Dodaj do ulubionych

dopadla mnie chandra

14.12.06, 11:22
hej dziewczyny.... no i dopadla mnie, a juz tak dzielnie sie trzymalam.
niewiem moze to przez pogode, albo przez wczorajsze spotkanie znajomej, ktora
na pytanie od kiedy Damian chodzi uslyszala ze nie chodzi i zrobila
wielkie..NIEEEE a co mu jest?? wiem ze u nas prawie wszystko jest duzo
pozniej niz u zdrowych dzieci... i jeszcze martwie sie okropnie bo zabki tez
mu nie rosna ma 16 miesiecy i dopiero 4 i dalszych ni widu ni slychu...
musialam sie Wam wyzalic....
Obserwuj wątek
    • mamakajetana Re: dopadla mnie chandra 14.12.06, 23:34
      witam Cię serdecznie, jak mnie takie sytuacje denerwują!!!Pewnie - super jest jak rodzi się zdrowe, rumiane dzieciątko ale oczywiście jeżeli kogoś osobiście nie dotknie, nie spotka to co NAS to traktuje taką "nowinę" jako sensację, wiadomość do przekazania jako plotkę.Wiesz co może zabrzmi to prosto ale NIE PRZEJMUJ SIĘ, bądź ponad to.Rozumiem jak się czujesz, i mnie dopada chandra i tzw. dół.Damian będzie miał swój czas i zacznie chodzić.Kajetan do tej pory jak biegnie to wszyscy oglądają się bo jego ruchy przypominają ruchy dziecka, które dopiero zaczęło chodzić.Moja rada: jak najmniej mówić znajomym, których dzieci są zdrowe (jeżeli to możliwe ozywiście), wiem jedno nikt nie zrozumie Ciebie jeżeli nie przeszedł tego co Ty, nawet nie ma prawa mówić, że Ciebie rozumie, bo co taka osoba może widzieć.A to do Twojej znajomej: "może trochę więcej ogłady!!!"Asia.P.S. mam nadzieję,że dobrze zrozumiecie to co napisałam - zdenerwowałam się okropnie.
      • malamegi.b Re: dopadla mnie chandra 15.12.06, 11:14
        hej! dzis juz mi lepej, wiec nabralam dystansu to tej sprawy. znajoma mam za
        przeproszeniem gdzies bo jej najwiekszy problem to czy dobra bluzeczke dobrala
        do spodniczki. co ona wie o zyciu.... ale rozumiecie musialam sie wyzalic bo
        juz sie nazbieralo we mnie... ja tez poza najblizsza rodzina i przyjaciolmi nie
        rozpowiadam o chorobie Damiana. ciesze sie dziewczyny, ze mamy to forum, bo
        choc wirtualnie znajdujemy bratnia dusze! pozdrawiam i dzieki !
        • anka723 Re: dopadla mnie chandra 16.12.06, 18:34
          ja też mam takie dni, w których zabiłabym wszystkich którzy patrzą na moją
          Zsię, czasami jest tak znajoma urodziła wcześniej niż ja i chwali się " moja
          mała to miała 9 miesięcy i już biegała, a jak miała 10 to już mówiła mama,
          baba, tata a twoja nie chodzi nie mówi szkoda " ale mam to w nosie, losu i tak
          nie zmienię więc szkoda mojego zdrowia.
          Też bardzo się ciesze że jest to forum na którym można dać upust emocjom
          Pozdrawiamy Anka i Zosia
          • teletombola1 Re: dopadla mnie chandra 17.12.06, 23:30
            Też nieraz mam takie dni, a najgorzej było na początku zaraz jak Ania się
            urodziła. Teraz oswoiłam się z tą myślą, staram się cieszyć każdym dniem, bo
            mówcie co chcecie, ale pewnie same to wiecie. Pobyt w szpitalu z dzieckiem to
            jest dopiero szkoła życia. Jak się patrzy na cierpienie swojego dziecka, innych
            dzieci... A jeszcze kilka lat temu była pewna sytuacja, w której stwierdziłam,
            że ja to bym nie przeżyła, gdyby moje dziecko miało mieć wenflon w głowie. Ale
            życie kopie nas po dupie i jakoś z uśmiechem na twarzy idzie się dalej.
            I tak jak malamegi pisała o tych problemach dopasowania bluzeczki do spódniczki
            to ja też mam takie znajome (kiedys przyjacółki), których świat kręci się wokół
            ciuchów - teraz nawet nie chce mi się gadać z nimi, bo właśnie nie ma nic
            bardziej wkurzająego jak "rozumiem Cię", a tak naprawdę guzik rozumie i ma siano
            w głowie.
            Ja też się cieszę, że tu jesteście i że mam z kim pogadać, kto dokładnie wie o
            czym mówię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka