jbasko
08.10.13, 10:56
P. Dr,
mój syn od ok.2 lat ma problemy z uszami, 2 razy miał wysiękowe zapalenie ucha. W związku z tym słabiej słyszał, jesteśmy pod opieka laryngologa, który zleca przeważnie tzw. Amsę (miał 2 razy po 5 dni). To przynosiło poprawę w słyszeniu, tak, ze było w normie. Migdał jest ok, sugeruję sie alergie, co też ja widzę, bo kicha dość często, bierze od roku Aerius, testy mamy dopiero na grudzień. W lipcu tego roku miał wysiękowe zapalenie, ostry ból, a na drugi dzień wysięk. Wtedy tez pierwszy raz został przeleczony antybiotykiem, co w mojej ocenie pomogło, gdyż nie wspominał o bólu ucha przy katarze czy przy ziewaniu (co było wcześniej na porządku dziennym), słyszał wszystko b. dobrze.
2 tygodnie temu z przedszkola dostalam telefon, ze boli ucho i płacze, gorączki nie miał, ale by "niewyraźny", dałam nurofen w domu i poszedł spać, spał ze 2 godz., wstał i potem się juz nie skarżył. Wysięku nie było. Nurofen podałam jeszcze na wieczór i na drugi dzień rano. Mineło 2 tyg. i w nocy budzi go ból ucha, dostał nurofen (raz) i więcej się juz nie skarży. To było 5 dni temu. NIestety widzę wyraźne pogorszenie słuchu (jakiego wcześniej nie miał), nie wiem czy jest potrzeba znów antybiotykoterapii (obawiam sie, ze laryngolog właśnie to zapisze), wysięku nie ma. Czy może jakieś domowe zabiegi pomogą mu w tym niedosłuchu, obecnie nawet jak kicha czy ziewa nie uskarża się, a przy płynie w uszach z tego co wiem, bolało by go. Proszę o radę, co mu może być? bo na takie typowe zapalenie to nie wygląda.