Różne problemy z KP

IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.15, 20:48
Witam. Synek ma 2 i pół tygodnia. Staram się karmić piersią. "Staram się" to najlepsze określenie. W szpitalu miałam bardzo złe porady, terror laktacyjny, poranione brodawki (stosuję maść Lansinoh), o mało nie zniechęciłam się całkiem. Stosuję osłonki. Tu jest pierwszy problem. Synek rzuca się na pierś i zaciska mocno szczęki, bez osłonek nie daję rady, a nawet w osłonkach czuję lekki ból (potem lżeje, jak synek je już jakiś czas). Boję się zrezygnować z osłonek.
Drugi problem to ilość mleka i czas spędzony na KP. Wiem, że dziecko ma prawo 'wisieć 24 na dobę' tylko ja zwyczajnie nie daję rady. Karmię na leżąco, ale to jest jakiś niekończący się festiwal, w trakcie którego nie mogę wyjść do WC, nie mogę umyć zębów, zjeść, wypić (teoretycznie jak mąż mi przyniesie, to coś przegryzę), narasta we mnie niechęć, załamanie psychiczne. Jak tylko na chwilę przerwę karmienie, synek drze się wniebogłosy. I co? Po paru godzinach, kiedy zmieniam piersi po kilka razy i już mam dość, on drze się nadal i zdarza się, że aby go uciszyć po prostu daję mu MM (na tym etapie to zwykle porcja 40-60 ml). Chociaż zawsze wtedy fatalnie się czuję, bo chciałabym go karmić wyłącznie piersią. Ale on jest nienasycony. Taki problem mam od paru dni, wcześniej wydawało mi się, że laktacja się unormowała, synek jadł co 3,4 godziny i spał słodko po karmieniu. Teraz zasypia przy piersi na 5-15 minut, budzi się i płacze.
Kolek nie ma na pewno. Pierś ZAWSZE go uspokaja.
Czy ja jestem egoistką, że po prostu chcę trochę pożyć a nie być tylko mleczarnią czynną 24 godz. na dobę? Co mam robić żeby pogodzić potrzeby dziecka z minimalną potrzebą zrobienia koło siebie podstawowych rzeczy? (jestem po CC, dochodzi mi np. pielęgnacja rany, oraz zwyczajnie podstawowe zabiegi higieniczne).
    • sfornarina Re: Różne problemy z KP 09.05.15, 21:46
      Mialam taki sam ciezki przypadek. Karmil sie 24 godziny na dobe, nie do odlozenia nawet na pojscie na siku:/
      Tez bylam po cesarce.

      Karm piersia, zacisnij zeby, wywal oslonki i karm. Ja plakalam z bolu, bo na poczatku jeszcze byl problem z wedzidelkiem u mlodego, potem przyplatala sie na 6 tygodni grzybica. I do osmego tygodnia bylo strasznie, a potem - nagle wszystko sie unormowalo. Cycki przestaly bolec, mlody zaczal karmic sie sensownie, czyli w kilkugodzinnych odstepach, zaczal chodzic wczesniej spac - bajka.

      Po prostu przetrwaj ten pierwszy miesiac - dwa i naprawde, naprawde bedzie duzo lepiej. Za jakis czas zauwazysz, ze karmienie piersia jest najwygodniejsze na swiecie, bo nie trzeba szykowac butelek, myc ustrojstwa, sterylizowac, odmierzac, etc.

      Te karmienia non-stop to sa skoki rozwojowe. Zazwyczaj trwaja do 48 godzin, potem masz kilka dni/tygodni przerwy. Moj mlody mial je w dniu 5, 7, 10-tym. Potem skok przy 2 tygodniach, kolejny przy trzech. Kolejny trwal koszmarnie dlugo, prawie dwa tygodnie, miedzy tygodniem 6-8. I minelo!

      Zacisnij zeby, wywal oslonki, wywal butelki i mm i karm. Dasz rade, a potem bedzie juz z gorki :)
    • mad_die Re: Różne problemy z KP 09.05.15, 21:51
      Gość portalu: Ava napisał(a):

      > Witam. Synek ma 2 i pół tygodnia.
      Gratulacje!

      Staram się karmić piersią. "Staram się" to na
      > jlepsze określenie. W szpitalu miałam bardzo złe porady, terror laktacyjny, por
      > anione brodawki (stosuję maść Lansinoh), o mało nie zniechęciłam się całkiem. S
      > tosuję osłonki. Tu jest pierwszy problem.
      Zdejmij osłonki.
      Naucz małego ssać pierś dobrze.
      Filmy i intrukcje znajdziesz na nbci . ca
      Wstawiłabym linka całęgo, ale dziś forum zabrania...

      Synek rzuca się na pierś i zaciska mo
      > cno szczęki, bez osłonek nie daję rady, a nawet w osłonkach czuję lekki ból (po
      > tem lżeje, jak synek je już jakiś czas). Boję się zrezygnować z osłonek.
      Nie bój się.
      NAucz się małego dostawiać do piersi, to ból zniknie, gwarantuję!

      > Drugi problem to ilość mleka i czas spędzony na KP. Wiem, że dziecko ma prawo '
      > wisieć 24 na dobę' tylko ja zwyczajnie nie daję rady.
      Ok, a jak syn przybiera na wadze? Bo tylko to nam powie, czy on zjada tyle, ile potrzebuje.

      Karmię na leżąco, ale to
      > jest jakiś niekończący się festiwal, w trakcie którego nie mogę wyjść do WC, ni
      > e mogę umyć zębów, zjeść, wypić (teoretycznie jak mąż mi przyniesie, to coś prz
      > egryzę), narasta we mnie niechęć, załamanie psychiczne.
      Twoje dziecko 2 i pół tygodnia temu jadło 24h na dobę i było z Tobą 24h na dobę.
      Ono potrzebuje zwyczajnie CZASU żeby nauczyć się żyć poza Twoim łonem.
      Daj mu ten czas, daj sobie czas.
      JEsteś w połogu, poszukaj pomocy. Poproś męża o przygotowanie arsenału jedzenia obok łóżka, butelek z wodą dla Ciebie. Siku czy prysznic ogarniesz spokojnie - dziecię do łazienki bierzesz i te kilka minut płaczu wytrzymasz :)
      Ale podstawa to mieć pewność, że mały dobrze ssie.
      No i prosić o pomoc - mamę, babcię, siostrę, kuzynkę, koleżankę, przyjaciółkę, sąsiadkę.

      Jak tylko na chwilę prz
      > erwę karmienie, synek drze się wniebogłosy. I co?
      Nie przerywaj karmienia, poczekaj aż syn skończy.
      I odpowiedz na pytanie - jak przybiera na wadze. I jak ssie pierś.

      Po paru godzinach, kiedy zmie
      > niam piersi po kilka razy i już mam dość, on drze się nadal i zdarza się, że ab
      > y go uciszyć po prostu daję mu MM (na tym etapie to zwykle porcja 40-60 ml).
      Czym dajesz? Jak strzykawką, to spoko. Jak butelką - to sama sobie robisz kuku.

      Ch
      > ociaż zawsze wtedy fatalnie się czuję, bo chciałabym go karmić wyłącznie piersi
      > ą. Ale on jest nienasycony.
      Tak, bo ma 2 i pół tygodnia.
      Jest nienasycony Tobą.
      Jest noworodkiem.
      Fizycznie i instynktownie chce być przy Tobie, bo Ty jestes jedyną pewną rzeczą w jego krótkim życiu.
      Rozumiesz?

      Taki problem mam od paru dni, wcześniej wydawało mi
      > się, że laktacja się unormowała, synek jadł co 3,4 godziny i spał słodko po ka
      > rmieniu.
      No czyli macie pierwszy skok rozwojowy :)
      Daj mu ssać gołą pierś ile chce, zamówi sobie więcej mleka i znwou bedziesz miała słodkiego aniołka :)

      Teraz zasypia przy piersi na 5-15 minut, budzi się i płacze.
      > Kolek nie ma na pewno. Pierś ZAWSZE go uspokaja.
      JAk zasypia, to zmień pierś.
      Gołą.
      Spróbuj breast compression.

      > Czy ja jestem egoistką, że po prostu chcę trochę pożyć a nie być tylko mleczarn
      > ią czynną 24 godz. na dobę? Co mam robić żeby pogodzić potrzeby dziecka z minim
      > alną potrzebą zrobienia koło siebie podstawowych rzeczy? (jestem po CC, dochodz
      > i mi np. pielęgnacja rany, oraz zwyczajnie podstawowe zabiegi higieniczne).
      Nie, nie jesteś egoistką. Ale chyba nie przygotowałąś się na to, jak wygląda życie po porodzie, przynajmniej te kilka tygodni po.
      Żeby dać sobie radę poproś o pomoc kogoś bliskiego. To najlepsza rada.
      No i poza tym, upewnij się, że mały dobrze ssie, dobrze przybiera.
      Skąd jesteś? Może jakaś mama z forum by Ci pomogła? Albo dobry doradca?
    • anagat1 Re: Różne problemy z KP 09.05.15, 21:58
      Ava, mialam taki sam poczatek (procz CC) z moim pierwszym synem. Oslonki/ zacisniete szczeki/ karmienie non stop. Plus brak przyrostow. Skonczylo sie na calkowitym przejsciu na butle po 6 tyg (odciagalam mleko 9 miesiecy).

      Zrobilabym wszystko , zeby cofnac czas i moc go normalnie karmic. O pomoc poprosilam za pozno:(

      Na twoim miejscu jak najszybciej poszukalabym porady u dobrej doradczyni laktacyjnej. Cos musi byc nie tak skoro boli az tak bardzo.

      Pociesze cie tak. Z drugim synem nie dalam sie i mimo problemow (pozno zdiagnozowane wedzidelko) karmimy sie juz 4 miesiace (tylko cyc). To wiszenie na cycku przechodzi. Moj tez byl z tych wisielcow.. po 2 miesiacu zaczelo sie uspokajac. Teraz jest super.

      Male dzieci placza z roznych powodow. Pierwszemu tez dawalam w koncu butle. Z drugim sie zawzielam czasem po 3 godzinnym maratonie na cycu , gdy nadal nie spal i plakal, dawalam go mezowi na 30 minut, jadlam , pilam, bralam kapiel a on nosil.. Po tym czasie przystawialam i dziec w koncu zasypial. Byly lzy, zmeczenie.. ale naprawde warto przetrwac ten pierwszy okres i powalczyc o dobra laktacje.

      Trzymaj sie.. Nie jestes sama. No i bedzie lepiej, tylko sie nie poddawaj~!
    • rulsanka Re: Różne problemy z KP 09.05.15, 22:05
      Dobrze ssąc nie ma prawa zaciskać szczęk na brodawce, brodawka trafia głęboko do buźki. Ślad po zaciśnięciu może pojawić się w okolicach połowy otoczki. I to wtedy, gdy pierś jest bardzo miękka, co w okresie połogu jest mało prawdopodobne.
    • Gość: Yumemi Re: Różne problemy z KP IP: *.9-3.cable.virginm.net 10.05.15, 00:58
      Pożyć zdarzysz - ani sie obejrzysz a synek powie Ci ze idzie z kolegami do kina i tyle go zobaczysz :-)
      Teraz potrzebuje byc przy mamie i tyle.
      A ty musisz odpoczywać - stad matka natura dała nam wielogodzinne sesje ssania, aby mama odpoczywała a dziecko czuło sie bezpiecznie.
      Prysznic etc - ja brałam dzieci do łazienki ze soba.
      Wychodzisz gdzies? Ja od pierwszego tygodnia i po cc i po sn wychodziłam z dziecmi normalnie, do kolezanki, do parku, do kawiarni etc .
      Odpoczywaj, kup sobie fajnie filmy na DVD, ksiak - mozesz sie polenic bo za kilka miesięcy dziecko zacznie raczkowac i wlazic w każdy kat i juz sobie nie posiedzisz.
      To krótki czas w życiu dziecka kiedy tak na nas wisi - docenia sie to dopiero przy kolejnych i jak zaczynaja nas coraz mniej potrzebować.
      Mi często żal jak widzę mojego prawie 13 latka ze z tym walczyłam jak był malutki - na szczescie szybko przestałam a przy drugim juz z cała radością byłam 24h na dobę nosząca i karmiąca.
      Pamietaj zeby partnera angażować, nie jako pomagajacego ale w pełni zaangażowanego.
    • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 09:15
      Twoje odczucia sa zupelnie zrozumiale: jestes zmeczona i obolala po operacji brzusznej, jaka niewatpliwie jest ciecie cesarskie, a tu, zamiast odpoczynku i rekonwalescencji dostalas do reki wymagajacego noworodka z przeslaniem: zajmij sie nim. Nikogo nie obchodzi, jak sie czujesz i czy masz sily, bo teraz masz juz byc wylacznie matka na kazde kwekniecie dziecka. Twoje potrzeby zostaly zepchniete na dalszy plan.
      Do tego babyblues i ladujesz tu, gdzie jestes.
      Nie jest tak?
      Wiele z nas przez to przechodzilo.
      Ale z drugiej strony jest noworodek, dla ktorego jestes calym swiatem i ktory to noworodek ma prawo czuc sie bardzo zszokowany tymi wszystkimi bodzcami swiata po drugiej stronie brzuha. Twoja osoba i twoja piers stanowia jedyna ostoje bezpieczenstwa i stabilizacji.
      Zgadza sie, pierwsze tygodnie, nawet miesiace (dwa-trzy), to niekonczacy sie festiwal karmien. Mozna go przetrwac na dwa sposoby: wypowiedziec dziecku i jego potrzebom wojne, pokazujac gnojkowi, kto tu rzadzi i gdzie jego miejsce w szeregu (zwykle oznacza lozeczko, smoczek i przejscie na karmienie sztuczne), albo zaakceptowanie, ze to normalny etap w zyciu, ze minie (bo zawsze mija) i wypracowanie metod umoliwiajacych przetrwanie tego okresu w jak najlepszej kondycji, na miare mozliwosci.Pogodzenie wody z ogniem czyli potrzeb dziecka (potrzeby bliskosci, potrzeby ssania) z potrzebami mamy (snu czy szeroko pojetego swietego spokoju).
      Pare podpowiedzi na przetrwanie najblizszych tygodni, o ile podejmiesz wysilek kontynuacji karmienia piersia:
      1. Zachowanie dziecka jest absolutnie normalne i typowe dla wieku.
      2. Naucz dziecko ssania bez nakladek. Masz mozliwosc skontaktowania sie z DOBRYM doradca laktacyjnym albo bardzo doswiadczona mama-karmicielka (wsrod znajomych)? Bol podczas karmienia zwykle jest spowodowany zbyt plytkim chwytaniem piersi. Mozesz probowac karmic na lezaco lub pollezaco, ty na plecach, dziecko twarza do dolu, zeby grawitacja docisnela glowke do sutka i ulatwola gleboki uchwyt. Nie boj sie, nie udusisz dziecka.
      3. Zastanow sie, jak umilic sobie czas niekonczacych sie karmien. Co przyemnego DLA CIEBIE mozna w tym czasie robic, z dzieckiem przy piersi. Podpowiedzi ( wyniajace z doswiadczenia i praktyki): karmic na lezaco w swoim lozku i ucinac sobie drzemki. Snu w tym okresie nigdy nie za wiele. Mozna karmic i czytac. Ogladac tv. Surfowac po necie (wygodne krzeslo komputerowe z podlokietnikiem sprawdza sie lepiej, niz np. fotel bujany). Mozna sie umowic z przyjaciokami na kawe (w twoim domu), z zalozeniem, ze to one cie obsluguja, a ty karmisz. Jestes Krolowa Matka.
      Banicja towarzyska i brak towarzystwa osob doroslych bywa (przynajmniej bylo dla mnie) jednym z silniejszych elementow dolujacych na tym etapie.
      4. Zainwestuj w chuste i zapomnij o istnieniu lozecza. Przekonanie, ze dziecko w ktoryms momencie POWINNO dac sie odlozyc do lozeczka (gdy dziecko nie ma na to ochoty) potrafi byc frustrujace i dolujace. I niepotrzebnie wysysac matczyne sily. Jestescie w czwartym trymestrze ciazy. Dziecko ma prawo byc nieodkladalne, karmione piersia lub nie. To czysty atawizm. Odlozenie = smierc w paszczy drapieznika. Skad dwutygodniowy noworodek ma wiedziec, ze zaden tygrys go nie pozre?
      4. Korzystaj z pomocy z zewnatrz, ustal priorytety. Do priorytetow nie nalezy sprzatanie i prasowanie. Tym moze sie zajac Twoj partner choc rozumiem, ze te prace moga stanowic odskocznie po calym dniu spedzonym z noworodkiem przy piersi. Angazuj partnera do wszelkich prac domowych, niech cie obsluguje, niech ci szykuje jedzenie przed wyjsciem do pracy. Gdy jest w domu, niech nosi dziecko w chuscie, ty w tym czasie wez sobie kapiel.
      Bedzie dobrze :-)
    • kamagama Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 09:35
      Popieram przedmowczynie,ze im szybciej zaakaceptujesz,ze to normalne zachowanie dla tak małego dziecka to tym lepiej dla Ciebie i dla Waszego karmienia.Rozumiem,ze to frustrujące tak tylko karmić,karmić,a wszystko inne robic w biegu. Przy pierwszym dziecku tego nie rozumiałam,karmienie piersią skonczylo się szybciej niż zaczelo,dokladnie tak jak u anagat1.odciąganie to dopiero bylo frustrujące na dłuższą metę.Nie wiem jak wytrzymałam tyle miesięcy.Przy drugim od poczatku nastawiłam sie,ze dziecko bedzie do mnie przyklejone non stop,kupiłam chustę,przygotowałam caly zestaw gier,puzzli klocków dla starszaka i mimo ze bylo trudniej bo musiałam sie starszą opiekować to dalam rade,choc byly chwile zwątpienia.
      Koło 3 miesiąca naprawdę dziecko się cywilizuje i ssanie piersi przestaje byc sensem jego zycia. Nie sądziłam,ze kiedys zatęsknię za tym wielogodzinnym karmieniem,ale tak bylo gdy przy ostatnim skoku rozwojowym. ona się darła,a podanie piersi nie pomagało tylko wywolywalo jeszcze większą histerie. Jak byla mniejsza bylo tak prosto,siąść,przygotować picie,jedzenie,puzzle,grę dla starszaka i karmić (rekord u nas 8 godzin non stop),a druga ręką robic wszystko inne. Teraz musimy byc bardziej kreatywni.

      Wytrzymaj jeszcze,będą lepsze i gorsze dni,przetrwaj te gorsze,a korzystaj jak ma te lepsze.dzieci szybko rosną i za chwile po maratonach karmienia nie będzie sladu.Będą za to inne akcje😃 no ale to taki life rodzica.
      • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 09:57
        Ava jak samopoczucie?
        • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.15, 13:56
          Odnosząc się do różnych wypowiedzi - nie wiem ile syn obecnie waży, teoretycznie powinnam się z nim pokazywać 1xtydz. w przychodni ale nie chcę - przychodnia jest mała, zarazki latają, nie chcę żeby coś złapał, więc zamowiłam wagę w internecie, jak przyjdzie to będę cos wiedziała, aczkolwiek już w szpitalu po pierwszej utracie wagi zaczął przybierać i potem jak miał patronażową wizytę w 4 dobie od wyjścia ze szpitala (czyli w jego 8) to waga była na plusie.
          Syn nie chce "gołej" piersi. Próbuję od tygodnia podawac mu jak już trochę zje i nie jest taki
          "napalony", ale syn jak czuje w buzi gołego cycka to po prostu zaczyna rozpaczliwie płakać, a jak czuje silikon to jest cały szczęśliwy i ssie:/ Generalnie jest tak, że jak się naje, to zasypia, więc podejrzewam, że skoro wisi i wisi na piersi to po prostu nie może się najeść. Przystawiam zatem, bo chcę żeby piersi miały sygnał, że trzeba zwiększyć produkcję.
          Jeśli chodzi o wsparcie, to mąż wziął wolne/pracował trochę z domu przez ostatni czas aż do dzisiaj. Czyli praktycznie od urodzenia syna - bo był ciągle u nas w szpitalu. Jeśli chodzi o przewijanie, kąpanie i noszenie do odbicia to mąż jest w tym nawet lepszy ode mnie (co mnie z jednej strony cieszy, z drugiej dołuje :/ ). Jakby mógł, to by karmił piersią :)
          Moja mama przyjeżdża co dwa dni z zupą albo sokiem z marchwi i pomaga załatwiać rózne sprawy. Teściowie mieszkają 100 km od nas ale i tak byli już 2 razy, z tym że bardziej to jest wizyta towarzyska niż wspomagająca. Jesli zaś chodzi o prasowanie czy odkurzanie to ja to robię, bo lubię, rzeczywiście trochę jako odskocznie traktuję. W dzień zabieram małego do dużego pokoju i leżymy na sofie, ja się staram robic przy karmieniu coś innego (czytanie, net, TV), bo bym zwariowala ale nie zawsze się da bo czasem mały ma sesje pt. wypuszczamy cyca i go natychmiast z powrotem szukamy, dosłownie co chwila.
          Na początku to w ogóle uważałam że mam dziecko anioła, w nocy potrafił spać nawet 7-8, w dzień 3-4 godzin, a że w szpitalu trochę mi dały w kość różne osoby z personelu to jak tylko wróciłam do domu to prawie podłogę całowałam i bylam cala szczęśliwa. Ale adrenalina trochę opadła, no i mały coraz więcej chce jeść. Teraz chwilowo śpi, dlatego mogę pisac.
          Próbowałam odciągać pokarm laktatorem żeby sie pobudzić ale marnie idzie. I tak, używam smoczków i butelek, mały zna głównie smak silikonu... nie wiem czy da się to odkręcić.
          Doradów laktacyjnych nie chcę w domu, pisałam ze w szpitalu miałam nieszczęście trafić na osobę która mnie bardzo zraziła. Przychodzi do nas połozna z ośrodka i jest ok, chociaż też się obawiałam tych wizyt.
          Chusty mam kupione i czekają - kółkowa i zwykła, powinnam zaprosić doradcę ale mam problem z nawiązywaniem znajomości z obcymi, więc na razie oglądam filmiki w necie.
          Ogólnie jestem okropnie stremowana swoim macierzyństwem, wszystko mnie stresuje - ubieranie, przewijanie, strasznie się boję że zrobię dziecku krzywdę, że coś źle robię. Ciągle boli mnie spięty kark - u mnie typowy objaw stresu.
          • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 14:07
            Czy to Ty Ava pisałaś o terrorze laktacyjnym? Nie wiem jak to rozumiesz, z tego co piszesz trafiłaś na jakies kuźwa chamowy, słyszałam o takich przypadkach. Pierś macaja jak cycek kozi, zresztą cyckiem nazywając, zamiast zbudować w kobiecie poczucie pewności i spokoju podkopują je w tak krytycznym momencie. Jednocześnie nic o karmieniu piersią tak naprawde nie wiedząc. Co to za szpital? Ja rodzilam w wwie w Zofii, polozne na plus, większość pytała czy moze mi dotknąć piersi i pokazac. Ale to niestety nie jest standard.

            Na forum jest watek o polecanych doradcach, jesli dasz radę przemoc się i skorzystać to myślę ze byłoby super.

            Tymczasem dbaj o "głowę". Czy miałaś doświadczenia depresji lub nerwicy?

