Dodaj do ulubionych

przedszkole i choroby

21.10.13, 22:51
Witam,
bardzo proszę o poradę zarówno Panią ekspert jak i doświadczone mamy.
Mój synek ma 3 lata, od września jest w przedszkolu. Dzisiaj zaczął mu się 4-ty katar i skarży się na ból ucha, dopiero skończyło się zapalenie krtani. Podłamało mnie to kompletnie, bo myślałam że ma jaką taką odporność - do tej pory nie chorował wcale, miał lekkie katarki raz/dwa na sezon, ale też kontaktów z innymi dziećmi niewiele. W domu mam drugiego synka 3 m-ce który już dwa razy się zaraził (właśnie kończy mu się katarek). I nie wiem czy to ma sens takie męczenie starszego i narażanie młodszego. Zastanawiam się czy go nie zabrać z przedszkola, choć przedszkole jest bardzo fajne, grupa niewielka (10 osób), nauczył się tam wielu rzeczy, o których w domu nie chciał słyszeć, a i młodszy synek może w tym czasie odetchnąć od krzyku i hałasu ...
dodam że starszy do 2-go roku karmiony piersią i szczepiony na wszystko
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: przedszkole i choroby 22.10.13, 20:53
      A jak leczysz te katary i zapalenia krtani?
      Dzieci chorują w dużej mierze ze stresu i przemęczenia. Jeśli jest możliwość by syn był krócej w przedszkolu, to natężenie chorób i czas trwania każdej z nich może się zmniejszyć. Na razie nie rezygnowałabym całkowicie. Ważne są codzienne spacery, wysypianie się.
      • iggi44 Re: przedszkole i choroby 22.10.13, 22:58
        > A jak leczysz te katary i zapalenia krtani?
        katary rutinacea czasami ibuprom, oczyszczanie nosa i woda morska
        na zapalenie krtani miał mucosolvan i inhalacje berodual + nebbud, a potem atrovent

        > Dzieci chorują w dużej mierze ze stresu i przemęczenia. Jeśli jest możliwość by
        > syn był krócej w przedszkolu, to natężenie chorób i czas trwania każdej z nich
        > może się zmniejszyć. Na razie nie rezygnowałabym całkowicie.
        jest to dla niego niewątpliwie duży stres, bo widzę jaka jest różnica w jego zachowaniu jak wraca z przedszkola (jest bardzo wyciszony, bawi się sam cichutko, ale to wszystko przy takiej granicy wybuchu agresji z byle powodu) a jaka gdy jest ze mną w domu (rozkrzyczany i wesoły), do tego wiem że jeszcze bardzo go męczy temat nowego brata, bo syn był/jest bardzo ze mną związany i widać u niego taki "ból serca" że muszę się rozdzielić na dwóch
        skrócone pobyty w przedszkolu jak najbardziej, nie pomyślałabym że może to pomóc ale chyba faktycznie na początek spróbujemy

        Ważne są codzienn
        > e spacery, wysypianie się.
        z tymi spacerami to kiepsko, on bardzo nie lubi wychodzić z domu, mieszkamy w domu z ogródkiem, synek ma piaskownicę i całą resztę typu zjeżdżalnia, huśtawka domek itp ale nic go nie wzrusza, rowerek też nie (ma biegowy i trójkołowy - żaden), blisko mamy też fajny plac zabaw, kiedyś bardzo chętnie tam chodził a teraz średnio, zazwyczaj wejdzie raz na mostek i stoi obserwując otoczenie, spacery są zazwyczaj na jakąś zachętę (idziemy w konkretnym celu do sklepu po jogurt, bułkę, gazetkę dla niego itp), i on raczej nie spaceruje bo jak jesteśmy z wózkiem to jedzie na dostawce, a jak bez to zaraz chce na ręce albo na barana - to wszystko też mnie mocno niepokoi ale oprócz tego że taka jego natura nie wymyśliłam innej przyczyny takiego zachowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka