Dodaj do ulubionych

bialy nalot na języku

07.06.07, 07:12
kilka dni temu u mojej 16-miesięcznej córeczki zauważylam na języku bialy
nalot,ma on postać grudki.wczoraj byl tym pokryty prawie caly język.czy to są
może pleśniawki?czy konieczna jest wizyta u pediatry i czy może to być
przyczyną braku apetytu u dziecka?skad to się wzięlo?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: bialy nalot na języku 07.06.07, 13:08
      to sa wlasnie plesniawki i powoduje utrate apetytu bo dziecko po prostu boli
      buzia.To od tego ze dzieci biora do buzi rozne rzeczy no i matki oblizuja
      dzieciom smoczki czy lyzeczki podczas karmienia co prowadzi pozniej do rozwoju
      prochnicy niestety.
      • blueluna Re: bialy nalot na języku 07.06.07, 14:43
        >To od tego ze dzieci biora do buzi rozne rzeczy no i matki oblizuja
        > dzieciom smoczki czy lyzeczki podczas karmienia

        Absolutna nieprawda.
        Mikroorganizmy ktore dostaja sie do buzi dziecka podczas normalnych zachowan -
        typu pakowanie wszystkiego do buzi czy kontakt ze slina matki - w zadnym razie
        nie prowadzi do powstania plesniawek.
        To sposob na zasiedlenie ukladu pokarmowego fizjologiczna flora.
        Skads ja dziecko musi wziac.
        Jakos wsrod zwierzat czy ludzi zyjacychw sposob chocby w miare naturalny nie ma
        epidemii plesniawek - w odroznieniu od dzieci chowanych "pod kloszem".

        Plesniawki to wynik nadkazenia sluzowki buzi pewnym gatunkiem grzyba - zyje on
        w kazdym czlowieku. I dopiero pewne okolicznosci powoduja jego nadmierny
        rozrost - oslabienie odpornosci, antybiotykoterapie, zla dieta. U malenkich
        dzieci plesniawki powstaja w czasie gdy tworzy sie dopiero wlasciwa flora
        jelitowa. Latwo je wtedy zwalczyc, nie nawracaja.
        Gdy pojawiaja sie pozniej, gdy sa uparte, nie daja sie zwalczyc - swiadcza
        najczesciej o powaznie zaburzonej calej florze jelitowej.
        • kasiak37 blueluna 07.06.07, 20:23
          niestety Ty nie masz racji...
          poczytaj prosze:)
          www.maluchy.pl/zdrowie_i_pielegnacja_dziecka/porada.php3?dzial=13&pod=4&ppod=ple%B6niawki&next=1
          • blueluna Re: blueluna 11.06.07, 06:36
            No i do czego ten link mial mnie przekonac, bo nie wiem?
            Po pierwsze - rozroznij, prosze dwie sprawy.
            Plesniawki u noworodka (o ktorych pisze ta pani) i plesniawki u dziecka 16
            miesiecznego.
            Bezposrednia przyczyna choroby jest ta sama - konkretny drozdzak.
            Ale podstawy zupelnie inne.
            Noworodek nic nie bierze do buzi - poza smoczkiem i paluszkiem ewentualnie oraz
            biustem mamy.
            A zle warunki higieniczne moga byc przyczyna calosciowego zaniedbania dziecka i
            obnizenia jego odpornosci.
            U noworodka dopiero tworzy sie flora ukladu pokarmowego, bardzo latwo ja
            zachwiac, bardzo latwo o nadkazenia. Odpornosc tez jest kiepska.
            Dlatego u noworodkow plesniawki sa tak czeste. Ale przy wlasciwym postepowaniu
            szybciutko sie lecza.

            U dziecka poltorarocznego plesniawki nie sa juz sprawa tak oczywista - swiadcza
            juz o powazniejszym problemie. Bo dziecko w tym wieku powinno miec juz od dawna
            dobrze dzialajaca flore jelitowa, odpornosc tez powinno miec spora.
            Skoro plesniawki sie pojawily oznacza to ze jednak nie wszystko jest tak jak
            powinno.
            I nie ma to nic wspolnego z wkladaniem sobie roznych rzeczy do buzi - bo po
            pierwsze - niewiele na zabawkach jest zarodnikow candidy jelsi wogole jakies sa
            (za to jest ich pelno wewntrz organizmu dziecka) - a po drugie - przy wlasciwym
            ukladzie odpornosciowym i sprawnie dzialajacej florze nie dochodzi do takich
            nadkazen. Inaczej kazde wziecie przez dziecko czegokolwiek do buzi konczyloby
            sie ciezka infekcja - bo akurat bakterii i wirusow to wokol dziecka nie brakuje.
    • mikolaj_danko Re: bialy nalot na języku 10.06.07, 23:15
      Prawdopodobnie są to pleśniawki i mogą być przyczyną zmniejszenia apetytu - mała poprostu ma prawo odczuwać ból, czy pieczenie przy jedzeniu. Pokaż małą lekarzowi, pewnie będzie wskazane leczenie miejscowe którymś z preparatów przeciwgrzybiczych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka