pytambotak
28.07.14, 15:23
Witam, proszę o poradę. Córka na początku lipca skończyła 2 latka. jest to dziecko bardzo pogodne,usmiechniętę i nakręcone, wszedzie jej pełno. zaczęła chodzić gdy miała 11 miesięcy. Niestety córka nic nie powtarza, to znaczy mówi cały czas,ale w swoim języku. chciałabym opisać jej kilka zachowań i poprosic o radę czy wskazuja one na autyzm, jesli tak to czy w dużej mierze, czy jest jednak szansa,ze to nie jest autyzm tylko taki rozwój dziecka? Córka bardzo lubi biegać, uwielbia zabawy biegowe, biega po całym domu cos tam sobie gadając po swojemu i np.polozyła się i stukała stopami o ścianę, gdy ja wołałam nie reagowała,ale gdy podeszłam i połozyłam się obok niej i też uderzałam stopami o ścianę to sie na mnie patrzyła i smiała. Po za tym teraz bardzo lubi oglądać książeczki, przynosi je do mnie, czasami mąż chce jej pokazywać to np. nie chce tylko idzie do mnie i pokazuje palcem wszystkie obrazki,ja jej mowię co to jest, gdy jej nie mówię denerwuje się ,że ja ignoruję. Gdy zapytam ją co jest na obrazkach wskazuje wszystkie obrazki bezbłędnie. Uwilebia chodzić za rękę, rzadziej pokazuje cos palcem,ale potrafi, z tym,że ona jeszcze nie ma wybranej preferencji-nie potrafimy określić czy jest prawo czy lewo-ręczna. Jednak jak zapytam np.gdzie jest zegar to wskaże palcem albo stanie pod nim ,bo on wisi na scianie i ciągnie mnie do niego, tak smao czasem w sklepie czy na dworze wskazuje cos palcem. Gdy na dworze pokazałam jej daleko pieska palcem to nie patrzyła, była bardziej zainteresowana ogólnie dworem, bieganiem,ale w domu gdy przenioslam zegar w inne miejsce i powiedzialam- zegar-tik-tak-i wskazałam palcem to go zobaczyła. Dziecko jest bardzo ruchliwe, najlepszą zabawą dla niej jest zabawa w ruchu. Uwielbia abwić sięw chowanego-chowam sie i ją wołam po imieniu,a ona mnie szuka,jak znajdzie cieszy się. Lubi bawić się w akuku, w ganianie. Sama biega po domu, działce, zbiera patyki, rzuca je na krzesło, grzebie w ziemii. Nie robi papa,ale ja jej tego nie uczyłam nigdy,a teraz gdy jej pokazuje to ma to w nosie. Natomiast umie zrobić brawo i bardzo się cieszy jak robi,potrafi przybic piątkę. Uwielbia być chwalona, Jak coś robimy to ona jest pierwsza, np. rozkładamy stół plastikowy na dzialce,to ona przynosi nogi i cieszy się gdy się ją chwali za to. Mąż kopał ziemię na działce to chodziła za nim. Gdy leżał na leżaku pokazałam jej kilka razy aby brała na łopatkę wodę z wiaderka i lała nią męża to tak zaczęła sama robić. Gdy ścieram kurze,często bierze chusteczkę i robi to samo, udaje,że rozmawia przez telefon,ale nie ma typowych zabaw w udawanie, to znaczy nie lula lalek,nie karmi ich, no raz jej pokazałam jak się karmi lalę z butli to teraz potrafi ją czasem karmić,ale mam wrażenie,że takie zabawy ja nudzą. Jednak powtarza niektore czynności,o których pisałam wczesniej. Uwielbia dzieci, ma młodszą siostrzyczkę-3 miesiące, to ją caluje(dotyka buzią,nie potrafi cmokać), jak płacze to przybiega, cieszy się na jej widok, dotyka, patrzy na nią. Na placu zabaw zachęcona do zabawy bawi się z dzieckiem,osstatnio podawala dziewczynce piłeczke i cieszyła się,że ta rzuca nią, biegała za nią,a nawet ją pocałowała. Zawsze reaguje na znane osoby, na nas, na babcie,na ciocie,usmiecha się jak je widzi, ciągnie za rękę do zabawy. Ostatnio spotkałam mamę na mieście to córka podbiegła chwilę się zawahała czy to aby na pewno babcia po czym do niej poleciała. Mąż poszedł z nią do punktu ksero to na początku ignorowala Panią z abiurkiem,po czym gdy ta sie do niej uśmiechnęła mała odwzajemniła usmiech pełną buzią i pobiegła do drukarki,która ja interesowala. Potem jak mąż z nią wychodził zobaczyła mnie z daleka, wyrwała się jemu i do mnie pobiegła. Ostatnio w osrodku zdrowia byl chłopczyk 1,5 roczny, mała go nie widziała,ale jak go zobaczyła to od razu go pocałowała po swojemu(polizała). Kontakt wzrokowy nawiązuje bardzo dobrze,patrzy sie na mnie na znajomych, smieje się do nich,odwzajemnia usmiech, zreszta od małego była usmiechniętym dzieckiem,ale czasami mimo to potrafi zignorować dorosłego, np. jak bylismy u logopedy(ktory mało nam pomógł niestety) to najpierw mała zainteresowała sięe nowym miejscem zamiast nią,ale ona tez nie nawiązywała z nią kontaktu tylko przeprowadzała z nami wywiad, a potem dopiero zaczęła do niej mówić,ale ona nie byla nia zainteresowana tylko nowym miejscem, potem wzięla ja na ręcę aby zajrzeć do buzi to mała nadal ja ignorowała aż do momentu gdy zaczęła się wyrywać, bo nie chciała aby jej zaglądać do buzi. Pani logopeda byla zdziwiona, że mała ja zignorowała i że się jej nie wstydziła. Jednak ja wiem,żemała potrafi się zawstydzić,bo sama to widziałam gdy spotkałam na ulicy kollegów, mała najpierw schowała się za mna potem dopiero wyszła aby na nich popatrzeć, mimo takiej reakcji na p.logopede nie moge powiedzieć, że mała traktuje ludzi jak powietrze. Niepokoi mnie jednak też to,że ona często bawiąc się , biegając po mieszkaniu, nosząc coś, nie zwraca uwagi jak ja wolam, totalnie mnie ignoruje,jakby była głucha,ale jak juz zaczynam się chować i ją wolać to przybiega, bo wie,że się bawimy, tak samo gdy mówię do niej chodź, to czasami mnie nie słucha(zwłaszcza w domu, bo na dworze zazwyczaj reaguje-na chodź do mamy-przybiega),natomiast gdy juz zaczynam biegać razem z nią to zaczyna chcieć biec za mną do kuchni itp. Z wykonywaniem poleceń jest róznie, bo rozumie np słowo daj i jak ma cos w ręce i powiem daj to daje,ale jak juz mówie daj kubek, daj kubek, to często to ignoruje,ale jednak jak się mówi nieraz do niej idz do pokoju to idzie,albo krzyknie sie nie to w wielu przypadkach reaguje. Nie potrafi kiwać głową na tak ani na nie,ale ja ani maż nigdy jej tego nie pokazywalismy,może dlatego? Również inna sprawa,że w sumie nigdy nie wymagalismy aby wykonywała polecenia typu daj kubek itp tylko sami jej dawalismy,albo nas do rzeczy ciągnie,moze dlatego ma problem z wykonywaniem takich poleceń,bo nie jest nauczona?Dziś np. połozyłam jabłko na podłodze(umie wskazać w książeczce każdej innej jabłko) i poprosiłam daj jabłko, wzięła do ręki,a potem powiedziałam daj,daj,daj i w koncu mi dała. Czasami jednak totalnie olewa co mówie i w ogóle nie wykonuje poleceń złozonych. Przyznam ,że ostatnio mialam cięzki czas z ciażą i tak naprawdę dziecko wiekszość dnia oglądało bajki w tv,albo pokazywało mi obrazki a ja je nazywałam, może dlatego jest jakby opóxniona w niektorych sprawach. Moje pytanie co robić, czy to że nie wykonuje wszystkich polecen może wynikać z tego,że jej tego nie uczyłam? Czy niereagowanie podczas zabawy może wynikać z tego,że dziecko wie,że nic dla niego nie mam ciekawego, no bo jednak podczas zabawy reaguje,albo gdy nagralam swoj glos z jej imieniem na dyktafon i polozylam go w przedpokoju to od razu zareagowala,ze ja jestem tutaj,a ktos ja woła. Czy może czasem ignorować obce jej osoby a w nowym miejscu tym bardziej? Czy jednak wskazuje to na autyzm i według Pani czy bardzo jest to prawdopodobne?W sumie cały czas widzę,że może wolniej niz jej rówieśnicy,ale oprócz mowy to widzę,że dziecko idzie do przodu. Bardzo sie tym martwię,a wizyta u psychologa za pół roku czekać spokojnie czy iść prywatnie?