          • mad_die Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 14:41
            Z tego co piszesz radzisz sobie całkiem dobrze!
            I fajnie, że masz wsparcie w mężu - to bardzo dużo!
            Ale....
            Szczerze CI radzę, pozbądź się RADYKALNIE wszystkich smoczków, butelek, silikonów i tak dalej. Po prsotu wyrzuć do śmieci. Nie ma, nie było, nikt nigdy nie wynalazł. A w necie do wagi zamów sobie strzykawkę i kubeczek medeli i tym ewentualnie podaj mleko, jak przyjdzie taka potrzeba.
            W necie przejrzyj KONIECZNIE kellymom i nbci . ca - to kopalnie wiedzy są!
            • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.15, 14:53
              Ale moj syn nie lapie golej piersi. W ogole. A glodny byc nie moze.
              • ela.dzi Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 15:17
                Przede wszystkim spokojnie. Dziecię urośnie, to i buźka. Maluch nabierze wprawy, to i łatwiej będzie odstawić osłonki. Ja co jakiś czas robiłam próby tj. Próbowałam karmić bez osłonki lub zaspokojałam pierwszy głód i potem zdejmowałam osłonkę. Odstawiłam je po 4 miesiącach.
                • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 16:29
                  Ja odstawilam osłonki po ok 1,5m karmie prawie rok z powodzeniem :)

                  Najpierw zachowywała się jakby w ogóle wiedziała o co chodzi. Robilam tak, ze dawalam w osłonce i jak odrywala się po zaspokojeniu pierwszego pragnienia szybko zdejmowalam. Raz zalapywala, innym razem nie. Przy każdym karmieniu cwiczylysmy, zaczelysmy ok 3tyg. A innym razem najlepiej działało na glodnego. Różnie. Grunt ze po kilku tyg prob udało się! Jaka ulga, jaka wolność. Tak to się stresowalam czy mam te oslonki, czy nie zostały w domu, musiałam pamiętać żeby je w kółko odparzac... Uda się Ava! Cwiczcie! :)
                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 16:58
                    Dodam, że moje dziecię ponoć było bardzo oporne. Na oddziale w św zofii była u nas każda chyba położna i próbowała nauczyć małą łapać (mimo że zaraz jak ją urodziłam to się ładnie zassała). No way. Po 3 dniach strajku, bo zassać się nie chciała, wjechały kapturki i dokarmianie mm drenem bo nie miałam zupełnie rozbudzonej laktacji. Ale potem to już poszło, następnego dnia po stymulacji laktatorem i dostawianiem (laktator bo mała ospała przez żółtaczkę i trzeba było trzymać pod lampami, wyjmować tylko na karmienia, a sama nawet nie chiała częściej niż co 3 godz) przyszedł nawał i mm mogłam posłać w diabły.
                    • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.15, 19:13
                      Syn potrafił łapać pierś w szpitalu. Tylko że łapał za mocno i poranił mi brodawki (a mleka miałam za mało, musiałam dokarmiać i tak). Maść nie pomagała, kapturki uratowały karmienie, a dwa dni później był nawał. W tej chwili podaję najwyżej jedną małą butelkę na dobę (60 ml), a niekiedy udaje się cała doba bez podania butelki.
                      Będę ćwiczyć odkładanie nakładek i karmienie prosto z piersi, dzięki za doświadczenia, z których wynika, że to musi trochę potrwać ale jest możliwe.
                      • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 19:52
                        Ach no to miód malina, jak 60ml ewentualnie brak butli. Tak, to zawsze trochę trwa, raz jest lepiej, raz gorzej. Ale z uporem maniaka trzeba robić swoje ;) I to naprawdę w końcu zadziała! :)
                      • Gość: Yumemi Re: Różne problemy z KP IP: 213.205.251.* 10.05.15, 20:27
                        Jesli poranione brodawki były to znak ze ze ssaniem cos było nie tak.
                        Co do mleka po porodzie - na poczatku ma byc go mało - problem jest wtedy jesli dziecko spada wiecej niż 10% na wadze. To zeby mleka było za mało jest niezmiernie rzadkim problemem - zwykle kwesta tego ze dziecko niezbyt dobrze ssie i nikt nie doradzi jak korygować.

                        Bedzie dobrze - byle z butelek zrezygnować całkiem i skupić sie na odstawianiu osłonek - sposób Bieniewickiej tez dobry.
                        • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.15, 14:32
                          Witam ponownie
                          Udało mi się zrezygnować z podawania mu mieszanki wieczorem. Było ciężko, ale przeczytałam gdzies, że to nie tak, że pokarm w piersiach się kończy, tylko dopóki dziecko ssie to pobudza kanaliki i mleko wypłynie. Zresztą po mieszance od paru dni miał problem z zaśnięciem, marudził, ulewał, miał czkawkę, trzeba go było długo nosić i odbijać, nieraz i dwie godziny po jedzeniu (mieszanki używałam cały czas tej samej, Enfamilu - tak jakoś poszło automatycznie, bo w szpitalu taką mieli). Postanowiłam zainwestować w laktator elektryczny, jeszcze nie przyszedł, zamówiłam przez net - zauważyłam, że on w ciągu dnia daje mi spokój, nawet 3, 4 godz. ale na noc nie może się najeść. Mam zamiar odciągać i podawać mu wieczorem większą ilośc swojego mleka. No i wyczytałam że nocne mleko jest tłustsze i przestalam się bronić przed nocnym karmieniem. Dzisiaj udało sie nakarmić go ostatecznie koło 1, potem obudził sie o 5.
                          Czy to normalne że dziecko je 1.5 - 2 godz. ( w tym czasie zmieniam piersi nieraz i po dwa razy)?
                          • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 14.05.15, 16:09
                            absolutnie normalne. Zwlaszcza wieczorami.
                            Nie ma zadnej potrzeby odciagania, stymulowania piersi laktatorem, dokarmiania.Zamiast tego- wez wczesniej kapiel, oglos wczesnie cisze nocna, poloz sie z dzieckiem przy piersi w lozku i sprobuj zasnac razem z nim..Ono niech sobie ssie do woli.
                            Najprostsze i najoczywistsze rozwiazania zwykle sa niedoceniane...
                            • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.15, 16:55
                              Wszystko byłoby super gdyby on ssał spokojnie, ale książę się denerwuje i wypluwa cycka by po chwili dosłownie zanosić się płaczem i go poszukiwać, oczywiście przy pomocy rączek które bardziej przeszkadzają niż pomagają. Tak więc to karmienie to takie trochę mocowanie :) dzisiaj rano zasnęłam razem z nim ale to dlatego głównie, że on zasnąl z piersią w buzi i się przestał rzucać.
                              • yumemi Re: Różne problemy z KP 14.05.15, 17:46
                                Denerwuje sie bo nie umie jeszcze za dobrze ssac - plus wieczorami dzieci sa zmęczone nadmiarem bodźców i wlasnie tak sie często zachowują.
                                Odstaw laktator bo jest zbędny, nie odciągaj bo po co- przystawiaj do piersi, lulaj i tyle. Przekaz tatusiowi jak wroci z pracy na lulanie, potem znow piers.
                                Byle wyjsc ze schematu 'denerwuje sie wiec musze dokarmic'. Dzieci tak maja i tyle.
                                Osłonki nadal sa?
                                • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.15, 20:23
                                  Osłonki są. Czasem zdejmuje i probuje. Na razie bez skutku.
                                  Aha. Kupiliśmy wagę. Ważył 2 tyg temu u lekarza 2980, teraz wczoraj 3240. Waga urodzeniowa byla 3050. Dziś skończył dokładnie 3 tygodnie.
                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 14.05.15, 22:39
                                    Nie zdejmuj czasami, tylko zdejmuj ZAWSZE. I próbuj.
                                    Przybrał przez 2 tygodnie 260g, co daje nam średnio 130g na tydzień.
                                    A minimum to 120g na tydzień.
                                    Ja bym zdecydowanie:
                                    - wywaliła osłonki, nauczyła małego ssać porządnie - na nbci.ca masz wszelkie intrukcje, również filmy
                                    - karmiła najlepiej co 2h z tylu piersi ile mały zje
                                    - w nocy też karmiła, co 3-4h
                                    - nie ściągała mleka żadnym laktatorem a już z pewnością nie dawałabym tego mleka butelką na noc - jak chcesz ściągać, to ściągaj metodą 77-55-33 nawet "na sucho" po każdym, lub co drugim karmieniu i podaj małemu bez użycia smoczka

                                    Jak karmisz jesteś wyluzowana? Siedzisz dobrze? Nic Cię nie boli?
                                    • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 09:48
                                      Karmie głownie na leżąco. Leżę na boku jednym albo drugim a mały brzuszkiem do mnie tez na boku.
                                      • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 09:56
                                        Ale czy jesteś wyluzowana? Czy jest Ci wygodnie? Czy nic Cię nie boli?
                                        • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 11:01
                                          Nie, jest mi wygodnie. Tylko psychicznie czuję dyskomfort, gdy karmienie trwa bez końca.
                                          • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 11:20
                                            Np w tej chwili karmie z małymi przerwami od 4 rano. W nocy spalismy 3 godz.
                                            • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 11:28
                                              Próbowałaś go odłączać od piersi? Zmieniać piersi? Zrobić ciepły okład, żeby mleko lepiej leciało? Stosować breast compression?
                                              Zdjąć w końcu te osłonki, które mogą uniemożliwiać najedzenie się - stąd te minimalne przyrosty i wiszenie na piersi.

                                              Z drugiej strony, synek ma 3tyg, odrobił wagę urodzeniową, sika i kupy robi, tak? Jeszcze kilka dni i powinno byc lepiej - w sensie on nauczy się ssać mocniej i sprawniej, a piersi zaczną produkować wiecej. Warunek - zdejmij osłonki, bo przez silikon piersi nie mogą być tak dobrze stymulowane (sygnał idzie z otoczki, tam są receptory)
                                              • yumemi Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 11:31
                                                Jesli w ogole sie nie da - obcinaj po milimetrze oslonki codziennie - i w ten sposob przyzwyczajaj.
                                                Jestes na dobrej drodze - potrafisz karmic na siedzaco, z poduszkami, etc?
                                                • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 13:58
                                                  Potrafie na siedzaco. Nawet kiedts zupę jadlam w ten sposób ;) tylko nie mam sily siedzieć godzinami. Piersi zmieniam. Wieczorami ide pod prysznic zostawiajac dziecko mezowi i staram sue pobudzic piersi ciepla woda. Synek dużo sika, kupy robi tez chociaz od 3 dni nie zrobil. Wczoraj udalo sie przypadkiem ze dobrze zlapal piers na chwile (nie bolalo nic), potem znow nie umial, slizgal sie po niej buzia i plakal. Jak nacisne brodawke palcami to mleko zawsze jest. Dzis byla u mnie polozna srodowiskowa, mowila ze waga ok i ewentualnie radzila wspomoc wyproznienie mechanicznie.
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 14:29
                                                    A wedzidelko mial sprawdzone?
                                                    jak sie ślizga, odessij go i nałóż na nowo
                                                    i koniecznie spróbuj breast compression - wtedy wiecej mleka bedzie jadł
                                                    on jednak 1 raz dziennie kupę powinien zrobic
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 14:54
                                                    A co to dokladnie jest to breast compression?
                                                    O wedzidelku nikt nie mowil poza polozna srodowiskowa. Ale powoedziala ze tylko troche. Sprawdzalam w necie i on nie ma az tak jak na zdjęciach tylko odrobinke w serduszko jezyk sie układa.
                                                    Położna powiedziała że on powinien mieć przerwy w jedzeniu.
                                                    Odcielam odrobinę osłonke, spryciarz sie zorientował i już jeść nie chciał. Uzywam aventu w rozmiarze standard.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 15:00
                                                    a moja położna środowiskowa przyniosla mi listę przedługą rzeczy których mam nie jeść, bo karmię, przeciez dieta matki karmiącej obowiązuje. I nie ważne ze w XXI wieku już wiadomo ze to bzdura. Powiedziala tez, że jak zjem szpinak albo salate to dziecko moze miec zieloną kupę. Rozne rzeczy mowila.

