mdzj
03.08.09, 11:07
Niespodziewanie kilkanaście sekund później przez sygnał radiowy do centrum
kryzysowego dotarł inny dźwięk syren. Okazało się, że ktoś nagrał wycie
podczas testu systemu w zeszłym tygodniu. - Gdyby włączył ten dźwięk przed
nami, moglibyśmy mieć problemy z uruchomieniem naszego alarmu - wyjaśnił
Witkowski.
??!!
Czy dobrze rozumuję?
Jeżeli wezmę stary radiomagnetofon marki Kasprzak, nagram na niego _wycie_
syren i odtworzę 'przez radio', tak żeby _dźwięk_ dotarł co CZK to będę w
stanie zablokować stołeczny system powiadamiania alarmowego?
Co za bełkot!