malgorzata.brzezinka
20.04.11, 09:23
Dermatolog przepisała mojej 6-miesięcznej córce maść protopic 0,03% na zmiany skórne smarowanie na wieczór (ale nie stwierdziła czy to azs) łącznie z clotrimazolem do smarowania rano. Posmarowałam tym dziecko (protopikiem) i pożałowaliśmy tego z mężem jak niczego innego... Skóra zrobiła się w przeciągu paru chwil żywo czerwona, piekąca, malutka z bólu strasznie płakała, nie umieliśmy jej za bardzo pomóc bo maść już "weszła" w skórę i zmywanie jej niewiele pomogło. Chłodne okłady trochę jej ulżyły.
Więcej już nie posmaruję dziecka tym dziadostwem... Tylko co mam z tym zrobić?? 43 zł w najtańszej aptece u nas to kosztowało, ubrane z tubki mało co, i co? Ma teraz to leżeć? Nie stać mnie żeby wyrzucać tyle pieniędzy do kosza...
Bebilonu pepti nasza pediatra nam nie chciała przzepisać, bo pow że to co ma moja córka to jest nic i szkoda jej że tak powiem "truć" tym, bo to jest lek jakby nie było na poważne problemy