obalka1985
17.09.15, 13:04
Ciąg dalszy problemów z jedzeniem. Mała ma już 8 tygodni i waży 4970, w tydzień przybrała 70. Ja uważam że jest to spowodowane zbyt krótkim jedzeniem. Pozwala się przystawić na góra 5 do 10 minut. Albo zasypia, albo się denerwuje. Nie wiem co zrobić, żeby wydłużyć ten czas. Czy takie karmienie po 5 minut co pół godziny ma jakiś sens? Noc przesypia prawie całą, budzi może dwa razy (bardzo długie przerwy) i też dosłownie się napije dwa łyki i śpi dalej. Moczy dużo pieluch i robi kupę średnio 3 razy. Nie stosuję żadnych kapturków itp. Nie ma już smoczka. Dałam jej butelkę 3 razy, miała tam 90 ml i tylko raz wypiła całą. Dałam jej mleko modyfikowane bo ja nie wiem dlaczego, ale nie mogę zbyt dużo uciągnąć laktatorem, a jak karmię, to druga pierś pracuje i kapie. Psychicznie uważam, że jestem już jako tako spokojna. Lekarka mówi, że mała słabo jadła od początku i teraz ma malutki żołądek, że rozepchać go mogę tylko podając butelkę. Wszyscy tutaj piszą, żeby nie dawać a ja już sama nie wiem co mam robic:( I czy to jest prawda, że podczas karmienia pierwsze mleko jest taki rzadsze a dopiero potem idzie lepsze?