Dodaj do ulubionych

streptococcus agalactiae

07.11.09, 21:35
Pani Doktor prosze o opinię. Synek (9,5 m-c)od trzech tygodni pod
lewym okiem, a właściwie po zewnętrznej częsci ma czerwoną skórę
(rane).Początkowo pojawiło się pare krostek, myslałam że to potówki,
póżniej zamieniły się w takie ropne kropeczki, później całe miejsce
zamieniło się w czerwoną plamę, a na koniec całość zasłuszyła się i
wyglądało to jak liszaj. Wybrałam się do dermatologa, niestety
otrzymaliśmy zalecenia przemywania miejsca wodą przegotowaną(co
czyniłam od początku) oraz natłuszczenia tego miejsca kremem
lipobase. Posmarowałam synkowi miejsce, które wyglądało jakby już
się wyciszało lecz rano synek wstał znowu z ''żywym''zaczerwienionym
plackiem, a do tego od pocierania oczu przy sennosci rozniosło się
to w kącik oczka (a podładnie pod) oraz koło noska.
Pani doktor ja mam pewne podejrzenie. Podejrzewałam u synka refluks
i niestety sie sprawdziło:( a wszyscy mówili, że normalnie ulewa jak
dzieci i teraz też mam przeczucie.
Synek przy porodzie zaraził się pasiorkowcem. Miałam zrobiony posiew
i otrzymałam antybiotyk i poród zakończył się cesarką ale synek
nałykał się bardzo dużo wód płodowych. W szpitalu wytłumaczono mi,
że jest nosicielem i z tym się nic nie robi, ale... ja w ciąży w
trzecim trymestrze zaczełam mieć straszne problemy z cerą własnie na
twarzy,potem ramionach i plecach. Zeszło dopiero gdy synek miał 3
miesiac.Podejrzewano skaze białkową bo piłam bardzo dużo mleka,
poźniej hormony, nic nie proponowano bo karmiłam piersią, a ja myślę
że to ten okropny paciorkowiec. Karmiłam synka piersią do 7 miesiąca
obecnie otrzymuje i pierś i mleko modyfikowane. Czy zmniejszenie
ilości piersi mogło doprowadzić do obniżenia odporności i w
konsekwensji uaktywnienia się tego paciorkowca? Ja osobiscie nie
rozprawiłam się z tym bo doktor na oddziale powiedział mi, że
wszyscy mamy tą bakterie, wiec nie ma co panikować.
Zakupiłam maść do nosa Bactroban ale nie użyłam gdyż nadal karmię
pirrsią. A może to wina jakiś drodży? Synek przez ten czas 9,5
miesiąca przyjął bardzo dużo słodkich specyfików. Początkowo
debridat na bóle brzuszka, później od 3 tyg. do 4 miesiąca na kolki
wode koperkową(okazjonalnie) i lefax(2pompki do każdego karmienia a
zadał co 2,5h), od 6 miesiąca na zatwardzenia codzienie laktuloze,
początkowo 2x6ml , obecnie 1x4ml. Otrzymywał przez miesiac lekartwo
na refluks, na szczeście lek ten był gorzki. Od trzech dni
obserwujemy jak jest bez lekarstwa, niestety noce znów zrobiły się
nerwowe.... :(
Pani Doktor jak pozbyć się z organizmu małego człowieka tego
streptococcusa? Czym nalezy z tym walczyć i jakie nalezy zrobić
badania żeby sprawdzić że już go nie ma?
W rodzinie mam osobę która zajmuje się suplementami diety fińskiej
firmy, zaproponowała mi specyfik o nazwie Candimis pomagający
zwalczyć grzyby i pasożyty o składzie: 30% czystego olejku z oregano
(3ml), 70% olejku z oliw tłoczonych na zimno (7ml.) Suplement diety
zawiera olejek uzyskany z lebiodki pospolitej (Origanum vulgare).
Głównym jego składnikiem jest olejek eteryczny, zawierający bardzo
wartościowy (właściwości antyseptyczne) karwakrol, który działa jako
substancja przeciwgrzybicza i przeciwpasożytnicza.
Wydaje się że to produkt naturalny, czy można go zastosować u
dziecka? a jeśli to jaką dawkę?
Obserwuj wątek
    • kasiaalbrecht Re: streptococcus agalactiae 09.11.09, 14:28
      nie widząc zmiany nie wypowiem sie co to moze byc radziłabym ponownie
      skontaktować sie z pediatrą lub dermatologiem co do ww bakterii to nie sądzę by
      ona była sprawcą tej zmiany i jesli jest sie nosicielem jej to nic sie z tym nie
      robi. ww specyfiki to raczej nie u tak małych dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka