olasiek82
20.05.13, 13:52
Mój synek ma 8 tygodni, niemal od pierwszych dni życia płakał po każdym karmieniu (karmiłam piersią), zazwyczaj były to napady płaczu 10 - 15 minut po jedzeniu i wyglądało to tak jakby dziecko miało skurcze w brzuszku, które co chwilę się powtarzały. Bywało, że trwały do następnego karmienia. Od 4 tygodnia życia dziecko zaczęło być niespokojne przy piersi tzn. jadło spokojnie przez 3-5 minuty, potem słychać było takie dudnienie w brzuchu i syn robił się niespokojny, łapał i puszczał nerwowo pierś jakby go coś bolało, często jedno karmienie trwało godzinę. Dziecko nie ma żadnych objawów alergii, kupki były ładne, żółte, 2 na dobę, brak wysypek, w ogóle nie ulewa na zewnątrz ale zauważyłam, że mleko mu podchodzi do gardła po jedzeniu, wygląda to tak jakby coś przełykał i nawet dochodzi do zakrztuszenia. Za każdym razem jak mleko się cofa to zaczyna kaszleć, dostał również kataru. Syn jest bardzo niespokojny, dużo płacze prężąc się przy tym, niewiele przybiera na wadze - 1 kilogram przez 7 tygodni. Pediatra zlecił badanie moczu w celu wykluczenia infekcji układu moczowego - wszystko było w porządku, USG jamy brzusznej nie wykazało żadnych nieprawidłowości, badanie krwi wykazało lekką anemię. Zaczęłam dokarmiać dziecko mlekiem modyfikowanym, bo przez to niespokojne zachowanie dziecka przy piersi pokarm mi zaczął zanikać. Problem jest tego typu, że syn je bardzo mało, 40 - 50 ml mleka i zaczyna się prężyć, kontynuuje jedzenie po kilku minutach a czasem w ogóle nie chce dalej jeść. Podaję małemu Espumisan na wzdęcia, Lactiv baby, bo przy dokarmianiu pojawiły się problemy ze zrobieniem kupki, ale nie ma to wpływu na zachowanie dziecka przy karmieniu. Próbowałam zastosować Nutriton ale dziecko nie bardzo chce przyjmować papkę przed karmieniem piersią. Gdy dodałam preparat do mleka modyfikowanego to syn zjadł 100 ml bez płaczu i prężenia ale potem długo nie mógł zrobić kupki a gdy w końcu ją zrobił zawierała bardzo dużo śluzu. Pediatra mimo to nie do końca uważa, że nasze objawy to refluks, przepisał nam Debridat w celu regulacji pracy jelit ale ja się boję podawać ten lek, nie wiem czy nie nasili on tego cofania się mleka. Czy dziecko może cierpieć z powodu niedojrzałości układu pokarmowego czy faktycznie może być to refluks, wymagający jakiegoś leczenia.
Z góry dziękuje za wszelkie porady, bo nie mogę już patrzeć jak dziecko się męczy.