kinga127
29.04.10, 22:32
Witam.
Moja córeczka ma obecnie 3,5 roku, chodzi do przedszkola. Chorowała dużo w
październiku i listopadzie. Brała Bronchovaxom. Odpoczęliśmy od infekcji w
styczniu i lutym, a teraz to po prostu jakiś koszmar :(. Te pierwsze infekcje
zazwyczaj kończyły się na Bactrimie. Dla uodpornienia podawałam m.in. 3
miesiące tran. W marcu b.r. zaczęła chorować na gardło - i scenariusz zaczyna
sie powtarzać.
Infekcja zaczyna się katarem, potem dołącza kaszel i już angina ropna. W marcu
wraz z infekcja gardła - także zapalenie spojówek, 2 tygodnie temu miała ropną
anginę - i 10 dni Klacid, bo podany wcześniej Duracef nie pomógł. Po 10 dniach
od zakończenia Klacidu pojawił sie ropny katar - od razu (w
poniedziałek)poszłam do lekarza mała dostała Sinupret, Clemastin, Tantum
Verde, nasivin. Lekarka powiedziała, że to powinno wystarczyć i co??? dzisiaj
czwartek, zaglądam do gardła (mam jałowe patyczki laryngologiczne) i co widzę
- białe, ropne kropeczki na migdałkach, no i oczywiście doszło zapalenie
spojówek :(. Temperatury brak, gardło ją nie boli. I tak jest za każdym razem.
Dziwi mnie to, bo sama pamietam ten straszny ból gardła podczas angin - a moje
dziecko nic, zero bólu, zero temperatury. Wygląda na to, że bez sensu chodzę
do lekarza, bo za każdym razem kjest tylko katar, a za trzy , cztery dni -
ropna angina. Jak przerwać ten krąg chorób i antybiotyków? Zrobić wymaz? z
gardła czy nosa? Proszę o pomoc.