                                                    Jasne ze ma miec przerwy - i ma. Tu se pospi ;) Tam se possie ;) Jak to noworodek. Nie obejrzysz się i noworodkiem za chwilę nie bedzie i zupelnie inne rzeczy beda w glowie. Stad te posty na forum - co mam zrobic, on chce ssac tylko 3 minuty!!! (moja ssała około 5 ;))
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 16:54
                                                    Tu o breast compression:
                                                    nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=8:breast-compression&catid=5:information&Itemid=17
                                                    I jeśli dziecko ma choć trochę serduszkowaty język, to to może mu utrudniać ssanie - stąd wiszenie na piersi, małe przyrosty, bolące piersi (u Was osłonki).

                                                    Serdecznie polecam Ci podcięcie.
                                                    Zanim podetniesz stosuj breast compression.

                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 17:37
                                                    Sorry ale nie mam sily tlumaczyc tyle angielskiego.
                                                    Nie mieszkam w UK (jak rozumiem, to bardziej normalne dzisiaj ze mloda Polka ktora urodzila mieszka w UK niz w Polsce???)
                                                    I nie widzialas mojego syna na oczy a zalecasz mi interwencje chirurgiczna? Nie przesadzasz troche???
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 20:00
                                                    ava, tak jak już dziewczyny pisały, to nie jest "interwencja chirurgiczna", interwencją chirurgiczną jest wycięcie mięśniaka z macicy na przyklad, zabieg ktory wymaga narkozy. Nie do końca rozumiem dlaczego tak mało inwazyjna i praktycznie bezbolesna dla dzieck sprawa, a dająca tak ogromną poprawę budzi w Tobie takie obawy. Chyba po prostu przemawia przez Ciebie zmęczenie i frustracja. Ja to rozumiem, bo kiedyś też miałam 3 tygodniowe dziecko ;)
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 22:00
                                                    Sorry, myślałam, ze w dzisiejszych czasach angielski się po prsotu zna, nie trzeba go tłumaczyć.
                                                    A skoro widziałaś w necie zdjećia zbyt krótkiego wędzidełka i Twoje dziecko ma podobne, to czemu nie pójdziesz do specjalisty i poprosisz go o poradę? Dobry dentysta czy chirurg i po sprawie. Ja Ci skierowania przez net nie wystawię, mogę tylko zasugerować, co zrobić, żeby karmienie szło sprawniej. Osłonki i krótkie wędzidełko karmienia nie ułatwiają.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 22:06
                                                    no mad, bez przesady, nie każdy zna angielski na poziomie takim, żeby rozumieć tego typu rzeczy. Zwłaszcza że materiały które wrzucasz mają specyficzne słownictwo.
                                                    Ja to mówię jako magister anglistyki, mający ogólny pogląd odnośnie polskiego społeczeństwa :)
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 10:24
                                                    No spoko, ja to rozumiem i wszystko zrozumiem.
                                                    Ale jak mi ktoś pisze, że sorry, ale on sobie nie bedzie tłumaczył, to sorry, nie?

                                                    Można powiedzieć, że się nie rozumie i prosi o krótkie streszczenie a nie od razu foch pe el ;)
                                                  • mad_die poza tym... 16.05.15, 10:32
                                                    wystarczy poszukać i po polsku też można znaleźć i krótki opis i tłumaczenie i filmy:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,570,113539605,,breast_compression.html?v=2
                                                    kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/slownikpol-ang_2011.pdf
                                                    kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/slownikang-pol_2011.pdf
                                                    i film:
                                                    www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=34:4-day-old-after-tongue-tie-with-compressions&catid=6:video-clips&Itemid=13
                                                  • panizalewska Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 09:51
                                                    Dziewczyno, jak ma wędzidełko "tylko trochę" za bardzo przyrośnięte, to to "tylko trochę" powoduje, że się nie najada, kapujesz? Ty cierpisz z bólu, on głodny. Ja bym w te pędy na konsultację do laryngologa, chirurga, logopedy, kogokolwiek. Synowi podcięłam prywatnie, bo mnie położne w SZPITALU olały, przy porodzie, a problem był poważny. Więc nie unoś się, tylko idź do lekarza to skonsultować.
                                                  • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 16:07
                                                    to czasem siedz, czasem lez.
                                                    Ciezko jest zmienic potrzeby i wymagania noworodka.
                                                    Wlasne nastawienie (doroslej osoby) znacznie latwiej.
                                                    Jesli przestaniesz sie koncentrowac w swoich myslach na karmieniu, w stylu "kiedy to sie skonczy, kiedy wreszcie da sie odlozyc i da mi swiety spokoj", a zamiast tego zaczniesz myslec "jak przyjemnie moge wykorzystac czas niekonczacych sie karmien", zycie stanie sie piekniejsze.
                                                    Karm na lezaco i lap drzemki. Tak na przyklad.
                                                    pamietam podobny stan przy moim pierwszym dziecku. I pamietam, jak sie dziwilam przy kolejnych dzieciach, ze to kiedykolwiek mogl byc problem. Nie dlatego, ze potrzeby kolejnych dzieci byly inne, czy dzieci byly latwiejsze w obsludze (a nie bylo, chocby dlatego, ze bylo ich do opieki wiecej). Jedyne, co sie zmienilo, to moje wlasne nastawienie i podejscie do tego etapu zycia. Zamiast walki i buntu byla akceptacja i szukanie dobrych stron w sytuacji.. To wystarczylo, zeby zycie stalo sie latwiejsze i piekniejsze.
                                                    Zastanow sie nad tym.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.15, 17:42
                                                    A co jest zlego w tym, ze chce miec troche spokoju? TROCHE!!!
                                                    Dzisiaj karmilam z przerwami od 4 rano do 16.45, dopiero teraz spi troche dluzej. Caly dzien prawie byla faza - ssanie 10 min, spanie 5 minut. I chyba z 5 mokrych pieluch. Jestem zmeczona. Naprawde nie jestem typem czlowieka ktory jest w stanie CALKOWICIE o sobie zapomniec i tylko wpatrywac sie w dzidzie. Owszem, syn jest sliczniutki i bardzo go kocham ale po prostu jestem zmeczona.
                                                  • yumemi Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 18:09
                                                    Wierz mi, nie jestes jedyna ktora tak sie czuje/czula.
                                                    Zmeczenie dopiero przyjdzie - jak Ci dziecko zacznie po domu raczkowac i biegac.
                                                    Na razie - masz okazje aby po prostu nic nie robic i odpoczywac, lezenie z dzieckiem nie jest samo w sobie meczace. Nikt Ci nie kaze o sobie zapominac - ale wierz mi, Tobie jako swiadomej doroslej osobie jest latwiej niz noworodkowi ktory nie wie co sie dzieje i ma jedynie kosmiczna potrzebe bycia przy mamie i tacie.
                                                    Masz jakies hobby? Ksiazki, filmy? Masz swietna okazje aby sie w tym czasie zajac SOBA i czytac, ogladac. Dziecko sobie lezy na piersi. To jest wlasnie jedyna w swoim rodzaju okazja abys zajela sie SOBA - bo nie musisz nic innego robic.
                                                    Byle partner zrobil jedzenie, i zajal sie domem jak wroci do domu.
                                                    Plus, jak partner wraca, wreczasz mu dziecko na kapiel i masaz (co spokojnie moze trwac godzine) i masz czas dla siebie i mozesz isc na spacer, biegac, cokolwiek.
                                                    Ja mam na co dzien wymagajaca stresujaca prace, plus sporo roznych hobyy - przy pierwszym dziecku mnie nosilo wrecz, na szczescie szybko pojelam ze jak jest okazja leniuchowac to trzeba. Jak wrocilam do pracy, o lezeniu z ksiazka z dzieckiem moglam tylko pomazyc.
                                                    Przy drugim - luz, chusta, kawiarnia z kolezankami kiedy mala miala tydzien. Zycie towarzyskie kawiarniane, ksiazki, czytanie, tv, spanie, lezenie - jedyne co robilam to odbieranie starszaka ze szkoly. Odgrzewalam obiady ktore robilam wieczorami (wtedy maz przejmowal opieke nad dziecmi).
                                                    Nie walcz - probuj znalezc cos dla siebie w tym.
                                                    To strasznie krotki czas kiedy dziecko jest tak przyklejone do nas - juz nigdy takie nie bedzie.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 20:15
                                                    Problem polega na tym, że jeśli masz pierwsze dziecko, noworodka który chce być przy mamie, przy piersi 247 to bardzo sobie trudno wyobrazić, że istnieje coś bardziej "obciążającego", "męczącego" a nawet chwilami "wkurzającego". Czy ja byłam na tym etapie w ogole wyobrazic sobie moje dziecko RACZKUJĄCE? STOJĄCE? Kurde, nawet nie byłam w stanie sobie wyobrazić, że się do mnie UŚMIECHA. Bo nigdy wcześniej tego nie doświadczyłam.

                                                    Ja rady mad, yumemi i mruwa w 100% doceniam i rozumiem. Ale ja mam prawie roczne dziecko, nie spałam dłużej niż 3 godziny ciągiem od blisko właśnie roku, dziennie mam z 5 ataków serca bo same wiecie że opieka nad roczniakiem to jest opieka nad samobójcą :P wczoraj będzie chciało zeżreć kostke z kibla, jutro spróbuje na główkę zleźć z kanapy. A dzisiaj np odwracam się żeby włożyć widelec do szuflady, bo razem opróżniamy zmywarkę, patrzę a ta stoi bez trzymanki na klapie zmywarki ;D

                                                    Czy Ava jest w stanie Wasze rady przyjąć? Tylko wtedy jeśli postara się złapać dystans do całej tej sytuacji, pomyśli o tym, czym jest miesiąc, dwa vs nasze życie. A jak ktoś jest wku*wiony bo do tej pory nie znał TAKIEGO zmęczenie, TAKIEGO niedospania, TAKIEGO "uwiązania" to jest ciężko. Ale jakoś czas leci. A mama dowiaduje się, że silniejsza i bardziej cierpliwa niż sądziła.

                                                    Ava, byłabym zdziwiona gdybyś obecną sytuację znosiła z uśmiechem na twarzy. W Twoim życiu wydarzyła się i nadal odbywa się rewolucja. Wspierajcie się z mężem, jesteście teraz drużyną, jeszcze bardziej niż wcześniej.
                                                  • yumemi Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 23:22
                                                    > Czy Ava jest w stanie Wasze rady przyjąć? Tylko wtedy jeśli postara się złapać
                                                    > dystans do całej tej sytuacji, pomyśli o tym, czym jest miesiąc, dwa vs nasze ż
                                                    > ycie.

                                                    Mi to zajelo miesiac przy pierwszym dziecku - ale w koncu dotarlo.
                                                    Wiec albo autorka watku poslucha rad, albo nie, ma wybor :) To sie dopiero przy drugim dziecku docenia - jaki luz sie mialo przy pierwszym i jakim naprawde luzem bylo to siedzenie na kanapie i karmienie caly dzien :)))
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 10:14
                                                    No ale autorka wątku ma dziecko wiszące na piersi i ledwo przybierające - to jest zupełnie inna sytuacja od takiej, gdzie dziecko wisi a przybiera po 300g na tydzień...
                                                    A autorka wzbrania się przed poczytaniem dobrych artykułów z poradnictwa kp, oburza się, że ktoś jej przez forum nakazuje iść wędzidełko przyciąć i upiera się, ze osłonek nie da się pozbyć.
                                                    Z takim podejściem trudno cokolwiek zmienić, już nie mówiąc o własnym nastawieniu.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 11:46
                                                    Oburza mnie to, że ośmielasz się maddie diagnozować mnie i dziecko przez net i robisz to z taką autorytarną pewnością siebie, jakbyś była jakimś bogiem. Syn ma wagę w normie, Ty będziesz twierdzić że ledwo przybiera i oczywiście nie widziałaś go na oczy ale wiesz, że na pewno za mało ciągnie, ma za krótkie wędzidelko i mam go natychmiast pakować i lecieć na zabieg.
                                                    Oczywiście, moja położna, pediatrzy i szpital się mylą, tylko TY masz wiedzę objawioną.
                                                    I tak, nie chce mi się tłumaczyć specjalistycznych tekstów dot. karmienia piersią, bo nie mam na to siły, a nic nowego tam nie znajdę i od przeczytania czy obejrzenia czegoś w necie nagle nie będzie lepiej.
                                                    Jedyne co racja, że czasem jest lepiej czasem gorzej. We wtorek syn wisiał długo na piersi, w środę i czwartek co 3-4 godziny. Wczoraj wisiał cały dzień do wieczora, za to w nocy spał od 1 do 4, potem jadł godzinę i znów spał 3 godziny, a ja mimo wkładek pokapałam prześcieradło mlekiem. Zatem przynajmniej wiem, że mleko mam, i syn jest w stanie się najeść.
                                                    Starałam się stosować Wasze rady - przy zdejmowaniu osłonek syn się ślizga, nie chce i płacze, to co - mam bez końca mu wkladać tę gołą pierś aż się zrobi fioletowy od krzyku?
                                                    Ucięłam sam czubeczek osłonki - to nie chciał już jej do buzi wsadzić. Nie będę robić nic na siłę. Syn ma tak, że jak jest głodny to nie zaśnie, więc skoro śpi - znaczy najedzony. Wlaśnie śpi.
                                                  • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 12:10
                                                    tu na forum naprawde chcemy wspierac i pomagac mlodym mamom. Z bezinteresownej zyczliwosci. Ale gdy czyta sie tak agresywne posty, to sie odechciewa, naprawde.
                                                    Rady dostalas. Rowniez rady od mam, ktore doswiadczyly podobnych poczatkow. Tu nikt nie teoretyzuje, kazd teoria jest poparta praktyka i doswiadczeniem.
                                                    Niestety, poziom wiedzy na temat fizjologii latacji wsrod personelu medycznego, w tym lekarzy i poloznych, czesto/zwykle jest zenujacy, a postawa i zalecenia personelu medycznego jest jednym z najlislniejszych czynnikow sabotujacych udane karmienie piersia.
                                                    O tym, czy dziecko sie najada, swiadcza tylko i wylacznie przyrosty wagi.
                                                    NIE swiadcza:
                                                    -zachowanie dziecka przy piersi
                                                    -czestosc i dlugosc karmien
                                                    -wyglad i wielkosc/konsystencja piersi
                                                    -ilosc wyplywajacgo lub odciaganego pokarmu

                                                    Jesli przyrosty wagi sa niewystarczajace, to w pierwszej kolejnosci szuka sie przyczyn niedojadania:
                                                    -czy cos ogranicza czas spedzany przy piersi/smoczki,kciuk w buzi?
                                                    -czy cos utrudnia efektywne ssanie piersi (krotkie wedzidelko jezyka, kiepska technika ssania wskutek znajomosci ze smoczkiem, nakladka?)
                                                    -czy toczy sie infekcja lub inna choroba?

                                                    Jesli trzeba dokarmiac, najlepiej dokarmiac wlasnym pokarmem, bezposrednio z oryginalnego opakowania. Czyli- zintensyfikowac karmienia piersia oraz pozbyc sie przeszkadzaczy.

                                                    Jesli,jak twierdzisz, dziecko przybiera w normie, to nie wiem, czego oczekujesz. Opisujesz NORMALNE i PRAWIDLOWE zachowanie dziecka w tym wieku. Z tym sie nie walczy, to sie akceptuje i przyjmuje z calym dobrodziejstwem inwentarza.
                                                    To wszystko.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 12:57
                                                    Powiedz to maddie, ona twierdzi ze moje dziecko nie przybiera.
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 13:18
                                                    A gdzie ja tak napisałam?
                                                    Przybiera, ale minimalnie, 130g na tydzień to jednak mało. Dodaj do tego wiszenie na piersi, osłonki i masz podejrzenie, ze jednak ze ssaniem coś jest nie tak.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 13:22
                                                    Dziecko jest szczupłe od początku.
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 13:33
                                                    Nie rozumiem, co ma do tego szczupłość?

                                                    Ok, napiszę tak:
                                                    - dziecko się najada, jeśli przybiera więcej niż 120g na tydzień w pierwszych swoich trzech miesiącach życia
                                                    - dziecko się najada, jeśli zasikuje przynajmniej 6 pełnych pieluch na dobę plus conajmniej jedna kupa

                                                    Jeśli tak jest u Was, to widać, że dziecko się najada.

                                                    Jednak czytając Twoje posty widać, ze frustrujesz się długimi i trwającymi wieczność całą karmieniami. No to ja Ci piszę, co moze te karmienia usprawnić:
                                                    - pozbycie się osłonek
                                                    - poprawienie techniki ssania (czyli dobre dostawianie do piersi, podcięcie wędzidełka jeśli jest taka konieczność)

                                                    Tu masz JAK dostawiać do piersi (nie wtykać pierś dziecku do buzi):
                                                    https://nbci.ca/images/stories/whenlatching1.jpg
                                                    https://nbci.ca/images/stories/whenlatching2.jpg
                                                    https://nbci.ca/images/stories/whenlatching3.jpg
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 14:16
                                                    mad_die napisała:

                                                    >
                                                    > Ok, napiszę tak:
                                                    > - dziecko się najada, jeśli przybiera więcej niż 120g na tydzień w pierwszych s
                                                    > woich trzech miesiącach życia

                                                    Na razie ma 3 tygodnie i przybrał tyle ile napisałam czyli w normie
                                                    > - dziecko się najada, jeśli zasikuje przynajmniej 6 pełnych pieluch na dobę plu
                                                    > s conajmniej jedna kupa

                                                    Zasikuje nawet 10-12, kupy nie było od 3 dni, wcześniej nie było problemu i kup było nawet więcej.
                                                    >
                                                    > Jeśli tak jest u Was, to widać, że dziecko się najada.
                                                    >
                                                    > Jednak czytając Twoje posty widać, ze frustrujesz się długimi i trwającymi wiec
                                                    > zność całą karmieniami. No to ja Ci piszę, co moze te karmienia usprawnić:
                                                    > - pozbycie się osłonek

                                                    Będę ćwiczyć, już postanowiłam

                                                    > - poprawienie techniki ssania (czyli dobre dostawianie do piersi, podcięcie węd
                                                    > zidełka jeśli jest taka konieczność)
                                                    >
                                                    > Tu masz JAK dostawiać do piersi (nie wtykać pierś dziecku do buzi):

                                                    Tak, ja wiem jak dostawiać, dużo czytałam na ten temat (na szkole rodzenia dostałam broszurę na ten temat, oglądałam też w innych źródłach; do laktatora też mi dołączyli odpowiednią książeczkę o karmieniu), nigdy nie wtykam piersi tylko zawsze dostawiam głowę. Mój ma te usteczka "rybki" jak należy, tylko na razie na osłonce, ale oby mi się udało zlikwidować osłonki.

                                                    Aha, w pierwszej chwili jak zaczynam karmienie, kiedy najpierw go przewinę, i on płacze, to chwyta tak rozpaczliwie (mimo że zawsze operuję jego głową, nie swoją piersią), że nawet w osłonce czuję, że to mocny chwyt. Potem to lżeje.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 14:30
                                                    "Teraz pytanie - jakiej Wy jesteście budowy, jakimi byliście dziećmi?"

                                                    Twoje pytanie do innej autorki innego wątku. Zdaje się, że jednak tendencja budowy i wagi rodziców i malucha ma znaczenie, tak? A u mnie piszesz że nie ma.
                                                    Mój synek jest drobniutki. Dlatego skoro przyrosty 130 na tydzień wyrabiają normę (120), to nie rozumiem, czemu chciałaś zaprzeczyć że to jest ok.
                                                    Dodam, że żarłoczność syn dziedziczy po mnie, jako niemowlak byłam wiecznie głodna, najadałam się do wypęku po czym kończyło się to czkawką i ulewaniem. Mój syn jest moją kopią pod tym względem, chociaż ja bylam większa (waga urodzeniowa 4000, wzrost 59). Z kolei mąż w niemowlęctwie był drobnej budowy (urodził się z hipotrofią).
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 17.05.15, 17:19
                                                    Nigdzie nie pisałam że nie ma, to po pierwsze.
                                                    Po drugie - u Was są w użytku przeszkadzacze kp, czyli smoczki, butelki, osłonki, wędzidełko. Póki one są budowa Wasza nie ma znaczenia.
                                                    Jak kp już będzie dobrze szło, bez żadnych przeszkód fizycznych, może się okazać, że maluch zacznie dużo więcej przybierać na wadze. A może nadal będzie przybierać w tym tempie co dotychczas. Nie wiesz, póki sama nie sprawdzisz.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 17:48
                                                    Ale Ty jesteś uparta. Masakra z tym Twoim przekonaniem, że wiesz lepiej.
                                                    Dobra, koniec tematu - dzięki za wszystkie porady.
                                                  • Gość: Yumemi Re: Różne problemy z KP IP: *.9-3.cable.virginm.net 17.05.15, 18:30
                                                    Ava - sorry jestem na tym forum pomagając juz troche lat, z Maddie i paroma innymi - ale upór to niestety Ty przejawiasz spory :-)) Nie masz wiedzy o laktacji jakiejkolwiek - i to niestety ogranicza całe spojrzenie na sprawę.
                                                    Przeczytaj cały wątek na spokojnie i skup sie na faktach.
                                                    Wyobraź sobie ze jestes w pracy i dali Ci jakis problem do rozwiązania - emocje i personalne dasanie na bok :-)

                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 17.05.15, 18:48
                                                    Oj Ava... Na tym forum jest pierdyliard wątków jak Twój. Więc to "przekonanie" nie bierze się z upartości ale z obserwacji i doświadczenia.

                                                    Oczywiście że są dzieci, które przybierają na granicy i nie ma w tym nic a nic złego. Ale trzeba się upewnić, że robią to "na własne życzenie" i nic im nie przeszkadza. Dlatego w pierwszej kolejności gdy przyrosty graniczne są, eliminuje się klasyczne przeszkadzajki. A więc butelki, smoczki i osłonki. Oraz sprawdza wędzidełko.

                                                    I nie jet to czyjakś złośliwości ani chęć udupienia i krytykowania mamy noworodka. To jest po pierwsze pierwszy, automatyczny krok. Moja w osłonkach przybierała ok. 180 na tydzień, bez też. Ale miałam porównanie.

                                                    Oczywiście że przyrosty to bardzo bardzo indywidualna kwestia. Jedno dziecko ktore znam przybierało do 5m (!!!) kilogram na miesiąc. A inne podobnie jak Twoje - 0.5kg na miesiąc. Z tym że to drugie było hipotrofikiem. I jadło w nakładkach. Nie wiem czy miało to jakiś wpływ, potrafił ssać też bez nakładek, to mamie było tak wygodniej. Synek sam odrzucił nakładki na przełomie 2/3m. Jeszcze inny bobas nie powalał przyrostami przez pierwsze 2m, potem się "rozkręcił". No różnie, bardzo różnie bywa.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 18:57
                                                    Dzięki bieniewicka jakoś jak czytam Twoje posty to mi lżej na duchu i czuję się zachęcona do zmian i szukania rozwiązań. Może dlatego ze podajesz różne przykłady a nie tylko komenderujesz jak generał w wojsku. Jak czytam posty innych "zrób to, zrób tamto" to mi ręce opadają i jestem jak typowy Polak tzn. mam ochotę zrobić dokładnie odwrotnie :P Wiem, że dziewczyny się znaja, nie przeczę że mają wiedzę ale może faktycznie przez hormony nie działa na mnie dobrze takie komenderowanie.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 17.05.15, 19:56
                                                    Cieszę się :) Czaję o co chodzi z tym komendorowaniem ;) ale to po prostu wynika z tego, że dziewczyny odpowiadają na wiele wątków i staraja się odpowiadać jak największej ilości mam.

                                                    Apropos osłonek, spytałam się mamy maluszka, który przybierał na granicy w osłonkach. U nich ogromna zmiana, prawie podwojenie przyrostów, pojawiła się po odrzuceniu osłonek ale było to też przede wszystkim powiązane z tym, że zaczął praktycznie co 2 godziny jeść w nocy ok. 4m. I w miesiąc przytył ponad kilogram! :D A jak wiemy, w nocy mleko jest o wiele bardziej kaloryczne.

                                                    Wiem że trudno się cieszyć jak chcesz spać, jest 3 w nocy a głodomór się domaga jedzenia, ale naprawdę, to mega ważne żeby bobas zwłaszcza ten który nie przybiera rewelacyjnie ssał nocne mleko :) Czy jesteście na etapie że musisz wybudzać do nocnych karmień?
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 20:06
                                                    Nie, w nocy sie budzi i chce sam co 3 godz. Karmienie noca trwa krocej. Zwykle max godzine, daje obie piersi i bez problemu zasypia. Problemy sa w dzien i weczorami. Gdzies slyszalam ze wieczorem spada prolaktyna.
                                                  • Gość: Yumemi Re: Różne problemy z KP IP: *.9-3.cable.virginm.net 17.05.15, 18:25
                                                    Maddie rowniez wzięła pod uwage to ze napisalas iż dziecko 3 dni nie robiło kupy - u dziecka poniżej 6 tyg to sygnał ze trzeba sie przyjrzeć technice ssania i temu czy sie najada.

                                                    Nie bierze sie pod uwage jednego aspektu całej sprawy ale całośc. 120g to bardzo mało, absolutne minimum - plus osłonki, butelka - od razu daje sygnał ze trzeba sie upewnić czy dziecko sie najada.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 18:48
                                                    Syn przybral 130 a nie 120 masakra czy wy nie umiecie czytac? I kupy robi, dxisiaj tak duzo ze trzeba go bylo umyc. Oslonki od wczoraj zdjelam. W srode ide do pediatry i zobacze co powie.
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 17.05.15, 19:22
                                                    Ava, nie siedzimy z Tobą w domu i nie wiemy kiedy syn robi kupy dokładnie.
                                                    2 dni temu pisałaś, że nie zrobił od 3 dni.
                                                    130g to fakt, więcej niż minimum, ale to nadal jest mało.

                                                    Zobacz jaki będzie przyrost wagi bez osłonek.
                                                  • yumemi Re: Różne problemy z KP 17.05.15, 22:12
                                                    Wyluzuj....
                                                    120g to minimum - srednia to nadal 170g, i trzeba sie upewnic ze dziecko przybiera 130g bo tyle potrzebuje - bo bywa ze gdyby jadlo bez przeszkod, przybieraloby 200g.
                                                    Po 1-2 tygodniach bez nakladek i butelek bedzie mozna cos konkretnie powiedziec i wtedy powinniscie miec jakas stabilizacje albo jej poczatek.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 12:22
                                                    Ava. Chyba nie wątpiłaś że masz mleko.

                                                    Może sobie kapać mlekiem na prześcieradło do woli, grunt żeby synek ssał efektywnie. Ssanie efektywne = przyrosty w normie. Na kolejnym ważeniu pewnie sprawdzicie.

                                                    Jasne że się ślizga na piersi, moja też tak robiła ucząc się chwytać pierś bez nakładki. Tak jak mówiłam, trwało to ponad miesiąc. Nic z dnia na dzień się nie wydarzyło.
                                                    Ja nie zrezygnowalam z nakladek bo mała miała problemy z przybieraniem i efektywnym ssaniem. Po prostu chciałam miec wreszcie swiety spokoj z tymi nakladkami. Zaczniesz wychodzic z domu, karmić na zewnątrz etc. Bedzie stres, czy wzielam, czy są, a jak zgubie. A takie dziecko to wiadomo, to znaczy nie wiadomo ;) nie znasz dnia ani godziny, dawaj mama jeśc ;) Nie wspominając o tym, że wreszcie chcialam karmić swoją piersią, a nie przez jakąs gume. Ale to ja. Jeśli jestes zadowolona z obecnej sytuacji, ssanie malego sie unormuje i okaze sie ze ladnie przybiera, wolnoc tomku w swoim domku.

                                                    Natomiast warto pamiętac, że póki dziecko jest takie malutkie, można je jeszcze wszstkiego "nauczyć", tzn poprawnego ssania. Pozniej to już nie bedzie mozliwe.

                                                    Ewidentnie wchodzenie na to forum podnosi Ci cisnienie, nie wiem czy wu*wienie ktore bije z Twoich postów to jest reakcja obronna, wyraz bezradnosci i frustracji. A zamysl tego miejsca jest zupełnie odwrotny. Szorstki ton niektorych dziewczyn może byc mylący ;) ale głównym celem jest uporanie się z problemami takimi jak Twoje.

                                                    Piszesz że od czytania na necie i ogladania na necie nic Ci nie przyjdzie. Na szczęście jest inaczej i mamy spotykajace sie z razaca niekompetencja i niewiedza lekarzy i poloznych przynajmniej w necie mogą znaleźć pomoc i wsparcie. Osobiście bardzo sobie chwalę nie tylko to forum ale np blog hafiji czy mataji. Gdyby nie te miejsca pewnie zaczęłabym się zastanawiac żę może jednak powinnam, cyt moja pediatre, "dyscyplinować" 3 tyg dziecko. Bo ma wiedziec ze piers jest od jedzenia. Max 10-15min na jedna piers i do widzenia.

                                                    Chociaż nie. Chyba jednak zostałabym przy zdrowych zmyslach i bym ją tak samo wyśmiała :P


                                                    www.hafija.pl/
                                                    mataja.pl/
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 19:36
                                                    Powiem Ci, że chwilami wątpiłam, czy mam.
                                                    Ale dzisiejszy dzień mi poprawił humor.
                                                    Wiem ze tu dziewczyny nie popierają laktatorów. Ale ja się cieszę, dobrze mi na psychikę zrobiło jak zobaczyłam 90 ml własnego mleka w butelce.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 19:48
                                                    Laska kto Ci powiedział że nie popiera się tutaj laktatora? a jak masz ściągnąć mleko, no nie telepatycznie :D

                                                    Grunt żeby zwłaszcza takim maluszkom i z brakiem wyspecjalizowanych umiejętności ssania nie pdoawać butlą ze smoczkiem. I tyle :)
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 20:40
                                                    Hafija to ta co "ustaliła z synem" moment zakończenia karmienia piersią? :)
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 13:04
                                                    No przepraszam, ze Ci nie tiutam i po główce nie głaszczę ;)

                                                    Ja Twego dziecka przez net nie zdiagnozuję, piszę na podstawie tego, co Ty piszesz:
                                                    - pisałaś, że przybiera 130g na tydzień, to mało, jednak mieści się w normie, bo minimum to 120g na tydzień, chcesz żeby więcej rósł i szybciej zjadał - popatrz posty wyżej i niżej
                                                    - pisałaś, że ma trochę serduszkowaty język - poradziłam, żebyś udała się do specjalisty skonsultować i ewentualnie zrobic zabieg od razu, to ułatwi Wam karmienie bez osłonek i efektywne karmienie

                                                    Zobacz jaka jest różnica w ssaniu po podcięciu:
                                                    https://www.letseatspeech.com.au/wp-content/uploads/2013/05/breastfeeding-and-tongue-tie.png

                                                    Położna, pediatrzy i szpital mają czasami wiedzę o laktacji sprzed 30 lat, czyli żadną. Oczywiście ja Ci życzę, aby Twoi lekarze byli specjalistami od kp! Jednak z tego co piszesz - nie są.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 11:51
                                                    Nigdy nie zamierzałam mieć więcej niż jedno dziecko. Więc dziękuję ale te teksty "przy drugim" które ciągle słyszę doprowadzają mnie do szału.
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 13:06
                                                    Ewidentnie hormony Ci jeszcze szaleją ;)
                                                    Też byłam taka po każdym porodzie, jak tygrysica drapiąca i gryząca wszystko co pod ręką było ;)
                                                    To mija i człowiek z czasem zaczyna patrzeć troszkę inaczej na innych ludzi :)
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 13:20
                                                    Przy nastepnej wizycie zapytam pediatrę, co z wędzidełkiem. Na pewno nie bedę go cięła na własną rękę, zwłaszcza że czytałam że zbyt wczesne podcięcie może również szkodzić (syn urodzony w 39. tc ale ma cechy wczesniacze, więc trochę się obawiam).

                                                    Postanowiłam przy każdym karmieniu trenować ssanie bez osłonek (raz się fuksem udało).
                                                    Od wczoraj mam laktator elektryczny - jeszcze go nie wypróbowałam, bo nie było kiedy ale myśl, że go mam znacznie podniosła mnie na duchu. Nie oznacza to, że chcialabym przejść na KPI (bo to wydaje się straszny upieprz), ale wspomóc się i mieć też możliwość wyjścia bez dziecka lub dania mu więcej mleka gdy wyraźnie jest głodny. Mam roczny urlop, początkowo zakładałam karmienie 6 mcy, ale w sumie gdyby dobrze szło i zęby nie zaczęły przeszkadzać to nie wykluczam karmienia dłużej. Ale z pewnością będę chciała wychodzić z domu na dłużej. Poza tym teściowie marzą o zajęciu się wnukiem - no ale dopóki jest na piersi to moga zrobić wszystko poza nakarmieniem - gdy będe miała swoje mleko odciągnięte, będzie to bardziej możliwe.
                                                    Ja dziękuję Wam za rady, naprawdę, tylko czasem mam wrażenie, że dla Was to jest szast prast matematyka.
                                                  • Gość: Yumemi Re: Różne problemy z KP IP: *.9-3.cable.virginm.net 16.05.15, 14:54
                                                    Owszem, szast prast matematyka - karmienie piersia jest logiczne.
                                                    Ale trzeba miec podstawy wiedzy - czyli nie myślenie typu 'czy mam mleko', czym 'odciągne jesli bedzie glodny'.
                                                    Mam wrazenie ze sobie troche wmowilas ze to co teraz przechodzisz jest czymś czego nikt inny nie miał, podczas gdy wiekszosc matek jakieś problemy ma.
                                                    Reagujesz złością - mozna zwalić na hormony i jest to całkiem normalne :-)
                                                    Co stoi na przeszkodzie aby wychodzić normalnie z dzieckiem?

                                                    Jesli udało ci sie karmic raz bez osłonek, próbuj dalej.
                                                    Czasem warto odlozyc dasanie na bok i posłuchać rad.
                                                  • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 18:48
                                                    ja sie zastanawiam, w czym moze zaszkodzic zbyt wczesne podciecie wedzidelka jezyka?
                                                    Wiem, w czym moze zaszkodzic zbyt pozne lub w ogole niepodciecie wedzidelka jezyka: moze uniemozliwic udane karmienie piersia. A w przyszlosci skutkowac wadami wymowy.
                                                    Nie ma czegos takiego, jak zbyt wczesne podciecie wedzidelka jezyka. Jesli jest krotkie, to im wczesniej ostanie podciete, tym lepiej. U moich dzieci zostaly podciete w pierwszej dobie, po pierwszym karmieniu. Bo tu nie ma na co czekac. To banalnie prosty i nieskomplikowany zabieg u noworodka. I w zasadzie bezkrwawy. Problem pojawia sie, gdy z podcieciem niepotrzebnie sie zwleka.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 19:31
                                                    Czytałam że lekarze twierdzą, że może dziecko mieć problem z śliniankami jeśli podetnie się wędzidełko za wcześnie. Ale jeszcze zapytam pediatrę.
                                                    Dzisiaj jest dobry dzień - syn spał 5-8, potem jadł do 11 i spał 11-16, potem dałam mu 90 ml odciągniętego mleka i jeszcze pierś, potem spał trochę, potem chcieliśmy z nim iść na spacer ale był znów głodny i udało mi się karmić go pół godziny gołą piersią - uparłam się. Zasnął i udało się go wywieźć na 45 min. spacer. Teraz śpi dalej.
                                                  • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 19:33
                                                    I kupkę tez zrobił, po 3 dniach nie robienia.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 19:36
                                                    Ojej czekaj czekaj to tutaj na forum ktoś taką bzdurę napisał o tych śliniankach. Ava skąd jesteś? Czy masz dostęp do dobrych fachowców żeby to przegadać?

                                                    Może skok mija skoro troszkę się uspokoił :) Bądź gotowa że te "mleczne szały" jak to nazywam wracają. No nie gadaj, udało się???? Brawo!!!
                                                  • yumemi Re: Różne problemy z KP 16.05.15, 20:48
                                                    ałam mu 90 ml odciągniętego mleka i jeszcze pierś, potem spał trochę, potem chc
                                                    > ieliśmy z nim iść na spacer ale był znów głodny i udało mi się karmić go pół go
                                                    > dziny gołą piersią - uparłam się. Zasnął i udało się go wywieźć na 45 min. spac
                                                    > er. Teraz śpi dalej.

                                                    Potraktuj to jak inwestycje w wygode i swiety spokoj - przemecz sie przez nastepny tydzien a bedzie duuuzo latwiej. Tylko wywal butleki i oslonki.
                                                    Bedzie na tyle latwiej ze sama sie zdziwisz jak to zycie ulatwia.
                                                    Idz na spacer i nakarm na spacerze, etc. Zacznijcie zyc normalnie i od razu bedzie lepiej - dziecko mozna zabrac ze soba praktycznie wszedzie.
                                                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 20:02
                                                    Najprawdopodobniej zrezygnujecie z nakładek, przestanie w ten sposób się zachowywać. A potem znowu bedzie bo przyjdzie kolejny skok rozwojowy. To są ciężkie chwile. Nikt nie kwestionuje Twojej miłości i przywiązania do synka. Czy tata jest zaangażowany w pomoc, czy przejmuje go kiedy Ty zajmujesz się po prostu sobą?
                                                  • mad_die Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 22:06
                                                    3 tyg to typowy skok rozwojowy. To primo.
                                                    A po drugie - masz osłonki, one serio mogą utrudniać jedzenie z piersi więc masz wiszenie dzień w dzień.
                                                    A po trzecie - wędzidełko, ono tym bardziej utrudnia prawidłowe ssanie, wiec masz wiszenie na piersi do kwadratu.
                                                    Co Ty z tym zrobisz to już Twój wybór, ale wyjść masz całkiem sporo.

                                                    I rozumiem zmęczenie, też bym była. Ale ja takiej sytuacji szukałabym pomocy i eliminowała wszelkie przeszkadzacze i utrudniacze kp.
                            • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 14.05.15, 20:15
                              Ava, dzisiaj myslalam co u Ciebie :) tak, piersi to nie magazyny, to jest fabryka pracująca 24/7. Mleko się nigdy nie kończy :)

                              Nocne karmienia są meeeeega ważne dla takich maluchow. Zresztą moja jak weszła w fazę ruchliwca i urwipolcia ok 4/5m i miała fazę "zywie się światłem słonecznym" i wszystko było ciekawsze niż piers właśnie dzięki nocnym kalorycznym karmieniom jakoś costam jeszcze przybierała ;)

                              Dziewczyny dobrze radzą, a dla Ciebie brawa ze z mm już zeszliscie!! :)
                      • Gość: Lumaka Re: Różne problemy z KP IP: *.197.120.60.threembb.co.uk 15.05.15, 14:40
                        Hej, tak czytam i mysle, ze to samo bylo u mnie :/ przez 3tyg cyc z nakladka + butelka (odciagane) bo mloda ciagle ryczala. Ok 6 tyg minelo ale w 8 tyg znowu to samo. Typowe skoki rozwojowe, ktore trzeba przetrzymac. Nakladki odstawialam 2 tyg- zaczynalam z a jak juz zaczela ssac to szybko zdejmowalam i pidawalam gola piers( troche sie zloscila ale szybko zalapala o co chodzi) przez 2 tyg dalam jej 'wisiec' na piersi i w koncu sama sie 'unormowala' i je co 2,5-3h a w nocy 4-5h tyle, ze lubi sobie possac :) ssie efektywnie ok 10min a potem sobie ciumka przez 20 :) wiez karmienia zwykle trwaja 30-40 min ale z czasem pewnie szybciej skonczy posilek bo swiat taki ciekawy, ze szkoda bedzie marnowac czasu na ciumkanie ;) tez mialam takie odczucia (stres, ze cos zle robie itp) naucz sie gleboko oddychac i odpuscic, nikt nie jest idealem! A czas szybko leci i bedziesz tesknic za tymi chwilami. Glowa do gory! Wywal silikony i do dziela! Bedzie dobrze, pozdrawiam!
                  • ela.dzi Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 22:11
                    Dokładnie tak samo to u nas wyglądało.
              • mad_die Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 16:02
                Możesz odcinać po kawałku osłonki, tak jak radzą dziewczyny.
                A mozesz wywalić je od razu i dostawić dziecko do piersi ZANIM zgłodnieje. Jak się denerwuje - podać odrobinę mleka kubeczkiem/strzykawką/pipetą/łyżeczką do leków i znowu do piersi.
                Uwierz, że za kilka dni mały będzie ssał gołą pierś. I będzie to robił dobrze.
                Wędzidełko miał sprawdzane? Nie ma za krótkiego?
                Jak z dostawianiem? Dostawiasz tak jak w artykule when latching na nbci . ca ?
          • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 14:47
            oprocz tego, co mad_die pisala, tu na forum wiele mam oduczylo dzieci ssania przez kapturki metoda stopniowego odcinania koncowki kapturka. I zanim dziecko sie zorientowalo, juz ssalo sama piers.Niestety, utrzymujac smoczki, nie tylko nie ulatwiasz sobie zadania, ale wrecz uniemozliwiasz dziecku reedukacje wlasciwego ssania piersi, tak, zeby nie bolalo. Bujacie sie w blednym kole.
            Przykro mi, ale nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
            Maz niech ci wieczorami robi masaz karku :-)
          • yumemi Re: Różne problemy z KP 10.05.15, 15:21
            Jeśli chodzi o przewijanie, kąpanie i noszenie do odbicia to mąż j
            > est w tym nawet lepszy ode mnie (co mnie z jednej strony cieszy, z drugiej dołu
            > je :/ ). Jakby mógł, to by karmił piersią :)

            Niech Cie to wylacznie cieszy :) Mi sie zdarzylo pare razy w zyciu dzieci wykapac, zajmowal sie tym wylacznie maz, i bardzo dobrze. Kapal, robil masaz, zajmowalo mu to ponad godzine, moglam wyskoczyc na bieganie albo na basen.

            o bym zwario
            > wala ale nie zawsze się da bo czasem mały ma sesje pt. wypuszczamy cyca i go na
            > tychmiast z powrotem szukamy, dosłownie co chwila.
            Dlatego trzeba wywalic wszelkie smoczki,od razu.
            Oslonki tez ale jesli jest problem, obcinaj codziennie po milimetrze i tak sie ich pozbac.
            Ale smoczki i butelki i ich eliminacja to podstawa.
            Poza tym dziecko w chuste, i mozesz chodzic i robic co chcesz, na pewno noworodek nie oznacza siedzenia w domu.
            • Gość: kremka2014 Re: Różne problemy z KP IP: *.centertel.pl 10.05.15, 22:45
              Ja jak Bieniewicka podobnie odstawiałam kapturki. I też dokarmiałam pierwszego syna do 7 tyg. Obaj mi poranili sutki, ale jeszcze troszkę i paszczka urośnie. Sprawdzane bylo wędzidełko? Żeby szerzej otworzył buzię to naciśnij brodę pod ustami zaraz. Ogólnie radzisz sobie 😊. Będzie Dobrze. Ono ma tylko Ciebie.... I tatę 😊
    • doromka Re: Różne problemy z KP 15.05.15, 19:46
      Ava, ja przy pierwszym dziecku czułam dokładnie to samo co Ty teraz. I nie miej żadnych wyrzutów sumienia, masz prawo tak się czuć. Tez byłam po cc, rana się paprała bardzo długo, a córka ssała całe noce. W dzień też bardzo często. Pamiętam, że te maratony przy piersi męczyły mnie bardziej niż teraz zapanowanie nad córką i rocznym synem. Także ja nie wspominam tego leżenia z dzieckiem przy piersi jako odpoczynku, wręcz przeciwnie. Syn już był "łaskawszy", no i moje podejście tez inne. Wiedziałam, że tak musi być i nie walczyłam z tym. Chciałam karmić piersią i po prostu trzeba było to wziąć na klatę i tyle ;-)
      Ava, dużo sił i cierpliwości Ci życzę. I jak wszystkie dziewczyny tu Ci piszą to mija, naprawdę :-)
    • Gość: niuniek3 Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.15, 23:34
      Przejrzałam wątek i nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale czy robisz tak ze kiedy dziecko się budzi to najpierw je przewijasz a potem karmisz?
      Jeśli tak to radzę odwrócić kolejność. Po co mu ten stres? No i taki wściekły to bez oslonek też nie będzie chciał. .. jeśli cos zle zrozymialam to przepraszam . spróbuj też bez oslonek w nocy. .. Dziecko wtedy spokojne, cisza ciemno...
      I trzymaj się. Wszystko minie. Wiem co czujesz. Ale obiecuję ze minie.
      • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 20:37
        Zaczynam od przewinięcia bo tak mnie uczono na szkole rodzenia, tzn. w nocy mąż przewija. A w dzień po prostu zaglądam mniej więcej co godzinę, czy trzeba zmienić pieluchę. Niestety po 2 dniach bez osłonek wróciłam do nich, bo brodawki mnie napierniczały jak wściekłe.
        Co do opróżniania piersi - ssak na pewno je opróżnia, są luźne po karmieniu. Okazało się, ze stosowałam breast compression nie wiedząc, że tak się to nazywa (mama mi pokazała). Kłopot tylko w tym, czy to mu wystarczy.
        Ściągałam laktatorem metodą 7-5-3, płakac mi się chce, jak czytam że dziewczyny ściągają w 10 minut 200 ml, a ja w 35 ściągnęłam 60 ml.
        Moje piersi pod wieczór robią się autentycznie puste. Czytałam, że mleko wytwarza się pod wpływem ssania ale nic na to nie poradzę, że u mnie zawsze wieczorem (19-21) jest kryzys. Ciągle się zastanawiam, czy ja nie mam jednak za mało mleka.
        • Gość: Yunemi Re: Różne problemy z KP IP: *.9-3.cable.virginm.net 18.05.15, 20:49
          Po co męczysz piersi laktatorem?
          Jesli bolą bez osłonek to znaczy ze musisz skupić sie na poprawie techniki ssania a nie zaczynać z osłonkami od nowa - one tylko maskuja problem - bo jesli boli to znaczy ze dziecku trzeba poprawić technikę ssania - bo to z kolei ma wpływ na to jak opróżnia piers i jak sie najada.
          Nic nie ma to wspólnego z tym ile piersi produkują bo gdybys miała bliźniaki to produkowalyby tyle ile trzeba tez - klucz do całej sprawy to efektywne opróżnianie piersi przez dziecko bo tylko wtedy dziecko zamówi tyle pokarmu ile chce - u was nadal to utrudniają osłonki plus widac ze dziecko nie ssie prawidłowo.
          Napisz dokładnie jak przystawiasz, jak dziecko lezy etc
          Wieczorem nie ma mniej pokarmu tylko spada prolaktyna, dziecko jest zmęczone nadmiarem bodźców - i ma sobie wtedy często ssac.
          Piersi miękkie sa ok.
          • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 20:55
            Ava uważaj na laktator, moja znajoma sobie ranki porobiła, czasami tak jest jeśli brodawki są niekompatybilne z laktatorem albo jest za mocne ssanie ustawione.

            Ot jesteś odporna na laktator być może. Próbuj zadziałać grawitacją (piersi mają zwisać, ty przechylona do przodu), myśl o dziecko ściągając itd. Ale prawde rzecze yunemi, nie do końca rozumiem na co teraz ściąganie, chyba że masz kieliszek/kubeczek żeby tata podał pod Twoją nieobecność. Ja też zawsze miałam problemy ze ściąganiem. Ale mam inne zalety :D

            Ból = zła technika ssania. Niestety :(
          • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 21:26
            Chciałam laktatorem zwiększyć produkcję.
            Jak przystawiam to dziecko obejmuje całą otoczkę. Karmię na leżąco lub na siedząco.
            Na siedząco mniej więcej tak: s.babyonline.pl/i/karmienie-piersi-pozycja-klasyczna-do-karmienia-piersi-GALLERY_MAIN-29364.jpg
            Na leżąco (w nocy i rano) - s.babyonline.pl/i/karmienie-piersi-pozycja-leca-do-karmienia-piersi-GALLERY_MAIN-29367.jpg
            • mad_die Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 21:51
              Ava, dziecko ma zwiększać produkcję w zależności od swoich potrzeb.
              Otoczki całej obemować nie musi buzią, wystarczy, że nakładając dziecko na pierś skierujesz sutek na górne podniebienie - wtedy maluch złapie więcej otoczki od dołu i lepiej będzie językiem pracować.
              Byłaś u pediatry radzić się co do wędzidełka?
              Skąd w ogóle jesteś, może któraś mama z forum poleci Ci dobrego specjalistę?
              • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.15, 22:58
                Zadnych specjalistow, na samo wspomnienie doradcy laktacyjnej ze szpitala jestem chora z nerwow. A uchodzi za dobra i byla tu na forum polecana. Fanatyczka i terrorystka laktacyjna - nie, dziekuje, postoje.
                • mad_die Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 23:29
                  Nie mówiłam o doradcy, ale spoko...
            • mruwa9 Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 21:56
              kombinujesz jak kon po gore i utrudniasz sobie sama rzeczy proste i oczywiste, glucha na wszelkie porady i agumenty
              Zaden laktator nie jest nawet w czesci tak skuteczny, jak ssace niemowle.
              Jesli chcesz zwiekszyc produkcje pokarmu, to skup sie na prawidlowym przystawianiu dziecka i nieograniczaniu mu dostepu do piersi. Oraz na likwidacji wszelkich przeszkadzaczy, ktore utrudniaja efektywne ssanie.
              Caly czas o tym piszemy.
              To nie laktator pobudzi laktacje, tylko dobrze ssace niemowle. A twoje dziecko nie ssie dobrze, natomiast ty nie zamierzasz zrobic niczego, zeby dziecko mialo szanse opanowac te umiejetnosc.
              Sorry, nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
            • yumemi Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 23:06
              Gość portalu: Ava napisał(a):

              > Chciałam laktatorem zwiększyć produkcję.

              Utrudniasz sobie zycie w ten sposob - laktator duzo gorzej to zrobi niz dziecko, plus moze Ci dodatkowo nadwerezyc brodawki. Duzo logiczniej skupic sie na poprawie ssania u dziecka.

              Na tym pierwszym zdjeciu dziecko nie jest trzymane zbyt dobrze bo nie jest brzuszkiem wklejone w brzuch mamy, lezy bokiem do piersi - blad. Od razu bym poprawila to tak zeby matka trzymala dziecko reka blizej - albo zmienila tak ze dziecko prawa reka karmiac z lewej piersi - prawa reka u nasady szyi, przedramie wzdluz ciala dziecka, wtedy doslownie nakladamy dziecko na piers i jest tak wklejone brzuchem w nasz ze mozna sie jakby dzieckiem wrecz owinac - przyjmuje ksztalt litery C. Na tym zdjeciu jest za daleko od matki.

              >Jak przystawiam to dziecko obejmuje całą otoczkę.
              Nie ma obejmowac calej otoczki, nie o to chodzi - ma byc wiecej dolnej (tam gdzie broda dziecka) niz gornej - broda dziecka ma byc wklejona w piers, nosek lekko odstaje, taki kat osiagniesz wtedy kiedy dziecko bedzie brzuszkiem wprasowane w Twoj.
              Na tym zdjeciu na lezaco tez troche za daleko, dziecko powinno byc brzuszkiem blizej.
              Wieksze dziecko to nie problem, stad zdjecia sa mylace, noworodek musi byc duzo blizej.

              www.llli.org/images/00000000000000001%20Misc/positioning/crosscradle.jpg
              images.ddccdn.com/cg/images/en92635.jpg
              www.pnmag.com/wp-content/uploads/2013/06/BF1.jpg
              Pocwicz bez oslonek i daj znac.
        • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 18.05.15, 20:57
          Wiesz co, każdy ma inny rytm, ale z perspektywy czasu ja też bym najpierw karmiła, potem przewijała. Nie wiem dlaczego robiłam odwrotnie ^^ Zresztą moja to była fabryka kupy, kupę i tak zawsze robiła w trakcie karmienia, zresztą tych kup w pierwszych meisiącach było ok 10 dziennie :P
    • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 13:40
      Byłam w przychodni. Syn wazy 3440 (tydz. temu wazyl 3240). Wędzidełko w porzadku wg pediatry.
      • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 13:50
        Super! :) No różnica 70gr od ostatniego ważenia, więc duża!
        • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 15:30
          Jak to 70?
          • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 16:13
            Coś pokręciłam?

            Zrozumialam że w tydzień przybrał bobas 200gr. A wcześniej gdy miałaś zmartwienie przybrał 130gr?
            • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 16:47
              Nienienie. Mam w domu wagę, która tydzień temu pokazała 3240. Wtedy wyliczono mi średnią tygodniową przybrania 130 g.
              A że byłam na 1 wizycie w ośrodku 3 tygodnie temu i dzisiaj i syn był ważony na tej samej wadze, to średnia po wyliczeniu na tydzień jest 150 g przyboru (3 tygodnie temu ważył 2980, dzisiaj 3440). Albo przybrał 200 g od zeszłego tygodnia :) w każdym razie jakby nie liczyć - mniej niż minimalne 120 nie przybrał, cieszę się :)
              • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 16:57
                Dobra kochana, najlepiej chyba jak pójdziesz do przychodni za tydzień i go zważysz ponownie. Będziesz miała już jaśniejszą sytuację :)
                • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 17:05
                  Za tydzień mam wizytę pediatryczną w szpitalu w którym rodziłam, na pewno go zważą.
                  • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 17:07
                    Na innej wadze?
                    E, to nie to samo...
                    • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 17:46
                      No bez przesady ;)
                      • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 17:51
                        Moje dziecko na różnych wagach ma różnicę nawet około 200gr. Mówię o wadze w przychodni państwowej i przychodni luxmedowej. Więc nie bez przesady ;)
                        • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.15, 18:28
                          No ale ja napisałam, że można nie brać pod uwagę mojej wagi sprzed tygodnia, kierować się tylko przychodnią sprzed 3 tygodni i dzisiejszą miarą z tej samej przychodni i tak wychodzi średnio 150 g na tydzień.
                          • mad_die Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 20:27
                            150g na tydzień jest ok.
                          • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.15, 18:23
                            No i znowu klapa. Po wizycie neonatologicznej (w szpitalu) - syn urósł 4 cm ale waga w dolnej granicy. Urodzeniowa była 3050, potem spadki, wg szpitalnej wagi dwa dni temu dokładnie w 5 tygodniu jest 3470. Neonatolog kazała dokarmiać mm 30 ml po każdym karmieniu piersią, a z piersi odciągać laktatorem żeby nie zanikło.
                            Załamałam się :( piłam femaltiker, herbatki, a tu dalej mam w piersiach rzadziznę i głodzę dziecko :(
                            • bieniewicka Re: Różne problemy z KP 29.05.15, 18:59
                              Ava, przeczytaj jeszcze raz proszę wątek ze wszystkimi sugestiami. Wszystko tak naprawdę zostało już powiedziane.

                              Jesli Twoje dziecko nie przybrało to nie dlatego że nie masz pokarmu. Nie przybrało bo nie ssie efektywnie. Wiem, że mówiłaś że masz uraz, ale tylko doświadczony doradca laktacyjny (przypominam o wątku na tym forum utworzonym tylko po to, żeby oszczędzić mamom spotkań ze słabymi doradcami) pomoże Ci sprawdzić jak to jest z tym ssaniem. Możesz sobie pić wszystkie herbatki świata. Pokarm tworzy się nie od herbatek, a od ssania. Dziecko ssie, pokarm jest. Mam nadzieję, że ten tekst o "rzadziznie" to jest smutny żart i zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest bujda na resorach. Czy bobas sika w normie w ostatnim tygodniu, jak często robił kupkę?

                              Neaonatolog nie ma ewidetnie pojęcia na temat kp skoro zaleca to co zaleca. Nie pierwszy i nie ostatni.

                              Nie skomentuję też tego, że ktoś stwierdził że dziecko urosło 4cm. Mierzenie póki dziecko nie stanie, jest naprawdę o kant dupy potłuc. Pamiętam jak mi zmierzyła pielęgniarka dziecko gdy córcia miała 6m i stwierdziła, że jest "niska i na 25c" bo ma 66.5cm. To była kompletna bzdura, którą z mężem obśmialiśmy. Bo córcia urodziła się mając 58cm i gdy miała pół roczku była na tyle długa, że kupowaliśmy ubranka na starsze niemowle.

                              Idź proszę zważyć dziecko na tej samej wadze co ostatnio gdy pisałaś post o wadze, bodajże tydzień temu.

                              Myślę, że jest trochę bałagan w tych pomiarach i danych. Na róznych wagach, raz na Twojej domowej, innym razem na szpitalnej, jeszcze innym razem w przychodni. To jest zupełnie nie miarodajne. Potwierdzi to każda mama na tym forum.

                              Przejrzałam Twoje posty, najlepiej to uporządkować żeby mieć jasną sytuację:
                              waga ur 3050 (waga szpitalna)
                              3tydz 3240 (jaka waga?)
                              4tydz 3440 (jaka waga?)
                              5tydz3470 (jaka waga?)
                              • Gość: Ava Re: Różne problemy z KP IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.15, 16:38
                                Akurat co do doradców to w moim mieście polecana jest okropna baba, z którą miałam do czynienia w szpitalu. No way.
                                Co do przyrostów uzupełnię informację o wagach.
                                waga urodzeniowa: 3050m, spadek 3 doba 2870
                                waga w dniu wypisu (6 doba): 2920
                                waga w 8 dobie (przychodnia): 2980
                                waga 3 tydz. (moja waga domowa): 3240
                                waga 4 tydz. (przychodnia): 3440
                                waga 5 tydz. (szpital): 3470
                                waga 6 tydz. (przychodnia, młody dostał kataru i przy okazji go zważyliśmy): 3700
                                Z tym, że od 5 tygodnia stosuję karmienie mieszane. Młody dostaje 1, max 2x na dobę 120 ml MM. Jak śpi, to ja odciągam swoje mleko.
                                Powiem tak: odpowiada mi system karmienia mieszanego. Poczytałam "blog butelkowy" i przestałam mieć wyrzuty sumienia z tego powodu. Niepotrzebnie dałam się wkręcić w poczucie niskiej wartości.
                                Młody miał konsultowane wędzidelko przez 3 specjalistów już, wykorzystałam każdą okazję, żeby o to spytać i każdy mówi, że jest ok. Jestem w fazie że raz bez osłonki się udaje, raz w osłonce (jak młody się drze wniebogłosy i jest buraczkowy na buzi to go nie zmuszam). Kupę robi raz na parę dni, za to ogromną. No i teraz wreszcie zaczynam być zadowolona z życia, jak mam w ciągu dnia 3-4 godziny spokoju, a w nocy nawet 6-7. Uważam, że tak jest najlepiej, pogodziliśmy swoje potrzeby.
                        • eowen Re: Różne problemy z KP 20.05.15, 18:48
                          Ba! W tym samym szpitalu, na tym samym oddziale, ale w dwóch różnych salach - wagi pokazywały zupełnie co innego. A am każdy gram był na wagę złota.
                          • katarina9212 Re: Różne problemy z KP 05.06.15, 15:38
                            Ssące dziecko jest najlepszym laktatorem - to nie ulega wątpliwości. Ale możesz zawsze pomyśleć o jakimś dodatku (który pomoże Ci ,,doładować" mleko) jak np. femaltiker
Pełna wersja