manala
28.01.19, 13:45
W czwartek trafiliśmy z synem na SOR, a potem do szpitala. Powodem była trudna do zbicia gorączka dochodząca do 40st. Poza tym dziecko było apatyczne i generalnie źle wyglądał. Przebadany gruntownie - niskie wskaźniki zapalne więc wirus. W szpitalu pojawił się też szczekający kaszel więc na wypisie ma "ostre zapalenie krtani". Wypisałam w piątek na prośbę, dziś miałam zrobić kontrolną morfologię bo płytki krwi miał na poziomie 127tys, leukocyty 3,62tys (W przyjęcia płytki 145tys, leukocyty 4,99 tys). Na wyniki muszę poczekać do jutra, na wizytę u lekarza do środy.
Wczoraj syn obudził się z bólem łydek (przeszło w ciągu dnia). Rano miał temperaturę 36st, wieczorem 37,9st. Dzisiaj rano nasilenie kaszlu (jest inhaloway nebbudem), stan podgorączkowy. Najbardziej martwi mnie jednak to, że syn cały czas leży, ma raczej kiepski apetyt.
Moje pytanie dotyczy spadku liczby płytek i leukocytów - różnica jest spora, a badania dzieliło dosłownie parę godzin. Czy to normalny spadek przy infekcji wirusowej?