mama-anielki
11.03.12, 21:39
Moja córka ma 1,5 miesiąca. Od 2 tyg zycia jest karmiona nutramigenem (podejrzenie nietolerancji laktozy).Placze ustąpiły i ok tygodnia byla spokojna.Niestety po tygodniu znowu poplakiwala,wiec pediatra włączył debridat w dawce 3x2,5ml oraz bio gaję 1x5kropli.Przepajamy małą herbatkami hippa,teraz rumiankową.Córka ulewała,dostała więc dodatkowo nutriton do zagęszczenia mleka,po którym problem ustąpił.Wystąpiły biegunki,potem problem z zaparciami,ale dziś problem kup snu z powiek nam nie spędza.Od paru dni dziecko płacze non stop.Ulewa pomimo zagęszczacza,odbija kilkakrotnie,zdarzają się wymioty tuż po a nawet w trakcie jedzenia.Mała je łapczywie,po czym puszcza smoczek i płacze i tak na zmianę.Nie przejada się,gdyż zjada jednorazowo 60 ml mleka.Po karmieniu długo trzymamy ją w pozycji pionowej,sypia wyłącznie w pozycji,w której glówka jest wysoko,najchętniej na brzuchu mamy.Mała ulewa nawet 2 godz po karmieniu,strasznym kwasem (oblizałam palec po wytarciu jej buzi i myślalam ze mnie skręci,tak piecze niczym piołun).Już nie wiem jak jej pomóc,ona tak strasznie sie męczy,nie moze spać,wygina ciałko w łuk,jest sztywna niczym struna w atakach płaczu.Nadmienię,że gdy nie cierpiala była bardzo cichym i spokojnym maluszkiem.Często tez oddaje gazy,przy czym płacze.Myslałam ze to moze kolka,ale kolka nie trwa non stop,ani tez na mleku,który je mała nie powinna wystąpić.Podejrzewam refluks,choć usg brzuszka nic nie wykazało.Starszy synek miał zalecony gasprid,po samych objawach (podobne ma mała,tylko silniejsze) i problem minął.Czy malenka moze miec refluks,skoro usg nie wykazało?ulewa wyłącznie piękącą cieczą.W czwartek mam wizytę u alergologa dziecięcego,choć myśle o gastrologu.Moze alergolo kogos nam poleci.Mieszkamy daleko od duzych miast a nasze zycie teraz to wyprawy po lekarzach,a problem nie znika,ba nasila się.Pojedziemy na koniec Polski jesli tylko ktoś pomóglby naszej córeczce.Ja tracę już siły,cale dnie i noce noszę maleńką,sypiam godzinę na dobę.W domu mam jeszcze dwoje malych dzieci,więc jest to dla nas wszystkich bardzo trudna sytuacja.Błagam,niech nam Pani coś doradzi,długo tak nie pociągniemy:(
badanie krwi,moczu oraz posiew kału jedziemy zrobić jutro (poniedziałek)
Teraz dodatkowo dobija mnie fakt,że odstawiłam Małą od piersi (starsze dzieci płakały ponad 5 mcy,a były karmione piersią.Lekarz powiedział,ze po przejsciu na nutra mała bedzie spokojna i pozbędzie się bolu.Uwierzyłam po przygodzie z karmieniem chłopców i myślalam ze robię to dla córeczki....choć wyrzuty były ogromne.Teraz to,że odebrałam jej pierś sprawia ze wyć mi się chce:( bo wcale nie jest lepiej,a gorzej.
a może mleko jej nie pasuje???może stąd to ulewanie?zgłupiałam już.Czytam opinie w internecie i są one tak rózne...
Córeczka przybiera na wadze pięknie (waga ur 3100g,w 6 tyg zycia 4600g),rośnie cudnie (ponad 7 cm w miesiąc),ale ten ból i ciagły placz....
Pani Doktor czy można jej jakoś pomóc???