Dodaj do ulubionych

sepsa u noworodka

11.06.12, 09:21
Witam, mam taki problem.
Urodziłam synka w 38 tygodniu ciąży z wagą 2750 kg ( z ciąży zagrożonej przedwczesnym porodem spowodowanej skurczami macicy i skracaniem oraz rozwieraniem szyjki macicy). Miałam dodatni wynik GBS, jednak w trakcie porodu nie zdążono podać mi antybiotyków (dostałam je na 1 godz przed porodem zamiast na 4). Synek urodził się zdrowy, otrzymał 10 pkt Apgar, zakażenie wewnątrzmaciczne wykluczono. W pierwszej dobie miał CRP=0,8, a w drugiej 1,3. W drugiej dobie życia zaczął być "dziwny". Cały czas musiałam go trzymać na rękach, nie pozwalał mi się odłożyć do łóżeczka, w nocy spał mi na piersiach, bo nie byłam w stanie odłożyć go do łóżeczka. Chciał być blisko... W drugiej dobie wypuszczono nas do domu z wagą 2650 kg , a od trzeciego dnia zaczął się koszmar. Mały non stop płakał, płakał i płakał. W 5 dobie życia płakał tak mocno i nie chciał jeść, że pojechaliśmy z nim na pogotowie. Tam lekarz wykonując tylko badanie ogólne stwierdził, że to kolki (waga 2730 g i utrzymująca się żółtaczka fizjologiczna)! Wróciliśmy do domu, a mały znowu płakał. W 8 dobie życia poszliśmy na kontrolę do przychodni rejonowej (waga 2730 g), a lekarz znowu na podstawie badania ogólnego stwierdził, że wszystko jest ok. Mały codziennie płakał. Na paluszki wyskoczyła mu jakaś mała drobna zmiana powiększająca się z dnia na dzień (nie wiedziałam co to jest - myślałam, że źle obcięłam paznokieć), ale mieliśmy iść do kontroli w 16 d.ż., więc chciałam się dopytać. Jednak w 14 dobie życia dziecko dostało bardzo wysokiej gorączki (pow. 38 st). Pojechaliśmy od razu na pogotowie (waga 2700 g) i zostaliśmy już w szpitalu. Rozpoczęto leczenie (nie wiedzieli co dziecku dolega). Żółtaczka się przedłużałam Ostatecznie rozpoznano urosepsę (sepsę spowodowaną E. coli). Dzięki Bogu udało się uratować synka (a był w bardzo ciężkim stanie, a do tego w szpitalu został zarażony rotawirusami). Teraz ma 5 miesięcy i wszystko jest ok. Ostatnio miał robione badanie CUM, które stwierdziło, że nerki nie mają cech refluksu, a USG mówi, że wszystko jest ok. Lekarz, po moich naciskach, odpowiedział mi na pytanie "skąd to się wzięło" - "z krwi". Moje pytanie brzmi: a skąd to się wzięło z jego krwi? Czy to możliwe, aby personel medyczny nie zadbał o higienę i zakaził moje dziecko w trakcie pobytu w szpitalu po porodzie? Dlaczego nikt nie reagował wcześniej? Dlaczego nikt nie chce mi udzielić konkretnej odpowiedzi na pytanie: skąd to się wzięło? Przecież we krwi się nie "urodziło samo"
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: sepsa u noworodka 11.06.12, 11:48
      Urosepsa nie bierze się z krwi tylko z zakażenia układu moczowego, w tym przypadku bakteriami E.coli. Te bakterie ma każdy, w przewodzie pokarmowym. Źródłem zakażenia więc jesteś prawdopodobnie ty. Chyba, że to jakaś szpitalna bakteria.
      Nie ma więc winy lekarzy, poza zaniedbaniem - gdyż badanie moczu jest podstawową sprawą przy wszystkich podejrzanych chorobach u dzieci. Gorączka, złe przybieranie na wadze, słaby apetyt, marudzenie = badanie ogólne moczu!
      Skoro teraz wyniki są dobre, to nic się nie martw. Badaj mocz regularnie (nie pobieraj do woreczka).
      • ewa.misko-wasowska Re: sepsa u noworodka 11.06.12, 12:20
        Witam,
        pozostaje mi tylko przychylić się do odpowiedzi poprzedniczki. Noworodki mają niedojrzały układ odpornościowy i nie leczone zakażenia mogą łatwiej niż u starszych dzieci przejść w infekcję uogólnioną tj. sepsę (inaczej posocznicę). Zatem nie rozpoznane i nie leczone zakażenie układu moczowego u Pani maleństwa przeszło również tę drogę. Z układu moczowego bakterie przedostały się do krwi i stąd dalszy przebieg wydarzeń. Noworodki (dzieci w pierwszym miesiącu życia) są trudnymi pacjentami, gdyż często chorują skąpoobjawowo dlatego faktycznie przy każdej niepewności warto wykonać przynajmniej badanie ogólne moczu. Świetnie, że Pani dziecko nie ma refluksów, to zdecydowanie zmniejsza ryzyko nawrotu zakażenia układu moczowego (ale nie wyklucza, więc przy każdej niejasnej gorączce dobrze by było pobrać mocz na badanie ogólne i posiew).
        Pozdrawiam serdecznie
        • alena-mm Re: sepsa u noworodka 11.06.12, 12:45
          Dziękuję za odpowiedź. Ciągnę temat, ponieważ nie mogę pogodzić z faktem, że doszło do tego, do czego doszło. Nikt z lekarzy nie jest w stanie mi opowiedzieć na moje pytania albo może nie chcą. Zapytałam tu na forum, bo zdziwił mnie właśnie fakt, iż lekarz stwierdził, że pierwotną przyczyną właśnie nie był układ moczowy lecz krew. Sama już nie wiem. Wiem natomiast jakie ludzie potrafią mieć paskudztwa na rękach, więc jeśli chodzi o higienę, to ja aż do przesady staram się ją przestrzegać. A do tego zanim "podchodziłam" do dziecka, to zawsze dezynfekowałam ręce żelem antybakteryjnym. Jeśli chodzi o podcieranie dziecka, to zawsze najpierw siusiak, a potem pupka. Szukam przyczyny, bo nie umiem sobie z tym poradzić. Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze, ale nie mogę wymazać ani zagłuszyć cierpienia, bólu i wspomnień, no i oczywiście zaniedbania lekarzy. Wiem natomiast jedno - już nigdy nie pozwolę się spławić żadnemu lekarzowi.
          A jeśli chodzi o mocz, to badania robię małemu najrzadziej raz w miesiącu, i badanie ogólne i posiew
          • rulsanka Re: sepsa u noworodka 11.06.12, 13:13
            Mój syn też chorował w okresie noworodkowym i wiem jak bardzo to się odbija na psychice. Być może masz początki depresji. Takie wkręcanie sobie, rozpamiętywanie tego co się wydarzyło - niczemu na chwilę obecną nie służy. Bez urazy, polecam wizytę u psychiatry, psychologa. Ja byłam, wzięłam swoje lęki za rogi. Pomogło.
            Masz zdrowe dziecko. Swoim stresem mu bardziej zaszkodzisz. Czasu nie cofniesz, winnych nie znajdziesz.
            Każdy z nas ma na sobie i w sobie bakterie. To warunek zdrowia! E. coli to element prawidłowej flory bakteryjnej (choć są szczepy patogenne, ale tu raczej to nie miało miejsca). Osłabiony organizm noworodka może zachorować od swoich własnych bakterii.
            Przesadna higiena niczemu nie służy, wręcz szkodzi. lepiej zamiast wszystko dezynfekować, podawaj dziecku regularnie probiotyki i karm piersią.

            "Wiem natomiast jedno - już nigdy nie pozwolę się spławić żadnemu lekarzowi."
            Może sformułuj to inaczej. "Gdy moja matczyna intuicja mówi mi, że dziecko jest chore, to konsultuję je u co najmniej 2 lekarzy" Matczyna intuicja jest bardzo ważna w diagnozie, bo matka najlepiej swoje dziecko zna. Szczególnie jeśli chodzi o starsze dziecko, bo przy noworodku wszystko jest nowe.
            Uważaj też, żeby nie popaść w drugą skrajność. Kolejni lekarze mówią, że jest ok, a ty domagasz się antybiotyku na katar. W którymś momencie trzeba zaufać!
            Część badań warto robić na własną rękę, jeszcze przed wizytą. Np. mocz, wymazy, crp, usg(zależnie od objawów) To skraca wędrówki po gabinetach i prowadzi do szybszej diagnozy.
    • wiosenka24 Re: sepsa u noworodka 11.06.12, 13:22
      Moj synek tez miał bakterie E.coli w mianie 10*6 w moczu, wykryta w 13 dobie zycia, kiedy trafilismy do szpitala z powodu przedluzajacej sie zóltaczki ;-( polozna powiedziala, ze to ja moglam byc zrodłem zakazenia podczas porodu, bo sama gdy przyjeto mnie na odzdiał miałam bialko w moczu co swiadczy o infekcji :-( leczony byl przez 14 dni antybiotykiem Zinacef oczywiscie w szpitalu :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka