grubasek

27.03.12, 20:46
Witam serdecznie,
mam pytanie odnośnie karmienia mojej 7 miesięcznej córeczki, która jest karmiona naturalnie.
Obecnie jest karmiona wg schematu:-
- 9.00 piers
- 11- deserek
- 12.30 piers
- 16.00 obiadek
- 19.00 piers
- 23.00 piers
- 4.00 piers
czy taki schemat może byc zachowany? Córka przebiera strasznie szybko na wadze i obecnie wazy 8.800kg- chciałabym również juz ja powoli odstawiać od piersi, obecnie podaje jej ok 30ml mleka modyfikowanego, aby się przyzwyczaiła do smaku, puki co to rzadko wypija wszystko.


    • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 27.03.12, 21:25
      A ile ważyła przy urodzeniu? Moja córka ma teraz 7ms i 1,5tyg, urodziła się 4170g, a teraz to na pewno waży ponad 9kg;) ale mieści się w centylach, podaję jej 2x kaszkę na mleku mod, owoce i obiadek oprócz piersi, ale teraz to jest 3-4 razy dziennie (w nocy odstawiłam pierś).
      Teoretycznie przydałyby się jakieś produkty zbożowe w jej diecie, jakaś kaszka 1x dziennie, polecam kaszki marki Holle (można je kupić też na allegro) które są pełnoziarniste (glutenowe: orkiszowa, razowa, owsiana, pszenna; bezglutenowe: jaglana, ryżowa lub mieszanka 3 zboża: ryżowej, jaglanej i kukurydzianej) i nie zawierają cukru- nawet te smakowe. Dostarczają więc wartościowych węglowodanów złożonych, bez zbędnych dodatków i kalorii.
      • dorotatop Re: grubasek 28.03.12, 07:09
        nie jest grubaskiem mój ma 8400 do 7 mies powinien przebic twojego maluszka z waga
        • dorotatop Re: grubasek 28.03.12, 07:10
          ma prawie 6 mies
          • fiolek206 Re: grubasek 28.03.12, 08:48
            tula- przy ur wazyła 3040g wiec taka mała była, ale krotka na 50 cm, co do kaszek to moja pediatra powiedziała ze jak będę jej dawać to będzie bardziej "kwadratowa" a mi własnie tez brakuje podawania kaszki, bo bym już jeden posiłek z piersi odstawiła, a co myślisz o takich kaszkach np z Bobovity? podawać?
            • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 30.03.12, 20:27
              No to faktycznie sporo urosła:) Oczywiście, kaszki to są kalorie, ale hmm...moja jakoś nie tyje bardziej, a teraz je 2x dziennie, ponieważ jednak jest z tych większych dzieci to podaję te kaszki Holle, zresztą dla każdego dziecka są one lepsze- bo jest duża różnorodność, a Bobovita to głównie ryżowe, z białego ryżu, do tego mają cukier więc głównie to puste kalorie. A właśnie te Holle są pełnoziarniste, więc mają zdrowe węglowodany, lepsze dla organizmu i dla wagi.
              • fiolek206 Re: grubasek 02.04.12, 13:59
                hym musze kupic te kaszki i zobaczymy jak to bedzie :) troszke sie boje zeby jej nie roztyc, bo przeciez nie chce zeby moja dziecko było grbasakiem
                • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 03.04.12, 12:17
                  Moja się nie roztyła:) Te kaszki są zdrowe i mają wartości, węglowodany są w diecie potrzebne także, ale to tak jak z dietą u dorosłych- lepsze jest pełnoziarniste pieczywo, niż białe. Czy owoce- w nadmiarze też tuczą, ale są zdrowe, dlatego w rozsądnych granicach można je jeść:) a nawet powinno się :)
        • mamagabi07 Re: grubasek 03.04.12, 18:54
          hm, mój synek kończy jutro 5 mies, a tydzień temu ważył 8700 i 69 długi !! Faktycznie trochę sporo waży, ale nie wygląda na grubaska, bo nie jest gruby ani "rozlany", po prostu wygląda na dużego, a to temu że smak to ma, od urodzenia je więcej niż średnie normy podane na mlekach mod. i to jeszcze musiałam zagęszczać z powodu ulewań- nawet zakładałam wątek o tym, ale jak to lekarz mi powiedział, że dziecko wie ile ma zjeść
          • fiolek206 Re: grubasek 07.04.12, 12:02
            a u mnie moje coreczka własnie wyglada na grubaska, ma takie wielkie poliki! ze szok!
            ostatnio rozmawiałma z pediatra i poradziła mi podawac kaszki na wodzie a nie na MM
            • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 07.04.12, 23:01
              Jak karmisz kilka razy piersią w ciągu doby to myślę, że spokojnie mogą być na wodzie.
              A co do polików to dzieci zwykle mają takie okrągłe buziaki, potem im mija. W sumie to mój synek wzrostem i wagą był na 25 centylu, Pola dużo więcej od niego waży (teraz- niecałe 8ms ponad 9kg na pewno, a Antek ważył 10,5 jak miał 1r i 3m!) a tak naprawdę to w proporcjach wyglądają podobnie, nawedt nie wiem czy on nie był większa pyza, miał buzię jak księżyc w pełni, a teraz jest ślicznym chłopczykiem, moja mama mówi, że chudy, ja uważam, że szczupły, ale fakt, że szczuplejszy od większości znanych mi dzieci, niejedne spodnie mu z tyłka spadają;) Tak więc nie ma co się martwić na wyrost aż tak (przeszłam te fazę z Polcią, ale już mi minęło i teraz po prostu zdrowo i rozsądnie ją żywię).

              powodzenia:)
              • fiolek206 Re: grubasek 10.04.12, 10:33
                tula: powiedz mi jeszcze karmias piersia?
                bo ja karmie i wyglada to tak:
                - 9.00 piers
                - 12.00 obiadek plus piers
                - 16.00 desrek
                - 19.00 - 120 ml mm plus pioers
                - 24.00 piers
                - 4.00 piers
                chciałabym pozbywac sie kramienia piersia, myslisz ze gdzie najlepiej teraz to wcisnac? i jeszcze chciałąbym zwiekszyc ilosc mm

                • Gość: tula Re: grubasek IP: 79.162.243.* 10.04.12, 22:21
                  W tej chwili to karmię już tylko rano i wieczorem, ale to od kilku dni, więc tak:
                  koło 6 pierś i zwykle jeszcze za 1-2h pierś
                  koło 10 kaszka na mm 180ml
                  koło 13 deserek- albo owocowo-jogurtowy duży słoiczek albo mały słoiczek+ chrupki/ciasteczka dziecięce
                  15-16 obiadek z mięsem i żółtkiem (na razie przepiórcze daję- całe)
                  ok 19 kaszka na mm 180ml
                  i za pół godziny jak kładę to jeszcze pierś

                  Ale jeszcze do niedawna jadła mniejszą porcję kaszki+owoce słoiczkowe i potem między tą kaszką a obiadem był cyc i między obiadem a kolacją też, więc było 4x kp. Teraz daję jeszcze wodę między posiłkami, no bo wcześniej to z piersi popiła i więcej się nie dopominała, a teraz to trudno by piła tylko rano i wieczorem;)
                  Nocne karmienia wykluczyłam jak miała 7ms, włączyłam kaszkę na kolację, a przestałam dawać w nocy (nie powiem że od razu zaaprobowała sytuację, ale dość szybko i bez większej tragedii).
                  I u nas od początku było tak, że jak już włączyłam pełny posiłek to nie dopominała się piersi.
                  A tak jak jest teraz, zamierzam jeszcze pociągnąć kp ile się uda:)
                  • fiolek206 Re: grubasek 11.04.12, 09:42
                    tula: ja włąsnie tez chce wykluczyc jedzenie nocne, ale najpierw musze jej dac cos sytego wieczorem i zaczne jej podawac kaszke, zebym miała pewnosc ze sie najada:) a powiedz jak twoje dziecie sie budziło w nocy to co robiłas zeby nie dac jedzenia? a twoj schemat bardzo mi sie podoba :) i chyba wezme go sobie jako wyznacznik i zobaczymy jak to bedzie, tylko nie wiem jak to z piersiami bedzie bo jak juz piosałma wczesniej daje jej ok 9.00 potem 13.00 i dopiero ok 19.30- bo jak bardzo mis ie napełnia mlekiem to sciagne sobie troszke i i po sprawie prawda?
                    bardzo dziekuje ci za cenne rady :) :*
                    • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.12, 17:59
                      Ona używa smoczka-uspokajacza, więc zatykałam ja smoczkiem. Pierwszej nocy się udało do 3 a potem szał więc ją nakarmiłam, ale już od drugiej nocy nie karmię, smoczek wystarczał, fakt, że pierwsze noce to zatykać musiałam dość często, potem nagle zaczęła lądować ze mną w łóżku, bo inaczej nie dawało rady spać...najpierw tak później- koło 3, a potem coraz wcześniej- 1, północ a potem to i przed północą sie zdarzało, a ja to tak do 24 nie śpię, więc nie uśmiechało mi się przymusowo zasypiać o 22 bo dziecko beze mnie nie śpi i wtedy parę nocy konsekwentnie jej nie brałam i walczyłam ok. 1-2h no i już teraz śpi raczej w łóżeczku, budzi się może z 4-5 razy po smoczka. Dzisiaj w nocy ją wziąć musiałam, ale zwalam na katar:> ale spanie u rodziców a karmienie to dwie różne sprawy;) Nie je od miesiąca w nocy:)
                      • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.12, 18:10
                        Aha, teraz jak sam smoczek nie działa to biorę ją na kolana, przytulam, ale nie kładę do łóżka i jak się uspokoi to odkładam. Żeby wiedziałą, że tak jestem, przyutlę, ale nie śpimy razem. Poza tym parę razy wzięłam ją do wyrka, że jak zaśnie to odłożę no i efekt taki, że razem zasnęłyśmy i już do rana spała z nami;)

                        niektórzy też mówią, że dobry jest w odstawianiu nocnym tata- bo nie kojarzy sie z mlekiem i cyckiem;) Ale to tata musi chcieć i móc i mama musi mieć sumienie go wykorzystać. Ja np. nie mam, bo mąż idzie do pracy na całe dnie, a ja jednak nieraz dosypiam sobie jak mała śpi no i jednak wydaje mi się, że mam więcej możliwości relaksu i mniej stresu niż on w pracy. Ale pewnie gdyby mała dobierała mi się do cycków i nie szło to bym go poprosiła o pomoc i zaplanowalibyśmy na weekend początek akcji:)
    • agnieszka.lelen Re: grubasek 29.03.12, 19:31
      Proszę pamiętać, że z czasem tempo wzrostu niemowląt maleje. Może Pani zachować taki schemat wprowadzając powoli kolejne nowe produkty (warzywa,mięso, ryby, żółtko, produkty zbożowe). Jeżeli planuje Pani zakończyć karmienie piersią to należy te posiłki zastąpić; najczęściej ich liczba zmniejsza się.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • fiolek206 Re: grubasek 12.04.12, 13:07
      hym u mnie smoczek odpada :( nie ciumka :( :(:(:( i bardzo ubolewam nad tym..no ale trudno... dam jaj na wieczor kaszke i spróbuje ja przetrzymac chociaz poł nocy na poczatek a poznije kolejne i poł i małymi kroczkami dojedziemy do całej nocy, bo juz zaczeła 8 miesiac i karmienie nocnechce juz wyeliminowac :)
      • momago Re: grubasek 12.04.12, 13:17
        Nie ma czego żałować :-) Zaoszczędzisz na ortodoncie ;-) Póki Twoje mleko jest jedynym jakie dziecko dostaje, nie ograniczałabym piersi.
        • fiolek206 Re: grubasek 12.04.12, 13:32
          mam pyt: odnośnie kaszek mleczno- ryżowych na wodzie- czy mogę podawać tylko takie kaszki? chodzi mi o to czy powinnam dawać tez takie na mm czy mogą być tylko na wodzie, bo dalej karmie piersią, ale chce wyeliminować karmienie dzienne i chce wprowadzić kaszki, czyli mój dzień będzie wyglądał tak:
          - 9.00 piers
          - 11.00 kaszka na wodzie
          - 13.00 piers- tu chce sie pozbyc tego karmienia
          - 15.00 obiadek
          - 17.00 deserek
          - 19/20 kaszka plus piers
          - karmienie nocne- ktore tez chce jakos wyeliminować
          co myślicie o takim schemacie?


          a co karmienie piesia to bardzo sie ciesze ze udaje misie tak długo karmic, ale chciałabym je zakonczyc tak do 10 m-ca
          • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 12.04.12, 21:40
            Momago- na ortodoncie tak, ale za to na laryngologa i psychiatrę dla siebie już nie:P
            A co do nocnych karmień to moim zdaniem jeśli rodzic jest zdecydowany i z dzieckiem się uda- to super. Jeśli ktoś chce długo karmić i mu nie przeszkadza nocne karmienie, to ok:) Chociaż też nie do końca, bo to niezdrowo dla ząbków jeść w nocy. Dla żołądka zresztą też nie najlepiej. Moim zdaniem jeśli sie da, to po 6-7ms można spróbować wywalić nocne karmienia. Wiadomo, że są oporne egzemplarze, są i takie co na butli w nocy jedzą i nic się nie da z tym zrobić- a przynajmniej rodzice tak mówią.
            Jak ja przedstawiłam moje założenia w karmieniu koleżankom, co karmiły dzieci piersią swoje dzieci to mówiły: "taaak, jasne, zobaczysz, bo ja mojej odstawić nie mogłam i prawie 2 lata karmiłam, w nocy też" czy "dziecko ci pokaże" albo kąśliwie "życzę powodzenia, zobaczymy czy sie uda".
            A mój plan żywieniowy idzie dokładnie tak jak zaplanowałam. Może mam szczęście do dzieci, a może po prostu mam taki charakter, podejście, nastawienie i konsekwencję, że dziecko szybko się dostosowuje do moich założeń;)
            I tak udało się, że jak wprowadzałam posiłki to odpadało mi karmienie, że jak w nocy odstawiłam- to się odstawiła i śpi, jak wyjęłam 2 dzienne karmienia- też jest ok. Teraz karmię rano i wieczorem od kilku dni i tak jest super, tak chciałabym karmić jak najdłużej, bo lubię, ale w domu jednak mi najfajniej się karmi, już mi się znudziło wystawianie cycka na widok publiczny, a w nocy się wysypiam:) Więc myslę, że udało mi się pogodzić dobro dziecka z moim;)
            • momago Re: grubasek 12.04.12, 22:31
              Ja do kp mam zdecydowanie inne podejście, zresztą nie tylko do tego :-) Tak jak nie zostawiłabym płaczącego dziecka w łóżeczku żeby nauczyło się samodzielnie zasypiać, tak nie odmawiałam mleka kiedy maleństwo chciało ssać. Nie dlatego, że nie widziałam sposobu poradzenia sobie z tą sytuacją. Może dlatego ani laryngolog ani psychiatra nie był potrzebny :-)
              może po prostu mam taki charakter, podejście, nastawienie i konsekwencję, że dziecko szybko się dostosowuje do moich założeń - myślę, że nie dałaś specjalnie wyboru, po prostu spacyfikowałaś dzieciątko ;-)
              Jestem za tym żeby nie budzić na karmienia dzieci, które same z siebie robią dłuższą nocną przerwę, ale jeśli piersiowy szkrab chce ssać w nocy, to według mnie nie można tego ograniczać. Mam na myśli sytuację (o czym pisałam), kiedy dziecko poza piersią nie dostaje innego mleka.
              Nasze mleko, w przeciwieństwie do każdego innego, nie szkodzi zębom.
              Tula, dziecko jest bezbronne i nie ma innej możliwości jak tylko dostosować się do Twoich założeń ;-)
              Każda z nas ma inne doświadczenia, inne priorytety i bardzo dobrze. Dzięki temu forum żyje, każdy może znaleźć coś dla siebie :-)
              Pozdrawiam
              • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 13.04.12, 00:22
                A jaka wg Ciebie jest granica wiekowa kiedy właśnie dziecko powinno zacząć się dostosowywać? Bo w końcu następuje taki moment, nie da się całe życie wszystkiego robić tak jak chce dziecko.

                A czy nie dałam wyboru? Nie wiem. Poszło bardzo szybko, szybciej nawet niż sie spodziewałam z tymi nocami. A w dzień to normalnie wychodziło, to nie było tak że jak dałąm jej kaszkę czy obiad to potem przetrzymywałam, po prostu ona od początku najadała się posiłkiem stałym, a wiem, że są dzieci, które chcą ssać pierś od razu albo w chwile po stałym posiłku, ona nie chciała. A teraz jak jeszcze dwa karmienia odstawiłam, to po prostu pije wodę, nie pluje, nie krzywi się, nie marudzi tylko jak się chce jej pić to pije. No i jeszcze jeden posiłek dałam zamiast tych karmień, któy zjada i jest najedzona i napita, nie płacze, nie szarpie mnie, nie dobiera mi się do cycków, zupełnie naturalnie to wychodzi. Może farta mam;)
                A wydaje mi się, że mam prawo karmić dziecko tak jak mi się podoba i jak mi jest wygodnie. Rano i wieczorem mogę karmić nawet ponad rok. Ale nie wyobrażam sobie być niewolnicą mamincyca do 2 roku życia o każdej porze dnia i nocy, w każdym miejscu- a są takie dzieci!
                • momago Re: grubasek 13.04.12, 13:47
                  Tula, wątek jest o kilkumiesięcznym niemowlęciu karmionym piersią i jego potrzebach żywieniowych, a nie o kilkulatku czy całym życiu :-) Według mnie, póki dziecko nie dostaje innego mleka poza piersią i nie ma w pełni rozszerzonej diety (na pewno do roku) powinno ssać na żądanie (w nocy też). U takiego malucha pierś można eliminować jeśli się ją zastąpi innym mlekiem w ciągu dnia (np.tak jak u Ciebie - 2 porcje mm plus jogurt).
                  A wydaje mi się, że mam prawo karmić dziecko tak jak mi się podoba i jak mi jest wygodnie. Oczywiście. Czy ja mówię, że nie? :-)
                  • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.12, 00:34
                    Każdy ma prawo karmić, tak jak chce, jak lubi i jak mu jest wygodnie:) Aby dziecko było najedzone i zadowolone:)
                    Ja nie widzę nic złego, jeśli ktoś karmi nawet 40 razy dziennie, jeśli mu to odpowiada- to chociaż trudno mi sobie wyobrazić taką akceptację stanu rzeczy;)- jest ok.
                    Gorzej jak mamy są juz wykończone, sfrustrowane, i pytają wszystkich co zrobić, by dziecko spało w nocy, ale wszelkie rady negują, bo "się nie da" albo "bo trzeba karmić".
                    W sumie ja tak robiłam, do 6ms miała pierś kiedy chciała, ale inna rzecz, że samo z siebie to były jakieś ustalone pory. Jak weszła jedna kaszka- odpadło jedno karmienie. Drugą włączyłam na wieczór jak chciałam odstawić na noc.
                    A fiolek to właśnie juz pogubiłam się czy chce wprowadzić mm czy czy nie, ale jej dziecko ma chyba 9ms a po 10 chce skończyć karmić? Więc ja bym jednak wprowadzała mm i wykluczła kolejne karmienia.
                    • Gość: tula Re: grubasek IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.12, 00:38
                      A nie, ma 7ms, wątki mi się pomyliły;)
                      To jest prawie w wieku mojej Poli:)
                      • fiolek206 Re: grubasek 14.04.12, 09:07
                        tula: tak ma skończone 7 miesięcy dokładnie i chce przestać karmić w dzień, juz mam w dzień tylko 3 karmienia, ale jedno mi zaraz odejdzie na koszt zupki może, bo z kaszkę to ostrożnie bo jest 90 centyl wiec nie chce przesadzać z kaszka własnie,,, :)a chciałabym karmic tylko do 10 m-ca bo juz nie chce i tyle:) uważam ze tyle miesięcy cycowania w zupełności wystarczy :) chcemy sie strac tez o kolejne dziecko, wiec tym bardziej zależy mi na odstawieniu od piersi, bo może dostane okres :P
                        a na wieczor podaje 120ml mm plus cyca wiec juz sie przyzwyczaja do meczka w but bo cos przeciez pic mlecznego musi, zastanaiam sie jeszcze zeby dodac troszke kleiku do mm to moze bedzie bardziej najedzona i nie bedzie sie tak budzic mi w nocy ( obecnie to tak co 3-4 godz je ) a jeszcze musze jej podac mm w nocy i zobacze jak bedzie spała :) bo jakby sama odrzuciała cyca na korzysc mm to bym była juz happy :P ale to chyba zbyt piekne aby prawdziwe :D
                        • Gość: tula Re: grubasek IP: 79.162.253.* 14.04.12, 09:55
                          Ja podobno po 5ms się tak odstawiłam, ale kiedyś były inne butelki i mleka, więc to chyba nie wyznacznik.
                          A z tym wystarczy, to w ogóle głupie gadki, bo przecież są dzieci od urodzenia karmione butelką i też żyją;) Mój pierwszy synek był tylko 3ms, bo coś się nam popsuło i straciłam mleko:(
                          A ona nie je jeszcze zupki? Czy na razie takie porcje, że jeszcze dojada mleczkiem?
                          Zazdroszczę braku okresu, ja po pół roku dostałam.
                          Ale starać można się też karmiąc, raczej przy tej liczbie karmień i po 7ms płodność powinna wrócić;) Moja znajoma zaszła w ciążę, jak karmiła, jej dziecko miało wtedy na pewno powyżej roku, około 1,5 i karmiła ją jeszcze do 20ms. A okresu nie miała przez całe karmienie. Farciara- ciąża, ponad rok karmienia i druga ciąża bez okresu:D żyć nie umierać;)
                          • fiolek206 Re: grubasek 16.04.12, 09:35
                            tula- tak dostaje inne jedzenie:
                            zobacz:
                            9.00 cyc
                            12.00 obiadek ok 190g plus cyc
                            16.00 deserek
                            19.00 120mm plus cyc
                            w miedzyczasie chrupek, biszkopt plus ok 100ml herbatki
                            w nocy- cyc


                            ja własnie sie boje ze nie zajde w ciaze jak bede tyle karmic, moja gin powiedziała zeby ograniczyc karmienie piersia to okres wroci ale jakos mi ciezko, bo głupio nauczyłam coreczke usypiac przy cycu i jakos nie umiemodzwyczaic, moze i na to masz jakies rady? bo w dzien po obiedzie z chceiabym juz nie karmiła cycem ale jak mi usnie? hym??? czasami usypia w wozku,a le przy brzydkiej pogodzie jest cyc :(


                            • Gość: tula Re: grubasek IP: 79.162.255.* 16.04.12, 10:41
                              Ale okres nie jest potrzebny do zachodzenia w ciążę chyba, próbować można na pewno:) Ta moja koleżanka też dużo karmiła bo to był taki mamincycek ta jej córeczka;)
                              Ale jak chcesz ograniczać to trzeba ograniczyć- mnie się wydaje, że jak dziecko od razu albo za chwilkę chce pierś po posiłku to znaczy, że albo mu się chce pić albo jest przyzwyczajone. Na pierwszy przypadek jest jedna rada- zamiast piersi, dać dziecku pić, najlepiej wodę, ewentualnie rozcieńczony soczek nie słodzony. Ale zawsze najpierw warto spróbować z wodą. Moja pije wodę bez problemu. Jeśli dziecko nie chce to albo nie umie albo się wkurza, że nie ma piersi. W obydwu przypadkach trzeba po prostu konsekwentnie nie podawać piersi, w końcu to zaakceptuje- może nie z dnia na dzień, może drugiego a może 5ego dnia- ale nie ma wyboru:> Jak sie chce odstawić a dziecko nie chce, to tylko konsekwencja może zadziałać, choć to trudne gdy dziecko płacze i sie złości. No i zwiększać porcję mleka na ten wikek to chyba ze 180 i też już później nie dawać. Ja bym tak jedno karmienie na tydzień wykluczała, aż sobie zostawisz ile chcesz karmień- nie wiem, dwa? Albo np tylko nocne, bo z tym może być najciężej, jeśli dziecko nie używa smoczka.
                              Na usypianie nie mam żadnej rady, bo moje obydwoje dzieci smoczkowe były, więc już w tym wieku nie zasypiały na butli czy piersi, bo po kolacji dostawały smoczek na usypianie.

                              Chociaż jak pierwsze odsmoczkowywałam to metodą milion razy odkładania. Tzn. jesteś w pokoju i jak dziecko wyje to bierzesz na ręce na chwilkę, i jak się uspokoi- odkładasz. Ale to też trzeba mieć cierpliwość, bo pierwsze dni to naprawdę może trwać ponad godzinę...
                              Z córcią teraz robię tak, że kładę się z nią i je pierś, potem dostaje smoczek i chwilkę z nią leżę i albo zaśnie i odkładam do łóżeczka, a jak nie zaśnie to też nie leżę 2h (a już były takie momenty) tylko odkładam, zwykle płacze i wtedy tą metodę 3-5-7, że wracam po coraz dłuższych odstępach czasu. Ale w tej chwili to nawet nie mam wyboru, bo mam drugie dziecko, mąż wraca późno i po prostu w tych kilkuminutowych przerwach jak wychodzę to robię kolację, kąpię i kładę starszego;)
                              Jeśli jesteś konsekwentna i nie uważasz, że to niesie traumę to może spróbuj tego. Ja nie uważam, że to trauma, bo to nie jest metoda, wychodzę, zamykam drzwi i niech dziecko ryczy 2 godziny aż padnie. A nie da się działać tak, by dziecko w ogóle nie płakało i cały czas być przy nim, tym bardziej jak się ma dwoje. Tylko w tej drugiej metodzie się nie wyjmuje dziecka, można pogłaskać (ja wkładam smoczek i to działa, ale często jest tak, ze jak wychodzę to wypluwa, zeby płakać...).
                              Jest jeszcze opcja, żeby nic nie robić ale być w pokojum, dziecko w łóżeczku, można śpiewać, opowiadać albo po prostu być, trzymać za rączkę i czekać aż dziecko zaśnie- w ryku nieraz- ale wydaje mi się, że nie jest to dla dziecka krzywdą, jak rodzic stoi obok, zwłaszcza, jeśli w ciągu dnia i przed snem się dziecko wyprzytula, bo przecież nie chodzi o to, żeby być zimnym i nie dawać dziecku czułości. Ale tez jestem zdania, że tak jak jest pora na jedzenie, zabawę, tak też jest pora na spanie i nie może być tak, żeby nawet niemowlę dyktowało, że mama ma pół nocy z nim leżeć, bo jak nie to jest histeria.
                              Ale to moje zdanie, u mnie się to sprawdza, ale jak ktoś nie wierzy w takie metody to nie ma co próbować, bo szybko zrezygnuje i tylko się dziecko nie potrzebnie spłacze do tego momentu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja