Dodaj do ulubionych

Luźniej pod Jasną Górą

    • uknown mniej katolików, mniej pielgrzymów 20.08.09, 09:12
      Nie wspomniano w tym artykule o tym, że w Polsce od lat systematycznie spada
      liczba ludzi wierzących i uczestniczących w praktykach religijnych, nie są to
      może jakieś porażająco duże liczby ale spadek jet zauważalny i istotny, o czym
      pisze już nawet prasa zagraniczna (polska się nie przyzna, katolickie lobby
      ciągle silne). Poza tym nawet wierzący, zwłaszcza młodzi, zauważyli, że
      pielgrzymki i wszelakie inne spędy religijne, gdzie stare baby zawodzą "Barkę"
      i klepią pacierze pomstując na liberałów i lekkie obyczaje, to obciach i
      żenada niespotykana nigdzie indziej w Europie i wolą swoją wiarę przeżywać
      inaczej, mniej wrzaskliwie i publicznie.
      • pvf Re: mniej katolików, mniej pielgrzymów 20.08.09, 10:09
        Ależ piszą o tym, piszą. Nawet "Tygodnik Powszechny" niedawno pisał o dużych
        spadkach frekwencji w kościołach.
        Pamiętam natomiast artykuł w "Polska The Times" (ale wydanie krakowskie) w
        którym podano wyniki liczenia wiernych w kościołach. To było jakoś na wiosnę. W
        artykule były podane wyniki dość zaskakujące, które świadczyły o blisko 20%
        spadku ilości wiernych w stosunku do poprzedniego liczenia. Żeby było jasne -
        dane te podała kościelna instytucja zajmująca się właśnie jakąś kościelną
        statystyką. Ale najfajniejsze jest to - obok artykułu był komentarz jakiegoś
        księdza, który stwierdził, że podanie tych danych to był wielki błąd, ponieważ
        dane te powinny najpierw zostać poddane odpowiedniej obróbce i dopiero wtedy
        okazałoby się ile tak naprawdę wiernych przychodzi do kościoła. I na pewno po
        wnikliwym sprawdzeniu i zbadaniu, wiernych do kościoła przychodzi o wiele
        więcej... Muszę znaleźć ten egzemplarz gazety i zostawić go na pamiątkę.
      • chubbba Re: mniej katolików, mniej pielgrzymów 20.08.09, 10:28
        pielgrzymki stały się biznesem, chodzi już głównie o to, aby na pielgrzymach
        zarobić, żeby pod Jasną Górą kupili medaliki, dali na tacę, zapłacili za spanie,
        jedzenie, transport ... ja się zwiedza Jasną Górę to widać wyraźnie, że to
        kombinat turystyczny dobrze zorganizowany i zarządzany aby wydoić pielgrzyma,
        wkrótce pewnie taniej będzie po prostu pojechać na urlop do Łeby ...
    • kociewiak2 Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:16
      uwielbianie dla Maryji jest nie zgodne z Biblia,tradycja stala sie
      wazniejsza od wiary w Jezusa ,mlodzi zaczynaja rozumiec,pilgrzymka
      nie moze byc wazniejsza od modlitwy w kosciele,itd.z pielgrzymowania
      zrobil sie wielki biznes,powstaj seryjne miejsca wielbienia Maryji,
      buduje sie wielkie i bardzo drogie koscioly,Radio Maryja robi zla
      robore,mlodzi nie popieraja takiej polityki kosciola katolickiego
      • japico Re: Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:41
        kociewiak2 napisał:

        > uwielbianie dla Maryji jest nie zgodne z Biblia,tradycja stala sie wazniejsza
        od wiary w Jezusa...
        uwielbianie dla Maryji czy jej nieuwielbianie to jeden pieprz - istota leży
        gdzie indziej, w tym, że ten kraj i jego ludzie w ciemnocie żyją.
    • kamalaska Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:24
      Na pielgrzymki chodziłam od 1999 do 2007 roku. Świetnych pielgrzymek
      doliczyłam się 5, beznadziejnych 3 i 1-3j takiej sobie. Nie osądzajcie mnie po
      tym,że mówię świetne-beznadziejne. Beznadziejnie było wtedy, gdy szedł ksiądz,
      który nas musztrował jak Kapo- a na koniec pojechał ze swoją koleżanką w góry-
      a za rok już nie szedł i pielgrzymka z nowym przewodnikiem była świetna.
      Tymczasem Kapo odszedł z kościoła ze swoja przyjaciółką i mają już dzieci...
      Okropnie wspominam chowanie się po krzakach z papierosem, miałam 26 lat i nie
      mogłam wyjść z papierosem. Każdy się chował, a ten psychol latał i straszył.
      Przez księdza Andrzeja nie poszłam po dziesięciu latach ani więcej:(. Tak samo
      ja i kilkanaście moich znajomych. Arek i Bartek wypisali się z ministrantury i
      odeszli z kościoła. Szkoda młodzieży, bo mimo, że chciałabym się modlić to
      jakoś ja osoba prawie 30letnia nie mogę wejść do kościoła, a oni 17latkowie?
      Mamy nowego przewodnika, jest to ksiądz który rozumie "palaczy" sam pali. Dał
      pozwolenie na "jednego". Jest sympatyczny i w końcu zmienił porządkowych,
      którzy do tej pory na nas krzyczeli.My naprawdę przeżyliśmy straszne dwa
      tygodnie. Niestety ja już nie zaryzykuję i nie zaufam ani nowemu księdzu ani
      pielgrzymce. Ogromnie żałuję tego!
      Druga rzecz...
      Romanse, romanse i romanse. Po co to z gitarą leźć jako syn przewodnika a na
      Jasnej Górze w namiocie wianek animatorce z Oazy zabrać? Biedna dziewczyna...
      A taki "kochaś" potem od 2 w nocy lezie na czuwanie z kamerą i w piersi się
      bije, a prawie na ołtarzu cudzołoży. Dlaczego tego nie mógł u siebie w domu
      zrobić? Na koniec na forach pielgrzymkowych zaczyna kochaś wszystkie
      przemówienia "niech Maryja, mateńko jasnogórska". Śmiać się chce, ale przez
      taka hipokryzję odechciewa się Mszy Świętej, Kościoła całego i pielgrzymek.
      I dlaczego jest Kochaś czczony jak jaki Gladiator Matki Boskiej?
      • mala.mi74 znów projekcja 20.08.09, 09:30
        kamalaska napisała:

        > Na pielgrzymki chodziłam od 1999 do 2007 roku. Świetnych
        pielgrzymek
        > doliczyłam się 5, beznadziejnych 3 i 1-3j takiej sobie. Nie
        osądzajcie mnie po
        > tym,że mówię świetne-beznadziejne. Beznadziejnie było wtedy, gdy
        szedł ksiądz,
        > który nas musztrował jak Kapo- a na koniec pojechał ze swoją
        koleżanką w góry-
        > a za rok już nie szedł i pielgrzymka z nowym przewodnikiem była
        świetna.
        > Tymczasem Kapo odszedł z kościoła ze swoja przyjaciółką i mają już
        dzieci...
        > Okropnie wspominam chowanie się po krzakach z papierosem, miałam
        26 lat i nie
        > mogłam wyjść z papierosem. Każdy się chował, a ten psychol latał i
        straszył.
        > Przez księdza Andrzeja nie poszłam po dziesięciu latach ani więcej:
        (. Tak samo
        > ja i kilkanaście moich znajomych. Arek i Bartek wypisali się z
        ministrantury i
        > odeszli z kościoła. Szkoda młodzieży, bo mimo, że chciałabym się
        modlić to
        > jakoś ja osoba prawie 30letnia nie mogę wejść do kościoła, a oni
        17latkowie?
        > Mamy nowego przewodnika, jest to ksiądz który rozumie "palaczy"
        sam pali. Dał
        > pozwolenie na "jednego". Jest sympatyczny i w końcu zmienił
        porządkowych,
        > którzy do tej pory na nas krzyczeli.My naprawdę przeżyliśmy
        straszne dwa
        > tygodnie. Niestety ja już nie zaryzykuję i nie zaufam ani nowemu
        księdzu ani
        > pielgrzymce. Ogromnie żałuję tego!
        > Druga rzecz...
        > Romanse, romanse i romanse. Po co to z gitarą leźć jako syn
        przewodnika a na
        > Jasnej Górze w namiocie wianek animatorce z Oazy zabrać? Biedna
        dziewczyna...
        > A taki "kochaś" potem od 2 w nocy lezie na czuwanie z kamerą i w
        piersi się
        > bije, a prawie na ołtarzu cudzołoży. Dlaczego tego nie mógł u
        siebie w domu
        > zrobić? Na koniec na forach pielgrzymkowych zaczyna kochaś
        wszystkie
        > przemówienia "niech Maryja, mateńko jasnogórska". Śmiać się chce,
        ale przez
        > taka hipokryzję odechciewa się Mszy Świętej, Kościoła całego i
        pielgrzymek.
        > I dlaczego jest Kochaś czczony jak jaki Gladiator Matki Boskiej?

        To sie nazywa w psychologii racjonalizacja wląsnych błędów i postaw.
        Na tym forum mozna sie spokojnie doktoryzowac z psychologii...:)
        ps. tez szlam w pielgrzymce z 5 razy i musze napisac,ze kłamiesz
        az "miło".Albo faktycznie juz tyle lat nie mozesz sobie poradzic z
        własna słaboscia wiary (a prawdopodobnie moralnosc u Ciebie tez
        padla),ze sama uwierzyłas w te bzdury,ktore wymysliłas.
        • japico Re: znów projekcja 20.08.09, 09:45
          mala.mi74 ,
          to może zrobisz ten doktorat z psychologii?
          Dlaczego nie ma być projekcji? Przecież to zwykli ludzi, nie jakiś naukowcy,
          nawet nad zasadami religii swojej się nie zastanawiają? Jakby się zastanawiali,
          to już dawno ateistami by byli.
        • g-i-tner Re: znów projekcja 20.08.09, 12:31
          mala.mi74 napisała:

          > kamalaska napisała:
          >
          > > Na pielgrzymki chodziłam od 1999 do 2007 roku. Świetnych
          > pielgrzymek...
          > > I dlaczego jest Kochaś czczony jak jaki Gladiator Matki Boskiej?
          >
          > To sie nazywa w psychologii racjonalizacja wląsnych błędów i
          postaw.
          > Na tym forum mozna sie spokojnie doktoryzowac z psychologii...:)
          > ps. tez szlam w pielgrzymce z 5 razy i musze napisac,ze kłamiesz
          > az "miło".Albo faktycznie juz tyle lat nie mozesz sobie poradzic z
          > własna słaboscia wiary (a prawdopodobnie moralnosc u Ciebie tez
          > padla),ze sama uwierzyłas w te bzdury,ktore wymysliłas.

          Wg mnie to ty klamiesz.. Kalamaska ma racje. Bylem, widzialem co sie
          dzieje.. Sam zreszta szedlem po to aby sie przejsc, poznac ludzi..
    • moja.koteria Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:29
      Nawet by się ciekawie czytało te wypowiedzi, gdyby nie zapalczywe
      zaczepki i responsy niektórych zwolenników i przeciwników kościoła.
      Zważcie, bracia i siostry, że ton czyni piosenkę, a dla swoich
      przekonań trudno pozyskać rozmówcę, którego się obraża.
      Pax vobiscum!
      • mala.mi74 2 rzeczy najczesciej projektowane przez forumow- 20.08.09, 09:39
        Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
        -materializm, pogon za pieniedzmi, forsa jako sens zycia
        -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
        nieuswidomione lub uswidomione dewiacje (nawet widac po słownictwie,
        bo wulgaryzacja w słownictwie o seksualnosci swiadczy o
        demonizowaniu tej sfery przez Was)
        Jak sobie to usmiedomicie to przestaniecie obarczac wlasnymi wadami
        i problemami przypadkowe kozly ofiarne,a najlepszym chłopcem do
        bicia jest tu KK, ktore te problemy nazywa po imieniu (stad ta
        agresja w tym akurat kierunku).
        Na Waszym miejscu zaczełabym od psychoterapii, bo tacy
        nieuporzadkowani emocjonalnie bedziecie miec problemy w kazdej
        wpsólnocie ludzi, nie tylko wpsólnocie Koscioła czy wpsólnocie
        pielegrzymkowej,ale kazdej innej. Nie mówiac o racjonalnym
        spojrzeniu na swiat i innych ludzi (wahania miedzy idealizmem a
        frustracją).
        Pozdrowienia.
        ps. a pielgrzymki,na ktorych nie byliscie i o których nie macie
        pojecia zostawcie w spokoju. Trudno rozmawiac rozumnie z Wasza chorą
        wyobrażnią....
        • maruda.r Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 09:48
          mala.mi74 napisała:

          > Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
          > -materializm, pogon za pieniedzmi, forsa jako sens zycia
          > -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
          > nieuswidomione lub uswidomione dewiacje (nawet widac po słownictwie,
          > bo wulgaryzacja w słownictwie o seksualnosci swiadczy o
          > demonizowaniu tej sfery przez Was)

          ***********************

          To cała prawda o kościele.
        • japico Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 10:10
          mala.mi74 napisała:
          a pielgrzymki,na ktorych nie byliscie i o których nie macie pojecia zostawcie w
          spokoju. Trudno rozmawiac rozumnie z Wasza chorą wyobrażnią....
          mala.mi74, a może to jest tekst o tobie samej? Inaczej sobie takiej
          katolickiej zajadłości nie potrafię wytłumaczyć.
        • unhappy Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 10:19
          mala.mi74 napisała:

          > -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
          > nieuswidomione lub uswidomione dewiacje (nawet widac po słownictwie,
          > bo wulgaryzacja w słownictwie o seksualnosci swiadczy o
          > demonizowaniu tej sfery przez Was)

          Ale o jakich dewiacjach piszesz? Czy onanizm jest dewiacją? Czy seks analny z
          własną żoną jest dewiacją? Czy miłość francuska jest dewiacją?

          > ps. a pielgrzymki,na ktorych nie byliscie i o których nie macie
          > pojecia zostawcie w spokoju. Trudno rozmawiac rozumnie z Wasza chorą
          > wyobrażnią....

          Wiesz, na tej samej zasadzie można by poprosić księży żeby przestali mówić o
          sferze seksualnej człowieka :D
          • mala.mi74 3-cia... 20.08.09, 10:37
            Aha, dodam jeszcze trzecią projektowaną przez Was:
            HIPOKRYZJę
            Pieknie moralizujecie innych, zwlaszcza ludzi Koscioła, chetnie
            rozdajecie pieniadze, ale wyłacznie z cudzych kieszeni,chetnie
            pomagacie innym, ale tylko rekami innych. Jednym słowem
            moralizujecie i poprawicie innych (czemu tylko ludzi z KK? nie ma
            innych religii?),za to sami nie potrafcie sie nawet kulturalnie
            wysłowić.
            Zauwazyłam tez ,ze antyklerykałowie chetnie mówia o nauce,
            wykształceniu zazwyczaj swoje wykształcenie majac mizerne i
            podbudowane jedynie propaganda ze stron antyklerykalnych.
            Wiec mozecie sobie spokojnie dodac do własnych cech hipokryzję.
            Dla tych co nie pojeli co to jest projekcja troche wiedzy:
            pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
            • japico Re: 3-cia... 20.08.09, 10:41
              mala.mi74 napisała:

              > Aha, dodam jeszcze trzecią projektowaną przez Was:
              > HIPOKRYZJę
              Przecież dokładnie opisujesz dzisiejszy stan hierarchii kościelnej. Pomyliłaś
              po prostu cel opisu. Czasem myślę, żeś jakimś proboszczem w przebraniu.
            • unhappy Re: 3-cia... 20.08.09, 10:43
              Zadałem ci konkretne pytania bo pisałaś o projekcji i dewiacjach. Odpowiesz?
            • pvf Re: 3-cia... 20.08.09, 11:20
              > Zauwazyłam tez ,ze antyklerykałowie chetnie mówia o nauce,
              > wykształceniu zazwyczaj swoje wykształcenie majac mizerne i
              > podbudowane jedynie propaganda ze stron antyklerykalnych.

              No to się zagalopowałaś... Sądząc po Twojej pisowni, sama masz chyba kompleksy z
              powodu własnego niskiego wykształcenia?
          • joly.roger Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 13:47
            > Czy seks analny z
            > własną żoną jest dewiacją?

            Albo nawet z cudzą? ;)
            Zwracam uwagę, że wbrew temu co niektórzy chcieli by wmówić grzech=/=dewiacja.
            • unhappy Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 13:52
              joly.roger napisał:

              > > Czy seks analny z
              > > własną żoną jest dewiacją?
              >
              > Albo nawet z cudzą? ;)

              Z punktu widzenia katolika moja żona nie jest moją żoną bo nie namaściliśmy
              naszego związku wg przepisu katolików :D

              > Zwracam uwagę, że wbrew temu co niektórzy chcieli by wmówić grzech=/=dewiacja.

              Cały czas jest problem z tym, że to co wg katolika jest złem nie musi być (i
              zazwyczaj nie jest) złem wg niewierzącego. Trzeba dużo kultury i wyczucia z obu
              stron żeby wzajemnie koegzystować.
              • joly.roger Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 13:58
                > Cały czas jest problem z tym, że to co wg katolika jest złem nie musi być (i
                > zazwyczaj nie jest) złem wg niewierzącego. Trzeba dużo kultury i wyczucia z obu
                > stron żeby wzajemnie koegzystować.

                Święte słowa (tak wiem że to w tym kontekście głupio brzmi ;) Problem w tym że
                to jedna strona próbuje drugiej narzucić swój system wartości i wymusić uznanie
                go za uniwersalny. Ateiści jakoś nie protestują jak ktoś che iść do kościoła.
                • unhappy Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 14:09
                  joly.roger napisał:

                  > Problem w tym że
                  > to jedna strona próbuje drugiej narzucić swój system wartości i wymusić uznanie
                  > go za uniwersalny. Ateiści jakoś nie protestują jak ktoś che iść do kościoła.

                  Ja cierpię za wiarę ;) Za każdym razem jak na pytanie teściowej, kiedy ochrzcimy
                  syna odpowiadam zgodnie z prawdą (najwcześniej za 18-x lat, gdzie x jest
                  aktualnym wiekiem berbecia). Potem jest cisza i obiad mogę sobie zjeść na mieście :D

                  Czy katolicy mają takie pierepałki z rodzinnymi ateuszami?
        • mmaly Re: 2 rzeczy najczesciej projektowane przez foru 20.08.09, 10:37
          > KK, ktore te problemy nazywa po imieniu

          Ale się ubawiłem. To, jak Benedykt XVI i Jan Paweł II tuszowali różne
          przestępstwa seksualne, to też było nazywanie po imieniu? Może pamiętasz, że
          Benedykt XVI, zanim pojechał do Stanów, musiał sobie zapewnić list żelazny, że
          nie zostanie po wjechaniu na ich terytorium aresztowany?
    • krupniok_pl Zależy o którą Jasną Górę chodzi 20.08.09, 09:34
      Bo polonijna Jasna Góra ma się dobrze. Mentalnie nasza amerykańska diaspora zatrzymała się na XIX wieku.
    • tyborm Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:42
      Bardzo ciekawe komentarze, ciekawe który z autorów brał udział lub
      przynajmniej obserwował pielgrzymkę. Przez 9 dni ani razu nie słyszałem słów:
      rydzyk, radio maryja, toruń itd.
      Za to zebrałem energię do tego aby żyć przez kolejny rok, czekając na 6
      sierpnia :)))
      Zapraszam serdecznie wszystkich :)))
      • edek47 Nie kazdy jest nawiedzony... 20.08.09, 10:06
        DOBRYM slowem Rydzola czy innego maybacha.
    • 333a3 Kłujące w oczy bogactwo duchownych i ich pazerność 20.08.09, 09:47
      • smurfmadrala Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 10:08
        Zdrapki,idiotele,pseudopromocje,jednoręcy bandyci,ZUS,KRUS,fiskus,
        akcyzy,abonamenty,haracze,najdroższa telekomuna francuska,internet,paliwo,najdroższe budownictwo,nędzne autostrady...
        Rydzyk?
        A może Walikoń wywijający świńskim ryjem,jakby własny nie wystarczył?
        POP-platformerska organizacja partyjna(reinkarnacja pzpr) niech omówi problem wśród członków z ramienia,wysunietych na czoło.
        Podczas posiedzenia egzekutywy lub na pedalskiej manifie.
        A propos.
        Dlaczego słowo gej jest trendowate,a pedał obciachowe?
        Czy Walikoń-wywijajacz gumową fujarą popełniłby grzech nosząc napis na swojej koszulce
        -jestem pedałem z sld?
        • unhappy Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 10:21
          smurfmadrala napisał:

          > Zdrapki,idiotele,pseudopromocje,jednoręcy bandyci,ZUS,KRUS,fiskus,
          > akcyzy,abonamenty,haracze,najdroższa telekomuna francuska,internet,paliwo,najdr
          > oższe budownictwo,nędzne autostrady...
          > Rydzyk?
          > A może Walikoń wywijający świńskim ryjem,jakby własny nie wystarczył?
          > POP-platformerska organizacja partyjna(reinkarnacja pzpr) niech omówi problem w
          > śród członków z ramienia,wysunietych na czoło.
          > Podczas posiedzenia egzekutywy lub na pedalskiej manifie.
          > A propos.
          > Dlaczego słowo gej jest trendowate,a pedał obciachowe?
          > Czy Walikoń-wywijajacz gumową fujarą popełniłby grzech nosząc napis na swojej k
          > oszulce
          > -jestem pedałem z sld?

          I to wszystko w kontekście informacji o spadku ilości pielgrzymów. Ciekawe...
          • mala.mi74 Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 11:16
            unhappy napisał:

            > smurfmadrala napisał:
            >
            > > Zdrapki,idiotele,pseudopromocje,jednoręcy
            bandyci,ZUS,KRUS,fiskus,
            > > akcyzy,abonamenty,haracze,najdroższa telekomuna
            francuska,internet,paliwo
            > ,najdr
            > > oższe budownictwo,nędzne autostrady...
            > > Rydzyk?
            > > A może Walikoń wywijający świńskim ryjem,jakby własny nie
            wystarczył?
            > > POP-platformerska organizacja partyjna(reinkarnacja pzpr) niech
            omówi pro
            > blem w
            > > śród członków z ramienia,wysunietych na czoło.
            > > Podczas posiedzenia egzekutywy lub na pedalskiej manifie.
            > > A propos.
            > > Dlaczego słowo gej jest trendowate,a pedał obciachowe?
            > > Czy Walikoń-wywijajacz gumową fujarą popełniłby grzech nosząc
            napis na sw
            > ojej k
            > > oszulce
            > > -jestem pedałem z sld?
            >
            > I to wszystko w kontekście informacji o spadku ilości pielgrzymów.
            Ciekawe...
            >


            A moim zdaniem wypowiedź ani nie lepsza ani nie gorsza niz wiekszosc
            powyzszyych. Wiekszosc powyzszych wypowiedzi to wynik frustracji
            zyciowych, nieudanego wlasnego zycia ,przewalania winy na innych i
            steku bez ładu ,składu i sensu frazesów.
            • unhappy Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 11:23
              mala.mi74 napisała:


              > A moim zdaniem wypowiedź ani nie lepsza ani nie gorsza niz wiekszosc
              > powyzszyych. Wiekszosc powyzszych wypowiedzi to wynik frustracji
              > zyciowych, nieudanego wlasnego zycia ,przewalania winy na innych i
              > steku bez ładu ,składu i sensu frazesów.

              A na moje pytanie odpowiesz?
              • sxati Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 11:35
                Na to bym nie liczył.
              • mala.mi74 Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 13:21
                unhappy napisał:

                > mala.mi74 napisała:
                >
                >
                > > A moim zdaniem wypowiedź ani nie lepsza ani nie gorsza niz
                wiekszosc
                > > powyzszyych. Wiekszosc powyzszych wypowiedzi to wynik frustracji
                > > zyciowych, nieudanego wlasnego zycia ,przewalania winy na innych
                i
                > > steku bez ładu ,składu i sensu frazesów.
                >
                > A na moje pytanie odpowiesz?

                które?
                >
            • japico Re: Kłujące w oczy złodziejstwo marketingu 20.08.09, 11:58
              mala.mi74 napisała:

              > A moim zdaniem wypowiedź ani nie lepsza ani nie gorsza niz wiekszosc
              powyzszyych. Wiekszosc powyzszych wypowiedzi to wynik frustracji zyciowych,
              nieudanego wlasnego zycia ,przewalania winy na innych i steku bez ładu ,składu
              i sensu frazesów.
              mala.mi74, czy przypadkiem nie piszesz o sobie? Sama jesteś sfrustrowana i
              nie wiesz co dalej.
        • monster1972 a teraz wytrzyj pianę z mordki i monitora:) 20.08.09, 10:38
          fajne są te katobolszewickie, formatowane w Toruniu stworzenia...

          duzo o bogu i tzw. miłosci bliźniego i takie wpisy:)

          w którym miejscu Biblii to wyczytałeś, matołeczku? ja ją w
          przeciwieństwie do wielu "wierzących" czytalem i nie znalazłem
          takich przejawów złosci i nienawiści



          Polak-ateista


          ps. każda religia jest g. warta... tak naprawde wszystkie służą
          ogłupianiu i okradaniu ludzi... im szybciej to zrozumiesz, tym
          lepiej dla ciebie
          • eti.gda Re: a teraz wytrzyj pianę z mordki i monitora:) 20.08.09, 19:56
            monster1972 napisał:

            > ...ps. każda religia jest g. warta... tak naprawde wszystkie służą
            > ogłupianiu i okradaniu ludzi... im szybciej to zrozumiesz, tym
            > lepiej dla ciebie

            Co ty opowiadasz!
            "Religia jest bardzo potrzebna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo
            się nie puszczają, a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
    • ratpoles_tamer Dlaczego ludzie odchodzą od Kościoła? 20.08.09, 09:53
      W moim przypadku był to brak reakcji Watykanu na poczynania naszego Padre
      Tadeo Direttore, malwersacje finansowe, chowanie wszystkich kościelnych
      grzechów pod dywan, zwłaszcza tych związanych z pedofilią i homoseksualizmem
      wśród księży. Ogólnie ślepa i bezczelna hipokryzja księży od wikarego po
      samego papieża.
      A przecież każdy ma prawo zbłądzić i ja to byłem w stanie zrozumieć, jednak
      nie rozumiem dlaczego władze kościelne ukrywają te błędy i bronią tych
      grzeszników, zamiast ich potępić i ukarać.
    • edek47 Re: Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 09:57
      Pewnie chodza na Zielona Gore albo Jelenia.
    • papiezyca_joanna Wynik zbyt małej ilości lekcji religii w szkołach! 20.08.09, 10:05
      Lekcje religii powinny rozpoczynać zajęcia i kończyć w każdym dniu!!
      Ponadto w Poniedziałek zajęcia powinny być rozpoczynane wspólną modlitwą tzw.
      Mszą Polową przed szkołą razem z ciałem pedagogicznym i sprzątaczkami.
      Tak samo w piątek na zakończenie zajęć!
      Dopiero wtedy będzie więcej takich radosnych nowin!!!
      Amen.
      • mmaly Re: Wynik zbyt małej ilości lekcji religii w szko 20.08.09, 10:42
        > Lekcje religii powinny rozpoczynać zajęcia i kończyć w każdym dniu!!

        W dużym stopniu właśnie dlatego tak jest, że religia weszła do szkoły i stała
        się czymś, do czego młodzież się zmusza. Są szkoły (znam to z autopsji), w
        których indoktrynacja katolicyzmem ma wymiar o wiele większy, niż indoktrynacja
        socjalizmem w PRL-u, przynajmniej taka, jaką ja z lat siedemdziesiątych i
        osiemdziesiątych pamiętam.
    • blanzeflor Luźniej pod Jasną Górą 20.08.09, 10:08
      to naprawdę dobra wiadomość :)
    • ratpoles_tamer Pielgrzymka powinna być obowiązkowa ! 20.08.09, 10:14
      W ramach zaliczenia matury z obowiązkowej religii !!!
      • maura4 Re: Pielgrzymka powinna być obowiązkowa ! 20.08.09, 10:48
        Pielgrzymki przed maturą są obowiązkowe w wielu szkołach. Niby nie
        musisz jechać, ale jak zapisuje sie zbyt mało uczniów z własnej
        woli, to zaczynają sie naciski. W mojej szkole były skuteczne. W
        końcu pojechali prawie wszyscy. Większość zwiedzała Częstochowę
        zamiast sie modlić. Potem były problemy z wychowawcą.
        • ratpoles_tamer Re: Pielgrzymka powinna być obowiązkowa ! 20.08.09, 10:54
          O Jezus Maria, Matko Boska Przenajświętsza, Zawsze i Wszędzie Dziwico Jedyna!

          Ja tak tylko sobie futurystycznie zażartowałem.
          Nie sądziłem, że życie w tak dużym stopniu prześcignęło fikcję.

          Współczuję tym maturzystom, choć Częstochowa to ładne miasto i fajne knajpy też
          tam mają.
          • leon000 Re: Pielgrzymka powinna być obowiązkowa ! 20.08.09, 11:13
            Z tym, że my na pielgrzymce przed maturą otworzyliśmy flaszki z
            wódką zanim jeszcze wyjechaliśmy z własnego miasta.
            Częstochowa straszne miasto - żeby kupić coś na kaca musileiśmy
            zrobić sporo kilometrów. Dodam ze było to w roku 1996. Tak się
            kończy indoktrynowanie ateistów. Pielgrzymkę potraktowaliśmy lepiej
            niż wycieczke szkolną
    • drakaina Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 10:35
      spadek liczby pielgrzymów w skali ogólnopolskiej może wynikać z emigracji

      Ciekawe jak długo jeszcze KK będzie naiwnie wmawiał ludziom (a może: wmawiał
      naiwnym ludziom) takie rzeczy, byle nie przyznać, że po prostu traci
      popularność - bo nie ma nic ciekawego do zaoferowania (katolickim krzykaczom
      od razu mówię, że wiary ludziom instytucja nie daje, co najwyżej sposoby na
      wiary tej praktykowanie - i to właśnie w polskim KK szwankuje). Może czas
      przyznać, ile osób w Polsce formalnie odeszło od kościoła? I wiadomo, skąd ten
      lęk przed podatkiem kościelnym, skądinąd głupi, bo w Niemczech dochody
      kościołów dzięki temu wzrosły, a przynajmniej skończyłaby się kościelna szara
      strefa, która też nie przysparza sympatii...

      --
      Scribere necesse est
      • ratpoles_tamer Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 10:44
        drakaina napisała:

        > spadek liczby pielgrzymów w skali ogólnopolskiej może wynikać z emigracji
        ---------------------------------------------------------

        Emigracje niczego nie zmienia i KK ma się tam dobrze
        • sam_gaz To wina Rydzyka i kleru... 20.08.09, 10:51
          zboczenia, złodziejstwa,pazernośc, pomawianie, to główne "zalety"
          kleru i sekty Rydzyka..Prawdziwi katolicy to widzą i słyszą....
          • ratpoles_tamer Dlczego tak uważasz? 20.08.09, 11:02
            Przecież jako jedyny organizuje dla wszystkich darmowy festiwal muzyczny. Za oglądanie na żywo Opola, czy Sopotu trzeba płacić.
    • berith1989 Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 11:03
      nic się nie odwróci dopóki kościół będzie taki jaki jest.. nie radzi sobie z
      własnymi problemami Tadek jak stał tak stoi księża pedofile są przenoszeni do
      innych parafii zamiast siedzieć w kiciu, zabierają ziemie pod inwestycje
      następnie odsprzedają ją jak najszybciej za grube miliony a potem wychodzą z
      tacą i że kościół kasy nie ma, państwo na nich płaci majątek a oni żadnych
      podatków nie odprowadzają a potem wychodzą podczas mszy i kasę zbierają, dla
      mnie nasz kościół to najzwyklejsza instytucja do marnowania pieniędzy cały
      czas ględzenie że o pomaganiu ubogim, biednym, a praktycznie żaden tyłka nie
      ruszy jechać do afryki darmozjady... pomijam już kwestie antykoncepcji i inne
      bo szkoda na to słów jeśli się nic nie zmieni kościół będzie się coraz
      bardziej chylił ku upadkowi już jesteśmy coraz bliżej sytuacji, że kościół
      jest dla księży a nie dla wiernych ...
    • kenzoo3 dla Wybiurczej kazdy temat jest dobry 20.08.09, 11:09
      byleby dołożyć Kościołowi
      • kiedy_ranne_wstaja_wzwody doloz sobie slownik ortograficzny, mistrzu. 20.08.09, 11:24

      • japico Re: dla Wybiurczej kazdy temat jest dobry 20.08.09, 11:36
        kenzoo3 napisał:

        > byleby dołożyć Kościołowi
        Tylko dlaczego niektóre pętaki czytają tę Wybiórczą? Nie wystarczy Nasz
        Dziennik?
      • eti.gda Re: dla Wybiurczej kazdy temat jest dobry 20.08.09, 20:00
        kenzoo3 napisał:

        > byleby dołożyć Kościołowi

        Co nie przeszkadza jej dołączać niekiedy do egzemplarza gazety płyt
        z przemówieniami Jana Pawła II, książek o tematyce religijnej, itp.
        Business is business.
    • cover_w Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 11:10
      No ale co to kogo obchodzi, niech sie kościół martwi ze trzeba
      bedzie odddziały pozamykać.
      Szamanizm wszędzie z mody wychodzi.
      • jasio.4 Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 17:00
        Najważniejsze, że wychodzą z mody przykazania i coraz więcej ludzi robi to co im
        się chce. "Niech żyje wolność, wolność i swoboda"!
    • inthekitchen Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 11:33
      Diagnoza jest już w tytule: Polacy nie chcą pielgrzymować. I o to chodzi, aby
      taki przekaz utrwalił się u internautów.
      • mala.mi74 Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 11:37
        dokładnie tak jak piszesz, wiekszosci nawet sie nie chciało
        przeczytac artykułu,wystarczy im sam tytuł- mlyn na wode dla
        oszołomstwa
        Nikomu nie przyszlo do glowy np. ,ze coraz trudniej w Polsce dostac
        urlop w dowolnym terminie...
        • unhappy Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 11:49
          mala.mi74 napisała:

          > mlyn na wode dla oszołomstwa

          Ale ty sama zachowujesz się jak oszołom:

          Napisałaś:

          Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
          [...]
          -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
          nieuswidomione lub uswidomione dewiacje (nawet widac po słownictwie,
          bo wulgaryzacja w słownictwie o seksualnosci swiadczy o
          demonizowaniu tej sfery przez Was)


          Pokusiłaś się o diagnozę stanu wielu dyskutantów (cyt: Widze,ze nawiekszy
          problem w Waszym zyciu to
          . Myślałem, że za tym idzie jakaś logika. Zadałem
          więc proste pytanie:

          Ale o jakich dewiacjach piszesz? Czy onanizm jest dewiacją? Czy seks analny z
          własną żoną jest dewiacją? Czy miłość francuska jest dewiacją?


          Odpowiesz wreszcie czy nie?
          • japico Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 11:55
            unhappy napisał: > Odpowiesz wreszcie czy nie?

            Nie zamartwiaj się tak bardzo. Wszystko co mala.mi74 opisuje to dewiacje
            Kościoła i stąd brak odpowiedzi.
            • unhappy Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 12:00
              japico napisał:

              > unhappy napisał: > Odpowiesz wreszcie czy nie?
              >
              > Nie zamartwiaj się tak bardzo. Wszystko co mala.mi74 opisuje to dewiacje
              > Kościoła i stąd brak odpowiedzi.


              Hmm... chodzi o to, że ferowanie takich "analiz psychologicznych" to cecha ludzi
              o dużych brakach w kulturze. Typowy argument ad personam tyle, że
              walnięty w ogół a nie w konkretne osoby. Stąd moje domaganie się odpowiedzi.

              Coś w sensie:

              Piszecie źle o kościele katolickim bo macie problemy i nawet być może
              jesteście dewiantami
              - no nie da się ukryć, że jest to dość chamskie zachowanie.
              • pvf Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 12:47
                Ale co się dziwić? Z jej tekstów wynika, że to ona jest zakompleksioną i
                totalnie zindoktrynowaną osobą. Należy jej współczuć, co też niniejszym czynię.
                • unhappy Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 12:57
                  pvf napisał:

                  > Ale co się dziwić? Z jej tekstów wynika, że to ona jest zakompleksioną i
                  > totalnie zindoktrynowaną osobą. Należy jej współczuć, co też niniejszym czynię.

                  Absolutnie niekoniecznie. Mnie niepomiernie dziwi gotowość do oceny innych. W
                  tym wypadku niewierzących. Jeśli ktoś pisze źle o kościele to pewnie jest
                  dewiantem (przy czym nie wiadomo co tą dewiacją miałoby być). To jest
                  traktowanie wiary jak meczu piłki nożnej - kto nie z nami na tego huzia. Wg
                  świętej książki katolików niewierzący grzeszy. To trudny temat, bo to co wg
                  katolika jest grzechem nie musi nim być wg niewierzącego (w sensie czynienia
                  obiektywnego zła - bo pojęcie grzechu niewierzących nie dotyczy).

                  Ty zresztą też oceniasz - piszesz zakompleksiona i totalnie zindoktrynowana
                  osoba
                  . To nie jest zbyt precyzyjna ocena jak na zachowanie na forum?
              • mala.mi74 Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 13:32
                unhappy napisał:

                > japico napisał:
                >
                > > unhappy napisał: > Odpowiesz wreszcie czy nie?
                > >
                > > Nie zamartwiaj się tak bardzo. Wszystko co mala.mi74 opisuje
                to dewiac
                > je
                > > Kościoła i stąd brak odpowiedzi.

                >
                > Hmm... chodzi o to, że ferowanie takich "analiz psychologicznych"
                to cecha ludz
                > i
                > o dużych brakach w kulturze. Typowy argument ad personam
                tyle, że
                > walnięty w ogół a nie w konkretne osoby. Stąd moje domaganie się
                odpowiedzi.
                >
                > Coś w sensie:
                >
                > Piszecie źle o kościele katolickim bo macie problemy i nawet
                być może
                > jesteście dewiantami
                - no nie da się ukryć, że jest to dość
                chamskie zachow
                > anie.
                >

                to ciekawe,ze analize psychologiczną(jest dosc prosta jak proste
                zachowanie i słownictwo wielu) nazywasz chamstwem (dla Twojej
                wiadomosci: nie wszystko co trudne do przyjecia jest chamstwem) a
                nie razi Cie stek wulgarnosci ,który wylewa sie z wypowiedzi.
                To chyba wynik pewnego zniewolenia przez uprzedzenia -zamazuje
                rzeczywisty obraz swiata.
                Ateisci niestety dosc łatwo ulegaja róznym zniewoleniom, oczywiscie
                nie wszyscy zapewne,ale tych "nie-wszytskich" jeszcze mi w zyciu nie
                dane bylo poznac...
                • unhappy Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 13:41
                  mala.mi74 napisała:

                  > to ciekawe,ze analize psychologiczną(jest dosc prosta jak proste
                  > zachowanie i słownictwo wielu) nazywasz chamstwem (dla Twojej
                  > wiadomosci: nie wszystko co trudne do przyjecia jest chamstwem) a
                  > nie razi Cie stek wulgarnosci ,który wylewa sie z wypowiedzi.

                  A proszę. Pomijając _ewidentne_ chamstwo jakim jest próba opisu cudzej psychiki
                  na podstawie czyichś wypowiedzi pojawia się kolejny interesujący argument:
                  "czemu nie czepiam się innych"? W znakomitej większości posty notorycznych
                  chamów zgłaszam do kasowania bo polemika z takimi ludźmi jest bezcelowa. I nie
                  ma znaczenia czy ktoś stoi po mojej stronie dyskusji czy nie.

                  > To chyba wynik pewnego zniewolenia przez uprzedzenia -zamazuje
                  > rzeczywisty obraz swiata.

                  Acha - jestem zniewolony?

                  > Ateisci niestety dosc łatwo ulegaja róznym zniewoleniom, oczywiscie
                  > nie wszyscy zapewne,ale tych "nie-wszytskich" jeszcze mi w zyciu nie
                  > dane bylo poznac...

                  Czyli jestem zniewolony. Okey :D
                • annika.h wierzący też im ulegają, uwierz mi 20.08.09, 14:24
                  • mala.mi74 Re: wierzący też im ulegają, uwierz mi 20.08.09, 14:59
                    Nie wiem czemu traktujesz mnie jak głupie dziecko...
                    Wiem do czego słuza konfesjonały w Kosciołach,sama korzystam.
                    Róznica miedzy ateistami a wierzacymi(faktycznie wierzacymi) jest
                    taka ,ze wierzacy szybciej rozpoznaja chorobe i ją leczą, ateisci -
                    rzadko rozpoznają,a juz bardzo rzadko leczą(bo nie maja czym).
                    Psychoterapia nie zawsze i nie we wszystkim pomaga, bo to tylko
                    ograniczona nauka bez porównania z nieograniczonym ,wszechmogacym
                    Bogiem.
                    • japico Re: wierzący też im ulegają, uwierz mi 20.08.09, 15:34
                      mala.mi74 napisała:

                      > Nie wiem czemu traktujesz mnie jak głupie dziecko...
                      > Wiem do czego słuza konfesjonały w Kosciołach,sama korzystam.
                      > Róznica miedzy ateistami a wierzacymi(faktycznie wierzacymi) jest taka ,ze
                      wierzacy szybciej rozpoznaja chorobe i ją leczą, ateisci - rzadko rozpoznają,a
                      juz bardzo rzadko leczą(bo nie maja czym).
                      > Psychoterapia nie zawsze i nie we wszystkim pomaga, bo to tylko > ograniczona
                      nauka bez porównania z nieograniczonym ,wszechmogacym > Bogiem.
                      Czy to ma być tekst satyryczny? Uwaga tutaj ciekawy passus:
                      *wierzacy szybciej rozpoznaja chorobe i ją leczą, ateisci - rzadko rozpoznają,a
                      juz bardzo rzadko leczą(bo nie maja czym)*
                      Przypuszczam, że chodzi o egzorcystów, bo rzeczywiści racjonaliści do nich się
                      nie udają. Ale, jak wspomniałem, to tekst satyryczny.
          • mala.mi74 odp. 20.08.09, 13:27
            unhappy napisał:

            > mala.mi74 napisała:
            >
            > > mlyn na wode dla oszołomstwa
            >
            > Ale ty sama zachowujesz się jak oszołom:
            >
            > Napisałaś:
            >
            > Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
            > [...]
            > -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
            > nieuswidomione lub uswidomione dewiacje (nawet widac po
            słownictwie,
            > bo wulgaryzacja w słownictwie o seksualnosci swiadczy o
            > demonizowaniu tej sfery przez Was)
            >

            >
            > Pokusiłaś się o diagnozę stanu wielu dyskutantów (cyt:
            Widze,ze nawiekszy
            > problem w Waszym zyciu to
            . Myślałem, że za tym idzie jakaś
            logika. Zadałem
            > więc proste pytanie:
            >
            > Ale o jakich dewiacjach piszesz? Czy onanizm jest dewiacją? Czy
            seks analny
            > z
            > własną żoną jest dewiacją? Czy miłość francuska jest dewiacją?

            >
            > Odpowiesz wreszcie czy nie?

            ja???Pytaj seksuologa. W pewnych okolicznosciach tak,w pewnych nie,
            chyba nie masz zamiaru nam się spowiadac publicznie z zycia
            seksualnego? To by dopiero była dewiacja...
            Co do dewiacji na forum to np. widzenie wszedzie pedofili traci
            mocno jakas obsesja w tym temacie, byc moze kiepskimi doswidczeniami
            osobistymi,a to skutkuje dewiacją.
            Zbytnie zainteresowanie (nieproporcjonalne do reszty zycia)
            seksualnoscia jest za to wynikiem bardzo niskiego poczucia własnej
            wartosci,stad dosc podejrzane jest wybranie z szeregu opisanych
            przez mnie rzeczy jednej i pytania własnie o nią... Polecam
            literature z zakresu psychologii.
            • unhappy Re: odp. 20.08.09, 13:37
              mala.mi74 napisała:

              > > Odpowiesz wreszcie czy nie?
              >
              > ja???Pytaj seksuologa. W pewnych okolicznosciach tak,w pewnych nie,
              > chyba nie masz zamiaru nam się spowiadac publicznie z zycia
              > seksualnego? To by dopiero była dewiacja...

              Ale to ty zaczęłaś. Pozwolisz, że przypomnę:

              Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
              [...] -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
              nieuswidomione lub uswidomione dewiacje


              Nie uważasz, że to jest niegrzeczny atak na tych co mają inne zdanie od twojego?
              Czy może uważasz, że jak ktoś się brzydko zachowuje to można brzydko się
              zachować wobec niego (i to w dyskusji a nie sytuacji bezpośredniego odpierania
              zagrożenia)?

              > Co do dewiacji na forum to np. widzenie wszedzie pedofili traci
              > mocno jakas obsesja w tym temacie, byc moze kiepskimi doswidczeniami
              > osobistymi,a to skutkuje dewiacją.

              Po części może też pedofilskimi aferami w kościele katolickim. Jako
              niewierzącego ani mnie ziębi ani grzeje to co się dzieje w kościele katolickim
              (czy jakimkolwiek innym) z dwoma wszak warunkami:

              1. Kościół katolicki korzysta z moich pieniędzy
              2. Osoby zatrudnione w kościele katolickim jako osoby funkcyjne nie są
              traktowane zgodnie z zasadą równości wobec prawa.

              Tylko to wszystko jest nie na temat. Bo tematem jest zmniejszająca się ilość
              pielgrzymów.

              > Zbytnie zainteresowanie (nieproporcjonalne do reszty zycia)
              > seksualnoscia jest za to wynikiem bardzo niskiego poczucia własnej
              > wartosci,stad dosc podejrzane jest wybranie z szeregu opisanych
              > przez mnie rzeczy jednej i pytania własnie o nią...

              Szczerze mówiąc tak podejrzewałem, że i ja się dorobię analizy :D

              Niemniej - to ty pisałaś o nieopanowaniu w sferze seksualnej. Skąd ci to
              przyszło do głowy? Pozwolisz, że powstrzymam się od prób oceny twojego stanu
              psychicznego - postaram się nie zniżać do twojego poziomu :)

              > Polecam
              > literature z zakresu psychologii.

              Po co?
              • mala.mi74 Re: odp. 20.08.09, 13:47
                mala.mi74 napisała:
                >
                > > > Odpowiesz wreszcie czy nie?
                > >
                > > ja???Pytaj seksuologa. W pewnych okolicznosciach tak,w pewnych
                nie,
                > > chyba nie masz zamiaru nam się spowiadac publicznie z zycia
                > > seksualnego? To by dopiero była dewiacja...
                >
                > Ale to ty zaczęłaś. Pozwolisz, że przypomnę:
                >
                > Widze,ze nawiekszy problem w Waszym zyciu to:
                > [...] -nieczystosc, nieopanowanie w sferze seksualnej, moze nawet
                > nieuswidomione lub uswidomione dewiacje

                >
                > Nie uważasz, że to jest niegrzeczny atak na tych co mają inne
                zdanie od twojego
                > ?
                > Czy może uważasz, że jak ktoś się brzydko zachowuje to można
                brzydko się
                > zachować wobec niego (i to w dyskusji a nie sytuacji
                bezpośredniego odpierania
                > zagrożenia)?

                Pozwól ,ze Ci przypomne ,ze to była tylko nieznaczna czesc mojej
                wypowiedzi i temat nie był zaczety przeze mnie tylkop przez
                tych,ktorzy obelgami obrzucaja caly Kosciol Katolicki,w tym mnie, bo
                jestesm przeciez w tym Kosciele: jesli na forum pojawiaja się
                osoby,ktore oskarzaja jaks grupe ludzi o pedofilstwo tylko
                dlatego,ze sa wyznawcami jakiejs religii to traci obsesją i
                paranoją. Dewiacja równiez -poprzez projekcje. Przykro mi ,ze nie
                znasz sie na psychologii, tylko nie wiem czemu mi zarzucasz, ze sie
                znam...
                >
                > > Co do dewiacji na forum to np. widzenie wszedzie pedofili traci
                > > mocno jakas obsesja w tym temacie, byc moze kiepskimi
                doswidczeniami
                > > osobistymi,a to skutkuje dewiacją.
                >
                > Po części może też pedofilskimi aferami w kościele katolickim.


                jesli sprawy marginalne podaje się jako norme i obrzuca obelgami w
                wiekszosci niewinnych ludzi to znów powiem: jest to obsesja.
                To sie leczy (niekoniecznie farmakologicznie).

                Jako
                > niewierzącego ani mnie ziębi ani grzeje to co się dzieje w
                kościele katolickim
                > (czy jakimkolwiek innym) z dwoma wszak warunkami:
                >
                > 1. Kościół katolicki korzysta z moich pieniędzy
                > 2. Osoby zatrudnione w kościele katolickim jako osoby funkcyjne
                nie są
                > traktowane zgodnie z zasadą równości wobec prawa.

                warunki sa spełnione.A propos: wszyscy korzystamy z pieniedzy
                publicznych : i ja (Kosciół) i Ty (niewierzacy)
                >
                > Tylko to wszystko jest nie na temat. Bo tematem jest zmniejszająca
                się ilość
                > pielgrzymów.


                Oczywiscie ,a komentarze na ten temat nie maja nic wspolnego z
                pielgrzymkami jako takimi,a bardziej -z problemami psychicznymi
                tych,którzy sie wypowiadaja.Nie dlatego,ze maja inne zdanie,ale
                dlatego,ze maja problemy zuplenie obiektywnie- widzisz róznice?
                >
                > > Zbytnie zainteresowanie (nieproporcjonalne do reszty zycia)
                > > seksualnoscia jest za to wynikiem bardzo niskiego poczucia
                własnej
                > > wartosci,stad dosc podejrzane jest wybranie z szeregu opisanych
                > > przez mnie rzeczy jednej i pytania własnie o nią...
                >
                > Szczerze mówiąc tak podejrzewałem, że i ja się dorobię analizy :D
                >
                > Niemniej - to ty pisałaś o nieopanowaniu w sferze seksualnej. Skąd
                ci to
                > przyszło do głowy? Pozwolisz, że powstrzymam się od prób oceny
                twojego stanu
                > psychicznego - postaram się nie zniżać do twojego poziomu :)

                "Twojego" pisze się z duzej litery,a propos poziomu...
                >
                > > Polecam
                > > literature z zakresu psychologii.
                >
                > Po co?

                Bo nie musiałabym Ci tego wszytskiego wykladac co powyzej.

                • unhappy Re: odp. 20.08.09, 14:02
                  mala.mi74 napisała:

                  > Pozwól ,ze Ci przypomne ,ze to była tylko nieznaczna czesc mojej
                  > wypowiedzi i temat nie był zaczety przeze mnie tylkop przez
                  > tych,ktorzy obelgami obrzucaja caly Kosciol Katolicki,w tym mnie, bo
                  > jestesm przeciez w tym Kosciele: jesli na forum pojawiaja się
                  > osoby,ktore oskarzaja jaks grupe ludzi o pedofilstwo tylko
                  > dlatego,ze sa wyznawcami jakiejs religii to traci obsesją i
                  > paranoją.

                  1. Nie małą część tylko całkiem sporą. Pierwsza część dotyczyła materializmu i z
                  nią się zgadzam - pozostała mi część seksualna i o nią pytałem (ale już mi
                  napisałaś, że prawdopodobnie mam niską samoocenę bo wybrałem sobie tylko to).

                  > Dewiacja równiez -poprzez projekcje. Przykro mi ,ze nie
                  > znasz sie na psychologii, tylko nie wiem czemu mi zarzucasz, ze sie
                  > znam...

                  Gdybyś znała się na psychologii wiedziałabyś, że robienie komukolwiek taki
                  analiz psychologicznych na podstawie kilku wypowiedzi jest tylko i wyłącznie
                  pseudoanalizą.

                  > > > Co do dewiacji na forum to np. widzenie wszedzie pedofili traci
                  > > > mocno jakas obsesja w tym temacie, byc moze kiepskimi
                  > doswidczeniami
                  > > > osobistymi,a to skutkuje dewiacją.
                  > >
                  > > Po części może też pedofilskimi aferami w kościele katolickim.
                  >
                  >
                  > jesli sprawy marginalne podaje się jako norme i obrzuca obelgami w
                  > wiekszosci niewinnych ludzi to znów powiem: jest to obsesja.

                  To jest kwestia definicji marginalizmu. Osobiście uważam, że statystycznie ilość
                  pedofili wśród księży jest daleko mniejsza od średniej i nie raz to pisałem.
                  Niemniej - medialnie pedofil hydraulik jest mniej ciekawy niż pedofil ksiądz.

                  > To sie leczy (niekoniecznie farmakologicznie).

                  Co się leczy? Twoją amatorską diagnozę obsesji? Wolne żarty.

                  > Jako
                  > > niewierzącego ani mnie ziębi ani grzeje to co się dzieje w
                  > kościele katolickim
                  > > (czy jakimkolwiek innym) z dwoma wszak warunkami:
                  > >
                  > > 1. Kościół katolicki korzysta z moich pieniędzy
                  > > 2. Osoby zatrudnione w kościele katolickim jako osoby funkcyjne
                  > nie są
                  > > traktowane zgodnie z zasadą równości wobec prawa.
                  >
                  > warunki sa spełnione.A propos: wszyscy korzystamy z pieniedzy
                  > publicznych : i ja (Kosciół) i Ty (niewierzacy)

                  Wolałbym gdyby wierni dotowali kościoły bezpośrednio. Póki co finanse kościoła
                  są nieprzejrzyste a wolałbym żeby były (dotyczy wszystkich instytucji
                  korzystających z publicznych pieniędzy).

                  > > Tylko to wszystko jest nie na temat. Bo tematem jest zmniejszająca
                  > się ilość
                  > > pielgrzymów.
                  >
                  >
                  > Oczywiscie ,a komentarze na ten temat nie maja nic wspolnego z
                  > pielgrzymkami jako takimi,a bardziej -z problemami psychicznymi
                  > tych,którzy sie wypowiadaja.

                  Znowu to samo. Nie baw się w psychologa bo ci to nie wychodzi. Wyjść zresztą nie
                  może - jakąkolwiek diagnozę możesz postawić (mając odpowiednie uprawnienia)
                  wyłącznie podczas kontaktu z pacjentem.

                  > Nie dlatego,ze maja inne zdanie,ale
                  > dlatego,ze maja problemy zuplenie obiektywnie- widzisz róznice?

                  Ależ najprawdopodobniej mają problemy zupełnie obiektywne (jak większość z nas)
                  tylko żeby je zdiagnozować NIE MOŻESZ oprzeć się na kilku wypowiedziach.

                  > > > Zbytnie zainteresowanie (nieproporcjonalne do reszty zycia)
                  > > > seksualnoscia jest za to wynikiem bardzo niskiego poczucia
                  > własnej
                  > > > wartosci,stad dosc podejrzane jest wybranie z szeregu opisanych
                  > > > przez mnie rzeczy jednej i pytania własnie o nią...
                  > >
                  > > Szczerze mówiąc tak podejrzewałem, że i ja się dorobię analizy :D
                  > >
                  > > Niemniej - to ty pisałaś o nieopanowaniu w sferze seksualnej. Skąd
                  > ci to
                  > > przyszło do głowy? Pozwolisz, że powstrzymam się od prób oceny
                  > twojego stanu
                  > > psychicznego - postaram się nie zniżać do twojego poziomu :)
                  >
                  > "Twojego" pisze się z duzej litery,a propos poziomu...

                  Nie. Można pisać z małej. Odróżnij dyskusję na forum od sztuki
                  epistolograficznej a nawet e-pistolograficznej.

                  > > > Polecam
                  > > > literature z zakresu psychologii.
                  > >
                  > > Po co?
                  >
                  > Bo nie musiałabym Ci tego wszytskiego wykladac co powyzej.

                  Ty nic nie wykładasz, żadnych konkretów tylko próby analizy stanu psychicznego
                  innych ludzi na podstawie wypowiedzi na forum.
      • japico Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 11:47
        inthekitchen napisała:

        > Diagnoza jest już w tytule: Polacy nie chcą pielgrzymować. I o to chodzi, aby
        > taki przekaz utrwalił się u internautów.
        Ty chyba pojęć podstawowych nie rozróżniasz.
      • joly.roger Re: Po co pytać dlaczego? Gazeta wie! 20.08.09, 13:53
        > Diagnoza jest już w tytule: Polacy nie chcą pielgrzymować. I o to chodzi, aby
        > taki przekaz utrwalił się u internautów.

        To musi być bardzo męczące, taka wiara w sprawczą, nieomal boską moc GW. Biedny
        pobożny lud rwie się wprost na pielgrzymkę, a tu nagle bach! tytuł w gazecie
        robi mu natychmiastowe pranie mózgu i nie idzie...
    • fimagness Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 11:39
      Słuchajcie, sa stołki, taborety, ludzie i parapety.
      Nie można wszystkich do jednego wora.
      Mniej ludzi chodzi do kościoła, mniej ludzi chodzi na pielgrzymki -
      takie nam się społeczeństwo zrobiło...bezreligijne, ateistyczne bez
      zniewoleń, ale slub i pogreb koniecznie w kościele...ciekawa jestem
      ilu z łosi, którzy się tu podpisuja weźmie, wzięło, slub w kościele,
      albo będzie chciało pogrzeb w kosciele...takie moherowe srutututu to
      gadanie o Rydzyku..
      Rydzyk to dno w kościele, mało powiedziane - on puka w dno kościoła
      od spodu.
      Byłam w tym roku na pielgrzymce w 17tkach Akademicvkich z Warszawy,
      byłam 12 raz z 17tkami z Pallotynami. Chodza na pielgdrzymki rózni
      ludzie, ale na szczęście coraz rozsądniejsi i wykszta lceni - to nie
      żadna ciemnota.
      Przez te 12 lat nie spotkałam ani jednego księdza, który popierałby
      radio Rydzykowe, Rydzyka, lub jakąkolwiek z jego działalności...
      Łączenie go z pielgrzymami to wielka pomylka - on nic do pieszych
      pielgrzymek nie ma bo jego audytorium raczej na nie pójdzie..
      Oni organizuja tzw. pielgrzymki autokarowe moherów ...
      W necie mozna zobaczyc co tam się wyrabia.
      • japico Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 11:53
        fimagness napisała:
        > Słuchajcie, sa stołki, taborety, ludzie i parapety.
        Super, wreszcie ktoś z humorem. A tak z innej beczki: dlaczego córka mojego
        teścia zrobiła mu pogrzeb religijny, mimo że ani on ani ona religijni nie byli?
        Bo rodzina tak chciała. Potem zresztą żałowała, bo księżulo się wygłupił i
        połowa kościół w trakcie opuściła. Takie jest społeczeństwo. Są też tacy co na
        co dzień nie chodzą do kościoła, ale ślub w kościele biorą (za słoną opłatą, bo
        ksiądz uważny i sobie policzy). Tylko nie wiem po co. Takie mamy społeczeństwo.
        Durne po prostu.
      • mala.mi74 otóz to... 20.08.09, 12:36
        Fimagness, ozywiscie,ze Rydzyk ( to on jeszcze zyje?) to jakis
        margines marginesu Koscioła,a własciwe pozostaje poza jego faktyczną
        wspólnotą i nie jest w Kosciele nikim znaczacym,a juz na pewno nie
        ma nic wspolnego z pieszymi pielgrzymkami,ale skad te bidoki tu
        piszace moga to wiedziec? Oni slepo wierza w to co napisze
        wyborcza,a ta pisze tylko o pojedynczych skandalach w KK i Rydzyku
        to im sie tylko tak Kosciól kojarzy...:(
        Ktos kiedys powiedzial,ze jak człowiek nie wierzy w Boga to jest w
        stanie we wszytsko uwierzyc i to sa tacy slepi wyznawcy Wyborczej i
        róznych portali antyklerykalnych zerujacych na uprzedzeniach i
        zranieniach ludzkich.
        Zal.....
        • unhappy Re: otóz to... 20.08.09, 12:48
          mala.mi74 napisała:

          > ale skad te bidoki tu
          > piszace moga to wiedziec? Oni slepo wierza w to co napisze
          > wyborcza,a ta pisze tylko o pojedynczych skandalach w KK i Rydzyku
          > to im sie tylko tak Kosciól kojarzy...:(
          > Ktos kiedys powiedzial,ze jak człowiek nie wierzy w Boga to jest w
          > stanie we wszytsko uwierzyc i to sa tacy slepi wyznawcy Wyborczej i
          > róznych portali antyklerykalnych zerujacych na uprzedzeniach i
          > zranieniach ludzkich.
          > Zal.....

          Jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że wśród osób niewierzących są ludzie
          całkowicie normalni, bez jakiś dysfunkcji?
          • mala.mi74 Re: otóz to... 20.08.09, 13:19
            Unhappy,ja nie pisze ogolnie o niewierzacych czy o osobach ,ktore
            sie wypowiadaja na tym forum.
            Dziwaczne jak watki o Kosciele sa chetnie podejmowane przez roznego
            rodzaju oszołomów z tendencją do obsesji na tematy
            religijne...traci to fundamentalizmem (anty)religijnym.
            Choc swoja drogą: człowiek niewierzacy jesli tylko nie mial
            szczescia byc wychowywanym przez wierzacych opiekunów faktycznie nie
            ma zadnego punktu odniesienia w zyciu i wszytsko mozna mu wcisnac
            (albo jest tak zamkniety,ze nic)...
            • annika.h chyba się zgalopowałaś, skarbie 20.08.09, 14:01
              mam przyjaciółkę, która nie miała "szczęścia" być wychowywaną przez wierzących
              rodziców. I wyobraź sobie, że wyrosła na normalnego osobę, mającą "punkt
              odniesienia w życiu", na której zawsze można polegać i która jeszcze nigdy mnie
              nie zawiodła. I nie ma żadnych dysfunkcji, wyobraź sobie. Spróbuj uwierzyć, że
              jednak można być CZŁOWIEKIEM wartościowym, dobrym i mądrym będąc jednocześnie
              niewierzącym. Może nie spotkałaś takich, bo klasyfikujesz jednoznacznie: ateista
              = cechy wybitnie negatywne, nie warto nawet poznawać bliżej kogoś takiego. W
              ogóle dziwię się trochę tej całej dyskusji, dla mnie to swoisty fenomen.
              Urodziłam się i dzieciństwo spędziłam w Danii, w rodzinie mieszanej - ojciec
              Duńczyk i protestant, matka - Polka i niewierząca. I jakoś nigdy nie było z tym
              żadnych problemów. Tam nikt nie ma z tym problemów, bo dla Skandynawów (choć nie
              tylko, w paru innych krajach, ze względu na pracę rodziców, też pomieszkiwałam)
              religia to sprawa jak najbardziej prywatna, intymna, o której się publicznie nie
              dyskutuje. Nikomu nie przyszłoby do głowy pytać o wyznanie czy zarzucić brak
              wyznania, nie mówiąc o przypisywaniu komukolwiek jakiś ułomności czy duchowego
              ubóstwa z powodu ateizmu.
              • mala.mi74 Re: chyba się zgalopowałaś, skarbie 20.08.09, 14:47
                annika.h napisała:

                > mam przyjaciółkę, która nie miała "szczęścia" być wychowywaną
                przez wierzących
                > rodziców. I wyobraź sobie, że wyrosła na normalnego osobę,
                mającą "punkt
                > odniesienia w życiu", na której zawsze można polegać i która
                jeszcze nigdy mnie
                > nie zawiodła.


                No cóz..specyfika przyjazni.Niestety ani rodziny ani przyjacioł
                człowiek obiektywnie ocenic nie potrafi. Choc wierze Ci- sama jestem
                z rodziny ateistów i wyrosłam na ludzi -dzieki Kosciołowi ,nie im.

                I nie ma żadnych dysfunkcji, wyobraź sobie. Spróbuj uwierzyć, że
                > jednak można być CZŁOWIEKIEM wartościowym, dobrym i mądrym będąc
                jednocześnie
                > niewierzącym. Może nie spotkałaś takich, bo klasyfikujesz
                jednoznacznie: ateist
                > a
                > = cechy wybitnie negatywne, nie warto nawet poznawać bliżej kogoś
                takiego.


                tego nie naipisalam.Pisze cały czas o tych "tfórcach" forumowych
                obelg. Choc zniewolenia naprawde czesto czepiaja sie ateistów, sami
                mi to mówia bo mam sporo przyjaciól wsród nich, z czescia nawet
                długi czas mieszkałam.

                W
                > ogóle dziwię się trochę tej całej dyskusji, dla mnie to swoisty
                fenomen.
                > Urodziłam się i dzieciństwo spędziłam w Danii, w rodzinie
                mieszanej - ojciec
                > Duńczyk i protestant, matka - Polka i niewierząca. I jakoś nigdy
                nie było z tym
                > żadnych problemów. Tam nikt nie ma z tym problemów, bo dla
                Skandynawów (choć ni
                > e
                > tylko, w paru innych krajach, ze względu na pracę rodziców, też
                pomieszkiwałam)
                > religia to sprawa jak najbardziej prywatna, intymna, o której się
                publicznie ni
                > e
                > dyskutuje.


                To tez dziwaczne ,ze nie mozna porozmawiac o swoich przekonaniach. A
                podobno Dania to kraj demokratyczny.Widac mizerna ta wiara skoro nie
                ma o czym gadac.
                Ale zauwaz,ze nie ja wywołałam cała dyskusje,a jedynie bronie
                niesłusznie oskarzanych, tak wiec odpowiadam a nie atakuję.

                Nikomu nie przyszłoby do głowy pytać o wyznanie czy zarzucić brak
                > wyznania, nie mówiąc o przypisywaniu komukolwiek jakiś ułomności
                czy duchowego
                > ubóstwa z powodu ateizmu.

                To niedobrze. Rzeczywistosc trzeba oceniac taka jaka jest ,inaczej
                dochodzi do znieczulicy społecznej.
                Rozumiem,ze boi Cie moja wypowiedź ,natomaist wulgarne posty w
                strone wierzcaych-ani troche.Czy to nie jest wlasnie przejaw
                znieczulicy?
                Pozdrawiam.
                ps. aha, nie uzywaj do doroslych, nieznajomych osób słow podobnych
                jaK: "skarbie" bo od razu wychodzisz z punktu wyjascia osoby
                ignorujacej i pogardzajacej -zreszta to z Twoich kompleksów i tak
                naprawde watpliwosci wynika.

                • annika.h mala.mi74 z tobą się nie da dyskutować 20.08.09, 16:56
                  przyjęłaś postawę osoby wszechwiedzącej. Właśnie dowiedziałam się od ciebie, że
                  mam kompleksy i (jakieś (?!)wątpliwości. Nawet mnie nie znasz i nic, powtarzam
                  N-I-C o mnie nie wiesz (podobnie jak o mojej przyjaciółce) a już postawiłaś
                  diagnozę.
                  Co ma demokratyczny ustrój Danii do poszanowania przez jej obywateli prywatnych
                  przekonań każdego i nie dociekania w co kto wierzy lub nie wierzy? (Nigdzie nie
                  napisałam, że NIE MOŻNA rozmawiać na temat wiary) Uważasz, że należy się obnosić
                  ze swoją wiarą po ulicach i analizować ją na każdym garden-party? Biblia mówi na
                  ten temat coś innego. A przeczytałam ją wiele razy w przeciwieństwie do wielu
                  wycierających sobie nią gębę"teoretyków".I nie tobie oceniać kondycję wiary
                  jakiś tam Duńczyków, których nawet na oczy nie widziałaś. Tam nikt nie ma
                  wątpliwości, czy pomóc matkom wychowującym niepełnosprawne dzieci, w
                  przeciwieństwie do polskich wczorajszych forumowiczów uważających taką pomoc za
                  zbytek łaski. Nie wierzę, że wypowiadali się sami ateiści. Może to nad kondycją
                  wiary Polaków powinnaś się zastanowić, takiej wiary na pokaz, dla sąsiadów,
                  obwieszania się krzyżami i obrazami. Przerost formy nad treścią. Może zakasać
                  rękawy i udać się do domu opieki społecznej, hospicjum, przytułku dla bezdomnych
                  i tam udowadniać swoją wiarę czynami a nie pouczać innych na forach. I
                  uprzedzając ewentualny atak dodam, że w wyżej wymienionych instytucjach pomagam
                  jako wolontariusz regularnie, podobnie jak moja przyjaciółka-ateistka, którą
                  subiektywnie przeceniam.
            • japico Re: otóz to... 20.08.09, 15:45
              mala.mi74 napisała:

              > Unhappy,ja nie pisze ogolnie o niewierzacych czy o osobach ,ktore
              > sie wypowiadaja na tym forum.
              > Dziwaczne jak watki o Kosciele sa chetnie podejmowane przez roznego
              > rodzaju oszołomów z tendencją do obsesji na tematy
              > religijne...traci to fundamentalizmem (anty)religijnym.
              > Choc swoja drogą: człowiek niewierzacy jesli tylko nie mial
              > szczescia byc wychowywanym przez wierzacych opiekunów faktycznie nie
              > ma zadnego punktu odniesienia w zyciu i wszytsko mozna mu wcisnac
              > (albo jest tak zamkniety,ze nic)...
              Ciekawe, na jakiej uczelni takiej psychologii uczą? Na KUL-u? Przecież Biblia
              nie może być podręcznikiem psychologii. Na moje, to właśnie osobie wierzącej
              można wcisnąć każdy kit: uwierzyłeś w jedną rzecz niesprawdzoną, uwierzysz i w
              drugą. Dlatego działacze różnych sekt szukają nowych członków wśród osób
              wierzących właśnie, nie ateistów.
        • yanfhowah Re: otóz to... 20.08.09, 15:26
          mala.mi74
          www.ksiezapedofile.info/bbcfilm1.html
          obejrzyj sobie to f a k t y,,,,,
          • japico Re: otóz to... 20.08.09, 15:47
            yanfhowah napisał:

            > mala.mi74
            > www.ksiezapedofile.info/bbcfilm1.html
            > obejrzyj sobie to f a k t y,,,,,
            Jej nic nie przekona. Ona idzie w zaparte.
    • zawsze.gjanka Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 11:59
      Zwykle tak jest, że młodzi (choć nie wszyscy) odwracają się od
      kościoła, od Boga, ale potem po kilku lub kilkunastu latach zdarza
      się w ich życiu coś, co każe zmienić sposób myślenia, życia w ogóle.
      Byłam na pielgrzymce co prawda tylko raz i bardzo dawno temu, ale
      pamiętam jak wspaniale bawili się tam młodzi ludzie, dla nich
      wszystko było jedną wielką frajdą. Ja byłam chora zmęczona często
      zła, ale podziwiałam ich za tę wielką radość z życia.
      Mnie wkurzało, że nie wolno palić, że modlimy się za polityków, za
      niewierzących, za pijaków, za wszystkich złych ludzi, za ...
      Pewnie jestem złym katolikiem bo nie nadstawiam drugiego policzka.
      Jak żydzi uznaję stary testament. Ale tamtej pielgrzymki nie zapomnę
      nigdy.
    • wagabunda3 Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 12:50
      Dlaczego Kościuł boi się prawdy, tylko szuka pokrętnych tłumaczen w
      sprawie spadku ilości pielgrzymów. Prawda jest taka, że ludzie
      przestają wierzyć w kłamstwa religijne. Wszystkie religie poprostu
      żerują na ludzkim strachu przed śmiercią strasząc wydumanymi
      istotami nadnaturalnymi. A katolicy przodują w zakłamaniu:tępią
      żydów a jednocześnie modlą się do żyda,klękają przed panną z
      nieślubnym dzieckiem oddając jej hołd a jednocześnie księza niechcą
      ochrzcić wspólczesne nieslubne dzieci,I potępiają PROSTYTUCJĘ CO NIE
      PRZESZKADZA IM AWANSOWANIE LADZCZNICY MAGDALENY NA ŚWIĘTĄ Na
      istnienie boga i całej świty aniołów wraz z djabłami jest tyle samo
      wiarygodnych dowodów co na istnienie krasnoludków i Smoka Wawelskiego
      • mala.mi74 same mity 20.08.09, 14:05
        wagabunda3 napisał:

        > Dlaczego Kościuł boi się prawdy,

        prawdy o czym?

        tylko szuka pokrętnych tłumaczen w
        > sprawie spadku ilości pielgrzymów.


        szuka wszelkich mozliwych wytłumaczen bazujac nie tylko na liczbie
        pielgrzymów ale na kontakcie z człowiekiem i jego przezywaniem
        religii (i zmian jakie sie dokonuja w samym praktykowaniu) kazdego
        dnia

        Prawda jest taka, że ludzie
        > przestają wierzyć w kłamstwa religijne.


        jakie kłamstwa i skad wiesz co jest kłamstwem?

        Wszystkie religie poprostu
        > żerują na ludzkim strachu przed śmiercią strasząc wydumanymi
        > istotami nadnaturalnymi.



        to bardzo specyficzne jak czesto ateisci mówia o strachu przed
        smiercia projektujac to na wierzacych.
        Dla Twojej wiadomosci: religia przede wszytskim pomaga dobrze zyc ,a
        nie umierac.

        A katolicy przodują w zakłamaniu:tępią
        > żydów a jednocześnie modlą się do żyda,



        Gdzie tępią? mozna podac źródła? dokumenty?

        klękają przed panną z
        > nieślubnym dzieckiem oddając jej hołd a jednocześnie księza
        niechcą
        > ochrzcić wspólczesne nieslubne dzieci,

        wiekszosc chrzci.Niestety! Bo to przyszli hipokryci wychowawywani w
        hipokryzji.

        I potępiają PROSTYTUCJĘ CO NIE
        > PRZESZKADZA IM AWANSOWANIE LADZCZNICY MAGDALENY NA ŚWIĘTĄ



        Magdalena nie jest swieta po byla ladacznica ,ale dlatego,ze
        porzucila grzech dla Boga- nie wiem czy tłumaczyc Ci róznice...

        Na
        > istnienie boga i całej świty aniołów wraz z djabłami jest tyle
        samo
        > wiarygodnych dowodów co na istnienie krasnoludków i Smoka
        Wawelskiego

        Akurat w krasnoludki i smoka wawelskiego nie trzeba wierzyc, bo my
        wiemy ,ze sa to postaci bajkowe,nie jest to przedmiotem wiary,a
        wiedzy,ale nie wiem czy widzisz róznice.
        Co ciekawe przyklad krasnoludków w tym temacie czesto podawała
        propaganda komunistyczna.
        Wy to macie autorytety....
      • eti.gda Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 20:11
        wagabunda3 napisał:
        ... Na
        > istnienie boga i całej świty aniołów wraz z djabłami jest tyle
        samo
        > wiarygodnych dowodów co na istnienie krasnoludków i Smoka
        Wawelskiego...

        Cooo? Nie ma krasnoludków?

        "Kto wróbelki karmi w zimie,
        Kto na palcach gwiżdże w kinie, kto? No kto? No kto?
        Kto napełnia mlekiem krowy,
        Kto nam olej leje w głowy, kto? No kto?

        Powiem panu, powiem pani, powiem jedna rzecz:
        Kto nie wierzy w krasnoludki robi bardzo źle,
        Krasnoludki są na świecie, czy ktoś chce, czy nie,
        Kto nie wierzy w krasnoludki robi bardzo źle"

        (dawna piosenka dziecięca, sygnał "Magazynu krasnoludków", audycji
        radiowej "trójki" z lat 60-tych)

    • lonebone Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 13:06
      Mam sporo lat i kiedys bylem na pielgrzymce studenckiej. Teraz znam 2 osoby
      które chodzą. Obie wyksztalcone, górna półka towarzyska. Nie rozmawiam z nimi
      na ten temat bo jestem niewierzący i nie chce obrażać ich uczuć religijnych.
      Taką maja potrzebę wewnetrzną – Bog z nimi. Obie te osoby „nawróciły sie” pare
      lat temu. Jedna jest w Opus Dei. Cholera mnie tylko bierze kiedy próbują mnie
      nawracać mówiąc, że błądzę tak jak kiedyś oni. Co za zarozumialstwo !
      I te wtręty konwersacyjne: kiedys przejrzysz na oczy, oby jak najszybciej !
      Przyniosę ci odpowiednią literaturę. Itp.
      Tacy Talibowie katoliccy. Dzieci tez wyksztalcone prawie dorosłe maja coraz
      luźniejszy kontakt z nimi, bo nie wyrabiają atmosfery, np. przy stole.
      Ogolnie biorąc: jedni wierzą, drudzy nie, tych ostatnich przybywa. I taka jest
      prawidlowosc – im biedniejsze i mniej cywilizowane spoleczenstwo tym wiara
      mocniejsza i odwrotnie. Patrz północ i zachód Europy w porównaniu do np. Azji.
      Albo Indie. Kto nie ma czego do gęby włożyć zwraca sie do Boga –
      jakiegokolwiek – o pomoc. A jak jej nie dostaje też wierzy – w nagrode po
      śmierci...

      • bern-wald Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 13:22
        Na kulcie maryjnym i bałwochwalstwie się nie znam, więc się nie wypowiem. Co do
        tego, na czym się znam: teza, że "już niedługo" polskie (irlandzkie hiszpańskie
        itd) kościoły będą "puste jak na zachodzie" pojawia się w publicystyce i
        quasi-naukowej futurologii (aka "socjologii teoretycznej") od dobrych
        kilkudziesięciu lat i jakoś się nie chce potwierdzić. Wielu inteligentnych
        badaczy społecznych uznaje ją za wynik kompletnie nieuzasadnionej ekstrapolacji
        trendów obecnych w jednych warunkach na inne, popartej jedynie tajemniczą i
        słabo potwierdzoną "hipotezą konwergencji", czyli mówiąc po ludzku, założeniem,
        że przemiany społeczne w większości krajów zmierzają do podobnych celów.
        • japico Re: Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 16:06
          bern-wald napisał:

          > Na kulcie maryjnym i bałwochwalstwie się nie znam, więc się nie wypowiem. Co do
          > tego, na czym się znam: teza, że "już niedługo" polskie (irlandzkie hiszpańskie
          > itd) kościoły będą "puste jak na zachodzie" pojawia się w publicystyce i
          > quasi-naukowej futurologii (aka "socjologii teoretycznej") od dobrych
          > kilkudziesięciu lat i jakoś się nie chce potwierdzić. Wielu inteligentnych
          > badaczy społecznych uznaje ją za wynik kompletnie nieuzasadnionej ekstrapolacji
          > trendów obecnych w jednych warunkach na inne, popartej jedynie tajemniczą i
          > słabo potwierdzoną "hipotezą konwergencji", czyli mówiąc po ludzku, założeniem,
          > że przemiany społeczne w większości krajów zmierzają do podobnych celów.
          Socjologu, teoretycznie masz rację co do przenoszenia pewnych zjawisk w inne
          otoczenie. Socjologia bierze te warunki również pod uwagę. Oczywiście, przy
          zaistnieniu pewnych warunków nie zawsze muszą nastąpić inne i często nie wiemy
          dlaczego. Oczywiście przykładamy inne znaczenia historyczne, kulturowe etc.
          etc., kt. mają wpływ na ich zaistnienie. Czasami trzeba większego czasu, by
          określone zjawiska zaistniały.
    • bawole_oko Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 13:20
      Paradoskalne stwierdzenie: Bóg też Cierpi z powodu Naszego cierpienia. On pragnie naszego dobra i szczęścia. Cierpi nie tylko kiedy dzieje się nam krzywda, ale też kiedy sami krzywdzimy. Tylko On jeden Nas rozumie. Stworzył Nas niedoskonałymi i wziął na siebie nasze grzechy. Nie wini nas za nie. Objawił Nam tą prawdę o sobie przez Jezusa Chrystusa, który poprzez krzyż zgładził wszystkie nasze grzechy.

      Braterskie pozdrowienie
      • japico Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 15:56
        bawole_oko napisał:

        > Paradoskalne stwierdzenie: Bóg też Cierpi z powodu Naszego cierpienia. On pragn
        > ie naszego dobra i szczęścia. Cierpi nie tylko kiedy dzieje się nam krzywda, al
        > e też kiedy sami krzywdzimy. Tylko On jeden Nas rozumie. Stworzył Nas niedoskon
        > ałymi i wziął na siebie nasze grzechy. Nie wini nas za nie. Objawił Nam tą praw
        > dę o sobie przez Jezusa Chrystusa, który poprzez krzyż zgładził wszystkie nasze
        > grzechy.
        >
        > Braterskie pozdrowienie
        Z jakiej formy literackiej jest ten tekst? Bardzo ułatwiłoby to dyskusję.
        • unhappy Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 16:11
          japico napisał:

          > bawole_oko napisał:
          >
          > > Paradoskalne stwierdzenie: Bóg też Cierpi z powodu Naszego cierpienia. On
          > pragn
          > > ie naszego dobra i szczęścia. Cierpi nie tylko kiedy dzieje się nam krzyw
          > da, al
          > > e też kiedy sami krzywdzimy. Tylko On jeden Nas rozumie. Stworzył Nas nie
          > doskon
          > > ałymi i wziął na siebie nasze grzechy. Nie wini nas za nie. Objawił Nam t
          > ą praw
          > > dę o sobie przez Jezusa Chrystusa, który poprzez krzyż zgładził wszystkie
          > nasze
          > > grzechy.
          > >
          > > Braterskie pozdrowienie
          > [i]Z jakiej formy literackiej jest ten tekst? Bardzo ułatwiłoby to dyskusję. [/
          > i]

          Ależ takich "uduchowionych" tekstów można produkować na pęczki :)

          Wielki Amon przyjął na siebie wasze cierpienia. Duch Amona i towarzyszące mu
          demony miłości cierpią kiedy oddajecie się wierze w fałszywych bogów, cierpią z
          wami kiedy wy cierpicie i cierpią z wami kiedy cierpią wasi bliscy. Wielki Amon
          nigdy Was nie potępia i nawet kiedy nie wierzycie w siłę jego ducha czuwa nad
          wami. Wielki Amon i jego kapłani czekają na was w najbliższej świątyni. Prosimy
          o datki.
          • yanfhowah Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 16:30
            • japico Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 16:39
              in saecula saeculorum
            • japico Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 16:43
              per omnia secula seculorum
          • yanfhowah Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 16:31
            unhappy napisał:

            Prosimy
            o datki.
            tu masz racjie na tej koncowce wszystkie religie sie skupija ;-))
      • martha31 Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 20:54
        bawole_oko napisał:

        > Paradoskalne stwierdzenie: Bóg też Cierpi z powodu Naszego
        cierpienia. On pragn
        > ie naszego dobra i szczęścia. Cierpi nie tylko kiedy dzieje się
        nam krzywda, al
        > e też kiedy sami krzywdzimy. Tylko On jeden Nas rozumie. Stworzył
        Nas niedoskon
        > ałymi i wziął na siebie nasze grzechy. Nie wini nas za nie.
        Objawił Nam tą praw
        > dę o sobie przez Jezusa Chrystusa, który poprzez krzyż zgładził
        wszystkie nasze
        > grzechy.
        >
        > Braterskie pozdrowienie

        Fajny post, jak perła wśrod wieprzy.
        dzięki.
      • lehoo Re: Pamiętajcie że Bóg zawsze będzie Was kochał 20.08.09, 21:51
        @bawole_oko
        Nie pleć bzdur, coś czego nie ma cierpieć nie może.
    • amanasunta Za to na spotkaniu RM coraz tłoczniej 20.08.09, 13:42
      Niespełna miesiąc wcześniej odbyło się na jasnej Górze spotkanie
      Rodziny Radia Maryja.I było full.Tylko...o tym GW cicho sza :)))))))
      • tw.zenek No to jak to w końcu jest z tym Rydzykiem? 20.08.09, 15:11
        "margines" czy "tłumy"?

        Zdecydujcie się.
      • japico Re: Za to na spotkaniu RM coraz tłoczniej 20.08.09, 15:57
        amanasunta napisała:

        > Niespełna miesiąc wcześniej odbyło się na jasnej Górze spotkanie
        > Rodziny Radia Maryja.I było full.Tylko...o tym GW cicho sza :)))))))
        No przecież było. I o bójce ojca od Rydzyka i reklamach telefonów. Poczytaj
        Duży Format.
    • yanfhowah Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 15:20
      pielgrzymki znikna nie dlugo,dzieki Rydzykowi,ktory ustanowil 3
      wazne przykazania,,
      1-kassa
      2-wiecej kassy
      3- kassa kassa do oporu za wszelka cene
      na pytanie a co Bog na to.....rydzyk odpowiada,,,,,spytaj go sam..:-)
    • kroliklesny Coraz mniej Polaków idzie na pielgrzymkę 20.08.09, 15:43
      Narod zrozumial, ze jak sami sobie nie pomoga, to im pielgrzymka tez nie pomoze?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka