cor.fu30
26.02.14, 12:45
Witam, mam taki problem z rocznym synkiem. Ma stulejke, nie wiem czy fizjologiczna czy nie,bo z tego co mi wiadomo ma moj tata i brat. Ostatnio chyba dolaczyla sie sklejka? W ogole.nie dalo odciagnac sie napletka,nawet do cewki moczowej.
Zaczne od tego,ze pierwszy pediatra dziecka kazal przy kapieli odciagac napletek, odciagalam delikatnie i nie codziennie, mama na mnie krzyczala,bo bratu nigdy nic takiego nie robila,a wysylali ich na zabieg i tata ma i z tym zyje. Czasami u synka byla zarozowiona koncowka siusiaka ale mijalo np.po dniu.
Po pol roku trafilismy do innego pediatry i na nas nakrzyczal i powiedzial nic nie odciagac bo robimy jeszcze gorzej,nie dotykac sie. I minelo kolejne pol roku i zauwazylam,ze nie da sie nic odciagnac napletka,jest gorzej niz bylo a dzis rano na siusiaku zauwazylam troche mastki.
Do lekarza,juz trzeciego,jestemy umowieni na piatek. A ja juz nie wiem w koncu co mam robic,bo zdania sa tak skrajne.
Czy to,ze mastka sie wydostala jest niebezpieczne i jak w koncu pielegnowac napletek? Bardzo prosze o rade.