mamuska91no
10.05.14, 14:11
Witam! i proszę o pomoc!
Moja corka ma 2.5roku odkad zakonczylysmy przygode ze smoczkiem zasypianie i sen to jakiś koszmar. To się ciagnie już kilka miesięcy. Wczesniej było tak kolacja kąpiel i sen około 20stej. Smoczek buziaki i dobranoc. Czasem się budzila raz czy dwa ale wystraczylo podac jej smoczek i wode jeśli chciała. A teraz szopki niestworzone nic nie pomaga, ulubione misie, szmatka, swiatlo, czytanie bajek (czasem się uda), czasem jak posiedze obok.. ale w nocy budzi się wiele razy, placze, krzyczy nie da się jej uspokoić, kopie, dziwne rzeczy wyprawia. Nie musze mowic jak meczace to jest. W dzień spi 1.45-2 godziny. W dzień nie ma problemu. A spac w dzień musi bo inaczej pada popołudniu nieprzytomna i marudzi strasznie.
A i tak od początku nie było z nia latwo. Urodzila się z wada serduszka i pierwszy rok prawie w ogole nie spalam, ciągaliśmy się po lekarzach is zpitalach, a ona sypiala masakrycznie.
Teraz ma zdrowe serduszko, myslalam ze teraz już będzie dobrze, zaczelo się dopiero po odstawieniu smoczka.
Nie wiem już co mam robic, z bezsilności wstawania do niej pozwoliłam jej przychodzić do mnie w nocy. Ale to już dawno nie pomaga nawet jak ze mna spi to ma takie ataki (?!).
W dzień jest grzeczna, w przedszkolu tez.
Jestem z nia sama, nie ma kto mi pomoc.
Doradzcie cos bo wykańczam się psychicznie i fizycznie. Sama pracuje, wracamy to tez nigdy nie siadam, żeby jej zapewnić wszystko i chciałabym odpocząć chociaż w nocy.
HELP!