kawagu
09.01.17, 08:58
Pani doktor przez przypadek dowiedzieliśmy się, że córka ma w nosie bakterie HIB ale który rodzaj nie wiem. Zacznę od tego, że córka 3 miesiące temu miała zapalenie oskrzeli i wtedy dostała antybiotyk i bardzo trudno było ją doprowadzić do ładu tzn. miała grzybicę i pleśniawki. Przez 3 miesiące brała Dicoflor. Od kilku tygodni budzi się kaszląc z rana. W związku z chęcią poznania opinii niezależnego lekarza poszliśmy do laryngologa 28.12. Pani doktor zasugerowała zrobienie antybiogramu z nosa. Zleciła jakąś maść ale z związku z tym, że ja mam uczulenie na ten lek wstrzymaliśmy się z jej podaniem do czasu wyników. Od kilku dni córka ma większy katar (miała zmianę klimatu). Dałam jej Flegaminę 2xdziennie. Była osłuchiwana przez ciocię (internista) w czwartek i płuca były czyste. Gdyby nie ten kaszel i katar, który do tej pory spływał i nie wychodził dziecko wygląda na zdrowe. Zaznaczam, że córka była szczepiona na HIB (dzięki Bogu udało się podać ostatnią dawkę we wrześniu). Co może oznaczać taki wynik antybiogramu? Czy koniecznie zamknąć dziecko w domu? Za 3 tygodnie mają przedstawienie dla babci i dziadka w przedszkolu. Czy powiadomić żłobek o tym czy zatrzymać to dla siebie? Nasłuchałam się o tej bakterii i zaczynam panikować.