apriljana
22.09.11, 13:33
Witam, Mam w domu dwójkę chorych maluchów. Synek po czterodniowej gorączce z objawami przeziębienia i CRP 10-14, po kilku dniach antybiotyku doszedł do siebie. Sporadycznie kaszle (prawie w ogóle), został tylko bezbarwny katar. CRP robiliśmy w poniedziałek po 3 dniach antybiotyku. Tego samego dnia zrobiliśmy CRP córce (objawy przeziębienia, kaszel, katar, bez gorączki). CRP u córki wyszło ujemne więc leczona jest objawowo (syrop prawoślazowy, czyszczenie nosa). Wczoraj po południu mała miała podwyższoną temperaturę do 38,3, dostała nurofen, po 5 godzinach znów temperatura ponad 38, daliśmy paracetamol. Od drugiej dawki środka przeciwgorączkowego (o 19) do teraz mała nie ma temperatury. Próbowaliśmy wczoraj przez kilka godzin złapać mocz bo ze względu na wcześniejszy ZUM mamy zalecenie badania moczu przy każdej infekcji z gorączką. Nie udało się niestety, mała na widok pojemnika wstrzymuje mocz i sika dopiero jak już jest "bezpiecznie" w pieluszce. Moje pierwsze pytanie to czy jeśli CRP w poniedziałek było ujemne, objawy nie zmieniły się od tamtego czasu a w środę pojawiła się gorączka to czy możliwe aby w tak krótkim czasie rozwinął się stan zapalny? Czy gorączka przy ujemnym CRP może wystąpić przy alergii (mała była podejrzewana z powodu krostek na policzkach - lekarz twierdził, że to może być skaza białkowa)? Oraz prośba o poradę jak złapać mocz u niewspółpracującego dziecka, może ktoś ma doświadczenie w tym temacie? Czy ewentualnie woreczek i przelewać do pojemnika, na ile to może zafałszować wyniki?