argumentem, to
            powinien również dysponować historią aktywności Słońca.

            • garnek_z_neolitu Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 12:06
              Nie o dyskusje o fazach slonecznych tu chodzi tylko o utajnianie raportow w
              zaleznosci od opcji politycznej.

              Bush reprezentowal producentow ropy i przemyslowcow - utajnil fotki lodowca.
              Obama reprezentuje szeroko pojetych zielonych i utajnia raporty kwestionujace
              nasz wplyw na ocieplenie klimatu.

              • maruda.r Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 14:46
                garnek_z_neolitu napisał:

                > Bush reprezentowal producentow ropy i przemyslowcow - utajnil fotki lodowca.
                > Obama reprezentuje szeroko pojetych zielonych i utajnia raporty kwestionujace
                > nasz wplyw na ocieplenie klimatu.
                >

                ****************************

                Bush mógł utajniać te fotki, ale dostępne były inne. Bez przesady - zmiany są
                już an tyle wyraźne, że widać je bez wyrafinowanej technologii.



      • 1maruti1 Re: Oddtajnil jedno a utajnil drugie 27.07.09, 15:41
        buahahaha.
    • miken1200 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:30
      W końcu spotkałem się z rozsądnym podejściem do tematu :-) Już nie raz pisałem
      na różnych forach, że przecież znajdujemy się w interglacjale - nie pierwszym i
      nie ostatnim. Pozdrawiam trzeźwo myślących :-)
      • maruda.r Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:15
        miken1200 napisał:

        > W końcu spotkałem się z rozsądnym podejściem do tematu :-) Już nie raz pisałem
        > na różnych forach, że przecież znajdujemy się w interglacjale - nie pierwszym i
        > nie ostatnim. Pozdrawiam trzeźwo myślących :-)

        **************************

        Jeżeli nawet znajdujemy się w okresie międzylodowcowym, to wciąż nie mamy
        pewności co do wpływu CO2 na dynamikę ocieplenia.

    • mefius1 Nie ma dowodów, że ocieplenie klimatu spowodowane 27.07.09, 10:30
      jest działalnością człowieka. Klimat w historii Ziemi cyklicznie ociepla się i
      oziębia co jakiś czas, tak było jeszcze zanim praczłowiek nauczył się krzesać
      iskry i palić ogniska. Zgodzę się, że rabunkowa gospodarka niszczy środowisko.
      Powinniśmy dbać o czystość wód, powietrza, chronić przyrodę. Ale dopóki ktoś
      nie przedstawi przekonujących dowodów, że to właśnie człowiek odpowiada (i ile
      procent odpowiedzialności spada na niego) za ocieplenie klimatu - nie uwierzę.
      • bulorz Re: Nie ma dowodów, że ocieplenie klimatu spowodo 27.07.09, 10:58
        Po pierwsze, pod koniec XIX wieku poziom stężenia CO2 był wyższy niż obecnie, a
        zimy były srogie.

        Po drugie, jak zwolennicy teorii CO2 generowanego przez ludzką cywilizację
        wyjaśnią ocieplanie się Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna? Czy to też efekt naszej
        emisji CO2, czy może zmian na Słońcu oraz perturbacji w naszym Układzie
        Słonecznym, których apogeum będziemy mieli za 3 lata?

        Może czas wreszcie powiedzieć prawdę ludziom?
        • 777newbetterfastersatan Re: Nie ma dowodów, że ocieplenie klimatu spowodo 27.07.09, 14:01
          Póki co perturbacje, o których piszesz polegają na tym, że Słońce jest obecnie
          najmniej aktywne w historii dokładnych badań (czyli od ok. 100 lat). Zawsze w
          historii niska aktywność słoneczna łączyła się z okresami oziębienia klimatu
          ziemi. Przykładowo pod koniec XIX wieku (o czym sam piszesz).

          Tym razem oziębienia nie czuć.

          Czyżby Słoneczko nauczyło się grzać mimo niskiej aktywności?
          A może znaczenie ma jeszcze jakiś czynnik - przykładowo rosnąca emisja gazów
          cieplarnianych.
          • golyrpg Re: Nie ma dowodów, że ocieplenie klimatu spowodo 27.07.09, 19:48
            777newbetterfastersatan napisał:
            "A może znaczenie ma jeszcze jakiś czynnik - przykładowo rosnąca emisja gazów
            cieplarnianych. "
            Nie wiem jak się ma emisja gazów do wzrostu temperatury Ziemi. Natomiast łatwo,
            posiłkując się danymi z internetu, policzyć ilość energii dostarczanej Ziemi
            przez Słońce i przez działalność człowieka.
            przykładowo dla Polski: Słońce dostarcza rocznie ~340GWh/a (dane obliczone z
            Sredniego nasłonecznienia polski - Wikipedia)a zużycie energii elektrycznej to
            aż 20314 GWh/a (Polska rok 1998). Mówiąc obrazowo w ostatnim stuleciu
            włączyliśmy niezłą grzałkę na Ziemi i z każdym rokiem podkręcamy, czekając kiedy
            w końcu zacznie wrzeć.
            Oczywiście objętość Ziemi jest tak duża, że trochę to trwa. Patrząc jednak na
            zachowanie Ziemi (aktywość wulkaniczna, tektoniczna, kataklizmy pogodowe) tylko
            czekać aż ten "czajnik" zacznie gwizdać.
        • 1maruti1 Re: Nie ma dowodów, że ocieplenie klimatu spowodo 27.07.09, 15:43
          Po pierwsze stężenie CO2 w atmosferze nie było wyższe pod koniec XIX wieku. Nie
          wiem kto ci naklamal, ale powinnienes mu sprzedac klapsa za rozpowszechnianie bzdur.
    • uncle_fuck Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 10:38
      Zastanawiam się kto zarabia na całej tej histerii dotyczącej globalnego
      ocieplenia. Skąd w ogóle przeświadczenie o tym, że człowiek ma wpływ na klimat
      Ziemi? Klimat na planecie zmieniał się stale, od początku jej istnienia, kiedy
      człowiek nie był nawet w najśmielszych planach ewolucji. Działo się tak, i
      dzieje, przede wszystkim za sprawą Słońca. Jeśli Amerykanie wierzą, że mają
      większy wpływ na życie planety, niż Słońce, to ja im gratuluję...
      • cillian1 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 10:42
        > Skąd w ogóle przeświadczenie o tym, że człowiek ma wpływ na klimat

        to tak jak w wiara w boga, który niby nas, ludzi, sobie ukochał. Wszystkie
        zmiany, są tym, czego nigdy nie pojmiemy, ale dobrze się na tym zarabia ;)
    • prozac_123 Spójrzcie na zdjęcia... 27.07.09, 10:40
      Wszystko ok, ale dlaczego zdjęcia nie są takie same? Zdjęcie z lewej obejmuje wyraźnie większy obszar, a z prawej już nie. Dlatego nie widać żadnego lodu. Nie ma to jak "obiektywne" porównanie.
      Z tych dwóch zdjęć porównawyczch wywnioskować można jedynie to, że ktoś bardzo chce zrobić duuże wrażnie na oglądjących.
      • zenek_666 Re: Spójrzcie na zdjęcia... 27.07.09, 10:55
        prozac_123 napisał:

        > Wszystko ok, ale dlaczego zdjęcia nie są takie same? Zdjęcie z lewej obejmuje w
        > yraźnie większy obszar, a z prawej już nie.

        Zdjęcia nie są takie same ponieważ na jednym z nich jest lód ;)
        Oba zdjęcia pokazują podobny obszar. Chyba, ze mi na oczy już padło :P
      • 2-pswiecki Brawo za spostrzegawczość.II zdjecie to kadr pierw 27.07.09, 11:30
        szego. Ludzkośc uratowana, ponieważ są jeszcze myślący ludzie:")
    • hugow Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 10:50
      to chyba dobrze, ze port nie jest juz zamarzniety
    • osmanthus Jak The Guardian dal ciala... 27.07.09, 10:54
      macsmind.com/wordpress/2009/07/26/uk-guardian-reproduces-fake-barrow-alaska-pic-as-proof-of-global-warming/
    • norbertrabarbar Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 11:00
      Ludzie! Wiedza nie boli! Lód, o którym mówicie znajduje się głównie pod wodą -
      to co z lodowca wystaje ponad powierzchnię to jest tylko cieniutka warstwa! Lód
      topniejąc zmniejsza rozmiary co oznacza, że jak stopnieje cały to zostanie po
      nim puste miejsce! Wniosek - jak stopnieją lodowce to nas nie zaleje. I jeszcze
      jedno: CO2 produkowane przez całą ludzkość jest pomijalnie małe w stosunku do
      ilości produkowanej przez przyrodę - wniosek drugi: trzeba być megalomanem, żeby
      wierzyć, że mamy realny wpływ na klimat.

      Zróbcie proste doświadczenie w domu:
      1. nalejcie do plastikowej butelki 1/2 objętości wody
      2. włóżcie butelkę do zamrażalnika - bez zakrętki żeby butelka nie pękła
      3. jak zamarznie zaznacie sobie markerem poziom lodu
      4. rozmroźcie lód z butelki, a zobaczycie, że poziom wody spadł
      5. zastanówcie się co się stanie jeżeli stopi się lód w oceanach, który znajduje
      się pod wodą
      • mara571 Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 11:09
        mylisz gory lodow z lodocami na ladzie, przede wszystkim na Grenlandii i
        Antarktydzie. One laza na ladzie podobnie jak lodowce w Alpach czy Himalajach.
        • maruda.r Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 11:13
          mara571 napisała:

          > mylisz gory lodow z lodocami na ladzie, przede wszystkim na Grenlandii i
          > Antarktydzie. One laza na ladzie podobnie jak lodowce w Alpach czy Himalajach.

          *************************

          A te wysokogórskie topnieją bardzo szybko.

          • tenare Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 13:37
            "A te wysokogórskie topnieją bardzo szybko."
            Topnieją, ponieważ są bliżej Słońca.
            • maruda.r Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 14:47
              tenare napisał:

              > "A te wysokogórskie topnieją bardzo szybko."
              > Topnieją, ponieważ są bliżej Słońca.

              *****************************

              Urosły przez ostatnie kilka lat?

        • norbertrabarbar Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 11:20
          Ok, ale objętość tego lodu w stosunku do objętości wody w oceanach jest tak
          znikoma, że pomijalna.
          • jurek7 Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 11:32
            norbertrabarbar napisał:

            > Ok, ale objętość tego lodu w stosunku do objętości wody w oceanach jest tak
            > znikoma, że pomijalna.

            Z punktu widzenia samej właściwości wody, czy też ogólnego kształtu oceanów to
            pewnie nie jest to istotne, ale z tego co kojarzę, są akurat dosyć przekonujące
            wyliczenia o ile woda może się podnieść jak by stopniały lody na Grenlandii i
            przede wszystkim Antaktydzie, i byłoby to katastrofą dla wielu nadmorskich
            krajów. Abstrahuję tutaj oczywiście od tego na ile realne jest i w jakim czasie,
            i czy w ogóle, stopnienie istotnej części lądolodów.
            • szefunio1 Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 12:45
              > > Ok, ale objętość tego lodu w stosunku do objętości wody w
              >. oceanach jest tak znikoma, że pomijalna.
              Objętoś tego lodu to około 2% tego co jest w oceanach. Można
              oczywiście twierdzić, że 2% to ilość "pomijalna"
              Jego stopienie podniosłoby średnią głębokość oceanów o 2%, czyli...
              50 metrów, ale to jeszcze nie wszystko - poziom wody podnieść się
              dużo więcej - z racji tego, że w wyniku ogrzania woda zwiększa
              objętość.
              • mother_tucker Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 13:33
                > Objętoś tego lodu to około 2% tego co jest w oceanach. Można
                > oczywiście twierdzić, że 2% to ilość "pomijalna"
                > Jego stopienie podniosłoby średnią głębokość oceanów o 2%, czyli...
                > 50 metrów, ale to jeszcze nie wszystko - poziom wody podnieść się
                > dużo więcej - z racji tego, że w wyniku ogrzania woda zwiększa
                > objętość.

                Coś kiepsko liczysz. Jeżeli lód zmniejsza swoją objętość po stopieniu, to poziom
                wody znacznie się obniży. A część lodu która jest nad wodą może nie pokryć tej
                różnicy.
          • maruda.r Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 11:56
            norbertrabarbar napisał:

            > Ok, ale objętość tego lodu w stosunku do objętości wody w oceanach jest tak
            > znikoma, że pomijalna.

            ******************************

            Nie jest natomiast pomijalna w aspekcie lokalnych zjawisk klimatycznych.

            • norbertrabarbar Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 12:03
              Tak, ale nie przez poziom wody, a temperaturę i skład prądów morskich.
              • maruda.r Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 12:24
                norbertrabarbar napisał:

                > Tak, ale nie przez poziom wody, a temperaturę i skład prądów morskich.

                *****************************

                I masz pewność, że obecny układ prądów morskich nie zmieni się, gdy zostaną
                "wyłączone" główne przyczyny ich powstawania? A wyschnięcie głównych rzek Azji
                nie pozostanie bez wpływu na tamtejszy klimat?

                To przecież różnice temperatur w obecnym układzie powodują, że np. Wyspy
                Brytyjskie mają ciepły klimat. Zimne prądy: Benguelski i Peruwiański odpowiadają
                za koszmarny (z punktu widzenia osadnictwa) klimat odpowiednich rejonów Afryki i
                Ameryk Płd., mimo dogodnych szerokości geograficznych. Nawet drobne zmiany w
                układzie oznaczają migracje ludności liczoną w setkach milionów. Zapewne sobie i
                z tym poradzimy, ale koszty będą znacznie większe, niż ograniczenie emisji.

                • norbertrabarbar Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 12:42
                  Nie no, oczywiście, że będzie miało to kolosalny wpływ na klimat - ale to wciąż
                  nie będzie nasza wina, a zjawiska globalnego ocieplenia, będącego czymś
                  naturalnym w przyrodzie co zdarza się regularnie niezależnie od człowieka (to
                  będzie pierwsze kiedy istnieje nasza cywilizacja).
                  • maruda.r Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 14:43
                    norbertrabarbar napisał:

                    > Nie no, oczywiście, że będzie miało to kolosalny wpływ na klimat - ale to wciąż
                    > nie będzie nasza wina, a zjawiska globalnego ocieplenia, będącego czymś
                    > naturalnym w przyrodzie co zdarza się regularnie niezależnie od człowieka (to
                    > będzie pierwsze kiedy istnieje nasza cywilizacja).

                    *********************************

                    Regularnie zdarzają się powodzie. Dzięki naszym "przemyślanym" regulacjom rzek
                    udało się zwielokrotnić ich niszczycielskie efekty. Kwaśne deszcze są możliwe w
                    naturze, ale największe spustoszenie spowodowały tam, gdzie być ich nie powinno.
                    Dyskusja nad naturalnością procesu trwa. Nie obawiamy się jednak samego procesu
                    naturalnego, ale skutków synergii procesów naturalnych i cywilizacyjnych.




          • greg0.75 Re: Podstawoay blad w rozumowaniu 27.07.09, 14:59
            Znikoma? Rozlej 30 mln km3 wody na powierzchnię 510 mln km2 (minus obszary wyżynne)...
            Wychodzi sporawo.
      • 2-pswiecki Brawo Stary! Wreszcie ktoś myślący. 27.07.09, 11:28
        Może napisałbyś do mnie na Przemyslaw.Swiecki@aster.pl? W swojej
        branży szukam ludzi chodzących po ziemi.
        • norbertrabarbar Re: Brawo Stary! Wreszcie ktoś myślący. 27.07.09, 12:16
          Zaskakujące... A co to za branża??
      • a.ba takie wypowiedzi trzeba karać 27.07.09, 11:29
        Trzeba ludzi czymś straszyć bo nie będą chcieli płacić.
        Straszyło się cyganami, wilkiem itp.
        Teraz Co2 i ociepleniem.
      • otis_tarda Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 11:59
        Współczuję. Prawo Archimedesa jest w okolicach V klasy.
        • norbertrabarbar Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 12:18
          Prawo Archimedesa mówi o wadze ciała w wodzie, nie pamiętasz?
      • worried Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 12:57
        Wlasnie - wiedza nie boli.
        > Ludzie! Wiedza nie boli! Lód, o którym mówicie znajduje się głównie pod wodą -
        > to co z lodowca wystaje ponad powierzchnię to jest tylko cieniutka warstwa!
        Lod ma gestosc ok. 1/10 mniejsza niz woda stad wniosek, za nad powierzchnia wody
        nie jest tylko cieniutka warstwa lodu tylko 10% calosci (reszta pod woda) i ja
        stopnieje to nie zniknie i poleci w kosmos tylko zamieni sie w wode i o 10%
        zwiekszy jej objetosc, ktora rownomiernie rozleje sie po calym oceanie (a
        niektore kraje juz teraz prawie nie wystaja powyzej jej poziomu). A ilosci tego
        lodu wystajacego ponad powierzchnie sa dosc spore w Arktyce a na Antarktydzie
        jeszcze wieksze, gdyz tam lod jest na kontynencie i w 100% zwiekszy objetosc
        wody jesli sie roztopi. Drugim i wydaje sie jeszcze wiekszym zagrozeniem
        zwiazanym z topnieniem lodow jest proces uwalniania ogromnych ilosci gazow, tam
        zgromadzonych od wiekow, ktorymi w wiekszosci jest CH4 czyli metan. A zagrozenie
        pochodzi z jego wlasciwosci "cieplarnianych" - ten gaz jest pod tym wzgledem 8x
        bardziej "toksyczny" niz CO2.
        I jeszcze jedno - ten antropogeniczny CO2 (mozna latwo powiedziec czy to nasza
        sprawka czy to naturalny CO2) wcale nie jest w takich malych ilosciach, jak
        sadzisz ... i wciaz rosnie. Te ilosci moga byc niestety przyslowiowym jezyczkiem
        u wagi powodujacym wychylenie calkowitej, naturalnej rownowagi do stanu, z
        ktorego juz naturalnie nie powroci. Oczywiscie ustali sie nowa rownowaga, ale
        moze juz w niej nie byc miejsca dla 7 mld ludzi tylko np. dla 2 mld.
        Pozdrawiam.
        • laremid Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 13:17
          Pływający lód. Nad powierzchnię wystaje 1/7. Ta część ponad powierzchnią też
          waży i też wypiera wodę. Także po stopieniu ciężar powstałej wody będzie
          identyczny z ciężarem masy lodu zanurzonej w oceanie (łącznie z częścią wystającą).

          Popisując się wiedzą z podstawówki jednoznacznie informuję drogich forumowiczów,
          że po stopieniu lodu zanurzonego w oceanie, poziom wody pozostanie dokładnie
          taki sam.
          • worried Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 14:10
            Wszystko zalezy od gestosci wody, ale srednio podaje sie ze to ok. g=0.9 g/cm3
            czyli ok. 90% pod woda, srednio dla Arktyki ok. 81% pod woda - czyli ok. 1/5 nad
            woda. Zgadzamy sie??
            Faktycznie z prawem Archimedesa to sie troche zapedzilem - lod plywajacy
            po roztopieniu nie wplynie na poziom wody.
            Ale nie zawsze mamy warunki idealne i nie zawsze cala czapa lodowa jest
            utrzymywana tylko przez wode. Kazdy skrawek ladu to zaburza w jakims stopniu,
            nie mowiac juz o Grenlandii czy Antarktydzie. Te czapy lodowe, jesli znikna, to
            naprawde podniosa poziom wody.
        • norbertrabarbar Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 13:27
          Skoro lód ma 1/10 mniejszą objętość od wody to co stanie się z objętością lodu
          pod wodą gdy lód ten się roztopi?
          • laremid Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 13:41
            Lód ma większą objętość od wody a co za tym idzie mniejszą gęstość i dla tego
            pływa. Wg Prawa Archimedesa istotą jest ciężar lodu. Razem z częścią nad
            powierzchnią wody. Ciężar całej góry lodowej (to co pod i to co nad wodą)
            wypiera taki sam ciężar wody, czyli tak samo podnosi poziom wody.

            Nie wiem czy wyrażam się jasno (różnie mi to wychodzi)

            Pozdrawiam
          • worried Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 13:45
            Napisalem, ze o 1/10 mniejsza gestosc a nie objetosc.
      • wildchild84 Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 13:51
        no tak, masz racje, spadł bo część podczas rozmrażania po prostu wyparowała.
        zapomniałeś jednak dodać, że to co wyparowało nie zniknęło od tak sobie tylko
        poszło do atmosfery, a to z kolei prędzej czy później do nas wróci jako deszcz.
        poza tym niestety ludzie MAJĄ realny wpływ na klimat - lasy się same nie
        karczują, zwierzęta się nie zabijają w takim tempie, a przemysł ciężki dostarcza
        naprawdę DUŻO CO2 i wielu innych gazów, które powodują ocieplenie klimatu. a w
        zasadzie nie tyle ocieplenie co po prostu zmiany klimatyczne. i trzeba byś
        ślepym żeby tego nie widzieć, wyjdź człowieku czasem na dwór, poczytaj sobie
        albo popytaj starszych jak wyglądało lato i zima 15 lat wstecz. wtedy możemy
        pogadać czy się klimat nie zmienia.
      • 1510doyumy Re: Topinienie nie podniesie poziomu wody!!! 27.07.09, 15:57
        No patrzcie...prawie geniusz. Że ty jeszcze na Oxfordzie nie wykładasz jakiejś
        klimatologii. Tylko powiedz, jak zrobić z satelity zdjęcie tego lodu pod wodą?
        Zmniejszająca się góra lodowa świadczy o tym, że część pod wodą również uległa
        zmniejszeniu...Myślenie nie boli.
    • qwertura Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 11:12
      Zaraz, zaraz. Przecież to właśnie USA nie chcą uczestniczyć w programie ograniczania emisji CO2, więc skąd teraz ta nagła panika i troska?
    • 2-pswiecki Polską piosenkę o babce załatwiającej się w lesie: 27.07.09, 11:16
      "sr...a babka,sr...a, trawki się trzymała" proponuję po ostatniej
      zimie wypolishować na "Tańczyła na lodzie, tańczyła, sopla się
      uchwyciła" i odesłać z komentarzem do zdjęć. 10 lat temu faktycznie
      było cieplej, ale teraz wrócił ziąb.
    • ssamiec A może tak pieniądze lepiej wydać na satelity? 27.07.09, 11:18
      Ładują straszne pieniądze na walkę z czymś co w ogóle może nie mieć nic
      wspólnego z CO2. Nawet jeśli ma, to bez współpracy Chin nie da się nic wskórać,
      a oni ani myślą przestać spalać ropę.

      A może tak pieniądze lepiej wydać na satelity takie jak te co zrobił te zdjęcia?
      Może na satelity GPS których jest również coraz mniej??
    • 104i9 Ocieplanie klimatu,może i się ociepla 27.07.09, 11:27
      ale to jest proces występujący cyklicznie,czyli co ileś tam setek lat,i to
      jest normalne.A Amerykańce podnoszą teraz ten problem bo brak im kasy.Bo jak
      nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Globaliści na tym najbardziej
      zarobią,bowiem jeśli przejdzie ten projekt i teza o ocieplaniu klimatu to
      zostanie wprowadzonych około 100 nowych podatków ...I o to tylko chodzi a nie
      tam o dobro środowiska...
    • szabo iluz specjalistow na forum 27.07.09, 11:33
      Polska matecznikiem klimatologow.

      Truizmy wypisujecie, ze klimat sie ciagle zmienia, ze wiekszosc CO2 jest
      wytwarzana naturalnie, o interglacjalach. Problem w tym, ze nikt z powyzej
      piszacych nie ma o tym, co pisze, zielonego pojecia. Tysiace ludzi badaja
      zjawisko zmian klimatycznych, a wy uwazacie, ze jestescie od nich wszystkich
      madrzejsi.

      To, ze klimat sie zmiena jest oczywiste, tak samo jak to, ze CO2 (metan tez,
      gaz cieplarniany o czterokrotnie silniejszym efekcie) jest w wiekszosci
      wytwarzany naturalnie. Juz samo podawanie tych faktow na udowodnienie braku
      wplywu czlowieka na zmiany klimatyczne swiadczy o ignorancji. To wlasnie ta
      mala roznica wytwarzana przez czlowieka ma miec wplyw na inne od naturalnych
      zmiany klimatu. To ta mala roznica sprawia, ze tempo zmian jest szybsze niz
      kiedykolwiek wczesniej. Gdyby czlowiek odpowiadal za wiecej niz 10% swiatowej
      produkcji CO2 to by ludzka cywilizacja pewnie by juz nie istniala.

      To, ze kiedys klimat bedzie sie zmienial w strone niekorzystna dla czlowieka,
      jest pewne, i pewnie temu zapobiec nie bedzie mozna. Tak jak nie mozna
      zapobiec katastrofom naturalnym. Ale juz katastrofom spowodowanym przez
      czlowieka mozna zapobiec (przyklad powodzi spowodowanej niemozliwymi do
      zaabsorbowania obadami i powodzi spowodowanej zle zbudowana tama albo
      zbiornikiem retencyjnym), i tak powinno sie dziac ze zmianami klimatycznymi.

      Klimatologiem nie jestem, i ze wzgledu na to wlasnie, wierze ludziom ktorzy
      cale lata badaja klimat i lodowce, a nie przemadrzalym formulowiczom. Nauka
      czesto popelniala bledy i warto o tym pamietac (w latach siedemdziesiatych
      paru znanych klimatologow zapowiadalo ochodzanie klimatu), ale calkowite
      zaprzeczanie wynikom prac tysiecy naukowcow zakrawa na polityczny upor (bo nie
      naukowy, krytycy-naukowcy ludzkiego wplywu na klimat uzywaja zupelnie innych
      argumentow - sto tysiecy bardziej racjonalnych i, mimo ze w znaczacej
      mniejszosci, sa wlaczeni w caly proces badawczy). Ciekawe, ze ludzie
      odrzucajacy zmiany klimatu (w taki sposob jak osoby powyzej, nie krytyczni
      badacze) maja zwykle prawicowe i konserwatywne poglady polityczne i uzywaja
      zawsze politycznych argumentow i cechuje ich typowe "konserwatywne oburzenie".
      Pogratulowac... ich poprzednicy odrzucali teorie ewolucji, bo byla niezgodna z
      biblia i z takim samym uporem odrzucano jeszcze niedawno teorie dziury
      ozonowej (bo czlowiek przeciez nie moze miec wplywu na taka ilosc gazow w
      atmosferze, cos to zreszta przypomina...) i negatywnego wplywu DDT na zdrowie
      czlowieka.

      Czy obecny stan wiedzy o klimacie jest zadawalajacy? Z pewnoscia nie, jest
      wiele obszarow, o ktorych ludzie nie maja zupelnie pojecia. Sztandarowy
      przyklad to procesy zachodzace w stratosferze. Dopiero teraz zabrano sie za
      badania tej warstwy, ktore moga miec wielki wplyw na stan naszej ogolnej
      wiedzy na temat klimatu.

      Problem jest w tym, ze zgodnie z obecna wiedza, trzeba dzialac i trzeba cos
      zrobic. Ludzkosc nie ma zadnej lepszej drogi, nie ma innych zrodel wiedzy,
      innych pomyslow. Mozna debatowac w nieskonczonosc, bo jest ulamek procenta
      szansy, ze tysiace naukowcow sie myla, ale zastanowcie sie, ludzie z jakiegos
      powodu wydaja pieniadze na ubezpieczenia, mimo ze szansa wypadku jest znacznie
      znacznie mniejsza niz prawdopodobienstwo znaczacego wplywu czlowieka na
      klimat. Moze warto tez sie ubezpieczyc i zmniejszyc udzial paliw kopalnianych
      w wytwarzaniu energii? Jezeli za 100 lat okaze sie ze nie mielismy do konca
      racji, to po prostu bedziemy mogli dalej spalac wegiel, w koncu ropa, gaz,
      wegiel i pochodne w ziemi zostana, a przy okazji bedziemy mieli dostep do
      czystych technologii. Nigdy nikt nie podejmuje decyzje majac absolutna pewnosc
      co do opisu rzeczywistosci na ktorym bazujemy podejmowane srodki, bo nie ma
      prawie nigdy 100% pewnosci czegokolwiek. Ale jakies decyzje trzeba podjac i
      raczej zgodnie z posiadana wiedza, niz jej wprew.
      • cillian1 Re: iluz specjalistow na forum 27.07.09, 11:43
        > Tysiace ludzi badaja zjawisko zmian klimatycznych,

        nie piszą, a żyją z tego. Im nie zależy na faktach, im zależy na pensji, czemu
        się nie dziwię.

        Nie ma rady, ja was (eko) coś tam coś tam, olewam i będę olewał. Wolę się skupić
        na segregacji śmieci w swoim domu, niż kupowaniu takich to a takich produktów,
        które to i tamto chronią.

        Kaci też bronili swojej racji bytu, aż wymyślono krzesło elektryczne :)))))
        • mac312 Re: iluz specjalistow na forum 27.07.09, 16:05
          Podpisuje się pod tym, że spory na forum są bezsensowne obiema
          rękoma i nogami. Zamiast tego powinno się tu dyskutować o tym co
          indywidualnie zrobiłem dla środowiska, co chcę zrobić jutro?
          Wstydźcie się tak tracić czas na bezsensowne osądy innych, podczas
          gdy sami siebie nie bierzecie pod uwagę. W Ameryce np. działają
          niezależne grupy wolontariuszy, którzy zajmują się z własnej nie
          przymuszonej woli porządkowaniem każdego nawet trudnodostępnego
          terenu przyrodniczego ze sprzętami wspinaczkowymi, czy innymi
          cięższymi np. wyciągnikami. W Polsce ta sama młodzież zamiast
          działać, woli przesiadywać przed komputerem i wdawać się np. w
          powyższe dyskusje, podczas gdy czas na naprawienie tego całego zła
          ucieka między palcami. Dna jezior, łąki, bagna, jaskinie, urwiska w
          środku lasów, każdy niezagospodarowany zakątek jest zaśmiecony przez
          bezmyślnych ludzi. Osobiście mój wkład jest taki, że korzystam z
          żarówek diodowych, częściej jeżdżę rowerem jak innymi środkami
          transportu, nie waham się podnieść śmiecia zwłaszcza w miejscu o
          które nie dbają służby porządkowe... Wasz jest jaki?
          • szabo Re: iluz specjalistow na forum 27.07.09, 18:27
            Zgadzam sie, aczkolwiek trzeba tez pamietac, ze decyzje politykow zaleza od
            poparcia ich dzialan przez opinie publiczna. To dlatego europejscy politycy daza
            do walki ze zmianami klimatu (a nie bo chca wykonczyc amerykanska gospodarke
            albo naleza do loz masonskich) a amerykanscy generalnie dostaja (albo jeszcze
            nie tak dawno dostawali) wysypki na sam dzwiek wyrazenia "zmiana klimatu" (a nie
            bo sa na uslugach wielkich koncernow).

            mac312 napisał:

            > Podpisuje się pod tym, że spory na forum są bezsensowne obiema
            > rękoma i nogami. Zamiast tego powinno się tu dyskutować o tym co
            > indywidualnie zrobiłem dla środowiska, co chcę zrobić jutro?
            > Wstydźcie się tak tracić czas na bezsensowne osądy innych, podczas
            > gdy sami siebie nie bierzecie pod uwagę. W Ameryce np. działają
            > niezależne grupy wolontariuszy, którzy zajmują się z własnej nie
            > przymuszonej woli porządkowaniem każdego nawet trudnodostępnego
            > terenu przyrodniczego ze sprzętami wspinaczkowymi, czy innymi
            > cięższymi np. wyciągnikami. W Polsce ta sama młodzież zamiast
            > działać, woli przesiadywać przed komputerem i wdawać się np. w
            > powyższe dyskusje, podczas gdy czas na naprawienie tego całego zła
            > ucieka między palcami. Dna jezior, łąki, bagna, jaskinie, urwiska w
            > środku lasów, każdy niezagospodarowany zakątek jest zaśmiecony przez
            > bezmyślnych ludzi. Osobiście mój wkład jest taki, że korzystam z
            > żarówek diodowych, częściej jeżdżę rowerem jak innymi środkami
            > transportu, nie waham się podnieść śmiecia zwłaszcza w miejscu o
            > które nie dbają służby porządkowe... Wasz jest jaki?
    • misiu-1 Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 11:37
      Od kiedy to topnienie lodów jest "działaniem niszczącym środowisko"? Lewacka
      propaganda dla idiotów. Gdzie życie rozwija się bujniej - tam, gdzie ciepło,
      czy tam, gdzie wszystko skute lodem?


    • mamamacia Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 11:38
      Szkoda, że nadal pojawia się tyle wątpilowści nt. globalnego ocieplenia. Jako
      matka, mam nadzieję, że uratujemy świat przed zagładą...Jeżeli teraz nie
      podejmiemy odpowiednich działań, wkrótce może być za późno.
      Niedowiarkom polecam publikacje na temat globalnego ocieplenia m.in. na
      stronie: www.chronmyklimat.pl/lang/pl/page/publikacje_krajowe/id/17/
      • misiu-1 Re: Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znik 27.07.09, 11:40
        Wierzysz handlarzom odpustami? W średniowieczu przynajmniej nie zmuszali do
        kupowania.
    • osmanthus Obejrzyjcie sobie 27.07.09, 11:39
      poklatkowe zdjecie (1 zdjecie dziennie) z webcam-u w Barrow.
      The Guardian dal d... w calej rozciaglosci. A wystarczylo by
      grzebnac w google...

      "This is a time-lapse of the web cam located in Barrow, AK
      overlooking landfast ice in the Arctic Ocean. One photo per day,
      spanning the entire cycle of sea ice drift and growth
      Back in 2006 Barrow was hit by an Ice Surge, an abnormal
      accumulation of Ice, and not even the “normal” Ice accumulation for
      that area. Subsequently, as expected, it subsided the following year
      in 2007 in July. Normally ice breaks up around this time of year,
      so 2006 was an abnormality, but with the accumulation of ice, not
      the absence."

      2006 Sea Ice Webcam Time-lapse in Barrow, Alaska
      www.youtube.com/watch?v=14oZzVrvGYM
      2007 Sea Ice Webcam Time-lapse in Barrow, Alaska
      www.youtube.com/watch?v=HfcwMGyWRLU
      2008 Sea Ice Webcam Time-lapse in Barrow, Alaska
      www.youtube.com/watch?v=UERHt3-nJG0

      • 0x0001 Re: Obejrzyjcie sobie 27.07.09, 12:13
        To zdjęcie to faktycznie taki sam "dowód" dla zwolenników wpływu człowieka na zmianę klimatu, co Matka Boska na kanapce z serem dla Chrześcijan. Wierzący zobaczą, co chcą zobaczyć, a pozostali z frustracją będą starali się ich wyśmiać.

        Klimatyzm ma szanse stać się najważniejszą religią XXI wieku, w przeciwieństwie do 90% forumowiczów nie posiadam wystarczającej wiedzy aby teorię jednoznacznie obalić lub udowodnić. Chciałbym tylko zauważyć zadziwiające zbieżności z ruchami religijnymi:

        - Grozi nam Zagłada
        - Tylko grupka "wiedzących" wie, jak jej zapobiec
        - Jeśli dołączymy do wyznawców, to musimy dokonywać wielu wyrzeczeń i rytuałów (często kosztownych), by zapobiec Zagładzie
        - Konieczna jest konwersja "niewiernych" na "wyznawców" - nawet wbrew ich woli

    • almagus Obama Pingwinek podciągnął koszulkę. 27.07.09, 11:41
      Pingwinek podciągnął koszulkę.
      W ręce miał gejów broszurkę.

      Wracał z lekcji katechezy.
      Ksiądz tłumaczył młodzieży.

      Oglądał swój organek.
      Za muldą zrobił przystanek.

      Za drugą przez podglądanie.
      Uchatek ma pożądanie.

      Zimna ta Antarktyka.
      Gorącą d-upę wytyka.

      Nic ciepełka od słonka.
      Więc w pupce ogrzał członka.

      Królewski z powodu członka.
      Zrozumiał naukę walonka.


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5175642.html

      www.metro.co.uk/weird/article.html?Giant_ice_penis_-_is_climate_change_to_blame?&in_article_id=304450&in_page_id=2
    • baaku Lądolód? Na morzu? 27.07.09, 11:48
      W oryginalnym tekście są takie określenia jak polar ice sheet i sea ice. To,
      że o naukach przyrodniczych gazeciarze pojęcia nie mają to nie nowość, ale, że
      bez znajomości angielskiego tłumaczą teksty z brytyjskiej gazety...
      • ssamiec Re: Lądolód? Na morzu? 27.07.09, 12:03
        baaku napisała:

        > W oryginalnym tekście są takie określenia jak polar ice sheet i sea ice. To,
        > że o naukach przyrodniczych gazeciarze pojęcia nie mają to nie nowość, ale, że
        > bez znajomości angielskiego tłumaczą teksty z brytyjskiej gazety...

        Faktycznie, w artykule stoi "lądolód" a pokazują zdjęcia morza. I jak tu nawet
        komentować pod takim artykułem, gdzie tłumacz nie miał nawet pojęcia o czym pisze???
        I oczywiście dla dyskutantów: topienie takiego pływającego lodu nie podnosi ani
        nie obniża poziomu wody ani trochę (w jednorodnym polu grawitacyjnym, a to
        przybliżenie lepiej niż bardzo dobre).
    • lolektyrmand Gratulacje! 27.07.09, 11:57
      Gratuluję tropicielom największej afery w historii ludzkości!
      Dobrze, lód znika, ale z zdjęć nie wynika czemu? Może po prostu
      jesteśmy między dwiema epokami lodowcowymi?
      Po polsku pisze się, że coś jest zagrożone, a nie, że jest
      w "wielkim ryzyku".
      • imw nikt nie udowodnił, że przyczyną ocieplenia 27.07.09, 13:59
        jest działalność człowieka,
        ponadto dziś naukowcy przepowiadają nadchodzące globalne oziębienie...
        Założenia walki z ociepleniem nieaktualne
        ale politycy i inni oszuści wiedzą swoje ;)
        • 1maruti1 Re: nikt nie udowodnił, że przyczyną ocieplenia 27.07.09, 16:38
          to ten raport, który zlecił Bush, żeby za wszelką cenę podważyć globalne ocieplenie?
    • krzysztof264 Obama odtajnił wojskowe zdjęcia: Lądolód znika ... 27.07.09, 12:09
      macsmind.com/wordpress/2009/07/26/uk-guardian-reproduces-fake-barrow-alaska-pic-as-proof-of-global-warming/
      visibleearth.nasa.gov/view_rec.php?id=20447
      w 2006 roku, według NASA: "Like a frozen tsunami, large blocks of sea ice crashed ashore in the town of Barrow, Alaska, on January 23 and 24, 2006, according to a report from the Associated Press." (jak zamarznięte tsunami,
      wielkie bloki morskiego lodu uderzyły w brzegi Barrow na Alasce, w dniach 23 i 24 stycznia 2006 r. - jak podała Associateg Press) - wygląda na to, że to 2006 rok był wyjątkiem, a 2007 normą, a nie odwrotnie (!)
      Oczywiście alarmiści unikają jak ognia publikacji zdjęć z lat poprzednich.

      To trochę jak z dziurą ozonową. Odkryto ją nad biegunem południowym, ale my na półkuli północnej mamy się jej bać. Najzabawniejsza jest nota w polskiej Wikipedii: "Po raz pierwszy dziurę ozonową zaobserwowano w 1985 roku, nad Antarktydą. Doprowadziło to do uchwalenia Konwencji Wiedeńskiej o Ochronie Warstwy Ozonowej." Potem sprawdzasz, że wymienioną konwencję podpisano ... w marcu 1985 r. Gratulacje ! Błyskawicznie ! Ledwie ją zaobserwowano i ...hop!... umowa międzynarodowa już gotowa do podpisania.
      W tym samym haśle czytamy dalej: "udało się stwierdzić, że ubytki ozonu mają charakter sezonowy" - no jasne, myślisz, latem kiedy ludzie używają częściej dezodorantów i nastawiają lodówki na silniejsze chłodzenie - trudno się
      dziwić...zaraz...zaraz: "W grudniu 2000 roku prasa popularnonaukowa podała, że dziura ozonowa nad Antarktydą jest gigantyczna i nie wykazuje tendencji do zmniejszania. Uznano to za pośredni skutek niezwykle ostrej zimy." Coooo? No to ja już nic nie rozumiem (ale zabawę mam przednią!).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka